wtorek, 17 maja 2022 o 22:25:19 UTC+2
jgi...@wp.pl napisał(a):
> W dniu 2022-05-17 o 17:05, rowerex rowerex pisze:
> >> Może i po nic, ale trudno konstruować rower i jego napęd pod konkretnego
> >> użytkownika. Więc robi się napędy w miarę uniwersalne. Jedni skorzystają
> >> z całego zakresu przełożeń, inni tylko z części, ale co to szkodzi?
> >
> > No to trzeba zakazać sprzedaży wszelkich rzeczy "nieuniwersalnych", czyli
> > wszystko w sprzedaży musi mieć full-wypas-bajery, bo wszelkie "cięcia opcji"
> > są zamachem na wolność obywatelską, bo a nuż jeżdżący po bułki zechce
> > wziąć rower w góry i wjechać na Gubałówkę... A z samochodów, produkować
> > wyłącznie pickupy lub czołgi - to drugie na obecne czasy w sam raz ;-)
> No to już trochę przegiąłeś;) Gdyby producenci uznali, że jest popyt na
> bardzo specjalizowane rowery z napędami 1x3, 1x5, 2x5, 2x7, 2x9 ...
> itd, itp. i jeszcze o różnych zestawach zębatek, to pewnie produkowali
> by 50 takich wariantów. I po części jest taki wybór, ale gdyby było tego
> jeszcze więcej, to przeciętny użytkownik dopiero by nie wiedział co wybrać.
Przegiąłem celowo :) Ale nie bardziej niż producenci. Specializowane rowery
(nie Specialized ;-) 1x3, 1x5, 2x5, 2x7, 2x9 w zasadzie istnieją, a te 50 lub
znacznie więcej wariantów w każdym też istnieje i to w wydaniu kompletnie
niezrozumiałym dla przeciętnego zjadacza chleba - odnośnie niedawnej dyskusji
"o wyższości LED nad żarówkami" usiłowałem zrozumieć ofertę Shimano
dotyczącą dynam w piaście, która wygląda tak:
https://bike.shimano.com/pl-PL/components/urban/category/hub-dynamo.html
I za cholerę nie jestem w stanie pojąć o co w tym chodzi i po co tego tyle, zwłaszcza
że opisy wydają się sugerować, że cześć ma te same parametry użytkowe (moc,
rodzaj hamulca, oś).
Dobry klient, to klient zakręcony i zdezorientowany - takiemu da się wcisnąć każdy
kit, który to kit przyjmie od sprzedawcy jako "prawdę objawioną". Tyle, że potem
zaczyna się narzekanie w stylu: "po co mi to, skoro tego nie wykorzystuję", a nawet
rower ląduje w piwnicy gdzie stoi nieużywany przez lata...
> A'propos, co poradzisz osobie mieszkającej na Gubałówce, która chce
> pojechać po bułki do Zakopca (znam taką) ? ;)
Hamowanie odzyskowe na zjeździe i korzystanie z odzyskanej energii na podjeździe ;)
> > Najpierw można sobie od kogoś lub w sklepie wypożyczyć rower i sprawdzić
> > czego naprawdę się chce, a nie pakować się od razu w coś, co szybko
> > zniechęci, będzie może jakoś używane, ale realnie będzie po prostu marnowane.
> Nie tak łatwo po krótkiej przejażdżce stwierdzić czego się chce. Poza
> tym jaki napęd proponowałbyś dla przeciętnego, początkującego rowerzysty
> tak by było tanio i uniwersalnie?
Najpierw polecałbym pożyczyć od kogoś najprostszy rower jednobiegowy i wspólnie
pojeździć w ruchu ulicznym - bo może być tak, że np. chętny do jazdy dorosły, który
rower pamięta z dzieciństwa, narobi w gacie na pierwszym skrzyżowaniu, skręcie
w lewo na jezdni itp., i powie że rower to nie dla niego więc woli samochód.
A jak nie narobi w gacie, to pożyczyłbym mu mojego odziedziczonego mieszczucha,
z napędem 3x7 (gdyby nie był odziedziczony, to bym zbudował coś na 3-biegowej piaście
którą posiadam :-) i wybrałbym się na przejażdżkę w celu nauki osbługi, a potem niech
pojeździ przez weekend samodzielnie i zda relację z jazdy, łącznie z tym jakich biegów
używał, po co i dlaczego. A potem się zobaczy.
Pozdr-
-Rowerex