Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jak poderwać dziewczynę na rower

568 views
Skip to first unread message

greg

unread,
Aug 2, 2004, 4:15:47 AM8/2/04
to
witam
niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z koleżanką
jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?
(same też się oglądają za mną, albo rowerem)
pozdrawiam
greq


Shimano

unread,
Aug 2, 2004, 4:21:32 AM8/2/04
to

Też kilka fajnych we Wrocku mijam i co? Jakos za szybko jezdźą, i nawet zagadać
nie można;)...masz chyba niezły wypas,jak się za rowerem oglądają:)), może coś
podpowiesz? Może coś razem wymyślimy? :)
pozdrowery
S

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Seiken

unread,
Aug 2, 2004, 1:31:56 PM8/2/04
to

"Shimano" <shimano...@autograf.pl> wrote in message
news:7f7b.000000...@newsgate.onet.pl...

> > niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
> > zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z
koleżanką
> > jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?
> > (same też się oglądają za mną, albo rowerem)
>
> Też kilka fajnych we Wrocku mijam i co? Jakos za szybko jezdźą, i nawet
zagadać
> nie można;)...masz chyba niezły wypas,jak się za rowerem oglądają:)), może
coś
> podpowiesz? Może coś razem wymyślimy? :)
> pozdrowery

Dziewczyny raczej ogladaja sie za chlopakami niz rowerami, jaki jest powod?
na rowerach sie generalnie nie znaja i nie widza roznicy miedzy rowerkiem za
14 tys a "dwupolkowcem" z makro:)
<oczywiscie sa wyjatki i Panie z precla prosze o nie kamienowanie mnie za
gloszona herezje;) >

Seiken


Dariusz

unread,
Aug 2, 2004, 4:37:13 AM8/2/04
to
Użytkownik greg napisał:

Witam!
Najpewniejszy (najskuteczniejszy) jest tekst "ej,lala,but Ci się
rozp.....la!" Spróbuj,warto!

> pozdrawiam
> greq

Również pozdrawiam i życzę udanych łowów...

Tormentor

unread,
Aug 2, 2004, 4:49:55 AM8/2/04
to
> Dziewczyny raczej ogladaja sie za chlopakami niz rowerami, jaki jest
powod?
> na rowerach sie generalnie nie znaja i nie widza roznicy miedzy rowerkiem
za
> 14 tys a "dwupolkowcem" z makro:)

Zobacza roznice, kiedy ten makrokesz bedzie mial ladniejszy kolor:P

--
Tormentor

Marek MANO

unread,
Aug 2, 2004, 5:06:49 AM8/2/04
to

Niedawno jedna laska z włosem po pas coś grzebała przy kole, więc
zagadnąłem, czy czegoś nie trzeba, a on podniósł głowę i mówi, że dzięki,
ale to już drugi snejk dziś :(

--
Pozdrawiam,
Marek MANO
"Jeżdzą tiry, robią wiry"
wytnijto z adresu


Bodzio Podolak, Jr.

unread,
Aug 2, 2004, 5:20:05 AM8/2/04
to
On Mon, 2 Aug 2004 10:15:47 +0200, "greg" <gr...@neostrada.pl> wrote:

>niedawno kupiłem sobie fajny rower

[ciach]
Kup se fixed gear. Wtedy panny będą wiedziały, że masz polot i
fantazję. ;-) Bo na MTB z wolnobiegiem to IMHO same ciotersy pomykają.
Buahahahahahaha.
--
Bodzio Podolak, Jr. \_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\_\
Zaawansowany entuzjasta kolarstwa _\_\_\_\_\_\_\_\_\_\
Najszybszy na podwórku, bajeczny technik _\_\_\_\_\_\_\
Sprawdzam e-pocztę w dni robocze w godz. 9.00-17.00 _\_\

greg

unread,
Aug 2, 2004, 5:44:27 AM8/2/04
to
myślałem ze coś podpowiecie ale chyba nie ma żadnego sposobu:(
ciężko zagadać tak aby nie pomyślały, że kolejny frajer się przystawia
a kupiłem gianta i jeszcze sie nie zakurzył to pewnie dlatego się oglądają:)
a może wołominianki lecą tylko na BMW?


