Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[Prasa] Rowerowanie na poziomie

21 views
Skip to first unread message

Jan Kowalski

unread,
Aug 20, 2010, 3:12:36 PM8/20/10
to

Wyłaniają się nagle pomiędzy autami. Jadą szybko. Siedzą wygodnie, niemal
leżą na krześle z odchylonym oparciem. Coraz bardziej widoczni także w
polskich miastach

? Poziome modele mogę ?szyć na miarę?, w cenach konkurencyjnych do tych
produkcji holenderskiej. Nadal jednak będą to dla wielu rowery drogie ? mówi
Mariusz Łuczak, entuzjasta i konstruktor rowerów poziomych.

Łuczak ma we Wrocławiu z przyjacielem Jarosławem Bajem manufakturę. Składa
?poziomy? dopasowane do wzrostu i wagi jeżdżącego. Mówi o sobie: mam 34
lata, jestem inżynierem. Buduję ?poziomki? według własnej geometrii i to
jest to!

Według Łuczaka i jego kolegów (określających siebie rowerzystami na
poziomie) pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną kontrolę wzrokową
otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne sytuacje drogowe. Nogi,
a dokładnie podeszwy butów, zawsze są przed głową, tworząc w razie
niebezpieczeństwa naturalny zderzak. ?Poziom? to mniejszy opór powietrza,
stąd lepsza aerodynamika, czyli większa prędkość. ? Mkniemy bez oglądania
się na pionowych kolarzy zgarbionych w pokłonie ? mówi ze śmiechem Łuczak.

http://www.rp.pl/artykul/524668.html

/CYTAT


Mam rower produkcji Mariusza i gorąco polecam przesiadkę na tego typu
bajka... Od razu człowiek odżywa, a zrobienie Dystansu (przez duże D) staje
się nie przeżyciem, ale prawdziwą frajdą.

Marek 'marcus075' Karweta

unread,
Aug 20, 2010, 3:50:12 PM8/20/10
to
Jan Kowalski bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje/kwiczy (niepotrzebne
skreślić):

> Od razu człowiek odżywa, a zrobienie Dystansu (przez duże D) staje
> się nie przeżyciem, ale prawdziwą frajdą.

A potem przychodzi górka ]:->

--
Pozdrowienia, | Próżnoś repliki się spodziewał
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Nie powiem nawet pies cię j***ł,
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | Bo to mezalians byłby dla psa.

Jan Kowalski

unread,
Aug 20, 2010, 4:31:24 PM8/20/10
to
Marek 'marcus075' Karweta wrote:

>> Od razu człowiek odżywa, a zrobienie Dystansu (przez duże D) staje
>> się nie przeżyciem, ale prawdziwą frajdą.
>
> A potem przychodzi górka ]:->

Serio? I co? To ma być jakiś większy problem z podjazdami?

Marek 'marcus075' Karweta

unread,
Aug 20, 2010, 4:44:12 PM8/20/10
to
Jan Kowalski bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje/kwiczy (niepotrzebne
skreślić):

> Marek 'marcus075' Karweta wrote:

Jak wieść niesie poziomki potężnie ssają na podjazdach. Podejrzewam, że
właśnie dlatego zlot rowerów poziomych zawsze jest na Mazowszu czy innym
terenie, gdzie przejechanie 100km i zrobienie 100m podjazdu to sztuka.

Jesse Custer

unread,
Aug 20, 2010, 5:26:44 PM8/20/10
to
> Jak wieść niesie poziomki potężnie ssają na podjazdach. Podejrzewam, że
> właśnie dlatego zlot rowerów poziomych zawsze jest na Mazowszu czy innym
> terenie, gdzie przejechanie 100km i zrobienie 100m podjazdu to sztuka.

Eee nie jest tak tragicznie, tyko wolniej zwykle (mniejsze przełożenie
i większa kadencia niż na tej samej górce pionowym). U mnie na tym
samym podjeździe poziom SWB ma 20 km/h na liczniku a pion 25 km/h,
Przy tym mój aktualny poziom ma 18kg (trekingowa maszyna z pełna
amortyzacją i jakimś szpejem w bagażniku) a mtb 11.5 kg. Co ciekawe
średnie na dystansie testowym (15 km po mieście, często jeżdżę tą samą
trasą i daje to niezłe porównanie.) robię takie same pionowym i
poziomym mimo tego że poziom jest groszy na podjazdach. Z innych
ciekawostek, po paru dniach jazdy na poziomym mam ''skok siły'' w
nodze przy jeździe na pionie objawiający się skokiem średniej na
strasie testowej z 25 km/h na 27 km/h. Jak dłurzej nie jeżdżę na
poziomym to znowu spada na 25 km/h.

ciman

unread,
Aug 20, 2010, 6:16:22 PM8/20/10
to

Kupując swoją poziomkę też myślałem, że będzie tak cudownie jak
opisują w tym artykule...
Też myślałem, że będzie się "mknąć bez oglądania na pionowych kolarzy
zgarbionych w pokłonie" z 5-10km/h szybciej na średniej... że w ogóle
nie będzie się czuć wiatru... Bajki.
Nic nie wspomną, że przejeżdżając przez wioskę wszyscy patrzą się na
ciebie jak na kosmitę, pokazują palcami, śmieją się, zadają w kółko te
same nudne pytania (najgorsze są dzieci), robią zdjęcia (oczywiście
bez zgody) czy nawet jadą samochodem obok i nagrywają film
telefonikiem (autentyk z szosy poznańskiej). Na początku mnie to
śmieszyło, ale im dłużej jeżdżę tym bardziej irytuje i wkurza.

W poziomkach jest fajna wygoda i to, że kierowcy nie za bardzo wiedzą
co to (zwłaszcza patrząc od tyłu), na ponad 5kkm przejechane rowerem
nikt nie obtrąbił mnie jeszcze za jazdę środkiem pasa, olewanie
śmieszki rowerowej czy też inne nielegalne zabiegi poprawiające
bezpieczeństwo rowerzysty.

Konrad Kosmowski

unread,
Aug 20, 2010, 6:25:50 PM8/20/10
to
** ciman <mazm...@gmail.com> wrote:

> robią zdjęcia (oczywiście bez zgody)

Bo zgoda nie jest wymagana - można Ci zrobić zdjęcie bez zgody. Zgody wymaga
publikacja Twojego wizerunku.

Jeżeliby tak nie było to byłby kompletny absurd bo nie mógłbyś sobie zrobić
zdjęcia w miejscu gdzie jest mnóstwo ludzi (np. turystycznej miejscówce
jakiejś) bo musiałbyś każdego pytać o zgodę.

--
+ ' .-. .
, * ) )
http://kosmosik.net/ . . '-' . kK

szewc

unread,
Aug 20, 2010, 6:37:51 PM8/20/10
to
W dniu 2010-08-20 21:50, Marek 'marcus075' Karweta pisze:

>
> A potem przychodzi górka ]:->
>

Tia, górka górką, ale taki np. krawężnik podjechać? Zastanawiam się jak
też działa amortyzacja? No i weź wnieś gdzieś taki rower. Jak już ze
zwykłymi są wszędzie problemy.

pozdr.
szewc

Iguan007

unread,
Aug 20, 2010, 6:46:09 PM8/20/10
to

"Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
news:4c6ed3a5$0$22811$6578...@news.neostrada.pl...
>

Mnie zastanowil ten fragment "pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną

kontrolę wzrokową otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne

sytuacje drogowe". To na rowerze pionowym nie widac wiecej? Chocby ponad
dachami samochodow?

Pozdrawiam,
Iguan


--
--
Iguan007
Sezon caly rok:
http://picasaweb.google.com/iguan007/Australia
--


MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 1:10:52 AM8/21/10
to
Dnia Fri, 20 Aug 2010 14:26:44 -0700 (PDT), Jesse Custer napisał(a):

> U mnie na tym
> samym podjeździe poziom SWB ma 20 km/h na liczniku a pion 25 km/h,
> Przy tym mój aktualny poziom ma 18kg (trekingowa maszyna z pełna
> amortyzacją i jakimś szpejem w bagażniku) a mtb 11.5 kg

Hm, albo jesteś naprawdę niezły, albo ten podjazd to nie podjazd :)
Gdzie mieszkasz? Jeśli na południu to mam parę ciekawych podjazdów jako
propozycja.

--
Pozdrawiam,
Damian Karwot damian.karwot (at) gmail kropa com
JabberID: damian.karwot (at) jabster kropa pl
Tlen: madman1985, GG: 2283138

Marek

unread,
Aug 21, 2010, 2:09:31 AM8/21/10
to
No właśnie... dobry tytuł wątku, bo "na poziomie" ma niejedno
znaczenie.
Pewnie na stare lata przyjdzie przesiąść się na taką maszynę. Ale
dopóki liczą się góry i jeżdżę na ukosie (w obie strony), rower
poziomy nie dorasta pionowemu do suportu ;).
Oglądałem swego czasu najbardziej terenowy model Azuba. Okazuje się,
że wygodna pozycja ciała która na szosie jest atutem poziomki, w
terenie jest jej wielką wadą bo mocno ogranicza balans i praktycznie
wyklucza walkę na podjazdach. I nawet pełna amortyzacja niewiele
pomaga, gdy ciało cyklisty telepie się na leżance.
Przypomnę ten filmik: http://tiny.pl/h78ml Mimo energetycznej
muzyczki, luzackiej konwencji i niezłej sprawności jeźdźców, sama
jazda wygląda kiepsko. A to tylko zjazd.

