Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Lekki rower dla seniora - składak, jubilat

529 views
Skip to first unread message

Krastiu

unread,
Oct 8, 2015, 8:03:57 AM10/8/15
to
Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.
Coś takiego jak składak albo Jubilat (trochę większe koła niż w składaku).
Może są jakieś składaki z ramą aluminiową. Widziałem coś z Chin ale to no
name i nie wiem jak z jakością.
Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych zajęć
nie należy.


Ignac

unread,
Oct 8, 2015, 10:07:17 AM10/8/15
to
W dniu czwartek, 8 października 2015 14:03:57 UTC+2 użytkownik Krastiu napisał:
> Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.

To szukasz dwóch różnych rowerów!

ToMasz

unread,
Oct 8, 2015, 11:30:23 AM10/8/15
to
W dniu 08.10.2015 o 14:03, Krastiu pisze:
11.5kg za 1300zł pasuje? Ale rama męska koła 28. na damskiej - około 800
gram więcej. składaki aluminowe są, ale nie są lekkie.

ToMasz

PeJot

unread,
Oct 8, 2015, 12:43:39 PM10/8/15
to
W dniu 2015-10-08 o 14:03, Krastiu pisze:
> Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.

Sprzeczność. Albo tanio, albo lekko, choć przy składaku też nie za bardzo.

> Coś takiego jak składak albo Jubilat (trochę większe koła niż w składaku).
> Może są jakieś składaki z ramą aluminiową. Widziałem coś z Chin ale to
> no name i nie wiem jak z jakością.
> Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych
> zajęć nie należy.

Akurat pomiędzy składakiem, nawet drogim a przeciętnym rowerem nie
składanym jakiejś dużej różnicy w wadze nie będzie.

Ułatwić wyciąganie z piwnicy można robiąc podjazd choćby z desek na
schodach.


--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

Krastiu

unread,
Oct 9, 2015, 4:51:40 AM10/9/15
to

> Akurat pomiędzy składakiem, nawet drogim a przeciętnym rowerem nie
> składanym jakiejś dużej różnicy w wadze nie będzie.
>
> Ułatwić wyciąganie z piwnicy można robiąc podjazd choćby z desek na
> schodach.

deski w piwnicy, w bloku, 4m długości?
kurcze to co tu zrobić? Rower na klatce - odpada. Przed blokiem stawiać i
przykrywać jakąś folią?

atm

unread,
Oct 9, 2015, 7:12:20 AM10/9/15
to
No ale ile chcesz wyciagnac na jego wadze w stosunku do standardowego?
Kilogram? To chyba nie jest wielkosc, ktora calkowicie odmienia jakosc
wyciagania roweru z piwnicy... Przy mocniejszym odchudzaniu cena zaczyna
rosnac wykladniczo i robi sie z tego rower "niedopiwnicy".

rmikke

unread,
Oct 9, 2015, 1:27:23 PM10/9/15
to
Stridę pewnie spokojnie można trzymać w mieszkaniu i znosić,
ale to też nie jest tanie rozwiązanie.

@Krastiu: A mieszkanie? Siódme piętro bez windy, czy jak?

Bo jakbym ja miał za każdym razem ganiać do piwnicy
i wyciągać stamtąd rower, to na pewno nie chciałoby mi się
codziennie go używać...

Jacek

unread,
Oct 9, 2015, 3:12:16 PM10/9/15
to
W dniu 2015-10-08 o 14:03, Krastiu pisze:
Dobrze Ci radzą, żeby dać deski na schody. Deski be? daj pasek z płyty
OSB. Druga sprawa, to wybór. Wolisz rower 18 kg za 300 zł, czy 13 kg za
1300 zł?
Licząc używanie roweru przez 3 lata, codziennie, wychodzi 1 zł z dzień.
Ja bym się zgodził na noszenie 5 kg więcej za 1 zł.
Jacek

Ignac

unread,
Oct 9, 2015, 5:26:24 PM10/9/15
to
W dniu piątek, 9 października 2015 10:51:40 UTC+2 użytkownik Krastiu napisał:

> deski w piwnicy, w bloku, 4m długości?
> kurcze to co tu zrobić?

Nie kupować żadnego, bo wysiłek jazdy na rowerze jest n x większy od
wysiłku związanego z wynoszeniem roweru z piwnicy.
W jeździe na rowerze, są momenty kiedy nie trzeba kręcić, ale zaraz
potem pojawi się np. podjazd i co wtedy zrobi senior?
Kłopot jeszcze większy!


atm

unread,
Oct 9, 2015, 5:42:01 PM10/9/15
to
Wozic deske ze soba? ;]

Ignac

unread,
Oct 9, 2015, 5:56:58 PM10/9/15
to
Może przyczepkę z deskami, ale za to dyskretnie podczepioną na holu sztywnym

blount

unread,
Oct 9, 2015, 6:26:49 PM10/9/15
to
On Thursday, October 8, 2015 at 2:03:57 PM UTC+2, Krastiu wrote:
> Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.

A czemu nie kupisz po prostu wigry 3? IMHO kłopot z wyciąganiem roweru z piwnicy
wiąże się raczej z jego gabarytami, a nie wagą. Poza tym po co chować do piwnicy?
Ja też bym raczej nie jeździł rowerem, gdybym musiał codziennie to robić.

Pozdr,
J

mbut

unread,
Oct 10, 2015, 1:39:30 AM10/10/15
to
W dniu 09.10.2015 o 21:12, Jacek pisze:
Głupia rada z deskami, lepszych pomysłow nie macie?

borsuk

unread,
Oct 10, 2015, 2:52:31 AM10/10/15
to
W dniu 2015-10-08 o 14:03, Krastiu pisze:
Lekki składak to może być Dahon, ale koła tylko 20". Waga ok. 12 kg
Da się na czymś takim jeździć, kiedyś próbowałem. Używany możesz
namierzyć poniżej 1000 zł.
Piwnica, z której nie kradną rowerów to skarb, korzystaj, jak możesz.
Jest regułą, że na takie pytania zawsze pierwsi odpowiadają mieszkający
w prywatnych willach, albo na parterze :) , a także osiłki, starające
się udowodnić, że dla seniora (szczególnie po zawale) będzie bardzo
zdrowe wnoszenie roweru na czwarte piętro :)

Crimi

unread,
Oct 10, 2015, 3:22:28 AM10/10/15
to
W dniu 2015-10-10 o 08:52, borsuk pisze:
> W dniu 2015-10-08 o 14:03, Krastiu pisze:
>> Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.
>> Coś takiego jak składak albo Jubilat (trochę większe koła niż w
>> składaku).
>> Może są jakieś składaki z ramą aluminiową. Widziałem coś z Chin ale to
>> no name i nie wiem jak z jakością.
>> Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych
>> zajęć nie należy.

A jakby przymocować przy schodach i poręczy taki
mini ceownik taki tylko żeby opona się toczyła ?
Mnie z piwnicy ukradli dwa rowery mój i dziecka,
tak że zazdroszczę Ci bezpiecznej piwnicy.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 10, 2015, 9:53:04 AM10/10/15
to
In article <56165ba9$0$615$6578...@news.neostrada.pl>,
W zasadzie to juz wszytsko zostalo powiedziane.
Ciezki skladak to powyzej powiedzmy 14 kg. Lekki - ponizej 10kg.
Te lekkie sa drogie i bardzo drogie niestety.
Ja kiedys kupilem niedrogo Dahona Presto. Wazyl kolo 11 kg.
Ale wkrotce wymienilem opony na BigApple (bo komfort jazdy wzrasta),
pedaly z plastikowych na metalowe, suport na zintegrowny, siodelko na
lepsze, no i waga wzrosla. Nie mowiac o tym, ze kosztowalo to mnie
jakies 600zl ekstra...
Generalnie za 12-13 kg Dahona (np. Curves), z piasta wielobiegowa (3
biegi sa optymalne na miasto), takiego od razu do jazdy, zaplacisz, jak
poszukasz, okolo 2000zl.
Kol. Ozieblo ujezdza skladaka Cyco (marketowy niemiecki) ktory wazy 2-3
kilo wiecej, ale kosztuje 600zl.
Z kolei firmowe skladaki wazace 10kg kosztuja powyzej 3000zl.

Patrzac z punktu widzenia emeryta, wyciagajacego rower z domu bez windy,
niska waga jest b. istotna. Probowalem 'sprzedac' swojego dahona matce,
i ta waga ja przerastala.

Ona jezdzi na zwyklym Wigry 3, bez blotnikow i bez przerzutek. Taki
rower wazy ponizej 10kg i kosztuje pewnie z 50-100zl.
Jubilat bedzie znacznie ciezszy.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 10, 2015, 9:55:16 AM10/10/15
to
In article <mvacjc$7kk$1...@node2.news.atman.pl>,
borsuk <borsu...@aster.pl> wrote:

> W dniu 2015-10-08 o 14:03, Krastiu pisze:
> > Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.
> > Coś takiego jak składak albo Jubilat (trochę większe koła niż w składaku).
> > Może są jakieś składaki z ramą aluminiową. Widziałem coś z Chin ale to
> > no name i nie wiem jak z jakością.
> > Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych
> > zajęć nie należy.
> >
> >
> Lekki składak to może być Dahon, ale koła tylko 20".
A niby dlaczego?
Ja mam Presto, kola 16" sa ok.
Podobne maja Bromptony.

> Waga ok. 12 kg
> Da się na czymś takim jeździć, kiedyś próbowałem. Używany możesz
> namierzyć poniżej 1000 zł.
Ale raczej nie z przerzutka w piascie.

