Pozdr-
-Rowerex
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Niewiem jak jest w rowerowych opieram się na wiedzy zdobytej przy
exploatacji motocykla z chydrauliką.
Z tego co napisałeś to odwracanie roweru do góry nogami jest 100%
sposobem na zapowietrzenie.
Mała ilość płynu też jest powodem.
auuuaaaa
> Z tego co napisaleśôto odwracanie roweru do góry nogami jest 100%
> sposobem na zapowietrzenie.
Nieprawda. W motocyklach i samochodach jest najcześciej system otwarty,
znaczy można swobodnie dolewać płynu do zbiorniczka. W rowerach jest
stosowany system zamknięty i pokrywa zbiornika jest uszczelniona membraną.
Rower z hydraulikami można swobodnie odwracać do góry kołami.
--
Pozdrowienia z Wrocka! Tomasz Zych (zdyboo)
[MuShellka] [mXCpz] [GnL] [KZ]
przeciwnik agresywnej przyrody
zdyb (małpa) mushellka org
>Z tego co napisałeś to odwracanie roweru do góry nogami jest 100%
>sposobem na zapowietrzenie.
E tam, nieprawda! :)
mozna smialo przewracać, choćby przy wymianie koła.
--
Maciej "Matoos" Szczepanski
Kona Caldera '04 (http://tiny.pl/gq5q)
Krakow / Zabierzow
napisz: matoos-malpa-alaska-kropka-polska
zagadaj: GG 2059901
>
> Nieprawda. W motocyklach i samochodach jest najcześciej system otwarty,
> znaczy można swobodnie dolewać płynu do zbiorniczka. W rowerach jest
> stosowany system zamknięty i pokrywa zbiornika jest uszczelniona membraną.
> Rower z hydraulikami można swobodnie odwracać do góry kołami.
>
Tak? Ja ma deore 525 i tam tez jest sytem otwarty podobnie jak w
motocyklach. W instrukcji jest wyraźnie zaznaczone zeby wypełnic cały
zbiorniczek az do przelania oleju. Wtedy spokojnie mozna odwracac rower do
gory kolami. Jezli sie tego nie zrobi to zapowietrzenie murowane.
Pozdrawiam
> "yui" <Tomas...@gmail.com> wrote:
>
>> Z tego co napisaleśôto odwracanie roweru do góry nogami jest 100%
>> sposobem na zapowietrzenie.
>
> Nieprawda. W motocyklach i samochodach jest najcześciej system otwarty,
> znaczy można swobodnie dolewać płynu do zbiorniczka. W rowerach jest
> stosowany system zamknięty i pokrywa zbiornika jest uszczelniona membraną.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
> Rower z hydraulikami można swobodnie odwracać do góry kołami.
W zbiorniku paliwowym samochodu też jest korek z uszczelką.
--
*** Pozdrówka Faja (Wiesiek) ***
# AQQ : 101 347
# GG : 36 45 067
>
> >Z tego co napisałeś to odwracanie roweru do góry nogami jest 100%
> >sposobem na zapowietrzenie.
>
> E tam, nieprawda! :)
> mozna smialo przewracać, choćby przy wymianie koła.
No to jak w końcu pęknąć ten balonik? ;-) Na razie z odpowiedzi wynika, że
trzeba się bardzo postarać by zapowietrzyć. Skoro można odwracać i się nie
zapowierzają, to co należy zrobić by się zapowierzyły? Pytanie wciąż nie ma
odpowiedzi :-)
Pozdr-
-Rowerex
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> W instrukcji jest wyraLnie zaznaczone zeby wypelnic caly
> zbiorniczek az do przelania oleju.
Właśnie to "zamyka" system, zobacz jak to wygląda w motocyklach, tam zwykle
do pokrywy brakuje kilku centymetrów płynu.
Np: w czasie wymiany klockow. Slyszalem o ludziach ktorzy razem z klockami
wyciagneli tloczki :D. POzatym uszkodzenie przewodu, niszczelnosc itd.
pozdrawiam, Adam
> Np: w czasie wymiany klockow. Slyszalem o ludziach ktorzy razem z klockami
> wyciagneli tloczki :D
Tzn, że każda wymiana klocków tym grozi, czy trzeba zrobić coś nie tak?
> POzatym uszkodzenie przewodu, niszczelnosc, itd.
Uszkodzenia pomijam. Ciekawi mnie normalna eksploatacja i zagrożenia jakie
się z tym wiążą.