--
Marek

Jan Kowalski

unread,
Aug 21, 2010, 4:18:43 AM8/21/10
to
Iguan007 wrote:

> Mnie zastanowil ten fragment "pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną
> kontrolę wzrokową otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne
> sytuacje drogowe". To na rowerze pionowym nie widac wiecej? Chocby ponad
> dachami samochodow?

Nie chodzi o dachy samochodów, ale o to, że nie musisz głowy zadzierać "do
góry", wykręcać karku, szyi, aby zobaczyć coś więcej niż przednie koło
swojego roweru*.


* naginam tak samo jak i Ty.

Jan Kowalski

unread,
Aug 21, 2010, 4:24:49 AM8/21/10
to
szewc wrote:

>> A potem przychodzi górka ]:->
>
> Tia, górka górką, ale taki np. krawężnik podjechać? Zastanawiam się jak
> też działa amortyzacja? No i weź wnieś gdzieś taki rower. Jak już ze
> zwykłymi są wszędzie problemy.

Rower jest od jeżdżenia a nie od noszenia. Dlatego jak mam po drodze takie
sytuacja jak pod Rondem Zesłańców Syberyjskich w Warszawie (słynne słowa
Doroty Safjan o tym, że jesteśmy młodzi i możemy przenieść rower te 5m) - to
przejeżdżam normalnie ulicą. Noszenie roweru? Tylko wtedy, kiedy muszę go
gdzieś zaparkować czy wsadzić do pociągu (zdarza mi się kilka razy do roku)
Noszenie zwykłego? A po co? Nauczyć się asertywności, nie korzystać z
gównianych śmieszek wymagajacych ekwilibrystyki i mięśni rąk jak u atlety -
jeździć normalnie po jezdni. W końcu jesteśmy takimi samymi kierowcami i
mamy takie same pojazdy jak inni dookoła.
Czy ktoś widział kierowcę samochodu, aby ten podnosił samochód, bo mu przed
maską ktoś walnął np wielki kamień? NIE. Zmienia trasę i jedzie dalej.
A podjeżdżanie krawężników - jak żyję nie widziałem na otwartej drodze,
dopuszczonej do ruchu krawężników... No ale może chodnikowcy mają tego typu
problemy... Ja na szczęście nie mam - jestem uczestnikiem ruchu drogowego :D

Jan Kowalski

unread,
Aug 21, 2010, 4:31:16 AM8/21/10
to
Marek wrote:

> No właśnie... dobry tytuł wątku, bo "na poziomie" ma niejedno
> znaczenie.
> Pewnie na stare lata przyjdzie przesiąść się na taką maszynę. Ale
> dopóki liczą się góry i jeżdżę na ukosie (w obie strony), rower
> poziomy nie dorasta pionowemu do suportu ;).

BO? Podaj kilka argumentów proooszę :D

> Oglądałem swego czasu najbardziej terenowy model Azuba. Okazuje się,
> że wygodna pozycja ciała która na szosie jest atutem poziomki, w
> terenie jest jej wielką wadą bo mocno ogranicza balans i praktycznie
> wyklucza walkę na podjazdach. I nawet pełna amortyzacja niewiele
> pomaga, gdy ciało cyklisty telepie się na leżance.

O rany. O jejku. Tylko moje własne doświadczenie wskazuje na cos wręcz
przeciwnego... Tam gdzie bym zjechał dupą z siodełka i musiałbym się
poprawiać - po jakiejś wyrwie - na poziomie - nawet nie odczuwam i lecę
dalej.

> Przypomnę ten filmik: http://tiny.pl/h78ml Mimo energetycznej
> muzyczki, luzackiej konwencji i niezłej sprawności jeźdźców, sama
> jazda wygląda kiepsko. A to tylko zjazd.

Misiu... A kto każe na szosówce wspinać się w góry, na skalne zbocza tudzież
zasuwać po lesie? Azub próbowął, jakoś mu to wyszło nie za bardzo, ale czy
to znaczy od razu, że poziomy są "be" i do niczego kompletnie się nie
nadają?
I najważniejsze pytanie: jechałeś kiedyś na poziomie? Siedziałeś chociaż na
nim? Bo jeśli ani jedno ani drugie to zapomnij. Nie było cię w tym wątku,
zapomnij o udziale w dyskusji, bo to tak jakbyś próbował nam udowodnić, że
znasz się na pilotażu wahadłowca Columbia. :DDD

Iguan007

unread,
Aug 21, 2010, 4:38:52 AM8/21/10
to

"Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
news:4c6f8be4$0$22810$6578...@news.neostrada.pl...

> Nie chodzi o dachy samochodów, ale o to, że nie musisz głowy zadzierać "do
> góry", wykręcać karku, szyi, aby zobaczyć coś więcej niż przednie koło
> swojego roweru*.

Rower tradycyjny to nie tylko szosowka. Na zwyklym rowerze miejskim,
turystycznym czy mtb nic nie musisz wykrecac zeby widziec wiecej niz na
poziomce.

Jan Srzednicki

unread,
Aug 21, 2010, 5:34:19 AM8/21/10
to
On 2010-08-21, Iguan007 wrote:
>
> "Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
> news:4c6f8be4$0$22810$6578...@news.neostrada.pl...
>
>> Nie chodzi o dachy samochodów, ale o to, że nie musisz głowy zadzierać "do
>> góry", wykręcać karku, szyi, aby zobaczyć coś więcej niż przednie koło
>> swojego roweru*.
>
> Rower tradycyjny to nie tylko szosowka. Na zwyklym rowerze miejskim,
> turystycznym czy mtb nic nie musisz wykrecac zeby widziec wiecej niz na
> poziomce.

Ale jeśli nie liczyć w pełni wyprostowanych holendrów, to wygięcie szyi
w rowerach pionowych potrafi być męczące przy dłuższych dystansach. No i
trzymanie tej głowy w pionie to taka marnowana energia... :)

--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/

Jesse Custer

unread,
Aug 21, 2010, 5:34:32 AM8/21/10
to
>
> Hm, albo jesteś naprawdę niezły, albo ten podjazd to nie podjazd :)
> Gdzie mieszkasz? Jeśli na południu to mam parę ciekawych podjazdów jako
> propozycja.
>

Z Katowic jestem, co do formy to niestety tylko kontuzjowany (kolana)
aczkolwiek często jeżdżący amator :). Stromości podjazdu na oko nie
podejmę się oceniać, powiem tylko że ulica na której jest ten podjazd
to Feliksa Bocheńskiego (od strony parku chorzowskiego). Oczywiście
nie jest to jakaś typowo górska ściana, ale z racji tego że często
tamtędy jeżdżę dałem jako przykład. W kwestii przewagi w terenie
roweru mtb nad poziomym: potwierdzam, lepiej śmiga mi się mtb w
terenie aczkolwiek na upartego poziomym też się da. Robiłem dla
porównania rowerów trasę ''off road'' przez lasy Murckowskie do Lędzin
- wynik mtb dystans: 70.89km czas 03:02 średnia 23.37km/h. Ta sama
trasa rowerem poziomym dystans 70.17km czas 03:23 średnia 20.74 km/h.
Jak widać wyniki są zbliżone, do tego przed jazdą na poziomym w nocy
mocno padało więc jechałem wolniej ze względu na błoto ( w obu
rowerach mam semislicki) i do tego parę razy musiałem przenosić rower
przez powalone drzewa. Według mnie poziomka najlepiej się czuje na
asfalcie, szczególnie przy niskim poziomie ma się uczucie pilotowania
myśliwca :). Wracając jeszcze do dyskusji poziom czy mtb - po co
wybierać przecież można mieć oba :)

MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 5:56:09 AM8/21/10
to
Dnia Sat, 21 Aug 2010 02:34:32 -0700 (PDT), Jesse Custer napisał(a):

> Z Katowic jestem, co do formy to niestety tylko kontuzjowany (kolana)
> aczkolwiek często jeżdżący amator :).