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 10, 2015, 9:57:55 AM10/10/15
to
In article <76d0610c-a2db-46d5...@googlegroups.com>,
Ignac <smak8...@gmail.com> wrote:

> bo wysiłek jazdy na rowerze jest n x większy od
> wysiłku związanego z wynoszeniem roweru z piwnicy.
> W jeździe na rowerze, są momenty kiedy nie trzeba kręcić, ale zaraz
> potem pojawi się np. podjazd i co wtedy zrobi senior?
> Kłopot jeszcze większy!

No wlasnie nie.
Wolna jazda na rowerze nie sprawia wysilku.
A podniesienie ciezkiego roweru nawet na wysokosc kilku-kilkunastu
stopni moze okazac sie ponad sily.
--
TA

PeJot

unread,
Oct 10, 2015, 10:54:13 AM10/10/15
to
W dniu 2015-10-10 o 15:57, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Wolna jazda na rowerze nie sprawia wysilku.
> A podniesienie ciezkiego roweru nawet na wysokosc kilku-kilkunastu
> stopni moze okazac sie ponad sily.

Skoro tak, to poza rowerem jest jeszcze sporo innych rodzajów aktywności
fizycznej.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 10, 2015, 12:23:00 PM10/10/15
to
In article <mvb8qk$3e1$2...@node1.news.atman.pl>,
PeJot <PeJot_sl...@nigdzie.pl> wrote:

> W dniu 2015-10-10 o 15:57, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > Wolna jazda na rowerze nie sprawia wysilku.
> > A podniesienie ciezkiego roweru nawet na wysokosc kilku-kilkunastu
> > stopni moze okazac sie ponad sily.
>
> Skoro tak, to poza rowerem jest jeszcze sporo innych rodzajów aktywności
> fizycznej.

Ale dlaczego odmawiasz seniorom prawa do rowerowania?
--
TA

PeJot

unread,
Oct 10, 2015, 1:11:47 PM10/10/15
to
W dniu 2015-10-10 o 18:22, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>> Skoro tak, to poza rowerem jest jeszcze sporo innych rodzajów aktywności
>> fizycznej.
>
> Ale dlaczego odmawiasz seniorom prawa do rowerowania?

Niczego nikomu nie odmawiam a proponuję, a to różnica. Swoją drogą rower
nie jest najłaskawszy dla kolan i kręgosłupa, a to dla seniora może mieć
znaczenie.

ToMasz

unread,
Oct 10, 2015, 4:25:46 PM10/10/15
to

>> Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych zajęć
>> nie należy.
> W zasadzie to juz wszytsko zostalo powiedziane.
> Ciezki skladak to powyzej powiedzmy 14 kg. Lekki - ponizej 10kg.
(...)
> Ona jezdzi na zwyklym Wigry 3, bez blotnikow i bez przerzutek. Taki
> rower wazy ponizej 10kg i kosztuje pewnie z 50-100zl.
na moje oko ściemniasz, albo wagę masz popsutą

rama alu 3b:
http://www.romet.pl/Rower,WIGRY_3,10,480,13819,2014.html (14.8kg)

stare wigry, stal, 1 bieg
http://www.encyklopediarowerowa.pl/wigry.html (15.0kg)

co do dahona to znalazłem ten sam model 20 cali 7b który waży 12.0 kg i
12.4kg. To niestety chyba tzw waga katalogowa, bez pedałów a może i
siodła. jeszcze ciekawsze znalezisko:

to dahon na kołach 26 cali ważący 12.4kg.
http://www.k2rowery.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=191:skadak-dahon-jack&catid=63:ramy-rowerowe&Itemid=88

Trudno mi w tą wagę uwierzyć. Ja poskładałem rower który waży mniej, ale
trzeba było naprawdę brać pod uwagę ciężar każdego elementu. to nie
chodzi o ramę, taki wielki przedmiot, ale o chwyty, na których "urywam"
50gramów, pedały, opony!. A tu nagle widzę (porównuje) stalowy widelec,
rama z jakimś mechanizmem składającym, podstawowe komponenty i rower
jest cięższy od mojego o niecały kilogram? Albo to ich aluminium jest
jakieś super hiper i shimano im do pięt nie dorasta, albo jest jakaś
inna przyczyna lekkości tych rowerów. jak mi się w serwisie pojawi dahon
to go sobie zważę i napisze tutaj ile wyszło
ToMasz

ToMasz

unread,
Oct 10, 2015, 4:33:41 PM10/10/15
to

> to dahon na kołach 26 cali ważący 12.4kg.
a na tej stronie "utył" do 12.9
http://www.foldingbike20.com/dahon-jack-d7-review/

ToMasz

Krastiu

unread,
Oct 11, 2015, 4:53:24 AM10/11/15
to
> A jakby przymocować przy schodach i poręczy taki
> mini ceownik taki tylko żeby opona się toczyła ?
> Mnie z piwnicy ukradli dwa rowery mój i dziecka,
> tak że zazdroszczę Ci bezpiecznej piwnicy.

Myślałem o ceowniku ale ... jak to zamocować do ściany, podłogi?

PeJot

unread,
Oct 11, 2015, 6:03:47 AM10/11/15
to
W dniu 2015-10-10 o 14:46, Krastiu pisze:
Wystarczą 2 wkręty wkręcone w dyble, na początku i na końcu. Dyble można
wpuścić w wierzchołki schodów.

tade...@poczta.onet.pl

unread,
Oct 11, 2015, 8:18:23 AM10/11/15
to
kup seniorowi kijki do chodzenia . Odpadnie problem wynoszenia roweru z piwnicy. Ile ten senior ma lat?

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 11, 2015, 4:08:52 PM10/11/15
to
Krastiu pisze:
> Szukam jakiegoś lekkiego i niedrogiego roweru dla seniora.

Titus mnie zacytowal. Tez jestem seniorem (65 lat) i duzo jezdze
rowerem, zwlaszcza po miescie. Zdecydowalem sie na skladak Cyco 20"
(wystepuje pod roznymi nazwami: MIFA, CURTIS a nawet SCOTT) z 3-biegowym
Nexus 3 Shimano. Faktycznie dalem niewiele, bo niecale 600 zl. Za nowy.
Ale mialem troche problemow, zwlaszcza z kolumna kierownicy. Wazy ok. 14
kg. Trzymam go na klatce schodowej lub w piwnicy i codziennie wyciagam.
Nie ma z tym problemow. Uwazam ze do mojej jazdy (ciasny Krakow,
stosunkowo niewielkie odcinki typu 3-5 km, duzo manewrowania) jest idealny.

Niezle prezentuje sie nowy Wigrys 3 i Kross Flex. Oba z Nexusem 3. Ceny
katalowgowe ok. 1200-1300 zl, ale mozna wyhaczyc duzo taniej na allegro
lub OLX.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 12, 2015, 4:58:53 PM10/12/15
to
In article <mvbgsh$cgr$1...@node2.news.atman.pl>,
PeJot <PeJot_sl...@nigdzie.pl> wrote:

> W dniu 2015-10-10 o 18:22, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> >> Skoro tak, to poza rowerem jest jeszcze sporo innych rodzajów aktywności
> >> fizycznej.
> >
> > Ale dlaczego odmawiasz seniorom prawa do rowerowania?
>
> Niczego nikomu nie odmawiam a proponuję, a to różnica. Swoją drogą rower
> nie jest najłaskawszy dla kolan i kręgosłupa, a to dla seniora może mieć
> znaczenie.
> >
No, ale to zalezy od intesywnosci.
Znam seniorow 80+, a nawet 85, ktorzy sa calkiem aktywni fizycznie,
jezdza na rowerze, na nartach, biegaja, nordic walkinguja...
Ale niestety, wlasnie jednirazowe podniesienie 10kg jest dla nich trudne.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 12, 2015, 5:01:22 PM10/12/15
to
In article <9b2d5081-d5fb-4790...@googlegroups.com>,
tade...@poczta.onet.pl wrote:


> kup seniorowi kijki do chodzenia . Odpadnie problem wynoszenia roweru z
> piwnicy. Ile ten senior ma lat?
A jakie to ma znaczenie?
To ze ktos ma klopoty z podniesieniem 10kg, nie oznacza ze ma rezygnowac
z rowerowania (bo to zupelnie inne aktywnosci).
--
TA

Krycha

unread,
Oct 12, 2015, 5:06:06 PM10/12/15
to
W dniu 2015-10-09 o 09:03, Krastiu pisze:
Nasza spółdzielnia, podczas malowania klatek schodowych,
wylała wąską pochylnię po schodach piwnicznych (15 cm), dla prowadzenia
rowerów.
W ten sposób można było wyrzucic deskę, która słuzyła do tego samego
celu, ale była mnie bezpieczna.

