olg am.
--
http://www.olga.dobczyce.net -> o podróżach mych do Rosji [głównie]
oraz innych krajach byłego ZSRR
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
ol...@poczta.fm
Gadu-Gadu: 1262644
> Drugiego namiotu na same rowery to sie nam brac nie chce....
> Macie moze jakies doswiadczenia w tej materii?
Trzeba chyba bedzie spac z rowerem ;)
--
Pozdr. Hektor
Ostatnio jak jechalem przez stawiki w Sosnowcu, to spal sobie gosc wypity na
trawce, a rowerem sie przykryl ;) Strasznie zabawnie to wygladalo, ale
pewnym bylo, ze roweru mu nikt nie ukradnie bo tak sie w niego wplatal ;)
pozdrawiam
> Nocowac mamy zamiar gdzies na polach namiotowych (Wysowa, Zydnranowa) i
> teraz zastanawiam sie, czy jak zostawimy tam gdzies na noc rowery to nam
> ktos ich nie swisnie?
Rowery zepnijcie razem parokrotnie i przypnijcie do namiotu - w razie
zcego świśnie razem z namiotem ;)A na pewno usłyszycie ew. manipulacje.
--
pa,Basia
> Witam,
> Wybieramy sie w dlugi weekend w Beskid Niski rowerami.
> Nocowac mamy zamiar gdzies na polach namiotowych (Wysowa, Zydnranowa) i
> teraz zastanawiam sie, czy jak zostawimy tam gdzies na noc rowery to nam
> ktos ich nie swisnie?
> Drugiego namiotu na same rowery to sie nam brac nie chce....
> Macie moze jakies doswiadczenia w tej materii?
>
> olg am.
>
kup sobioe jakiś brzęczyk, na allegro był chyba za jakieś rozsądne
pieniądze
w.
Od paru ładnych lat sypiam pod namiotem (na dziko) na wyjazdach rowerowych.
Mój patent to przypięcie rowerów razem do drzewa obok namiotu, nastepnie zaś
nakrywam je starym wojskowym ponczem - nie zmokną i nie rzucaja sie w oczy).
W miejscach bezdrzewnych spinam dwa rowery razem i kładę obok namiotu, także
przykrywając pałatką, jeden odciąg od namiotu zapętlam o leżące rowery.
Jak narazie niegdy nie miałem okazji sprawdzić czy to dobry system bo
dotychczas (na szczęscie) nikt się jeszcze do nich nie dobierał.
Jak jesteś bojaźliwa to mozna jeszcze na rowerach połozyć menażkę ze
sztućcami w środku, w nocy narobią hałasu jak ktoś sie bedzie do
wielocypedów dobierał.
Pozdrawiam
Regent (świeżo po rowerowym tour de suwalszczyzna)
Ja kiedys wyczytalem zeby jeszcze pozawieszac na nich jakies puste
puszki, sztucce etc, bo nie ma szans zeby po ciemku ktos bez problemu zdjal
to wszystko z nich bez zrobienia halasu. Dodatkowo mozna zabrac jakis
kawalek tropiku zeby je przykryc.
pozdrawiam i pieknej pogody zycze
--
z pokladu lotniskowca HMS "INVINCIBLE" specjalnie dla pl.rec.rowery
Michał "CleaneR" Sciążko
Hej,
Spałem 2 lata temu na polu namiotowym przy schronisku w Olchowcu, rowerki
przypięliśmy do kaloryfera w schronisku, w któym była jakaś kolonia zdaje
się, rano rowery odpięliśmy i pojechaliśmy dalej. Więc jeśli to jest pole z
budynkiem to spróbuj może w budynku je zachomikować.
Pozdrowery
Peyto
Proste. Nocując na Hucie Wysowskiej rowery wstawia się na noc do NS-a
bazowego, nie raz tak turyści robili i jakoś rowery stały spokojnie.
Bardziej bojaźliwi o majątek mogą nawet przykuć je do konstrukcji łóżek,
ciężko byłoby ukraść całość hehe. Identycznie w Zyndranowej, tyle że rowery
do drewutni.
