Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

łatki RED SUN - badziewie?

1,272 views
Skip to first unread message

amcinpiL

unread,
Apr 28, 2008, 7:50:10 AM4/28/08
to
Skuszony niską ceną, kupiłem rok temu te sprzedawane na allegro łatki red
suna za 4zł. Na ogół nie kupuję podejrzanie tanich rzeczy, ale co można
schrzanić w takim prostym produkcie, więc się skusiłem...
Czy ktoś może potwierdzić moje przypuszczenia, że łatki te są badziewne i
ma również z nimi problemy??
Walczyłem z nimi na różne sposoby, czyściłem dętkę rozpuszczalnikiem,
papierem ściernym, koszulą flanelową, dawałem śladowe ilości kleju, trochę
większe ilości. Dawałem mocno wyschnąć klejowi jak i szybko naklejałem,
przybijałem młotkiem itp.
Nakleiłem już dobrych kilkanaście tych łatek i cały czas mam z nimi
problemy. Największy to ten, że łatki po pewnym czasie puszczają, a drugi
że w 75% przypadków ta cholerna przeźroczysta folia nie chce zejść z łatki
bez jej odrywania, trzyma się skubana zbyt mocno.

Zastanawiam się, czy dalej z nimi walczyć, czy jednak dać sobie z nimi
spokój i kupić tip-topy?

--
lipnicma

click

unread,
Apr 28, 2008, 8:08:20 AM4/28/08
to
amcinpiL napisał(a):

> Skuszony niską ceną, kupiłem rok temu te sprzedawane na allegro łatki red
> suna za 4zł.

dawno juz nie uzywalem, ale nigdy nie bylo z nimi klopotu
poza tym ze klej po roku sie ulatnial
ale to we wszystkich
a folia?
a co ona przeszkadza?

--
c l i c k 'n' r i d e | jazda w lekkim poslizgu ;)
"Who wants to pedal bike uphill?
The fun is going DOWNHILL" [John Breeze]

dziki

unread,
Apr 28, 2008, 8:09:16 AM4/28/08
to

Użytkownik "amcinpiL" <em...@w.sigu> napisał w wiadomości
news:fv4dlt$fj2$1...@news.onet.pl...

> Zastanawiam się, czy dalej z nimi walczyć, czy jednak dać sobie z nimi
> spokój i kupić tip-topy?

tam jest jakis dziwny klej w tych latkach; on nie "pachnie" a la butapren
tylko benzyna zajezdza. Ja wrocilem szybko do tip topow. :)

pozdrawiam,
dziki.

Krees

unread,
Apr 28, 2008, 8:21:14 AM4/28/08
to
Nigdy nie miałem z nimi żadnych problemów. Używam nieprzerwanie czwarty sezon,
już pewnie z 5-ty komplet.

--
Pozdrawiam,
Krees

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

pianagol[LUB]

unread,
Apr 28, 2008, 8:19:36 AM4/28/08
to
Użytkownik "amcinpiL" <em...@w.sigu> napisał w wiadomości
news:fv4dlt$fj2$1...@news.onet.pl...

> Zastanawiam się, czy dalej z nimi walczyć, czy jednak dać sobie z nimi
> spokój i kupić tip-topy?

Ja z folią nie walczę. Zostawiam w spokoju.
Używane zgodnie z instrukcją działały mi zawsze bez problemu.

--
zdrowya życzę,
pianagol

Coaster

unread,
Apr 28, 2008, 8:26:01 AM4/28/08
to
Hmm, ja nie mialem problemow ze 'sloneczkami' moze kupiles podrobe?
Klopoty mialem z latkami z supermarketu nie pamietam nazwy ale mialy
charakterystyczny ksztalt prostokatne, odrywane z 'arkusika' - totalna
beznadzieja.

PS. Czy przyklejasz wlasciwa strona?

--

PoZdR
----
"Wolnosc jest stanem umyslu"

pianagol[LUB]

unread,
Apr 28, 2008, 8:32:08 AM4/28/08
to
Użytkownik "Coaster" <many...@mac.com> napisał w wiadomości
news:fv4g0k$1flb$1...@news2.ipartners.pl...

> PS. Czy przyklejasz wlasciwa strona?

MSZ kluczowe znaczenie ma odczekanie odpowiedniego czasu po nałożeniu
"kleju" na dętkę.

--
zdrowya życzę,
pianagol


Wooyek

unread,
Apr 28, 2008, 8:40:11 AM4/28/08
to
> Czy ktoś może potwierdzić moje przypuszczenia, że łatki te są
> badziewne i ma również z nimi problemy??

Ja nie potwierdzę, bo już ich duuuużo nakleiłem (i znajomi na wyjazdach też)
i problemów nie miałem.

> Nakleiłem już dobrych kilkanaście tych łatek i cały czas mam z nimi
> problemy.

Może jakaś wadliwa partia...

> cholerna przeźroczysta folia nie chce
> zejść z łatki bez jej odrywania, trzyma się skubana zbyt mocno.

Nie ma potrzeby, żeby ją odrywac, wręcz przeciwnie. Może łatki nie
przyjlejają się dobrze dlatego, że właśnie zaraz ponaklejeniu je targasz tą
folią?

Mój sposób użycia:
- lekkie ścieranie dętki grubym papierem ściernym dołączonym do zestawu;
- nakładanie średniej ilości kleju na obszarze większym, niż powierzchnia
łatki (=> gwarancja, ze brzegi złapią);
- czekanie, aż przeschnie - ok. 5 minut;
- przyklejanie łatki (zaraz po zdjęciu srebrnej folii) i dociskanie jej od
środka do brzegów (z wiarą, że pozwoli to pozbyć się powietrza spod łatki) -
mocno, jak najdłużej, choć w praktyce to raczej max 2-5 minut;
- minuta-dwie na "doschnięcie" - w tym czasie sprzątam graty po łataniu ;)

I tyle, na trasie zwykle zaraz po tym zabiegu zakładam dętkę i jadę.
Testowane w temperaturach od dosyć niskich (~5 stopni) do wysokich (~30-35).
--
Michal "Wooyek" Lalik // wooyek na gmail.com // www.wooyek.pl //

cynamoon

unread,
Apr 28, 2008, 9:30:38 AM4/28/08
to
> Walczyłem z nimi na różne sposoby, czyściłem dętkę rozpuszczalnikiem,
> papierem ściernym, koszulą flanelową, dawałem śladowe ilości kleju, trochę
> większe ilości. Dawałem mocno wyschnąć klejowi jak i szybko naklejałem,
> przybijałem młotkiem itp.
> Nakleiłem już dobrych kilkanaście tych łatek i cały czas mam z nimi
> problemy.
(...)

> Zastanawiam się, czy dalej z nimi walczyć, czy jednak dać sobie z nimi
> spokój i kupić tip-topy?

ja na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiał tylko kupił tip-topy.
inni jak widać radzą sobie z tymi red-sunami ale Tobie to niezabardzo wychodzi,
więc po co się męczyć?
Marek

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

richo nazca

unread,
Apr 28, 2008, 9:38:54 AM4/28/08
to
pianagol[LUB] pisze:

> MSZ kluczowe znaczenie ma odczekanie odpowiedniego czasu po na�o�eniu
> "kleju" na d�tk�.

I tu dziwnie czas zale�y od temperatury.

--
richo

amcinpiL

unread,
Apr 28, 2008, 11:19:55 AM4/28/08
to
Dnia 28 Apr 2008 15:30:38 +0200, cynamoon napisał(a):

> a na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiał tylko kupił tip-topy.
> inni jak widać radzą sobie z tymi red-sunami ale Tobie to niezabardzo wychodzi,
> więc po co się męczyć?

Męczę się bo je mam jeszcze w sporej ilości i głupio by było je zmarnować.
A tip-topy też tanie nie są. W końcu człowiek łata dętki po to aby
zaoszczędzić trochę kasy.

--
lipnicma

amcinpiL

unread,
Apr 28, 2008, 11:25:42 AM4/28/08
to
Dnia Mon, 28 Apr 2008 14:40:11 +0200, Wooyek napisał(a):

> Może jakaś wadliwa partia...

