Ostatnio udało mi się trafić na allegro rower zzr huragan. Dzisiaj do mnie dotarł
i w związku z tym chciałbym się zająć jego odnową. Zanim się tym zajmę
chciałbym się poradzić grupowiczów, może nawet znaleźć jakąś inspirację.
Efekt końcowy całego procesu to moje drugie ostre koło.
Wracając do Huragana.
Jest to rama w kolorze zielonych butelek na piwo. Nie wiem jaki rozmiar, nie
wiem z jakich rur jest zrobiona. Nie ma na niej znaczka Romet, ale emblemat ZZR.
Na ramie widnieje jeszcze naklejka Typ 530 ZZR. Jeśli ktoś mógłby mi coś
więcej powiedzieć na temat tego roweru i jego historii byłbym wdzięczny. W
googlach są może ze dwie strony, które cokolwiek mówią o tym rowerze a to i
tak bardzo zdawkowo jeśli w ogóle. Jest to trochę mało jak na moje potrzeby.
Aby zoobrazować to co napisałem przedstawiam zdjęcia:
http://gallery.me.com/jakub/100008
Teraz pytania. :-)
Czy ten emblemat można jakoś zdjąć przed malowaniem ramy?
Jak sądzicie czy ramę lepiej pomalować proszkowo czy polakierować??
Jaki kolor? (Pytanie hipotetyczne. Oczywiście wiem, że czerwone są
szybsze ale już jednego czerownego mam. :-))
Czy może znacie kogoś (rejony trójmiasta), kto byłby w stanie zaszaleć
artystycznie z areografem? :-)
Czy można gdzieś dostać takie naklejki?
Jak może widać na zdjęciach widełki są trochę stuknięte i ktoś je prostował.
Czy jest jakiś fachowiec, który mógłby coś takiego poprawić? (Szukam nazwy, bo
nie wiem jakie warsztaty się czymś takim mogą zajmować)
Czy jest sens robić rower do jazdy miejskiej na szytkach? (krawężniki,
śmieszki itd.)
Czy do takich haków są jakieś napinacze łańcucha? Jeśli tak to jakie?
To chyba tyle. Jeśli coś więcej mi przyjdzie do głowy to dam znać. Proszę o
radę. Z góry dziękuję za pozytywne komentarze i ciekawe informacje. :-)
--
Pozdrawiam,
' _ / / / _ _ _ _ / '
/ (/ /( (/ () /( (/ //) (- ( /( /
_/
Emblemat da się ściągnąć tylko musisz te nity spiłować pilnikiem bądź
dremlem delikatnie by nie porysować.
Haki nie ma problemu zakładasz przerzutkę z mocowaniem na hak.
coś takiego
http://www.allegro.pl/item451682522_przerzutka_6_7_biegow_shimano_tourney_rdtx51_hak.html
Jak możesz to lepiej proszkowo po piaskowaniu, a kolor to niebieski
audi rs6.
Widelec to nie wiem byle by na gorąco nie prostować bo materiał potem
już nie taki (zmienia się struktura), może lepiej wymienić na nowy
jakiś zwykły na a-head.
Naklejki nie wiem ale aerografem jak będziesz robił to można by się
pokusić o jakiś napis.
Z oponami to nie wiem twój wybór, szkoda felg.
> Jest to rama w kolorze zielonych butelek na piwo. Nie wiem jaki rozmiar
Zmierz.
> nie wiem z jakich rur jest zrobiona.
Przypuszczalnie zwykła stal hi-ten. Dopiero następne historycznie
Jaguary były na rurach Reynoldsa.
> Aby zoobrazować to co napisałem przedstawiam zdjęcia:
> http://gallery.me.com/jakub/100008
>
> Teraz pytania. :-)
> Czy ten emblemat można jakoś zdjąć przed malowaniem ramy?
Tak, wystarczy umiejętnie zeszlifować dwa nity, najbezpieczniej od
środka mufy sterowej.
> Jak sądzicie czy ramę lepiej pomalować proszkowo czy polakierować??
To już zależy od możliwości.
> Jak może widać na zdjęciach widełki są trochę stuknięte i ktoś je prostował.
> Czy jest jakiś fachowiec, który mógłby coś takiego poprawić? (Szukam nazwy, bo
> nie wiem jakie warsztaty się czymś takim mogą zajmować)
Daj sobie spokój - szkoda nerwów, prościej poszukać innego widelca.
Chyba jeszcze mi zalega w rupieciach, ale od Rometa Sport, na 95% te
same gwinty.
> Czy jest sens robić rower do jazdy miejskiej na szytkach? (krawężniki,
> śmieszki itd.)
Absolutnie nie - szytki to droga zabawa, a już na pewno nie na miasto.
