Co może być przyczyną tak częstego pękania szprych i to tylko w tylnim kole
głównie po przeciwnej stronie wolnobiegu?
Jedna mi pękła po stronie wolnobiegu i nie mam zielonego pojęcia jak ja
założyć bez jego odkręcania.
Poradźcie coś proszę.
Koło nie było zbyt drogie, ale zrobiłem na nim już jakieś 3000km a szprychy
zawsze pękają mi przy samym końcu przed zgięciem do łebka.
Pozdrawiam
Szymekg
szprychy się nadwyrężyły od tego czasu jak przejechałeś trochę z kilkoma
urwanymi. będą pękać nadal. "bo to złe szprychy były". wymień wszystkie.
mi kiedyś popękały, w sumie to jeździłem na 18 z 36 szprych, dojechałem
do sklepu, kazałem wymienić, i co? i mimo, że poprzednie pękay od ok.
1000km, to teraz koło ma nabite 6000km i ani jednej urwanej szprychy...
> Jedna mi pękła po stronie wolnobiegu i nie mam zielonego pojęcia jak ja
> założyć bez jego odkręcania.
no bo go musisz odkręcić ;> po metody - patrz archiwum....
> Koło nie było zbyt drogie, ale zrobiłem na nim już jakieś 3000km a szprychy
> zawsze pękają mi przy samym końcu przed zgięciem do łebka.
ja miałem podobny przebieg. wymień. na jakieś normalne (od złotówki w
górę) szprychy - po odpowiednim zapleceniu - będzie się jeżdziło bez
problemów :) ja mam sapimy, zwyczajne, i działa koło pięknie, a miały
okazje i możliwości do urywania i pękania... ;)
--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]<kca...@tenzc.gro[read.wspok]>|sa---C++UL++++P+!wI?
<GG3211630>L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|=- Never underestimate the power of a small tactical nuclear weapon -=|
Pewnie źle dobrano dlugość szprych i teraz sie sypią. Wymień wszystkie i daj
do zaplotu fachowcowi...
Użytkownik "Szymekg" <szy...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cd0c6j$70q$1...@inews.gazeta.pl...
Nie martw się jak szprychy są kiepskie to będą pękać...ktoś tu już to
powiedział..I niekoniecznie te droższe są lepsze...Ja miałem założone takie
czarne cieńkie no i pękają dokładnie w tym samym miejscu co
twoje...Poszedłem więc do sklepu znanego w naszym mieście z niskich cen i
produktów gorszej jakości(taa i z tym bym polemizował:))Poprosiłem zestaw 36
szprych i jak mi taka czarna pęknie to wymieniam na te niby gorsze i od razu
jedną obok (wszystkich na raz nie wymienię bo nie umiałbym zapleść jeszcze
sam koła-w końcu rower mam od marca to niekoniecznie muszę zaraz umieć
zaplatać -chociaż z czasem pewnie i tej sztuki się nauczę)..Jeśli taka
cholera strzela mi od strony wolnobiegu na trasie to przygotowałem sobie
zestaw awaryjnych szprych na tamtą stronę(opiłowuje się główkę szprychy i
robi chaczyk tak żeby można ją było wsadzić od strony wolnobiegu bez jego
odkręcania i na takim wynalazku spokojnie można dojechać do domu a tu już
wymiana na normalną szprychę z główką...Do tego potrzebny jest specjalny
klucz który kupisz w rowerowym(kupiłem taki za 20 zł -bardzo fajny)...A jak
sam jeszcze nie odkręcałeś to przyda ci się ta wizyta w rowerowym bo przy
okazji zobaczysz jak oni tam w sklepie to robią.Jak chcesz przyoszczędzić na
baciku(który to też jest potrzebny do tej operacji) a masz stary łańcuch i
imadło(no ja akurat te dwie rzeczy miałem w piwnicy)to zakładasz łańcuch na
zębatki,ściskasz końce łańcucha i można odkręcać...
Mi szprychy zaczęły pękać po jakiś 2000 km no ale nie dość że ważę to bywa
że jeżdżę po miejscach w których raczej moim rowerem nie powinno się jeździć
ale lubiem:)...więc szprychy zmieniam i siem nie przejmuje już nie liczę ile
mi zostało ale niewiele tych czarnych jest jeszcze do wymiany...
Pozdrawiam Frasio
A może za słabo? Jak pierwszy raz się bawiłem w centrowanie koła to
miałem tak samo. Na kilkunastokilometrowej trasie po asfalcie potrafilo
polecieć 3-4 szprychy. Później wymieniłem wszystkie (pierwsze zaplecenie
koła zajęło mi chyba z pół dnia) ale problem nie zniknął, więc szukałem
dalej przyczyny. Gdzieś w necie trafiłem na info, że jeśli szprychy są
zbyt słabo naciągnięte to w czasie jazdy mocno pracują i szybko
pękają - dociągnąłem więc szprychy mocniej i... od tamtego czasu nie
pękła mi ani jedna :)
Pozdrawiam,
Marcin