Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

uzywane rowery w PL i za granica

377 views
Skip to first unread message

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 2:31:03 PM4/22/14
to
Witam,
Zawsze z pewna podejrzliwoscia odnosilem sie do rynku rowerow uzywanych
w Polsce. W szczegolnosci do wszelakich gield rowerowych.
Imho spora czesc rowerow na tych gieldach stanowia rowery pochodzace z
kradziezy - w Polsce i za granica.
Jakos trudno mi bylo zrozumiec tlumaczenia, ze niemiecki wlasciciel
luksusowego Kettlera ktoremu zatrze sie suport woli nie zawracac sobie
glowy i kupic nowy rower, wywalajac poprzedni na smietnik.
Z podobnym dystansem odnosilem sie do historii opowiadanych przez
znajomych (malo rowerowych raczej), ze 'na wystawkach' mozna zaopatrzyc
sie w za darmo lub za grosze w rowery za kilka tysiecy marek.
Ja rozumiem, ze 10 letni komputer czy pralka nie stanowi zadnej wartosci
i mozna je znalezc nawet na smietniku.
Ale rower???? Rower, o ile jezdzi to tak moralnie sie nie starzeje.
Ale ostatnio przegladalem niemiecki e-bay.
I tam faktycznie sporo calkiem fajnych uzywanych rowerow w cenie
kilkanascie- kilkadziesiat euro.
To sam juz nie wiem.
Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???
Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
:-(
--
TA

qrt

unread,
Apr 22, 2014, 3:01:20 PM4/22/14
to
Dnia Tue, 22 Apr 2014 20:31:03 +0200, Titus_A...@somewhere.in.the.world
napisał(a):

> Witam,
> Zawsze z pewna podejrzliwoscia odnosilem sie do rynku rowerow uzywanych
> w Polsce. W szczegolnosci do wszelakich gield rowerowych.

kilka lat temu kupłem na allegro rower marki sun. Marka zacna aczkolwiek
może nieco zapomnina. Za kwotę smieszną bo to było jakieś 270 zeta.
Rower to nie był jakiś super wypas ale całkiem przyzwoity sprzet ze
średniej półki (cały na stx).
Jak go kupiłem nie wykazywał żadnych widocznych oznak zużycia. Coś tam było
na nim jechane, ale nie wiem może 100 może 200 km. No poprostu praktycznie
nówka.
Jestem praktycznie przekonany ze nie był kradziony - bo poprostu nie
nadawał sie do użytku - linki zapiekły sie w pancerzach tak iż sie hamulców
używać nie dało. Przerzutek z resztą też.

Jak na moje przez 15 lat stał w szopie/piwncy/na strychu aż ktoś go stamtąd
wystawił.

Tam był bezwartości u nas ktoś sie na to połakomił i jeszcze sie cieszył ze
tanio kupił. Na tym mniej wiecej polegał też kolonializm, za paciorki
oddawało sie złoto :D

Piotr Kosewski

unread,
Apr 22, 2014, 3:13:38 PM4/22/14
to
On 2014-04-22 20:31, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Ale rower???? Rower, o ile jezdzi to tak moralnie sie nie starzeje.

Ale starzeje się materiałowo. I marketingowo. I po prostu. Co mają
robić z kasą? Na dziwki iść, jakiemuś niemieckiemu Rydzykowi wysłać?
To już chyba lepiej wymienić rower :D.

> Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
> :-(

Ale czemu mieliby to robić? Rower to towar jak każdy inny. Niemców stać
na nowy, więc się nie bujają ze złomami.

My jesteśmy biedniejsi, więc musimy używać trochę dłużej (ew. kupować
używane i reanimować). Identyczna sytuacja jest w przypadku samochodów
czy ubrań. Nawet czołgi mamy używane z RFNu :P.

Zupełnie obok tego istnieje takie zjawisko, że w krajach bogatszych
ludzie coś sprzedają, żeby tylko nie wyrzucić - najczęściej za śmieszną
cenę. Na polskim allegro stare książki wystawiane są za jakiejś zupełnie
śmieszne pieniądze. I tak to trwa miesiącami. Zainteresowanie zerowe,
ale może ktoś kiedyś kupi przez pomyłkę po pijaku? :P
Przecież właśnie na tym opiera się cały ten import samochodów i rowerów
z Niemczech, Szwajcarii czy Holandii :).

Na ebay (DE i UK) pełno jest przedmiotów wystawianych za śmieszne
pieniądze. Ja w ten sposób kupiłem kilka książek. Nawet z przesyłką
za 5 GBP się opłacało. Np. nowy Władca Pierścieni (w folii): 2 GBP.
Identyczny na allegro? 90 zł.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

PeJot

unread,
Apr 22, 2014, 3:03:47 PM4/22/14
to
W dniu 2014-04-22 20:31, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Ale rower???? Rower, o ile jezdzi to tak moralnie sie nie starzeje.
> Ale ostatnio przegladalem niemiecki e-bay.
> I tam faktycznie sporo calkiem fajnych uzywanych rowerow w cenie
> kilkanascie- kilkadziesiat euro.
> To sam juz nie wiem.
> Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???
> Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...

Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?



--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem

---
Ta wiadomość e-mail jest wolna od wirusów i złośliwego oprogramowania, ponieważ ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 3:13:47 PM4/22/14
to
In article <v9fy1edtjybp.rp5grrezxtqt$.d...@40tude.net>,
qrt <m...@il.jakis> wrote:

> Dnia Tue, 22 Apr 2014 20:31:03 +0200, Titus_A...@somewhere.in.the.world
> napisał(a):
>
> > Witam,
> > Zawsze z pewna podejrzliwoscia odnosilem sie do rynku rowerow uzywanych
> > w Polsce. W szczegolnosci do wszelakich gield rowerowych.
>
> kilka lat temu kupłem na allegro rower marki sun. Marka zacna aczkolwiek
> może nieco zapomnina. Za kwotę smieszną bo to było jakieś 270 zeta.
> Rower to nie był jakiś super wypas ale całkiem przyzwoity sprzet ze
> średniej półki (cały na stx).
> Jak go kupiłem nie wykazywał żadnych widocznych oznak zużycia. Coś tam było
> na nim jechane, ale nie wiem może 100 może 200 km. No poprostu praktycznie
> nówka.
> Jestem praktycznie przekonany ze nie był kradziony - bo poprostu nie
> nadawał sie do użytku - linki zapiekły sie w pancerzach tak iż sie hamulców
> używać nie dało. Przerzutek z resztą też.
>
> Jak na moje przez 15 lat stał w szopie/piwncy/na strychu aż ktoś go stamtąd
> wystawił.
Ja nie twierdze, ze takie okazje w ogole sie nie zdarzaja.
Chodzi mi o skale.
>
> Tam był bezwartości u nas ktoś sie na to połakomił i jeszcze sie cieszył ze
> tanio kupił. Na tym mniej wiecej polegał też kolonializm, za paciorki
> oddawało sie złoto :D
Ale dlaczego tam byl bez wartosci?
Wymiana pancerzy w serwisie w Berlinie nie jest duzo drozsze niz w
Polsce...
--
TA

Piotr Kosewski

unread,
Apr 22, 2014, 3:25:34 PM4/22/14
to
On 2014-04-22 21:13, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Ale dlaczego tam byl bez wartosci?
> Wymiana pancerzy w serwisie w Berlinie nie jest duzo drozsze niz w
> Polsce...

No ale po co? Ludzie mają zbierać te stare rowery? Muzea zakładać? :D

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 3:46:48 PM4/22/14
to
In article <lj6eem$qhs$1...@news.mm.pl>, PeJot <PeJot_sl...@mm.pl>
wrote:

> W dniu 2014-04-22 20:31, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > Ale rower???? Rower, o ile jezdzi to tak moralnie sie nie starzeje.
> > Ale ostatnio przegladalem niemiecki e-bay.
> > I tam faktycznie sporo calkiem fajnych uzywanych rowerow w cenie
> > kilkanascie- kilkadziesiat euro.
> > To sam juz nie wiem.
> > Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???
> > Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> > sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
>
> Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
> najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?

Sprzedac za pol ceny nowego.
A nie za 1/100.
Poza tym - chyba przeceniasz bogactwo Niemcow.
--
TA

rmikke

unread,
Apr 22, 2014, 3:49:44 PM4/22/14
to
W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 20:31:03 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???

Potrafią.

Powiedzmy, że robisz porządki w piwnicy i wyciągasz rowerek dziecięcy,
powiedzmy - komunijny, którym sam kiedyś jeździłeś. Hamulce nie działają,
pewnie tylko linki trzeba wymienić, ale... Chce Ci się? Po co? Dla kogo?

Ja rowery po dzieciakach rozdaję po rodzinie i znajomych. Ale jakbym nie
miał komu oddać, to mogę wywalić i nie mieć z tego nic, albo wystawić
i mieć na piwo. Co powinienem zrobić?

rmikke

unread,
Apr 22, 2014, 3:57:39 PM4/22/14
to
W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 21:46:48 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:
> In article <lj6eem$qhs$1...@news.mm.pl>, PeJot <PeJot_sl...@mm.pl>

> > Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
> > najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?
>
> Sprzedac za pol ceny nowego.
> A nie za 1/100.

Niektórzy próbują, ale kto to kupi? Za pół ceny można kupić model
sprzed paru lat w stanie "wsiąść i jechać". A jak w rower trzeba
włożyć trochę kasy i wysiłku, to już musisz znaleźć nabywcę, który
będzie umiał ocenić, ile tej kasy i wysiłku trzeba włożyć, co znacznie
ogranicza rynek, bo jeszcze trzeba taki rower obejrzeć przed zakupem,
czyli musi dodatkowo być blisko. A za śmieszną kasę, to ktoś weźmie
nawet z założeniem, że najwyżej odda na złom.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 3:59:10 PM4/22/14
to
In article <51c23ee8-f6d2-4cba...@googlegroups.com>,
Pytanie, jaka jest rynkowa wartosc tych rowerkow.
Rowery, mowie o miejskich i turystycznych maja to do siebie, ze nawet
bardzo stare nie traca wartosci uzytkowej.
--
TA

Piotr Kosewski

unread,
Apr 22, 2014, 4:14:23 PM4/22/14
to
On 2014-04-22 21:49, rmikke wrote:
> Ja rowery po dzieciakach rozdaję po rodzinie i znajomych. Ale jakbym nie
> miał komu oddać, to mogę wywalić i nie mieć z tego nic, albo wystawić
> i mieć na piwo. Co powinienem zrobić?

Powinieneś składować do śmierci i mówić wnukom: "zapiszę Wam rowerek
komunijny Waszego taty - to ważna pamiątka", a one będą przytakiwały
ze spuszczonymi oczami i potem go wypier... :).

Niedawno w moim bloku był remont pomieszczenia na rowery. Nazywa się
to "wózkownią", ale powinno "złomowiskiem". 20 mieszkań i 40 rowerów,
a także sanki, narty, wiosła kajakowe...

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Piotr Kosewski

unread,
Apr 22, 2014, 4:27:30 PM4/22/14
to
On 2014-04-22 21:46, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Sprzedac za pol ceny nowego.

Doskonały pomysł. Kupisz wszystkie używane rowery w DE? Bo Niemcy
ich nie chcą. Podobnie jak nie chcą 15-letnich Golfów, ale te
akurat schodzą w Polsce doskonale :).

> A nie za 1/100.
> Poza tym - chyba przeceniasz bogactwo Niemcow.

Zarobki 3.5x większe.
Nieruchomości - względem zarobków - kosztują mniej więcej tyle co
w Polsce.
Całą reszta kosztuje mniej więcej tyle co u nas (bezwzględnie).

