Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Historia rowerów w Polsce - ciekawy dokument

6 views
Skip to first unread message

Jan Kotletty

unread,
Nov 6, 2009, 2:18:37 AM11/6/09
to
Dla amator�w historii i rowerzyst�w zarazem podaj�
cenn� ciekawostk� sprzed oko�o 100 lat:

http://nasza-klasa.pl/school/6828/photos/1374?page=1

Penetruj�c te sprawy dowiedzia�em si�, �e rowery
nazywano wtedy ko�owcami, a rowerzyst�w - ko�ownikami.
Jako� bardziej swojsko to brzmia�o.

Jan

garym

unread,
Nov 6, 2009, 3:55:27 PM11/6/09
to
Jan Kotletty pisze:
pl.rec.kolowce lub pl.rec.kolownicy :)

mi sie podoba i przynajmniej nawi�zuje do innych j�zyk�w- czeskie Kolo,
niemieckie Rad

Jan

unread,
Nov 7, 2009, 9:20:23 AM11/7/09
to
garym pisze:

> pl.rec.kolowce lub pl.rec.kolownicy :)
>
> mi sie podoba i przynajmniej nawi�zuje do innych j�zyk�w- czeskie Kolo,
> niemieckie Rad

A swoj� drog� - kiedy zaprzestano u�ywa� nazwy
ko�owiec? Czy proces zmiany nazwy na rower
trwa� d�ugo? Gdzie si� zacz��? Czyli - w kt�rym
zaborze? "Ko�owce" by�y w zaborze pruskim. Polacy
zamo�niejsi stanowili tu te� elit� intelektualn�.
Dbali oni o to, �eby j�zyk polski by� �ywy, mimo
niech�ci w�adz zaboru pruskiego. St�d zapewne
wzi�a si� �wczesna polska nazwa pojazdu dwuko�owego
z nap�dem no�nym. Ko�owce by�y drogie i tylko
zamo�niejsi mogli sobie na te pojazdy pozwoli�.
Kruszwickie Towarzystwo Ko�ownik�w Nadgopla�skich
by�o jednym z kilku w Wielkopolsce i mia�o powi�zania
z takimi samymi towarzystwami z innych miast,
w tym z Poznania, Gniezna czy Inowroc�awia.

Jan

Marcin Hyła

unread,
Nov 7, 2009, 2:51:03 PM11/7/09
to
Jan wrote:

> A swoj� drog� - kiedy zaprzestano u�ywa� nazwy
> ko�owiec?

Zapewne po prostu wtedy, kiedy zacz�to u�ywac s��w KOLARZ i KOLARSTWO :-)

> Kruszwickie Towarzystwo Ko�ownik�w Nadgopla�skich
> by�o jednym z kilku w Wielkopolsce i mia�o powi�zania
> z takimi samymi towarzystwami z innych miast,
> w tym z Poznania, Gniezna czy Inowroc�awia.

W Warszawie by�o Warszawskie Towarzystwo Cyklist�w (a nie ko�owc�w czy
kolarzy :-) , za�o�one w 1886 roku. I nadal zreszt� jest.

marcin ha
--
Miasta dla rower�w http://www.rowery.org.pl

Wojtek Paszkowski

unread,
Nov 7, 2009, 3:59:21 PM11/7/09
to
"garym" <garym&do_wyciecia&@gazeta.pl> wrote in message
news:hd2257$5t7$1...@srv.cyf-kr.edu.pl...

> pl.rec.kolowce lub pl.rec.kolownicy :)
>
> mi sie podoba i przynajmniej nawi�zuje do innych j�zyk�w- czeskie Kolo,
> niemieckie Rad

s�owo "ko�ownik" nie umar�o u nas tak do ko�ca, osta�o si� w j�zyku (czy te�
gwarze, jak kto woli) kaszubskim.

pozdr

Piotr Rościszewski

unread,
Nov 7, 2009, 5:08:11 PM11/7/09
to
> mi sie podoba i przynajmniej nawi�zuje do innych j�zyk�w- czeskie Kolo,
> niemieckie Rad

Po �l�sku rower zawsze nazywa� si� ko�em, nie tylko po czesku.


