On 2014-04-22 20:31, Titus_A...@somewhere.in.the.world wrote:
> Ale rower???? Rower, o ile jezdzi to tak moralnie sie nie starzeje.
Ale starzeje się materiałowo. I marketingowo. I po prostu. Co mają
robić z kasą? Na dziwki iść, jakiemuś niemieckiemu Rydzykowi wysłać?
To już chyba lepiej wymienić rower :D.
> Przeciez nawet biorac pod uwage niemieckie koszty robocizny, moga oni
> sobie nieduzym kosztem doprowadzic te rowery do stanu niemal idealnego...
> :-(
Ale czemu mieliby to robić? Rower to towar jak każdy inny. Niemców stać
na nowy, więc się nie bujają ze złomami.
My jesteśmy biedniejsi, więc musimy używać trochę dłużej (ew. kupować
używane i reanimować). Identyczna sytuacja jest w przypadku samochodów
czy ubrań. Nawet czołgi mamy używane z RFNu :P.
Zupełnie obok tego istnieje takie zjawisko, że w krajach bogatszych
ludzie coś sprzedają, żeby tylko nie wyrzucić - najczęściej za śmieszną
cenę. Na polskim allegro stare książki wystawiane są za jakiejś zupełnie
śmieszne pieniądze. I tak to trwa miesiącami. Zainteresowanie zerowe,
ale może ktoś kiedyś kupi przez pomyłkę po pijaku? :P
Przecież właśnie na tym opiera się cały ten import samochodów i rowerów
z Niemczech, Szwajcarii czy Holandii :).
Na ebay (DE i UK) pełno jest przedmiotów wystawianych za śmieszne
pieniądze. Ja w ten sposób kupiłem kilka książek. Nawet z przesyłką
za 5 GBP się opłacało. Np. nowy Władca Pierścieni (w folii): 2 GBP.
Identyczny na allegro? 90 zł.
pozdrawiam,
Piotr Kosewski