Pierun wie

> Nie ma potrzeby, żeby ją odrywac, wręcz przeciwnie. Może łatki nie
> przyjlejają się dobrze dlatego, że właśnie zaraz ponaklejeniu je targasz tą
> folią?

Kilka ZCP zostawiłem z folią i one z czasem stawały się takie sztywne,
jakby nie "wulkanizowały się" z dętką. I te sztywnięcie powodowało, że
brzegi zaczynały się odklejać.

> Mój sposób użycia:
> - lekkie ścieranie dętki grubym papierem ściernym dołączonym do zestawu;
> - nakładanie średniej ilości kleju na obszarze większym, niż powierzchnia
> łatki (=> gwarancja, ze brzegi złapią);
> - czekanie, aż przeschnie - ok. 5 minut;

Tak też robiłem, używałem oryginalnego kleju jak i kupionego później
osobno. A może jakiegoś innego dobrego kleju do gumy użyć.

--
lipnicma

amcinpiL

unread,
Apr 28, 2008, 11:26:43 AM4/28/08
to
Dnia Mon, 28 Apr 2008 14:19:36 +0200, pianagol[LUB] napisał(a):

> Używane zgodnie z instrukcją działały mi zawsze bez problemu.

A jak było w instrukcji, bo jej nie miałem?

--
lipnicma

Kapsel

unread,
Apr 28, 2008, 12:51:35 PM4/28/08
to
Mon, 28 Apr 2008 17:19:55 +0200, amcinpiL napisał(a):

>> a na Twoim miejscu bym sie nie zastanawiał tylko kupił tip-topy.
>> inni jak widać radzą sobie z tymi red-sunami ale Tobie to niezabardzo wychodzi,
>> więc po co się męczyć?
>
> Męczę się bo je mam jeszcze w sporej ilości i głupio by było je zmarnować.
> A tip-topy też tanie nie są. W końcu człowiek łata dętki po to aby
> zaoszczędzić trochę kasy.

No kasa jak kasa, ale kiedyś kupiłem authora łatki, że niby z klejem od
razu i po paru dniach na trasie strzeliły :( Wtedy dałbym i ze 20 zł byleby
dętka była sprawna, bo deszcz padał i w ogóle mi się zmieniać jej nie
uśmiechało.

Tak więc po krótkim eksperymencie wróciłem do TipTopów i problemów brak, 8
atmosfer wytrzymują dzielnie i życie jest piękne :)


--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl

stefandora

unread,
Apr 28, 2008, 1:18:38 PM4/28/08
to
amcinpiL wrote:
> Czy ktoś może potwierdzić moje przypuszczenia, że łatki te są badziewne i
> ma również z nimi problemy??

Moje działają.

--
Pzdr,
Dorota

AdrianSocho

unread,
Apr 28, 2008, 3:04:25 PM4/28/08
to
Użytkownik dziki popełnił co następuje:

> tam jest jakis dziwny klej w tych latkach; on nie "pachnie" a la
> butapren tylko benzyna zajezdza. Ja wrocilem szybko do tip topow. :)

to że zajeżdża benzyną to nie jest wada, większość tych klejów w
stylu posmaruj, odczekaj i przyłóż to kleje rozpuszczalnikowe
(właściwie powinno być - emulsyjne) gdzie rozpuszczalnik odparowuje
pozostawiając na powierzchnii gumy warstewkę bardzo lepkiego kleju.
Grunt to nie przykładać łatki zbyt szybko bo rozpuszczalnik nie zdąży
odparować.

--
Adriansocho the *Kni^^^Lajt Rajder*

== [nie tylko acery napędzają rowery] ==

== don't [ drink && su ] ==

amcinpiL

unread,
Apr 28, 2008, 3:28:27 PM4/28/08
to
Dnia Mon, 28 Apr 2008 21:04:25 +0200, AdrianSocho napisał(a):

> Grunt to nie przykładać łatki zbyt szybko bo rozpuszczalnik nie zdąży
> odparować.

A tak przy okazji, jaki klej najlepiej nadaje się na podklejenie oderwanej
gumy z bieżnika opony?

--
lipnicma

pianagol[LUB]

unread,
Apr 28, 2008, 3:31:04 PM4/28/08
to
Użytkownik "amcinpiL" <em...@w.sigu> napisał w wiadomości
news:fv58h8$37h$1...@news.onet.pl...

> A tak przy okazji, jaki klej najlepiej nadaje się na podklejenie oderwanej
> gumy z bieżnika opony?

Jeżeli z opony zaczyna Ci się odrywać bieżnik, to osobiście wywaliłbym taką
oponę.

--
zdrowya życzę,
pianagol

pianagol[LUB]

unread,
Apr 28, 2008, 3:32:45 PM4/28/08
to
Użytkownik "amcinpiL" <em...@w.sigu> napisał w wiadomości
news:fv4qbv$mcn$1...@news.onet.pl...

>> Używane zgodnie z instrukcją działały mi zawsze bez problemu.
>
> A jak było w instrukcji, bo jej nie miałem?

O ile mię pamięć nie myli, to:
- odnaleźć dziurę
- zaznaczyć dziurę
- zszorstkować papierem albo tarką
- nałożyć klej
- odczekać 5 min (chyba)
- przy kleić łatkę

czyli procedura raczej standardowa.

--
zdrowya życzę,
pianagol

Coaster

unread,
Apr 28, 2008, 4:47:10 PM4/28/08
to

Dratwa i smola ewentualnie ;-)
A jezeli sytuacja nie jest rozpaczliwa, to takie klejenie nie ma sensu.

--
PoZdR

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

"Don't try any other colors, red's the only one that works."

– Sheldon Brown, 1944-2008

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

qwerty63

unread,
Apr 28, 2008, 6:15:29 PM4/28/08
to
amcinpiL pisze:

> Dnia Mon, 28 Apr 2008 14:40:11 +0200, Wooyek napisał(a):

> Tak też robiłem, używałem oryginalnego kleju jak i kupionego później
> osobno. A może jakiegoś innego dobrego kleju do gumy użyć.
>

ja tez nie mialem z nimi nigdy problemow, zawsze takich uzywam. zamiast czekac 5
min na wyschniecie kleju mnie wystarczy ze podmucham 15sek az widocznie klej
podeschnie, potem dociskam przez okolo 2min.
zapasowy klej do nich to tzw. klej kauczukowo-kamaszniczy firmy dragon, taki sam
kolor/konsystencja/zapach jak 'oryginalny', a ze w wiekszej tubce to szybko nie
zaschnie.
pomecz sie sie jeszcze troche az dojdziesz do wprawy, albo powiedz znajomemu
zeby przy Tobie nakleil, to sie przekonasz czy nie masz jakichs "dziwnych" tych
latek.

pozdrowerowienia
qwerty63

AdrianSocho

unread,
Apr 29, 2008, 2:15:24 AM4/29/08
to
Użytkownik amcinpiL popełnił co następuje:

tego żaden klej nie utrzyma. Jeśli już bardzo Ci zależy na oponie to
spróbuj to zszyć mocną nitką.

richo nazca

unread,
Apr 29, 2008, 3:11:51 AM4/29/08
to
AdrianSocho pisze:

> Użytkownik amcinpiL popełnił co następuje:

> ...Jeśli już bardzo Ci zależy na oponie to


> spróbuj to zszyć mocną nitką.

Albo powieś w ramkach w muzeum.

--
richo

666

unread,
Apr 29, 2008, 7:07:58 AM4/29/08
to
Za załatanie dętki w warsztacie oponiarskim (akurat pod nosem) zapłaciłem 8 zł
Chyba więc nie warto bawić się samemu w domowe łatanie w piwnicy?
Oczywiście inna sprawa to rowerowa wyprawa czy wycieczka i łatka zawsze przy sobie na wszelki wypadek...
JaC


-----

> Skuszony niską ceną, kupiłem rok temu te sprzedawane na allegro łatki za 4 zł.

