Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Rower i 3 pietro

286 views
Skip to first unread message

Wilhemina

unread,
Apr 27, 2004, 3:24:57 AM4/27/04
to
Witam,
Namietnie jezdze na rowerze wszedzie, do tej pory mieszkalam na 8
pietrze i byla winda, a teraz zmieniam mieszkanie i niestety bede
mieszkac na 3 pietrze bez windy.
Zupelnie mnie to mieszkanie przestalo prawie ze cieszyc jak sobie
pomysle jak ja ten rower bede tachac. Tym bardziej ze mam problemy z
kregoslupem i nie powinnam go przeciazac. Juz w nocy snila mi sie taki
jakis podjazd, zeby to klasc na schody i ze soba wozic....
Strasznie mnie to przeraza, mysle ze bede musiala zaprzestac codziennej
jazdy rowerem z tego powodu;-(

Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
schodach....

pozdrawiam
olga

--
http://www.olga.prv.pl -> o podróżach do Rosji, o Pikusiu co nad
Krakowem latał, o ...
http://www.klika.krakow.prv.pl -> po prostu o Klice
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
ol...@poczta.fm
Gadu-Gadu: 1262644


Rafal VFR

unread,
Apr 27, 2004, 3:36:07 AM4/27/04
to
Czesc
U mnie jest co prawda jest winda, ale jest tez wozkarnia.
Zawsze kojarzyla mi sie glownie z podkradaniem czesci itp ale w bloku w
ktorym mieszkam od 3 lat staja gorale i nic zlego sie nie dzieje. NIe sa to
zadne rarytasy, raczej makrokesze, ale ja trzymam tam rower syna, zawsze z
licznikiem i nie zginal (nie przypiety). MOze jesli to nowe budownictwo
warto przyjrzec sie wozkarni ??

Rafal

biodarek

unread,
Apr 27, 2004, 3:40:36 AM4/27/04
to
Wilhemina :

> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach....


No tachamy, tachamy.
Ostatnio zamawiałem rower dla żony i jednym z ważniejszych
kryteriów była jego waga :-)

--
biodarek

Amnonim

unread,
Apr 27, 2004, 3:42:21 AM4/27/04
to
Witam,
mysle sobie, ze zanim nie sprobujesz, to sie nie dowiesz... odstawienie roweru z
tak blachego powodu, to wieksza rozbacz, niz taszczenie go chocby na 10 pietro!

> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach....

no a my to sobie jakos radzimy... ja na przyklad jezdze rowerem do pracy. biuro
w starej kamienicy na samej gorze... schody ciagna sie i ciagna... ale przeca
jezdzic trzeba! kregoslup tez nienajzdrowszy, ale dzielnie to znosi. i sasiedzi
dobrze to znosza - zima, lato, a oni z podziwem patrza, jak ja ten mokry, czy
zalepiony sniegiem rower ciach na ramie i po schodach na gore... tego nie
odpuszcze - w pracy rower stoi tuz obok mnie, cobym mogl w spokoju pracowac...

pozdrawiam, konrad.


--
==============
Konrad Ziędalski
Waw (Bródno)
GG: 305833
amnonim at wp kropka pl
czarny wheeler, zolta cieniarka


Wilhemina

unread,
Apr 27, 2004, 3:56:17 AM4/27/04
to
> U mnie jest co prawda jest winda, ale jest tez wozkarnia.
> Zawsze kojarzyla mi sie glownie z podkradaniem czesci itp ale w bloku w
> ktorym mieszkam od 3 lat staja gorale i nic zlego sie nie dzieje. NIe sa to
> zadne rarytasy, raczej makrokesze, ale ja trzymam tam rower syna, zawsze z
> licznikiem i nie zginal (nie przypiety). MOze jesli to nowe budownictwo
> warto przyjrzec sie wozkarni ??

Wlasnie taka mialam nadzieje kupujac to mieszkanie, a tutaj.... zarowno
wozkownia jak i piwnica sa chyba 5 metrow pod ziemia i wiada do nich takie
strome schody, ze juz wygodniej chyba wtachac ten rower na 3 pietro.

