Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[Tech] Od czego mogą się łamać szprychy.

808 views
Skip to first unread message

Szymekg

unread,
Jul 13, 2004, 6:06:25 AM7/13/04
to
Pękła pierwsza, myślę sobie najlepszym się zdarza, druga trzecia, nauczę się
zmieniać szprychy, ale przy dziesiątej i kolejnej, gdzie już straciłem
rachubę zacząłem się martwić. Co się dzieje. Nie dawno centrowałem koło,
może niektóre za mocno naciągnąłem, czasem jeżdżę dość szybko po niezbyt
równych leśnych ścieżkach, ale od czasu gdy po 60 kilometrowej wyprawie na
równym asfalcie wyjąłem z koła 4 złamane szprychy to tego już zupełnie nie
rozumiem.

Co może być przyczyną tak częstego pękania szprych i to tylko w tylnim kole
głównie po przeciwnej stronie wolnobiegu?

Jedna mi pękła po stronie wolnobiegu i nie mam zielonego pojęcia jak ja
założyć bez jego odkręcania.

Poradźcie coś proszę.

Koło nie było zbyt drogie, ale zrobiłem na nim już jakieś 3000km a szprychy
zawsze pękają mi przy samym końcu przed zgięciem do łebka.

Pozdrawiam
Szymekg


Witold Władysław Wojciech Wilk

unread,
Jul 13, 2004, 6:09:44 AM7/13/04
to
Szymekg do pl.rec.rowery napisał(a):

> Pękła pierwsza, myślę sobie najlepszym się zdarza, druga trzecia, nauczę się
> zmieniać szprychy, ale przy dziesiątej i kolejnej, gdzie już straciłem
> rachubę zacząłem się martwić. Co się dzieje. Nie dawno centrowałem koło,
> może niektóre za mocno naciągnąłem, czasem jeżdżę dość szybko po niezbyt
> równych leśnych ścieżkach, ale od czasu gdy po 60 kilometrowej wyprawie na
> równym asfalcie wyjąłem z koła 4 złamane szprychy to tego już zupełnie nie
> rozumiem.

szprychy się nadwyrężyły od tego czasu jak przejechałeś trochę z kilkoma
urwanymi. będą pękać nadal. "bo to złe szprychy były". wymień wszystkie.

mi kiedyś popękały, w sumie to jeździłem na 18 z 36 szprych, dojechałem
do sklepu, kazałem wymienić, i co? i mimo, że poprzednie pękay od ok.
1000km, to teraz koło ma nabite 6000km i ani jednej urwanej szprychy...

> Jedna mi pękła po stronie wolnobiegu i nie mam zielonego pojęcia jak ja
> założyć bez jego odkręcania.

no bo go musisz odkręcić ;> po metody - patrz archiwum....

> Koło nie było zbyt drogie, ale zrobiłem na nim już jakieś 3000km a szprychy
> zawsze pękają mi przy samym końcu przed zgięciem do łebka.

ja miałem podobny przebieg. wymień. na jakieś normalne (od złotówki w
górę) szprychy - po odpowiednim zapleceniu - będzie się jeżdziło bez
problemów :) ja mam sapimy, zwyczajne, i działa koło pięknie, a miały
okazje i możliwości do urywania i pękania... ;)

--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]<kca...@tenzc.gro[read.wspok]>|sa---C++UL++++P+!wI?
<GG3211630>L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|=- Never underestimate the power of a small tactical nuclear weapon -=|

Remek

unread,
Jul 13, 2004, 6:16:50 AM7/13/04
to
> Koło nie było zbyt drogie, ale zrobiłem na nim już jakieś 3000km a
szprychy
> zawsze pękają mi przy samym końcu przed zgięciem do łebka.

Pewnie źle dobrano dlugość szprych i teraz sie sypią. Wymień wszystkie i daj
do zaplotu fachowcowi...