Tak, wyjmujesz klocki i pompujesz ile wlezie klamką, jak masz dobre
tarczówki to uda ci się w ten sposób wypchąć tłoczki do na tyle aby
zapowietrzyć układ.
--
Dominik "Szem" Mirowski
e-mail NA
> odkręcasz odpowietrznik i upuszczasz troche płynu i na jego miejsce
> wtłaczasz powietrze :P
A gdyby upuścić cały płyn, to mielibyśmy hamulce pneumatyczne! ;-)
Pozdr-
-Rowerex
--
> No to jak w końcu pęknąć ten balonik? ;-) Na razie z odpowiedzi wynika, że
> trzeba się bardzo postarać by zapowietrzyć. Skoro można odwracać i się nie
> zapowierzają, to co należy zrobić by się zapowierzyły? Pytanie wciąż nie ma
> odpowiedzi :-)
>
Bo to jest bardzo ważny układ i tak jest robiony żeby było trudno go
popsuć. Nie polecam odwracać roweru a kłaść go tak aby klamki były wyżej od
zacisków. A jak chcesz zapowietrzyć to najprościej rower postawić do góry
kołami czas zapowietrzenia zależy od ilości płynu i gęstości w zbiorniczku.
Trzeba coś zrobić gróbo nie tak :)
> Uszkodzenia pomijam. Ciekawi mnie normalna eksploatacja i zagrożenia jakie
> się z tym wiążą.
W normalnej ekspaltacji to będą nieszczelności, głównie na łączeniach
przewód klamka/zacisk, albo zużyte uszczelki w klamce (konkretniej w
tłoczku) itd. Przyczyny możn mnożyć.
pozdrawiam, Adam
> Bo to jest bardzo ważny układ i tak jest robiony żeby było trudno go
> popsuć. Nie polecam odwracać roweru a kłaść go tak aby klamki były wyżej od
> zacisków. A jak chcesz zapowietrzyć to najprościej rower postawić do góry
> kołami czas zapowietrzenia zależy od ilości płynu i gęstości w zbiorniczku.
Nie wyobrażam sobie nie odwracania roweru do góry kołami podczas napraw,
czyszczenia napędu, wyjmowania kół, itp. Idąc tym tropem, to na każdej
wycieczce musiałbym uważac by nie położyć roweru gdzieś na szlaku w
nieodpowiednim położeniu, udając się gdzieś za potrzebą czy zatrzymując na
jakiś posiłek. To by była już paranoja.
Już wolę zrezygnować z myśli o hydraulice niż bawić się w utrzymywanie roweru
na siłę w poziomie. O ile z tym zapowietrzaniem w ten sposob to rzeczywiście
prawda. Bo wiele głosów twierdzi, że to wyssany z palca mit.
No chyba, że sobie stopkę zamontuję lub boczne kółka od dziecinnych rowerków -
bo czyż to nie jest jedyne wyjście? ;)
> w utrzymywanie roweru na siłę w poziomie.
"w pionie" rzecz jasna :-)))))
> Już wolę zrezygnować z myśli o hydraulice niż bawić się w utrzymywanie roweru
> na siłę w poziomie. O ile z tym zapowietrzaniem w ten sposob to rzeczywiście
> prawda. Bo wiele głosów twierdzi, że to wyssany z palca mit.
Mit. Dziesiątki razy obracałem rower i nic się nie stało. Ba - raz przy
wyjętym kole potrąciłem niechcąco klamkę hamulca nawet i nic się nie
stało.
--
{ <http://www.rowerowe.net> - wycieczki rowerowe, zawody, sprzęt }
{ <http://www.bikertrzebinia.pl> - trzebińska grupa rowerowa }
{ <http://www.abstynenci.pl> - Internetowy Serwis Abstynentów }
{ <http://www.annihitek.net> - mój blog }
W sumie zeby zapowietrzyc hamulec, to w wiekszosci przypadkow wystraczy go
porzadnie przegrzac. Odwracanie roweru do gory nogami nie zaszkodzi hamulcom
pod warunkiem, ze sa one dokladnie zalane. Jesli jest gdzies pecherzyk
powietrza, ale znajduje sie w nieszkodliwej czesci w ukladzie, powiedzmy z
zboirniczku, to moze on, teoretycznie, przedostac sie do wlaciwego ukladu.