BasiaBjk

unread,
Aug 2, 2004, 5:49:03 AM8/2/04
to
Użytkownik greg napisał:

> niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
> zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z koleżanką
> jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?

Przede wszystkim nie powinieneś jeździć gorzej od dziewczyn, bo tego nie
lubią ;) Zawsze można pomóc, jak widzisz, ze cos grzebie przy rowerze,
zagadać, kiedy studiuje mapę, czy gdzies w miejscu postoju. Na tematy
neutralne: trasa, jej rower i jego zalety... Możliwości mnóstwo.
--
pa, Basia

m-c

unread,
Aug 2, 2004, 7:36:02 AM8/2/04
to
> a może wołominianki lecą tylko na BMW?

Kup tanie, czarne, bite co sobote BMW, folia na szyby i dziurawy wydech i
porownaj;))


jdl...@poczta.onet.pl

unread,
Aug 2, 2004, 8:10:49 AM8/2/04
to
> Kup se fixed gear. Wtedy panny będą wiedziały, że masz polot i
> fantazję. ;-) Bo na MTB z wolnobiegiem to IMHO same ciotersy pomykają.
> Buahahahahahaha.

Ciotersy jak ciotersy....jak tak bedziesz kretolil kolo panny caly czas to
pomysli ze cos ci sie popierd...w bikeu i naprawic nie umiesz :))) heheh...
Btw...wszystkich ktorych znam jezdza na MTB z wolnobiegiem ale ze sa to ciotersy
to raczej nie mona powiedziec....
Chciaz nic do "ostrego" nie mam...ale moze miales przykre doswiadczenia z
wolnobiegiem,co? hehehehe....

Pzdr
Jac

ilo

unread,
Aug 2, 2004, 8:37:09 AM8/2/04
to
Dobra, bez kamienowania:)
Ale dla porzadku dodam ze namietnie ogladam sie za rowerami:)
pzdr


> Dziewczyny raczej ogladaja sie za chlopakami niz rowerami, jaki jest
powod?
> na rowerach sie generalnie nie znaja

Michał(KwAs)

unread,
Aug 2, 2004, 8:39:45 AM8/2/04
to

Użytkownik "BasiaBjk" <baj...@qqgazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cel2me$6l2$1...@inews.gazeta.pl...

> Użytkownik greg napisał:
>
> > niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
> > zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z
koleżanką
> > jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?

Ja na Twoim miejscu zrobilbym tak:
Jedziesz sobie sam lub z kolega na biku, patrzysz fajne laski jada-tez dwie.
Jedziecie za nimi i czekasz az cos sie wydazy:)Moze bedzie im lancuch
skrzypial,to mozesz zaproponowac w czasie jazdy,ze nasmarujesz im
lancuch-wez finish line'a z teflonem lub cross country:)Ja zaraz biore do
kumpeli wlasnie FL,bo nie moge juz sluchac tego jej skrzypienia z lancucha!A
ciagle o tym zapominam.
Poznalem ta panne w inny sposob,ale mam nadzieje ze ostro ja zaraze
cykloza!:)
Poza tym mozesz ew.spytac czy moglibyscie sie dolaczyc do nich itd.itp!
Rusz troche mózgiem!!!To nie jest takie trudne!

Pozdro i powodzenia!


--
| ***KwAs*** GG 4500 |
| miguel27 małpka o 2 pl |
| http://tinyurl.com/yu4t7 |


dziki

unread,
Aug 2, 2004, 8:44:31 AM8/2/04
to

Użytkownik "Bodzio Podolak, Jr." <bodz...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:2o1sg093pu00d11gp...@4ax.com...

> On Mon, 2 Aug 2004 10:15:47 +0200, "greg" <gr...@neostrada.pl> wrote:

> fantazję. ;-) Bo na MTB z wolnobiegiem to IMHO same ciotersy pomykają.
> Buahahahahahaha.

nie obrazaj innych i badz dalej "trendi".

nie pozdrawiam,
dziki.