Pozdr,
Stirlitz
> Drugiego namiotu na same rowery to sie nam brac nie chce....
> Macie moze jakies doswiadczenia w tej materii?
pod koniec czerwca przejechalim puszcze drawska i goleniowska spiac pod
namiotem
z rowerami w srodku
namiot 4igloo 2x2m miesci spoko 2 rowery i jezdzcow + sakwy
--
<cl i c k ' n ' r i d e>>
<<<S P E E D 4 F U N>>>
<<<< Cyklista Team >>>>
<jencow nie bierzemy>
> Ja kiedys wyczytalem zeby jeszcze pozawieszac na nich jakies puste
> puszki, sztucce etc, bo nie ma szans zeby po ciemku ktos bez problemu
> zdjal to wszystko z nich bez zrobienia halasu. Dodatkowo mozna zabrac
> jakis kawalek tropiku zeby je przykryc.
Lepiej jest chyba wozic przyczepe kampingowa. I do niej na noc chowac
rowery. Przyczepa moze jechac za samochodem, ktory bedzie prowadzil
"dodatkowa" osoba. Taki uzupelniajacy woz techniczny to w ogole
przydatna sprawa i w roznych sytuacjach moze byc pomocna.
--
pozdrawiam _ _
_ __ __ _ _| |_| |_ [wro] [MuShellka]
| ' ` / _` |_ _| _ \ Cieniarka Sport Exage
|_|_|_|\__,_| |_| |___/ matb(at)mushellka(dot)org
http://matb.cyklista.pl
> Lepiej jest chyba wozic przyczepe kampingowa. I do niej na noc chowac
> rowery. Przyczepa moze jechac za samochodem, ktory bedzie prowadzil
> "dodatkowa" osoba. Taki uzupelniajacy woz techniczny to w ogole
> przydatna sprawa i w roznych sytuacjach moze byc pomocna.
>
ROTFL
Tak ... i caly zespol serwisowy skladajacy sie z 7 osob w dwoch
samochodach dostawczych ... trzeci samochod wypakowany czesciami
zamiennymi ... taki serwis na kolkach ;) Sorki za zart ale poplynela mi
wyobraznia :)
Pozdrawiam
--
---------------------------------
Pokój&Rytm
<.: dee.bart (at) op (dot) pl :.>
<.: -- Chcieć to móc -- :.>
moje doświadczenia w tym roku pochodzą z nad wydm nadmorskich,
konkretnie pole namiotowe w Rewalu. W nocy świśnięto dwa rowery spod
przyczepy camp. - w przyczepie pies, na polu pies. Oczywiście nie można
porównywać "gości" miejscowości nadmorskich z tymi beskidzkimi, choć
zawsze jakaś czarna owca się znajdzie. W każdym razie zabezpieczenie w
postaci mechanicznej blokady to podstawa, łańcuch i dzwoneczki się
przydadzą.
rychu
> konkretnie pole namiotowe w Rewalu. W nocy świśnięto dwa rowery spod
> przyczepy camp. - w przyczepie pies, na polu pies. Oczywiście nie
> można porównywać "gości" miejscowości nadmorskich z tymi beskidzkimi,
> choć zawsze jakaś czarna owca się znajdzie. W każdym razie
> zabezpieczenie w postaci mechanicznej blokady to podstawa, łańcuch i
> dzwoneczki się przydadzą. rychu
Warto wykopac wokol rowerow row. Taki ze dwa metry gleboki. Mozna go
przykryc czyms, jakimis galeziami itp. To bedzie jak Pulapka, ktora
Kubus Puchatek i prosiaczek zastawili na Slonie.
Jak zlodziej zechce sie dostac do rowerow to wpadnie w taka pulapke i
rowery zostana nietkniete.
Warto na dnie takiej pulapki ponabijac zaostrzone pale. Zeby sie
ewentualny zlodziej na nie ponabijal. Wtedy nawet jak wyjdzie z takiej
pulapki, albo co gorsza dodatkowo zabierze rower, to i tyak wpadajac
sie niezle pokiereszuje. I zostawi slady - np. krew albo cos podobnego.
