a) razem z nowym rowerem - wtedy na ogół wysmarowane są czymś, co przypomina
zaschnięty smalec - warstwą lepkiej substancji, dzięki której łańcuch szybko
zaczyna obrastać brudem,
b) gdy kupujemy łańcuch osobno - mamy do czynienia na ogół z jakąś tłustą,
ale rzadką oliwką.
Co robić z takim nowym łańcuchem w obu przypadkach? Wrzucić do benzyny i po
wyschnięciu zaaplikować odpowiedni do przekonań religijnych smar? Czy zaufać
producentom i jeździć bez smarowania, dopóki nie zacznie piszczeć z
pragnienia?
--
Marcin "dome" Dąbrowski, Wrocław
email: mdab...@teta.com.pl, ICQ NO 49922888
Ten kupiony osobno tez jest jakis taki zasmalcowany.
(Shimano HG72) Niestety teraz zaluje ze go nie wypralem
i nie potraktowalem WL jak ma byc docelowo. Porosl kurzem
ktory obecnie jest wszedzie i teraz dopiero sie naszoruje,
zeby zadac mu WLa.
M.
ktory obecnie jest wszedzie (moze poza bagnami w puszczy)
i teraz dopiero sie naszoruje, zeby zadac mu WLa. Gdyby
tak od poczatku dac mu cos dobrego to by sie kurz nie imal
wogole ;)
M.
????
Oliwa? Raczej gestym smarem i do tego calkiem niezlym. Inna rzecz ze z
zewnatrz trzeba go dobrze obetrzec.
A.T.
No to ten slynny White Lightning, po ktorym
ponoc lancuch nie piszczy nic a nic a kurz
sie wrecz odbija ;)
Jeszcze nie probowalem wiec nie rekomenduje,
ale bede lada moment probowal :) Mowie
o tej wersji "suchej" bo jest jeszcze odmiania
Race Day tego smarowidla, ktora jest na bloto
za to przy dobrej pogodzie kurz sie klei do
lancucha nie gorzej niz przy Rohloffie czy
innym mazidle.
Marek
> wyschnięciu zaaplikować odpowiedni do przekonań religijnych smar? Czy
zaufać
> producentom i jeździć bez smarowania, dopóki nie zacznie piszczeć z
> pragnienia?
Z moich doświadczeń wynika że to ostatnie jest najlepsze. Jakość smaru z
fabryki jest dobra, łańcuch brudzi się minimalnie (przynajmniej Sachsy :)) -
później nasmarować jeszcze z dwa razy i dopiero po usyfieniu dokładnie umyć
i smarować dalej.
--
Pozdrawiam,
Krzysztof Zieliński
* P.W. MEiL *
* ziel...@warszawa.home.pl *
Witka,
a czym najlepiej odtluscic (wzglednie usunac poprzednie smarowidlo) ?
Czy rozpuszczalnik na bazie acetonu
nie bedzie samobojczym rozwiazaniem ?
Pozdrawiam -
Pawel Dlugosz
--
Własna strona WWW, w 5 minut, bez znajomości HTML - http://wizytowka.pl
>Ja stosuje Finish Line-ra, jest niezły cociaż łańcuch szybko zaczyna być
>głośny ale nie piszczy. Niedługo wyjdzie mi buteleczka i zmienił bym na coś
>innego. Niestety a Warszawie nie widziałem tego WL, a może ktoś widział lub
>ma inny wypróbowany olej?
Podobno bywa w Plusie (ale tam wszystko "bywa", a nie jest, więc nie wiem),
a ostatnio widziałem go w takim sklepie rowerowym na Ursynowie, w bloku za
bazarem "na dołku", nie wiem jaka to ulica ani jak się sklep nazywa, jak
wyjdziesz z bazaru bramą na zachód i się rozejrzysz, to zobaczysz na bloku
po lewo napis "rowery".
Paweł
>Czynnik ludzki o nazwie kodowej Krzysztof Zieliński
><ziel...@warszawa.home.pl> wygenerowal ponizszy tekst ...
>> Z moich doświadczeń wynika że to ostatnie jest najlepsze. Jakość smaru z
>> fabryki jest dobra, łańcuch brudzi się minimalnie (przynajmniej Sachsy
>:)) -
>> później nasmarować jeszcze z dwa razy i dopiero po usyfieniu dokładnie
>umyć
>> i smarować dalej.
>
>Witka,
>
>a czym najlepiej odtluscic (wzglednie usunac poprzednie smarowidlo) ?
>Czy rozpuszczalnik na bazie acetonu
>nie bedzie samobojczym rozwiazaniem ?
Nafta, benzyna ekstrakcyjna, lub ostatecznie jak ci nie szkoda kasy
WD-40.
Ale tak jak pisal Marek Zielinski nie ma specjalnie potrzeby tego
robic. Ja zwykle jezdze na nowym lancuchu 100-200 km i dopiero jak sie
"dotrze" czyszcze go i smaruje docelowym smarem.