Nikt nie mówi, że Niemcy to jest jakiś bajecznie bogaty naród,
ale porównanie z Polakami wygląda jak wygląda.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 4:27:44 PM4/22/14
to
In article <39c107d9-72f8-4999...@googlegroups.com>,
No ale ja mowie o rowerach, ktore nowe warte sa minimum 1000 EUR.
Kategoria - luksusowy miejski cruiser.
Na gieldach (Lodz czy Slomczyn) chodza po 200zl.
Owszem, wymagaja wlozenia 3xtyle. Dla hobbysty.
Te rowery kupowane sa w stanie jaki jest jako zamienniki rowerow
marketowych. Taki klient i tak nie widzi roznicy (a na pewno nie wlozy w
rower 3x tyle ile za niego zaplacil, bo uwaza ze za 600 moze kupic 3
takie rowery).
Tak czy siak, w Niemczech doprowadzenie takiego roweru do porzadku
kosztowaloby mniej wiecej tyle samo.
--
TA

ToMasz

unread,
Apr 22, 2014, 4:48:22 PM4/22/14
to

> Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???
właśnie że potrafią!
> Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
> :-(
nie. wielu "polskich niemców" zwozi do polski rowery do naprawy. tak
samo z zakupami. o ile mogą kupią w polsce lepszego krosa rometa, ale
nie marketu. tu akurat moze sentyment gra rolę. Pisałem tutaj o facecie
który kupował po kilka kompletów oświetlenia na dynamo, bo podobno tylko
takie w niektórych regionach jest dopuszczalne. Mówił ze ceny serwisu
rowerów są bardzo wysokie. Pozatym rower to coś ładnego. Skoro ich stać,
na ładniejszy, pozbywają się szybko brzydszego.
ToMasz


Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 5:08:08 PM4/22/14
to
In article <5356d594$0$2155$6578...@news.neostrada.pl>,
ToMasz <news.neo...@news.neostrada.pl> wrote:

> > Niemcy nie potrafia liczyc swoich pieniedzy???
> właśnie że potrafią!
> > Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> > sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
> > :-(
> nie. wielu "polskich niemców" zwozi do polski rowery do naprawy.
No, 'poscy niemcy' to osobna kategoria.
A ciekawosci - jakie to byly rowery? Jakiej klasy? I co oni takiego
wymieniali. I jakiego rzedu pieniadze zostawiali?
>tak
> samo z zakupami.
Chodzi ci o zakupy rowerowe?

> o ile mogą kupią w polsce lepszego krosa rometa, ale
> nie marketu.
Wola krosa rometa niz cos za darmo z 'wystawki' u siebie?
Dziwne.

Pisałem tutaj o facecie
> który kupował po kilka kompletów oświetlenia na dynamo, bo podobno tylko
> takie w niektórych regionach jest dopuszczalne.
Dziwne.
Jak porownuje ceny oswietlenia pod dynamo i Niemczech jest ono
zdecydowanie tansze niz w Polsce.
No chyba ze sprzedales mu jakies starocie. A on myslal ze kupuje B&M na
LEDach.

>Mówił ze ceny serwisu
> rowerów są bardzo wysokie.
Sa wyzsze, ale bez przesady. Ile moze kosztowac wymiana suportu,
detek/opon i linek?

> Pozatym rower to coś ładnego. Skoro ich stać,
> na ładniejszy, pozbywają się szybko brzydszego.
A co ma cena z ladnoscia?
Kupujac nowego Kettlera w miejsce starego nie zyskujesz nic w sensie
estetyki.
--
TA

rmikke

unread,
Apr 22, 2014, 5:10:53 PM4/22/14
to
I tu chyba jest pies pogrzebany. Znaczy, w swobodnym mieszaniu
"wartości użytkowej" z "wartością rynkową".

Użytkowo to są świetnie jeżdżące rowery, nic nie ociera, nic się
zaraz nie rozpadnie.

A rynkowo, to one są warte tyle, za ile ktoś zechce je kupić.
Rower, który obecnie oddaję bratankowi mógłbym pewnie wystawić
za pięć dych na allegro, może by kto go za stówę kupił. A może i nie.

Rozmiar wprawdzie ewidentnie komunijny i nawet moment na sprzedaż
takiego roweru jest akurat doskonały, ale kto w Warszawie kupi
dzieciakowi na komunię rower, który przeżył już dwójkę moich,
dość intensywnie jeżdżących, więc poobcierany tu i ówdzie
i ogólnie mało błyszczący?

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 22, 2014, 5:31:34 PM4/22/14
to
In article <6963d5ef-ff82-4137...@googlegroups.com>,
Ale ja caly czas mowie o inne kategorii.
O rowerach rowerach miejskich.
--
TA

rmikke

unread,
Apr 22, 2014, 5:42:02 PM4/22/14
to
W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 23:31:34 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> Ale ja caly czas mowie o inne kategorii.
> O rowerach rowerach miejskich.

Mhm. A jaką to robi różnicę w rozumowaniu?

PeJot

unread,
Apr 23, 2014, 12:30:33 AM4/23/14
to
W dniu 2014-04-22 21:46, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>> Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
>> najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?
>
> Sprzedac za pol ceny nowego.

A jak nie ma chętnych za 1/2 ?

> A nie za 1/100.

A dlaczego nie ?

> Poza tym - chyba przeceniasz bogactwo Niemcow.

No wiesz, Niemiec raczej nie uważa roweru za synonim bogactwa.


--
P.Jankisz

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 23, 2014, 12:36:41 AM4/23/14
to
In article <lj7flb$lu3$1...@node1.news.atman.pl>,
PeJot <PeJ...@slepyadres.pl> wrote:

> W dniu 2014-04-22 21:46, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> >> Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
> >> najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?
> >
> > Sprzedac za pol ceny nowego.
>
> A jak nie ma chętnych za 1/2 ?

Wszyscy kupuja nowe?
Nie wierze.

>
> > A nie za 1/100.
>
> A dlaczego nie ?

Bo nie.

>
> > Poza tym - chyba przeceniasz bogactwo Niemcow.
>
> No wiesz, Niemiec raczej nie uważa roweru za synonim bogactwa.
Chyba nie zrozumiales przeslania.
Sadze ze kupno roweru za 1000 EUR to jednak powazny wydatek. Nawet dla
Niemcow.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 23, 2014, 12:45:40 AM4/23/14
to
In article <6769197f-468d-449e...@googlegroups.com>,
rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:

> W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 23:31:34 UTC+2 użytkownik
> Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:
>
> > Ale ja caly czas mowie o innej kategorii.
> > O rowerach rowerach miejskich.
>
> Mhm. A jaką to robi różnicę w rozumowaniu?

