Przy okazji - tak zasyfionego łańcucha jak w tym rowerze w życiu nie
widziałem, był zapaskudzony smarem o konsystencji plasteliny, tak, że
się nie dało rozróżnić "na oko" pojedynczych ogniw.
Tomek
Tomek wrote:
> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
> wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
> Zapieczone na amen.
Coca-cola do środka, a za godzinę młotek. Zardzewiałą kłódkę tak
otworzyłem.
pozdrawiam, Flasher
-------------------------------
mailto:fla...@polbox.com
http://polbox.com/f/flasher
Strona dla ludzi myslacych
Updated 00/09/23
-------------------------------
--
Konto pocztowe z powiadomieniem SMS? Tak! http://rubikon.pl
>Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
>wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
>Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
>WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
>drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???
Sprobuj wbic wykrecana srube glebiej
Pozdrowienia
Tomasz "FULL 2G" Dermin
tom...@rentrans.pl
ICQ 18622470
Po wykręceniu śruby (zakładam że stery są gwintowane) trzeba często stuknąć
młotkiem (tylko w miarę delikatnie) żeby ten cały interes w środku który się
blokuje w rurze sterowej nie poluzował się - to wcale nie musi być
zapieczone...
--
Pozdrawiam,
Krzysztof Zieliński
* Politechnika Warszawska * MEiL *
[08 Oct 00][Stardate [-30]5543.8] Tomek->All
>Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
>wyjęcia kierownicy z rury widelca - nie daje się tego zrobić.
>Zapieczone na amen. Znacie jakieś sposoby jak to wyjąć ? Psiknąłem
>WD-40, ale nic nie dało. Próbowałem dokręcić klin mocniej, żeby coś
>drgnęło, ale nic z tego nie wyszło. Co robić ???
Próbowałeś wykręcić śrubę i pyknąć w nią młotkiem? Tam w rurze masz normalnie
coś takiego:
=#=
| |
| |
| /
|/|
/ |
|_|
|
przy czym nakrętka jest w dolnej połówce, więc można ją wybić.
>Przy okazji - tak zasyfionego łańcucha jak w tym rowerze w życiu nie
>widziałem, był zapaskudzony smarem o konsystencji plasteliny, tak,
>że się nie dało rozróżnić "na oko" pojedynczych ogniw.
:)
--
____\___\___
(_(\|,|_|,|_ [ /o)\ | GCS/S/TW/P d? s+:- a20 UL++++/H L++(++++) PGP- ]
| | |. [ \(o/ | t+++ 5+ X- R- b+ E- W++ PE PS D- !r>r+++ ]
>Sprobuj wbic wykrecana srube glebiej
Próbowałem. Klin ma gwint i sobie luźno lata, ale rura dalej tkwi w
widełkach.
Pozdrowienia
Tomek
>Po wykręceniu śruby (zakładam że stery są gwintowane) trzeba często stuknąć
>młotkiem (tylko w miarę delikatnie) żeby ten cały interes w środku który się
>blokuje w rurze sterowej nie poluzował się - to wcale nie musi być
>zapieczone...
Wkreciłem śrubę w klin od drugiej strony i waliłem młotkiem - nie
wyłazi. W rurę z boku nie chce za mocno walić, bo mogę zniszczyć gwint
rury wwidelca. Waliłem słabiej - nie pomaga. To dopiero wyzwanie :(
Pozdrowienia
Tomek
Jak nic nie pomaga, tozlej to wszystko dobrze naftą i odłóż na parę godzin.
Zakładam, że wykręciłeś śrubę mocującą klin - klin, po stuknięciu młotkiem w
główkę tej śruby powinien spaść na dół. Albo wyleci, albo i nie, zależy,
jaki otwór w gryfie widelca.
Teraz zaprzyj dobrzeo coś główkę ramy - najlepiej złap w duże imadło, jeśli
masz takowe. Jeśli nie, to puść wodze wyobraźni i twórczo wykorzystaj jakieś
elementy budynku lub inne sprzęty- stalowa balustrada może być niezła.