Maciej Gałuszka

unread,
Aug 2, 2004, 8:43:03 AM8/2/04
to
Najlepiej na pelnej predkosci jej w plecy wjechac, potem mozesz spokojnie
przystapic do ratowania...
a potem? coz, potem z akt sadowych bedziesz mial jej dane, twoj adwokat
pozna jej, potem zaczniecie sie przyjaznic rodzinami, ona cie bedzie w pudle
odwiedzac , a potem ...no wiecie.......;)


Bodzio Podolak, Jr.

unread,
Aug 2, 2004, 8:56:17 AM8/2/04
to
On Mon, 2 Aug 2004 14:44:31 +0200, "dziki"
<fajna...@nospam.netmail.pl> wrote:

>nie obrazaj innych i badz dalej "trendi".

Czytaj między wierszami i nie unoś się. Zbyt wrażliwy jesteś. ;-P

>nie pozdrawiam,
Goń się. ;-P

dziki

unread,
Aug 2, 2004, 9:23:19 AM8/2/04
to

Użytkownik "Bodzio Podolak, Jr." <bodz...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:8eesg0ltpf2eq2kvg...@4ax.com...

> On Mon, 2 Aug 2004 14:44:31 +0200, "dziki"
> <fajna...@nospam.netmail.pl> wrote:
>
> >nie obrazaj innych i badz dalej "trendi".
> Czytaj między wierszami i nie unoś się. Zbyt wrażliwy jesteś. ;-P

usmieszki usmieszkami ale Buhahahha zabrzmialo jak "szydera" - jednak juz
wszystko jasne.


> >nie pozdrawiam,
> Goń się. ;-P

bujaj sie... ;-)

pozdro,
dziki.

Bodzio Podolak, Jr.

unread,
Aug 2, 2004, 9:38:46 AM8/2/04
to
On Mon, 2 Aug 2004 15:23:19 +0200, "dziki"
<fajna...@nospam.netmail.pl> wrote:

>bujaj sie... ;-)
Buziaczki. :-***

Michał Paluchowski

unread,
Aug 2, 2004, 10:51:41 AM8/2/04
to
Maciej Gałuszka on 2004-08-02 at 14:43:03 wrote:

> Najlepiej na pelnej predkosci jej w plecy wjechac, potem mozesz
> spokojnie przystapic do ratowania...

Nie żartuj... ja tak kiedyś wpadłem na pewną dziewczynę na nartach -
tak majestatycznie zajechała mi drogę pługiem, że tylko się
wyprostowałem i... buch. Ale niezbyt to romantyczne, więc nie polecam ;)


--
Michał Paluchowski
http://www.nethut.pl
________________________________________________sonic|kraków______

I do not fear computers. I fear the lack of them. / Isaac Asimov

Michał Paluchowski

unread,
Aug 2, 2004, 10:54:17 AM8/2/04
to
BasiaBjk on 2004-08-02 at 11:49:03 wrote:

> Przede wszystkim nie powinieneś jeździć gorzej od dziewczyn, bo tego
> nie lubią ;) Zawsze można pomóc, jak widzisz, ze cos grzebie przy
> rowerze, zagadać, kiedy studiuje mapę, czy gdzies w miejscu postoju.
> Na tematy neutralne: trasa, jej rower i jego zalety... Możliwości
> mnóstwo.

No i już wiadomo na co Basię łapać ;)

Jak ktoś kiedyś zobaczy dziewczynę 'grzebiącą przy rowerze' (nie
spodziewam się, że będzie mapę studiować) w dolinie Prądnika to tylko
podjechać i spytać 'czy ja Cię skądś znam?' ;)

Ehh... niestety najbardziej atrakcyjne rowerzystki widuję akurat wtedy,
kiedy nie jestem na rowerze. A kiedy akurat jestem na moich dwóch
kółkach to sami faceci...