U, szkoda. No ale jakby co - w okolicach Bielska są fajne górki. Można
podjechać pociągiem, Katowice Główne mają fajne wysokie perony i dobre
połączenie do Bielska :)

> Stromości podjazdu na oko nie
> podejmę się oceniać, powiem tylko że ulica na której jest ten podjazd
> to Feliksa Bocheńskiego (od strony parku chorzowskiego)

No cóż, wedle mapy 450m i 9m w górę. 2%, to nie podjazd jak dla mnie :)

> Według mnie poziomka najlepiej się czuje na
> asfalcie, szczególnie przy niskim poziomie ma się uczucie pilotowania
> myśliwca :). Wracając jeszcze do dyskusji poziom czy mtb - po co
> wybierać przecież można mieć oba :)

IMO poziomka nie nadaje się do MTB i tyle. No ale nie każdy jeździ MTB,
ja np. prawie wcale. A jeśli to na sztywnym trekkingu.

MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 5:56:54 AM8/21/10
to
Dnia Sat, 21 Aug 2010 02:34:32 -0700 (PDT), Jesse Custer napisał(a):

> Z Katowic jestem, co do formy to niestety tylko kontuzjowany (kolana)
> aczkolwiek często jeżdżący amator :).

U, szkoda. No ale jakby co - w okolicach Bielska są fajne górki. Można


podjechać pociągiem, Katowice Główne mają fajne wysokie perony i dobre
połączenie do Bielska :)

Nie ukrywam też że obejrzałbym sobie dokładniej taki rower.

> Stromości podjazdu na oko nie
> podejmę się oceniać, powiem tylko że ulica na której jest ten podjazd

> to Feliksa Bocheńskiego (od strony parku chorzowskiego)

No cóż, wedle mapy 450m i 9m w górę. 2%, to nie podjazd jak dla mnie :)

> Według mnie poziomka najlepiej się czuje na


> asfalcie, szczególnie przy niskim poziomie ma się uczucie pilotowania
> myśliwca :). Wracając jeszcze do dyskusji poziom czy mtb - po co
> wybierać przecież można mieć oba :)

IMO poziomka nie nadaje się do MTB i tyle. No ale nie każdy jeździ MTB,


ja np. prawie wcale. A jeśli to na sztywnym trekkingu.

--

Iguan007

unread,
Aug 21, 2010, 6:06:24 AM8/21/10
to

"Jan Srzednicki" <w_at_wrza...@nowhere.invalid> wrote in message
news:slrni6v7cr.e3m.w...@oak.pl...
>
> Ale jesli nie liczyc w pelni wyprostowanych holendrów, to wygiecie szyi
> w rowerach pionowych potrafi byc meczace przy dluzszych dystansach. No i
> trzymanie tej glowy w pionie to taka marnowana energia... :)

To moze ja jestem jakis inny bo nigdy nie mialem problemow z wygieciem szyi
na rowerze tradycyjnym, nawet po 200km na szosowce. Jakos zawsze mnie
wczesniej bola nogi ;)

Marek

unread,
Aug 21, 2010, 6:29:34 AM8/21/10
to
Jan Kowalski :

> > Ale dopóki liczą się góry i jeżdżę na ukosie (w obie strony),
> > rower poziomy nie dorasta pionowemu do suportu ;).
>
> BO? Podaj kilka argumentów proooszę :D

Słonko, przeczytaj jeszcze raz zdanie do którego się odnosisz,
zastanów się nad jego sensem i zwróć uwagę na emotikonę. A potem
ewentualnie powtórz pytanie.

> Tam gdzie bym zjechał dupą z siodełka i musiałbym się
> poprawiać - po jakiejś wyrwie - na poziomie - nawet nie odczuwam i lecę
> dalej.

Jeździłeś kiedyś w ten sposób? Bo mam wrażenie że to tylko spekulacja.
Albo wyjątkowy pech w pierwszym wypadku i wyjątkowy fart w drugim.
I przy okazji... jak sobie radzisz w drugą stronę?

> Misiu... A kto każe na szosówce wspinać się w góry, na skalne zbocza tudzież
> zasuwać po lesie?

Misiu... to miłe.
Dobre pytanie. Jeśli uważnie czytałeś, to wiesz że nie ja.
Ja patrzę na świat z perspektywy siodełka MTB (M jak Mountain, nie Off
Road po płaskim). I mogę porównywać możliwości obu opcji tylko w tym
obszarze.
Reszta mi wisi, czego i Tobie życzę, bo ciut się zaperzasz. Mam
nadzieję, że nie wszyscy poziomkowi tak mają.

> I najważniejsze pytanie: jechałeś kiedyś na poziomie? Siedziałeś chociaż na
> nim? Bo jeśli ani jedno ani drugie to zapomnij. Nie było cię w tym wątku,
> zapomnij o udziale w dyskusji, bo to tak jakbyś próbował nam udowodnić, że
> znasz się na pilotażu wahadłowca Columbia. :DDD

Siedziałem i jechałem. Dlatego myślę o czymś takim na czas starych
gnatów i problemów z prostatą. Ale wtedy góry będę już oglądał tylko z
asfaltu.
A resztę wypowiedzi mogłeś sobie darować, bo to pusta retoryka. Chyba
że masz jednak pojecie o pilotażu wahadłowca.

--
Marek

Marek 'marcus075' Karweta

unread,
Aug 21, 2010, 9:08:57 AM8/21/10
to
Jan Kowalski bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje/kwiczy (niepotrzebne
skreślić):

> Ja na szczęście nie mam - jestem uczestnikiem ruchu drogowego :D

I dlatego obce Ci się, na przykład, powalone drzewa na trasie. A takie
bywają nawet w lekkim terenie.
Poza tym, sam piszesz o Warszawie. Po Warszawie to sobie możesz jeździć
czymkolwiek. Jak widziałem "premię górską" na trasie TdP to mnie ręce
opadli. Pijany Góral Niskopienny Mietek z Naprawy by to podjechał gdyby mu
powiedzieć, że na górze piwo dostanie.

Adam Kadlubek

unread,
Aug 21, 2010, 10:14:02 AM8/21/10
to
On 20 Sie, 21:50, Marek 'marcus075' Karweta <m.karweta-nie-trawi-

sp...@gmail.com> wrote:
> Jan Kowalski bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje/kwiczy (niepotrzebne
> skreślić):
>
> > Od razu człowiek odżywa, a zrobienie Dystansu (przez duże D) staje
> > się nie przeżyciem, ale prawdziwą frajdą.
>
> A potem przychodzi górka ]:->

Mam poziomkę i mam pionowca. Oba profilowane na szosę. Poziomka jest
circa 10% szybsza w prędkości średniej na moich trasach, podczas gdy
na podjazdach ok 5% wolniejsza.

Moja "górka kalibracyjna" wykazuje, ~24km/h na pionowcu vs 22km/h na
poziomce. Pionowiec waży 14 kilo, poziomka 18. Ja 94, taszczę 5-6 kilo
bagażu.

Wyniki z prawdziwych gór będą jak w końcu się w nie wybiorę - tylko
muszę poziomce kasetę zmodyfikować, bo 11-21 to trochę sztywno jest
( przód to odpowiednik 42/28 ) na salmopol :>. Na pionowcu podbijałem
na salmopol na 22/19.

Moją zdanią - grubo waść przesadzasz

Pozdrawiam
--
Adam Kadłubek

MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 10:26:25 AM8/21/10
to
Dnia Sat, 21 Aug 2010 07:14:02 -0700 (PDT), Adam Kadlubek napisał(a):

> muszę poziomce kasetę zmodyfikować, bo 11-21 to trochę sztywno jest
> ( przód to odpowiednik 42/28 ) na salmopol :>. Na pionowcu podbijałem
> na salmopol na 22/19.

Ja Salmopol korbowałem ostatnio na minimum 32/24 zdaje się. Tak że
demonizujesz, to jest to samo co 28/21 :)

MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 10:30:17 AM8/21/10
to
Dnia Sat, 21 Aug 2010 07:14:02 -0700 (PDT), Adam Kadlubek napisał(a):

> muszę poziomce kasetę zmodyfikować, bo 11-21 to trochę sztywno jest
> ( przód to odpowiednik 42/28 ) na salmopol :>. Na pionowcu podbijałem
> na salmopol na 22/19.

Ja Salmopol korbowałem ostatnio na minimum 32/24 zdaje się. Tak że


demonizujesz, to jest to samo co 28/21 :)

A, jeszcze jedno - Salmopol to raczej łatwy podjazd. Są w Polsce
trudniejsze, chociażby Magurka Wilkowicka (średnio nieco ponad 11% na
4km) tudzież Hrobacza łąka (średnio 12% też na 4km). To będzie "nieco"
trudniejsze od Salmopolu który od Ustronia ma realnie 6% na 6km.