Następnie między kierownicę a imadło (czy też co tam użyjesz) wsuń lewar
samochodowy i delikatnie (!!!) spróbuj pociągnąć. Powinno się ruszyć.
Pozdrowienia,
Tomek Li
>Próbowałem. Klin ma gwint i sobie luĽno lata, ale rura dalej tkwi w
>widełkach.
To sprobuj poprzez drewienko wbic nieco wspornik. Jak go obruszasz to moze
latwiej wyjdzie.
Jan Cytawa
Nie wylatuje niestety
owa balustrada może być niezła.
>Następnie między kierownicę a imadło (czy też co tam użyjesz) wsuń lewar
>samochodowy i delikatnie (!!!) spróbuj pociągnąć. Powinno się ruszyć.
Kurcze, ten lewar to robi wrażenie. Chyba to wypróbuje, chociazby po
to , żeby powiedzieć: Rozkręcałem rower lewarem. Gorzej, że nie mam
lewara, imadła, ani balustrady, ani nic co by mi główkę ramy, czy
widelec przytrzymało.
Reasumując: wczoraj WD40, dzisiaj cola, jutro lewar, a pojutrze.....
Czekam na propzycję, bo ten lewar to nie wcześniej niż za kilka dni.
Pozdrowienia
Tomek
>To sprobuj poprzez drewienko wbic nieco wspornik. Jak go obruszasz to moze
>latwiej wyjdzie.
Nie da się tak obruszać. Problemem jest to, że nie mam porządnego
imadła. A przy trzymaniu w rękach czy na kolanach, to takie pukanie
traci sens.
Pozdrowienia
Tomek
> Nie da się tak obruszać. Problemem jest to, że nie mam porządnego
> imadła. A przy trzymaniu w rękach czy na kolanach, to takie pukanie
> traci sens.
Nie ma cudow. Jezeli klin luzno lata (pamietaj, ze samo wykrecenie sruby
nic nie daje - trzeba odkrecic kilka obrotow i walic od gory mlotem w
glowke sruby, najlepiej za posrednictwem drewienka) musi puscic. Lapiesz
kolo miedzy kolana, wkladajac gdy trzeba ochronne poduszki lub koce
(zone popros o wyjscie z pomieszczenia :-) i energicznie (impulsowo)
skrecasz kierownice. WD40 i inne Pepsi lejesz w rure sterowa od strony
kola. Czasem jest ona zaczopowana kolkiem. Wtedy go najpierw
wydlubujesz.
Andrzej
Hmm... to znaczy że kierownica sterczy pionowo do góry ??? - :-)
Anton
Pozdrowionko,
Tomek Li
>
>Użytkownik "Tomek" <gas...@priv1.onet.pl> napisał w wiadomości
>news:39e199be...@news.tpi.pl...
>> Zakupiliśmy dziś damkę dla żony. Jak to sprzęt za 100 zł wymaga
>> przeglądu i kilku modyfikacji. Wszystko szło gładko do momentu próby
>> wyjęcia kierownicy z rury widelca -(...)
>
>Hmm... to znaczy że kierownica sterczy pionowo do góry ??? - :-)
Kierownica jest nierozerwalnie połaczona ze wspornikiem :-)
Pozdrowienia
Tomek
stosowałem w kolejności: wd40, olej wazelinowy, wl i coca-cole, a na
końcu po barbarzyńsku włożyłem wielki klucz francuski między widełki u
ich nasady i zakręciłem i poszłoooooooo.
Dziękuje wszystkim za porady !
Teraz następne pytanie. Kierownica w miejscach mniej i bardziej
widocznych jest mocno zardzewiała. Wiem, ze są preparaty do
odrdzewiania, ale jakie Wy polecacie ?
Pozdrowienia
Tomek
Jak są już wżery w warstwie chromu. to nic nie pomoże. Nałożenie nowej
warstwy chromu kosztuje znacznie więcej niż kupno nowej kierownicy. Ja z
taką zardzewiałą jeżdżę (na moim miejskim rowerze), upatrując w jej stanie
dodatkowego zabezpieczenia przeciwzłodziejskiego.
Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
(czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.
Miłej zabawy.
Tomek Li
> Jak są już wżery w warstwie chromu. to nic nie pomoże. Nałożenie nowej
> warstwy chromu kosztuje znacznie więcej niż kupno nowej kierownicy. Ja z
> taką zardzewiałą jeżdżę (na moim miejskim rowerze), upatrując w jej stanie
> dodatkowego zabezpieczenia przeciwzłodziejskiego.
>
> Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
> potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
> chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
> użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
> przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
> (czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.
A takie cos, jak fosol nie bedzie? Zostawia na stali (jednoczesnie ja odrdzewia)
dosc szczelna powloczke fosforanowa chroniaca przed korozja...
Pzdr,
Piotr <POKREC> Struski.
>> Zwiń kulę z folii aluminiowej - takiej zwykłej, kuchennej. Następnie mocno
>> potrzyj tą kulą zazrdzewiałe miejsca. Rdza zostanie starta, a stara warstwa
>> chromu nie ulegnie dodatkowemu porysowaniu, co zdarzyłoby się w wypadku
>> użycia bardziej radykalnych środków ściernych. I tyle - możesz jeszcze
>> przetrzeć zaolejoną szmatą, co nada nieco odporności na wodę, zapobiegając
>> (czasowo) odradzaniu się rdzy we wżerach.
>
>A takie cos, jak fosol nie bedzie? Zostawia na stali (jednoczesnie ja odrdzewia)
>dosc szczelna powloczke fosforanowa chroniaca przed korozja...
Skończyło się na papierze ściernym 150-200 i auto-maxie (była mowa o
tej paście przy okazji malowania). Polecam ten sposób.
Tera kiera lśni :)
Pozdrowienia
Tomek
A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
całą miednicę.
Fosol jest OK, ale do małych detali.
Tomek Li.
>
>A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
>całą miednicę.
>Fosol jest OK, ale do małych detali.
Co to jest ten fosol. Nie jakiś roztwór kwasu fosforowego z dodatkami
?
Przyznam, że wpadłem na pomysł uzywania kwasu ortofosforowego, ale sie
balem. Kwasów i zasad mam ci w laboratorium dostatek. I płuczkę
ultradżwiękową :) i rozpuszczalniki organiczne ;) i mnóstwo
użytecznych gadżetów. Rowerek już nie raz skorzystał.
Pozdrowienia
Tomek
T.L.
> Użytkownik Piotr <POKREC> Struski <fizy...@www.kki.net.pl> w wiadomości do
> grup dyskusyjnych napisał:39E4E562...@www.kki.net.pl...
> >
> > A takie cos, jak fosol nie bedzie?
>
> A ile on by tego fosolu musiał kupić, żeby zanurzyć w nim kierownicę? Chyba
> całą miednicę.
> Fosol jest OK, ale do małych detali.
A skad! Do duzych tez. Tylko trzeba wtedy zardzewiale miejsca malowac, albo
przecierac wacikiem trzymanym w jakiejs kwasoodpornej rekawiczce. Sprawdzalem -
tak tez sie daje odrdzewiac.
Pzdr,
Piotr <POKREC> Struski.
> > Fosol jest OK, ale do małych detali.
>
> A skad! Do duzych tez. Tylko trzeba wtedy zardzewiale miejsca malowac, albo
> przecierac wacikiem trzymanym w jakiejs kwasoodpornej rekawiczce. Sprawdzalem -
> tak tez sie daje odrdzewiac.
a co _po_ fosolu?
plukac jakos? nie plukac zostawic az wyschnie? albocojeszcze innego?
pozdrowka
ewka
W końcu nie używałem tego fosolu, ale oczywiście płukać, albo
kilkukrotnie wytrzeć wilgotną szmatką. Koniecznie ! Prawdopodobnie
wszystkie związki żrące (najwięcej pewnie tego kwasu fosforowego) nie
przereagują w 100% i są realnym niebezpieczeństwem dla Twoich rąk,
oczu i nawet ubrań.
Tomek