BasiaBjk

unread,
Aug 2, 2004, 11:06:53 AM8/2/04
to
Użytkownik Michał Paluchowski napisał:

>
> No i już wiadomo na co Basię łapać ;)

Hm, ja już złapana :) Ale rzeczywiście, te sposoby są dobre, bo luźne i
niezobowiązujące dla obu stron, a znajomośc się moze ciekawie rozwinąć.
--
pa, Basia

OstroS

unread,
Aug 2, 2004, 11:36:21 AM8/2/04
to
Dnia 2 Aug 2004 16:51:41 +0200, Michał Paluchowski napisał(a):

> ja tak kiedyś wpadłem na pewną dziewczynę na nartach -
> tak majestatycznie zajechała mi drogę pługiem, że tylko się
> wyprostowałem i... buch.

Skad ja to znam...Tegorocznej zimy ladnie przywalilem przy sporej
predkosci w jakas glupia babe co pierwszy raz narty na nogach miala na
Nosalu... Tuz przednia sie polozylem - nie chce nawet myslec co by sie
stalo, gdybym walna prosto w jej cielsko, a nie tylko zachaczyl o nogi.
Rezultat: zlamane 2 kijki i jakies 100 m podchodzenia w gore po narty :D

Ale do meritum :)). Najlatwiej chyba zrobic to wlasnie w gorach,
zagadujac do kad sie wybiera i (nawet jesli trzeba zmienic swoja trase
:)) powiedziec ze tez sie jedzie w tamta strone i sie zabrac razem :D.
Przy chodzieniu "pieszym" po gorach dziala zawsze, wiec na bajku tez nie
powinno byc problemow ;]

--
pozdrawiam

greg

unread,
Aug 2, 2004, 11:46:37 AM8/2/04
to
będę musiał popróbować
ale kiedy?
zimno i cały czas pada:(
pozdrawiam
greq

Michał Paluchowski

unread,
Aug 2, 2004, 11:54:06 AM8/2/04
to
greg on 2004-08-02 at 17:46:37 wrote:

> będę musiał popróbować
> ale kiedy?
> zimno i cały czas pada:(

Nie za dużo problemów sobie tworzysz? Do boju człowieku, a nie kombinuj
co tu jeszcze nie w porządku :)

Artek

unread,
Aug 2, 2004, 11:58:30 AM8/2/04
to

Bodzio Podolak, Jr. wrote:

> Buziaczki. :-***


Ej no, wątek jest o podrywaniu dziewczyn, przenieście się gdzie indziej ;-)

Pozdrawiam,
Artur

Jacek Cybulski

unread,
Aug 2, 2004, 12:07:37 PM8/2/04
to

> a może wołominianki lecą tylko na BMW?

Może na mesie też lecą?
http://www.mercedes-benz.pl/mb/akcesoria/rowery/3671_6375.jsp

Pozdrawiam,
Jacek

Milo Minderbinder

unread,
Aug 2, 2004, 12:13:01 PM8/2/04
to
Użytkownik "greg" <gr...@neostrada.pl> napisał w wiadomości
news:cekt80$nrg$1...@atlantis.news.tpi.pl...
> witam

> niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
> zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z
koleżanką
> jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?
> (same też się oglądają za mną, albo rowerem)
> pozdrawiam
> greq

Zagaj o pompkę, dalej wypróbuj taki algorytm:

:szukanie_laski
while [ dobra_laska_w_zasiegu_oka == false ]; do
jedz_do_innej_dzielnicy
done
podjedz_do_laski(z_piskiem_hamulca)
powiedz("czesc, masz moze pompkę")
if [ ona nie ma pompki ] { powiedz ("nie szkodzi") ; wyciągnij swoją pompkę;
go to ok}
if [ ona zauważy że ty masz pompkę ] { powiedz ("moja nie pompuje") ; go to
ok }
:ok
powiedz("zaczekaj kotku chwile, napompuje moje koło")
while [ miękkie koło ] do
pompujesz koło prężąc muskuły,
done
dokąd = zagadaj_gdzie_jedzie (miło)
powiedz("ja też jadę" & dokad & ", moge sie przyłączyć ... ?")
if [ masz wszystkie zeby ] { usmiech(tajemniczy) }
if [ odpowiedz_laski == "nie" ] {
go to szukanie_laski
} else {
.....dalej juz bedziesz pewnie wiedział
}