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 7:21:07 AM4/29/08
to
Użytkownik " 666" <usu...@wp.eu> napisał w wiadomości
news:fv6vhu$t4b$1...@news.wp.pl...

> Za załatanie dętki w warsztacie oponiarskim (akurat pod nosem) zapłaciłem
> 8 zł

A ile kosztuje nowa dętka?

--
zdrowya życzę,
pianagol

Krees

unread,
Apr 29, 2008, 7:24:11 AM4/29/08
to
pianagol[LUB] <pran...@poczta.onet.pl> napisał(a):

> Użytkownik " 666" <usu...@wp.eu> napisał w wiadomości
> news:fv6vhu$t4b$1...@news.wp.pl...
>
> > Za załatanie dętki w warsztacie oponiarskim (akurat pod nosem) zapłaciłem
> > 8 zł
>
> A ile kosztuje nowa dętka?
>

Pewnie z grubsza tyle samo :D.

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 7:27:51 AM4/29/08
to
On 29 Kwi, 13:07, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:

> Za załatanie dętki w warsztacie oponiarskim (akurat pod nosem) zapłaciłem 8 zł
> Chyba więc nie warto bawić się samemu w domowe łatanie w piwnicy?

Zestaw łatek na 20 napraw kosztuje 4-8zł, nowa dętka 10-14zł więc
łatanie w warsztacie za 8 zł to jest średnio opłacalne
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 7:32:18 AM4/29/08
to
Użytkownik "Krees" <krees...@gazeta.SKASUJ-TO.pl> napisał w wiadomości
news:fv70gr$4o9

>> > Za załatanie dętki w warsztacie oponiarskim (akurat pod nosem)
>> > zapłaciłem
>> > 8 zł
>>
>> A ile kosztuje nowa dętka?
>>
>
> Pewnie z grubsza tyle samo :D.

Jak ktoś robi dziurę w dętce raz do roku, to pewnie bez znaczenia...

--
zdrowya życzę,
pianagol

richo nazca

unread,
Apr 29, 2008, 7:55:42 AM4/29/08
to
pianagol[LUB] pisze:

> Jak ktoś robi dziurę w dętce raz do roku, to pewnie bez znaczenia...

Czasem uda się zrobić kilka na raz raz do roku. Tabliczka mnożenia -
znaczenna bez bez wtedy.

--
richo

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 9:55:21 AM4/29/08
to
Użytkownik "richo nazca" <ne...@nazca.nospam.com.pl> napisał w wiadomości
news:fv72eg$d72$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> Czasem uda się zrobić kilka na raz raz do roku.

Oj uda się uda...
Mój rekord jednego wyjazdu to 3 dziury i ułamany dzyndzel od presty. Całe
szczęście puścił całkowicie już po powrocie do domu.

--
zdrowya życzę,
pianagol

click

unread,
Apr 29, 2008, 10:09:51 AM4/29/08
to
pianagol[LUB] napisał(a):

slaby wyjazd ;)
ja raz na jednym zjezdzie zrobilem kilkanascie - od razu ;)

--
c l i c k 'n' r i d e | jazda w lekkim poslizgu ;)
"Who wants to pedal bike uphill?
The fun is going DOWNHILL" [John Breeze]

click

unread,
Apr 29, 2008, 10:10:51 AM4/29/08
to
amcinpiL napisał(a):

ja akurat latam detki zeby zjechac na dol albo wrocic do domu

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 10:12:43 AM4/29/08
to
Użytkownik "click" <click_...@psychop.op.pl> napisał w wiadomości
news:fv7a6i$eio$1...@news.onet.pl...

>> Mój rekord jednego wyjazdu to 3 dziury i ułamany dzyndzel od presty. Całe
>> szczęście puścił całkowicie już po powrocie do domu.
>>
>
> slaby wyjazd ;)
> ja raz na jednym zjezdzie zrobilem kilkanascie - od razu ;)

Na asfalcie?

--
zdrowya życzę,
pianagol

click

unread,
Apr 29, 2008, 10:19:38 AM4/29/08
to
pianagol[LUB] napisał(a):
jak?

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 10:31:16 AM4/29/08
to
Użytkownik "click" <click_...@psychop.op.pl> napisał w wiadomości
news:fv7aov$g1r$1...@news.onet.pl...

>> Na asfalcie?
>>
> jak?

Jest kilka metod...

--
zdrowya życzę,
pianagol

666

unread,
Apr 29, 2008, 10:33:31 AM4/29/08
to
Sensowna od 15 zł w górę.
JaC


-----

Wooyek

unread,
Apr 29, 2008, 10:38:21 AM4/29/08
to
> Sensowna od 15 zł w górę.

Decathlon > dwie sensowne dętki za 8 zł ;)
--
Michal "Wooyek" Lalik // wooyek na gmail.com // www.wooyek.pl //

szaman (k-ce)

unread,
Apr 29, 2008, 10:50:14 AM4/29/08
to
Wooyek wrote:

> Decathlon > dwie sensowne dętki za 8 zł ;)

7,99!!!

szaman:)

666

unread,
Apr 29, 2008, 11:57:02 AM4/29/08
to
Jest pewna zasadnicza róznica pomiędzy towarem (czyli dętką), a usługą (czyli klejeniem w warsztacie wulkanizacyjnym).
Towar trzeba magazynować, a usługi nie.
Jak znam życie, jak kupię dwie zapasowe dętki w markecie, to akurat mi przyjdzie ochota na zmianę rozmiaru opon ;-))
Aby nie byc gołosłownym: pewnie ze trzy dętki w domu bym znalazł, oczywiście każda była w złym rozmiarze.....
Od teraz Będę_Wulkanizował :-)
JaC


-----

> 7,99!!!

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 1:02:12 PM4/29/08
to

Co to za bzdury wygadujesz? Skoro masz nową dętkę w cenie usługi
wulkanizacyjnej - to dawanie dętki do łatania nie ma żadnego sensu,
nowa dętka zawsze jest pewniejsza od łatanej. Jeśli masz sprawne łatki
i klej - to tylko człowiek co ma dwie lewe ręce nie będzie w stanie
dętki załatać.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Grzesiek

unread,
Apr 29, 2008, 2:29:52 PM4/29/08
to
Michał Wolff pisze:

Skoro masz nową dętkę w cenie usługi
> wulkanizacyjnej - to dawanie dętki do łatania nie ma żadnego sensu,
> nowa dętka zawsze jest pewniejsza od łatanej.

Co byś radził zrobić z dziurawą dętką, zakładając, że przedmówca nie
chce/nie potrafi jej załatać? Postaraj się znaleźć w tym jakiś sens. No
i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej? Moim zdaniem
najczęściej jest odwrotnie - miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
łatki?

--
Pozdrawiam,
Grzesiek

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 2:40:01 PM4/29/08
to
On 29 Kwi, 19:29, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:

> Co byś radził zrobić z dziurawą dętką, zakładając, że przedmówca nie
> chce/nie potrafi jej załatać? Postaraj się znaleźć w tym jakiś sens.

Tak jak napisałem - jeśli ktoś ma dwie lewe ręce - to rzeczywiście nie
powinien łatać dętki, bo ta jakże skomplikowana czynność może go
przerosnąć...
Ale z praktycznego i finansowego punktu widzenia nie ma to sensu

> No
> i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej?