Swoja droga jak dla mnie to powazna porazka, podjazd do bloku piekny, dla
wozkow, niepelnosprawnych itp, a potem takie zejscie do wozkowni, ze czlowiek z
lekkim lekiem wysokosci ma strach tam schodzic!

to ]@wp.pl Biker

unread,
Apr 27, 2004, 4:05:06 AM4/27/04
to
ja mieszkam na 4 pietrze i codziennie kilka razy dziennie zapodaje z rowerem
na góre i nie narzekam pomyśl sobie że mozesz stracic rower i zaraz
dostaniesz motywacji do wnoszenia go :]
pozdrwaiam biker


Uż ytkownik "Wilhemina" <ol...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:408E0AC9...@poczta.fm...

tornek

unread,
Apr 27, 2004, 5:59:16 AM4/27/04
to
rzeczywiście kiepsko, ja takze mieszkam na 3p. i nie ma windy (polskie
przepisy budowlane to umozliwiają) na szczęście mam w w miarę wygodnai w
miarę dobrze zamykaną piwnicę

a moze poszukaj czy któyś sąsiad nie ma garażu, dołozysz mu pare złotych do
opłat a obok samochodu zmieści się zapewne rower


CleaneR

unread,
Apr 27, 2004, 7:26:22 AM4/27/04
to

> > Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> > schodach....
Uhm, gdybym nie tachal, w ta zime juz bym sie pozegnal z moim rowerem:(
Mieszkam rowniez na 3 pietrze, blok 4-ro pietrowy, zadbana, pilnowana klatka
przez mieszkancow, nawet roznosiciele ulotek nie sa wpuszczani, ale mimo to
sie w nocy wlamali przez drzwi zewnetrzne i do piwnicy a pozniej do
wszyskich piwnic i pokradli rowery lub odkrecali czesci, np moja siostra
stracila tak oba kola i... hehe motylka od zakrecania siodelka;). Ja odkad
kupilem swojego Tractiona ( juz 3 sezony ) walcze z rodzicami o trzymanie
roweru u siebie w pokoju, na poczatku chcialem wieszac na scianie, ale
stwierdzili ze to ich mieszkanie i nie bede im tu nic wiercil, wiec sobie
stoi caly rok na panelach;))) Jak im powiedzialem ze byliby rower moj w
plecy jakby mi go zwineli przez to ze kazali mi go zostawiac w piwnicy to
tylko wzruszyli ramionami, imho bo nie oni placili za niego:(.
W sumie noszenie okolo 12kg nie jest zle, odpowiednio na ramie wrzucic i
praktycznie nie czuje sie ciezaru, a schody u mnie w klatce jakis alpinista
projektowal bo sa strome i do tego bardzo waskie, bo na zakretach sie ledwo
z rowerem mieszcze, chyba takie jak u Ciebie do piwnicy;) (zapominj jakbys
chcial zmienic np wersalke)
Kiedys tachalem rower na 7 pietro, ale zjezdzanie bylo bezporoblemowe bo
schody bardzo plaskie i dlatego nie znosilem go;) Trzeba w miare szybko
zjezdzac coby nie dogonili Cie zdesperowani sasiedzi ktorym przerwalem
wtrzachanie niedzielnego rosolu;P
pozdrawiam i zycze milego dnia:)
PS roweru w piwnicy za nic nie zostawie. Dobrze ze temat zostal poruszony,
dzisiaj za pamieci poinformuje o tym moja przyszla zone hehe.
CleaneR


Zimzi

unread,
Apr 27, 2004, 10:24:10 AM4/27/04
to
Użytkownik Wilhemina napisał:

> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach....

Ciężar? 11-15kg to nie znowu taki ciężar. Też mieszkam na 3 piętrze i
dzielnie nosze:-) Wole to niż zostawiać w piwnicy, tym bardziej, że mam
sąsiada-żula, który lubi nocą użądzać libacje w piwnicy i kraty są
ciągle otwarte. Rodzice marudzą, że mój pokój przypomina warsztat ale
rower kupiłem w większości za własną kase i nie mam zamiaru go stracić.