Zasadnicza.

Wymiana linki, czy suportu w rowerze dziecinnym czy mlodziezowym,
zwlaszcza komunijnym kosztuje zgrubsza tyle co w Kettlerze za 1000EUR+
Oznacza to, ze kupno nowego roweru w tym przypadku jest sensowniejsze
niz kupno nowego roweru za 1000EUR+ w ktorym trzeba wymienic te sama
linke czy suport.

Pomijam fakt, co mocno podkreslono w watku komunijnym na grupie
foto.cyfrowa, ze podarowanie komus uzywanego roweru na komunie swiadczy
o braku szacunku dla tego dziecka.
Co oznacza ze uzywany rower komunijny nie ma juz zastosowania jako rower
komunijny.Naprawde musialem ci to wszystko tlumaczyc?
--
TA

PeJot

unread,
Apr 23, 2014, 12:49:26 AM4/23/14
to
W dniu 2014-04-23 06:36, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

>>>> Jeśli ktoś ma 3, 4, 6 itd. rowerów i właśnie ma ochotę i kasę na
>>>> najnowszy model, to co ma zrobić ze starszymi ?
>>>
>>> Sprzedac za pol ceny nowego.
>>
>> A jak nie ma chętnych za 1/2 ?
>
> Wszyscy kupuja nowe?
> Nie wierze.

Nie wszyscy, ale większość. Gdyby było inaczej, istniałby spory rynek
używek, ale w innych cenach.

> Sadze ze kupno roweru za 1000 EUR to jednak powazny wydatek. Nawet dla
> Niemcow.

Fakty są przeciw Twojemu rozumowaniu.

--
P.Jankisz

PeJot

unread,
Apr 23, 2014, 12:54:57 AM4/23/14
to
W dniu 2014-04-23 06:45, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> Co oznacza ze uzywany rower komunijny nie ma juz zastosowania jako rower
> komunijny.

I dlatego nawet w Polandii jest sprzedawany za 1/5-1/10 tego, co kiedyś
kosztował. W ten sposób pozbyłem się rowerów i wielu zabawek po moich
dzieciach.

--
P.Jankisz

Piotr Kosewski

unread,
Apr 23, 2014, 1:10:05 AM4/23/14
to
On 2014-04-23 06:36, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Wszyscy kupuja nowe?
> Nie wierze.

No ale w co nie wierzysz?

Ponownie odsyłam do rynku samochodów, który jest dobrze opisany.

Wielu Niemców kupuje nowe samochody za 30+ tys. EUR, a Ty nie
możesz zrozumieć, że rower za 1000 EUR też. A przecież rower
w DE jest niezwykle popularnym środkiem transportu (o czym
mało kto pamięta, bo kojarzą się tak głównie kraje skandynawskie).

Może po prostu Niemcy są zbyt poważni i ułożeni życiowo, żeby jeździć
po jezdni na rdzewiejącym 20-letnim składaku :).

>>> A nie za 1/100.
>>
>> A dlaczego nie ?
>
> Bo nie.

:D

> Chyba nie zrozumiales przeslania.
> Sadze ze kupno roweru za 1000 EUR to jednak powazny wydatek. Nawet dla
> Niemcow.

Ale rower to poważny przedmiot, więc wykładają poważną kasę. Przecież
nie mówimy o zabawce dla dziecka tylko o normalnym pojeździe.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

qrt

unread,
Apr 23, 2014, 2:06:11 AM4/23/14
to
Dnia Tue, 22 Apr 2014 21:13:47 +0200, Titus_A...@somewhere.in.the.world
napisał(a):


>> Tam był bezwartości u nas ktoś sie na to połakomił i jeszcze sie cieszył ze
>> tanio kupił. Na tym mniej wiecej polegał też kolonializm, za paciorki
>> oddawało sie złoto :D
> Ale dlaczego tam byl bez wartosci?
> Wymiana pancerzy w serwisie w Berlinie nie jest duzo drozsze niz w
> Polsce...

w tym wypadku to był rower mtb. Ale tak szczerze po co komu 15 letni MTB
który nie jest tłustym klasykiem (jak np kona kilauea)?
Ja go wziełem na działkę.

Do jazdy w teren zdecydowanie warto kupić coś współczesnego, do miasta coś
z błotnikami, przerobić na ostre czy singla sie nie da więc do lansu dla
hipsterów też sie słabo nadaje :)

Wojtas

unread,
Apr 23, 2014, 3:24:38 AM4/23/14
to
W dniu 2014-04-22 21:13, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Ale dlaczego tam byl bez wartosci?
> Wymiana pancerzy w serwisie w Berlinie nie jest duzo drozsze niz w
> Polsce...

Bo po prostu stać tam ludzi na kupno zupełnie nowego roweru - nie jest
to dla mieszkańca Zachodu wielkie wyrzeczenie.

--
Tęskno i nudno jest na tym naszym świecie, proszę państwa.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 23, 2014, 8:55:54 AM4/23/14
to
In article <lj7gom$35c$1...@node2.news.atman.pl>,
Fakty sa takie ze na niemieckich, wiedenskich, czy londynskich ulicach
smigaja z reguly mocno zuzyte rowery, a nie nowki prosto ze sklepu.

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 23, 2014, 9:54:11 AM4/23/14
to
In article <lj7h3s$3df$1...@node2.news.atman.pl>,
Ale wciaz twierdze ze mowimy o dwoch roznych zjawiskach.
Rowery tanie, ktorych naprawa jest malo oplacalna vs. rowery drogie,
gdzie naprawa JEST oplacalna.
--
TA

rmikke

unread,
Apr 23, 2014, 12:37:23 PM4/23/14
to
Ale ludzie lubią mieć nowe i fajne. Stać ich - to kupuja I CO IM ZROBISZ?