Adam Kadlubek

unread,
Aug 21, 2010, 11:12:33 AM8/21/10
to
On 21 Sie, 16:30, MadMan <madma...@nie-spamo-wac.wp.pl> wrote:
> Dnia Sat, 21 Aug 2010 07:14:02 -0700 (PDT), Adam Kadlubek napisał(a):
>
> > muszę poziomce kasetę zmodyfikować, bo 11-21 to trochę sztywno jest
> > ( przód to odpowiednik 42/28 ) na salmopol :>. Na pionowcu podbijałem
> > na salmopol na 22/19.
>
> Ja Salmopol korbowałem ostatnio na minimum 32/24 zdaje się. Tak że
> demonizujesz, to jest to samo co 28/21 :)
>
> A, jeszcze jedno - Salmopol to raczej łatwy podjazd. Są w Polsce
> trudniejsze, chociażby Magurka Wilkowicka (średnio nieco ponad 11% na
> 4km) tudzież Hrobacza łąka (średnio 12% też na 4km). To będzie "nieco"
> trudniejsze od Salmopolu który od Ustronia ma realnie 6% na 6km.

Akurat Salmopol korbowałem od strony szczyrku, gdzie jest i 7% na
kilometrze i bywa i 12% miejscami. Hrobaczą podchodziłem na 21/36,
orle gniazdo na 20/34. Więc podtrzymuję - 28/21 to dla mnie jest
sztywno :D

Pozdrawiam.
--
Adam Kadłubek

ciman

unread,
Aug 21, 2010, 2:57:28 PM8/21/10
to
> Mam poziomkę i mam pionowca. Oba profilowane na szosę. Poziomka jest
> circa 10% szybsza w prędkości średniej na moich trasach, podczas gdy
> na podjazdach ok 5% wolniejsza.

Ja podjechałem poziomem na Przehybę, podjazd zajął mi ok. 2,5h - moi
towarzysze na klasycznych rowerach czekali na mnie na szczycie pół
godziny, podobnie na nieco łatwiejszym Śląskim Domu. Procent możesz
wyliczyć sobie sam, na pewno nie jest to 5%. Oczywiście w dół strat
nie nadrobiłem, bo drogi kręte, wąskie i z marną nawierzchnią.

MadMan

unread,
Aug 21, 2010, 3:07:17 PM8/21/10
to
Dnia Sat, 21 Aug 2010 11:57:28 -0700 (PDT), ciman napisał(a):

> Ja podjechałem poziomem na Przehybę, podjazd zajął mi ok. 2,5h - moi
> towarzysze na klasycznych rowerach czekali na mnie na szczycie pół
> godziny

Kurka, to Wolff z twoją zacyborgizowaną siostrą czekał. Na Kralovej też
na mnie ze 20 minut czekał, a jechaliśmy na w miarę podobnych rowerach
:)

Jesse Custer

unread,
Aug 21, 2010, 3:53:18 PM8/21/10
to
On 21 Sie, 11:56, MadMan <madma...@nie-spamo-wac.wp.pl> wrote:

> Nie ukrywam też że obejrzałbym sobie dokładniej taki rower.

Wpadnij na forum poziome, może będzie ktoś z okolicy.


> No cóż, wedle mapy 450m i 9m w górę. 2%, to nie podjazd jak dla mnie :)

Hmm jak tam jadę to wydaje się że więcej :). Co do reszty - ot
przykład jak pisałem.


> IMO poziomka nie nadaje się do MTB i tyle. No ale nie każdy jeździ MTB,
> ja np. prawie wcale. A jeśli to na sztywnym trekkingu.

Pisałem o posiadaniu dwóch rowerów o rożnych zastosowaniach - mtb do
mtb i podobnych a poziom na szosę plus wyprawy trekkingowe - w
zależności co kogo kręci. Btw. sceptykom standardowo polecam się przy
okazji przejechać, przy czym pamiętajcie że poziomka poziomce nie
równa więc i wrażenia między konstrukcjami są diametralnie różne. ( To
tak jak by wyrobić sobie pochopnie zdanie o rowerach mtb na podstawie
jazdy na fulu z marketu ).

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 3:30:36 PM8/22/10
to
Marek 'marcus075' Karweta <m.karweta-ni...@gmail.com> napisał(a):

> A potem przychodzi górka ]:->

Mity ;) Podjechać można pod wszystkie. Kwestia odpowiedniego przełożenia.
Wjeżdżałem pod 12% nachylenie poziomką o łącznej masie ok. 50kg (z bagażem).
Koło tylne 28'', przełożenie najmniejsze 28:28, Była męczarnia, ale zjazdy
zrekompensowały wszystko :)

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 3:35:16 PM8/22/10
to
Marek 'marcus075' Karweta <m.karweta-ni...@gmail.com> napisał(a):

> Jak wieść niesie poziomki potężnie ssają na podjazdach.

A jakie jeszcze ploty znasz? :) Bo ja ostatnio, gdy wracałem do domu ze swoją
dziewczyną, usłyszałem od przechodzącego chodnikiem starszego jegomościa "ale
to strasznie niewygodne musi być"..

> Podejrzewam, że
> właśnie dlatego zlot rowerów poziomych zawsze jest na Mazowszu czy innym
> terenie, gdzie przejechanie 100km i zrobienie 100m podjazdu to sztuka.

Stary.. Byłem poziomką w Czechach, okolice Szklarskiej Poręby. Nie mówię, że
podjazdy były łatwe, ale nie było z nimi większych problemów.

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 3:55:25 PM8/22/10
to
ciman <mazm...@gmail.com> napisał(a):

> Oczywi=B6cie w d=F3=B3 strat
> nie nadrobi=B3em, bo drogi kr=EAte, w=B1skie i z marn=B1 nawierzchni=B1.

Ja kiedyś "zgubiłem" kumpli na pierwszym zjeździe, choć pod górki szło im
nieco lepiej.


http://www.youtube.com/watch?v=4HJIITRg4KU&feature=search

MadMan

unread,
Aug 22, 2010, 4:00:37 PM8/22/10
to
Dnia Sun, 22 Aug 2010 19:55:25 +0000 (UTC), SHP napisał(a):

> Ja kiedyś "zgubiłem" kumpli na pierwszym zjeździe, choć pod górki szło im
> nieco lepiej.

No i co w związku z tym?
Ja jestem znany z tego że z górki zawsze zostaję w tyle. Im dłuższa
górka tym bardziej. Sądzę że rower poziomy by mi nie pomógł w zjazdach,
a mógłby wręcz mnie spowolnić :)

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 4:59:27 PM8/22/10
to
MadMan <madm...@nie-spamo-wac.wp.pl> napisał(a):

> No i co w związku z tym?

To w związku z tym, że zależnie od górkowatości górek można nadrobić straty.

> Ja jestem znany z tego że z górki zawsze zostaję w tyle.

Kup bidon o większej pojemności ;)

> Im dłuższa
> górka tym bardziej. Sądzę że rower poziomy by mi nie pomógł w zjazdach,
> a mógłby wręcz mnie spowolnić :)

Na zjeździe na normalnej drodze o normalnej nawierzchni poziomka nie ma prawa
zostać w tyle. Prawa fizyki. (nie licząc kondycji ;)

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 5:11:04 PM8/22/10
to
ciman <mazm...@gmail.com> napisał(a):

> Kupuj=B1c swoj=B1 poziomk=EA te=BF my=B6la=B3em, =BFe b=EAdzie tak cudownie=
> jak
> opisuj=B1 w tym artykule...

A nie czytałeś przypadkiem wypowiedzi na poziome.pl któregoś z użytkowników,
jak to ludzie się na niego gapili, śmiali itp? :) Bo ja czytałem i sam teraz
tego doświadczam, ilekroć jadę poziomką. Ale mnie to nie rusza, bo frajda z
jazdy poziomką jest o wiele lepsza, niż komentarze ludzi, którzy nie wiedzą z
czym mają do czynienia i próbują jakoś zareagować na sytuację. Nie ma bata -
poziomka wyróżnia się z tłumu klasycznych rowerów, więc budzi ciekawość.
Jakbym miał patrzeć na to, co mówią inni, to poruszałbym się wyłącznie samochodem.

SHP

unread,
Aug 22, 2010, 5:23:54 PM8/22/10
to
Iguan007 <igua...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> To moze ja jestem jakis inny bo nigdy nie mialem problemow z wygieciem szyi
> na rowerze tradycyjnym, nawet po 200km na szosowce.

A jak z innymi częściami ciała? Nadgarstki lub tyłek? ;) Bo ja też jeżdżę
szosą (częściej, niż poziomką, ale tylko w granicach miasta i raczej
komunikacyjnie) i wiem, co to oznacza. Nie da się ukryć, że poziomka ma więcej
problemów w miejską jazdą (biorąc pod uwagę polskie realia), a ja lubię jak są
korki i można się w nich trochę pobujać rowerem. Jednak na dłuższe trasy -
tylko poziomka. Pionowe wersje rowerów już przerabiałem - zaczęło się od MTB,
potem było jego uszosawianie, były maratony po 300km. itp. Dało się, ale po
powrocie zawsze kończyło się tak samo.. Po powrocie z poziomki czuję tylko nogi..