Krycha.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 12, 2015, 5:20:02 PM10/12/15
to
In article <mvbs4b$n6i$1...@dont-email.me>,
ToMasz <tom...@poczta.fm.com.pl> wrote:

> >> Czemu lekki? Bo codzienne wyciąganie z piwnicy po schodach do miłych zajęć
> >> nie należy.
> > W zasadzie to juz wszytsko zostalo powiedziane.
> > Ciezki skladak to powyzej powiedzmy 14 kg. Lekki - ponizej 10kg.
> (...)
> > Ona jezdzi na zwyklym Wigry 3, bez blotnikow i bez przerzutek. Taki
> > rower wazy ponizej 10kg i kosztuje pewnie z 50-100zl.
> na moje oko ściemniasz, albo wagę masz popsutą
>
> rama alu 3b:
> http://www.romet.pl/Rower,WIGRY_3,10,480,13819,2014.html (14.8kg)
>
> stare wigry, stal, 1 bieg
> http://www.encyklopediarowerowa.pl/wigry.html (15.0kg)

Mialem na mysli stare Wigry 3, lekko odchudzone, bez biegow, blotnikow i
nozki.
Ale moze rzeczywiscie cos mi sie pomylilo.
W kazdym razie wydawal mi sie nieco lzejszy niz moj Dahon Presto.
Teraz nie mam mozliwosci sprawdzenia.
--
TA

Ignac

unread,
Oct 12, 2015, 6:30:51 PM10/12/15
to
W dniu poniedziałek, 12 października 2015 23:01:22 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> To ze ktos ma klopoty z podniesieniem 10kg, nie oznacza ze ma rezygnowac
> z rowerowania (bo to zupelnie inne aktywnosci).

I tu z szanownym kolegą zgadzam się w całej rozciągłości.
Powinien też latać samolotem, zwłaszcza jeśli lubi i koniecznie
powinien też chodzić na jednego głębszego do pobliskiego baru,
bo to też są zupełnie inne aktywności.
A jak ma daleko, no to rowerowanie jest idealną opcją, wystarczy
jedynie jakiś rower kupić, byle nie był ciężki, bo jak zaznaczono,
wynoszenie takich ciężarów z piwnicy do przyjemnych nie należy.
Teraz przynajmniej wiemy, po co seniorowi rower, lekki i niedrogi.
Senior to jest nieźle zakamuflowany gostek.


rmikke

unread,
Oct 13, 2015, 5:40:42 AM10/13/15
to
W dniu niedziela, 11 października 2015 14:18:23 UTC+2 użytkownik tade...@poczta.onet.pl napisał:

> kup seniorowi kijki do chodzenia . Odpadnie problem wynoszenia roweru
> z piwnicy. Ile ten senior ma lat?

Bardzo, urwa, zabawne.

Ile by nie miał lat, moze mieć takie warunki fizyczne, że rower tak,
a noszenie go - nu-nu! Ja np. mam uszkodzone biodro i wręcz powinienem
wszędzie jeździć rowerem (po mieście to nawet jazda samochodem obciąża
biodro bardziej, bo co z tego, że siedzę sobie, jak potem trzeba kawał
ganiać z parkingu...), natomiast po schodach zasadniczo lepiej żebym
w ogóle nie wchodził, o targaniu przy tym roweru nie wspominając.

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 13, 2015, 7:06:10 AM10/13/15
to
W dniu 2015-10-12 o 23:20, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Mialem na mysli stare Wigry 3, lekko odchudzone, bez biegow, blotnikow i
> nozki.

Wigry sa ciezkie, ok. 15-16 kg. Wciaz stoja na strychu. Ale inne
skladaki 20" niewiele mniej waza. Moj Cyco, z aluminiowa rama, sztycami,
kierownica, co prawda z 3-biegowym Nexusem, wazy ok. 14 kg. Patrzylem na
bardziej wypasione Dahony 20". Takie z 3-biegowa piasta tez waza 12-13
kg, a wiec niewiele mniej od mojego Cyco. Mysle, ze znajda sie jakies
super wynalazki wazace 10-11 kg, ale cena tez jest super.

A taki skladak w roli miejskiego przemieszczadla nie moze byc zbyt
drogi, bo ryzyko utraty jest duze. Wciaz zapinam moj zwykla linka, bo
duzo szybciej i latwiej sie to robi niz u-lockiem czy trelokiem, ktory
spoczywa w mojej szafie.

borsuk

unread,
Oct 13, 2015, 7:06:51 AM10/13/15
to
W dniu 2015-10-13 o 00:30, Ignac pisze:
te wypociny to z powodu bezsenności?

kawoN

unread,
Oct 13, 2015, 9:16:29 AM10/13/15
to
W dniu 13.10.2015 o 13:06, Andrzej Ozieblo pisze:

> Wigry sa ciezkie, ok. 15-16 kg. Wciaz stoja na strychu.

No to pilnuj ich - podobno hipsterzy przerzucają
się na oryginalne Wigry i szpanują nimi - zakładam,
że po renowacji.

pozdr.
kawoN

cytawa

unread,
Oct 13, 2015, 9:30:03 AM10/13/15
to
Andrzej Ozieblo pisze:

> kg, a wiec niewiele mniej od mojego Cyco. Mysle, ze znajda sie jakies
> super wynalazki wazace 10-11 kg, ale cena tez jest super.


Nie sadze, by bylo to mozliwe. 10 kg wazy stary rower wyscigowy z lat 70
na najlepszym na owe czasy osprzecie Campagnolo i leciutkich kolach na
szytkach. Kolarzowki mniej wyczynowe podchodzily pod 11 kg. Nie bardzo
jestv z czego uciec z waga. Zauwaz, ze rama od skladaka z racji
konstrukcji musi byc robiona z wytrzymalych materialow.


Jan Cytawa

Wojciech_B

unread,
Oct 13, 2015, 11:47:47 AM10/13/15
to
Jako, że jestem z pokolenia tych "starszych" seniorów to uważam, że tytuł
wątku należało by zmienić i odjąć słowo "Lekki" na "Przydatny" za jaki
uważam składak elektryczny.Dlaczego? ano dlatego, że transport, nie tylko do
piwnicy ale nawet na górne pietro bloku nie sprawia kłopotów (chociaż gorzej
ze sprowadzeniem) bo rowerek sam jedzie za pomocą silnika, umiejętnie
prowadzony przez kierowcę przy korzystaniu z "manetki".Manetka nie we
wszystkich jest ale przeważnie zawsze da się ją doinstalować co i ja
zrobiłem.Koszty takiego rowerka są nieco wyższe ale...zawsze można znaleźć
jakąś "okazję" na portalu aukcyjnym i sam osobiście widziałem już takich
kilka gdy cena nie przekraczała 1500zł z akumulatorem LiJon przez co całość
ważyła ok.21 kg.


Ignac

unread,
Oct 13, 2015, 1:25:41 PM10/13/15
to
W dniu wtorek, 13 października 2015 13:06:51 UTC+2 użytkownik borsuk napisał:

> te wypociny to z powodu bezsenności?

Nie, z powodu troski o alkoholików!

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 13, 2015, 9:34:25 PM10/13/15
to
In article <561d0750$0$689$6578...@news.neostrada.pl>,
http://www.foldingbike20.com/best-lightweight-folding-bikes-partner-on-ro
ad/
http://www.bicyclehero.com/us/dahon-vactor-x10-folding-bike-bicycle-10-sp
.html
No i Dahon Presto Lite - 8,6kg. Model sprzed 13 lat.
W wersji sprzedawanej ostatnio wazyl kilo wiecej:
http://largoscooters.com/dahonpresto.html
Ale mial opony Schwalbe Big Apple, nozke i cos tam jeszcze.
Cena za nowy, podrasowany, wynosila w UK ok. 2000zl. Jeszcze w tamtym
roku.
--
TA

cytawa

unread,
Oct 14, 2015, 2:13:50 AM10/14/15
to
Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> No i Dahon Presto Lite - 8,6kg. Model sprzed 13 lat.
> W wersji sprzedawanej ostatnio wazyl kilo wiecej:
> http://largoscooters.com/dahonpresto.html

Mimo wszystko nie bardzo wierze. Nie bardzo widze skad mozna te kg
zabrac. Stara klasyczna rama wazy 2 kg. Robiona z cienkich rurek
reynoldsa. Doczepiane czesci alu byly naprawde lekkie a w sumie
wychodzilo 10 kg.
W tym skladaku czesci nie wydaja sie lzejsze a sama rama moze i malo
wazy, ale w taki razie musi byc bardzo podatna na pekanie. Cudow nie ma.


Jan Cytawa

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 14, 2015, 4:11:45 AM10/14/15
to
W dniu 2015-10-14 o 03:34, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> http://www.bicyclehero.com/us/dahon-vactor-x10-folding-bike-bicycle-10-sp

Popatrzylem na Dahon MU Uno. Ciezar ok. 11, kg ale z piasta 1-biegowa.
Do 3-biegowej trzeba doliczyc ponad 0.5 kg. Czyli wychodzi ok. 11.5 kg.
Cena? Ok. 2500 zl. Moj Cyco z Nexus 3 wazy niecale 14 kg i kosztuje ok.
900 zl (kupilem nowy za 575 zl na allegro). Dla mnie wybor oczywisty.

Rowery 16" moga byc lzejsze, ale jakos nie mam do nich przekonania.
Przynajmniej w stosunku do moich potrzeb.

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 14, 2015, 4:16:10 AM10/14/15
to
W dniu 2015-10-14 o 08:13, cytawa pisze:

> Mimo wszystko nie bardzo wierze. Nie bardzo widze skad mozna te kg
> zabrac.

Jasiu, kosmiczne technologie. Za jakies 15-20 tys zl kupisz fulla MTB
wazacego ok. 10 kg. Moj znajomy (neofita rowerowy, ale zawziety) takiego
ma. A wspolczesne kolarki, takie za 30-40 tys. zl pewnie schodza z waga
ponizej 8 kg.

