Pozdrawiam
--
2late Outspace Communication Inc. 1999*2011 (R)
Stupidity, like virtue, is its own reward
www.wikileaks.org
Dlaczego do czyszczenia nie?
Fabian.
We� go jeszcze potraktuj smarem..�omatko!
Do pielegnacji �a�cucha jest mn�stwo �rodk�w, od nienajta�szych
FinishLine'�w i inny Rohloff'�w po domowe sposoby typu Vexol. Jest
oczywi�cie tgo du�o wi�cej, ale wysil si� troch� i poszukaj.
Nie trudno się domyśleć, że do łańcucha najlepszy będzie (uwaga!) smar
do łańcucha! ;)
Fabian.
Tego lata po powrocie z 2.5 tygodniowej wyprawy z rowerami gdzie rowery
czesto stoly na dworze (narazone na deszcz) wyczyscilem pieknie
wszystkie lancuchy uczestnikow (szybko i bez zdejmowania czy specjalnego
pieprzenia sie)
Lancuchy skrzypialy strasznie - ze nie musialem odwracac glowy by
wiedziec, ze syn jedzie za mna.
(do polowy wyprawy wakacyjnej wystarczyl wosk w plynie, ale sie skonczyl)
Tak, ze z czystym sercem polecam rozejrzec sie za takim ustrojstwem - po
raz pierwszy z niego korzystalem i jestem mega zadowolony z rezultatu.
--
pozdr
Adam (AL)
TG
Bo jest tlusty
sz.
Jak tłusty to można nim smarować :P
No i? Później i tak poprawie smarem.
Fabian.
Następnym razem chroń dobrze rower:
http://infobot.pl/r/20O3
http://infobot.pl/r/20O4
--
piecia aka dracorp
pisz na: piotr kropka rogoza at wp kropka eu
Tak, najlepiej towotem, ale "Wolno� Tomku w swoim domku"
sz.
Najlepiej to Rohloffem.
Fabian.
Spróbuj takiego specyfiku do łańcuchów marki S100. Co prawda to do nieco
większych łańcuchów, bo motocyklowych, ale za to podobno odporne na
wodę, łatwo się nie zmywa, dobrze penetruje i ma opakowanie w sprayu.
Puszka 400 ml za 40 zł na allegro. Albo taniej 34 zł za 400+50 w sklepie
internetowym portalu motocyklowego.
Do pracy dojezdzam rowerem, zawijanie zajeloby mi wiecej jak sam dojazd. ;)
Rower stoi na dworze wiec czasem zmoknie na deszczu.
> Spróbuj takiego specyfiku do łańcuchów marki S100. Co prawda to do nieco
> większych łańcuchów, bo motocyklowych, ale za to podobno odporne na
> wodę, łatwo się nie zmywa, dobrze penetruje i ma opakowanie w sprayu.
> Puszka 400 ml za 40 zł na allegro. Albo taniej 34 zł za 400+50 w sklepie
> internetowym portalu motocyklowego.
Olej też jest odporny na wodę, fakt że z czasem cały zleci. Więc tak czy
siak trzeba co jakiś czas nasmarować czy tam naoliwić.
Mowie ci, ze towotem.
sz.
Dzieki wszystkim, (za zjebki ;) )
Jutro wypytam co maja w lokalnym sklepie i zastosuje.
> Dzieki wszystkim, (za zjebki ;) )
> Jutro wypytam co maja w lokalnym sklepie i zastosuje.
Dzień bez zjebki dniem straconym.
Ostatnio zmieniałem łańcuch w góralu. Stary łańcuch na wymianę leżał w
pudełku. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem pełno rdzy na nim.
Wcześniej to się nie zdarzyło. Fakt że smaruję zazwyczaj dopiero po
nałożeniu na rower.
Więc nie ma co się przejmować. Co ma zerdzewieć to nie utonie.
Też kiedyś ktoś mi mówił że smaruje się WD-40 i tym smarowałem.
Teraz łańcuch myję w nafcie. Smarowałem czerwonym Finish Line'm, ale
teraz stosuję prostsze i tańsze smarowanie - biały smar do łańcuchów
S100 w sprayu. A najlepsze że nie musiałem nigdzie chodzić i szukać a
dostałem jeszcze w paczce nalepkę "Patrz w lusterka - motocykle są
wszędzie" :D
Pozdr
Olej odporny, ale ściąga kurz. A taka mieszanina działa jak pasta
ścierna. Najlepsze byłoby coś co się trzyma łańcucha jak guma do żucia
podeszwy buta i jednocześnie nie łapie kurzu. Ale to dwie sprzeczności
chyba są :)
Najlepsze co można zrobić to wsadzić łańcuch w jakąś osłonę, ale taki
patent widziałem tylko w jednym rowerze - Giant Revive - i już go nie
robią.