Piotr Kosewski

unread,
Apr 23, 2014, 4:45:22 PM4/23/14
to
On 2014-04-23 14:55, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Fakty sa takie ze na niemieckich, wiedenskich, czy londynskich ulicach
> smigaja z reguly mocno zuzyte rowery, a nie nowki prosto ze sklepu.

No to jeżdżą na złomach, a nowe sobie kupują jako ozdoby balkonów
(bo kwiatki trzeba podlewać). Co Ci to przeszkadza?

Z jednej strony zauważasz, że Niemcy "bez walki" pozbywają się starych
rowerów. Z drugiej, że jednak na nich jeżdżą.
Mniejsza o fakty... już nawet Twoje 2 tezy się nie bardzo spotykają.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Piotr Kosewski

unread,
Apr 23, 2014, 4:51:49 PM4/23/14
to
On 2014-04-23 15:54, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Ale wciaz twierdze ze mowimy o dwoch roznych zjawiskach.
> Rowery tanie, ktorych naprawa jest malo oplacalna vs. rowery drogie,
> gdzie naprawa JEST oplacalna.

Ale czemu JEST opłacalna?
Niemiec ma stary zniszczony rower. Chce sobie kupić nowy. Bo tak. I jest
na tyle bogaty (statystycznie), że może sobie na to pozwolić.

Po co ma naprawiać stary?
Żeby go potem sprzedaż i zarobić na całej akcji 20 euro?

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

borsuk

unread,
Apr 23, 2014, 4:56:43 PM4/23/14
to
W dniu 2014-04-22 22:14, Piotr Kosewski pisze:

> Niedawno w moim bloku był remont pomieszczenia na rowery. Nazywa się
> to "wózkownią", ale powinno "złomowiskiem". 20 mieszkań i 40 rowerów,
> a także sanki, narty, wiosła kajakowe...

U mnie jest tak samo, pomieszczenie zapchane pod sufit, z tego może trzy
rowery w ciągłym użyciu, jeden wózek, a reszta złom (kilkanaście
rowerów) i oczywiście kupa nart i sanek.
Święta własność prywatna :)
Mój rower już się tam nie mieści.

Gotfryd Smolik news

unread,
Apr 23, 2014, 6:01:32 PM4/23/14
to
On Tue, 22 Apr 2014, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:

> Pytanie, jaka jest rynkowa wartosc tych rowerkow.

Skoro za podane ceny *mo�na je kupi�* (a nie s� na pniu wykupywane
przez handlarzy), to znaczy, �e cena jest "w�a�ciwa" i odpowiada
warto�ci rynkowej.

> Rowery, mowie o miejskich i turystycznych maja to do siebie, ze nawet
> bardzo stare nie traca wartosci uzytkowej.

A co ma warto�� u�ytkowa do warto�ci rynkowej?
S�dzisz �e np. fotoaparat klasy "profi lustrzanka" co� straci� na
warto�ci u�ytkowej? To dlaczego da si� go kupi� za 100 z�? ;)

pzdr, Gotfryd

PeJot

unread,
Apr 24, 2014, 12:35:42 AM4/24/14
to
W dniu 2014-04-23 14:55, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Fakty sa takie ze na niemieckich, wiedenskich, czy londynskich ulicach
> smigaja z reguly mocno zuzyte rowery, a nie nowki prosto ze sklepu.

Bo jedne rowery służą do używania, a te drugie do posiadania :)

--
P.Jankisz

sunny

unread,
Apr 24, 2014, 5:18:22 AM4/24/14
to

<Titus_A...@somewhere.in.the.world> schrieb im Newsbeitrag
> Ale ostatnio przegladalem niemiecki e-bay.
> I tam faktycznie sporo calkiem fajnych uzywanych rowerow w cenie
> kilkanascie- kilkadziesiat euro.


Eeee, a przepraszam gdzie? Jakie� linki? Bo ja Ebaya regularnie przegl�dam,
i "fajnych.. rower�w" za kilkana�cie, a nawet kilkadziesi�t Euro to jeszcze
nigdy nie widzia�em.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 9:44:47 AM4/24/14
to
In article <1697d80c-cc4f-4df0...@googlegroups.com>,
Nie wiem, czy istotnie fajne oznacza nowe.
Skad to wziales?
Nie wiem, jak w Niemczech, ale w UK ludzie remontuja 30 letnie kurtki
m-ki Barbour i sa z nich dumni...

Poza tym, naprawde ci sie wydaje, ze jak ktos zarabia 3 razy wiecej niz
ty, to podpala sobie papierosy studolarowkami?
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 9:49:55 AM4/24/14
to
In article <Pine.WNT.4.64.1404232358530.3008@quad>,
Gotfryd Smolik news <smo...@stanpol.com.pl> wrote:

> On Tue, 22 Apr 2014, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
>
> > Pytanie, jaka jest rynkowa wartosc tych rowerkow.
>
> Skoro za podane ceny *można je kupić* (a nie są na pniu wykupywane
> przez handlarzy), to znaczy, że cena jest "właściwa" i odpowiada
> wartości rynkowej.
Mowimy o PL czy zagranicy?

>
> > Rowery, mowie o miejskich i turystycznych maja to do siebie, ze nawet
> > bardzo stare nie traca wartosci uzytkowej.
>
> A co ma wartość użytkowa do wartości rynkowej?
> Sądzisz że np. fotoaparat klasy "profi lustrzanka" coś stracił na
> wartości użytkowej? To dlaczego da się go kupić za 100 zł? ;)
>
No, to akurat zly przyklad.
Bo dla wiekszosci fotografow wieksza wartosc uzytkowa ma wspolczesnie
produkowana "profi lustrzanka". I w tej grupie artykulow jest widoczny
postep. W przypadku rowerow miejskich - a przypominam, ze o takich
dyskutujemy - postepu nie ma.

