Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Droga rowerowa Karlino - Gościno - Kołobrzeg

273 views
Skip to first unread message

piecia aka dracorp

unread,
Sep 8, 2013, 6:25:14 PM9/8/13
to
Witam
W niedzielę się wybrałem w końcu zobaczyć nową drogę/szlak dla rowerów z
Karlina do Kołobrzegu przez Gościno. Sama trasa całkiem ciekawa. Do
Gościna większość trasy to asfalt. Jednak organizacja/oznakowanie trasy
pozostawiła mały niesmak:
http://goo.gl/hZLcWm

Prawie na każdym przejeździe, czy to z polną lub leśną drogą, wyjezdzie z
posesji postawili znak stopu B-20:
http://goo.gl/Ck7QWs
Jak dla mnie to lekkie przegięcie.
Jednak już na skrzyżowaniu z ruchliwą drogą DW162 zabrakło tego znaku:
http://goo.gl/bFIQvz

Ja rozumiem że bezpieczeństwo jest najważniejsze ale tutaj ktoś
potraktował rowerzystów jak inaczej myślących, uczestników ruchu dalszej
kategorii.

Inna sprawa że skrzyżowania nie były kompletnie oznaczone. Jadący drogami
powiatowymi lub wojewówdzkimi nie widzą żadnych znaków czy to informacja
o DDR czy też D-1. Czy wówczas nie powinny być te skrzyżowania traktowane
jako równorzędne?

--
piecia aka dracorp
pisz na: piotr kropka rogoza at wp kropka eu
http://dracorp.blogspot.com/

Krycha

unread,
Sep 9, 2013, 2:47:04 PM9/9/13
to
W dniu 2013-09-09 00:25, piecia aka dracorp pisze:
> Witam
> W niedzielę się wybrałem w końcu zobaczyć nową drogę/szlak dla rowerów z
> Karlina do Kołobrzegu przez Gościno. Sama trasa całkiem ciekawa. Do
> Gościna większość trasy to asfalt. Jednak organizacja/oznakowanie trasy
> pozostawiła mały niesmak:
> http://goo.gl/hZLcWm
>
> Prawie na każdym przejeździe, czy to z polną lub leśną drogą, wyjezdzie z
> posesji postawili znak stopu B-20:
> http://goo.gl/Ck7QWs
> Jak dla mnie to lekkie przegięcie.
(...)

Polska to dziwny kraj ;-(.
Przejechałam w sierpniu 850 km, od Berlina do Kopenhagi i dookoła
Bornholmu, ale nie spotkałam takich nonsensów.
http://goo.gl/hZLcWm.
Natomiast, gdy trasa rowerowa prowadziła jezdnią, tak też tam bywało,
to dla kierowców było oznakowanie, ostrzegające że korzystają z jedni
również rowerzyści, aby uważali na nich.

Krycha.
--
„Polak, jak mu przyjdzie fantazja do głowy, może być całkiem porządnym
człowiekiem.”
Tadeusz Kotarbiński.

Wojtek Paszkowski

unread,
Sep 9, 2013, 3:43:32 PM9/9/13
to
> W niedzielę się wybrałem w końcu zobaczyć nową drogę/szlak dla rowerów z
> Karlina do Kołobrzegu przez Gościno. Sama trasa całkiem ciekawa. Do
> Gościna większość trasy to asfalt. Jednak organizacja/oznakowanie trasy
> pozostawiła mały niesmak:
> http://goo.gl/hZLcWm

hahaha, dobre! Obserwowałem sobie kawałek tej DDR zza okrągłej kierownicy
jadąc DK6 - zabawnie wyglądały znaki stop stojące nawet przed zjazdem z
pola... A obwarowanie przejścia trasy przez DK6 w Rymaniu godnie kontynuuje
tradycje Wału Pomorskiego - prawdziwy gąszcz barierek i wyesowana plątanina.

Ale warto docenić, że choć fizyczne bariery nie są nazbyt dolegliwe. Dobrze,
że skopiowali rozwiązanie z pobliskiej Połczyn-Złocieniec, zamiast z
Pszczółki-Żelisławki:

http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5400750690012552578
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5400750764419109090

(to też skrzyżowanie z gruntową drogą na pole - asfalt jest tylko przy samej
ddr, oznakowanie też postawione odwrotnie)

Rok temu miałem okazję jechać kawałek od Karlina, gdy ledwo parę km było
wylane asfaltem, bez tego debilnego oznakowania - ddr sprawiała bardzo dobre
wrażenie, szeroko i z gładkim asfaltem (co jest u nas rzadkością w przypadku
dróg rowerowych).

