Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak wyjać kierownice z widelca ?

3,133 views
Skip to first unread message

Tomek

unread,
Oct 8, 2000, 3:00:00 AM10/8/00
to
Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???

Przy okazji - tak zasyfionego łańcucha jak w tym rowerze w życiu nie
widziałem, był zapaskudzony smarem o konsystencji plasteliny, tak, że
się nie dało rozróżnić "na oko" pojedynczych ogniw.

Tomek

Flasher

unread,
Oct 8, 2000, 3:00:00 AM10/8/00
to
Witam

Tomek wrote:

> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
> Zapieczone na amen.

Coca-cola do środka, a za godzinę młotek. Zardzewiałą kłódkę tak
otworzyłem.

pozdrawiam, Flasher

-------------------------------
mailto:fla...@polbox.com
http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
Updated 00/09/23
-------------------------------

--
Konto pocztowe z powiadomieniem SMS? Tak! http://rubikon.pl

Tomasz Dermin

unread,
Oct 8, 2000, 3:00:00 AM10/8/00
to
On Sun, 08 Oct 2000 16:04:33 GMT, gas...@priv1.onet.pl (Tomek) wrote:

>Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
>wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.

>Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
>WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
>drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???

Sprobuj wbic wykrecana srube glebiej


Pozdrowienia
Tomasz "FULL 2G" Dermin
tom...@rentrans.pl
ICQ 18622470

Krzysztof Zieliński

unread,
Oct 8, 2000, 3:00:00 AM10/8/00
to

Użytkownik "Tomek" <gas...@priv1.onet.pl> napisał w wiadomości
news:39e199be...@news.tpi.pl...

> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.

Po wykręceniu śruby (zakładam że stery są gwintowane) trzeba często stuknąć
młotkiem (tylko w miarę delikatnie) żeby ten cały interes w środku który się
blokuje w rurze sterowej nie poluzował się - to wcale nie musi być
zapieczone...


--
Pozdrawiam,
Krzysztof Zieliński
* Politechnika Warszawska * MEiL *


Przemek Borys

unread,
Oct 8, 2000, 3:00:00 AM10/8/00
to
EHLO Tomek!

[08 Oct 00][Stardate [-30]5543.8] Tomek->All


>Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
>wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.

>Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
>WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
>drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???

Próbowałeś wykręcić śrubę i pyknąć w nią młotkiem? Tam w rurze masz normalnie
coś takiego:

=#=
| |
| |
| /
|/|
/ |
|_|
|

przy czym nakrętka jest w dolnej połówce, więc można ją wybić.

>Przy okazji - tak zasyfionego łańcucha jak w tym rowerze w życiu nie
>widziałem, był zapaskudzony smarem o konsystencji plasteliny, tak,
>że się nie dało rozróżnić "na oko" pojedynczych ogniw.

:)

--
____\___\___
(_(\|,|_|,|_ [ /o)\ | GCS/S/TW/P d? s+:- a20 UL++++/H L++(++++) PGP- ]
| | |. [ \(o/ | t+++ 5+ X- R- b+ E- W++ PE PS D- !r>r+++ ]


Tomek

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to
On Sun, 08 Oct 2000 22:09:19 +0200, Tomasz Dermin
<tom...@rentrans.pl> wrote:

>Sprobuj wbic wykrecana srube glebiej


Próbowałem. Klin ma gwint i sobie luźno lata, ale rura dalej tkwi w
widełkach.


Pozdrowienia

Tomek

Tomek

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to
On Sun, 8 Oct 2000 22:25:42 +0200, Krzysztof Zieliński
<ziel...@warszawa.home.pl> wrote:

>Po wykręceniu śruby (zakładam że stery są gwintowane) trzeba często stuknąć
>młotkiem (tylko w miarę delikatnie) żeby ten cały interes w środku który się
>blokuje w rurze sterowej nie poluzował się - to wcale nie musi być
>zapieczone...

Wkreciłem śrubę w klin od drugiej strony i waliłem młotkiem - nie
wyłazi. W rurę z boku nie chce za mocno walić, bo mogę zniszczyć gwint
rury wwidelca. Waliłem słabiej - nie pomaga. To dopiero wyzwanie :(

Pozdrowienia

Tomek

Tomek Liniecki

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to

Użytkownik Tomek <gas...@priv1.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:39e199be...@news.tpi.pl...

> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
> Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
> WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
> drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???
>
> Przy okazji - tak zasyfionego łańcucha jak w tym rowerze w życiu nie
> widziałem, był zapaskudzony smarem o konsystencji plasteliny, tak, że
> się nie dało rozróżnić "na oko" pojedynczych ogniw.
>
> Tomek

Jak nic nie pomaga, tozlej to wszystko dobrze naftą i odłóż na parę godzin.
Zakładam, że wykręciłeś śrubę mocującą klin - klin, po stuknięciu młotkiem w
główkę tej śruby powinien spaść na dół. Albo wyleci, albo i nie, zależy,
jaki otwór w gryfie widelca.
Teraz zaprzyj dobrzeo coś główkę ramy - najlepiej złap w duże imadło, jeśli
masz takowe. Jeśli nie, to puść wodze wyobraźni i twórczo wykorzystaj jakieś
elementy budynku lub inne sprzęty- stalowa balustrada może być niezła.
Następnie między kierownicę a imadło (czy też co tam użyjesz) wsuń lewar
samochodowy i delikatnie (!!!) spróbuj pociągnąć. Powinno się ruszyć.

Pozdrowienia,

Tomek Li

Jan Cytawa

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to
>From: Tomek <gas...@friko.onet.pl>

>Próbowałem. Klin ma gwint i sobie luĽno lata, ale rura dalej tkwi w
>widełkach.

To sprobuj poprzez drewienko wbic nieco wspornik. Jak go obruszasz to moze
latwiej wyjdzie.

Jan Cytawa

Tomek

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to
On Mon, 9 Oct 2000 12:56:52 +0200, "Tomek Liniecki"
<lini...@poczta.onet.com> wrote:
- klin, po stuknięciu młotkiem w
>główkę tej śruby powinien spaść na dół. Albo wyleci, albo i nie, zależy,
>jaki otwór w gryfie widelca.

Nie wylatuje niestety


owa balustrada może być niezła.
>Następnie między kierownicę a imadło (czy też co tam użyjesz) wsuń lewar
>samochodowy i delikatnie (!!!) spróbuj pociągnąć. Powinno się ruszyć.

Kurcze, ten lewar to robi wrażenie. Chyba to wypróbuje, chociazby po
to , żeby powiedzieć: Rozkręcałem rower lewarem. Gorzej, że nie mam
lewara, imadła, ani balustrady, ani nic co by mi główkę ramy, czy
widelec przytrzymało.

Reasumując: wczoraj WD40, dzisiaj cola, jutro lewar, a pojutrze.....
Czekam na propzycję, bo ten lewar to nie wcześniej niż za kilka dni.

Pozdrowienia

Tomek

Tomek

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to
On Mon, 9 Oct 2000 13:21:18, cyt...@tytan.umcs.lublin.pl (Jan Cytawa)
wrote:

>To sprobuj poprzez drewienko wbic nieco wspornik. Jak go obruszasz to moze
>latwiej wyjdzie.

Nie da się tak obruszać. Problemem jest to, że nie mam porządnego
imadła. A przy trzymaniu w rękach czy na kolanach, to takie pukanie
traci sens.

Pozdrowienia

Tomek

Andrzej Ozieblo

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to

Tomek wrote:

> Nie da się tak obruszać. Problemem jest to, że nie mam porządnego
> imadła. A przy trzymaniu w rękach czy na kolanach, to takie pukanie
> traci sens.

Nie ma cudow. Jezeli klin luzno lata (pamietaj, ze samo wykrecenie sruby
nic nie daje - trzeba odkrecic kilka obrotow i walic od gory mlotem w
glowke sruby, najlepiej za posrednictwem drewienka) musi puscic. Lapiesz
kolo miedzy kolana, wkladajac gdy trzeba ochronne poduszki lub koce
(zone popros o wyjscie z pomieszczenia :-) i energicznie (impulsowo)
skrecasz kierownice. WD40 i inne Pepsi lejesz w rure sterowa od strony
kola. Czasem jest ona zaczopowana kolkiem. Wtedy go najpierw
wydlubujesz.

Andrzej

Anton

unread,
Oct 9, 2000, 3:00:00 AM10/9/00
to

Użytkownik "Tomek" <gas...@priv1.onet.pl> napisał w wiadomości
news:39e199be...@news.tpi.pl...

> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> wyjęcia kierownicy z rury widelca -(...)

Hmm... to znaczy że kierownica sterczy pionowo do góry ??? - :-)
Anton


Tomek Liniecki

unread,
Oct 10, 2000, 3:00:00 AM10/10/00
to

Użytkownik Przemek Borys <Przeme...@p41.f47.n484.z2.fidonet.org> w
wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:11213...@p41.f47.n484.z2.FidoNet.ftn...

> EHLO Tomek!
>
> [08 Oct 00][Stardate [-30]5543.8] Tomek->All
> >Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> >przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> >wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
> >Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
> >WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
> >drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???
>
> Próbowałeś wykręcić śrubę i pyknąć w nią młotkiem? Tam w rurze masz
normalnie
> coś takiego:
>
> =#=
> | |
> | |
> | /
> |/|
> / |
> |_|
> |
>
Normalnie coś takiego to masz w nowszych rowerach. W starszych rowerach dół
sztycy kierownicy jest nacięty wzdłuż i klin wchodzi w środek. Skutkiem tego
rura jest w dolnym końcu rozkalibrowana i wyciągnięcie jej to naprawdę
wyzwanie dla orłów.
Trzeba użyć siły, i to sporej.

Pozdrowionko,

Tomek Li


Tomek

unread,
Oct 10, 2000, 3:00:00 AM10/10/00
to
On Mon, 9 Oct 2000 18:44:36 +0200, "Anton" <art...@poczta.onet.pl>
wrote:

>
>Użytkownik "Tomek" <gas...@priv1.onet.pl> napisał w wiadomości
>news:39e199be...@news.tpi.pl...

>> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby

>> wyjęcia kierownicy z rury widelca -(...)
>
>Hmm... to znaczy że kierownica sterczy pionowo do góry ??? - :-)

Kierownica jest nierozerwalnie połaczona ze wspornikiem :-)

Pozdrowienia

Tomek

Tomek

unread,
Oct 10, 2000, 3:00:00 AM10/10/00
to
UDAŁO SIĘ

stosowałem w kolejności: wd40, olej wazelinowy, wl i coca-cole, a na
końcu po barbarzyńsku włożyłem wielki klucz francuski między widełki u
ich nasady i zakręciłem i poszłoooooooo.
Dziękuje wszystkim za porady !

Teraz następne pytanie. Kierownica w miejscach mniej i bardziej
widocznych jest mocno zardzewiała. Wiem, ze są preparaty do
odrdzewiania, ale jakie Wy polecacie ?

Pozdrowienia

Tomek

Tomek Liniecki

unread,
Oct 10, 2000, 3:00:00 AM10/10/00
to

Użytkownik Tomek <gas...@friko.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:cfk5usk07vvpava4h...@4ax.com...

Jak są już wżery w warstwie chromu. to nic nie pomoże. Nałożenie nowej
warstwy chromu kosztuje znacznie więcej niż kupno nowej kierownicy. Ja z
taką zardzewiałą jeżdżę (na moim miejskim rowerze), upatrując w jej stanie
dodatkowego zabezpieczenia przeciwzłodziejskiego.

Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
(czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.
Miłej zabawy.

Tomek Li


Piotr <POKREC> Struski

unread,
Oct 11, 2000, 6:10:43 PM10/11/00
to
Tomek Liniecki wrote:

> Jak są już wżery w warstwie chromu. to nic nie pomoże. Nałożenie nowej
> warstwy chromu kosztuje znacznie więcej niż kupno nowej kierownicy. Ja z
> taką zardzewiałą jeżdżę (na moim miejskim rowerze), upatrując w jej stanie
> dodatkowego zabezpieczenia przeciwzłodziejskiego.
>
> Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
> potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
> chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
> użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
> przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
> (czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.

A takie cos, jak fosol nie bedzie? Zostawia na stali (jednoczesnie ja odrdzewia)
dosc szczelna powloczke fosforanowa chroniaca przed korozja...
Pzdr,
Piotr <POKREC> Struski.

Tomek

unread,
Oct 12, 2000, 3:00:00 AM10/12/00
to
On Thu, 12 Oct 2000 00:10:43 +0200, "Piotr <POKREC> Struski"
<fizy...@www.kki.net.pl> wrote:

>> Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
>> potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
>> chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
>> użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
>> przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
>> (czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.
>
>A takie cos, jak fosol nie bedzie? Zostawia na stali (jednoczesnie ja odrdzewia)
>dosc szczelna powloczke fosforanowa chroniaca przed korozja...

