On 1 Gru, 10:17, karbar <
kar...@wp.pl> wrote:
> On 01.12.2012 08:30, kaczor1 wrote:
>
> >> A co konkretnie by o z nim nie tak? Wiadomo, e bb7 jest w a ciwie
> >> legendarny, ale o bb5 nie s ysza em z ych opinii.
>
> > Klocki mają małą powierzchnie i szybko się zużywają. Słaba siła
> > hamowania w porównaniu do BB7. Modulacja ok.
> > Jak bym stał przed dylematem zakupu hampla, a miał ograniczony budżet,
> > to prędzej wybrał bym jakieś dobre V-ki niż BB5.
>
> A jesteś w stanie porównać BB7 lub BB5 z Hayes MX-2?
Niestety nie mam takiego porównania, więc w odróżnieniu do naszych
polityków nie wypowiem się ;)
> Z tą małą siłą to
> mnie zdziwiłeś. Niektórzy trialowcy w internecie się wypowiadali, że bb7
> to mistrz, ale bb5 ma wystarczającą siłę, żeby można było robić różne
> triki (np lądowanie na przednie koło, gdzie koło nie może ani drgnąć).
>
Możliwe, że z większą tarczą dają rade. Ja używam 160mm (ograniczenie
widelca).
Jednak nie zmienia to faktu, że klocki zużywają się na prawdę dużo
szybciej a regulacja jest upierdliwa.
To oczywiście moja subiektywna opinia i nie jest żadną prawdą
objawioną. Ja uważam, że kupując BB5 popełniłem błąd. Na szczęście
znalazł się kupiec, więc mogłem odzyskać choć część, źle moim zdaniem
wydanych pieniędzy.
Generalnie, największy zysk w przypadku mechanicznych tarczówek widzę,
gdy jest mokro/błoto. Jeśli chce się poważnie myśleć o jakichś
zjazdach, to w grę wchodzą już raczej tarczówki hydrauliczne, no ale
wiadomo, to już zupełnie inny przedział cenowy.