Seiken

unread,
Aug 2, 2004, 12:24:12 PM8/2/04
to

"Michał(KwAs)" <ha...@spam.stop.kid> wrote in message
news:celcsc$f25$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Jedziecie za nimi i czekasz az cos sie wydazy:)Moze bedzie im lancuch
> skrzypial,to mozesz zaproponowac w czasie jazdy,ze nasmarujesz im

Tylko musi uwazac. Za "moze nasmarowac Ci lancuch?" mozna po pysku dostac
;-)

Pozdro. Seiken


Marcin Hyła

unread,
Aug 2, 2004, 1:03:04 PM8/2/04
to

greg wrote:

> niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście

Coś mi sie wydaje, ze wcale nie taki fajny...

> zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z koleżanką
> jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?

... bo w Amsterdamie to się robi tak:
http://www.rowery.org.pl/szpilkifiets01.jpg
:-)

marcin ha
--
Miasta dla rowerów http://rowery.org.pl http://krakow.rowery.org.pl

Witold Władysław Wojciech Wilk

unread,
Aug 2, 2004, 1:07:36 PM8/2/04
to
Bodzio Podolak, Jr. do pl.rec.rowery napisał(a):

>>niedawno kupiłem sobie fajny rower
> Kup se fixed gear. Wtedy panny będą wiedziały, że masz polot i
> fantazję. ;-) Bo na MTB z wolnobiegiem to IMHO same ciotersy pomykają.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Przepraszam, masz coś do mnie?

:P

WWWW(no a piasta nadal kręci się jak masło. no i jak tu nie używać? :) )
--
Witold_Władysław_Wojciech_Wilk[rwt:+48322270471](ICQ65665716)|GIT:d-r-!h
[Et39m:+48605066384]<kca...@tenzc.gro[read.wspok]>|sa---C++UL++++P+!wI?
<GG3211630>L+++!EWN+++o?K?y++O?!MV?PS+PE+++Y+PGP!t5?!XR+!tvb++++DD+++e-G
|=- Never underestimate the power of a small tactical nuclear weapon -=|

katzenjammer

unread,
Aug 2, 2004, 1:13:37 PM8/2/04
to
greg wrote:
> będę musiał popróbować
> ale kiedy?
> zimno i cały czas pada:(

Jak pada to jest znak że przestanie! Głowa do góry:)

Pozdrawiam, Marcin


ullaaa

unread,
Aug 2, 2004, 5:47:54 PM8/2/04
to
Milo Minderbinder <mi...@mail.ru> napisał(a):

> Zagaj o pompkę, dalej wypróbuj taki algorytm:
> :szukanie_laski
[ciach]

> .....dalej juz bedziesz pewnie wiedział

Hehe dobre, ale coś mi się wydaje, że życie nie jest takie logarytmiczne
więc i algorytmy na nic się zdadzą, bowiem nie ma uniwersalnych ;]
Post Grega przednio mnie ubawił.. ale nie ma nic gorszego niż wyuczona
metoda na wyrywanie lasek, brrr. Jakby koleś jakiś się mnie zapytał czy
mam pompkę, a za chwilę wyciągnął swoją ymhh.. pompkę.. uciekałabym
gdzie pieprz rośnie prędzej, niż została ugodzona strzałą amora :]
Ma rada skromna, ale jakże genialna: Greg zadziałaj niealgorytmicznie,
wkońcu świetny rower masz, więc tylko troche fantazji i każda będzie
Twoja.

IMHO najbardziej rozśmieszająco działa na mnie popisywanie się z np
pokonywaniem byle_szybciej jakiejś górki, gdy widać że facet wypluwa
sobie płuca po to jeno, by zaimponować kobitce, która na luzaka sobie
sama wjeżdża z klasą, czarem i wdziękiem 10km/h ;) Już lepiej jechać tuż
przed, a nóż każda się poczuje jak W.Houston z bodygardem swym, a
jeszcze sobie popatrzy na ponętny tyłeczek w seksi_geterkach ;] W każdym
razie ja tak poproszę św. Mikołaju, o!
:>

--
[ ula mowi ahoj ]
[ gg:#3234801 ]
[ ullaaa (-na-) op.pl ]

Carrie

unread,
Aug 2, 2004, 6:02:49 PM8/2/04
to
Dnia Mon, 02 Aug 2004 19:03:04 +0200, Marcin Hyła
<ci...@rowery.org.pl> napisał(a):

>
>
>greg wrote:
>
>> niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście
>
>Coś mi sie wydaje, ze wcale nie taki fajny...