> Inna sprawa że skrzyżowania nie były kompletnie oznaczone. Jadący drogami
> powiatowymi lub wojewówdzkimi nie widzą żadnych znaków czy to informacja
> o DDR czy też D-1. Czy wówczas nie powinny być te skrzyżowania traktowane
> jako równorzędne?

jak na ddr stoi C-13a, to zjazd na jezdnię jest włączeniem się do ruchu. Jak
C-13a nie ma (ani przejazdu) to... hmmm, jadąc ddr można domniemywać, że
krzyżówka jest z inną DDR - tylko niby skąd te samochody?!

pozdr

piecia aka dracorp

unread,
Sep 9, 2013, 4:06:26 PM9/9/13
to
Dnia Mon, 09 Sep 2013 21:43:32 +0200, Wojtek Paszkowski napisał(a):

> http://picasaweb.google.com/wpaszk/
PseudoInfraRowerowa#5400750690012552578
> http://picasaweb.google.com/wpaszk/
PseudoInfraRowerowa#5400750764419109090
No bo rowerzyści to ociężali umysłowo ludzie których trzeba pilnować i
trzymać za rączkę.
Tak się zastanawiam coby powiedzieli rano kierowcy gdyby w nocy zrobić
jakiś podobny labirynt na jezdni w środku miasta? I dodatkowo powyłączać
automatyczną sygnalizację świetlną.

Niestety nawet i w Belgii widziałem takie perełki. Ale zdecydowanie mniej.

cytawa

unread,
Sep 10, 2013, 2:32:53 AM9/10/13
to
Krycha pisze:


> Polska to dziwny kraj ;-(.
> Przejechałam w sierpniu 850 km, od Berlina do Kopenhagi i dookoła
> Bornholmu, ale nie spotkałam takich nonsensów.
> http://goo.gl/hZLcWm.
> Natomiast, gdy trasa rowerowa prowadziła jezdnią, tak też tam bywało,
> to dla kierowców było oznakowanie, ostrzegające że korzystają z jedni
> również rowerzyści, aby uważali na nich.


Idziemy w dobrym kierunku -;. Od rowerow nalezalo zaczac. Nastepnym
krokiem bedzie:

Nalezy wysiasc z samochodu i przepchnac go przez skrzyzowanie.


Jan Cytawa

cytawa

unread,
Sep 10, 2013, 2:39:41 AM9/10/13
to
piecia aka dracorp pisze:

> Tak się zastanawiam coby powiedzieli rano kierowcy gdyby w nocy zrobić
> jakiś podobny labirynt na jezdni w środku miasta? I dodatkowo powyłączać
> automatyczną sygnalizację świetlną.


Bys sie zdziwil ale tego jest mnostwo w miasteczkach niemieckich czy
innych belgijskich. Sa poustawiane klomby z kwiatami naprzemian i
samochody musza zygzakiem jezdzic.


Jan Cytawa

Alfer_z_pracy

unread,
Sep 10, 2013, 4:39:01 AM9/10/13
to
cytawa napisał:
> Nalezy wysiasc z samochodu i przepchnac go przez skrzyzowanie.

"Należy zsiąść z roweru i pieszo pokonać drogę powiatową" - WTF? Że niby na
drugą stronę tej poprzecznej drogi należy iść? Ale w celu jakim niby, żeby
widoki podziwiać?

Naprawdę kreatywność niektórych osobników jest niepojęta ;)

A.

piecia aka dracorp

unread,
Sep 10, 2013, 5:10:14 AM9/10/13
to
Dnia Tue, 10 Sep 2013 08:39:41 +0200, cytawa napisał(a):

> Bys sie zdziwil ale tego jest mnostwo w miasteczkach niemieckich czy
> innych belgijskich. Sa poustawiane klomby z kwiatami naprzemian i
> samochody musza zygzakiem jezdzic.

A są, widziałem. Tylko że u nich da się normalnie przejechać, trzeba
tylko zwolnić. U nas też robią takie spowalniacze.
Problem taki, że gdy robią to na DDR to nie jest już spowalniacz tylko
zatrzymywacz, np:
http://goo.gl/maps/wIHg0
Tego normalnie nie da się przejechać i dlatego wszyscy omijają to bokiem.
Teraz chyba inaczej to wygląda. Pytanie zasadnicze czy można gdzieś to
zgłosić żeby coś takiego usunęli bo bardziej przeszkadza niż pomaga?
0 new messages