> a dostałem
> jeszcze w paczce nalepkę "Patrz w lusterka - motocykle są wszędzie" :D
>
Nakleiłeś na rower? :)
Jak wygląda z aplikowaniem takiego specyfiku? Swego czasu zastanawiałem
się nad parafiną finishline, ale z tego co mi powiedzieli w sklepie
trzeba łańcuch tym ostro potraktować i pozostawić do odparowania tak,
aby została sama parafina. Uznałem to za upierdliwość jeśli korzystam z
roweru codziennie.
Pozdrawiam serdecznie,
Paweł
>> Ostatnio podczas deszczu rower stal na dworze, tak z kilka razy.
>> Czym potrktowac lancuch zeby doprowadzic go do przyzwoitego stanu, bo
>> skrzypi okrutnie?
>
>
> Nie trudno się domyśleć, że do łańcucha najlepszy będzie (uwaga!) smar do
> łańcucha! ;)
OK. Kupilem maszynke umylem lancuch, tryby tylko szmatka i szczotka na
sucho bo nie chcialem syfu robic dookola za duzego, posmarowalem
finishline'em czerwonym, przejechalem z 2 km zmieniajac wszystkie tryby
zeby sie ladnie rozeszlo, dotykam lancucha a on brudny. ;) Nie jakos
bardzo, bo on nie byl brudny przed myciem tylko skrzypial. Teraz nie wiem,
powinienem wszystko wymyc, wysuszyc, wysmarowac i wtedy bedzie super czyste
czy jak troche pobrudzi palce to tragedii nie ma. I jeszcze jedno, po tym
smarowaniu powinienem wytrzec z grubsza ten lancuch w czysta szmatke czy ma
byc taki sliski?
Nie, sprezentowałem koledze co motocyklem jeździ. On nalepi na swoje
auto, bo moje głównie w garażu stoi. :)))
Nie powiem że to jedyna droga ale ja bym zrobił tak:
- w markecie kupić dwie butle - pół litra nafty i Ice Tea (bo ma duży
otwór)
- Ice Tea wypić ;) , bultę przełukać i wysuszyć
- do suchej butli nalać nafty i wsadzić łańcuch
- zakręcić korkiem (lepiej trzymac korek żeby jakiegoś nieszczęścia nie
było), potrząsać zawartością, kręcić czy co tam jeszcze robić
- jak już uznasz że masz dosyć to jakimś drutem wyłowić łancuch
- naftę przelać do przygotowanej butli po Coli (nie zawadzi przesączyć
przez jakąś chusteczkę czy coś w tym stylu)
- butlę po Ice Tea przepłukać z resztek brudu i naftę przelać do butli
po Pepsi
- nalać czystej nafty, znowu wsadzić łańcuch i popotrząsać (tym razem
powinna być już minimalna ilość brudu)
- wyłowić łańcuch jak porzednio, wytrzeć i wysuszyć
Kasetę, jak robię wielka rewolucję po sezonie zdejmuję i myję w nafcie.
Jeśli czyszczenie doraźne to szmata podarta w paski i zamoczona w nafcie
(to załatwia boki trybów), a potem powierzchnie robocze trybów ręcznie
kawałkami szmat w nafcie.
Blaty suportu myję podobnie, znaczy nie zdejmuję :) tylko zmoczoną
szmatą.
Rozebranie wózka przerzutki i kąpiel kółek w nafcie praktycznie za
każdym razem w końcu to tylko dwie śruby, a tam się zbiera najwięcej
brudu.
Jak już wszystko jest czyste smaruję osie kółek i montuję wózek
przerzutki i zakładam łańcuch (polecam spinkę SRAM którą można rozpiąć
palcami).
Finish Line'm smaruję w ten sposób że na każdą rolkę kapię kroplę smaru
i przesuwam dalej aż oblecę cały łańcuch. Czasami robię drugą rundkę.
Stawiam rower do góry kołami i kręcę pedałami przez minutę albo dwie.
Albo kręcę tylko do tyłu.
Po paru godzinach jak smar wyschnie można jeżdzić.
Dzieki za szczegolowa instrukcje.
Ale, jak wspomnialem, kupilem maszynke ktora wyczyscila mi lancuch dosc
dobrze a brod sie wzial prawdopodobnie z trybow i przerzutek. W takim razie
odpuszcze sobie dokladniejsze czyszczenie poki co, bo do pracy trzeba
rowerem jechac. ;)
Oczywiscie po kazdym smarowaniu lancuch sie wyciera. On ma byc nasmarowany a
nie na zewnatrz by wszystko sie do niego przyklejalo. Masz szczescie, ze
kupiles czerwonego. Zobaczylbys jak przy zielonym wszystko sie przykleja do
lancucha.