Nikt rozsadny takich rowerow do wlasnych, amatorskich potrzeb nie
kupuje, ale przy wyborze licza sie tez inne czynniki. Widac to chociazby
po duzej liczbie SUV-ow na ulicach miast. :)

m

unread,
Oct 14, 2015, 4:22:52 AM10/14/15
to
W dniu 14.10.2015 o 10:16, Andrzej Ozieblo pisze:
> Nikt rozsadny takich rowerow do wlasnych, amatorskich potrzeb nie
> kupuje, ale przy wyborze licza sie tez inne czynniki. Widac to chociazby
> po duzej liczbie SUV-ow na ulicach miast. :)

Jako przymierzający się do zakupu SUVa, podpytam - co zamiast SUVa
proponujesz dla kogoś kto ceni sobie 1. wysokie zawieszenie, 2. dużą
ładowność (rodzina i jej bambetle), 3. dużo miejsca w środku?

Tak żeby nie być wsadzonym do jednego segregatora z tymi co sobie rowery
za 30 tys kupują?

p. m.


Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 14, 2015, 5:38:17 AM10/14/15
to
W dniu 2015-10-14 o 10:22, m pisze:

> Jako przymierzający się do zakupu SUVa, podpytam - co zamiast SUVa
> proponujesz dla kogoś kto ceni sobie 1. wysokie zawieszenie, 2. dużą
> ładowność (rodzina i jej bambetle), 3. dużo miejsca w środku?

Moim ulubionym wyborem jest kombi. Spelnia wszystkie powyzsze kryteria
choc zapewne ma nieco nizsze zawieszenie niz SUV, przynajmniej
statystycznie. Porownywalny SUV jest ciezszy i ma w srodku mniej miejsca
niz kombi. Do tego z oczywistych powodow wiecej pali. Mowie o SUV-ie z
napedem na przednia os, bo taki na obie osie, pomijajac oczywiste zalety
takiego rozwiazania dla niektorych, ma jeszcze mniej miejsca i jest
ciezszyt.

Zapewne znajda sie ludzie, ktorzy naprawde potrzebuje SUVa lub nawet
prawdziwej terenowki. Nawet ja, z racji trudnego dojazdu do mojej
letniej chalpki, rozwazalem przez moment kupna SUVa. Ba, nie wykluczam
jego kupna, jesli stan dotychczasowej drogi sie pogorszy. Ale to sa
wyjatki, ktore bynajmniej nie usprawiedliwiaja ich duzej liczby na
ulicach miast. Glowny powod to moda, zludna potrzeba dawania swiadectwa
zamoznosci i brak wiedzy. ZA kilka lat moda na SUV-y, wykreowana przez
komersantow amerykanskich przeminie i zacznie sie era... jeszcze nie
wiadomo czego. Moze znow lekkich, sportowych samochodow?

W sumie mocne OT. :) Nie przejmuj sie opiniami i sadami takich jak ja.
Stary minimalista jestem. :) A w ogole opiniami innych. Jesli uwazasz,
ze dokonujesz slusznego wyboru, nie zastanawiaj sie wiecej.

m

unread,
Oct 14, 2015, 5:51:00 AM10/14/15
to
W dniu 14.10.2015 o 11:38, Andrzej Ozieblo pisze:
> W dniu 2015-10-14 o 10:22, m pisze:
>
>> > Jako przymierzający się do zakupu SUVa, podpytam - co zamiast SUVa
>> > proponujesz dla kogoś kto ceni sobie 1. wysokie zawieszenie, 2. dużą
>> > ładowność (rodzina i jej bambetle), 3. dużo miejsca w środku?
> Moim ulubionym wyborem jest kombi. Spelnia wszystkie powyzsze kryteria
> choc zapewne ma nieco nizsze zawieszenie niz SUV, przynajmniej
> statystycznie. Porownywalny SUV jest ciezszy i ma w srodku mniej miejsca
> niz kombi. Do tego z oczywistych powodow wiecej pali. Mowie o SUV-ie z
> napedem na przednia os, bo taki na obie osie, pomijajac oczywiste zalety
> takiego rozwiazania dla niektorych, ma jeszcze mniej miejsca i jest
> ciezszyt.

Mi SUV intuicyjnie pasuje, a kombi nie. Mimo że rzeczywiście SUV jest
mniej ładowny. Zastanawiałem się dlaczego i wychodzi na to że do SUVa
(terenowca i pseudoterenowca pewnie też) się wygodniej wsiada, a kolana
już nie te same co kiedyś.

Może to nie moda, tylko intuicyjna bądź świadoma troska o wygodę
wsiadania/wysiadania?

p. m.

cytawa

unread,
Oct 14, 2015, 9:07:13 AM10/14/15
to
Andrzej Ozieblo pisze:

> Jasiu, kosmiczne technologie. Za jakies 15-20 tys zl kupisz fulla MTB
> wazacego ok. 10 kg. Moj znajomy (neofita rowerowy, ale zawziety) takiego
> ma. A wspolczesne kolarki, takie za 30-40 tys. zl pewnie schodza z waga
> ponizej 8 kg.


Wiem, ze kosmiczne technologie wiele potrafia ale praw fizyki sie nie
zmieni. Nie twierdze, ze da sie takiego roweru nie da zrobic, ale
twierdze, ze to nie moze byc trwaly rower na miejskie potrzeby. Na pewno
nie o taki kosmiczny rower czlowiekowi chodzi.
Nie zrobilem zdjecia, ale widzialem jak taka super lekka wyscigowa rama
do tandemu torowego sie w czasie zawodow zlozyla w paragraf a chlopaki
sie zeszlifowali deko.
I uwazam, ze gdzies powinna lezec granica tego obledu odchudzania a
obawiam sie, ze zostala przekroczona.

Jan Cytawa

zbro...@gmail.com

unread,
Oct 14, 2015, 4:08:58 PM10/14/15
to

> Mi SUV intuicyjnie pasuje, a kombi nie. Mimo że rzeczywiście SUV jest
> mniej ładowny. Zastanawiałem się dlaczego i wychodzi na to że do SUVa
> (terenowca i pseudoterenowca pewnie też) się wygodniej wsiada, a kolana
> już nie te same co kiedyś.
>
> Może to nie moda, tylko intuicyjna bądź świadoma troska o wygodę
> wsiadania/wysiadania?
>
> p. m.

Do tego co napisal Andrzej O. mozesz jeszcze dodac to, ze SUV gorzej trzyma sie w zakrętach, bo ma wyzszy srodek ciezkosci, który jeszcze podwyzszysz siedzac wysoko ze swoja ponadstandardowa wagą. Spróbuj zamontowac na dach rowery w SUVie i kombi - zobaczysz różnicę. Jedyną zaleta SUV-a jest lepsza widoczność, co doceniają kobiety jezdzace po miescie z telefonem przy uchu.

No tak, wygoda wsiadania i wysiadania - przy wadze 140kg to juz nie jesteś "Homo Sapiens" tylko "Homo Hippo Americanus", a to jest własnie przyczyna Twoich problemów z kolanami...

O co chodzi w intuicyjnym "pasowaniu" SUV-a?
Że pękaty/garbaty SUV ma ładną linię?
Jest trendy?
Bo koledzy mają?

Ignac

unread,
Oct 14, 2015, 6:25:52 PM10/14/15
to
W dniu środa, 14 października 2015 11:38:17 UTC+2 użytkownik Andrzej Ozieblo napisał:
> W dniu 2015-10-14 o 10:22, m pisze:
>
> > Jako przymierzający się do zakupu SUVa, podpytam - co zamiast SUVa
> > proponujesz dla kogoś kto ceni sobie 1. wysokie zawieszenie, 2. dużą
> > ładowność (rodzina i jej bambetle), 3. dużo miejsca w środku?
>
> Moim ulubionym wyborem jest kombi. Spelnia wszystkie powyzsze kryteria
> choc zapewne ma nieco nizsze zawieszenie niz SUV, przynajmniej
> statystycznie. Porownywalny SUV jest ciezszy i ma w srodku mniej miejsca
> niz kombi. Do tego z oczywistych powodow wiecej pali. Mowie o SUV-ie z
> napedem na przednia os, bo taki na obie osie, pomijajac oczywiste zalety
> takiego rozwiazania dla niektorych, ma jeszcze mniej miejsca i jest
> ciezszyt.

Najistotniejszy jest silnik, wybrałbym diesla z doładowaniem, do 2 litrów.
Takie silniki mają większą moc i maksymalny moment obrotowy, palą mało
w relacji do adekwatnych, benzynowych.
Olej napędowy jest bardziej energetyczny od benzyny.
A napęd na cztery koła nie jest fanaberią na asfalcie, bo poprawia walory
trakcyjne/bezpieczeństwo prowadzenia, a zużycie paliwa jest tylko minimalnie
większe.
Przy wyborze, zawsze(jeśli chodzi o silnik) biorę ten, który ma największy
moment obrotowy(przy danej pojemności skokowej), a nie moc.


ak...@wp.pl

unread,
Oct 15, 2015, 7:31:19 PM10/15/15
to
W dniu sobota, 10 października 2015 19:11:47 UTC+2 użytkownik PeJot napisał:
> rower
> nie jest najłaskawszy dla kolan i kręgosłupa,

Ortopedzi twierdzą coś innego, ale zapewne się nie znają. Te patałachy wręcz nakazują mi jazdę na rowerze. A zimą w przychodni rehabilitacyjnej muszę ćwiczyć na stacjonarnym. :(
Po schodach niezbyt daję radę, szczególnie przy schodzeniu. Poręcze są zbawienne. Gdybym do piwnicy miał nosić rower, to zapewne musiałbym zrezygnować z jazd całkowicie. Prawdopodobnie jakaś pochylnia na schodach może znacznie pomóc, a i waga roweru wtedy raczej nie za bardzo będzie miała wpływ na możliwości transportowania go po schodach piwnicznych. Ja na szczęście mieszkam na parterze i rower trzymam w pokoju. Kilkadziesiąt kilometrów dziennie na rowerze nie sprawia mi problemów, natomiast kilkudziesięciominutowy spacer - już tak.
--
Akarm