MadMan

unread,
Aug 22, 2010, 11:15:59 PM8/22/10
to
Dnia Sun, 22 Aug 2010 20:59:27 +0000 (UTC), SHP napisał(a):

>> Im dłuższa
>> górka tym bardziej. Sądzę że rower poziomy by mi nie pomógł w zjazdach,
>> a mógłby wręcz mnie spowolnić :)
>
> Na zjeździe na normalnej drodze o normalnej nawierzchni poziomka nie ma prawa
> zostać w tyle. Prawa fizyki. (nie licząc kondycji ;)

Oj, jak najbardziej ma. Nie wziąłeś pod uwagę zmiennej pt. "zakręt" :)

Iguan007

unread,
Aug 23, 2010, 3:55:18 AM8/23/10
to

"SHP" <sh...@WYTNIJ.gazeta.pl> wrote in message
news:i4s4ha$bv6$1...@inews.gazeta.pl...
> Iguan007 <igua...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> A jak z innymi częściami ciała? Nadgarstki lub tyłek? ;) Bo ja też jeżdżę
> szosą (częściej, niż poziomką, ale tylko w granicach miasta i raczej
> komunikacyjnie) i wiem, co to oznacza.

Naprawde przy jezdzie "komunikacyjnej" po miescie masz problemy z bolacym
tylkiem czy nadgarstkami? To ile Ty godzin spedzasz tej komunikacji? Podejdz
do profesjonalnego trenera kolarstwa i popros o prawidlowe ustawienie
pozycji na rowerze. Czasami jest to dosc droga przyjemnosc ale czyni cuda.

Czy na moim rowerze bola mnie inne czesci ciala po duzszych przebiegach?
Tak, powyzej 6 godzin moze troche bolec tylek. Ale jedze glownie na rowerze
szosowym przeznaczonym do scigania a nie turystyki. Jesli spojrze na pozycje
w _wyscigowej_ poziomce to mysle ze do kilkusetkilometrowej turystyki tez
nie bedzie sie szczegolnie nadawala
(http://www.recumbents.com/wisil/racing2007/northbrook-kenosha/nbken_pics_2007.htm).

Paweł Suwiński

unread,
Aug 23, 2010, 4:28:59 AM8/23/10
to
Dnia sob, 21 sie 2010 tako rzecze ciman:

> Nic nie wspomną, że przejeżdżając przez wioskę wszyscy patrzą się na
> ciebie jak na kosmitę, pokazują palcami, śmieją się, zadają w kółko
> te same nudne pytania (...)

No, to prawda. Wczoraj właśnie wróciłem z wypadu na Mazury [1].
Reakcje ludzi są różne. Raz komentarze innym razem śmiechy albo
ciekawskie pytanie. Nic szkodliwego. Jednak raz jednej wiosce jakieś
wyrostki na boisku już się brały za szukanie kamienia by we mnie
rzucić :/. Na szczęcie tylko śmignąłem.

[1] http://picasaweb.google.pl/Pawel.Suwinski/WJMNaPoziomie#

> W poziomkach jest fajna wygoda i to, że kierowcy nie za bardzo
> wiedzą co to (zwłaszcza patrząc od tyłu), na ponad 5kkm przejechane
> rowerem nikt nie obtrąbił mnie jeszcze za jazdę środkiem pasa,
> olewanie śmieszki rowerowej czy też inne nielegalne zabiegi
> poprawiające bezpieczeństwo rowerzysty.

Potwierdzam. To jest fajne. W swoim rowerze mam z tyłu duży żółty
kufer, więc pewnie na początku myślą, że to jakiś udziwniony skuter
:).


--
Pozdrawiam
Paweł Suwiński

Paweł Suwiński

unread,
Aug 23, 2010, 5:01:51 AM8/23/10
to
Cześć


Właśnie wróciłem z "Mazur Na Poziomie" (a mi się podoba ta gra słów,
tak jak "Trójmiasto Na Ostro":). Parę zdjęć (nic specjalnego) jest
tutaj:

http://picasaweb.google.pl/Pawel.Suwinski/WJMNaPoziomie#


Napiszę tutaj zbiorczo parę swoich uwag w temacie, bo nie chce mi się
boksować na każdy argument oddzielnie.

Poziomka ma swoje wady i zalety jak wszystko i warto zarówno jedno jak
i drugie znać. Jak bywa z rzeczami nietypowymi, a wzbudzającymi
emocje, dostrzegam trochę mitów, ale też i miejscami przegięty zachwyt
po drugiej stronie.

Jak dla mnie poziomka to idealny rower touringowy (jeżeli ktoś
odróżnia touring od trekingu). Pierwszego dnia na wyrypie miałem dobre
asfalty i jechałem jak pany. Gęba mi się śmiała, bez wysiłku na
płaskim moja prędkość przelotowa oscylowała coś w okolicach 28km/h.
Górki i pagórki też nie były straszne (Mazury są garbate). Wcale
jakoś gorzej mi się nie podjeżdżało niż na trekingu. No po prostu
bajka. Wieczorem po zejściu z roweru i przejechaniu po pagórkowatym
terenie 105km z sakwami (dla mnie to dużo, bo mam problemy z
łękotkami) nie czułem nic poza mięśniami ud i tymi nieszczęsnymi
łękotkami. Na trekingu po takim dystansie miałbym drętwiejące ręce,
ćmiące nadgarstki i łokcie, ogólnie jakieś zmęczenie i ściśnięcie w
kręgosłupie oraz bolący tyłek. A na poziomce nic z takich.

Aby nie było tak pięknie, następnego dnia dla wyrównania dostałem od
poziomki w kość (i to poniekąd dosłownie, bo w ogonową). Jechałem
leśnymi drogami Puszczy Piskiej, gdzie albo była tarka, albo piachy,
albo dół obok dołu. Na klasycznej poziomce z małym kołem z przodu na
drodze gdzie występują łachy piachu muszę jechać wolno ~10-13km/h i w
dużym skupieniu. Przy większej prędkości jak wpadam w taki piach to od
razu mało przyjemna gleba, która kończy się zazwyczaj totalnym
usmarowaniem nogi od łańcucha i szramą na kolanie (to pewnie w wyniku
jakieś odruchowo wykonywanej nogą podpórki, mam już takie 3). Czyli w
takim terenie trzeba jechać wolno i uważnie. No i generalnie na
piachach na które na trekingu nawet bym nie zwrócił uwagi, na poziomce
zazwyczaj już jest pchanie :/.

Dalej na wioskach po zachodniej stronie Niegocina był niby asfalt,
ktoś napisał tutaj, że na szosówce zaczyna się rozróżniać gatunki
asfaltu - na poziomce podobnie. Tam ten asfalt był gęsto łatany,
pofałdowany i ziarnisty. Na moją poziomkę to była katastrofa. Drgania
wybijały z płynnego rytmu pedałowania. Chyba z powodu poziomej pozycji
były bardziej wybijające niż by to miało miejsce na pionowym rowerze.
Jak na gładkim asfalcie przelotowo miałem prędkość na płaskim około
28km/h to na tym asfalcie było to ~20km/h. I w ogóle było to męczące.
Po tym dniu byłem nico obity, plecy i tyłek z kością ogonową. Tego
dnia zatęskniłem do swojego trekinga :).

Możliwe, że tylna amortyzacja podniosłaby komfort, a duże koło z
przodu jak w trekingowych poziomkach pozwalałoby łatwiej pokonywać
leśne tarki i gęste doły, a niby asfalt lepiej by się znosiło. Nie
mniej na pewno leżakowa pozycja taka wygodna i z niej płynąca
wydajność na gładkiej drodze jest bardziej podatna na wszelkie
zakłócenia tej wygody i wydajności z powodu nierównych dróg.

Taki poziomy obraz mi się rysuje :). Aby nie było, mam 5 rowerów, z
czego dwa turystyczne. Do tej pory uprawiałem dosyć intensywnie
treking rowerowy. Chciałem spróbować touringu (np. wyprawy po
Skandynawi) i stąd się wzięła poziomka. I mimo tego co napisałem
powyżej, właśnie na poziomce z tych 5ciu rowerów jazda daje mi
najwięcej frajdy :). Nie mniej każdy z nich jak się okazuje ma swoje
miejsce i na turystykę po terenowych trasach zdecydowanie będę się
wybierał trekingiem.

--
Pozdrawiam
Paweł Suwiński

Jan Cytawa

unread,
Aug 23, 2010, 6:13:04 AM8/23/10
to
Jan Srzednicki napisał:

> Ale jeśli nie liczyć w pełni wyprostowanych holendrów, to wygięcie szyi
> w rowerach pionowych potrafi być męczące przy dłuższych dystansach. No i
> trzymanie tej głowy w pionie to taka marnowana energia... :)


Jesli kierownice masz na poziomie siodelka lub lekko powyzej nie bedzie
problemu z karkiem. Chyba, ze masz kask.

Jan Cytawa

Iguan007

unread,
Aug 23, 2010, 6:35:43 AM8/23/10
to

"Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
news:4c6ed3a5$0$22811$6578...@news.neostrada.pl...