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 9:56:09 AM4/24/14
to
In article <5358d6df$0$22706$6d5e...@news.sunnyusenet.com>,
No, moze nie patrzylem w opisy, no i spora czesc z tych ofert to
licytacja, nie 'kup teraz'. I, przyznam, ze chcialem wywolac jakas
dyskusje. Zwlaszcza temat 'zaopatrzenia' gield rowerowych mnie intryguje.
Ale, jak widzisz - trollowisko sie zrobilo - a zadnych konkretow.
btw - co do rzekomych astronomicznych cen serwisow w Niemczech to tez
nieprawda.
Zdaje sie, ze max. x2 wychodzi w stosunku do cen polskich.
To chyba jakas legenda z dawnych czasow.
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 9:57:11 AM4/24/14
to
In article <lj99eg$knc$1...@node1.news.atman.pl>,
Ale co w zwiazku z tym?
--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 10:32:34 AM4/24/14
to
In article <lja4au$e01$1...@node1.news.atman.pl>,
PeJot <PeJ...@slepyadres.pl> wrote:

> W dniu 2014-04-23 14:55, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
> > Fakty sa takie ze na niemieckich, wiedenskich, czy londynskich ulicach
> > smigaja z reguly mocno zuzyte rowery, a nie nowki prosto ze sklepu.
>
> Bo jedne rowery s�u�� do u�ywania, a te drugie do posiadania :)

Znaczy, chcesz powiedziec, ze oni wszyscy maja przynajmniej dwie pary
dedykowanych rowerow?
--
TA

Piotr Kosewski

unread,
Apr 24, 2014, 3:12:03 PM4/24/14
to
On 2014-04-24 15:44, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Nie wiem, czy istotnie fajne oznacza nowe.
> Skad to wziales?
> Nie wiem, jak w Niemczech, ale w UK ludzie remontuja 30 letnie kurtki
> m-ki Barbour i sa z nich dumni...

Ale chińskich majtek nie cerują.

Kurtki Barbour są kultowe i nie bardzo się zmieniają w czasie.
Czyli jak masz taką 30-letnią, to możesz ją zregenerować za ułamek
ceny nowej i używać dalej. Do tego będziesz mógł się wywyższyć w gronie
nowobogackich, których było stać dopiero teraz :P.

Jednak wysunę śmiałą tezę, że rowery się zmieniają i nie jest trudno
kupić lepszy niż 30-letni (nawet taki w idealnym stanie).

I jeszcze słowo o "kultowości" rowerów. Na Zachodzie ten termin jest
trochę bardziej elitarny. Dla niektórych Polaków kultowa jest każda
stara szosówka albo holenderka...

> Poza tym, naprawde ci sie wydaje, ze jak ktos zarabia 3 razy wiecej niz
> ty, to podpala sobie papierosy studolarowkami?

Ale co to za porównanie?

Myślę, że stać nas na lepsze.

Mógłbyś oszacować, ile wydajesz rocznie na rower?
Pytam o wszystko: od wymiany łańcuchów i opon po jakieś losowe
większe zakupy (spowodowane awarią, ulepszeniem czy czymkolwiek)
Dolicz także serwis, jeśli korzystasz.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

rmikke

unread,
Apr 24, 2014, 3:40:33 PM4/24/14
to
W dniu czwartek, 24 kwietnia 2014 15:44:47 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:
> In article <1697d80c-cc4f-4df0...@googlegroups.com>,
> rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:

>
> > Ale ludzie lubiďż˝ mieďż˝ nowe i fajne.
> > Staďż˝ ich - to kupuja I CO IM ZROBISZ?

> Nie wiem, czy istotnie fajne oznacza nowe.

Nic takiego nie napisałem. Pobudka!

> Skad to wziales?

Patrz wyżej.

> Nie wiem, jak w Niemczech, ale w UK ludzie remontuja 30 letnie kurtki
> m-ki Barbour i sa z nich dumni...

Możesz być pewien, że znajdziesz w Niemczech ludzi, którzy remontują
starocie i są zachwyceni. I że jest ich, proporcjonalnie, mniej więcej
tyle samo, co w Anglii. Czyli stosunkowo niewielu.

> Poza tym, naprawde ci sie wydaje, ze jak ktos zarabia 3 razy wiecej niz
> ty, to podpala sobie papierosy studolarowkami?

Nie, skąd to wziąłeś?

rmikke

unread,
Apr 24, 2014, 3:47:45 PM4/24/14
to
W dniu czwartek, 24 kwietnia 2014 15:49:55 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> ...dla wiekszosci fotografow wieksza wartosc uzytkowa ma wspolczesnie
> produkowana "profi lustrzanka". I w tej grupie artykulow jest widoczny
> postep. W przypadku rowerow miejskich - a przypominam, ze o takich
> dyskutujemy - postepu nie ma.

Pitolicie, Hipolicie.

Jest postęp np. w piastach wielobiegowych (szkoda, że w ramach tego postępu
jakoś zanikły piasty pięciobiegowe, przynajmniej u nas), w dynamopiastach,
są mocniejsze obręcze i lżejsze rowery, pojawiła się amortyzacja...

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 10:20:05 PM4/24/14
to
In article <2af7b8ca-3e30-4df7...@googlegroups.com>,
Bez przesady, to nie jest postep taki jak w apratach fotograficznych,
czy telewizorach.

--
TA

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 24, 2014, 10:25:24 PM4/24/14
to
In article <41179633-9c91-40fe...@googlegroups.com>,
rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:

> W dniu czwartek, 24 kwietnia 2014 15:44:47 UTC+2 u�ytkownik
> Titus_A...@somewhere.in.the.world napisaďż˝:
> > In article <1697d80c-cc4f-4df0...@googlegroups.com>,
> > rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:
>
> >

> > Nie wiem, jak w Niemczech, ale w UK ludzie remontuja 30 letnie kurtki
> > m-ki Barbour i sa z nich dumni...
>
> Mo�esz by� pewien, �e znajdziesz w Niemczech ludzi, kt�rzy remontuj�
> starocie i s� zachwyceni. I �e jest ich, proporcjonalnie, mniej wi�cej
> tyle samo, co w Anglii. Czyli stosunkowo niewielu.

Swoja droga w Polsce znajomi mnie od dziadow wyzywali. Az musialem kupic
nwego Barboura.
>
> > Poza tym, naprawde ci sie wydaje, ze jak ktos zarabia 3 razy wiecej niz
> > ty, to podpala sobie papierosy studolarowkami?
>
> Nie, sk�d to wzi��e�?