MSZ na miasto lepiej nie schodzić z szerokością gum poniżej 1.5".
> Czy do takich haków są jakieś napinacze łańcucha? Jeśli tak to jakie?
Były takie wyprofilowane blaszki które bazowały koło w celu
przyspieszenia jego wymiany.
> To chyba tyle. Jeśli coś więcej mi przyjdzie do głowy to dam znać. Proszę o
> radę. Z góry dziękuję za pozytywne komentarze i ciekawe informacje. :-)
Mam jeszcze trochę szpejów do Jaguara na zbyciu ( ośki, zaciski itp ).
--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
> > Jak może widać na zdjęciach widełki są trochę stuknięte i ktoś je prostował.
> > Czy jest jakiś fachowiec, który mógłby coś takiego poprawić? (Szukam nazwy, bo
> > nie wiem jakie warsztaty się czymś takim mogą zajmować)
> Daj sobie spokój - szkoda nerwów, prościej poszukać innego widelca.
> Chyba jeszcze mi zalega w rupieciach, ale od Rometa Sport, na 95% te
> same gwinty.
Ja bym jednak walczyl z widelcem. Huragany mialy nieco szersze gwinty.
To chyba bylo cos okolo 26x1 (byc moze tez jakis calowy wymiar ale
szerszy). A romety mialy juz gwinty calowe. Poza tym nie bardzo pamietam
czy widelce rometow mialy mocowania do blotnikow.
Jan Cytawa
> Czy ten emblemat można jakoś zdjąć przed malowaniem ramy?
Spilowac nity pilnikiem od srodka.
> Jak sądzicie czy ramę lepiej pomalować proszkowo czy polakierować??
proszkowo jest bardziej trwale ale czy ladniej? Ja swoje maluje
proszkowo.
> Czy można gdzieś dostać takie naklejki?
mozna sie pokusic o zrobienie zdjec tej ornamentyki. I na drukarce
laserowej na specjalnej folii samoprzylepnej taka naklejke mozna zrobic.
Nie kazdy zaklad Ksero taka folie ma, ale z cala pewnoscia sa takie.
> Czy jest jakiś fachowiec, który mógłby coś takiego poprawić? (Szukam nazwy, bo
> nie wiem jakie warsztaty się czymś takim mogą zajmować)
To nie jest duze stukniecie i na pewno da sie wyprostowac. Przynajmniej
tak by rower jezdzil prosto.
> Czy jest sens robić rower do jazdy miejskiej na szytkach? (krawężniki,
> śmieszki itd.)
Nie ma sensu.
> Czy do takich haków są jakieś napinacze łańcucha? Jeśli tak to jakie?
Nie ma, bo i po co?
Jan Cytawa
Mogę sprawdzić, mam jeszcze chyba stery od Jaguara w rupieciach.
Oświećcie mnie- czy połaczenie ostrego z napinaczem łancucha (takim w
kształcie przerzutki) to dobry pomysł?
Pozdrawiam
Michał
W sumie to nawet wymiary standardowy wymiar gwintu na widelcu byłby
ułatwieniem, aby dobrać nowe stery; Jaguar miał większą średnicę
osadzenia misek w mufie, więc standardowe stery trzeba by kleić, albo
osadzić na żyletki.
Zaj...cie zły :)
Pozdrawiam
kosik
> Witam
>
> Ostatnio udało mi się trafić na allegro rower zzr huragan. Dzisiaj do mnie dotarł
> i w związku z tym chciałbym się zająć jego odnową. Zanim się tym zajmę
> chciałbym się poradzić grupowiczów, może nawet znaleźć jakąś inspirację.
> Efekt końcowy całego procesu to moje drugie ostre koło.
>
> Wracając do Huragana.
>
> Jest to rama w kolorze zielonych butelek na piwo. Nie wiem jaki rozmiar, nie
> wiem z jakich rur jest zrobiona. Nie ma na niej znaczka Romet, ale emblemat ZZR.
> Na ramie widnieje jeszcze naklejka Typ 530 ZZR.
»…w żółtych ramkach na czarnym tle widniały liczby „530”, „550”, „570”
i „590” – milimetry wielkości ramy – opowiada Marek Utkin.«
(download.bikeboard.pl/pdf/sportowy_i_polski_05.pdf)
--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>
Mam kilka refleksji ..
> i w związku z tym chciałbym się zająć jego odnową.
Odnowa w jakim sensie piszesz o OK, czyli chcesz wykorzystać tylko ramę? Co
jeszcze z oryginału?
> Jak sądzicie czy ramę lepiej pomalować proszkowo czy polakierować?