ToMasz

unread,
Oct 16, 2015, 2:58:00 AM10/16/15
to
W dniu 14.10.2015 o 10:16, Andrzej Ozieblo pisze:
> W dniu 2015-10-14 o 08:13, cytawa pisze:
>
>> Mimo wszystko nie bardzo wierze. Nie bardzo widze skad mozna te kg
>> zabrac.
>
> Jasiu, kosmiczne technologie. Za jakies 15-20 tys zl kupisz fulla MTB
> wazacego ok. 10 kg. Moj znajomy (neofita rowerowy, ale zawziety) takiego
> ma. A wspolczesne kolarki, takie za 30-40 tys. zl pewnie schodza z waga
> ponizej 8 kg.
technologie nie są kosmiczne. Albo żebyście się nie czepiali nie są aż
tak kosmiczne. weźmy pod uwagę opony. miałem kiedyś shwalbe która ważyła
210gram, podczas gdy rubena waży 800gram. lepsza technologia - tak, ale
w 30% reszta to całkowity brak gumy na bokach i mikroskopijna ilość gumy
od strony bieżnika. da się - jasne. a wady? Raz że niewielka żywotność,
dwa - wystarczy jakikolwiek uraz z boku, gałązka, krawężnik, duży kamień
- opona drze się, targa jak stare prześcieradło. Czy takie opony są w
cywilnych składaczkach? Nie sądze. W każdym razie ja w ten sposób nie
odchudzam rowerów. takie opony nadają się na jeden wyścig, ewentualnie
na "dorżnięcie" na późniejszych treningach. Obawiam się że tego typu
"udoskonaleń" w rowerach jest coraz więcej.
Wspominasz o fulu ważącym 10kg. ja widziałem takiego który ważył
troszeczkę więcej, ale rama do 90kg, skakać delikatnie po trawie, nie po
kamieniach, opony obowiązkowo 2.3 cala, bo mniejsze nie chronią obręczy.
każda część do takiego roweru kosztuje niemalże tyle co jej waga w
złocie. A my tu gadamy o rowerze dla rencisty/emeryta! Ja poponuje 12kg
trekinga za 1300zł. ktoś inny dahona, za 2tyś, tyle że trzeba by
sprzedawce zmusić do zważenia.....

ToMasz

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 16, 2015, 10:19:35 AM10/16/15
to
W dniu 2015-10-15 o 00:25, Ignac pisze:

> Najistotniejszy jest silnik, wybrałbym diesla z doładowaniem, do 2 litrów.
> Takie silniki mają większą moc i maksymalny moment obrotowy, palą mało
> w relacji do adekwatnych, benzynowych.
> Olej napędowy jest bardziej energetyczny od benzyny.

Ten ostatni argument nie ma wielkiego znaczenia. Fakt, olej napedowy
jest o ok. 10% bardziej energetyczny od benzyny, ale nie jest to duza
roznica. Podstawowa roznica na korzysc silnika diesla to jego wysoka
sprawnosc energetyczna. Pod 50% w przeciwienstwie do 35-37% benzynowego.

Niestety, o ile nie uda sie rozwiazac problemu czystosci spalin (sadza,
tlenek azotu), diesle beda szly w odstawke.

Ignac

unread,
Oct 16, 2015, 2:52:52 PM10/16/15
to
W dniu piątek, 16 października 2015 16:19:35 UTC+2 użytkownik Andrzej Ozieblo napisał:

> > Olej napędowy jest bardziej energetyczny od benzyny.
>
> Ten ostatni argument nie ma wielkiego znaczenia. Fakt, olej napedowy
> jest o ok. 10% bardziej energetyczny od benzyny, ale nie jest to duza
> roznica. Podstawowa roznica na korzysc silnika diesla to jego wysoka
> sprawnosc energetyczna. Pod 50% w przeciwienstwie do 35-37% benzynowego.

Sprawność wynika właśnie z różnicy energetycznej obu paliw.
Najlepiej zauważyć różnice na liczbach, Linda reklamuje-Renault Kadjar:

-silnik benzyna-130 kM, maks. moc przy-5500 obr/min, maks.moment obr.- 205 Nm,
przy 2000 obr/min, zużycie paliwa cykl pozamiejski-4,9l/100 km

- i o identycznej mocy diesel-130kM, maks. moc przy-4000 obr/min, a maks. moment
obr.(uwaga!)- 320 Nm przy 1750 obr/min, zużycie paliwa cykl pozamiej.- 3,9l/100
Różnica w momentach obrotowych to ok.60 procent wiecej na korzyść diesl-a

- ale mogę zrezygnować z tak dużej mocy i wybrać diesl-a powiedzmy 110 kM, który ma tą maks. moc przy- 4000 obr/min, a maks. moment obr. to- 260 Nm
(prawie 30 procent więcej od 130 kM "benzyniaka"), przy -1750 obr/min i zużycie
paliwa mniejsze, cykl pozamiejski-3,6l/100 km.
Z moich doświadczeń wynika, że 200 Nm moment obrotowy to naprawdę dużo dla
auta na co dzień.

> Niestety, o ile nie uda sie rozwiazac problemu czystosci spalin (sadza,
> tlenek azotu), diesle beda szly w odstawke.

Ale są coraz bardziej "wyżyłowane" normy emisji spalin, np. Euro 6,
wiec bym się nie przejmował.


WS

unread,
Oct 16, 2015, 4:38:28 PM10/16/15
to
W dniu piątek, 16 października 2015 20:52:52 UTC+2 użytkownik Ignac napisał:

> Sprawność wynika właśnie z różnicy energetycznej obu paliw.

raczej ze sprawnosci cykli (obiegow termodynamicznych)
diesel Seiligera-Sabathé, benz. Otto, z ktorych pierwszy ma wyzsza sprawnosc przy wiekszych cisnieniach

dodatkowo ON ma wieksza gestosc od benzyny, czyli tankujac np. po 10 litrow ON mamy wiecej wagowo


> - ale mogę zrezygnować z tak dużej mocy i wybrać diesl-a powiedzmy 110 kM, który ma tą maks. moc przy- 4000 obr/min, a maks. moment obr. to- 260 Nm
> (prawie 30 procent więcej od 130 kM "benzyniaka")

Tylko porownywanie maks. momentu bez podawania przy jakich obrotach on wystepuje jest bez sensu -
moment * obroty = moc

Jesli beznzynowy ma mniejszy moment przy wyzszych obrotach, to wymaga innego zestopniowania skrzyni biegow i na kolach bedzie raczej taki sam moment jak w dieslu...

WS

Ignac

unread,
Oct 17, 2015, 5:26:01 AM10/17/15
to
W dniu piątek, 16 października 2015 22:38:28 UTC+2 użytkownik WS napisał:
> W dniu piątek, 16 października 2015 20:52:52 UTC+2 użytkownik Ignac napisał:
> > Sprawność wynika właśnie z różnicy energetycznej obu paliw.
> raczej ze sprawnosci cykli (obiegow termodynamicznych)

Pan pozwoli, że będę się upierał przy idei, że to właśnie paliwo jest
spiritus movens dla obiegu, wg. którego ów silnik pracuje.

> > - ale mogę zrezygnować z tak dużej mocy i wybrać diesl-a powiedzmy 110 kM, który ma tą maks. moc przy- 4000 obr/min, a maks. moment obr. to- 260 Nm
> > (prawie 30 procent więcej od 130 kM "benzyniaka")
> Tylko porownywanie maks. momentu bez podawania przy jakich obrotach on wystepuje jest bez sensu

To się Misiu zirytował, może dlatego, że nie doczytał liczb z należytą uwagą.
A modelem zainteresowałem się przypadkowo, bo będąc na lokalnym placu targowym,
słyszałem rozmowę dwóch gospodyń domowych, obładowanych siatkami:
"Ty, widziałaś tą Renowkę Kadziar, Lindek ją reklamuje, jakie ona ma piękne
kształty i kolor, chyba ja sobie wezmę, wiesz".
Zainspirowany powyższym, pomyślałem, że kupując żonie taki wózek
załagodzę odwieczny konflikt wymówek i pretensji:
"Bo ty, masz aż trzy rowery, a ja nawet jednego samochodu nie mam"

A ponieważ, kolegę Andrzeja lubię i ponadto jest: moim ziomem i na kupnie
nowego samochodu(?), to dlaczego jego żona(piękna kobieta) miałby nie mieć
takiego wózka.
Na koniec, uważam niezmiennie, że "dizle" są o niebo lepszymi silnikami i
że go te liczby do tego przekonały.
O tym równie dobitnie, w praktyce, przekonał się mój kolega.




Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 17, 2015, 5:37:50 AM10/17/15
to
Ignac pisze:

> Sprawność wynika właśnie z różnicy energetycznej obu paliw.

Ta dyskusja w tej grupie nie powinna miec miejsca, ale skoro zaczelismy.

Gestosc energetyczna paliwa nie ma zadnego znaczenia dla sprawnosci
silnika. Sprawnosc silnika to stosunek (wyrazony w procentach) energii
kinetycznej wykorzystanej do napedu pojazdu do calkowitej energii
cieplnej powstalej w wyniku spalania wybuchowego paliwa. Nawet gdyby
paliwo mialo bardzo niska gestosc energetyczna sprawnosc silnika bedzie
wciaz ta sama.