Kpisz?
Dlatego, że łatana dętka jest łatana, przypadki, że łatka "popuszcza"
czy całkiem się odkleja nie należą do nieprawdopodobnie rzadkich, w
nowej dętce tego problemu nie ma. Poza tym w rowerach z bardzo wąskimi
szosowymi kołami łatać już nie bardzo można, przy pompowaniu do 9atm
łatki łatwiej zawodzą, poza tym często przeszkadza lekkie wybrzuszenie
na oponie.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

666

unread,
Apr 29, 2008, 2:56:38 PM4/29/08
to
A to przepraszam Cię bardzo, od dzisiaj wyrzucam sprzataczki w biurze, bo przecież jakże skomplikowana czynnośc
czyszczenia kibli mnie nie przerasta.
Inna sprawa, ze zrobią to szybciej i taniej niż ja (nazywa się to różnie, "społeczny podział pracy" lub "outsourcing"),
i mniej ryzykują fartuchami niż ja garniturem i krawatem...
JaC


-----

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 3:05:40 PM4/29/08
to
On 29 Kwi, 19:56, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:

> A to przepraszam Cię bardzo, od dzisiaj wyrzucam sprzataczki w biurze, bo przecież jakże skomplikowana czynnośc
> czyszczenia kibli mnie nie przerasta.
> Inna sprawa, ze zrobią to szybciej i taniej niż ja (nazywa się to różnie, "społeczny podział pracy" lub "outsourcing"),
> i mniej ryzykują fartuchami niż ja garniturem i krawatem...

No i przyznałeś się, że jesteś niemotą która dętki załatać nawet nie
jest w stanie :)). Oczywiście można i tak - tylko tak to robią d. a
nie rowerzyści, faceci tego typu co do zapchanego zlewu hydraulika
muszą wzywać
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

666

unread,
Apr 29, 2008, 3:11:46 PM4/29/08
to
Gdy zobaczyłem, jak załatał wulkanizator, to na pewno ani ja ani Ty tak nie zrobimy.
To przecież TWOJE (cytuję): przypadki, że łatka "popuszcza" czy całkiem się odkleja nie należą do nieprawdopodobnie
rzadkich.
BTW poprzednio wymieniłem całą detkę na nówkę sztukę taką z żelem w srodku (tania nie była, choc z marketu) i ta nowa
pękła pierwszego dnia po zmianie.....
JaC


-----

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 3:21:52 PM4/29/08
to
On 29 Kwi, 20:11, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:

> Gdy zobaczyłem, jak załatał wulkanizator, to na pewno ani ja ani Ty tak nie zrobimy.

CYTUJ NAD ODPOWIEDZIĄ!!!
Żarty sobie robisz? Ty może tak nie zrobisz - ja i setki innych osób
na pewno, załatanie łatki to banalnie proste zajęcie, łatka popuszcza
z powodu kiepskiego kleju bądź b. wysokiego ciśnienia, nie złej
robocizny. W początkach swojej "rowerowej kariery" łatałem dętkę u
wulkanizatora w Zamościu - i okazało się , że były dwie dziury, jedna
tak mała, że powietrze zaczęło schodzić dopiero po ok. kilometrze - i
musiałem na piechotę wracać do "Pana Majstra"

> BTW poprzednio wymieniłem całą detkę na nówkę sztukę taką z żelem w srodku (tania nie była, choc z marketu) i ta nowa
> pękła pierwszego dnia po zmianie.....

Jak ją taka złota rączka co załatać detki nie umie zakładała - to
czemu się dziwić...
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Coaster

unread,
Apr 29, 2008, 5:00:26 PM4/29/08
to
Grzesiek wrote:
[...] No i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej? Moim zdaniem
> najczęściej jest odwrotnie [...]

Czyli detka im bardziej platana, tym pewniejsza?
Logikum samodzielkum...
ROFTL
--
PoZdR

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

"Don't try any other colors, red's the only one that works."

– Sheldon Brown, 1944-2008

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Coaster

unread,
Apr 29, 2008, 5:03:36 PM4/29/08
to
666 wrote:
>[...] mniej ryzykują fartuchami niż ja garniturem i krawatem...
>[...]

Zostan w samochodzie, na rowerze za bardzo ryzykujesz...

Coaster

unread,
Apr 29, 2008, 5:07:07 PM4/29/08
to
666 wrote:
> Gdy zobaczyłem, jak załatał wulkanizator, to na pewno ani ja ani Ty tak nie zrobimy.[...]

A zmieniales i latales kiedys sam delke w kole samochodowym? Widziales
jak wygladala do tego 'maszynka'?
Nie zapomnij wywazyc dobrze kol w swoim rowerze ;-P

pianagol[LUB]

unread,
Apr 29, 2008, 5:10:52 PM4/29/08
to
Użytkownik "Coaster" <many...@mac.com> napisał w wiadomości
news:fv832j$dlg$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

> A zmieniales i latales kiedys sam delke w kole samochodowym? Widziales jak
> wygladala do tego 'maszynka'?
> Nie zapomnij wywazyc dobrze kol w swoim rowerze ;-P

Chłopaki w serwisie pewnie niezły ubaw mają...

--
zdrowya życzę,
pianagol

666

unread,
Apr 29, 2008, 5:15:46 PM4/29/08
to
Pamietam łatki "samowulkanizujące", które się podpalało, z jakimś karbidem czy czyms ;-)
JaC


-----

666

unread,
Apr 29, 2008, 5:17:55 PM4/29/08
to
Gdyby dętka trafiała zawsze w to samo miejsce na oponie, to może i miałoby sens.
Wtedy łatka byłaby pod dziurą w oponie, po wyciągnieciu tego szkła czy gwoździa.
JaC


-----

Wooyek

unread,
Apr 29, 2008, 5:21:28 PM4/29/08
to
> > Gdy zobaczyłem, jak załatał wulkanizator, to na pewno ani ja ani Ty
> > tak nie zrobimy.
>
> CYTUJ NAD ODPOWIEDZIĄ!!!

POD!!!

Michał Wolff

unread,
Apr 29, 2008, 5:24:48 PM4/29/08
to
On 29 Kwi, 23:17, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:
> Gdyby dętka trafiała zawsze w to samo miejsce na oponie, to może i miałoby sens.
> Wtedy łatka byłaby pod dziurą w oponie, po wyciągnieciu tego szkła czy gwoździa.

Czy do Ciebie w ogóle coś dociera?
Już któryś raz kolejna osoba zwraca Ci uwagę żebyś cytował NAD
ODPOWIEDZIĄ - i jak grochem o ścianę. Takie są zasady pisania na
grupach i to zasady wynikające ze zdrowego rozsądku, jeśli chcesz brać
udział w dyskusji to stosuj się do tych reguł, w ten sposób łatwiej
się wszystkim rozmawia
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

666

unread,
Apr 29, 2008, 5:27:09 PM4/29/08
to
O cholera, jeden z PiS-u, a drugi z PO się trafił.....
;-)))
JaC


-----

> POD!!!

> > CYTUJ NAD ODPOWIEDZIĄ!!!

Wooyek

unread,
Apr 29, 2008, 5:29:29 PM4/29/08
to
> O cholera, jeden z PiS-u, a drugi z PO się trafił.....
> ;-)))

Może po prostu przejrzyj w końcu netykietę, bo zasilisz KF-y...

Grzesiek

unread,
Apr 29, 2008, 7:10:23 PM4/29/08
to
Coaster pisze:

> Grzesiek wrote:
> [...] No i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej? Moim zdaniem
>> najczęściej jest odwrotnie [...]
>
> Czyli detka im bardziej platana, tym pewniejsza?
> Logikum samodzielkum...
> ROFTL

Powtarzam: miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
> łatki? Ja nie. Przy tym jeżeli użyjesz porządnych łatek i nie
spaprasz roboty to nic nie będzie puszczać. Oczywiście łatanie przy
zaworze nie gwarantuje powodzenia i dętkę trzeba wymienić.

Grzesiek

unread,
Apr 29, 2008, 7:23:35 PM4/29/08
to
Michał Wolff pisze:

> On 29 Kwi, 19:29, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Co byś radził zrobić z dziurawą dętką, zakładając, że przedmówca nie
>> chce/nie potrafi jej załatać? Postaraj się znaleźć w tym jakiś sens.
>
> Tak jak napisałem - jeśli ktoś ma dwie lewe ręce - to rzeczywiście nie
> powinien łatać dętki, bo ta jakże skomplikowana czynność może go
> przerosnąć...
> Ale z praktycznego i finansowego punktu widzenia nie ma to sensu

Znaczy jest sens, żeby wywalić dziurawą dętkę na pobliską śmierdzącą
kupę i kupić sobie nówkę? Dla chińskiej gospodarki to ma sens.