Arek_xc

unread,
Jul 13, 2004, 7:09:03 AM7/13/04
to
ile wazysz?
mi w gorach przy 70km po kamiorach z mavica 221 zadna nie pekla :P
mam mach[36przod,pod tarcze, ale na vku smigam] i dt [32tyl]


Użytkownik "Szymekg" <szy...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cd0c6j$70q$1...@inews.gazeta.pl...

Frasio

unread,
Jul 13, 2004, 8:14:14 AM7/13/04
to
ale przy dziesiątej i kolejnej, gdzie już straciłem
> rachubę zacząłem się martwić.

Nie martw się jak szprychy są kiepskie to będą pękać...ktoś tu już to
powiedział..I niekoniecznie te droższe są lepsze...Ja miałem założone takie
czarne cieńkie no i pękają dokładnie w tym samym miejscu co
twoje...Poszedłem więc do sklepu znanego w naszym mieście z niskich cen i
produktów gorszej jakości(taa i z tym bym polemizował:))Poprosiłem zestaw 36
szprych i jak mi taka czarna pęknie to wymieniam na te niby gorsze i od razu
jedną obok (wszystkich na raz nie wymienię bo nie umiałbym zapleść jeszcze
sam koła-w końcu rower mam od marca to niekoniecznie muszę zaraz umieć
zaplatać -chociaż z czasem pewnie i tej sztuki się nauczę)..Jeśli taka
cholera strzela mi od strony wolnobiegu na trasie to przygotowałem sobie
zestaw awaryjnych szprych na tamtą stronę(opiłowuje się główkę szprychy i
robi chaczyk tak żeby można ją było wsadzić od strony wolnobiegu bez jego
odkręcania i na takim wynalazku spokojnie można dojechać do domu a tu już
wymiana na normalną szprychę z główką...Do tego potrzebny jest specjalny
klucz który kupisz w rowerowym(kupiłem taki za 20 zł -bardzo fajny)...A jak
sam jeszcze nie odkręcałeś to przyda ci się ta wizyta w rowerowym bo przy
okazji zobaczysz jak oni tam w sklepie to robią.Jak chcesz przyoszczędzić na
baciku(który to też jest potrzebny do tej operacji) a masz stary łańcuch i
imadło(no ja akurat te dwie rzeczy miałem w piwnicy)to zakładasz łańcuch na
zębatki,ściskasz końce łańcucha i można odkręcać...
Mi szprychy zaczęły pękać po jakiś 2000 km no ale nie dość że ważę to bywa
że jeżdżę po miejscach w których raczej moim rowerem nie powinno się jeździć
ale lubiem:)...więc szprychy zmieniam i siem nie przejmuje już nie liczę ile
mi zostało ale niewiele tych czarnych jest jeszcze do wymiany...
Pozdrawiam Frasio


Marcin Wieczorek

unread,
Jul 13, 2004, 8:50:09 AM7/13/04
to
Szymekg wrote:
> Pękła pierwsza, myślę sobie najlepszym się zdarza, druga trzecia, nauczę się
> zmieniać szprychy, ale przy dziesiątej i kolejnej, gdzie już straciłem
> rachubę zacząłem się martwić. Co się dzieje. Nie dawno centrowałem koło,
> może niektóre za mocno naciągnąłem,

A może za słabo? Jak pierwszy raz się bawiłem w centrowanie koła to
miałem tak samo. Na kilkunastokilometrowej trasie po asfalcie potrafilo
polecieć 3-4 szprychy. Później wymieniłem wszystkie (pierwsze zaplecenie
koła zajęło mi chyba z pół dnia) ale problem nie zniknął, więc szukałem
dalej przyczyny. Gdzieś w necie trafiłem na info, że jeśli szprychy są
zbyt słabo naciągnięte to w czasie jazdy mocno pracują i szybko
pękają - dociągnąłem więc szprychy mocniej i... od tamtego czasu nie
pękła mi ani jedna :)

Pozdrawiam,

Marcin

0 new messages