W dniu sobota, 28 grudnia 2013 11:34:25 UTC+1 użytkownik Ignac napisał:
> W dniu piątek, 27 grudnia 2013 22:35:11 UTC+1 użytkownik rmikke napisał:
>
> > Rozbierałem zespoloną i tam długość mufy suportowej nie jest jakimś
> >
> > wielkim problemem - jak jest za krótka, to się dodaje plastikową podkładkę,
> >
> > żeby się wszystko zgadzało (linię łańcucha i tak wyznacza długość osi korby).
>
> Ryszard nie irytuj się tak bardzo.
Ja? Ależ skąd. Ja jestem ciekaw, bo przymierzam się do rozbabrania
jednego suportu na kwadrat...
> Z tym co napisałeś zgoda,tylko jak przekładamy komponenty trekkingowe
> (zgroza!)do ramy szosowej.Natomiast jak robimy odwrotnie,czyli
> komponenty szosowe(również zgroza!) do ramy trekkingowej,to co,obcinamy
> po obu stronach szerszą mufę suportu trekkinga-na żądana szerokośc.
No fakt, za długiej mufy nie wyreguluje się podkładkami :D
> Ponadto,to co napisałeś wyżej o przerzutce przedniej 44/48 jest ok.
To akurat wiem - bo pięknie działa od trzech lat :D
> Regulacja długości suportu na kwadrat to upierdliwośc maksymalna,ale
> ja jeżdżę na takim,bo osiągam na nim bardzo duże przebiegi i nie wiem
> co to są problemy np. z luzami z takim wkładem.
Ale to się da regulować? W sensie czymś pokręcić i wydłuży się, lub skróci?
Bo wydawało mi się, że można tylko dobrać odpowiednią oś. I że przed zmianą
na zespolony suport tarcze mi odstawały tyli kawał od suportu, bo mi wsadzili
przydługą oś suportu, żeby się linia łańcucha zgadzała.