--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Jan

unread,
Nov 8, 2009, 3:05:56 PM11/8/09
to
Wojtek Paszkowski pisze:

> s�owo "ko�ownik" nie umar�o u nas tak do ko�ca, osta�o si� w j�zyku (czy
> teďż˝ gwarze, jak kto woli) kaszubskim.

A tego nie wiedzia�em. Cho� bywam na Kaszubach.
To by potwierdza�o moje przypuszczenie, �e w ka�dym
zaborze by�o inaczej. Skoro w pozna�skim te� byli
ko�ownicy... Je�dzili na ko�owcach w ka�dym razie.

W Warszawie - cykli�ci. A na czym je�dzili?
Czy na welocypedach mo�e? W rosyjskim do dzi�
tak siďż˝ ten pojazd nazywa.

Jan

Jan

unread,
Nov 8, 2009, 3:11:26 PM11/8/09
to
Marcin Hy�a pisze:

> (...) W Warszawie by�o Warszawskie Towarzystwo Cyklist�w

>nie ko�owc�w czy kolarzy :-) , za�o�one w 1886 roku. I nadal zreszt�
jest.

Czy wiadomo, jak si� nazywa�y same pojazdy?
Czy mo�e welocypedy? W Rosji do dzi� tak je zw�.
Ale w zaborze pruskim (po Bismarcku - niemieckim)
je�d�cy byli ko�ownikami, a pojazdy - ko�owcami.

Jan

Jan

unread,
Nov 8, 2009, 3:13:07 PM11/8/09
to
Najpewniej cykli�ci je�dzili na bicyklach?
Jan

bans

unread,
Nov 9, 2009, 2:54:03 AM11/9/09
to
garym pisze:

> mi sie podoba i przynajmniej nawi�zuje do innych j�zyk�w- czeskie Kolo,
> niemieckie Rad

Akurat dla �l�zak�w to nie dziwota... U nas jest np. magiczny most.
Wje�d�a si� na niego na kole, a zje�d�a na rowerze, a w drug� stron�
odwrotnie.

--
bans

bans

unread,
Nov 9, 2009, 2:55:34 AM11/9/09
to
Piotr Ro�ciszewski pisze:

> Po �l�sku rower zawsze nazywa� si� ko�em, nie tylko po czesku.


A gorole zawsze zawieszaj� si�, gdy pytam co to za znak - bia�e ko�o na
niebieskim tle ;)


--
bans

garym

unread,
Nov 10, 2009, 5:03:20 PM11/10/09
to
Jan pisze:

> garym pisze:
>
>> pl.rec.kolowce lub pl.rec.kolownicy :)
>>
>> mi sie podoba i przynajmniej nawiązuje do innych języków- czeskie
>> Kolo, niemieckie Rad
>
> A swoją drogą - kiedy zaprzestano używać nazwy
> kołowiec? Czy proces zmiany nazwy na rower
> trwał długo? Gdzie się zaczął? Czyli - w którym
> zaborze?

No właśnie, dziwne że skoro nazwy koło, kołowiec, bicykl była już dosyć
popularna w języku polskim, to przebił się w ostateczności eponim rower.
Eponimy są charakterystyczne głównie dla całkowicie nowych produktów,
a rower takim już nie był wtedy. Zapewne nazwa rower używana była dla
odróżnienia pojazdu z łańcuchem wprowadzonego przez Rover od
poprzedników. Ale ciekawe, że taki proces wytworzył się tylko w języku
polskim. Szczególnie, że Polacy byli wtedy pod zaborami, razem z innymi
nacjami i pod ich wpływem, dla których słowo rower musiało brzmieć
bardzo dziwnie. I mamy nadal takie dziwne wyrażenia: Kolarz jedzie na
rowerze, dla porównania motocyklista jedzie na motocyklu, kajakarz
płynie na kajaku itd. Jedynym pocieszeniem jest, że angielski wyraz
rover oznacza ‘wędrowca, włóczęgę’. Stąd też jest rawing (wioślarstwo) i
rover (wioślarz)

nb

unread,
Nov 10, 2009, 7:43:36 PM11/10/09
to
at Tue 10 of Nov 2009 23:03, garym wrote:

> Jan pisze:
>> garym pisze:
>>
>>> pl.rec.kolowce lub pl.rec.kolownicy :)
>>>
>>> mi sie podoba i przynajmniej nawiązuje do innych języków- czeskie
>>> Kolo, niemieckie Rad
>>
>> A swoją drogą - kiedy zaprzestano używać nazwy
>> kołowiec? Czy proces zmiany nazwy na rower
>> trwał długo? Gdzie się zaczął? Czyli - w którym
>> zaborze?
>
> No właśnie, dziwne że skoro nazwy koło, kołowiec, bicykl była już
> dosyć popularna w języku polskim, to przebił się w ostateczności
> eponim rower.
> Eponimy są charakterystyczne głównie dla całkowicie nowych
> produktów,

A może, problem w nazywających a nie nazywanych?
Nazewnictwo polskie wydaje się bardziej opierać na cechach
powierzchownych (np, kształt, etykieta firmy) niż na innych,
(np. funkcji). Stąd np junkers, kolt, gnat (przekręcone Nagant)
scotch, zeppelin i mnóstwo innych mających czasem powszechnie
znane polskie nazwy.


> a rower takim już nie był wtedy. Zapewne nazwa rower używana była dla
> odróżnienia pojazdu z łańcuchem wprowadzonego przez Rover od
> poprzedników. Ale ciekawe, że taki proces wytworzył się tylko w języku
> polskim.

A może to tylko dla uniknięcia homonimów?
Czechom jednak to nie przeszkadza i "kolo"
to no. koło, rower, runda/etap (np w teleturnieju),
i bodajże tercja (w hokeju).


> Szczególnie, że Polacy byli wtedy pod zaborami, razem z
> innymi nacjami i pod ich wpływem, dla których słowo rower musiało
> brzmieć bardzo dziwnie. I mamy nadal takie dziwne wyrażenia: Kolarz
> jedzie na rowerze, dla porównania motocyklista jedzie na motocyklu,
> kajakarz płynie na kajaku itd.

"Kolarz na rowerze" nie jest bardziej dziwne niż określenia
kierowcy samochodu, tramwaju, statku, samolotu, rakiety
parowozu i pewnie jeszcze czegoś - również nie od nazwy pojazdu.


> Jedynym pocieszeniem jest, że angielski
> wyraz rover oznacza ‘wędrowca, włóczęgę’. Stąd też jest rawing
> (wioślarstwo) i rover (wioślarz)

--
nb

Jan

unread,
Nov 11, 2009, 9:51:08 AM11/11/09
to
garym pisze:

> No właśnie, dziwne że skoro nazwy koło, kołowiec, bicykl była już dosyć
> popularna w języku polskim, to przebił się w ostateczności eponim rower.

> (...)Zapewne nazwa rower używana była dla

> odróżnienia pojazdu z łańcuchem wprowadzonego przez Rover od

> poprzedników. (...)

Ten łańcuch jako wyróżnik pojazdów produkcji Rovera
jest wątpliwy. Na odznace Towarzystwa Kołowników
Nadgoplańskich jest wizerunek roweru (patrz początek
wątku - wtedy rower zwano nad Gopłem kołowcem)
w postaci niemal nam współczesnej, czyli z łańcuchem.

Jeśli w Warszawie były bicykle i byli cykliści,
upowszechnienie się "roweru" jest tajemnicze.
Na pewno ma związek w produktami firmy Rover.
Ale co sprawiło, że "rower" wygrał w polszczyźnie
literackiej? Może bicykle/kołowce marki Rover
były wyjątkowe, na przykład pod względem jakości?
Może to była moda lub snobizm?

