W dniu 22.05.2018 o 13:59, Yerine Ictimai pisze:
> Prosze o wytlumaczenie jaka ma przewage tzw. tylni amortyzator aka
> damper nad sztyca amortyzowana lub chocby siodelkiem z porzadnymi
> sprezynami?
> Prosze powiedziec rzeczowo.
piewsza oczywista różnica jest taka, że amortyzacja pod siodłem,
amortyzuje jedynie część ciała ludzkiego, nie rower. czyli jeśli masz
dziurę np zjazd z karwężnika 15cm, to siedzisz jak dureń na siodle, czy
stajesz na pedałach? bo ja na każdym rowerze, z amorem czy bez, staję na
pedałach. wtedy sztyca amortyzowana nie daje _nic_, (brawa dla tych
których kręgosłupy czują ulgę), natomiast amortyzacja "fula" robi swoją
robotę.
To jest zasadnicza różnica.
Druga sprawa wymaga wyjaśnienia sobie klasy urządzeń. niestety ludzie
mają wyłączone mózgi i kupują marzenia. rower forester full za 399zł
niema amora, tylko jakąś sprężynkę w ramie i ona zasadniczo gówno daje.
znaczy rama się ugina na wybojach, ale różnica (względem prawdziwego
amoryzatora) jest taka jak między amortyzacją fiata 126p a citroena na
zawieszeniu hydrauliczym Wspomniana sprężynka ma mocowanie o
nieokreślonej sztywności, tarciu, do którego pokonania jest potrzebna
nieokreślona siła. to samo jest ze sztycami. jeśli ktoś ma sztyce z
wbudową sprężynką, to jest śmiech na sali, choćby dlatego ze pracuje pod
kątem. JEst tam jakiś smar redukujący współczynnik tarcia? amoryzator
pod siodłem ma sens, jeśli ma konstrukcje pantografu. natomiast dość
dobrze sprawują się spręzyny pod siodłęm. Bo nie ma pasożytniczego
tarcia, bo nie potrzebują smaru. i teraz sedno sprawy jakie nierówności
powodują dyskomfort, jakie trzeba "wybrać"? bo jeśli ktoś liczy że
"full" wyrówna 1-2 cm - to się choroby morskiej nabawi a nie poprawi
komfortu. tylko że nasze organizymy nie są miernikami. spróbujcie sobie
kamerę zamontować na rower, to zobaczycie czy jest i jaka jest różńica
podczas jazdy na sztywniaku, na amortyzowanej sztycy i na fulu.
ToMasz