BTW gestosc energetyczna benzyny i oleju napedowego jest zblizona.
Troche wyzsza dla oleju liczac w litrach i troche wyzsza dla benzyny
liczac w kg (olej jest ciezszy od benzyny).

Oba silniki pracuja w roznych cyklach termnodynamicznych: diesla
(fachowa nazwa jest inna) i Otto. Przy tym samym stopniu sprezania cykla
Otto (benzyna) jest nieco wydajnieszy od diesla. Tak wiec to nie roznica
cykli daje przewage diesla w sprawnosci.

Zasadnicza roznica w sprawnosci obu silnikow wynika z ich roznych stopni
sprezania. Ponad 20 w przypadku typowych diesli i nieco ponad 10 w
przypadku benzyn.

Dlaczego nie podnosi sie stopnia sprezania w benzynach? Nie jestem
fachowcem, ale podobno wynika to z wlasciwosci benzyny i klopotow z tzw.
spalaniem stukowym czyli po prostu mowiac z samozaplonem (prawa fizyki).
W dieslach tych problemow z oczywistych powodow nie ma, bo samozaplon
wystepuje tu z definicji. Ale producenci radza sobie z tym coraz lepiej
dzieki roznym wymyslnym rozwazaniom technicznym, Mazda w swoich
najnowszych silnikach dobija juz ze stopniem sprezania do 14, a pewnie w
przyszlosci bedzie jeszcze wiecej.

Biorac wiec pod uwage sprawnosc silnika, a wiec i m.in. paliwozernosc,
diesel jest lepszy od benzyny, przynajmniej na razie.

Euro6 jest norma wyzylowana, ale normy amerykanskie sa jeszcze bardziej
surowe (prawie 2 x). Diesel ma i bedzie mial coraz wieksze problemy z
ich spelnieniem. Wciaz nie rozwiazano problemu eliminacji sadzy. Oba
systemy filtrow czastek stalych (suche i mokre) maja swoje wady, choc te
mokre (np. francuski FAP) sa lepsze w jezdzie miejskiej. Ale najwiekszy
problem, mozno zwiazany z ostatnia afera Volkswagena, to tlenek azotu.
Diesel emituje go 20x niz benzyna. Podobno wynika to ze spalania bardzo
ubogiej mieszanki (duzo powietrza, malo paliwa) charakteryzujacego
wspolczesne diesle. Istnieja systemy do eliminacji tlenku azotu lub jego
zamiany na nieszkodliwe skladniki. Niestety te tansze i prostsze w
uzyciu sa malo wydajne, te bardziej wydajne - drogie i klopotliwe. Jeden
z nich, tzw. SCR, polega na dodaniu mocznika reagujacego z tlenkiem
azotu. Dolewamy do specjalnego zbiornika kilka, kilkanascie litrow
mocznika co kilka, kilkanascie tys. km i juz. Tyle, ze jest to drogie
(koszt samego systemu, na ktorym chcial zaoszczedzic Volkswagen to ok.
300$), skomplikowane i awaryjne. Do tego mocznik zamarza w temp. ponizej
-11 stopni. Niewesolo to wyglada i dlatego przyszlosc diesli w
samochodach osobowych jest niestety zagrozona.

Tyle madrosci. :)

J.F.

unread,
Oct 17, 2015, 1:06:36 PM10/17/15
to
Dnia Sat, 17 Oct 2015 11:37:45 +0200, Andrzej Ozieblo napisał(a):
> Ignac pisze:
>> Sprawność wynika właśnie z różnicy energetycznej obu paliw.
>
> Ta dyskusja w tej grupie nie powinna miec miejsca, ale skoro zaczelismy.
>
> Gestosc energetyczna paliwa nie ma zadnego znaczenia dla sprawnosci
> silnika. Sprawnosc silnika to stosunek (wyrazony w procentach) energii
> kinetycznej wykorzystanej do napedu pojazdu do calkowitej energii
> cieplnej powstalej w wyniku spalania wybuchowego paliwa.

Ale na spalanie na 100km juz ma wplyw.

> BTW gestosc energetyczna benzyny i oleju napedowego jest zblizona.

Na kilogram, bo na litr to wchodzi roznica gestosci
(ok 10% roznicy - typowo 0.775 i 0.85 kg/l)

Dawniej oszczedna praca diesla brala sie z 4 rzeczy:
-lepsza sprawnosc silnika,
-nisza cena paliwa,
-nizszy podatek,
-lepszy przelicznik na litr (wieksza gestosc)

Teraz cena zblizona, podatki tez rosna.

> Dlaczego nie podnosi sie stopnia sprezania w benzynach? Nie jestem
> fachowcem, ale podobno wynika to z wlasciwosci benzyny i klopotow z tzw.
> spalaniem stukowym czyli po prostu mowiac z samozaplonem (prawa fizyki).

To nie calkiem samozaplon, skoro opoznienie zaplonu zmniejsza stukanie
:-)
Tak czy inaczej - nie da sie.

Jest jeszcze druga cecha obiegu - Diesel czesciowo realizuje idee
Carnota - po adabiatycznym sprezaniu mamy etap izotermicznego
rozprezania. Czyli juz przy rozprezaniu podajemy paliwo nie podnoszac
jednak temperatury - a wiec materialy wytrzymuja.

W benzynie teoretycznie tak sie nie da, w praktyce jednak spalanie nie
jest natychmiastowe i w obu silnikach zaplon nastepuje jeszcze w
czasie sprezania.

> Ale najwiekszy
> problem, mozno zwiazany z ostatnia afera Volkswagena, to tlenek azotu.
> Diesel emituje go 20x niz benzyna. Podobno wynika to ze spalania bardzo
> ubogiej mieszanki (duzo powietrza, malo paliwa) charakteryzujacego
> wspolczesne diesle.

Zawsze tak bylo - diesel zasysa stala ilosc powietrza, a paliwa jest
zmienna ilosc. Jak nie pracuje na pelnym gazie, to "mieszanka" jest
uboga.

> z nich, tzw. SCR, polega na dodaniu mocznika reagujacego z tlenkiem
> azotu. Dolewamy do specjalnego zbiornika kilka, kilkanascie litrow
> mocznika co kilka, kilkanascie tys. km i juz. Tyle, ze jest to drogie
> (koszt samego systemu, na ktorym chcial zaoszczedzic Volkswagen to ok.
> 300$), skomplikowane i awaryjne. Do tego mocznik zamarza w temp. ponizej
> -11 stopni. Niewesolo to wyglada i dlatego przyszlosc diesli w
> samochodach osobowych jest niestety zagrozona.

Na razie przylapano tylko VW, inni producenci diesli jakby spelniaja.

J.

m

unread,
Oct 18, 2015, 3:14:07 AM10/18/15
to
W dniu 15.10.2015 o 00:25, Ignac pisze:
> W dniu środa, 14 października 2015 11:38:17 UTC+2 użytkownik Andrzej Ozieblo napisał:
>> > W dniu 2015-10-14 o 10:22, m pisze:
>> >
>>> > > Jako przymierzający się do zakupu SUVa, podpytam - co zamiast SUVa
>>> > > proponujesz dla kogoś kto ceni sobie 1. wysokie zawieszenie, 2. dużą
>>> > > ładowność (rodzina i jej bambetle), 3. dużo miejsca w środku?
>> >
>> > Moim ulubionym wyborem jest kombi. Spelnia wszystkie powyzsze kryteria
>> > choc zapewne ma nieco nizsze zawieszenie niz SUV, przynajmniej
>> > statystycznie. Porownywalny SUV jest ciezszy i ma w srodku mniej miejsca
>> > niz kombi. Do tego z oczywistych powodow wiecej pali. Mowie o SUV-ie z
>> > napedem na przednia os, bo taki na obie osie, pomijajac oczywiste zalety
>> > takiego rozwiazania dla niektorych, ma jeszcze mniej miejsca i jest
>> > ciezszyt.
> Najistotniejszy jest silnik, wybrałbym diesla z doładowaniem, do 2 litrów.
> Takie silniki mają większą moc i maksymalny moment obrotowy, palą mało
> w relacji do adekwatnych, benzynowych.
> Olej napędowy jest bardziej energetyczny od benzyny.

Może jakiś jestem wybrakowany, ale to czy diesel ma taki czy inny moment
obrotowy jest ostatnią rzeczą na którą zwracam uwagę - współczesne
samochody i tak mają dużo więcej mocy niż mi jest potrzebne.

Za to to czy mi będzie w samochodzie wygodnie, czy części będą tanie,
czy żarówkę mogę zmienić bez najazdu/kanału - o, te rzeczy są istotne.

W kontekście diesla w sumie jest jedna rzecz istotna (na minus dieslowi)
- mniej warsztatów zna się na dieslach. Jak miałem kłopot z dieslem
(chyba nie odpalał w czasie mrozów), to zaprzyjaźniony warsztat który
benzynowca obsługiwał od a do z, odesłał mnie do warsztatu na obrzeżach
Poznania bo jak sami przyznali - temat ich przerósł i na dieslach do
końca się nie znają.

p. m.