Co do nazw, to rzeczywiście bywa z nimi różnie,
czasem rządzi tym przypadek. W Bułgarii na pociąg
wołają vlak, tak samo jak w Czechach i Słowacji.
Ale już na dworzec mówią "gara", bo im linie
kolejowe pobudowali Francuzi.

Jan

Fabian

unread,
Nov 11, 2009, 9:53:13 AM11/11/09
to
Jan wrote:
> Jeśli w Warszawie były bicykle i byli cykliści,
> upowszechnienie się "roweru" jest tajemnicze.
> Na pewno ma związek w produktami firmy Rover.
> Ale co sprawiło, że "rower" wygrał w polszczyźnie
> literackiej? Może bicykle/kołowce marki Rover
> były wyjątkowe, na przykład pod względem jakości?
> Może to była moda lub snobizm?

Gdyby to działo się teraz, to na pewno to był by wpływ akcji
marketingowej, ale wtedy?

Fabian.

garym

unread,
Nov 11, 2009, 3:39:19 PM11/11/09
to
Jan pisze:

> Ten łańcuch jako wyróżnik pojazdów produkcji Rovera
> jest wątpliwy. Na odznace Towarzystwa Kołowników
> Nadgoplańskich jest wizerunek roweru (patrz początek
> wątku - wtedy rower zwano nad Gopłem kołowcem)
> w postaci niemal nam współczesnej, czyli z łańcuchem.

Pierwsze rowery wyglądem przypominające współczesne nazywały sie właśnie
Rover i zostały wyprodukowane w 1885. W Wielkopolsce mogli go nazywać
nadal kołowcem ale widać w innych rejonach (zapewne w Kongresówce)
przyjęła się inna nazwa i dlatego jeździmy teraz na rowerach.
Pozostałość po kołowcach pozostał w nazwach kolarz i kolarstwo

Michał

nb

unread,
Nov 11, 2009, 4:46:53 PM11/11/09
to
at Wed 11 of Nov 2009 15:51, Jan wrote:

> garym pisze:

...

> Co do nazw, to rzeczywiście bywa z nimi różnie,
> czasem rządzi tym przypadek. W Bułgarii na pociąg
> wołają vlak, tak samo jak w Czechach i Słowacji.
> Ale już na dworzec mówią "gara", bo im linie
> kolejowe pobudowali Francuzi.

Ale po rosyjsku to "wokzał", eponim od Vauxhall.
I dlatego Kongresówka, z silnymi wpływami ze wschodu
jest podejrzana o przeforsowanie "roweru".


--
nb

Jan

unread,
Nov 12, 2009, 3:31:38 AM11/12/09
to
garym pisze:

> Pierwsze rowery wyglądem przypominające współczesne nazywały sie właśnie
> Rover i zostały wyprodukowane w 1885. W Wielkopolsce mogli go nazywać
> nadal kołowcem ale widać w innych rejonach (zapewne w Kongresówce)

> przyjęła się inna nazwa (...)

Jeśli to pewne, data, marka i koncepcja, to
może dowodzić, żeśmy są podatni na nowości bardzo.
W takim razie to nowa konstrukcja wywołała silną
potrzebę odrębnej nazwy - czyli pochodnej od marki.
Tak jak odkurzacz dość długo nazywano elektrolux-em.
Jeszcze dziś spotyka się tą nazwę markopochodną.

A przy okazji - kołowiec czy koło jako nazwa tego,
co dziś oficjalnie nazywamy rowerem, to nie jest
regionalizm z Wielkopolski. Mówiono tak i pisano
na bardzo dużym obszarze, od Kaszub, przez Bory
Tucholskie, Toruń-Bydgoszcz, Kujawy i Poznań, aż
do Śląska. Według mnie "rower" musiał forsować ktoś
poczytny, i to ktoś z Kongresówki, skąd się wywiodła
nasza rozbiorowa, a zwłaszcza porozbiorowa elita
intelektualna. Czy może z Galicji - Krakowa, jak tu
ktoś sugerował.