Nudzilo mi sie wiec znalazlem jeszcze jeden kwiatek :)

"Na normalnym rowerze jadący naciska na pedał z siłą nie większą niż waga
jego ciała. Natomiast w poziomym nie naciska na pedały, a je wypycha. To
duża różnica - tłumaczy. - Bo nogi mogą wyciskać z siłą 150 - 160 kg. Każda
osoba, nie żaden atleta, może z taką siłą pedałować."

Tak sobie mysle, ze "kazda osoba, nie zaden atleta" moze rzeczywiscie
wycisnie te 150-160 kg. Ale ile razy zrobi to jedna noga (bo pedalujac
wyciskamy tylko jeden pedal)?

Paweł Suwiński

unread,
Aug 23, 2010, 7:02:08 AM8/23/10
to
Dnia pon, 23 sie 2010 tako rzecze Iguan007:

> Nudzilo mi sie wiec znalazlem jeszcze jeden kwiatek :)
>
> "Na normalnym rowerze jadący naciska na pedał z siłą nie większą niż waga
> jego ciała. Natomiast w poziomym nie naciska na pedały, a je wypycha.

A to ma swoje wady i zalety. Na klasycznym rowerze można bez
większego przeciążania mięśni, stawów i kręgosłupa włożyć swoją masę
w pedałowanie stając po prostu na pedały (bez zapierania się o
kierownicę). To jest dobre np. przy krótkich podjazdach. Zamiast
zrzucać bieg mogę na chwilę ustać na pedały, wtedy nie stracę
prędkości.

Na poziomce niestety nie mogę tak zrobić. Nie da się włożyć masy w
pedałowanie albo w jakikolwiek nie przeciążeniowy sposób zwiększyć
nacisk. Na podjeździe można albo zrzucić bieg, albo silniej depnąć "z
pleców". To pierwsze powoduje spadek prędkości, a to drugie zwiększa
obciążenie na odcinek lędźwiowy kręgosłupa.

Na pierwszych wyrypach na poziomce strasznie się cieszyłem z tej mocy
jaką można wykrzesać pedałując z pleców. Przyspieszenia i dynamikę
miałem nie gorszą niż na szosówce. Szosowego rzędu prędkości też byłem
w stanie osiągać i utrzymywać i to wszystko z rowerem objuczonym na
biwak. Niestety takie deptanie przeciążało kręgosłup i skończyło się
bólami w tym odcinku. Doszedłem do wniosku, że trzeba się ograniczać z
tym deptaniem z pleców. Nie mniej na ostatniej wyrypie odkryłem, że
mniej przeciążeniowe jest zapieranie się i przenoszenie siły nie z
łopatek, ale z miednicy. Wtedy częściowo omija się kręgosłup. Możliwe
też, że nie wyrobiłem sobie jeszcze "poziomkowych" mięśni po tych
kilku wyrypach.

A i wracając to tego zdania, że na pionowym nie można depnąć więcej
niż się waży to nieprawda, bo zapierając się o kierownicę można.
Jednak to przeciąża lędźwiową część kręgosłupa i to chyba bardziej niż
deptanie z "łopatek" w poziomce.


--
Pozdrawiam
Paweł Suwiński

Coaster

unread,
Aug 23, 2010, 7:16:01 AM8/23/10
to
On 8/21/10 10:18 AM, Jan Kowalski wrote:
> Iguan007 wrote:
>
>> Mnie zastanowil ten fragment "pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną
>> kontrolę wzrokową otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne
>> sytuacje drogowe". To na rowerze pionowym nie widac wiecej? Chocby ponad
>> dachami samochodow?
>
> Nie chodzi o dachy samochodów, ale o to, że nie musisz głowy zadzierać "do
> góry", wykręcać karku, szyi, aby zobaczyć coś więcej niż przednie koło
> swojego roweru*.
>
>
> * naginam tak samo jak i Ty.
>

Owszem naginasz rzeczywistosc - im wyżej ponad powierzchnię terenu jest
wzniesiony obserwator, tym odleglejszy jest jego widnokrąg - powieksza
sie jego pole widzenia. Rowerzysta 'poziomy' ma glowe duzo nizej niz
'tradycyjny' - jego widnokrag jest mniejszy.

--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"A properly shaped leather saddle is an excellent
choice for the high-mileage rider who doesn't mind
the fact that it is a bit heavier than a plastic saddle."
Sheldon Brown: 1944 - 2008
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Jan Srzednicki

unread,
Aug 23, 2010, 2:05:44 PM8/23/10
to

To nie tak, że mam problem. Po prostu nie jest to komfortowa pozycja i
mimo wyrobionych mieśni szyi chciałoby się czasem zluzować. :)

--
Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/

Adam Kadlubek

unread,
Aug 23, 2010, 3:08:50 PM8/23/10
to
On 21 Sie, 20:57, ciman <mazmar...@gmail.com> wrote:
> Ja podjechałem poziomem na Przehybę, podjazd zajął mi ok. 2,5h - moi
> towarzysze na klasycznych rowerach czekali na mnie na szczycie pół
> godziny, podobnie na nieco łatwiejszym Śląskim Domu. Procent możesz
> wyliczyć sobie sam, na pewno nie jest to 5%. Oczywiście w dół strat
> nie nadrobiłem, bo drogi kręte, wąskie i z marną nawierzchnią.

A ja jak byłem na enduro trophy, to podjazd pod malinów zrobiłem w 16
minut ( nie na poziomce ;) ) a zwycięzca w 11 minut. Wylicz sobie
procent, ale na pewno nie 5.

Ile zajęło ci czasu podjechanie tego na pionowcu? No i - ile razy
powtórzyłeś eksperyment? Ja moją górkę robię minimum raz w tygodniu :)

Pozdrawiam
--
Pozdrawiam.

live_evil

unread,
Aug 23, 2010, 3:22:26 PM8/23/10
to
W dniu 23.08.2010 05:15, MadMan pisze:

> Dnia Sun, 22 Aug 2010 20:59:27 +0000 (UTC), SHP napisał(a):
>
>>> Im dłuższa
>>> górka tym bardziej. Sądzę że rower poziomy by mi nie pomógł w zjazdach,
>>> a mógłby wręcz mnie spowolnić :)
>>
>> Na zjeździe na normalnej drodze o normalnej nawierzchni poziomka nie ma prawa
>> zostać w tyle. Prawa fizyki. (nie licząc kondycji ;)
>
> Oj, jak najbardziej ma. Nie wziąłeś pod uwagę zmiennej pt. "zakręt" :)
>

Z racji bardzo nisko położonego środka ciężkości, moją poziomką szybciej
wchodzę w zakręty, niż na rowerze klasycznym.

--
live_evil

live_evil

unread,
Aug 23, 2010, 3:26:45 PM8/23/10
to
W dniu 22.08.2010 21:30, SHP pisze:

> Marek 'marcus075' Karweta<m.karweta-ni...@gmail.com> napisał(a):
>
>> A potem przychodzi górka ]:->
>
> Mity ;) Podjechać można pod wszystkie. Kwestia odpowiedniego przełożenia.
> Wjeżdżałem pod 12% nachylenie poziomką o łącznej masie ok. 50kg (z bagażem).
> Koło tylne 28'', przełożenie najmniejsze 28:28, Była męczarnia, ale zjazdy
> zrekompensowały wszystko :)
>

Ja takie podjazdy swojego czasu robiłem na przełożeniu 42/30 (koło 26"),
ale M.W. twierdzi, że to niemożliwe :-).
Pod kubalonkę podjeżdżałem na przełożeniu 76/34 (koło 20"), męczarnia
okrutna, ale dasię.

--
live_evil

Jan Kowalski

unread,
Aug 23, 2010, 5:15:46 PM8/23/10
to
Jan Kowalski wrote:

A oto jak poziomy nie dają rady góralom:
http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

Tak mniej więcej od połowy trwania filmiku... I albo ten kolarz na poziomie
jest super (ale gdzie on ma te mięśnie?!), albo ci kolarze na góralach i
szosach nie dają rady :PPPPPP
No? No to jak jest z tymi podjazdami p.Karweta?

MadMan

unread,
Aug 23, 2010, 5:34:03 PM8/23/10
to
Dnia Mon, 23 Aug 2010 23:15:46 +0200, Jan Kowalski napisał(a):

> I albo ten kolarz na poziomie
> jest super (ale gdzie on ma te mięśnie?!

Dobrzy górale właśnie tak wyglądają - chudzielce "bez mięśni".

Marek 'marcus075' Karweta

unread,
Aug 23, 2010, 6:45:09 PM8/23/10
to
Jan Kowalski bredzi/łże/gada/bełkocze/zeznaje/kwiczy (niepotrzebne
skreślić):

> No to jak jest z tymi podjazdami p.Karweta?

Jak mój laptop wróci z serwisu to obejrzę, bo desktop nie daje możliwości
oglądania YT.
W każdym razie, już śmiem podejrzewać, że zrobiono jakieś lipne porównanie
między pipą na 'pionowcu' a jakimiś masterem na poziomce.