ToMasz

unread,
Oct 18, 2015, 3:44:52 AM10/18/15
to

> Jesli beznzynowy ma mniejszy moment przy wyzszych obrotach, to wymaga innego zestopniowania skrzyni biegow i na kolach bedzie raczej taki sam moment jak w dieslu...
z praktyki: dwa podobne auta, partner, berlingo, jeden diesel - wysoki
moment, drugi benzyna mały moment. koni tyle samo (maks 5 koni różnicy)
dieslem zimą można było " strzelić ze sprzęgła" bez gazu, otrzepał się i
pojechał. benzyną, aby ruszyć trzeba było nacisnąć na pedał gazu, więc
jakbyś nie puszczał wolno sprzęgła - któreś koło rwało przyczepność. 4
kierowców, w różnym wieku, z różnym stażem, każdy miał taką samą opinię.

ToMasz

PeJot

unread,
Oct 18, 2015, 3:51:15 AM10/18/15
to
W dniu 2015-10-18 o 09:14, m pisze:

> Może jakiś jestem wybrakowany, ale to czy diesel ma taki czy inny moment
> obrotowy jest ostatnią rzeczą na którą zwracam uwagę - współczesne
> samochody i tak mają dużo więcej mocy niż mi jest potrzebne.
>
> Za to to czy mi będzie w samochodzie wygodnie, czy części będą tanie,
> czy żarówkę mogę zmienić bez najazdu/kanału - o, te rzeczy są istotne.

Ot, nisza jakaś :)

BTW: zawodowi mechanicy samochodowi potrafią wybierać używane samochody
na podstawie kosztów typowych napraw, np. wymiary rozrządu.


--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 18, 2015, 6:34:28 AM10/18/15
to
J.F. pisze:

> Dawniej oszczedna praca diesla brala sie z 4 rzeczy:
> -lepsza sprawnosc silnika,
> -nisza cena paliwa,
> -nizszy podatek,
> -lepszy przelicznik na litr (wieksza gestosc)

Nie wszyscy wiedza, ze koszt wytworzenia jednego litra oleju napedowego
jest wyzszy o ok. 10% niz benzyny. To, ze jest przewaznie tanszy w
sprzedazy wynika wylacznie z wyzszych taks.

> Zawsze tak bylo - diesel zasysa stala ilosc powietrza, a paliwa jest
> zmienna ilosc. Jak nie pracuje na pelnym gazie, to "mieszanka" jest
> uboga.

Ale dawniejsze silniki byly mniej wysilone i mieszanka bogatsza, a wiec
wiec mniej tlenkow azotu.

> Na razie przylapano tylko VW, inni producenci diesli jakby spelniaja.

W ostatnim Motorze podano interesujaca tabele silnikow diesla pod
wzgledem spelnianienia nowych europejskich testow na czystosc spalin.
Nowy test bedzie obowiazywal za 1-2 lata. 3/4 samochodow nie spelnia
normy Euro6, niektore przekraczja ja 4-5 razy. Najgorzej wypadlo jakies
Volvo.

Mimo wszystko uwazam, ze diesel jest lepszym silnikiem niz benzynowy. Ma
zdecydowanie lepsza dla przecietnego kierowcy charakterystyke pracy
(wysoki moment przy niskich obrotach). Ale ma powazny problem z
czystoscia spalin, choc z ekologicznego ponktu widzenia jest mniej
szkodliwy z racji, ze produkuje ich mniej. Mam nadzieje, ze uda sie go
rozwiazac.

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 18, 2015, 1:45:36 PM10/18/15
to
Ignac pisze:

> A modelem zainteresowałem się przypadkowo, bo będąc na lokalnym placu targowym,
> słyszałem rozmowę dwóch gospodyń domowych, obładowanych siatkami:
> "Ty, widziałaś tą Renowkę Kadziar, Lindek ją reklamuje, jakie ona ma piękne
> kształty i kolor, chyba ja sobie wezmę, wiesz".

Prawie jak w starym seksistowskim kawale: "jaki samochód mąż ci kupił?"
- pyta jedną panią druga pani. "Granatowy" - odpowiedziała ta druga.

> A ponieważ, kolegę Andrzeja lubię i ponadto jest: moim ziomem i na kupnie
> nowego samochodu(?), to dlaczego jego żona(piękna kobieta) miałby nie mieć
> takiego wózka.

Nie wywołuj wilka... bo problem już jest. Żona od dłuższego czasu
wspomina, że dobrze byłoby wymienić samochód. Bo ten może zacząć się
psuć. Nie psuje się w ogóle, ale to nie ma znaczenia. Widać się znudził
(dobrze, że nie mąż :)) Faktem jest, że to ona głównie jeździ
samochodem. Ja jeżdżę rowerem. :)

Ignac

unread,
Oct 18, 2015, 2:51:32 PM10/18/15
to
W dniu niedziela, 18 października 2015 19:45:36 UTC+2 użytkownik Andrzej Ozieblo napisał:

> Nie wywołuj wilka... bo problem już jest. Żona od dłuższego czasu
> wspomina, że dobrze byłoby wymienić samochód. Bo ten może zacząć się
> psuć. Nie psuje się w ogóle, ale to nie ma znaczenia. Widać się znudził
> (dobrze, że nie mąż :)) Faktem jest, że to ona głównie jeździ
> samochodem. Ja jeżdżę rowerem.

Taka kobieta to skarb, nie dość że piękna, to jeszcze z intuicją/inteligencją.
Tylko czy by diesla chciała, oto jest pytanie?


WS

unread,
Oct 18, 2015, 3:50:05 PM10/18/15
to
W dniu sobota, 17 października 2015 11:26:01 UTC+2 użytkownik Ignac napisał:

> Na koniec, uważam niezmiennie, że "dizle" są o niebo lepszymi silnikami i
> że go te liczby do tego przekonały.
> O tym równie dobitnie, w praktyce, przekonał się mój kolega.

NO coz, fizyki sie nie oszuka, to, ze wspolczesne diezle fajnie przyspieszaja nie wynika bezposrednio z tego "duzego" momentu, a bardziej z tego, ze maja turbo, co daje im wyzszy moment (i moc) w wiekszym zakresie obrotow niz wolnossace benzynowe o podobnej maks. mocy

Sam mam diesla, a wlasciwie turbodiesla i jezdzi mi sie nim lepiej niz poprzednim benzynowym, ale moc tez inna - 170KM w por. do 100 benzynowy

Generalnie to wolnossace diezle nie jezdza, wolnossaca bezyne da sie przezyc, turbo diesle sa OK, turbo benzyna bije je jednak na glowe osiagami ;)

WS

cytawa

unread,
Oct 19, 2015, 2:19:32 AM10/19/15
to
Andrzej Ozieblo pisze:

> mokre (np. francuski FAP) sa lepsze w jezdzie miejskiej. Ale najwiekszy
> problem, mozno zwiazany z ostatnia afera Volkswagena, to tlenek azotu.


Czy przypadkiem tlenek azotu nie jest glownym skladnikiem Viagry? To by
wiele tlumaczylo. :D


Jan Cytawa

cytawa

unread,
Oct 19, 2015, 2:20:02 AM10/19/15
to
Andrzej Ozieblo pisze:

> Niestety, o ile nie uda sie rozwiazac problemu czystosci spalin (sadza,
> tlenek azotu), diesle beda szly w odstawke.


Czy znane sa dane ile oleju napedowego zuzywaja samochody a ile ciezkie
sprzety, piece grzewcze i sam przemysl. Obawiam sie, ze skala problemu
jest podobna jak z pierdzeniem metanem przez krowy.


Jan Cytawa

cytawa

unread,
Oct 19, 2015, 2:33:03 AM10/19/15
to
Andrzej Ozieblo pisze:

> Nie wszyscy wiedza, ze koszt wytworzenia jednego litra oleju napedowego
> jest wyzszy o ok. 10% niz benzyny. To, ze jest przewaznie tanszy w
> sprzedazy wynika wylacznie z wyzszych taks.


Mnie sie obilo o uszy, ze w produkcji benzyny olej jest jakby produktem
ubocznym i zawsze bedzie go mniej wiecej tyle samo w proporcji. I nizsza
cena ON wynika z nadpodazy. Gdy diezle byly modniejsze to i cena ON
podskoczyla, gdy staly sie passe to i cena nizsza.
Ale moze sie myle.

Jan Cytawa

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 19, 2015, 4:53:48 AM10/19/15
to
W dniu 2015-10-19 o 08:06, cytawa pisze:

> Czy znane sa dane ile oleju napedowego zuzywaja samochody a ile ciezkie
> sprzety, piece grzewcze i sam przemysl. Obawiam sie, ze skala problemu
> jest podobna jak z pierdzeniem metanem przez krowy.

Niezupelnie, bo tlenek azotu, a wlasciwie tlenki, produkowane sa ochoczo
w trakcie spalania oleju napedowego tylko przy ubogiej mieszance.
Ciezkie sprzety i piece grzewcze na pewno spalaja w bogatej. Nie wiem co
sie dzieje w duzych silnikach diesla. One na pewno niezle smrodza i
dymia. Nie wiem tez jak wazna jest sprawa tlenkow azotu, czy nie stoi za
tym jakas idea spiskowa, np. lobby producentow silnikow benzynowych.
Mysle jednak, ze problem jest powazny.