Ktoś piszący pracę (np. magisterską) na filologii
polskiej mógłby sobie zadać trud i uporządkować
dawniejsze teksty o tych pojazdach (welocypedach,
bicyklach, kołach i kołowcach, rowerach)) według
dat i miejsca. Wtedy można by wyłapać moment
przyjęcia "roweru" jako nazwy jedynej. I może
dałoby się ustalić "utrwalacza" tej nazwy. Może
np. Bolesław Prus? Pisał o rowerze w ironicznym
reportażu z wystawy w Paryżu. Z tej, na okoliczność
której Eiffel wybudował słynną dziś wieżę.

Jan

stefandora

unread,
Nov 12, 2009, 3:35:02 AM11/12/09
to
Jan wrote:
> garym pisze:
>
>> Pierwsze rowery wygl�dem przypominaj�ce wsp�czesne nazywa�y sie w�a�nie
>> Rover i zosta�y wyprodukowane w 1885. W Wielkopolsce mogli go nazywa�
>> nadal ko�owcem ale wida� w innych rejonach (zapewne w Kongres�wce)
>> przyj�a si� inna nazwa (...)
>
> Je�li to pewne, data, marka i koncepcja, to
> mo�e dowodzi�, �e�my s� podatni na nowo�ci bardzo.
> W takim razie to nowa konstrukcja wywo�a�a siln�
> potrzeb� odr�bnej nazwy - czyli pochodnej od marki.
> Tak jak odkurzacz do�� d�ugo nazywano elektrolux-em.
> Jeszcze dziďż˝ spotyka siďż˝ tďż˝ nazwďż˝ markopochodnďż˝.

To jakie� szersze zjawisko. Gdy mieszka�am w Niemczech mia�am polsk�
s�siadk�, kt�ra tam je�dzi�a pekaesem do sklepu po mazowszank�...

--
Dorota,
Szprota.

cynamoon

unread,
Nov 12, 2009, 6:32:02 AM11/12/09
to
> Penetruj�c te sprawy dowiedzia�em si�, �e rowery
> nazywano wtedy ko�owcami, a rowerzyst�w - ko�ownikami.
> Jako� bardziej swojsko to brzmia�o.

hmm...
ko�owacizna zamiast cyklozy te� pi�knie o swojsko brzmi ;-)
Marek


--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jan

unread,
Nov 12, 2009, 7:43:50 AM11/12/09
to
cynamoon pisze:

> ko�owacizna zamiast cyklozy te� pi�knie o swojsko brzmi ;-)

Pewnie, �e tak. Ale rower to jest przedmiot
u�ytku codziennego i dlatego nazwa uciera
si� w mowie potocznej, a nie w opisach chor�b.
Inna przyczyna. Dzieje zmiany nazwy ko�owca
�amane przez bicykla - roweru s� ciekawe, bo
pozwalaj� �ledzi� upowszechnienie si� tego pojazdu.
Na pocz�tku by�y one tak drogie, �e nawet
zamo�niejsi korzystali z wypo�yczalni.
I tworzyli elitarne towarzystwa, kt�rych cz�onkowie
dumnie nosili srebrne odznaki (jak na przytoczonym
zdj�ciu).

Jan

Ludek Vasta

unread,
Nov 12, 2009, 11:36:23 AM11/12/09
to
nb wrote:
> Czechom jednak to nie przeszkadza i "kolo"
> to no. ko�o, rower, runda/etap (np w teleturnieju),
> i bodaj�e tercja (w hokeju).

To ostatnie nie, mecz hokejowy dzieli si� na t�etiny. Ale poszczegolne
kolejki ligi hokejowej to "kola", wiec na pocz�tku jest pierwsza kolejka
- "prvnďż˝ kolo".