Poza tym jak robisz cos, o czym nie masz pojecia, mozesz latwo doprowadzic do
uszkodzenia ukladu hamulcowego lub jego zapowietrzenia. Tak po prostu. O wiele
latwiej zapowietrzyc damper, ale to inna historia.
to nie jest mit, jeśli masz w ukladzie pęcherzyki gazu w okolicach zbiorniczka
to podczas normalnej jazdy nie będą one wplywaly zbytnio lub w ogóle (zależy
gdzie sa) na pracę hamulca ale jesli odwrócisz rower na dluzszy czas i te
pęcherzyki dostana sie do zacisku to jakość hamowania spadnie. Oczywiście
krótkie odwracanie roweru (zmina dętki, naprawa kola, itp.) nie powinno
zaszkodzić a to dlatego, że przewody hamulca rowerowego są bardzo wąskie (w
porównaniu do motoru np.) i czas plynięcia pęcherzyków gazu w nich jest dlugi.
Napewno trzymanie roweru z hydrauliką do góry kolami w piwnicy nie jest dobrym
pomyslem :-)
pozdrawiam
> Faja <wk47w_...@tlen.pl> napisał(a):
>
>> Bo to jest bardzo ważny układ i tak jest robiony żeby było trudno go
>> popsuć. Nie polecam odwracać roweru a kłaść go tak aby klamki były wyżej od
>> zacisków. A jak chcesz zapowietrzyć to najprościej rower postawić do góry
>> kołami czas zapowietrzenia zależy od ilości płynu i gęstości w zbiorniczku.
>
> Nie wyobrażam sobie nie odwracania roweru do góry kołami podczas napraw,
> czyszczenia napędu, wyjmowania kół, itp. Idąc tym tropem, to na każdej
Choć mam tarczówki mechaniki to do żadnych napraw nie odwracam roweru
nawet wyjmując koło.
> wycieczce musiałbym uważac by nie położyć roweru gdzieś na szlaku w
> nieodpowiednim położeniu, udając się gdzieś za potrzebą czy zatrzymując na
> jakiś posiłek. To by była już paranoja.
No właśnie to jest ta niewygoda z hydraulikami w płaskim terenie
kierownica zawsze będzie wyżej chyba że się postarasz żeby było inaczej.
Poniżej post kolega dobrze napisał.
> Już wolę zrezygnować z myśli o hydraulice niż bawić się w utrzymywanie roweru
> na siłę w poziomie. O ile z tym zapowietrzaniem w ten sposob to rzeczywiście
> prawda. Bo wiele głosów twierdzi, że to wyssany z palca mit.
Wyssane z palca to gotowanie się płynu.
> No chyba, że sobie stopkę zamontuję lub boczne kółka od dziecinnych rowerków -
> bo czyż to nie jest jedyne wyjście? ;)
>
Stopkę polecam jeśli nie majstruje się niepotrzebnie przy
hamulcach to działają dobrze.
> Poza tym jak robisz cos, o czym nie masz pojecia, mozesz latwo doprowadzic do
> uszkodzenia ukladu hamulcowego lub jego zapowietrzenia. Tak po prostu. O wiele
> latwiej zapowietrzyc damper, ale to inna historia.
Dobrze napisane a układem zamkniętym morze być ptełmatyczny i parowy.
> to nie jest mit, jeśli masz w ukladzie pęcherzyki gazu w okolicach
zbiorniczka
> to podczas normalnej jazdy nie będą one wplywaly zbytnio lub w ogóle
(zależy
> gdzie sa) na pracę hamulca ale jesli odwrócisz rower na dluzszy czas i te
> pęcherzyki dostana sie do zacisku to jakość hamowania spadnie.
A jeśli nie mam owych pęcherzyków w okolicach zbiorniczka? Właściwie skąd sie
one tam biorą? Zawsze są?
> Napewno trzymanie roweru z hydrauliką do góry kolami w piwnicy nie jest
dobrym
> pomyslem :-)
No dobrze, ale kupując hamulce hydrauliczne dostaje się pudełko ze
zmontowanym, zalanym i odpowietrzonym hamulcem. Czemu więc hamulce nie
zapowietrzają się pod drodze od fabryki, przez hurtownie, dostawcow,
kurierów, sklepy, zmiane półek w sklepie, itd? To w jakim położeniu pudełko z
hamulcem było transportowane (poziomo, pionowo, skośnie czy do góry dnem) w
zasadzie jest kwestią przypadku, jeden będzie uważał a drugi rzuci w kąt
samochodu lub upcha tam gdzie wejdzie...
