Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Podatek a rower

88 views
Skip to first unread message

Jacek Stawicki

unread,
Apr 22, 2008, 11:46:57 AM4/22/08
to
Witam wszystkich,
Zastanawiam sie czy w Polsce istnieje jakiekolwiek wsparcie dla ideii
rowerowania wiazacej sie
z szerokopojetymi ulgami podatkowymi!?

Dla zobrazowania podam przyklad UK gdzie istnieje program "Ride2Work",
ktory polega na tym,
ze pracodawca kupuje rower dla pracownika. W wyniku takiego zakupu
zarowno pracodawca
jak i pracownik moze zaoszczedzic lacznie do okolo 50% ceny roweru (to
tak w skrocie, by nie
zaciemniac tematu).

Jesli ktos ma jakies informacje na temat istniejacych programow lub
takich, ktore
byly lub sa planowane, to poprosze o informacje.


Pozdrawiam

QRT

unread,
Apr 22, 2008, 1:40:36 PM4/22/08
to
Jacek Stawicki wrote:

> Witam wszystkich,
> Zastanawiam sie czy w Polsce istnieje jakiekolwiek wsparcie dla ideii
> rowerowania wiazacej sie
> z szerokopojetymi ulgami podatkowymi!?
>
> Dla zobrazowania podam przyklad UK gdzie istnieje program "Ride2Work",

U nas pracodawcy mają tylko program Work4Free, tak że ledwo na części
wystarczy. Ewentualnie Work4Food.
--
Pozdro.
QRT

poncki[LUB]

unread,
Apr 22, 2008, 1:58:34 PM4/22/08
to
On 22 Kwi, 19:40, QRT <gruby2002WYTNI...@wp.pl> wrote:

> U nas pracodawcy mają tylko program Work4Free, tak że ledwo na części
> wystarczy. Ewentualnie Work4Food.

Pierwszym podstawowym programem jest Work4Zus.

pozdr.
Pawel


Tomasz Pyra

unread,
Apr 22, 2008, 4:05:03 PM4/22/08
to
Jacek Stawicki pisze:

> Witam wszystkich,
> Zastanawiam sie czy w Polsce istnieje jakiekolwiek wsparcie dla ideii
> rowerowania wiazacej sie
> z szerokopojetymi ulgami podatkowymi!?

No nie musimy płacić podatku drogowego ;)

> W wyniku takiego zakupu
> zarowno pracodawca
> jak i pracownik moze zaoszczedzic lacznie do okolo 50% ceny roweru (to
> tak w skrocie, by nie
> zaciemniac tematu).

Ulgi podatkowe na takie cele to IMO nie jest dobry pomysł.
Prawda jest taka że w tym kraju rowerem do pracy się nie jeździ, nie ze
względu na cenę roweru.

Społeczeństwo mamy niezbyt zamożne (w porównaniu z zachodem), a jednak
idea taniej komunikacji rowerowej tu nie chwyta, więc to nie o pieniądze
chodzi.
Nawet jak korki wymuszą żeby przesiąść się na jednoślad, to będzie to
raczej skuter spalinowy niż rower.

Ja tam do pracy staram się jeździć, znam parę osób które też jeżdżą, ale
tak czy siak to nadal są jakieś ułamki tych kilometrów robionych
samochodami i komunikacją publiczną.

Saurus

unread,
Apr 22, 2008, 4:23:29 PM4/22/08
to
Bo to tak naprawdę jest zmiana całego stylu życia. Zbyt wygodnie jest
ludziom nawet w zatłoczonej komunikacji miejskiej żeby spróbować tak
dużych zmian. To nie jest tylko przesiadka z jednego środka transportu
na inny. Szkoda że mało kto widzi że to zmiana na lepsze ;)

simon921

unread,
Apr 22, 2008, 5:09:55 PM4/22/08
to
Jacek Stawicki <jst...@gazeta.pl> napisał(a):

> Witam wszystkich,
> Zastanawiam sie czy w Polsce istnieje jakiekolwiek wsparcie dla ideii
> rowerowania wiazacej sie
> z szerokopojetymi ulgami podatkowymi!?