--
zdrówka życze
Zimzi
zimzi(małpa)o2(kropka)pl

moldovenu

unread,
Apr 27, 2004, 10:32:29 AM4/27/04
to
> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach....

ja przez rok tachalem rower na wysokosc 6 pietra, strome schody w
kamiennicy. Warunek - rower z "pelnym trojkatem" ramy (meski, bez amorka
z tylu), zakladasz sobie go na ramie i nawet druga reke masz wolna, co
najwyzej w czasie blotnej pogody uwazasz, by sie zbyt nie pobrudzic ;)

Powiedzialbym, ze latwiej mi sie w ten sposob nosilo rower, niz ciezkie
zakupy w siatkach ;)

adam

Arti

unread,
Apr 27, 2004, 11:06:02 AM4/27/04
to
> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach...
Tachamy oj tachamy, ale 15kg to nie tak zle ;-) Ja tez mieszkam na 3p i juz od
dawna wnosze go do mieszkania. Schody u mnie sa waskie i na kazdym pietrze jest
pelno kwiatkow naustawiane, wiec trzeba uwazac ;-)

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

uerbe

unread,
Apr 27, 2004, 12:30:44 PM4/27/04
to

> Jak Wy sobie z tym radzicie? Faktycznie tachacie te ciezary po tych
> schodach....

Ano, i to wyżej, bo na czwarte. Rower jakieś 14 albo i 15 kilo, tak "na oko".

Pozdrawiam,
--
Robert uerbe Urbaniak
http://MasaKrytyczna.up.pl
MK już w najbliższy piątek - pasaż Schillera o 18:00

biodarek

unread,
Apr 28, 2004, 2:00:31 AM4/28/04
to
moldovenu :

> Warunek - rower z "pelnym trojkatem" ramy (meski, bez amorka
> z tylu), zakladasz sobie go na ramie i nawet druga reke masz wolna, co
> najwyzej w czasie blotnej pogody uwazasz, by sie zbyt nie pobrudzic ;)

Warunek wcale nie konieczny.
Jak zakładam taki rower, o którym piszesz, na ramię, to przednie
koło jest nisko i w tej pozycji dobrze się schodzi z góry.
Gorzej po schodach, na górę.

Dosyć dobrze tacha się wyważoną damkę, trzymając ją za poziomy
odcinek górnej rury. Ewentualnie drugą ręką można zapobiegać majtaniu
przedniego koła po ścianach ;-)

PS. Czy już wszyscy, którzy mieszkają na 3 piętrze wypowiedzieli się
w tym wątku? ;-)

--
biodarek

Wilhemina

unread,
Apr 28, 2004, 10:58:02 AM4/28/04
to
Dzieki serdeczne za odpowiedzi wszystkim mieszkajacym na 3 pietrze i nie
tylko:-)
Pewnie bede go wnosic, choc jestem mala kobitka i moj rower wazy wiecej niz
12 kg.

Choc powaznie zastanawiam sie nad hulajnoga, jako ze do pracy mam tylko 3km
to moze az tak ten rower mi potrzebny nie jest codziennie....

biodarek

unread,
Apr 28, 2004, 2:05:28 PM4/28/04
to
Wilhemina :

> Choc powaznie zastanawiam sie nad hulajnoga, jako ze do pracy mam tylko
> 3km to moze az tak ten rower mi potrzebny nie jest codziennie....

Ja mam do pracy PI (3,14km ;-) i też cały czas myślałem, że nie opłaca się
dźwigać roweru dla tej krótkiej chwili przyjemności.
Jednak okazało się, że droga powrotna może być dłuższa. Kilka razy dłuższa.
Kilkanaście razy dłuższa ;-)
Po prostu, jeśli czas pozwoli, to wracam dookoła lasami.

--
biodarek

Damork

unread,
May 2, 2004, 6:58:50 AM5/2/04
to
Wed, 28 Apr 2004 20:05:28 +0200, na pl.rec.rowery, biodarek napisał(a):

> Jednak okazało się, że droga powrotna może być dłuższa. Kilka razy dłuższa.
> Kilkanaście razy dłuższa ;-)
> Po prostu, jeśli czas pozwoli, to wracam dookoła lasami.

Oj tak :)
Ja mam do pracy krótszą trasą 12,5, dłuższą (którą zdecydowanie wolę) 17,5
km, a jak raz się zdarzyło że miałem trochę więcej czasu, to wracając lekko
okrężnie wyszło ponad 50 km ;)
I też trzecie piętro i po schodach, bo choć jest winda, to ciasna okrutnie.

--
Pozdrawiam
Piotr Mockałło
http://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

0 new messages