W dniu 08.09.2016 o 01:02, Maciek pisze:
> Dnia Wed, 07 Sep 2016 23:28:38 +0200, ToMasz napisał(a):
>
>> ale rower będzie miał tylko jedną tylną przerzutke
>> i bez amora.
>> Kupisz solidnego brzydkeigo no-name za 8 stów czy lepiej
>> produkt roweropodobny ale ładny za te same pieniądze?
>
> Sam bym sobie poskładał, gdybym miał czas. Brzydal no-name może być, ale
> brzydal z jednym przełożeniem nie nadaje się do jazdy po polach, lasach i
> górkach.
ja pisałem o jednej przerzutce. czyli masz 7 biegów (8 jak ma być na
faceta) a nie 21 z których większość się dubluje
>> , ale amor i tarcza musi być.
>
> Hola, ja patrzę na to co jest na rynku. Że tarcza mi sie nie podoba,
> napisałem w pierwszym poście.
> Natomiast czepiania sie amortyzatora nie rozumiem. Jezdziłem bez, teraz
> jeżdżę "z" i różnica jest ogromna in plus, mimo że to decathlon właśnie.
> Zwłaszcza tak po 30 km można docenić. Może to dlatego, że już stary jestem?
>
>
1. to co mają te rowery (2 pierwsze)to nie jest amortyzator, tylko
ściema jakaś.
2. amor jest potrzebny, gdy rura kierownicy jest nisko. na wysokości
siodła czy jakoś tak. im wyżej kierownica, tym amor mniej potrzebny. im
niżej kierownica, tym rower zaczyna być sportowy, "wyczynowy" a na
starość pojawiają się problemy ze wszystkim na co ma wpływ obręcz
barkowa. Czasem słyszymy - chcę super chwyty bo mi dłonie drętwieją.
nieprawda. Dopiero na badaniu EMG wyjdzie jaki nerw (w okolicy
kręgosłupa) jest uciskany, a w konsekwencji powoduje drętwienie dłoni.
3. jak akceptujesz składany rower to idź do sklepu i pogadaj z ludzimi.
jak będą gadali bez sensu to idź do kolejnego sklepu. a jak tam też się
nie dogadasz, napisz domnie.
ToMasz
PS poleciłem rockridera właśnie ze względu na amor sountura. trzeba by w
nim jeszcze wymienić MK i łańcuch na lepsze. czyli ok +100zł