>
>> No
>> i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej?
>
> Kpisz?
> Dlatego, że łatana dętka jest łatana, przypadki, że łatka "popuszcza"
> czy całkiem się odkleja nie należą do nieprawdopodobnie rzadkich, w
> nowej dętce tego problemu nie ma.

Ty też wyciąłeś: "miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
> łatki?"
Łatka popuszcza albo się odkleja jeżeli jest to lipa a nie łatka albo
majster niekumaty.

Poza tym w rowerach z bardzo wąskimi
> szosowymi kołami łatać już nie bardzo można, przy pompowaniu do 9atm
> łatki łatwiej zawodzą, poza tym często przeszkadza lekkie wybrzuszenie
> na oponie.

No ale my nie o tym akurat.

Coaster

unread,
Apr 29, 2008, 7:36:12 PM4/29/08
to

Ja lubie cerowane skarpetki i zszywane ubrania.
Sa pewniejsze od nowych ;-)

Grzesiek

unread,
Apr 29, 2008, 7:49:00 PM4/29/08
to
Coaster pisze:

> Grzesiek wrote:
>> Coaster pisze:
>>> Grzesiek wrote:
>>> [...] No i dlaczego nowa jest _zawsze_ pewniejsza od łatanej? Moim
>>> zdaniem
>>>> najczęściej jest odwrotnie [...]
>>>
>>> Czyli detka im bardziej platana, tym pewniejsza?
>>> Logikum samodzielkum...
>>> ROFTL
>>
>> Powtarzam: miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
>> > łatki? Ja nie. Przy tym jeżeli użyjesz porządnych łatek i nie
>> spaprasz roboty to nic nie będzie puszczać. Oczywiście łatanie przy
>> zaworze nie gwarantuje powodzenia i dętkę trzeba wymienić.
>
> Ja lubie cerowane skarpetki i zszywane ubrania.
> Sa pewniejsze od nowych ;-)
>
Kwestia gustu. Dla mnie jazda na rowerze z łataną dętką to jednak trochę
co innego niż chodzenie w łatanych portkach.

Coaster

unread,
Apr 29, 2008, 8:28:35 PM4/29/08
to

A juz tak na powaznie - dla mnie nowa, nieregenerowana czesc jest lepsza
niz naprawiana - nowa ma nienaruszona strukture, naprawiana nie.
I nie ma tu w tym momencie znaczenia jakosc i trwalosc naprawy tej
czesci. Co nie znaczy, ze zawsze uzywam nowych - lubie sam oporzadzac
pojazdy i tak wlasnie robie.

local maiden

unread,
Apr 30, 2008, 12:40:30 AM4/30/08
to
On 30 Kwi, 01:10, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:

> Powtarzam: miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
> > łatki? Ja nie.

Od kiedy jeżdżę na oponach z wkładką a-przebiciową najczęściej łapałem
kapcia, bo coś wlazło w dziurę po uprzednim przebiciu...tzn. teraz już
nie - po łataniu wkładam dętkę tak samo, jak była a w tym miejscu
znajduje się gruba na 2mm łata:)

On 30 Kwi, 02:28, Coaster <manyp...@mac.com> wrote:

> A juz tak na powaznie - dla mnie nowa, nieregenerowana czesc jest lepsza
> niz naprawiana - nowa ma nienaruszona strukture, naprawiana nie.

Najczęściej, aczkolwiek nie zawsze:) np. dobry spaw jest często
mocniejszy od samego materiału spawanego.

MichałG

unread,
Apr 30, 2008, 1:44:16 AM4/30/08
to
666 pisze:

a ile ty masz tych rozmiarów? ;-0

M.

MichałG

unread,
Apr 30, 2008, 1:51:48 AM4/30/08
to
Michał Wolff pisze:

> On 29 Kwi, 23:17, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:
>> Gdyby dętka trafiała zawsze w to samo miejsce na oponie, to może i miałoby sens.
>> Wtedy łatka byłaby pod dziurą w oponie, po wyciągnieciu tego szkła czy gwoździa.
>
> Czy do Ciebie w ogóle coś dociera?


do 666 to nie dociera. Internetowi misjonarze już od wielu lat próbują
Go wyprostować - jak widać nadal bezskutecznie.... :-)))
Postanowił, że robi prawidłowo i tego sie trzyma... podziwiam
konsekwencję :-)

pozdr.
Michał

pianagol[LUB]

unread,
Apr 30, 2008, 2:50:54 AM4/30/08
to
Użytkownik "Michał Wolff" <m-w...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:0ffb2603-f8a5-4fb9...@w74g2000hsh.googlegroups.com...

> w rowerach z bardzo wąskimi
> szosowymi kołami łatać już nie bardzo można,

Owszem można.

> przy pompowaniu
> do 9atm łatki łatwiej zawodzą,

E tam. Są lepiej dociskane do opony.


> poza tym często przeszkadza lekkie wybrzuszenie
> na oponie.

Osobiście nie stwierdziłem.
Poza tym, są jeszcze np. łatki Park Tool, które mają praktycznie grubość
taśmy klejącej.

--
zdrowya życzę,
pianagol

666

unread,
Apr 30, 2008, 3:02:21 AM4/30/08
to
Trzy :-((
JaC


-----

666

unread,
Apr 30, 2008, 3:01:23 AM4/30/08
to
Dokładnie o tym myslałem - jak zaznaczasz połozenie opony na kole?
I jak pamietasz, w którą stronę była dętka?
Niby proste, ale trzeba o tym własnie... pamietać ;-)
JaC


-----

skuter

unread,
Apr 30, 2008, 3:13:47 AM4/30/08
to

> Zastanawiam się, czy dalej z nimi walczyć, czy jednak dać sobie z nimi
> spokój i kupić tip-topy?

hmmmm
naprawde potrzebujesz pomocy grupy dyskusyjnej , żeby odpowiedzieć na to
pytanie?:)

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:00:43 AM4/30/08
to
local maiden wrote:
> On 30 Kwi, 01:10, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Powtarzam: miałeś kiedyś kolejne przebicie w obrębie
>> > łatki? Ja nie.
>
> Od kiedy jeżdżę na oponach z wkładką a-przebiciową najczęściej łapałem
> kapcia, bo coś wlazło w dziurę po uprzednim przebiciu...tzn. teraz już
> nie - po łataniu wkładam dętkę tak samo, jak była a w tym miejscu
> znajduje się gruba na 2mm łata:)

Kluczowe jest bardzo dokladne sprawdzenie opony. To, ze znajdzie sie
element wbity w opone w tym miejscu w ktorym przedziurawil detke nie
swiadczy o ty, ze nie ma takich paskudztw wiecej w oponie. Moga doppiero
po jakims czasie wbic glebiej i przedziurawic detke po krotkim czasie od
naprawy. I potem powstaja 'miejskie legendy' ;-)

>
> On 30 Kwi, 02:28, Coaster <manyp...@mac.com> wrote:
>
>> A juz tak na powaznie - dla mnie nowa, nieregenerowana czesc jest lepsza
>> niz naprawiana - nowa ma nienaruszona strukture, naprawiana nie.
>
> Najczęściej, aczkolwiek nie zawsze:) np. dobry spaw jest często
> mocniejszy od samego materiału spawanego.