Skończyło się na papierze ściernym 150-200 i auto-maxie (była mowa o
tej paście przy okazji malowania). Polecam ten sposób.
Tera kiera lśni :)

Pozdrowienia

Tomek

Tomek Liniecki

unread,
Oct 12, 2000, 3:00:00 AM10/12/00
to

Użytkownik Piotr <POKREC> Struski <fizy...@www.kki.net.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych napisał:39E4E562...@www.kki.net.pl...

>
> A takie cos, jak fosol nie bedzie?

A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
całą miednicę.
Fosol jest OK, ale do małych detali.

Tomek Li.


Tomek

unread,
Oct 12, 2000, 3:00:00 AM10/12/00
to
On Thu, 12 Oct 2000 13:32:03 +0200, "Tomek Liniecki"
<lini...@poczta.onet.com> wrote:

>
>A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
>całą miednicę.
>Fosol jest OK, ale do małych detali.

Co to jest ten fosol. Nie jakiś roztwór kwasu fosforowego z dodatkami
?
Przyznam, że wpadłem na pomysł uzywania kwasu ortofosforowego, ale sie
balem. Kwasów i zasad mam ci w laboratorium dostatek. I płuczkę
ultradżwiękową :) i rozpuszczalniki organiczne ;) i mnóstwo
użytecznych gadżetów. Rowerek już nie raz skorzystał.


Pozdrowienia

Tomek

Tomek Liniecki

unread,
Oct 12, 2000, 3:00:00 AM10/12/00
to

Użytkownik Tomek <gas...@friko.onet.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:6h8busor6tbbsva1q...@4ax.com...

> On Thu, 12 Oct 2000 13:32:03 +0200, "Tomek Liniecki"
> <lini...@poczta.onet.com> wrote:
>
> >
> >A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę?
Chyba
> >całą miednicę.
> >Fosol jest OK, ale do małych detali.
>
> Co to jest ten fosol. Nie jakiś roztwór kwasu fosforowego z dodatkami
> ?
Jak najbardziej. Sprzedają to paskudztwo w każdym lepszym sklepie z
artykułami malarskimi i chemicznymi. Jeśli masz kwas fosforowy pod ręką, to
nie krępuj się.

T.L.

Piotr <POKREC> Struski

unread,
Oct 13, 2000, 3:00:00 AM10/13/00
to
Tomek Liniecki wrote:

> Użytkownik Piotr <POKREC> Struski <fizy...@www.kki.net.pl> w wiadomości do
> grup dyskusyjnych napisał:39E4E562...@www.kki.net.pl...


> >
> > A takie cos, jak fosol nie bedzie?
>

> A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
> całą miednicę.
> Fosol jest OK, ale do małych detali.

A skad! Do duzych tez. Tylko trzeba wtedy zardzewiale miejsca malowac, albo
przecierac wacikiem trzymanym w jakiejs kwasoodpornej rekawiczce. Sprawdzalem -
tak tez sie daje odrdzewiac.
Pzdr,
Piotr <POKREC> Struski.


kubel

unread,
Oct 16, 2000, 3:00:00 AM10/16/00
to
On Fri, 13 Oct 2000, Piotr <POKREC> Struski wrote:

> > Fosol jest OK, ale do małych detali.
>
> A skad! Do duzych tez. Tylko trzeba wtedy zardzewiale miejsca malowac, albo
> przecierac wacikiem trzymanym w jakiejs kwasoodpornej rekawiczce. Sprawdzalem -
> tak tez sie daje odrdzewiac.

a co _po_ fosolu?
plukac jakos? nie plukac zostawic az wyschnie? albocojeszcze innego?

pozdrowka

ewka


Tomek

unread,
Oct 18, 2000, 3:00:00 AM10/18/00
to

W końcu nie używałem tego fosolu, ale oczywiście płukać, albo
kilkukrotnie wytrzeć wilgotną szmatką. Koniecznie ! Prawdopodobnie
wszystkie związki żrące (najwięcej pewnie tego kwasu fosforowego) nie
przereagują w 100% i są realnym niebezpieczeństwem dla Twoich rąk,
oczu i nawet ubrań.

Tomek

0 new messages