W dniu 14.03.2014 15:12, bans pisze:
> W dniu 2014-03-14 13:36, fojtek pisze:
>> Wyłącznie łatki na klej. Naklejanie nie jest skomplikowane i możliwe
>> praktycznie w każdych warunkach. Łatałem dętkę po ciemku, w zimie w
>> temperaturze około 0. Cały rower osyfiony był śnieżno/błotno/solną paćką
>> a jednak się udało. Łatek samoprzylepnych próbowałem - porażka.
>
> Jakieś szczegóły? Bo brzmi to absurdalnie - klejenie klejem ( w dodatku
> w jakichś apokaliptycznych warunkach)łatwiejsze od korzystania z łatek
> samoprzylepnych.
>
W zasadzie łatwiejsze a raczej skuteczniejsze.
Zdarzyło mi się kleić kichę w zabawniejszy sposób - mocno podeschnięta
bagnista łąka, w słońcu temperatura przekraczała pewnie 40st. Od z....a
komarów. Żeby mnie zeżarły robiłem wszystko biegając dookoła roweru.
Dobrze że miejsce było _mocno_ odludne
Samoprzylepne łatki próbowałem wykorzystać w lecie - raczej standardowa
pogoda (bez deszczu, pyłu itp.).
> Jasne. Dwie tubki _nienapoczętego_ nawet kleju po roku wożenia okazały
> się wyschnięte.
Dawno temu (5 lat ?) kupiłem nieco Parktoolowych. Cena była powalająca
(znacznie tańsze od TipTopów). W zeszłym roku otwierałem tubkę - była
OK. Inna sprawa że klej żeby złapał nie musi być płynny. Wystarczy że
glut jakoś trzyma się dętki i łatki. Jak całość da się wsadzić w oponę
to powinno trzymać;)