Tak tu sobie wtrącę, że z punktu widzenia takich więcej przeciętnych
rowerzystek [czyli np. mojego ;)] istotniejszy jest fajny rowerzysta
niż fajny rower. Fakt, osobiście nie odróżnię super-hiper-wypasionego
modelu od byle czego z hipermarketu. A jak mijam rowerzystę, to
najpierw patrzę mu na twarz i w oczy, bo na rower i tak spojrzeć
zwykle nie zdążę, zresztą co tam taki rower - ani z nim nie pogadasz,
ani się na kawę nie umówisz, ani się do ciebie nie uśmiechnie...
Jednak niewykluczone, że kręcą się gdzieś rowerzystki, które wiedzą
wszystko o przerzutkach, siodełkach i całym tym żelastwie, i które
można oczarować z miejsca koszykiem do bidonu za 500 zł :) Zaprawdę,
powiadam wam, nie traćcie nadziei ;)

>> zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z koleżanką
>> jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?

Wybierz się na jakiś dramatycznie trudny szlak i czekaj na ofiarę ;)
Nie, żeby zaraz życzyć jej wypadku, ale można sobie przyjemnie
poutyskiwać na warunki, udzielić kilku porad, odpocząć chwilę etc.
Jak się wlokłam niebieskim szlakiem nad Hańczą, napotkałam jednego
rowerzystę zdążającego w przeciwnym kierunku. Sama go zagadnęłam, bo
znoszenie tych męczarni w milczeniu okazało się ponad moje siły, a
towarzysz wycieczki był już spory kawałek z przodu. A gdybym była tam
sama, hm, hm... ;)

Pozdrawiam, Carrie
--
[...] iloraz inteligencji tłumu równy jest IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników.
T. Pratchett, "Maskarada"

Carrie

unread,
Aug 2, 2004, 6:02:49 PM8/2/04
to
Dnia Mon, 2 Aug 2004 17:36:21 +0200, OstroS <ost...@NO-SPAM.o2.pl>
napisał(a):

>Ale do meritum :)). Najlatwiej chyba zrobic to wlasnie w gorach,
>zagadujac do kad sie wybiera i (nawet jesli trzeba zmienic swoja trase
>:)) powiedziec ze tez sie jedzie w tamta strone i sie zabrac razem :D.
>Przy chodzieniu "pieszym" po gorach dziala zawsze, wiec na bajku tez nie
>powinno byc problemow ;]

Tylko uwaga na te ostrożne i lekko paranoiczne. Ja do strachliwych nie
należę, ale jakby zaczął za mną uparcie pedałować jakiś facet, to
wątpię, żebym go z miejsca posądziła li i jedynie o
towarzysko-rowerowe zamiary ;) A już zwłaszcza na jakimś odludziu.
Imho jednak lepiej mieć punkt zaczepienia w rodzaju udzielenia drobnej
pomocy.

Kuba qpcio Rosinski

unread,
Aug 2, 2004, 6:11:45 PM8/2/04
to
Użytkownik Carrie napisał:

> Jednak niewykluczone, że kręcą się gdzieś rowerzystki, które wiedzą
> wszystko o przerzutkach, siodełkach i całym tym żelastwie,

Takie faktycznie sie zdarzaja, chociaz sa raczej rzadkimi okazami :)

> i które można oczarować z miejsca koszykiem do bidonu za 500 zł :)

A takich, Bogu dzieki, nie zdarzylo mi sie poznac :)