U pracodawca niedawno zastosował zasadę BikeOut i zakazał trzymania rowerów w
budynku...

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jan Cytawa

unread,
Apr 23, 2008, 4:50:42 AM4/23/08
to
Jacek Stawicki napisał:

> Witam wszystkich,
> Zastanawiam sie czy w Polsce istnieje jakiekolwiek wsparcie dla ideii
> rowerowania wiazacej sie
> z szerokopojetymi ulgami podatkowymi!?

Wiecej niz ewentualna ulga zaoszczedzisz jak bedziesz po prostu jezdzil
rowerem do pracy. Oczywiscie nie mowie o przypadkach ektremalnych gdy
do pracy jest endziesiat kilomerow :)

Jan Cytawa

Coaster

unread,
Apr 23, 2008, 5:38:46 AM4/23/08
to

Ja jezdzilem przy niecalych erdziestu w jedna strone - przy oszczednosci
na dojazdach traci sie niestety na czasie - trzeba wybierac - wiecej
czasu w domu po racy czy tania jazda ;-)
No i zawsze jednak jest chec 'przycisniecia' na trasie co moze dodatkowo
wplynac na chec robienia czegokolwiek w domu'po robocie'...
--

PoZdR
----
"Wolnosc jest stanem umyslu"

TomaszB

unread,
Apr 24, 2008, 5:10:16 AM4/24/08
to
Coaster pisze:

> Ja jezdzilem przy niecalych erdziestu w jedna strone - przy oszczednosci
> na dojazdach traci sie niestety na czasie - trzeba wybierac - wiecej
> czasu w domu po racy czy tania jazda ;-)
> No i zawsze jednak jest chec 'przycisniecia' na trasie co moze dodatkowo
> wplynac na chec robienia czegokolwiek w domu'po robocie'...

Lepiej przyciskać w drodze do roboty:)
W moim przypadku do pracy mam 4km, śmigam rowerem. Jak nie ma pogody, to
kolega zajeżdża. przy 4 km różnica w czasie jest prawie żadna, zwłaszcza
że po drodze kilka świateł i kilka skrótów:)

Coaster

unread,
Apr 24, 2008, 7:04:17 AM4/24/08
to

Przy takej odlegosci w ogole bym nie mial watpliwosci. To jest odleglosc
nawet dla pieszego - 30 minut marszu. ;-)

marines

unread,
Apr 25, 2008, 5:26:27 PM4/25/08
to
ja mam do pracy prawie 13km - pół pod górkę, drugie pół z górki (spowrotem na
odwrót), ale połączenia autobusowe takie, że autobusem planowo to minimum 32
min (w tym przesiadka) a jeszcze muszę dojść na autobus 900m. Rowerkiem jak
ostro przyduszę to schodzę nieco poniżej pół godziny (wiem - to nie rewelacja
ale mam prawie 40 na karku). No i na autobus to muszę iść dokładnie na godzinę
odjazdu a rowerkiem to jak się wygrzebię to jadę. Tak, że jak tylko nie ma
śniegu, mrozu czy ulewy to ROWER RULEZ.

pozdrowionka

marines

Ryszard Mikke

unread,
Apr 28, 2008, 7:23:30 PM4/28/08
to
TomaszB <bre...@gazeta.pl> napisał(a):

Ja na 7.5km zwykle szybciej jestem w pracy rowerem, niż samochodem.
W korku, to wiadomo dlaczego :-)
A poza korkiem, to pracuje w centrum Warszawy i najbliższy darmowy parking
jest 10 minut piechotą od firmy i można spędzić 40 minut szukając miejsca...

Samochodem do roboty jeżdżę, jak muszę :-D

rmikke

0 new messages