Kazdy spaw sie gdzies konczy... A spawanie w porownaniu z lutowaniem na
mufy to prymitywna technologia ;-P
Zlamana kosc tez sie 'oblewa' nowym materialem i jest w tym miejszcu
grubsza - ja tam wole nie miec takich wzmocnien ;-)

--

PoZdR
----
"Wolnosc jest stanem umyslu"

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:05:39 AM4/30/08
to
666 wrote:
> Dokładnie o tym myslałem - jak zaznaczasz połozenie opony na kole?
> I jak pamietasz, w którą stronę była dętka?
> Niby proste, ale trzeba o tym własnie... pamietać ;-)

Nie ma to _zadnego_ znaczenia.
Dzialanie z rodzaju pukania w niemalowane drewno i plucia 3 razy przez
lewe ramie po przebiegnieciu drogi przez czarnego kota.
Poprawia co najwyzej samopoczucie domoroslego mechanika ;-P

Akarm

unread,
Apr 30, 2008, 5:16:24 AM4/30/08
to
MichałG napisał(a)

> do 666 to nie dociera. Internetowi misjonarze już od wielu lat próbują Go
> wyprostować - jak widać nadal bezskutecznie.... :-)))
> Postanowił, że robi prawidłowo i tego sie trzyma... podziwiam
> konsekwencję :-)

Gdyby tylko chodziło o głupotę, to mógłbym przymknąć oko. Ale kiedy
wyraźnie napisał, że tylko on się liczy a reszta to śmieci i ma ich w
dupie, to trafił do KF. Ale chyba tylko u mnie. Do niedawna myślałem, że
mało ludzi mówi że deszcz pada kiedy ich opluwają. :)

--
Akarm
Dialog - na pohybel! OE - wiwat!
http://www.bykom-stop.avx.pl

MichałG

unread,
Apr 30, 2008, 5:20:55 AM4/30/08
to
Akarm pisze:

> MichałG napisał(a)
>> do 666 to nie dociera. Internetowi misjonarze już od wielu lat próbują
>> Go wyprostować - jak widać nadal bezskutecznie.... :-)))
>> Postanowił, że robi prawidłowo i tego sie trzyma... podziwiam
>> konsekwencję :-)
>
> Gdyby tylko chodziło o głupotę, to mógłbym przymknąć oko. Ale kiedy
> wyraźnie napisał, że tylko on się liczy a reszta to śmieci i ma ich w
> dupie, to trafił do KF. Ale chyba tylko u mnie. Do niedawna myślałem, że
> mało ludzi mówi że deszcz pada kiedy ich opluwają. :)

coż , taki folklor miejscowy. 666 przynajmniej wyraxnie to napisał.
Inni tylko stosują .... :-))
Pozdrawiam
Michał

666

unread,
Apr 30, 2008, 5:29:20 AM4/30/08
to
BTW na oponach samochodowych zaznacza się tzw. ciężki punkt - czy na nawet dobrej marki oponach rowerowych takiego
zaznaczenia nie ma?
JaC


-----

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:48:07 AM4/30/08
to
666 wrote:
> BTW na oponach samochodowych zaznacza się tzw. ciężki punkt - czy na nawet dobrej marki oponach rowerowych takiego
> zaznaczenia nie ma?

Roznica ciezarow wirujacej masy, konstrukcji i warunkow pracy kola
samochodowego w porownaniu z rowerowym sprawia, ze doswiadczen z
wywazaniem kol w aucie nie przenosi sie na rower.

W samochodzie moga sie niekorzystnie sumowac rozkladac masy - opony,
felgi i piasty/bebna lub piasty/tarczy. Np. w przypadku przedniej piasty
samochodowej z rozlaczna tarcza hamulcowa stosuje sie znaki na piascie i
na tarczy, ktore nalezy 'zgrac' ze soba zakladajac tarcze, zeby
zminimalizowac nierownomierne rozlozenie masy piasta-tarcza.

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 7:10:22 AM4/30/08
to
On 29 Kwi, 23:21, "Wooyek" <wooyek@[nielubispamu]epf.pl> wrote:

> > CYTUJ NAD ODPOWIEDZIĄ!!!
>
> POD!!!

Zastanów się co napisałeś - POD to on właśnie cytuje :))
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 7:19:25 AM4/30/08
to
On 30 Kwi, 01:23, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:

> Znaczy jest sens, żeby wywalić dziurawą dętkę na pobliską śmierdzącą
> kupę i kupić sobie nówkę? Dla chińskiej gospodarki to ma sens.

Jeśli naprawa ma kosztować dokładnie tyle co nowa dętka (bo o takiej
sytuacji mówimy) - to tak oczywiście jest sens kupić nową dętkę bo ta
zawsze będzie pewniejsza. Nie wiem jak Ty - ale ja dętkę wyrzucam
zwyczjnie do śmietnika, nie gdzie popadnie.

> Łatka popuszcza albo się odkleja jeżeli jest to lipa a nie łatka albo
> majster niekumaty.

Ale z nową dętką nie ma tego problemu, nic nie trzeba łatać niczego
nie można spaprać, traci się mniej czasu - a Ty pisałeś że łatana jest
pewniejsza, z czego można się tylko pośmiać. Łatać opłaca się wtedy
gdy wyjdzie to dużo taniej, vbądź gdy zapasu nie mamy. A czasem zdarza
się, że dętkę niemal rozrywa i nic się już załatać nie da.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrrada.pl

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 7:23:07 AM4/30/08
to
On 30 Kwi, 08:50, "pianagol[LUB]" <prana...@poczta.onet.pl> wrote:

> w rowerach z bardzo wąskimi
> > szosowymi kołami łatać już nie bardzo można,
>
> Owszem można.

Napisałem nie bardzo, a nie że nie można w ogóle. W moim przypadku
przy łatkach TipTop były problemy i zrezygnowałem z tej zabawy. Z tym
że ja używam dętek Extra Lite (ok.60g) i opon Ultremo (195g) - i w
takim zestawie łatka od zewnątrz w czasie jazdy była odczuwalna.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Wooyek

unread,
Apr 30, 2008, 7:57:49 AM4/30/08
to
> > CYTUJ NAD ODPOWIEDZIĄ!!!
>
> POD!!!
>
> Zastanów się co napisałeś - POD to on właśnie cytuje :))

Ano, zastanowiłem się zaraz po wysłaniu - oczywiście masz rację, a ja się
wygłupiłem :P

Grzesiek

unread,
Apr 30, 2008, 9:56:44 AM4/30/08
to
Nie piszemy o regenerowanych przegubach napędowych, klejonych szybach
czy cerowanych skarpetkach ale o łatanej dętce rowerowej. Dlaczego jest
mniej pewna od nowej? Dlatego, że ma naruszoną strukturę? Czy to
naruszenie zwiększa ryzyko ponownego przebicia? Jeżeli tak to dlaczego i
w którym miejscu? I pamiętaj, chodzi o _dętkę_ :)

Grzesiek

unread,
Apr 30, 2008, 10:09:54 AM4/30/08
to
Michał Wolff pisze:

> On 30 Kwi, 01:23, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Znaczy jest sens, żeby wywalić dziurawą dętkę na pobliską śmierdzącą
>> kupę i kupić sobie nówkę? Dla chińskiej gospodarki to ma sens.
>
> Jeśli naprawa ma kosztować dokładnie tyle co nowa dętka (bo o takiej
> sytuacji mówimy) - to tak oczywiście jest sens kupić nową dętkę bo ta
> zawsze będzie pewniejsza.

Mówimy o naprawie w profesjonalnym zakładzie, dlaczego będzie _zawsze_
pewniejsza? To jakiś pewnik?

Nie wiem jak Ty - ale ja dętkę wyrzucam
> zwyczjnie do śmietnika, nie gdzie popadnie.

Pomyśl co się dzieje, kiedy śmietnik jest już pełny. Wiem, wiem, u Was
działa ekologiczna spalarnia :)


>
>> Łatka popuszcza albo się odkleja jeżeli jest to lipa a nie łatka albo
>> majster niekumaty.
>
> Ale z nową dętką nie ma tego problemu, nic nie trzeba łatać niczego
> nie można spaprać, traci się mniej czasu

Owszem, ale nie chodzi o stracony czas czy podjęty wysiłek ale o skutek
tego działania.

- a Ty pisałeś że łatana jest
> pewniejsza, z czego można się tylko pośmiać.

Jeżeli nie da się wymyślić logicznej odpowiedzi to można się i pośmiać.

Łatać opłaca się wtedy
> gdy wyjdzie to dużo taniej, vbądź gdy zapasu nie mamy. A czasem zdarza
> się, że dętkę niemal rozrywa i nic się już załatać nie da.