Stad, ze zdaje sie uwazasz, ze bogaty wyrzuca rower za 3000zl+, tylko
dlatego ze mu sie linki ztarly lub suport, bo 'nie chce sie uzerac z
serwisem' i woli wydac nastepne 3000zl+ na nowy rower.
--
TA

PeJot

unread,
Apr 25, 2014, 12:26:40 AM4/25/14
to
W dniu 2014-04-24 16:32, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:
>
>>> Fakty sa takie ze na niemieckich, wiedenskich, czy londynskich ulicach
>>> smigaja z reguly mocno zuzyte rowery, a nie nowki prosto ze sklepu.
>>
>> Bo jedne rowery służą do używania, a te drugie do posiadania :)
>
> Znaczy, chcesz powiedziec, ze oni wszyscy maja przynajmniej dwie pary
> dedykowanych rowerow?

Nie wiem czy wszyscy, ale z pewnością mają po kilka rowerów na głowę i
nikt nie narzeka że nie ma gdzie trzymać.

--
P.Jankisz

twistedme

unread,
Apr 25, 2014, 3:45:33 AM4/25/14
to
W dniu 2014-04-22 20:31, Titus_A...@somewhere.in.the.world pisze:

> Ale ostatnio przegladalem niemiecki e-bay.
> I tam faktycznie sporo calkiem fajnych uzywanych rowerow w cenie
> kilkanascie- kilkadziesiat euro.

Dasz jakiegoďż˝ linka?

Mia�em okres, �e rozwa�a�em kupno u�ywki i interesowa�em si� allegro
itp. Pami�tam, �e za�wita�a mi w�a�nie taka my�l, �e mo�e jest podobnie
jak z autami, to co dla Niemca z�om u nas z powodzeniem je�dzi.

Szuka�em �adnego fulla i na allegro by�o kilka stron rower�w
spe�niaj�cych oczekiwania, a na tym ebay.de zaledwie kilka sztuk i to
straszna bieda m�wi�c szczerze... Nawet sama strona wygl�da jak sprzed
15 lat. Allegro to przy tym mercedes. Mo�e �le szuka�em? Mo�e nie ten
target, bo ja szuka�em za 1000-1500 euro.

rmikke

unread,
Apr 25, 2014, 12:39:58 PM4/25/14
to
W dniu piątek, 25 kwietnia 2014 04:20:05 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:
> In article <2af7b8ca-3e30-4df7...@googlegroups.com>,
> rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:
> > W dniu czwartek, 24 kwietnia 2014 15:49:55 UTC+2 u�ytkownik
> > Titus_A...@somewhere.in.the.world napisaďż˝:
> >
> > > ...dla wiekszosci fotografow wieksza wartosc uzytkowa ma wspolczesnie
> > > produkowana "profi lustrzanka". I w tej grupie artykulow jest widoczny
> > > postep. W przypadku rowerow miejskich - a przypominam, ze o takich
> > > dyskutujemy - postepu nie ma.
> >
> > Pitolicie, Hipolicie.
> >
> > Jest post�p
> > np. w piastach wielobiegowych (szkoda, �e w ramach tego post�pu
> > jako� zanik�y piasty pi�ciobiegowe,
> > przynajmniej u nas), w dynamopiastach,
> > s� mocniejsze obr�cze i l�ejsze rowery,
> > pojawi�a si� amortyzacja...
>
> Bez przesady, to nie jest postep taki jak w apratach fotograficznych,
> czy telewizorach.

Tym niemniej, jak się to wszystko zbierze do kupy, to różnica między
mieszczuchem sprzed trzydziestu lat, a współczesnym, może zachęcać
do zmiany roweru.

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 25, 2014, 2:41:49 PM4/25/14
to
In article <e1e59abc-f52d-46eb...@googlegroups.com>,
rmikke <spam...@mailinator.com> wrote:

> W dniu pi�tek, 25 kwietnia 2014 04:20:05 UTC+2 u�ytkownik
> Titus_A...@somewhere.in.the.world napisaďż˝:

> > Bez przesady, to nie jest postep taki jak w apratach fotograficznych,
> > czy telewizorach.
>
> Tym niemniej, jak si� to wszystko zbierze do kupy, to r�nica mi�dzy
> mieszczuchem sprzed trzydziestu lat, a wsp�czesnym, mo�e zach�ca�
> do zmiany roweru.

OK, to w takim razie zalozmy 10-15 lat.
--
TA

Ignac

unread,
Apr 25, 2014, 6:38:24 PM4/25/14
to
W dniu środa, 23 kwietnia 2014 06:45:40 UTC+2 użytkownik Titus_A...@somewhere.in.the.world napisał:

> Co oznacza ze uzywany rower komunijny nie ma juz zastosowania jako rower
>
> komunijny.Naprawde musialem ci to wszystko tlumaczyc?

Zgadzam się z tą tezą jak najbardziej,gdyż rower używany już
święcony był.


Ignac

unread,
Apr 25, 2014, 6:47:30 PM4/25/14
to
W dniu środa, 23 kwietnia 2014 07:10:05 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:
> On 2014-04-23 06:36, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
>
> > Wszyscy kupuja nowe?
>
> > Nie wierze.
>
> No ale w co nie wierzysz?

No,że wszyscy kupują nowe

> > Chyba nie zrozumiales przeslania.



Ignac

unread,
Apr 25, 2014, 6:57:05 PM4/25/14
to
W dniu środa, 23 kwietnia 2014 22:51:49 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:
> On 2014-04-23 15:54, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
>
> > Ale wciaz twierdze ze mowimy o dwoch roznych zjawiskach.

> Niemiec ma stary zniszczony rower. Chce sobie kupić nowy. Bo tak.

> Po co ma naprawiać stary?

> Żeby go potem sprzedaż i zarobić na całej akcji 20 euro?

Dokładnie.I za to kupuje nowy,ale nie wszyscy na to wpadli,dlatego
reszta jeździ starymi.