--------------------------
Tomek "poli_merek" Ganicz
http://www.ceti.com.pl/kganicz/poli
http://www.ceti.com.pl/kganicz/rowery
-----
Nawet papier toaletowy wie, ze aby byc pozytecznym trzeba sie rozwijac.
Pawel Dlugosz wrote:
> Czynnik ludzki o nazwie kodowej Krzysztof Zieliński
> <ziel...@warszawa.home.pl> wygenerowal ponizszy tekst ...
> > Z moich doświadczeń wynika że to ostatnie jest najlepsze. Jakość smaru z
> > fabryki jest dobra, łańcuch brudzi się minimalnie (przynajmniej Sachsy
> :)) -
> > później nasmarować jeszcze z dwa razy i dopiero po usyfieniu dokładnie
> umyć
> > i smarować dalej.
>
> Witka,
>
> a czym najlepiej odtluscic (wzglednie usunac poprzednie smarowidlo) ?
> Czy rozpuszczalnik na bazie acetonu
> nie bedzie samobojczym rozwiazaniem ?
>
>a ostatnio widziałem go w takim sklepie rowerowym na Ursynowie, w bloku za
>bazarem "na dołku", nie wiem jaka to ulica ani jak się sklep nazywa, jak
>wyjdziesz z bazaru bramą na zachód i się rozejrzysz, to zobaczysz na bloku
>po lewo napis "rowery".
>
R-bike Na uboczu.
Niech ich
A.T.
nie udalo mi sie (pewnie z lenistwa) doprowadzic lancucha w trakcie
uzytkowania do stanu tak dobrego nasmarowania jak ten fabryczny smalec. Po
zalozeniu nowego lancucha (sachs) jezdzilem trzy dni po Jurze w sporej
ilosci pylu i piachu i dopiero przed czwarta wycieczka (po ~150km) dolozylem
swojego smaru.
michau
Ale ja jestem z Wawy i widze WL gdzie sie tylko
nie rusze ;) np. iX na Krasinskiego, Plus na Zamiany
Marek
Ja już kilka razy użyłem wody i proszku do prania (oczywiście trzeba zdjąć
łańcuch).
Nie mam problemu co zrobić z brudną benzyną czy naftą - po prostu spokojnie
wylewam do wc.
Na koniec może być benzyna/nafta i potem szybkie suszenie (np. suszarka do
włosów).
Piotr
> a czym najlepiej odtluscic (wzglednie usunac poprzednie smarowidlo) ?
> Czy rozpuszczalnik na bazie acetonu
> nie bedzie samobojczym rozwiazaniem ?
Ja stosuję benzynę ekstrakcyjną, za co pół grupy na mnie nakrzyczało że
jestem nieekologiczny. Można również użyć np. odtłuszczacza Finish Line'a -
jest naprawde doskonały, biodegradowalny, ładnie pachnie i odtłuszcza lepiej
od rozpuszczalnika. Ma tylko jedną wadę - jest znacznie droższy.
> Ale tak jak pisal Marek Zielinski nie ma specjalnie potrzeby tego
Marek Zielinski to mój brat :))
Sławomir Żochowski wrote:
> Ja stosuje Finish Line-ra, jest niezły cociaż łańcuch szybko zaczyna być
> głośny ale nie piszczy. Niedługo wyjdzie mi buteleczka i zmienił bym na
> coś innego. Niestety a Warszawie nie widziałem tego WL, a może ktoś
> widział lub ma inny wypróbowany olej?
Akurat w W-wie można go dostać. W przeciwieństwie to takiego Krakowa
np.... ;-)))
Zajrzyj do Plusa na Zamiany 12. Biały (czyli ten na suche warunki)
kosztuje 30zł, żółty (Race Day)- 34zł. Kiedyś był tylko w Plusie, a teraz to
nie wiem- może jest gdzieś jeszcze?
--
Pozdrawiam,
Marcin Wolcendorf.
'Jasny dzien ma swoje rozne jasne strony,
Ale jednak, mimo wszystko, twierdze, ze
W prosektorium najprzyjemniej moim zdaniem jest nad ranem.
Zreszta- sami przekonacie o tym sie.'
No nie do końca, przerzutki nie roztapia (mam SRAMa). Ale do
czyszczenia łańcucha to na pewno sie nie nadaje. Chciałem ostanio
użyć czegoś innego niż nafta, bo ta chlera śmierdzi kilka dni, no
i sprzedawca dał mi aceton...
Aceton bardzo dziwnie zachowuje się w zetknięciu z syfem
łańcuchowym - po prostu waży się i szybko wyparowuje, a syf jak
był tak i zostaje - do niczego.
tylko benz. extrakcyjna!
--
Roman Tyczka
jed...@go2.pl