I policja bedzie miec mozliwosc ustalenia tozsamosci zlodzieja
wykonujac testy DNA. A wtedy juz go zlapac bedzie latwo!
I to jest zdecydowanie najlepsze. Ale drzewo winno być solidne ;-) !
> W miejscach bezdrzewnych spinam dwa rowery razem i kładę obok namiotu, także
> przykrywając pałatką, jeden odciąg od namiotu zapętlam o leżące rowery.
A to już mniej skuteczne, o czym mieli okazsję przekonać się tacy jedni
na campingu w Stilo. Były sobie 3 spięta zaj... łańcuchem rowerki -
wieczorem, rano już nie :-( !
> Jak narazie niegdy nie miałem okazji sprawdzić czy to dobry system bo
> dotychczas (na szczęscie) nikt się jeszcze do nich nie dobierał.
Na zadupiu (nocleg na dziko) ryzyko jest mniejsze.
>
> Jak jesteś bojaźliwa to mozna jeszcze na rowerach połozyć menażkę ze
> sztućcami w środku, w nocy narobią hałasu jak ktoś sie bedzie do
> wielocypedów dobierał.
Albo cokolwiek innego mało widocznego (coniektórzy "rozgarnięci"
złodzieje robią rekonesans za dnia) wywołującego alarm lub
niespodziewane trudności. Tylko że czasem można oberwać gazrurką, gdy
się próbuje odzyskać mienie ...
Są takie alarmy działające na ruch + piszczek/klakson rowerowy. Mam coś
takiego, generalnie w środowisku gęsto zaludnionym dobra rzecz. Zawsze
pobudzi sąsiadów ;-) !
GZ.
A może by kupić taki alarm bezwładnościowy? Spiąć rowery razem, dać na to
coś co będzie hałasować... a jak złodziej podniesie bicykle - alarm zacznie
wyć.
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki jos...@ceti.pl GG:3828944
"Poglądy polityczne mają takie znaczenie w sejmie jak upierzenie u krokodyla"
(c) Tomasz Olbratowski 2004
nie zapomnijcie o masazystce (scie)*.
* - odpowiednie wybierz.
pozdrawiam
Ja dokladnie tak samo robie. Poczatkowo spalem po ludziach i campingach, gdyz
uwazalem ze tak jest najbezpieczniej, ale jak juz sie odwazylem na biwakowanie
na dziko to z wielka niechecia i obawa zagladalem na pola namiotowe.
Biwakowanie na dziko ma bardzo wiele zalet. Oto one:
1. Jest bezplatne
2. Rozbijasz sie tam gdzie chcesz a nie tam gdzie musisz.
3. Brak jest ludzi wiec tym samym nie ma zagrozenia kradziezy
4. Jak sie rozbijesz na rzeka, strumieniem czy jeziorem to nie musisz czekac w
kolejce do prysznica
5. WC masz pod kazdym krzakiem i najwazniejsze, ze nie smierdzi.
Jedyna wada to, ze nie ma elektrycznosci i noca nie mozna naladowac komorki.
Oto przyklad mojego biwakowania na dziko:
http://www.bike.pl/fotogaleria/duze.php?idu=1247&id=805&offset=48
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Spinając rowery uważajcie, żeby spięte były i ramy i koła i siodełka...
Jakiś czas temu moja siostra ze szwagram wybrali się na 2 tygodnie na
Bornholm (prawie temat grupy) i po powrocie jedną noc spędzili na polu
namiotowym w Polsce.
Mimo, że rowery spięte, przypięte do namiotu i z alarmem to rano brakowało w
nich siodełek...
Pozdrawiam
Przemo.
.......
> Mimo, że rowery spięte, przypięte do namiotu i z alarmem to rano brakowało w
> nich siodełek...
Nooo tak, ***siostra*** ;-) !
GZ.
:-)
Nie no...
W sumie z 4 rowerów zniknęły 4 siodełka... Więc to chyba jacyś zbocz....
pardon odmieńcy byli...
Pozdrawiam
Przemo.
Albo zostawiać koło rowerów słoik miodu - mając dylemat na pewno wezmą
miodek zamiast rowerów <rotfl>
chester