Piotr Kosewski

unread,
Apr 26, 2014, 2:01:09 AM4/26/14
to
On 2014-04-26 00:57, Ignac wrote:
>> Żeby go potem sprzedaż i zarobić na całej akcji 20 euro?
>
> Dokładnie.I za to kupuje nowy,ale nie wszyscy na to wpadli,dlatego
> reszta jeździ starymi.

Szacuje się, że Niemcy są 3-4 razy bardziej efektywni od Polaków.
Oczywiście opiera się to o generowany PKB, ale coś jest na rzeczy...

Proponujesz Niemcowi, żeby stracił mnóstwo czasu (choćby dzień)
na naprawianie i sprzedawanie roweru za wysoką cenę. Pomijam drobiazgi,
jak przechowywanie roweru, gdy ten tygodniami wisi na ebay.

Tymczasem Niemiec woli się go pozbyć szybko i zająć się swoim życiem.
Np. jazdą na nowym rowerze.
Np. zarabianiem (przeciętnie) 20 euro na godzinę. Naprawisz i sprzedaż
rower w godzinę?

Niemcy nie bujają się z gratami właśnie dlatego, że potrafią liczyć
pieniądze.
A niektórym w tej dyskusji wydaje się, że jak zmarnują kilka wieczorów
za zysk 100 czy 200 zł, to staną się bogatsi... :D

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Ignac

unread,
Apr 26, 2014, 5:13:00 AM4/26/14
to
W dniu sobota, 26 kwietnia 2014 08:01:09 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:
> On 2014-04-26 00:57, Ignac wrote:
>
> >> Żeby go potem sprzedaż i zarobić na całej akcji 20 euro?
>
> > Dokładnie.I za to kupuje nowy,ale nie wszyscy na to wpadli,dlatego
>
> > reszta jeździ starymi.

> Proponujesz Niemcowi, żeby stracił mnóstwo czasu (choćby dzień)
>
> na naprawianie i sprzedawanie roweru za wysoką cenę. Pomijam drobiazgi,
>
> jak przechowywanie roweru, gdy ten tygodniami wisi na ebay.

Ale przynajmniej ma gdzie parkować,więc nie jest to aż taki drobiazg

> Tymczasem Niemiec woli się go pozbyć szybko i zająć się swoim życiem.
>
> Np. jazdą na nowym rowerze.

Polemizowałbym,bo jeżeli odwołujesz się do statystyki,to raczej spędza
czas na piciu piwa

> Naprawisz i sprzedaż rower w godzinę?

Sądzać po tym:"Szacuje się, że Niemcy są 3-4 razy bardziej efektywni od
Polaków",więc niewykluczone.

>
> Niemcy nie bujają się z gratami właśnie dlatego, że potrafią liczyć
>
> pieniądze.
>
> A niektórym w tej dyskusji wydaje się, że jak zmarnują kilka wieczorów
>
> za zysk 100 czy 200 zł, to staną się bogatsi... :D

Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka,a ponadto,jest to niepowtarzalna
okazja do zerwania z nałogiem

Piotr Kosewski

unread,
Apr 26, 2014, 6:58:09 AM4/26/14
to
On 2014-04-26 11:13, Ignac wrote:
> Polemizowałbym,bo jeżeli odwołujesz się do statystyki,to raczej spędza
> czas na piciu piwa

Generalnie radzę nie startować ze statystykami, ale skoro już to
zrobiłeś...

Niewystarczająca aktywność:
http://apps.who.int/gho/athena/data/GHO/NCD_PAC,NCD_PAA.html?profile=ztable&filter=AGEGROUP:*;SEX:*;REGION:EUR;COUNTRY:DEU;COUNTRY:POL

Otyłość:
http://apps.who.int/gho/athena/data/GHO/NCD_BMI_30A,NCD_BMI_30C.html?profile=ztable&filter=AGEGROUP:*;SEX:*;COUNTRY:DEU;COUNTRY:POL

Ja tu jakichś wielkich różnic nie widzę, więc chyba przeceniasz wpływ
spożycia piwa.

> Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka,a ponadto,jest to niepowtarzalna
> okazja do zerwania z nałogiem

Do zerwania z jakim nałogiem? Nałogiem pozbywania się niepotrzebnych
przedmiotów?

Poza tym to "ziarnko do ziarnka" to już niezły bullshit. Ja mówię o ew.
zysku w czasie. O tym, że Niemcowi najpewniej bardziej opłaca się
wyrobić nadgodziny w pracy niż męczyć się z rowerem. Można też
po prostu odpocząć lub zająć się czymś przyjemnym - to też jest wartość.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

PeJot

unread,
Apr 28, 2014, 1:59:04 AM4/28/14
to
W dniu 2014-04-25 18:39, rmikke pisze:
>
>> Bez przesady, to nie jest postep taki jak w apratach fotograficznych,
>> czy telewizorach.
>
> Tym niemniej, jak si� to wszystko zbierze do kupy, to r�nica mi�dzy
> mieszczuchem sprzed trzydziestu lat, a wsp�czesnym, mo�e zach�ca�
> do zmiany roweru.

Ponadto Niemcy lubuj� si� w r�nych normach, przepisach i rankingach.
Wystarczy �e VDE czy inny TUF co� tam _nowego_ zaatestuje i ju� rusza
sprzedaďż˝.



--
P.Jankisz

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Apr 29, 2014, 10:02:41 PM4/29/14
to
In article <535a129e$0$2142$6578...@news.neostrada.pl>,
Ja pisalem o uzywanych rowerach miejskich... Z tym, ze faktycznie sporo
z tych ofert to licytacja, a nie 'kup teraz', no i w opisy nie
wchodzilem.
Powodem, dla ktorego zalozylem ten watek sa moje watpliwosci co do
zrodla zaopatrzenia polskich gield rowerowych.
Tylko, ze jak takie tematy sa poruszane, to zaraz znajduje sie kilka
znawcow rybku niemieckiego, ktorrzy zamiast probowac przeanalizowac to
zjawisko, wyglaszaja naiwne poglady rodem z 'Tytusa, Romka i A'Tomka'
(Co Ameryka, to Ameryka, pieniadze leza na ulicy).
--
TA
0 new messages