Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Smarowanie łańcucha

339 views
Skip to first unread message

fifak

unread,
Jul 29, 2014, 12:24:30 PM7/29/14
to
Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
jeżeli jest to które smary polecacie?

Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?

Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go
wymyć i wykąpać w jakimś smarowidle...

Jozef Szyja

unread,
Jul 29, 2014, 12:32:55 PM7/29/14
to
W dniu wtorek, 29 lipca 2014 18:24:30 UTC+2 użytkownik fifak napisał:
> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
> jeżeli jest to które smary polecacie?

Jest sens, ponieważ buteleczki od smarów rowerowych mają bardzo dobry dozowniczek, po tym jak olej się skończy mozna stosować tańsze odpowiedniki. Z drugiej strony butelka po wodzie utleninej/spirytusie salicylowym też.

> Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?

Słabo, ale już olej do łańcucha pilarki - jak najbardziej.

> Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go
> wymyć i wykąpać w jakimś smarowidle...

Aż kąpać nie trzeba. Najlepiej zakroplic każde ogniwko, odstawić na noc, rano przejechać kilkaset metrów, łancuch wytrzeć do sucha, operację powtórzyć i zapomnieć o sprawie na następne 2 miechy.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 29, 2014, 1:10:37 PM7/29/14
to
> Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go wymyć
> i wykąpać w jakimś smarowidle...

Subiektywnie na lato po wielu probach z roznymi markowymi i nie jedyny,
ktory sie dla mnie nadawal to byl ten z czerwona naklejka finish line
teflon, ale od jakiegos czasu dodali w nazwie plus efektem czego rozwodnili
niezly smar jakims rozpuszczalnikiem :)
Wiadomo wiecej wyplywa, szybciej sie zuzywa - sprzedaz rosnie :)
Od tego czasu przestalem sie bawic kapanie po kropelce w ogniwo tylko
kupilem to samo, czyli nie poprawiony plusem smar teflonowy w sprayu.
Po aplikacji oczywiscie szmata w reke.

http://image.ceneo.pl/data/products/14647058/i-soudal-ptfe-spray-400ml-tef-lonowy-smarujacy-tar-tf-00-400.jpg

I w przeciwienstwie do roznych innych, gdy pryskamy rzeczywiscie wydobywa
sie bialy smar a nie sam rozpuszczalnik :)

Jacek Maciejewski

unread,
Jul 29, 2014, 2:21:27 PM7/29/14
to
Dnia Tue, 29 Jul 2014 18:24:30 +0200, fifak napisaďż˝(a):

> je�eli jest to kt�re smary polecacie?
�aden, bo drogie i bynajmniej nie magiczne.
>
> Czy olej syntetyczny silnikowy siďż˝ do tego nadaje :P?
Oczywi�cie. Ja w domu u�ywam SAE20w30 albo innego, mieszam z benzyn� 1 cz.
oleju na 4 benzyny i p�dzlem po �a�cuchu. Na drugi dzie� benzyna ju�
wysch�a, olej jest tam gdzie trzeba czyli w szczelinach. A w trasie smaruj�
ka�dym przypadkowym olejem bez benzyny of course :)
Przebiegi wi�ksze od 5 tys. No, ale ja u�ywam przerzutek nieindeksowanych
kt�re s� du�o bardziej tolerancyjne na zu�ycie �a�cucha.


--
Jacek

Piotr Kosewski

unread,
Jul 29, 2014, 2:42:06 PM7/29/14
to
On 2014-07-29 18:24, fifak wrote:
> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
> jeżeli jest to które smary polecacie?
>
> Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?

Nie. Już chyba lepiej spożywczym...

Istnieje coś takiego jak smary do łańcuchów.
Jeśli żal Ci kasy na dedykowany typu Finish Line, to możesz kupić
w sklepie narzędziowym/budowlanym jakiś uniwersalny (np. popularny
Vexol). Za 5l zapłacisz 40 zł i będziesz miał zapas na jakiś czas.
Jeśli bardzo martwisz się o misie, to istnieją też oleje
biodegradowalne (np. Vexol Eko). Przy czym trzeba tu zaznaczyć, że
Vexol dość szybko znika z łańcucha (w porównaniu do niektórych FL).

Istnieją ludzie uważający, że Vexol jest równie dobry. Ja do nich
nie należę (zdecydowanie), ale najlepiej sprawdzić osobiście...

> Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go
> wymyć i wykąpać w jakimś smarowidle...

Łańcuch jak łańcuch... normalny. Ale kosztował Cię pewnie >50 zł, a żal
Ci kasy na dobrą oliwkę za połowę tej kwoty?
Jeśli nie przeszkadza Ci brudny łańcuch i rower nie stoi godzinami
na deszczu, to butelka 120ml zielonego Finish Line przeżyje ten łańcuch
(i może kolejny).