--
Pozdrowienia, | Próżnoś repliki się spodziewał
Marek 'marcus075' Karweta | Nie dam ci prztyczka ani klapsa.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Nie powiem nawet pies cię j***ł,
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | Bo to mezalians byłby dla psa.

Iguan007

unread,
Aug 24, 2010, 4:35:48 AM8/24/10
to

"Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
news:4c72e503$0$20997$6578...@news.neostrada.pl...

> Jan Kowalski wrote:
>
> A oto jak poziomy nie dają rady góralom:
> http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4

I o czym ten filmik ma niby swiadczyc? Przeciez nie wiemy ile kilometrow
maja juz w nogach poszczegolni kolarze i czy akurat sie scigaja.

Fabian

unread,
Aug 24, 2010, 5:40:19 AM8/24/10
to
W dniu 24.08.2010 10:35, Iguan007 pisze:

> "Jan Kowalski" <kowals...@z.polski.pl> wrote in message
> news:4c72e503$0$20997$6578...@news.neostrada.pl...
>> Jan Kowalski wrote:
>>
>> A oto jak poziomy nie daj� rady g�ralom:

>> http://www.youtube.com/watch?v=NoU_JmCL_k4
>
> I o czym ten filmik ma niby swiadczyc? Przeciez nie wiemy ile kilometrow
> maja juz w nogach poszczegolni kolarze i czy akurat sie scigaja.

Świadczy o tym, że poziomem można wyprzedzić pion pod górę ;)

Fabian.

ismail dudek

unread,
Aug 24, 2010, 9:28:00 AM8/24/10
to
On 20 Sie, 23:26, Jesse Custer <swientyodmorder...@gmail.com> wrote:
> > Jak wieść niesie poziomki potężnie ssają na podjazdach. Podejrzewam, że

> > właśnie dlatego zlot rowerów poziomych zawsze jest na Mazowszu czy innym
> > terenie, gdzie przejechanie 100km i zrobienie 100m podjazdu to sztuka.
>
> Eee nie jest tak tragicznie, tyko wolniej zwykle (mniejsze przełożenie
> i większa kadencia niż na tej samej górce pionowym).  U mnie na tym
> samym podjeździe poziom SWB ma 20 km/h na liczniku a pion 25 km/h,
> Przy tym mój aktualny poziom ma 18kg (trekingowa maszyna z pełna
> amortyzacją i jakimś szpejem w bagażniku) a mtb 11.5 kg. Co ciekawe
> średnie na dystansie testowym (15 km po mieście, często jeżdżę tą samą
> trasą i daje to niezłe porównanie.) robię takie same pionowym i
> poziomym mimo tego że poziom jest groszy na podjazdach. Z innych
> ciekawostek, po paru dniach jazdy na poziomym mam ''skok siły'' w
> nodze przy jeździe na pionie objawiający się skokiem średniej na
> strasie testowej z 25 km/h na 27 km/h. Jak dłurzej nie jeżdżę na
> poziomym to znowu spada na 25 km/h.


wcale nie taka sztuka mieszkam w krainie której nazwa geograficzna to
pagóry chełmskie i świetnie sobie radzę wszystko polega na
odpowiedniej technice jazdy której tu nie zdradzę na górkach jestem
tak samo szybki jak tradycyjny rower z takimi samymi oponami a po
płaskim i ze z górki o wiele szybszy

żeby rower poziomy był na podjeździe wolniejszy podjazd musi być
rzeczywiste bardzo stromy, taki który tradycyjnego rowerzystę zmusza
już do stawania na pedały ale za to aerodynamika jest super to mój
zjazd link poniżej i kolega na MTB

http://www.youtube.com/watch?v=ADibx6Z5wbA

ismail dudek

unread,
Aug 24, 2010, 9:43:27 AM8/24/10
to
On 21 Sie, 00:16, ciman <mazmar...@gmail.com> wrote:
> On 20 Sie, 21:12, Jan Kowalski <kowalski....@z.polski.pl> wrote:
>
>
>
> > Wyłaniają się nagle pomiędzy autami. Jadą szybko. Siedzą wygodnie, niemal
> > leżą na krześle z odchylonym oparciem. Coraz bardziej widoczni także w
> > polskich miastach
>
> > ? Poziome modele mogę ?szyć na miarę?, w cenach konkurencyjnych do tych
> > produkcji holenderskiej. Nadal jednak będą to dla wielu rowery drogie ? mówi
> > Mariusz Łuczak, entuzjasta i konstruktor rowerów poziomych.
>
> > Łuczak ma we Wrocławiu z przyjacielem Jarosławem Bajem manufakturę. Składa
> > ?poziomy? dopasowane do wzrostu i wagi jeżdżącego. Mówi o sobie: mam 34
> > lata, jestem inżynierem. Buduję ?poziomki? według własnej geometrii i to
> > jest to!
>
> > Według Łuczaka i jego kolegów (określających siebie rowerzystami na
> > poziomie) pozycja jadącego na takim rowerze daje pełną kontrolę wzrokową
> > otoczenia, czyli umożliwia szybszą reakcję na różne sytuacje drogowe. Nogi,
> > a dokładnie podeszwy butów, zawsze są przed głową, tworząc w razie
> > niebezpieczeństwa naturalny zderzak. ?Poziom? to mniejszy opór powietrza,
> > stąd lepsza aerodynamika, czyli większa prędkość. ? Mkniemy bez oglądania
> > się na pionowych kolarzy zgarbionych w pokłonie ? mówi ze śmiechem Łuczak.
>
> >http://www.rp.pl/artykul/524668.html
>
> > /CYTAT
>
> > Mam rower produkcji Mariusza i gorąco polecam przesiadkę na tego typu
> > bajka... Od razu człowiek odżywa, a zrobienie Dystansu (przez duże D) staje
> > się nie przeżyciem, ale prawdziwą frajdą.
>
> Kupując swoją poziomkę też myślałem, że będzie tak cudownie jak
> opisują w tym artykule...
> Też myślałem, że będzie się "mknąć bez oglądania na pionowych kolarzy
> zgarbionych w pokłonie" z 5-10km/h szybciej na średniej... że w ogóle
> nie będzie się czuć wiatru... Bajki.

> Nic nie wspomną, że przejeżdżając przez wioskę wszyscy patrzą się na
> ciebie jak na kosmitę, pokazują palcami, śmieją się, zadają w kółko te
> same nudne pytania (najgorsze są dzieci), robią zdjęcia (oczywiście
> bez zgody) czy nawet jadą samochodem obok i nagrywają film
> telefonikiem (autentyk z szosy poznańskiej). Na początku mnie to
> śmieszyło, ale im dłużej jeżdżę tym bardziej irytuje i wkurza.

>
> W poziomkach jest fajna wygoda i to, że kierowcy nie za bardzo wiedzą
> co to (zwłaszcza patrząc od tyłu), na ponad 5kkm przejechane rowerem
> nikt nie obtrąbił mnie jeszcze za jazdę środkiem pasa, olewanie
> śmieszki rowerowej czy też inne nielegalne zabiegi poprawiające
> bezpieczeństwo rowerzysty.

kiedyś pojechałem do kumpla jeździłem juz na poziomce 3 lata chcieli z
kolega spróbować, max prędkość jaka osiągnęli to 24 kmh:) poziomka był
łatwa w opanowaniu po godzinie jeździli już normalnie dziwiło mnie to
zrobiłem im pokaz na tym samym odcinku co oni osiągnąłem 46 kmh
poziomka samoróbka kiedy założyłem do swojej poziomki
przednionapędowej z przodu oponę 1" z tyłu 1,75" moja max prędkość
wzrosła do 60 kmh po płaskim ! byly takie przypadki ze jeśli 2 osoby
jechały na skuterze byłem w stanie ich dogonić i jakiś czas prowadzić
a rower rama stalowo molibdenowa korba z przodu 54 żeby 175mm niestety
w moim regionie nie da się jeździć poziomką na cienkich oponach ps
poziomka to zbytnie ogólnie brzmi nie każdy rower poziomy jest demonem
prędkości, ważne też jest odpowiednie poustawianie wszystkiego
rozniecę są ogromne nie tak jak w rowerze tradycyjnym, przesuniecie
fotela 3 cm w jedna lub druga stronę możne sprawić że rowerem będziesz
śmigał albo będzie cholerne ciężko jak na Ukrainie zbudowałem już
okolu 5 poziomek różnego typu i mam w tym zakresie pewne doświadczenie

Jan Srzednicki

unread,
Aug 24, 2010, 9:51:31 AM8/24/10
to
On 2010-08-24, ismail dudek wrote:
> wcale nie taka sztuka mieszkam w krainie której nazwa geograficzna to
> pagóry chełmskie i świetnie sobie radzę wszystko polega na
> odpowiedniej technice jazdy której tu nie zdradzę na górkach jestem
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

> tak samo szybki jak tradycyjny rower z takimi samymi oponami a po
> płaskim i ze z górki o wiele szybszy

To zajebiście, stary, masz technikę! Nie zdradzaj, ludzie nie docenią!
Niech cię nastolatki biustonoszami obrzucają, bo masz technikę! Ach!
Och! Więcej techniki! Więcej testosteronu! Więcej piżma!