--
Pozdrowienia, ..::Kuba qpcio Rosinski::..
GG#: 136812 | ICQ#: 86276577
[Waw] VLO Team ..::vlo.rowery.prv.pl::..
Ratujcie RockRadio: protest.rockradio.pl

Michał Paluchowski

unread,
Aug 2, 2004, 6:35:28 PM8/2/04
to
Carrie on 2004-08-03 at 00:02:49 wrote:

> Tylko uwaga na te ostrożne i lekko paranoiczne. Ja do strachliwych nie
> należę, ale jakby zaczął za mną uparcie pedałować jakiś facet, to
> wątpię, żebym go z miejsca posądziła li i jedynie o
> towarzysko-rowerowe zamiary ;) A już zwłaszcza na jakimś odludziu.

Nie dajmy się zwariować :) może tylko chce siąść na kole, żeby trochę
odpocząć. Cykliści są jednak grupą dosyć solidarną, zwłaszcza ci,
którzy wypuszczają się na poważniejsze trasy.

> Imho jednak lepiej mieć punkt zaczepienia w rodzaju udzielenia drobnej
> pomocy.

Jak komuś zależy to się okazja znajdzie :)

Michał Paluchowski

unread,
Aug 2, 2004, 6:45:55 PM8/2/04
to
Carrie on 2004-08-03 at 00:02:49 wrote:

> A jak mijam rowerzystę, to najpierw patrzę mu na twarz i w oczy

Gorzej jak to poważny rowerzysta, w kasku i okularach :) Niewiele tej
twarzy i oczu wtedy widać.

> Wybierz się na jakiś dramatycznie trudny szlak i czekaj na ofiarę ;)

To chyba starczy zaczaić się w krzakach tuż przed jakimś ostrzejszym
podjazdem i ruszyć tuż za potencjalną 'ofiarą' :D Od razu się zrobi
dobre wrażenie, nie okazując oznak zmęczenia ;)

Akarm

unread,
Aug 3, 2004, 3:02:22 AM8/3/04
to
Użytkownik "ullaaa" napisała
> ponętny tyłeczek w seksi_geterkach

Nie rozumiem dowcipu :(
Pamiętam tylko taki o podwiążce na szyi...

grzesiobiker

unread,
Aug 3, 2004, 3:15:30 AM8/3/04
to


> witam


> niedawno kupiłem sobie fajny rower i jeżdźąc sobie po swoim mieście

> zauwżyłem, że wiele fajnych dziewczyn też sobie jeżdźi same lub z koleżanką
> jak do nich zagadać, poderwać aby potem mieć z kim jeździć?

> (same też się oglądają za mną, albo rowerem)
> pozdrawiam
> greq
>
>

Ktoś tu sugerował malą kolizję :), ale ja bym tego odradzał, bo jak
kiedyś przypadkowo wyrzuciło mnie z zakrętu i dziewczynie rower
rozwaliłem to zanim sie pozbierałem w pysk zarobiłem i to solidnie, a
przeciez nie oddam... i jeszcze szkody trzeba było pokryć. Co prawda
była to jakaś poważna bajkerka i nawet fajna, ale nawet rozmawiać ze mną
nie chciała.

Zagor

unread,
Aug 3, 2004, 10:07:46 AM8/3/04
to

Użytkownik "Jacek Cybulski" <cy...@pro.onet.pl> napisał w wiadomości
news:410E66C9...@pro.onet.pl...

>
> > a może wołominianki lecą tylko na BMW?
>
> Może na mesie też lecą?
> http://www.mercedes-benz.pl/mb/akcesoria/rowery/3671_6375.jsp

Wstyd na czyms takim jezdzic :)
Ale taka beeema to co innego

http://tinyurl.com/4882q


Zagor

Slawek

unread,
Aug 3, 2004, 12:48:50 PM8/3/04
to
On Mon, 2 Aug 2004 23:47:54 +0200
"ullaaa" <ma...@wSygnatur.ce> wrote:

> IMHO najbardziej rozśmieszająco działa na mnie popisywanie się z np
> pokonywaniem byle_szybciej jakiejś górki, gdy widać że facet wypluwa
> sobie płuca po to jeno, by zaimponować kobitce, która na luzaka sobie
> sama wjeżdża z klasą, czarem i wdziękiem 10km/h ;)