Nie malować, ma piękne oryginalne znaki. Natłuścić i jeździć. Takie ramy nie
rdzewieją jak polski fiat - jeżeli regularnie przeciera się je drobinką smaru.
No może jak ktoś wstawi rower na 15 lat do strumyka to rama troszkę zardzewieje
:). Jeżeli skazy na lakierze ranią duszę estety -można dobrać lakier i punkt po
punkcie renowację przeprowadzić.Albo wyplamkować jakimś innym kolorem,
odcinającym się wedle uznania.
Proszkowe malowanie zalewając nieregularnie w okolicy muf psuje efekt starej
ramy. Jest to dość trwała powłoka. Normalny lakier ładniejszy ,ale bardziej
delikatny. Możliwe są artystyczne efekty - bo proszkiem fantazji się nie
zmaluje. Proszkowo potrafią potężnie zalać wszystko co najcenniejsze w ramie -
gwinty, rurę pod siodłową.
> Jak może widać na zdjęciach widełki są trochę stuknięte i ktoś je prostował.
Tak jak ktoś pisał : jeżeli mechanik z doświadczeniem, od szosówek powie -
można jeździć - niby można - ale gwarancji nie ma. Do takiej szosówki karbon
raczej nie pasuje.
Gwint widelca: stery widoczne na zdjęciu zaskoczą Cię rozsypując się milionem
kulek bez wianków. Rób to nad miską. Gwint i bieżnie są nietypowe. Jeżeli
widelec ma zostać stery muszą być w dobrym stanie.Kulki mocujesz na smar. Jeżeli
dokupisz nowy, 1 calowy widelec możesz założyć zwykłe nakręcane jednocalowe (lub
a-head - wg widelca)) jednak trzeba dobrać odpowiednie blaszki aby osadzić ich
miski w ramie. Kupując stery jeden cal trzeba znać też średnicę dla mocowania
bieżni na rurze sterowej widelca.
> Czy jest sens robić rower do jazdy miejskiej na szytkach? (krawężniki,
> śmieszki itd.)
Szytki to przyjemność. Ale swoje przebiłem. Kiedy nie mam czasu się pilnować,
gdy pada deszcz, jest szaro, albo gęsto od samochodów, można je pociąć - ostry
kamień czy szkło - tak, że uszczelniacz nie pomoże.
> Czy do takich haków są jakieś napinacze łańcucha? Jeśli tak to jakie?
Po co napinacz? Poradzisz sobie bez niego.
530 to rozmiar ramy.
Jeżeli zamiast ostrego- zdecydujesz się na zmontowanie niby przełaju lub szosy
na tej ramie to mam ciekawą propozycję.
pozdr M
PS zachowaj oryginalne hamulce, nowoczesne mogą mieć za mały zasięg klocków,
najnowsze mają też za krótkie śruby z " kryzą" i wpustem w głąb.
Korba na kliny - może drażnić z powodu klinów.
Kierownica starego typu obcięta własnoręcznie była dużo gorsza od byczych rogów.
W jeździe szosowej też nie jest wymarzona (górny chwyt zły). Dopiero z klamkami
ham. które stanowią chwyt ( z linką hamulca pod owijką) jest komfortowa
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Oświećcie mnie- czy połaczenie ostrego z napinaczem łancucha (takim w
> kształcie przerzutki) to dobry pomysł?
Generalnie pomysł bardzo zły, no chyba, że ktoś nie hamuje pedałami tylko
ma hamulce. Taki napinacz dobrze się sprawdzi w Single-Speed.
--
Adrian S. the Lajt Rider
> Szytki to przyjemność. Ale swoje przebiłem. Kiedy nie mam czasu się pilnować,
> gdy pada deszcz, jest szaro, albo gęsto od samochodów, można je pociąć - ostry
> kamień czy szkło - tak, że uszczelniacz nie pomoże.
A jak zaaplikowałeś uszczelniacz i jaki w te szytki?
--
Uzdrawiam
Paweł Suwiński
OK No Brake / Rącza Gazela
http://pawelsuwinski.ovh.org/fotoblog/index.php?k=200710_RaczaGazela
No flats. Strzykawką lekarską z grubą igłą, aplikując przez zawór, powoli, kiedy
szytka jest pusta. Gumy to Szwalbe Milano. Wcześniej włoski klasyk o mało
chwytliwej nazwie. NA szytkach jeżdziłem dość długo, ale z małym przebiegiem
chyba poniżej 1000 km. Głównie po centrum, czasem do Góry Kalwarii w tym po
szutrach. Uszkodzenia to przecięcie boku, dziura konkret na Agrykoli, przebicie
na środku bieżnika cięcie ok 2mm. W odstępie 2 czy trzech dni.
