> W niedzielę się wybrałem w końcu zobaczyć nową drogę/szlak dla rowerów z
> Karlina do Kołobrzegu przez Gościno. Sama trasa całkiem ciekawa. Do
> Gościna większość trasy to asfalt. Jednak organizacja/oznakowanie trasy
> pozostawiła mały niesmak:
>
http://goo.gl/hZLcWm
hahaha, dobre! Obserwowałem sobie kawałek tej DDR zza okrągłej kierownicy
jadąc DK6 - zabawnie wyglądały znaki stop stojące nawet przed zjazdem z
pola... A obwarowanie przejścia trasy przez DK6 w Rymaniu godnie kontynuuje
tradycje Wału Pomorskiego - prawdziwy gąszcz barierek i wyesowana plątanina.
Ale warto docenić, że choć fizyczne bariery nie są nazbyt dolegliwe. Dobrze,
że skopiowali rozwiązanie z pobliskiej Połczyn-Złocieniec, zamiast z
Pszczółki-Żelisławki:
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5400750690012552578
http://picasaweb.google.com/wpaszk/PseudoInfraRowerowa#5400750764419109090
(to też skrzyżowanie z gruntową drogą na pole - asfalt jest tylko przy samej
ddr, oznakowanie też postawione odwrotnie)
Rok temu miałem okazję jechać kawałek od Karlina, gdy ledwo parę km było
wylane asfaltem, bez tego debilnego oznakowania - ddr sprawiała bardzo dobre
wrażenie, szeroko i z gładkim asfaltem (co jest u nas rzadkością w przypadku
dróg rowerowych).
> Inna sprawa że skrzyżowania nie były kompletnie oznaczone. Jadący drogami
> powiatowymi lub wojewówdzkimi nie widzą żadnych znaków czy to informacja
> o DDR czy też D-1. Czy wówczas nie powinny być te skrzyżowania traktowane
> jako równorzędne?
jak na ddr stoi C-13a, to zjazd na jezdnię jest włączeniem się do ruchu. Jak
C-13a nie ma (ani przejazdu) to... hmmm, jadąc ddr można domniemywać, że
krzyżówka jest z inną DDR - tylko niby skąd te samochody?!
pozdr