> Oczywiscie po kazdym smarowaniu lancuch sie wyciera. On ma byc nasmarowany a
> nie na zewnatrz by wszystko sie do niego przyklejalo. Masz szczescie, ze
> kupiles czerwonego. Zobaczylbys jak przy zielonym wszystko sie przykleja do
> lancucha.
Sprzedawca mi doradzil czerwonego, dwa razy powtarzal kiedy go pytalem o
roznice miedzy pozostalymi. Na szczescie posluchalem;)
Ale niestety nie wytarlem lancucha z rana. Mam nadzieje ze przezyje, do
pracy mam 5 minut w jedna strone. Nie zbaczalem z drogi. ;)
> Najlepsze byłoby coś co się trzyma łańcucha jak guma do żucia
> podeszwy buta i jednocześnie nie łapie kurzu. Ale to dwie sprzeczności
> chyba są :)
>
Niekoniecznie. Tę zaletę ma olej parafinowy.
Ale ma też i poważną wadę: przy jego używaniu nie można się popisywać
znajomością różnych technik mycia łańcucha. ;)
--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl
ToMasz
Też się nad tym zastanawiam. Mam ten sam rower od 15 lat. Łańcuch nigdy
nie był zdejmowany, myty. Parę razy jakimś olejem samochodowym tam
kapnąłem, ze dwa razy Wd40. Działa. Trochę go słyszę, ale to też kwestia
jego regulacji.
pozdrawiam
Jakbys jezdzil na tym rowerze, to lancuch zmienilbys juz z 10x, a jak stoi
od 15 lat to mozesz go traktowac WD40 tak raz na miesiac, zeby sie rdza nie
pokrywal zbyt szybko ;)
Kolega post wyzej to tez chyba raz na tydzien do kosciola, bo hipermarketowy
rower do tego wystarczy z lancuchem za 20 zeta, wtedy to i mozna towotem go
wypackac.
>Rozumiem ze są na tej grupie ludzie dla których rower jest tak wielką pasją
>że częsiciej dotykają rowera niż żony.
Od tego powinienes zaczac ;)
sz.
>> Ostatnio podczas deszczu rower stal na dworze, tak z kilka razy.
>> Czym potrktowac lancuch zeby doprowadzic go do przyzwoitego stanu, bo
>> skrzypi okrutnie?
> mam kontakt z _różnymi_ łańcuchami od... 2 pokoleń. W wiekszości są to
> łańcuchy marki łańcuch. Jak łańcuch jest suchy jak pieprz, to spokojnie go
> można smarować wd40. jak łańcuch jest nasmarowany specjalnym środkiem do
> łańcuchów- wd40 zmyje ten środek. Tak wiec wszystko zależy.
> Z drugiej strony. mam sobie w swoim rowerze kasetę shimano 7, za 45zł i
> łańcuch shimano za 20. byłem nad morzem. piach wlazł w napęd. wymyłem go
> wiec myjką ciśnieniową. to wszystko. żadnego szejkowania, zdejmowania
> łańcucha.... To jak by kondensatory w komputerze przecierać szmatką! Co wy
> tymi rowerami do supermarketów jeździcie _WSZYSCY_? Zeby sie popisać?
> Rozumiem ze są na tej grupie ludzie dla których rower jest tak wielką pasją
> że częsiciej dotykają rowera niż żony. OK. każdemu wolno. Ale jeśli tak z
> Tobą nie jest, nie przejmuj się tym łańcuchem. nasmaruj tym co masz
> tłustego, wytrzyj, i zapomnij. jak Ci rower przestanie jeździć idź do
> mechanika. Przebieg jaki zrobisz "napędem" doskonale smarowanym, będzie o
> kilka procent większy od tego jeśli użyjesz zwykłego smaru.
Wiesz co, po przesmarowaniu lancucha chodzi tak cichutko, ze az sie wydaje
ze lzej. ;)
Juz nie mowiac o tym, ze mialem nieodparte wrazenie, ze ludzie sie za mna
ogladaja, tak mi lancuch skrzypial. ;)
Jasne. Nap�d nie jest po to by pracowa� w sterylnych warunkach.
> Jak wygląda z aplikowaniem takiego specyfiku? Swego czasu
zastanawiałem
> się nad parafiną finishline, ale z tego co mi powiedzieli w sklepie
> trzeba łańcuch tym ostro potraktować i pozostawić do odparowania
tak,
> aby została sama parafina. Uznałem to za upierdliwość jeśli
korzystam z
> roweru codziennie.
Srodek to ICE WAX f.Pedros.