O tak, a zdarzają się i większe nieszczęścia.

amcinpiL

unread,
Apr 30, 2008, 11:34:28 AM4/30/08
to
Dnia Wed, 30 Apr 2008 15:56:44 +0200, Grzesiek napisał(a):

> Czy to
> naruszenie zwiększa ryzyko ponownego przebicia? Jeżeli tak to dlaczego i
> w którym miejscu? I pamiętaj, chodzi o _dętkę_ :)

Jeśli łatka jest naklejona od wewnętrznej strony (od strony obręczy) to
ryzyko że się odklei, podczas długiego zjazdu, gdy obręcz jest gorąca, jest
duże.

--
lipnicma

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 11:43:15 AM4/30/08
to
On 30 Kwi, 16:09, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:

> Mówimy o naprawie w profesjonalnym zakładzie, dlaczego będzie _zawsze_
> pewniejsza? To jakiś pewnik?

Tak to pewnik - nowa ZAWSZE będzie pewniejsza, bo nie ma żadnej
dziury. I to EOT w tej mierze

> Pomyśl co się dzieje, kiedy śmietnik jest już pełny. Wiem, wiem, u Was
> działa ekologiczna spalarnia :)

Nie rozśmieszaj mnie, sięganie po ekologiczne argumenty co do dętki
jest komiczne. A jak utylizujesz sreberka i folie z łatek? Pomyślałeś
jak producent zanieczyścił środowisko produkując klej? Pomyśałeś o 10-
letnich dzieciakach robiących w Chinach większość dostępnego w Polsce
osprzętu rowerowego za parę $ dzienne?
Jak nie pomyślałeś to za przeproszeniem nie pieprz takich
ekologicznych kawałków!

> Jeżeli nie da się wymyślić logicznej odpowiedzi to można się i pośmiać.

Przyjmij zatem, że twierdzenie nowa dętka jest lepsza od łatanej za
aksjomat, to zakończy tą debilną dyskusję :))
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

666

unread,
Apr 30, 2008, 12:09:56 PM4/30/08
to
Argumentujesz na poziomie głąba niestety.
A jesli ma załataną markową Michelin - Made in France czy Dunlop - Made in UK, a te "nowe" smieci w Decathlonie po 7.99
zł są made by small hands in labour camps in Far East?
JaC


-----

Grzesiek

unread,
Apr 30, 2008, 1:18:04 PM4/30/08
to
Michał Wolff pisze:

> On 30 Kwi, 16:09, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Mówimy o naprawie w profesjonalnym zakładzie, dlaczego będzie _zawsze_
>> pewniejsza? To jakiś pewnik?
>
> Tak to pewnik - nowa ZAWSZE będzie pewniejsza, bo nie ma żadnej
> dziury. I to EOT w tej mierze

Widzę, że słowo "dlaczego" działa na Ciebie jak płachta na byka, a EOT
był po pierwszym zdaniu kiedy stwierdziłeś, że tak jest bo po prostu tak
jest.


>
>> Pomyśl co się dzieje, kiedy śmietnik jest już pełny. Wiem, wiem, u Was
>> działa ekologiczna spalarnia :)
>
> Nie rozśmieszaj mnie, sięganie po ekologiczne argumenty co do dętki
> jest komiczne. A jak utylizujesz sreberka i folie z łatek? Pomyślałeś
> jak producent zanieczyścił środowisko produkując klej? Pomyśałeś o 10-
> letnich dzieciakach robiących w Chinach większość dostępnego w Polsce
> osprzętu rowerowego za parę $ dzienne?
> Jak nie pomyślałeś to za przeproszeniem nie pieprz takich
> ekologicznych kawałków!

Nie ma co przepraszać - przyzwyczaiłem się do Twojego słownictwa.

>
>> Jeżeli nie da się wymyślić logicznej odpowiedzi to można się i pośmiać.
>
> Przyjmij zatem, że twierdzenie nowa dętka jest lepsza od łatanej za
> aksjomat, to zakończy tą debilną dyskusję :))

Przesadzasz, akurat dyskusji to tu nie było.

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 2:08:42 PM4/30/08
to
On 30 Kwi, 18:09, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:
> Argumentujesz na poziomie głąba niestety.

Słowo głąb skieruj pod swoim adresem. Z półgłówkiem, który nie jest w
stanie nauczyć się poprawnie cytować rozmawiać nie zamierzam
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 2:12:29 PM4/30/08
to
On 30 Kwi, 19:18, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:

> Widzę, że słowo "dlaczego" działa na Ciebie jak płachta na byka, a EOT
> był po pierwszym zdaniu kiedy stwierdziłeś, że tak jest bo po prostu tak
> jest.

Ja Ci nie będę udowadniał dlaczego nowa rzecz jest lepsza od starej,
dlaczego uszkodzona i naprawiona gorsza od nowej w idealnym stanie.
Chcesz sobie dyskutować w tej mierze - to z kimś innym, niewielu
znajdziesz chętnych; z faktami się nie dyskutuje.
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

local maiden

unread,
Apr 30, 2008, 2:28:04 PM4/30/08
to
On 30 Kwi, 11:00, Coaster <manyp...@mac.com> wrote:

> Kluczowe jest bardzo dokladne sprawdzenie opony. To, ze znajdzie sie
> element wbity w opone w tym miejscu w ktorym przedziurawil detke nie
> swiadczy o ty, ze nie ma takich paskudztw wiecej w oponie. Moga doppiero
> po jakims czasie wbic glebiej i przedziurawic detke po krotkim czasie od
> naprawy. I potem powstaja 'miejskie legendy' ;-)

To powyżej to oczywiście prawda, ale Panie Coaster wierz mi lub nie,
znam każdą dziurę w moich oponach :p
Jestem też niezwykle dociekliwy w TYCH sprawach.

>> Najczęściej, aczkolwiek nie zawsze:) np. dobry spaw jest często
>> mocniejszy od samego materiału spawanego.

> Kazdy spaw sie gdzies konczy... A spawanie w porownaniu z lutowaniem na
> mufy to prymitywna technologia ;-P

No, tutaj akurat nie chodziło mi o ramy rowerowe, nie można wrzucac
spawania ram i np. kadłubów okrętowych do jednego wora. Z ram to też
preferuję te lutowane:)

> Zlamana kosc tez sie 'oblewa' nowym materialem i jest w tym miejszcu
> grubsza - ja tam wole nie miec takich wzmocnien ;-)

Czemu? Mówią, że co nas nie zabije, to nas wzmocni:)

olo

unread,
Apr 30, 2008, 4:16:02 PM4/30/08
to
666 pisze:
> Gdy zobaczyłem, jak załatał wulkanizator, to na pewno ani ja ani Ty tak nie zrobimy.

tez kiedyś raz oddałem i miałem takie same spostrzeżenia. Do czasu aż
wróciłem do domu i okazało się, że spod łatki ucieka powietrze. Od tego
czasu kleje sam + wożę jedną dętkę w rezerwie zawsze ze sobą. Na
szczęście (odpukać) dawno już gumy nie złapałem

--
pozdrawiam!

http://webtrunki.pl - piwa, wina, wódki, domowe wyroby
ZAPRASZAMY!!

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:18:14 PM4/30/08
to
Grzesiek wrote:
[...]pamiętaj, chodzi o _dętkę_ :)

Detka nie jest odmiennym bytem - podlega takim samym prawom, procesom
starzenia, jak inne zuzywajace sie czesci. Material (butyl. lateks) sie
starzeje.

Ryzyko ponownego przebicia - przeciez to bzdura - cos takiego w ogole by
mi nawet nie przyszlo do glowy :-)
Mozesz jadac na rowerze 'trafic na cos' lub nie bez wzgledu na to, czy
detka jest nowa czy latana. Nie mowimy o zabobonach. Nie zrozumiesz
roznicy - zycze Ci, zebys w sklepie zawsze mogl kupowac stare, latane
detki, ktore wedlug Ciebie sa lepsze i ktore wolisz. Nie zapominaj
tylko, ze ta latana detka _najpierw_ byla nowa. Ja wole _nowe_ detki (w
przeciwienstwie do rowerow).