Przejrzałem parę instrukcji producentów. W zasadzie w żadnej nie znalazłem
jakiegoś wyeksponowanego ostrzeżenia przed odwracaniem roweru do góry kołami
lub trzymaniem hamulca w innym położeniu niż "klamka u góry a zacisk na
dole". Magura przykładowo pisze, żeby przy transporcie do góry kołami
zacisnąć klamkę na stałe np. przy pomocy gumki, oczywiście przy założonym
kole, i nic nie wspomina, że taki transport grozi np zapowietrzeniem. No
chyba, że to zwykłe chwyty marketingowe, po to by nie straszyc klienta
konsekwencjami.
Pozdr-
-Rowerex
Raz ponad 1 dobę tak mojego trzymałem i wszystko oka, jak to mówią. Może jakieś
badziewne hydrauliki tak mają, nie wiem - ja zaś nie mam jakichś górnolotnych.
Ale moim zdaniem to by było bez sensu. :)
Jeśli ich nie ma to się nic nie stanie. Pęcherzyki mogą się pojawić w wyniku
ekploatacji/nieszczelności jak to już napisano wcześniej. W nowym dobrze
odpowietrzonym ukladzie nie powinno ich być.
> No dobrze, ale kupując hamulce hydrauliczne dostaje się pudełko ze
> zmontowanym, zalanym i odpowietrzonym hamulcem. Czemu więc hamulce nie
> zapowietrzają się pod drodze od fabryki, przez hurtownie, dostawcow,
> kurierów, sklepy, zmiane półek w sklepie, itd? To w jakim położeniu pudełko
z
> hamulcem było transportowane (poziomo, pionowo, skośnie czy do góry dnem) w
> zasadzie jest kwestią przypadku, jeden będzie uważał a drugi rzuci w kąt
> samochodu lub upcha tam gdzie wejdzie...
a dlaczego mialy by się zapowietrzyć? To są dwie różne sprawy, od odwracania
roweru hamulce się *nie* zapowietrzą, ale roweru z *już* zapowietrzonymi
hamulcami nie powinno się się odwacać na dlugi czas.
pozdrawiam
No i nie ma w tym nic dziwnego, a i model jakość wykonania hamulca też nie ma
znaczenia, raczej już średnica wew. przewodów, bo jak już napisalem powyżej
"od odwracania roweru hamulce się *nie* zapowietrzą, ale roweru z *już*
zapowietrzonymi hamulcami nie powinno się się odwacać na dlugi czas."
pozdrawiam
> a dlaczego mialy by się zapowietrzyć? To są dwie różne sprawy, od
odwracania
> roweru hamulce się *nie* zapowietrzą, ale roweru z *już* zapowietrzonymi
> hamulcami nie powinno się się odwacać na dlugi czas.
Czy mam rozumieć, że są różne stopnie zapowietrzenia?
To znaczy, że mogą być *już* zapowietrzone ale mogą działać jak *jeszcze nie*
zapowietrzone, niemniej nie wolno wtedy roweru odwracać? Tylko jak poznać, że
są *już* zapowietrzone skoro nic na to nie wskazuje?
Podsumowując - od odwracania roweru się *nie* zapowietrzą ale ponieważ nie
wiadomo czy nie są *już* zapowietrzone, bo nie ma jak tego sprawdzić, to dla
bezpieczeństwa nie należy roweru odwracać...... podobnie jak kota ogonem...
Hmmm, ciekawa teoria ;-)))
Pozdr-
-Rowerex
> To znaczy, że mogą być *już* zapowietrzone ale mogą działać jak *jeszcze nie*
> zapowietrzone, niemniej nie wolno wtedy roweru odwracać? Tylko jak poznać, że
> są *już* zapowietrzone skoro nic na to nie wskazuje?
>
> Podsumowując - od odwracania roweru się *nie* zapowietrzą ale ponieważ nie
> wiadomo czy nie są *już* zapowietrzone, bo nie ma jak tego sprawdzić, to dla
> bezpieczeństwa nie należy roweru odwracać...... podobnie jak kota ogonem...