Uszczelniacz wylewa się przez takie dziury bąblując, Dodatkowo bąbluje w tej
okolicy na łączeniu bieżnika z bokiem szytki jeżeli zatka się dziurę główną
palcem czy łatką naklejoną w desperacji na bieżnik.
Dziury typu dziurka od ostrego drucika uszczelniacz łata, nacięć nie.
Hmmm... :-) Też myslałem że autor wątku pisze o innym napinaczu.
M.
hmm on akurat wspominał o takich śrubkach, które przesuwają ośkę względem
haków, ale to nie ma nic wspólnego z kształtem przerzutki...
czesc.
dziekuje wszystkim za odpowiedz i rady. napisze tutaj co udalo mi sie do tej
pory zrobic i na co sie zdecydowalem.
> Mam kilka refleksji ..
>
>> i w związku z tym chciałbym się zająć jego odnową.
>
> Odnowa w jakim sensie piszesz o OK, czyli chcesz wykorzystać tylko ramę? Co
> jeszcze z oryginału?
rama, widelec, mostek, kierownica, suport, korbowod
>> Jak sądzicie czy ramę lepiej pomalować proszkowo czy polakierować?
>
> Nie malować, ma piękne oryginalne znaki. Natłuścić i jeździć. Takie ramy nie
> rdzewieją jak polski fiat - jeżeli regularnie przeciera się je drobinką smaru.
> No może jak ktoś wstawi rower na 15 lat do strumyka to rama troszkę zardzewieje
>:). Jeżeli skazy na lakierze ranią duszę estety -można dobrać lakier i punkt po
> punkcie renowację przeprowadzić.Albo wyplamkować jakimś innym kolorem,
> odcinającym się wedle uznania.
>
> Proszkowe malowanie zalewając nieregularnie w okolicy muf psuje efekt starej
> ramy. Jest to dość trwała powłoka. Normalny lakier ładniejszy ,ale bardziej
> delikatny. Możliwe są artystyczne efekty - bo proszkiem fantazji się nie
> zmaluje. Proszkowo potrafią potężnie zalać wszystko co najcenniejsze w ramie -
> gwinty, rurę pod siodłową.
na razie pomalowalem proszkowo. faktycznie troche ucierpial na tym styl bo
mufy zostaly zalane. jednakze rama byla troche pordzewiala, a zalezalo mi na
trwalosci powloki wiec podjalem taka decyzje.
>> Jak może widać na zdjęciach widełki są trochę stuknięte i ktoś je prostował.
>
> Tak jak ktoś pisał : jeżeli mechanik z doświadczeniem, od szosówek powie -
> można jeździć - niby można - ale gwarancji nie ma. Do takiej szosówki karbon
> raczej nie pasuje.
> Gwint widelca: stery widoczne na zdjęciu zaskoczą Cię rozsypując się milionem
> kulek bez wianków. Rób to nad miską. Gwint i bieżnie są nietypowe. Jeżeli
> widelec ma zostać stery muszą być w dobrym stanie.Kulki mocujesz na smar. Jeżeli
> dokupisz nowy, 1 calowy widelec możesz założyć zwykłe nakręcane jednocalowe (lub
> a-head - wg widelca)) jednak trzeba dobrać odpowiednie blaszki aby osadzić ich
> miski w ramie. Kupując stery jeden cal trzeba znać też średnicę dla mocowania
> bieżni na rurze sterowej widelca.
niesety nie znalazlem nikogo kto moglby mi to naprostowac. jesli nie uda mi
sie znalezc jakiegos zamiennika w podobnym stylu to bede jezdzil na tych. moze
za jakis czas cos wymienie.
>> Czy jest sens robić rower do jazdy miejskiej na szytkach? (krawężniki,
>> śmieszki itd.)
>
> Szytki to przyjemność. Ale swoje przebiłem. Kiedy nie mam czasu się pilnować,
> gdy pada deszcz, jest szaro, albo gęsto od samochodów, można je pociąć - ostry
> kamień czy szkło - tak, że uszczelniacz nie pomoże.
ku temu sie sklonilem. kupilem kola na obreczach mavic gp4 na piastach
campagnolo. nigdy jeszcze nie jezdzilem na szytkach, wiec jest to dodatkowa
przygoda.
>> Czy do takich haków są jakieś napinacze łańcucha? Jeśli tak to jakie?
>
> Po co napinacz? Poradzisz sobie bez niego.
dla wygody. latwiej sie napina lancuch gdy sie juz troche rozciagnie.
> PS zachowaj oryginalne hamulce, nowoczesne mogą mieć za mały zasięg klocków,
> najnowsze mają też za krótkie śruby z " kryzą" i wpustem w głąb.
> Korba na kliny - może drażnić z powodu klinów.
nie planuje hamulcow. w tej chwili.