W singlu mam kola 27 i opony Stomilu z 1980 roku - nigdy nie 'zlapalem
gumy' przez 28 lat ale detke musialem wymienic ze wzgledu na to, ze
przepuszczala powolutku powietrze 'calym swoim jestestwem' - pewnie
mozna by ja naprawic robiac z niej jedna wielka late tylko po co?

Wszystko powyzsze, nie dotyczy _detek zabytkowych_.
--
PoZdR

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

"Don't try any other colors, red's the only one that works."

– Sheldon Brown, 1944-2008

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:26:49 PM4/30/08
to
Michał Wolff wrote:
> On 30 Kwi, 16:09, Grzesiek <grzesiek001NOS...@gazeta.pl> wrote:
>
>> Mówimy o naprawie w profesjonalnym zakładzie, dlaczego będzie _zawsze_
>> pewniejsza? To jakiś pewnik?
>
> Tak to pewnik - nowa ZAWSZE będzie pewniejsza, bo nie ma żadnej
> dziury. I to EOT w tej mierze

[...]


> Przyjmij zatem, że twierdzenie nowa dętka jest lepsza od łatanej za
> aksjomat, to zakończy tą debilną dyskusję :))

Jak detka raz 'straci dziewictwo' - juz go nigdy nie odzyska ale jak
widac niektorzy od 'dziewiczych' wola 'przechodzone' detki ;-P

EOT

Michał Wolff

unread,
Apr 30, 2008, 5:31:13 PM4/30/08
to
On 30 Kwi, 23:26, Coaster <manyp...@mac.com> wrote:

> Jak detka raz 'straci dziewictwo' - juz go nigdy nie odzyska ale jak
> widac niektorzy od 'dziewiczych' wola 'przechodzone' detki ;-P

Dobre podsumowanie :))
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Coaster

unread,
Apr 30, 2008, 5:32:30 PM4/30/08
to
666 wrote:
[..]

> A jesli ma załataną markową Michelin - Made in France czy Dunlop - Made in UK, a te "nowe" smieci w Decathlonie po 7.99
> zł są made by small hands in labour camps in Far East?
[..]
Po pierwsze zalatana detka Michelin/Dunlop/Continental/Semperit/itd jest
'gorsza' o nowej Michelin/Dunlop/Continental/Semperit/itd.
Po drugie - nie daj sie zauroczyc markom - kluczowe jest jakosciowe
wykonanie.
Po trzecie, kto kupuje detki w Decatlonie? Przeciez to 'supersam'
wszstko chlam - nic tam nie kupilem do roweru.
Po czwarte EOT.

Grzesiek

unread,
Apr 30, 2008, 6:38:23 PM4/30/08
to
Coaster pisze:

> Grzesiek wrote:
> [...]pamiętaj, chodzi o _dętkę_ :)
>
> Detka nie jest odmiennym bytem - podlega takim samym prawom, procesom
> starzenia, jak inne zuzywajace sie czesci. Material (butyl. lateks) sie
> starzeje.

Nie zrozumiałeś o czym piszemy - nie chodzi o starą, sparciałą dętkę ale
o przebitą a następnie prawidłowo załataną. Nową/nieprzeterminowaną też
zdarza się przebić. Oprócz marnych żartów nic nie wymyśliłeś na poparcie
swojej teorii.


>
> Ryzyko ponownego przebicia - przeciez to bzdura - cos takiego w ogole by
> mi nawet nie przyszlo do glowy :-)

Widzisz, porządnie przyklejona łata nie obniży wartości użytkowej dętki.

> Mozesz jadac na rowerze 'trafic na cos' lub nie bez wzgledu na to, czy
> detka jest nowa czy latana. Nie mowimy o zabobonach. Nie zrozumiesz
> roznicy - zycze Ci, zebys w sklepie zawsze mogl kupowac stare, latane
> detki, ktore wedlug Ciebie sa lepsze i ktore wolisz.

Zrozumieniem akurat Ty błysnąłeś powyżej więc przyjmuję Twoje życzenia z
całym dobrodziejstwem.

AdrianSocho

unread,
Apr 30, 2008, 10:52:15 PM4/30/08
to
Użytkownik Michał Wolff popełnił co następuje:

> nowa dętka zawsze jest pewniejsza od łatanej.

i dodatkowo: nowa dętka nie psuje wyważenia koła. Nie ma to jak 10g
nie w tym miejscu i koło bije :)


--
Adriansocho the *Kni^^^Lajt Rajder*

== [nie tylko acery napędzają rowery] ==

== don't [ drink && su ] ==

Coaster

unread,
May 1, 2008, 4:05:34 AM5/1/08
to
AdrianSocho wrote:
[...] koło bije :)

Zglosiles na policje?! ;-)

666

unread,
May 1, 2008, 4:07:19 AM5/1/08
to
Kolo ma przyklejoną łatke ostrego, więc boi się ;-)
JaC


-----

> Zglosiles na policje?! ;-)

Michał Wolff

unread,
May 1, 2008, 4:51:22 AM5/1/08
to
On 1 Maj, 10:07, " 666" <usu...@wp.eu> wrote:
> Kolo ma przyklejoną łatke ostrego, więc boi się ;-)
> JaC

NAUCZ SIĘ CYTOWAĆ!!!
Przestań złośliwie cytować pod odpowiedzią, nie jesteś tu sam! Nie
rozumiesz, że to innym przeszkadza?
--
http://www.wyprawyrowerowe.neostrada.pl

Gotfryd Smolik news

unread,
May 1, 2008, 5:33:19 AM5/1/08
to
On Tue, 29 Apr 2008, pianagol[LUB] wrote:

> Użytkownik "click" <click_...@psychop.op.pl> napisał
>
>>> Mój rekord jednego wyjazdu to 3 dziury i ułamany dzyndzel od presty. Całe
>>> szczęście puścił całkowicie już po powrocie do domu.
>>>
>>
>> slaby wyjazd ;)
>> ja raz na jednym zjezdzie zrobilem kilkanascie - od razu ;)
>
> Na asfalcie?

Nie wiem jak click, ale ja na asfalcie. Coś koło 40 dziurek, rower do
pchania a dętka po wymianie udowodniła mi że i tak wszystkich szkiełek
nie wydłubałem z opony :)
Przejechałem po butelce... (tak, rozglądałem się gdzie ja to jestem
i nie patrzyłam na powierzchnię).
Rozpadła się pod przednim kołem (całe, zero szkód), z tylnego
była sieczka.

pzdr, Gotfryd

Mariusz Kruk

unread,
May 1, 2008, 5:48:37 AM5/1/08
to
epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < "Michał Wolff"

>NAUCZ SIĘ CYTOWAĆ!!!
>Przestań złośliwie cytować pod odpowiedzią, nie jesteś tu sam! Nie
>rozumiesz, że to innym przeszkadza?

Zostaw, on tak ma i już. To nie pierwszy raz. Wrzuć go po prostu do KF-a
i po kłopocie.

--
d'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'`'Yb Niejeden baran zostaje czarn owc.(Wojtek
`b Kr...@epsilon.eu.org d' Moszko)
d' http://epsilon.eu.org/ Yb
`b,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.,-,.d'

Akarm

unread,
May 1, 2008, 5:50:32 AM5/1/08
to
Michał Wolff napisał(a)

> NAUCZ SIĘ CYTOWAĆ!!!
> Przestań złośliwie cytować pod odpowiedzią, nie jesteś tu sam! Nie
> rozumiesz, że to innym przeszkadza?

Czy do Ciebie naprawdę nie dociera, że takie gadanie do 666 to bezsens?
Lubisz kiedy Cię opluwają? Przeczytaj sobie trochę archiwum, może dokopiesz
się do jego wypowiedzi, że ma w dupie pozostałych grupowiczów, że tylko on
się liczy i nie bedzie stosował żadnych zasad, do których my się staramy
stosować. Skoro masz ochotę być traktowany byle jak przez byle kogo, to
sobie z nim gadaj. :)

--
Akarm
http://www.bykom-stop.avx.pl

It is loading more messages.
0 new messages