Krzysztof Rudnik

unread,
Oct 20, 2015, 1:15:14 AM10/20/15
to
Już dość dawno temu wymyślono tzw kraking.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kraking

cytawa

unread,
Oct 20, 2015, 1:54:34 AM10/20/15
to
Krzysztof Rudnik pisze:

>> Mnie sie obilo o uszy, ze w produkcji benzyny olej jest jakby produktem
>> ubocznym i zawsze bedzie go mniej wiecej tyle samo w proporcji. I nizsza
>> cena ON wynika z nadpodazy. Gdy diezle byly modniejsze to i cena ON
>> podskoczyla, gdy staly sie passe to i cena nizsza.
>> Ale moze sie myle.
>>
>
> Już dość dawno temu wymyślono tzw kraking.
> https://pl.wikipedia.org/wiki/Kraking

Ale czy mam racje czy nie mam?
Troche poszperalem w necie i wyglada na to, ze jednak przeczucia bardzo
mnie nie myla. Nie da sie zrobic samej benzyny i samego ON. Z tego by
byl wniosek, ze koncerny paliwowe nie dopuszcza do tego by nie bylo diesli.

Jan Cytawa


Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 20, 2015, 4:46:51 AM10/20/15
to
W dniu 2015-10-20 o 07:54, cytawa pisze:

> Ale czy mam racje czy nie mam?
> Troche poszperalem w necie i wyglada na to, ze jednak przeczucia bardzo
> mnie nie myla. Nie da sie zrobic samej benzyny i samego ON. Z tego by
> byl wniosek, ze koncerny paliwowe nie dopuszcza do tego by nie bylo diesli.

Tak to wlasnie jest. Z ropy naftowej dostajesz ustalone proporcje
benzyny, oleju napedowego, LPG,... Benzyny mniej wiecej dwa razy wiecej
niz oleju i stad nizsza cena benzyny w produkcji. Nawiasem mowiac
procentowo najmniej LPG. Gdyby cena zalezala tylko od kosztow produkcji
LPG bylby najdrozszy*. Oczywiscie, ze koncerny nie dopuszcza do smierci
diesli, ale nie tylko z powodu nadmiaru oleju napedowego. Silniki diesla
naprawde sa OK. Trudno sobie wyobrazic silniki benzynowe w duzych
pojazdach, nie mowiac o okretach czy chocby wielkich generatorach
pradotworczych (nasz, w naszym centrum komputerowych produkuje ok. 2.5
MW i spala, bagatela, ok. 400 l ropy na godzine).

Mysle, ze problem nieszczesnych tlenkow azotu i sadzy zostanie w koncu,
lepiej lub gorzej, rozwiazany i silnik diesla w samochodach osobowych
bedzie cieszyl sie popularnoscia na jaka zasluguje. Pomijajac emisje
roznych syfow, jest on pod wieloma wzgledami lepszy od silnika
beznynowego. Ale ma pod pewnymi gorszy. :)

*Cytat z Auto Swiata: Z jednej baryłki ropy (ok. 190 litrów) uzyskuje
się ok. 88 litrów benzyny, 45 litrów oleju napędowego, 18 litrów paliwa
lotniczego i tylko ok. 8 litrów LPG.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 22, 2015, 8:58:11 PM10/22/15
to
In article <mvl2o0$ql$1...@srv13.cyf-kr.edu.pl>,
Andrzej Ozieblo <ypoz...@cyf-kr.edu.pl> wrote:

> W dniu 2015-10-14 o 03:34, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > http://www.bicyclehero.com/us/dahon-vactor-x10-folding-bike-bicycle-10-sp
>
> Popatrzylem na Dahon MU Uno. Ciezar ok. 11, kg ale z piasta 1-biegowa.
E, cos zle polyczyles. 22 funty to niecale 10kg.

> Do 3-biegowej trzeba doliczyc ponad 0.5 kg. Czyli wychodzi ok. 11.5 kg.
Razem 10,5 kg :-)
W drugim linku jest Dahon Vector X10 z dziesieciobiegowa przerzutka SRAM
X9. Waga 9,2kg. Z tym, ze sprytnie dopisali, ze to bez pedalow.

> Cena? Ok. 2500 zl. Moj Cyco z Nexus 3 wazy niecale 14 kg i kosztuje ok.
> 900 zl (kupilem nowy za 575 zl na allegro). Dla mnie wybor oczywisty.
No, cena dobra.
Ale te Dahony sa o prawie o 1/3 lzejsze...

> Rowery 16" moga byc lzejsze, ale jakos nie mam do nich przekonania.
> Przynajmniej w stosunku do moich potrzeb.
A ja nie ma nic przeciwko nim.
Mam Dahona Presto, myslalem o Curvesie. A jakby mnie bylo stac, to
kupilbym Bromptona.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 22, 2015, 9:01:07 PM10/22/15
to
In article <mvioka$o7e$1...@node1.news.atman.pl>,
borsuk <borsu...@aster.pl> wrote:

> W dniu 2015-10-13 o 00:30, Ignac pisze:
> > W dniu poniedziałek, 12 października 2015 23:01:22 UTC+2 użytkownik
> > Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:
> >
> >> To ze ktos ma klopoty z podniesieniem 10kg, nie oznacza ze ma rezygnowac
> >> z rowerowania (bo to zupelnie inne aktywnosci).
> >
> > I tu z szanownym kolegą zgadzam się w całej rozciągłości.
> > Powinien też latać samolotem, zwłaszcza jeśli lubi i koniecznie
> > powinien też chodzić na jednego głębszego do pobliskiego baru,
> > bo to też są zupełnie inne aktywności.
> > A jak ma daleko, no to rowerowanie jest idealną opcją, wystarczy
> > jedynie jakiś rower kupić, byle nie był ciężki, bo jak zaznaczono,
> > wynoszenie takich ciężarów z piwnicy do przyjemnych nie należy.
> > Teraz przynajmniej wiemy, po co seniorowi rower, lekki i niedrogi.
> > Senior to jest nieźle zakamuflowany gostek.
> >
> >
> te wypociny to z powodu bezsenności?

Pax, pax, panowie.
Ignac to bardzo poczciwy czlek w sumie... Choc istotnie, dokladnie nie
wiem o co mu tym razem chodzilo.
--
TA

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 23, 2015, 6:32:16 AM10/23/15
to
W dniu 2015-10-23 o 02:58, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>> Popatrzylem na Dahon MU Uno. Ciezar ok. 11, kg ale z piasta 1-biegowa.
> E, cos zle polyczyles. 22 funty to niecale 10kg.
>
>> Do 3-biegowej trzeba doliczyc ponad 0.5 kg. Czyli wychodzi ok. 11.5 kg.
> Razem 10,5 kg :-)

Moje informacje pochodza stad. http://www.sklep.dahon.pl/pl/p/MU-UNO/18
Ale nie ma co sie droczyc o 1 kg. Przyznaje, ze ten Dahon jest wyraznie
lzejszy od mojego Cyco o nazwie z podtekstem seksulanym. :) I zapewne
lepszy. Ale tez drozszy o jakies 4x. :)

* Z nazwami niezly jest ambaras. Czasem zupelnie nie pasuja do innego
jezyka. Np. krakowski Boner Palace (od nazwiska Boner), ktory ma bardzo
konkretne znaczenie w jezyku ang. i kojarzy sie z hotelem, ale bardzo
specjalnym. Pamietam kiedys odzywki dla dzieci "Gerber". Jedno ze
znaczen we franc. znaczy "rzygać".

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 23, 2015, 7:21:12 AM10/23/15
to
W dniu 2015-10-23 o 12:32, Andrzej Ozieblo pisze:

> Moje informacje pochodza stad. http://www.sklep.dahon.pl/pl/p/MU-UNO/18

Jeszcze raz spojrzalem. Rower na zdjeciu nie ma tylnego bagaznika,
blotnikow (zwanych z krakowska wachlarzami ;)), lampek i podporki. No i
brak mu przerzutki. Jeszcze troche i ciezar (w specyfikacji podano
"waga", ale domyslam sie, ze chodzi tu o "ciezar" ;)) owego Dahona
dobije do ciezaru mojego Cyco. Tym bardziej, ze w swoim pozdejmowalem
oryginalne lampki i dynamo.

Ignac

unread,
Oct 23, 2015, 3:30:47 PM10/23/15
to
W dniu piątek, 23 października 2015 03:01:07 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> Ignac to bardzo poczciwy czlek w sumie... Choc istotnie, dokladnie nie
> wiem o co mu tym razem chodzilo.

Nie piszę "didaskaliów" do swoich wypocin, ale ze względu na sympatie
do Ciebie, zrobię mały wyjątek- to jest tylko alternatywne spojrzenie
na rzeczywistość. A umiejętność nabyłem po jednej babce.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Oct 23, 2015, 5:25:21 PM10/23/15
to
In article <n0d575$5si$1...@srv13.cyf-kr.edu.pl>,
Znaczy, do twojego tez uzyto kosmicznych technologii?
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Nov 7, 2015, 9:00:36 PM11/7/15
to
In article <ad902976-b8fd-4aff...@googlegroups.com>,
No, doceniam...
Ale przyznaj sie, ze jakas pomrocznosc jasna cie dopadla.
:-)
--
TA

Ignac

unread,
Nov 8, 2015, 6:04:16 AM11/8/15
to
W dniu niedziela, 8 listopada 2015 03:00:36 UTC+1 użytkownik Titus_A.. napisał:

> > > Ignac to bardzo poczciwy czlek w sumie... Choc istotnie, dokladnie nie
> > > wiem o co mu tym razem chodzilo.
> >
> > Nie piszę "didaskaliów" do swoich wypocin, ale ze względu na sympatie
> > do Ciebie, zrobię mały wyjątek- to jest tylko alternatywne spojrzenie
> > na rzeczywistość. A umiejętność nabyłem po jednej babce.
>
> No, doceniam...
> Ale przyznaj sie, ze jakas pomrocznosc jasna cie dopadla.

Mam tak czasem, ale nie używam do tego żadnych dopalaczy.

0 new messages