Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Regulacja amortyzatora w sztycy

2,772 views
Skip to first unread message

nb

unread,
May 10, 2009, 7:41:16 PM5/10/09
to
Amortyzator pod siodełkiem jest chyba obliczony na kogoś
zdecydowanie cięższego. Pewnie da się to jakoś podregulować.

Mam zero doświadczenia w tej materii. Przede wszystkim
nie mam pojęcia jak taki amortyzator jest skonstruowany.
Podejrzewam, że większe dociśnięcie sprężyny(?) powoduje
twardszy układ. To co chcę zmienić, jest w komplecie z
z tajwańskim Schwinn Voyageur. Od dołu wygląda to tak:
http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca1.jpg

Z tego co zrozumiałem, to ustrojstwo ma być wkręcone tak,
żeby gwint nie wystawał. W takim razie można to jedynie
wkręcić, ale wówczas będzie twardsze.
Znaczy nie ma szans na zmiękczenie?
(pomijając wygooglane sugestie, by wymienić sprężyny)

--
nb

Zygmunt M. Zarzecki

unread,
May 10, 2009, 8:11:26 PM5/10/09
to

> Z tego co zrozumiałem, to ustrojstwo ma być wkręcone tak,
> żeby gwint nie wystawał. W takim razie można to jedynie
> wkręcić, ale wówczas będzie twardsze.
> Znaczy nie ma szans na zmiękczenie?
> (pomijając wygooglane sugestie, by wymienić sprężyny)

Niestety.
Wymiana sprężyny zostaje.

zyga

Andrzej W.

unread,
May 11, 2009, 2:15:29 AM5/11/09
to
nb pisze:

>
> Z tego co zrozumiałem, to ustrojstwo ma być wkręcone tak,
> żeby gwint nie wystawał. W takim razie można to jedynie
> wkręcić, ale wówczas będzie twardsze.
> Znaczy nie ma szans na zmiękczenie?
> (pomijając wygooglane sugestie, by wymienić sprężyny)
>

Jeśli radzisz sobie z mechaniką, możesz to coś rozkręcić i przejrzeć jak
jest zbudowane. Czasem są tam jakieś plastikowe tuleje dystansowe, w
markowych modelach może być elastomer. Niektóre z tych rzeczy można
wywalić, oczywiście w granicach rozsądku i bezpieczeństwa.

--
Pozdrawiam,
Andrzej

miok

unread,
May 11, 2009, 7:09:07 AM5/11/09
to
On 11 Maj, 01:41, nb <nob...@nowhere.net> wrote:
> Amortyzator pod siodełkiem jest chyba obliczony na kogoś
> zdecydowanie cięższego. Pewnie da się to jakoś podregulować.

Zobacz czy nie masz pod tą gumową harmonijką (pod siodłem) pierścienia
pokrytego gumą. Za jego pomocą możesz regulować twardość (dokręcone-
twardsze). Zoom w swoich sztycach tak ma, nie mogę znaleźć jaka jest w
Twoim modelu...

Rafa� VFR

unread,
May 13, 2009, 2:19:07 AM5/13/09
to

A to jest nowy produkt ?
Ja mam sztyc� tego typu - do�� badziewiast�.
Co jaki� czas musz� toto rozebra� wyczy�ci� i nasmarowa� - bo w�a�nie robi
si� bardzo twarda - to znaczy ma problemy z uginaniem.
Po tej czynno�ci zaczyna pracowa� zdecydowanie bardziej mi�kko i p�ynnie.
Oczywi�cie ... do nast�pnego razu.
Wa�e 77 - 82 kg - dla mnie jest ok - mam nawet wkr�con� srub�.

--
Pozdrawiam
Rafal VFR
GG 85456
http://www.put.poznan.pl/~rafal.kowalski


nb

unread,
May 15, 2009, 11:16:12 PM5/15/09
to
at Wed 13 of May 2009 08:19, Rafał VFR wrote:

>
> A to jest nowy produkt ?

Kupiony dokładnie rok temu. W sezonie zimowym odpoczywał
w luksusowych warunkach.

> Ja mam sztycę tego typu - dość badziewiastą.
> Co jakiś czas muszę toto rozebrać wyczyścić i nasmarować - bo właśnie
> robi się bardzo twarda - to znaczy ma problemy z uginaniem.
> Po tej czynności zaczyna pracować zdecydowanie bardziej miękko i
> płynnie. Oczywiście ... do następnego razu.
> Waże 77 - 82 kg - dla mnie jest ok - mam nawet wkręconą srubę.

Kolega, który waży podobnie, też mówi że OK.
Ja ważę 20 kg mniej i czuję, że amortyzator jest
właśnie o te 20 kg za twardy.

A ten "co jakiś czas" jaki jest mniej więcej?


Dzięki za wszystkie informację! To jest chyba wszystko
co powinienem wiedzieć.