> Hmmm, ciekawa teoria ;-)))
Cholera, Ty to umiesz zrobić mętlik w głowie. :->
Ja dostałem przykazanie od sprzedawcy: nie ruszać klamek przy ściągniętym
kole. Jak naciśniesz to zapowietrzysz hamulec.
pozdr
L
no dokładnie, tak to trzeba rozumieć + IMHO każde hamulce prędzej czy później
się zapowietrzą albo złapią wodę, która również nie jest pożądana w okolicach
zacisku :-) ... no chyba, że nigdy nie przegrzewasz hamulca, jeździsz
delikatnie i złapanie nieszczelności Ci nie grozi ;-) BTW należy podkreśliś,
że nie jest to jakaś wielka wada hamulców hydraulicznych i nie tak łatwo
złapać nieszczelności, a zwykła wymiana cieczy raz do roku wystarczy.
pozdrawiam
> Bo to jest bardzo ważny układ i tak jest robiony żeby było trudno go
> popsuć. Nie polecam odwracać roweru a kłaść go tak aby klamki były wyżej od
> zacisków. A jak chcesz zapowietrzyć to najprościej rower postawić do góry
> kołami czas zapowietrzenia zależy od ilości płynu i gęstości w zbiorniczku.
Warto jednak zaznaczyc, ze w przypadku sprawnych hamulcow, trzeba czekac
do (...) smierci, by sie zapowietrzyly w ten sposob. Nawet wciskanie
klamek podczas gdy rower jest do gory kolami tego nie przyspieszy.
--
Pozdrawiam!
Rado bladteth Rzeznicki
mailto:ra...@poszta.onet.pl (zmien "s" na "c")
http://coogee.republika.pl/masy - sprawdz zanim kupisz odwaznik
> Ja dostałem przykazanie od sprzedawcy: nie ruszać klamek przy ściągniętym
> kole. Jak naciśniesz to zapowietrzysz hamulec.
Ja tez dam Ci przykazanie. Nie rob wiecej zakupow w tym sklepie ;-)
> a dlaczego mialy by się zapowietrzyć? To są dwie różne sprawy, od odwracania
> roweru hamulce się *nie* zapowietrzą, ale roweru z *już* zapowietrzonymi
> hamulcami nie powinno się się odwacać na dlugi czas.
Powinno sie natomiast jak najszybciej je odpowietrzyc, bo juz sama jazda
z niesprawnymi hamulcami jest niebezpieczna.
> W zbiorniku paliwowym samochodu też jest korek z uszczelką.
>
A mimo to jak wyjeździłem jakiś czas temu wachę do oparów, to faktycznie, silnik się jakby
zapowietrzał ;)
Ale to ntg
Uszczelki nie gwarantują niezapowietrzania. To brak powietrza w układzie jest od niezapowietrzania
:)
Pozdrawiam,
Buka
> Magura przykładowo pisze, żeby przy transporcie do góry kołami
> zacisnąć klamkę na stałe np. przy pomocy gumki, oczywiście przy założonym
> kole, i nic nie wspomina, że taki transport grozi np zapowietrzeniem.
Wcisniecie klamki odcina zbiorniczek wyrownawczy od ukladu, wiec nawet
jesli w tym ostatnim znajda sie pecherzyki powietrza, to nie bedzie
fizycznej mozliwosci, by przedostaly sie do przewodu.
>> Magura przykładowo pisze, żeby przy transporcie do góry kołami zacisnąć klamkę na stałe np. przy
>> pomocy gumki, oczywiście przy założonym kole, i nic nie wspomina, że taki transport grozi np
>> zapowietrzeniem.
> Wcisniecie klamki odcina zbiorniczek wyrownawczy od ukladu, wiec nawet
> jesli w tym ostatnim znajda sie pecherzyki powietrza, to nie bedzie
> fizycznej mozliwosci, by przedostaly sie do przewodu.
Właśnie też tak mi się wydawało. A więc następne pytanie. Wożę rowery w bagażniku kombi, po
wyciągnięciu przednich kół i sztycy z siodełkiem mieszczą się idealnie, tylko okręcam raz ramy gumą
przypinaną do korytek rolety w bagażniku, po bokach. Jak na razie hydraulików nie posiadam, ale
jeżeli kiedyś... to jak to będzie z takim przewozem? Po pierwsze dbać, żeby w zbiorniczku
wyrównawczym było full oleju i zero powietrza, to się nie zapowietrzy. Ale jeżeli byłoby tam trochę
powietrza, to po wyjęciu koła jeszcze z rowerem "kierą do góry" lepiej jest zaciskać klamkę na stałe
gumką, bez tarczy między klockami, czy zostawiać wszystko jak jest i klamki nie ruszać?
Dla mnie to teoria, ale znajomy pierwszy tak woził rower i jak zainwestował w 525ki, to teraz wozi
już tylko na dachu, bo się boi że zapowietrzy.
Pozdrawiam,
Buka
A co będzie w momencie puszczania klamki? Nie zassie tych bąbli?