Ludek

Tomasz

unread,
Nov 12, 2009, 7:32:50 PM11/12/09
to
stefandora pisze:
> Jan wrote:
>> garym pisze:

>> mo�e dowodzi�, �e�my s� podatni na nowo�ci bardzo.
>> W takim razie to nowa konstrukcja wywo�a�a siln�
>> potrzeb� odr�bnej nazwy - czyli pochodnej od marki.
>> Tak jak odkurzacz do�� d�ugo nazywano elektrolux-em.
>> Jeszcze dziďż˝ spotyka siďż˝ tďż˝ nazwďż˝ markopochodnďż˝.
> To jakie� szersze zjawisko. Gdy mieszka�am w Niemczech mia�am polsk�
> s�siadk�, kt�ra tam je�dzi�a pekaesem do sklepu po mazowszank�...
Znam go�cia spod Hamburga, kt�ry tam do dzi� tankuje w Ce-Pe-eNie.
A z drugiej strony, on nie je�dzi samochodem, tylko mercem.
Snobizm i antysnobizm jednocze�nie?
t

Piotr Rościszewski

unread,
Nov 13, 2009, 3:11:54 AM11/13/09
to
> Znam go�cia spod Hamburga, kt�ry tam do dzi� tankuje w Ce-Pe-eNie.

To mi przypomnia�o zabawny tytu� na projekcie: stacja CPN Shella.

--

nb

unread,
Nov 19, 2009, 10:34:44 PM11/19/09
to
at Thu 12 of Nov 2009 17:36, Ludek Vasta wrote:

> nb wrote:
>> Czechom jednak to nie przeszkadza i "kolo"

>> to no. koło, rower, runda/etap (np w teleturnieju),
>> i bodajże tercja (w hokeju).
>
> To ostatnie nie, mecz hokejowy dzieli się na třetiny. Ale poszczegolne
> kolejki ligi hokejowej to "kola", wiec na początku jest pierwsza
> kolejka - "první kolo".

Dzięki!
Czyli jednak w drugim znaczeniu. Mogło mnie zmylić w czeskiej
telewizji, że o trzeciej kolejce mówili na początku trzeciej
tercji meczu.


> Ludek

Ty mnie poprawiasz tutaj, a ja poprawiam Twoje nieliczne
bohemizmy w polskiej Wikipedii. Bardzo dobrze piszesz.

PS
Chodzi o poprawianie w polskim znaczeniu słowa, a nie czeskim :-)


--
nb

Jan

unread,
Nov 20, 2009, 8:58:59 AM11/20/09
to
Piotr Ro�ciszewski pisze:

> To mi przypomnia�o zabawny tytu� na projekcie: stacja CPN Shella.

A mnie z kolei przypomnia�o si�, �e jako bardzo
ma�y brzd�c urz�dza�em z ch�opakami z podw�rka
zawody w rzucaniu sid�em.

M�odzie�y wyja�niam, �e Sid�o to by� nasz najlepszy
oszczepnik. Zdobyďż˝ sredbrny medal na olimpiadzie.
Byďż˝ bardziej popularny niďż˝ dzisiejsi sportowcy.
Nie by�o dopingu ani telewizji. Wystarczy�y radiowe
transmisje, �eby nasi olimpijczycy byli znani.

A sid�o w naszym poj�ciu to by� kij przypominaj�cy
oszczep.

Wygl�da na to, �e nazwa powstaje spontanicznie,
a potem siďż˝ utrwala poprzez powtarzanie.

Jan

Ryszard Mikke

unread,
Nov 20, 2009, 5:01:24 PM11/20/09
to
Tomasz <tc...@oCIACH2.pl> napisaďż˝(a):

It's not a bike. It's a Harley! :)

rmikke

Jan

unread,
Nov 21, 2009, 9:20:19 AM11/21/09
to
Post Scriptum

Napisza�em:


> Wygl�da na to, �e nazwa powstaje spontanicznie,
> a potem siďż˝ utrwala poprzez powtarzanie.

Tak to jest z nazwami, ale ZMIANA nazwy ju� u�ywanej,
i to na du�ym obszarze, to nieco inna sprawa.
Zastanawiam si� nad tak� oto mo�liwo�ci�.
Je�li w jednym zaborze by�o inaczej ni� w drugim,
nowa nazwa mog�a stanowi� kompromis, W takim razie
trzeba tylko (!) znale�� tekst, gdzie nowej nazwy
(czyli roweru) u�yto po raz pierwszy.