--
nb

ds...@gazeta.pl

unread,
May 16, 2009, 5:08:47 AM5/16/09
to

nb napisał(a):

> Kupiony dokładnie rok temu. W sezonie zimowym odpoczywał
> w luksusowych warunkach.

Ja mam Rock Shox'a kupionego jakieś 6,7 lat temu, ale z tego co się
orientuję konstrukcja takich sztyc nie zmieniła się. U mnie ten dekiel
dokręcany od spodu jest tylko po to, aby sprężyna nie miała luzu w
sztycy. Pod gumą - harmonijką jest pierścień do regulacji naprężenia
wstępnego sprężyny - najbardziej odkręcony daje najbardziej miękkie
ustawienie, ale ja tam wolę wkręcić trochę dalej (niż ma sie to
rozlecieć), mimo tego iż mam wagę piórkową ;) Różnica w porównaniu z
jazdą na "twardym" jest i tak jest wyraźna. Jeśli nie ma tam oprócz
sprężyny żadnych elastomerów, to pozostaje tylko zmienić ją na takiej
samej długości ale o bardziej miekkiej charakterystyce (inaczej -
pokombinować ;)
Czyszczenie i smarowanie - nie zauważyłem aby coś to dało. Jedyne co
się może tam popsuć, to plastikowe prowadnice (przytarły się na
krawędziach), przez które siodełko nabrało trochę luzów (obraca się
kilka stopni w prawo i w lewo).

nb

unread,
May 16, 2009, 11:04:18 PM5/16/09
to
at Sat 16 of May 2009 11:08, ds...@gazeta.pl wrote:

>
> nb napisał(a):
>
>> Kupiony dokładnie rok temu. W sezonie zimowym odpoczywał
>> w luksusowych warunkach.
>
> Ja mam Rock Shox'a kupionego jakieś 6,7 lat temu, ale z tego co się
> orientuję konstrukcja takich sztyc nie zmieniła się. U mnie ten dekiel
> dokręcany od spodu jest tylko po to, aby sprężyna nie miała luzu w
> sztycy. Pod gumą - harmonijką jest pierścień do regulacji naprężenia
> wstępnego sprężyny

Aaa to najważniejsze info. Dzięki!
I niech już w końcu będę miał okazję to rozkręcić :-)


> - najbardziej odkręcony daje najbardziej miękkie
> ustawienie, ale ja tam wolę wkręcić trochę dalej (niż ma sie to
> rozlecieć), mimo tego iż mam wagę piórkową ;) Różnica w porównaniu z
> jazdą na "twardym" jest i tak jest wyraźna. Jeśli nie ma tam oprócz
> sprężyny żadnych elastomerów, to pozostaje tylko zmienić ją na takiej
> samej długości ale o bardziej miekkiej charakterystyce (inaczej -
> pokombinować ;)
> Czyszczenie i smarowanie - nie zauważyłem aby coś to dało. Jedyne co
> się może tam popsuć, to plastikowe prowadnice (przytarły się na
> krawędziach), przez które siodełko nabrało trochę luzów (obraca się
> kilka stopni w prawo i w lewo).

--
nb

nb

unread,
May 18, 2009, 10:38:37 PM5/18/09
to
at Sat 16 of May 2009 11:08, ds...@gazeta.pl wrote:

>
> nb napisał(a):
>
>> Kupiony dokładnie rok temu. W sezonie zimowym odpoczywał
>> w luksusowych warunkach.
>
> Ja mam Rock Shox'a kupionego jakieś 6,7 lat temu, ale z tego co się
> orientuję konstrukcja takich sztyc nie zmieniła się. U mnie ten dekiel
> dokręcany od spodu jest tylko po to, aby sprężyna nie miała luzu w
> sztycy. Pod gumą - harmonijką jest pierścień do regulacji naprężenia

Nie za bardzo jest czym kręcić:
http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca_gora.jpg
Czyżby chodziło o tę część trzymaną w palcach?
Według mnie ma ona jedynie kosmetyczne znaczenie.
Do środka nie da się zajrzeć, bo przeszkadza głowicą
w którą sztyca jest wetknięta na wcisk. Nakrętki nie da się
więcej podnieść.

Po odkręceniu od dołu i wyjęciu sprężyny widać takie coś:
http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca_dol.JPG
Tutaj też za bardzo nie ma czym kręcić.

> wstępnego sprężyny - najbardziej odkręcony daje najbardziej miękkie
> ustawienie, ale ja tam wolę wkręcić trochę dalej (niż ma sie to
> rozlecieć), mimo tego iż mam wagę piórkową ;) Różnica w porównaniu z
> jazdą na "twardym" jest i tak jest wyraźna. Jeśli nie ma tam oprócz
> sprężyny żadnych elastomerów,

Jest tylko goła sprężyna.


> to pozostaje tylko zmienić ją na takiej
> samej długości ale o bardziej miekkiej charakterystyce (inaczej -
> pokombinować ;)
> Czyszczenie i smarowanie - nie zauważyłem aby coś to dało.