Co do zaciskania hamulca bez koła to też chyba nie powinno być wielkiego
strachu? Tłoczki trochę się zacisną, ale można je potem przecież ręcznie
rozepchać. Nie mówiąc już o tym, że przy transporcie zawsze można tam
wsadzić kawał gazety np. Magura zresztą daje w komplecie z nowymi
hamulcami specjalne kawałki plastiku w tym celu.
Pozdrawiam,
Pil
>> Wcisniecie klamki odcina zbiorniczek wyrownawczy od ukladu, wiec nawet
>> jesli w tym ostatnim znajda sie pecherzyki powietrza, to nie bedzie
>> fizycznej mozliwosci, by przedostaly sie do przewodu.
>
> Właśnie też tak mi się wydawało. A więc następne pytanie. Wożę rowery w
> bagażniku kombi, po wyciągnięciu przednich kół i sztycy z siodełkiem
> mieszczą się idealnie, tylko okręcam raz ramy gumą przypinaną do korytek
> rolety w bagażniku, po bokach. Jak na razie hydraulików nie posiadam,
> ale jeżeli kiedyś... to jak to będzie z takim przewozem? Po pierwsze
> dbać, żeby w zbiorniczku wyrównawczym było full oleju i zero powietrza,
> to się nie zapowietrzy. Ale jeżeli byłoby tam trochę powietrza, to po
> wyjęciu koła jeszcze z rowerem "kierą do góry" lepiej jest zaciskać
> klamkę na stałe gumką, bez tarczy między klockami, czy zostawiać
> wszystko jak jest i klamki nie ruszać?
Nie przejmowalbym sie tym bardzo. Wozilem rower wiele razy, w tym do
gory nogami, na boku i w innych dziwnych pozycjach i nigdy nic zlego sie
nie stalo. Zawsze przed wycieczka mozesz sprawdzic, czy hamulec sie
zapowietrzyl czy nie, wciskajac probnie klamke. Dla mnie nawet mala
ilosc powietrza w ukladzie oznacza blad w sztuce i niesprawny hamulec,
wiec takich dylematow nie mam.
> Poza tym jak robisz cos, o czym nie masz pojecia, mozesz latwo doprowadzic
> do uszkodzenia ukladu hamulcowego lub jego zapowietrzenia. Tak po prostu.
> O wiele latwiej zapowietrzyc damper, ale to inna historia.
>
Witam!
A tak przy okazji jakie sa objawy zapowietrzonego dampera (rozumiem ze
chodzi o tlumik w amortyzatorze z zamknieta kompiela)? Czy moze to
powodowac tymczasowy spadek jakosci tlumienia w trakcie jazdy? i czy ktos
sie z tym juz spotkal?
Mam taki problem w amorku Manitou Axel (tlumienie tpc), ze po agresywnej
jezdzie bardzo spada jakosc tlumienia (amor staje sie bardzo twardy i nie
reaguje na nierownosci). Nastepnego dnia znowu jest wszystko ok.
Jak ktos sie spotkal z podobnym problemem to prosze o info.
Pozdrawiam!
lepa
> A tak przy okazji jakie sa objawy zapowietrzonego dampera (rozumiem ze
> chodzi o tlumik w amortyzatorze z zamknieta kompiela)? Czy moze to
> powodowac tymczasowy spadek jakosci tlumienia w trakcie jazdy? i czy ktos
> sie z tym juz spotkal?
Raczej odwrotny do tego, czego doswiadczasz. Zapowietrzony tlumik bedzie
tlumil slabiej i nierownomiernie w czasie jazdy oraz szybciej sie
zuzywal.
> Piotr Nalepa wrote:
>
>> A tak przy okazji jakie sa objawy zapowietrzonego dampera (rozumiem ze
>> chodzi o tlumik w amortyzatorze z zamknieta kompiela)? Czy moze to
>> powodowac tymczasowy spadek jakosci tlumienia w trakcie jazdy? i czy ktos
>> sie z tym juz spotkal?
>
> Raczej odwrotny do tego, czego doswiadczasz. Zapowietrzony tlumik bedzie
> tlumil slabiej i nierownomiernie w czasie jazdy oraz szybciej sie
> zuzywal.
>
Dzieki za info. poszukawm w takim razie innej przyczyny problemow z moim
axlem. Zawsze zostaje oddanie na gwarancje ale wtedy pewnie musialbym
pozegnac sie na jakis czas z rowerem...
Pozdrawiam
lepa