Hm, a kiedy wiadomo, ze popisuje sie przed kobieta ? ;P Ja _staram sie_
(bo nie zawsze wychodzi :P ) wjezdzac pod gorki jak najszybciej, ale po
to, zeby sprawdzic kondycje, miec ja juz za soba ;), a ze przyokazji
jakas kobitke sie minie... :P

--
pozdr. Slawek
GG: 1262167
GSM: (0)601-398-348

OstroS

unread,
Aug 3, 2004, 1:03:53 PM8/3/04
to
Kuba qpcio Rosinski dnia Tue, 03 Aug 2004 00:11:45 +0200 na grupie
pl.rec.rowery napisał(a)::

>> i które można oczarować z miejsca koszykiem do bidonu za 500 zł :)
>
> A takich, Bogu dzieki, nie zdarzylo mi sie poznac :)

kobiet czy koszykow? Bo te drugie to sa - nawet drozsze :P

http://www.poreba.made.pl/index.php?i=of&id=dca4-109

--
[pozdrawiam \/ ostros@NO_SPAM.o2.pl]
[GG:1955647 /\ 2004-08-03 19:03:07]

Kuba qpcio Rosinski

unread,
Aug 3, 2004, 2:12:56 PM8/3/04
to
Użytkownik OstroS napisał:

>>>i które można oczarować z miejsca koszykiem do bidonu za 500 zł :)
>>
>>A takich, Bogu dzieki, nie zdarzylo mi sie poznac :)
>
>
> kobiet czy koszykow? Bo te drugie to sa - nawet drozsze :P

Kobiet... koszyki widzialem :)

Carrie

unread,
Aug 3, 2004, 5:13:00 PM8/3/04
to
Dnia 3 Aug 2004 00:45:55 +0200, Michał Paluchowski
<paluchowski@dont_spam.post.pl> napisał(a):

>Carrie on 2004-08-03 at 00:02:49 wrote:
>
>> A jak mijam rowerzystę, to najpierw patrzę mu na twarz i w oczy
>
>Gorzej jak to poważny rowerzysta, w kasku i okularach :) Niewiele tej
>twarzy i oczu wtedy widać.

A to prawda. Wnoszę, żeby towarzyscy rowerzyści nie maskowali się
zanadto :)

>> Wybierz się na jakiś dramatycznie trudny szlak i czekaj na ofiarę ;)
>
>To chyba starczy zaczaić się w krzakach tuż przed jakimś ostrzejszym
>podjazdem i ruszyć tuż za potencjalną 'ofiarą' :D Od razu się zrobi
>dobre wrażenie, nie okazując oznak zmęczenia ;)

No tak, tylko z dyszącą ciężko z wysiłku ofiarą trudno jest prowadzić
konwersację. Z drugiej strony jednak jeśli ofiara da za wygraną i
zejdzie z roweru, żeby trudny kawałek pokonać pieszo, podrywacz ma z
miejsca więcej możliwości manewru ;) I nie mam tu na myśli
wyprzedzania :D

Michał Paluchowski

unread,
Aug 3, 2004, 5:31:36 PM8/3/04
to
Carrie on 2004-08-03 at 23:13:00 wrote:

> > Gorzej jak to poważny rowerzysta, w kasku i okularach :) Niewiele
> > tej twarzy i oczu wtedy widać.
>
> A to prawda. Wnoszę, żeby towarzyscy rowerzyści nie maskowali się
> zanadto :)

Wychodzi na to, że jestem nietowarzyski :D

> No tak, tylko z dyszącą ciężko z wysiłku ofiarą trudno jest prowadzić
> konwersację. Z drugiej strony jednak jeśli ofiara da za wygraną i
> zejdzie z roweru, żeby trudny kawałek pokonać pieszo, podrywacz ma z
> miejsca więcej możliwości manewru ;) I nie mam tu na myśli
> wyprzedzania :D

Ehh, same problemy... to już lepiej atakować na prostej ;)

0 new messages