Jan

Titus_A...@somewhere.in.the.world

unread,
Nov 21, 2009, 12:10:48 PM11/21/09
to
In article <hdi9fi$no8$1...@news.task.gda.pl>, Tomasz <tc...@oCIACH2.pl>
wrote:

> Znam go�cia spod Hamburga, kt�ry tam do dzi� tankuje w Ce-Pe-eNie.

Ten CePeeN to nazwa uzywana powszechnie przez TIRowcow i kierowcow
autokarow.

TA

Gotfryd Smolik news

unread,
Nov 23, 2009, 9:49:00 AM11/23/09
to
On Sat, 21 Nov 2009, Jan wrote:

> Post Scriptum
>
> Napisza�em:
>> Wygl�da na to, �e nazwa powstaje spontanicznie,
>> a potem siďż˝ utrwala poprzez powtarzanie.
>
> Tak to jest z nazwami, ale ZMIANA nazwy ju� u�ywanej,
> i to na du�ym obszarze, to nieco inna sprawa.

Masz na my�li taki przypadek, jak "tranzystor"? ;)
Przypomn�: to z okazji napis�w, kt�rymi szczycili si� producenci,
przez pewien czas *przyj�a si�* (wbrew j�zykologom, logice
i pytaniu czy zegarki nazywa� "d�u�ejsami") taka nazwa na
przeno�ne radioodbiorniki (do czasu wyparcia tranzystor�w
luzem przez uk�ady scalone :)).

Czy w tym kontek�cie "Rover" dziwi?

> Zastanawiam si� nad tak� oto mo�liwo�ci�.
> Je�li w jednym zaborze by�o inaczej ni� w drugim,
> nowa nazwa mog�a stanowi� kompromis, W takim razie
> trzeba tylko (!) znale�� tekst, gdzie nowej nazwy
> (czyli roweru) u�yto po raz pierwszy.

Chcesz wy�ledzi�, gdzie po raz pierwszy u�yto nazwy
"magi" na okre�lenie pewnego rodzaju przypraw do zup
(od "Maggi" oczywi�cie)?
:)

pzdr, Gotfryd

Jan

unread,
Nov 24, 2009, 9:02:56 AM11/24/09
to
Gotfryd Smolik news pisze:
(...)

> Chcesz wy�ledzi�, gdzie po raz pierwszy u�yto nazwy
> "magi" na okre�lenie pewnego rodzaju przypraw do zup
> (od "Maggi" oczywi�cie)?
> :)

Nie ma co si� �mia�, przecie� s� ksi��ki kucharskie typu
"Kuchnia polska". Wystarczy sprawdziďż˝ w jakiejďż˝ bogatszej
bibliotece. Z rowerem jest gorzej. Czytam o ko�owcach
i ko�ownikach - w zaborze pruskim/niemieckim - oraz
o bicyklach i cyklistach - w rosyjskim. Ale nie trafi�em
na jakie� rozwa�ania o poprawno�ci lub wy�szo�ci jednej
nazwy nad drug�. Pami�tam ze szko�y, z felieton�w Prusa
z prasy warszawskiej, �e napisa� on o rowerze z okazji
wystawy w Pary�u, w 1889. Czyli ju� w Kongres�wce
funkcjonowa� rower, skoro Prus nie u�y� nazwy "bicykl".
Po odrodzeniu siďż˝ Polski medytowano nad ujednoliceniem
j�zyka i wtedy mog�o doj�� do poparcia jednych nazw
i odrzucenia innych.

O ile wiem, ksi��ki mo�na publikowa� nie p�ac�c honorarium
po up�ywie 70 lat (chyba po �mierci autora). St�d du�a
ilo�� dawnych publikacji w sieci. I st�d szansa, �e si�
uda wyja�ni� takie kwestie.

Pozdrawiam,
Jan

0 new messages