> się może tam popsuć, to plastikowe prowadnice (przytarły się na
> krawędziach), przez które siodełko nabrało trochę luzów (obraca się
> kilka stopni w prawo i w lewo).

Mi pomogło wyczyszczenie i nasmarowanie sprężyny (dół) i nasmarowanie
prowadnic (góra). I jeszcze parę obrotów dolnej zatyczki, gdzie mimo
ostrzeżenia z http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca1.jpg
odkręcone tak, że jeden zwój gwintu wystaje.

Nie jest tak jakby można było sobie życzyć, ale jest lepiej.
Na razie muszę się przyzwyczaić do wyraźnie odczuwanego
amortyzowania :-)

--
nb

ds...@gazeta.pl

unread,
May 19, 2009, 9:25:17 AM5/19/09
to

nb napisał(a):

> > Ja mam Rock Shox'a kupionego jakieś 6,7 lat temu, ale z tego co się
> > orientuję konstrukcja takich sztyc nie zmieniła się. U mnie ten dekiel
> > dokręcany od spodu jest tylko po to, aby sprężyna nie miała luzu w
> > sztycy. Pod gumą - harmonijką jest pierścień do regulacji naprężenia

Mój błąd. Wówczas tak sobie poradziłem z tym samym problemem i dlatego
wydawało mi się, że jest tak jak podałem. W rzeczywistości jest na
odwrót - zorientowałem się po tych zdjęciach - konkretnie po
zobaczeniu ile jest gwintu wewnątrz i po napisie na elemencie
wkręcanym "preload nut" - czyli odpowiada za obciążenie wstępne
sprężyny, a upewniłem się po odszukaniu książeczki RS-a.

Więc tak:

> Nie za bardzo jest czym kręcić:
> http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca_gora.jpg
> Czyżby chodziło o tę część trzymaną w palcach?

Właśnie podobnym pierścieniem rozwiązałem mój problem. Gwint od spodu
wkręciłem na zero (czyli na minimum), a dodatkowe "zmiękczenie"
uzyskałem poprzez odkręcenie pierścienia u góry - do momentu aż
wyczułem iż sprężyna robi się luźna. W instrukcji jest on nazwany
pierścieniem ustalającym i wskazane jest zakręcenie go na loctite-cie
(kleju do gwintów), czego ja nie zrobiłem ;). Gwintu mam na tyle dużo,
że nic nie ucierpiało.
Gdyby nie było czym zluzować z góry, to w ostateczności można by
zebrać nieco tego elementu od spodu (aby był cienszy).

> Po odkręceniu od dołu i wyjęciu sprężyny widać takie coś:
> http://nb.homeunix.org/tmp/rower/sztyca_dol.JPG
> Tutaj też za bardzo nie ma czym kręcić.

W środku widać gniazdo z imbusa, ale to chyba będzie tylko złożenie
całości.

> Nie jest tak jakby można było sobie życzyć, ale jest lepiej.
> Na razie muszę się przyzwyczaić do wyraźnie odczuwanego
> amortyzowania :-)

Wyczytałem jeszcze o ugięciu wstępnym - powinno wynosić od 0 do 8 mm
przy skoku całkowitym 45 mm. Sprawdzić to możesz zakładając opaskę na
część ruchomą, usiąść i zobaczyć o ile się podniosło.

Wniosek końcowy jest taki, że czasem lepiej sprawdzić dokładniej niż
wprowadzać zamieszanie ;)

nb

unread,
May 19, 2009, 3:00:15 PM5/19/09
to

To gniazdo jest około 15 cm od wlotu rury, więc nawet pomacać się
nie dało.

>
>> Nie jest tak jakby można było sobie życzyć, ale jest lepiej.
>> Na razie muszę się przyzwyczaić do wyraźnie odczuwanego
>> amortyzowania :-)
>
> Wyczytałem jeszcze o ugięciu wstępnym - powinno wynosić od 0 do 8 mm
> przy skoku całkowitym 45 mm. Sprawdzić to możesz zakładając opaskę na
> część ruchomą, usiąść i zobaczyć o ile się podniosło.

O! to jest ważna informacja (do roweru nie miałem żadnej instrukcji).
Więc u mnie przy siadaniu statycznym ugięcie wynosi zero,
kiedy z przytupem - takim, że aż gwiazdki w oczach się pokazują :) -
jest 25 mm. Większego przytupu mogę spodziewać się tylko przy pokrywach
studzienek kiedy zasuwam w cieniu aerodynamicznym czegoś większego.
Więc tak jak teraz jest chyba całkiem dobrze.


> Wniosek końcowy jest taki, że czasem lepiej sprawdzić dokładniej niż
> wprowadzać zamieszanie ;)

Spkojnie :-) właśnie o to chodzi, żeby powolutku i spokojnie dojść
co jest czym czego. W każdym razie dzięki za pomoc!

--
nb

0 new messages