Mam pomysł: załóż sobie osobną grupę dla siebie, gdzie nie będziesz
musiał nikomu zdradzać niczego. Np.

alt.pl.jestem.taki.zajebisty

Alfer_z_pracy

unread,
Aug 24, 2010, 10:26:15 AM8/24/10
to
ismail dudek napisał:

> kiedyś pojechałem do kumpla jeździłem juz na poziomce 3 lata chcieli z
kolega spróbować, max prędkość jaka osiągnęli to 24 kmh:) poziomka był
łatwa w opanowaniu po godzinie jeździli już normalnie dziwiło mnie to
zrobiłem im pokaz na tym samym odcinku co oni osiągnąłem 46 kmh
poziomka samoróbka kiedy założyłem do swojej poziomki
przednionapędowej z przodu oponę 1" z tyłu 1,75" moja max prędkość
wzrosła do 60 kmh po płaskim ! byly takie przypadki ze jeśli 2 osoby
jechały na skuterze byłem w stanie ich dogonić i jakiś czas prowadzić
a rower rama stalowo molibdenowa korba z przodu 54 żeby 175mm niestety
w moim regionie nie da się jeździć poziomką na cienkich oponach ps
poziomka to zbytnie ogólnie brzmi nie każdy rower poziomy jest demonem
prędkości, ważne też jest odpowiednie poustawianie wszystkiego
rozniecę są ogromne nie tak jak w rowerze tradycyjnym, przesuniecie
fotela 3 cm w jedna lub druga stronę możne sprawić że rowerem będziesz
śmigał albo będzie cholerne ciężko jak na Ukrainie zbudowałem już
okolu 5 poziomek różnego typu i mam w tym zakresie pewne doświadczenie

dudek a założysz się że to niemożliwe bez techniki nie da się dogonić a na
pewno przegonić skutera jeśli mówisz oczywiście o normalnym skuterze a nie
jakimś ruskim jak jehcałem kiedyś poziomką aroedynamcziną to widziałem że
jestem szybszy od niejednego z kierowców ale o czym ty mówisz ty masz
stalową korbę to waży bardzo bardzo dużo musiałbys chyba wiedziec jak jej
używać a z tego co widze to z technika jazdy jesteś na bakier tak samo jest
z tymi szosowcami co myslą że sa szybcy ale jak wsiadam na poziomego
szybkojezda to nawet śmigaja przez chwile niestety po chwili już ich nie ma
obok mnie tylko widzę we wstecznym lusterku jak pot im kapie na ramę i
odjeżdżam co do górek to świetnie sobie radzę ale ni emogę tu napisac jak
ale wierz mi że to jest wszystko naturalne bez wspomagania środkami
farmakologicznymi ani też bez śilnika czy innego oszustwa no ale jeżdżę
poziomką juz ponad 20 lat i to jest moja siódma poziomka teraz mam naprawdę
zajebiszczy pojazd a jak zakładam oponę 22 mm szerokości no bym napisał coś
jeszcze ale muszę dzisiaj jeszce 300 kilometrów walnąć przed kolacją
pozdrawiam alfer

Iguan007

unread,
Aug 24, 2010, 2:25:33 PM8/24/10
to

"Fabian" <fab...@niematakiegoadresu.pl> wrote in message
news:i50422$e1d$1...@news.task.gda.pl...

> Swiadczy o tym, ze poziomem mozna wyprzedzic pion pod góre ;)

Masz racje, mozna. Podobnie jak stara Ukraina z zardzewialym lancuchem
_mozna_ wyprzedzic po gore nowoczesna szosowce. Tyle, ze wyciaganie z tego
wnioskow "Ukraina z zardzewialym lancuchem jest lepsza bo szybsza" bedzie
nieco zabawne.

Jan Kowalski

unread,
Aug 24, 2010, 7:50:31 PM8/24/10
to
Iguan007 wrote:

>> Swiadczy o tym, ze poziomem mozna wyprzedzic pion pod góre ;)
>
> Masz racje, mozna. Podobnie jak stara Ukraina z zardzewialym lancuchem
> _mozna_ wyprzedzic po gore nowoczesna szosowce. Tyle, ze wyciaganie z tego
> wnioskow "Ukraina z zardzewialym lancuchem jest lepsza bo szybsza" bedzie
> nieco zabawne.

Nie bardzo rozumiem co ma na celu ta przenośnia jakiej użyłeś... Możesz nam
ją objaśnić? Jej działanie?
Bo twoja dotychczasowa teza, że Twoim zdaniem poziomka zostaje w tyle w
jeździe pod górkę została właśnie kompletnie obalona i zgnieciona w drobny
pył...

Jan Kowalski

unread,
Aug 24, 2010, 7:52:36 PM8/24/10
to
Alfer_z_pracy wrote:

> dudek a założysz się że to niemożliwe bez techniki nie da się dogonić a na
> pewno przegonić skutera jeśli mówisz oczywiście o normalnym skuterze a nie
> jakimś ruskim jak jehcałem kiedyś poziomką aroedynamcziną to widziałem że
> jestem szybszy od niejednego z kierowców ale o czym ty mówisz ty masz
> stalową korbę to waży bardzo bardzo dużo musiałbys chyba wiedziec jak jej
> używać a z tego co widze to z technika jazdy jesteś na bakier tak samo
> jest z tymi szosowcami co myslą że sa szybcy ale jak wsiadam na poziomego
> szybkojezda to nawet śmigaja przez chwile niestety po chwili już ich nie
> ma obok mnie tylko widzę we wstecznym lusterku jak pot im kapie na ramę i
> odjeżdżam co do górek to świetnie sobie radzę ale ni emogę tu napisac jak
> ale wierz mi że to jest wszystko naturalne bez wspomagania środkami
> farmakologicznymi ani też bez śilnika czy innego oszustwa no ale jeżdżę
> poziomką juz ponad 20 lat i to jest moja siódma poziomka teraz mam
> naprawdę zajebiszczy pojazd a jak zakładam oponę 22 mm szerokości no bym
> napisał coś jeszcze ale muszę dzisiaj jeszce 300 kilometrów walnąć przed
> kolacją pozdrawiam alfer

A możesz to przepisać i napisać po polsku stosując przecinki, wielkie litery
i kropki tam gdzie trzeba? Z góry wielkie dzięki :-)

Fabian

unread,
Aug 25, 2010, 1:28:39 AM8/25/10
to
W dniu 25.08.2010 01:50, Jan Kowalski pisze:

Z faktu, że zaistniała sytuacja w której rower poziomy wyprzedził rower
pionowy nic nie wynika, tak samo jak by nie wynikało faktu, że ukraina
wyprzedziła rower górski. Jeżeli tego nie rozumiesz, to może ktoś inny
będzie miał wenę i Ci to wytłumaczy :P

Fabian.

Fabian

unread,
Aug 25, 2010, 1:31:41 AM8/25/10
to
W dniu 25.08.2010 07:28, Fabian pisze:

Heh, jednak spróbuje jeszcze w inny sposób. Czy z tego filmu
http://www.youtube.com/watch?v=Xm6vKBn5Q9U

wynika, że Fiat 126p jest samochodem (konstrukcja) szybszą niż Porsche 911?

Fabian.

Alfer_z_pracy

unread,
Aug 25, 2010, 3:15:18 AM8/25/10
to
Jan Kowalski napisał:

> A możesz to przepisać i napisać po polsku stosując przecinki, wielkie
> litery
> i kropki tam gdzie trzeba? Z góry wielkie dzięki :-)

Ciiii.... czekam co Dudek odpowie :-)

A.

Tomasz Minkiewicz

unread,
Aug 25, 2010, 5:50:07 AM8/25/10
to

No szczerze mówiąc – tak. Tzn. ściślej mówiąc wynika, że ten konkretny
maluch ma jednak wyraźnie lepsze odejście niż ten konkretny porsche.
To chyba nie był najlepszy przykład. ;)

--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>

Fabian

unread,
Aug 25, 2010, 8:37:25 AM8/25/10
to
W dniu 25.08.2010 11:50, Tomasz Minkiewicz pisze:

Fakt! No to wyobraźcie sobie, że to się działo na autostradzie i nie był
to wyścig :)

Fabian.

Konrad Kosmowski

unread,
Aug 25, 2010, 6:07:16 PM8/25/10
to
** SHP <shp80....@gazeta.pl> wrote:

> Jakbym miał patrzeć na to, co mówią inni, to poruszałbym się wyłącznie
> samochodem.

Przecież i tak znalazłby się taki w tym tłumie, któremu i to by się nie
podobało.

--
+ ' .-. .
, * ) )
http://kosmosik.net/ . . '-' . kK

0 new messages