Ma aplikator, wiec oblewasz po kropelce kazde z ogniw lancucha, potem
dwa obroty i zostawiasz na ok.10 min. do wyschniecia. To wszystko.
Srodek skuteczny: lancuch jest nasmarowany ale nie brudzi i kurz sie
nie lapie, ale jak jezdzisz w deszczu to niestet sie zmywa wiec
czesciej go trzeba aplikowac.
Tubka 60ml spokojnie wystarcza na dwa sezony, lub na km ok 3kkm.
--
AL
ToMasz
Widze, ze koscielny. Na koniec WD40 i gotowy na za tydzien :)
sz.
może masz skrzypce w łańcuchu?
Mialem. Poszly na allegro.
Ostatnio kupiłem ICE WAX pedrosa i okazał się prawie stały! Na
opakowaniu jest napisane, że to nowa formuła czy coś w tym stylu.
Zawiodłem się, bo nie działa tak jak ten wcześniejszy. Z tego co
przeczytałem na opakowaniu to trzeba nim pokryć cały łańcuch. Po czasie
jakoś to trochę znika, ale nie do końca. Tak czy inaczej wychodzi
jeszcze bardziej nie ekonomicznie i jakoś tak dziwnie.
Fabian.
ten moj IceWax, ktorego uzywalem do tej pory wygladal jak plynne mleczko
(biale).
Konsystemcja byla w sam raz: lal sie ale nie skapywal z lancucha.
Kupiony z dwa sezony wczesniej - wiec byc moze f.Pedros zrobila jakies
zmiany w recepturze, albo sa mozimy o dwoch roznych smarach tej samej firmy.
Na chwile obecna mam lancuch potraktowany tym srodkiem smarujacycm,
ktory byl dolaczony do zestawu lidlowego - jak na razie sie trzyma.
--
pozdr
Adam (AL)
TG
Dokładnie tak. I w sumie dość szybko parował. Była na nim informacja
nawet aby nie wdychać oparów. Fajnie czyścił łańcuch z brudu. Po kilku
użyciach łańcuch i okolice były czyste. Tzn. brud od np. kółeczek
przerzutki też się odlepiał, tak samo inne zębatki stawały się czyste.
Wadą była mała trwałość. Przed dłuższymi trasami aplikowałem po 2x aby
wytrzymał spokojnie te 100 km, bo po jednokrotnym potraktowaniu potrafił
się zużyć po 50 km nawet. Na pewno to nie smar nie na deszcz.
Fabian.
THE FIVE BASIC FUNCTIONS WD-40:
LUBRICATES
CLEANS
PROTECTS
PENETRATES
DISPLACES MOISTURE
http://www.wd40.com/products/
Jako praktyk moge stwierdzic ze oczywiscie, WD-40 jak najbardziej sluzy
do czyszczenia, _doraznego_ smarowania oraz tego, do czego zobowiazuje
nazwa: W(ater)D(isplacement).
Juz chyba pare razy wa;czylem z mitem 'niesmarowalnosci' WD-40 i
szczerze - juz mi sie nie chce dyskutowac z preclowymi bajarzami...
http://groups.google.com/group/pl.rec.rowery/msg/10ee782c7525900c?
Po raz kolejny powtorze, ze kiedys w rowerze trekingowym smarowalem
niskiej klasy lancuch _tylko_ za pomoca WD-40. Pociagnal 17 000 km.
Oczywiscie zalewanie lancucha dobrze nasmarownego spowoduje czesciowe
wymycie/rozcienczenie smaru/oleju ale smarowanie _suchego_ lancucha przy
pomocy WD-40 jest jak najbardziej OK. Trzeba czesciej ale calkowicie
wystarczy do normalnej, codziennej eksploatacji - nawet w deszczu i
snieznej brei. A nawet woda moze spelniac role srodka smarujacego tylko
musi byc jej wciaz pod dostatkiem ;-).
--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"Brown's Law Of Tire Sizing:
If two tires are marked with sizes that are mathematically
equal, but one is expressed as a decimal and the other as
a fraction, these two tires will not be interchangeable."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Czyszczenie to nie to samo co odtluszczanie.
Dobrze, tylko po co uzywac WD40 do czyszczenia skoro wystarczy uzyc benzyny
ekstrakcyjnej po ktorej masz gotowy lancuch do uzycia odpowiedniego srodka
smarujacego.
http://bicycletutor.com/no-wd40-bike-chain/
sz.
sz.
Np. dlatego, że łatwiej się aplikuje i wypiera wodę.
Fabian.
ps. nie używam do tego celu, bo łańcuch czyszczę tylko jak go zdejmuję
Nie, nie blagam. Ja odpadam :)
sz.