Oleje i smary są ostatnią rzeczną, na której warto oszczędzać. Lepiej
kupić o 10 zł tańszy łańcuch niż o 10 zł tańszy olej. Lepiej kupić o
klasę niższe piasty niż smarować je byle czym lub wcale. Takie są
okrutne prawa mechaniki.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

PeJot

unread,
Jul 29, 2014, 2:54:55 PM7/29/14
to
W dniu 2014-07-29 18:24, fifak pisze:
> Czy jest sens kupowa� jakie� specjalne smary rowerowe do �a�cucha?
> je�eli jest to kt�re smary polecacie?
>
> Czy olej syntetyczny silnikowy siďż˝ do tego nadaje :P?

W ostateczno�ci. Trzeba uwa�a� �eby nie przedozowa�, bo nadmiar
wyl�duje na felgach z nieciekawym skutkiem.

Co do specjalnych smar�w do �a�cuch�w rowerowych - MZ nie warto. Taniej
wychodz� smary do �. motocyklowych, ale zn�w dozowa� trzeba oszcz�dnie,
inaczej �a�cuch robi si� sztywny bocznie i przerzutki chodz� leniwie.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dop�ki nie skorzysta�em z Internetu, nie wiedzia�em, �e na �wiecie jest
tylu idiot�w" Stanis�aw Lem

---
Ta wiadomo�� e-mail jest wolna od wirus�w i z�o�liwego oprogramowania, poniewa� ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 29, 2014, 4:12:13 PM7/29/14
to

Użytkownik "fifak" <fi...@oniet.pl> napisał w wiadomości
news:53d7cabd$0$2225$6578...@news.neostrada.pl...
Osobiście to uważam, że Oil of Rohloff jest najlepszy, ale z nie dedykowanych
środków całkiem fajny jest ten
http://endurorider.pl/2012/02/sterwins-bio-olej-do-lancucha/

Jeden i drugi jest biodegradowalny w przeciwieństwie do oleju silnikowego.



--
pozdrawiam
kamil
http://Endurorider.pl



abn...@googlemail.com

unread,
Jul 29, 2014, 4:31:19 PM7/29/14
to
> 2 miechy.

a jak sie tu ma wd40 i inne ojfty i merkaptany 'uniwersalne'?

ToMasz

unread,
Jul 29, 2014, 4:34:44 PM7/29/14
to
W dniu 29.07.2014 22:31, abn...@googlemail.com pisze:
>> 2 miechy.
>
> a jak sie tu ma wd40 i inne ojfty i merkaptany 'uniwersalne'?
>

suchy - śmierć
jakikolwiek olej - połowa sukcesu
olej w wygodnym aplikatorze - 3/4 sukcesu
wd40 - 5% oleju 95% rozpuszczalnika - czyli na rdze pomoże, na zdrowy
łańcuch zaszkodzi
ToMasz

PS brunox, expand - blood - dostaniesz za 12-15zł. nie warto sie
"babrać" innymi środkami. choć lepiej pędzel i olej z kosiarki niż nic

Krystek

unread,
Jul 29, 2014, 7:55:28 PM7/29/14
to

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 2:42:32 AM7/30/14
to
Dnia Tue, 29 Jul 2014 18:24:30 +0200, fifak napisaďż˝(a):

> Czy jest sens kupowa� jakie� specjalne smary rowerowe do �a�cucha?
> je�eli jest to kt�re smary polecacie?
>
> Czy olej syntetyczny silnikowy siďż˝ do tego nadaje :P?
>
> Kupi�em sobie fajny �a�cuszek KMC X8 i po 2 miesi�cach mam zamiar go
> wymy� i wyk�pa� w jakim� smarowidle...

IMHO rohloff jest najlepszy - ale jego najleszo�� polega na tym i� bardzo
cie�ko sie wymywa i d�ugo si� �a�cucha trzyma.

Jesli znajdziesz jakiekolwiek inne t�uste smarowid�o kt�re b�dzie sie
trzyma� na �a�cuchu r�wnie d�ugo to bedzie tak samo dobre :)

Tutaj nie ma jakiejďż˝ wielkie filozofii. Poprostu musi sie tworzyďż˝ film
olejowy a �a�cuch ma nie piszcze�� i tyle. To nie jest jakie� wybitnie
ci�kie �rodowisko pracy.

Kiedy� u�ywa�em vexolu kt�ry by� bardzo przyzwoity. P�niej jak ju� mi sie
sko�czy� to kupi�em inny vexol i on z kolei by� kiepski bo szybko znika� z
�a�cucha.

Wiesz rower to do�� prosty sprz�t i pachn�ce cytryn� smarowid�a do �a�uch
sa w gruncie �eczy dla ciebie...

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 2:48:19 AM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 01:55:28 +0200, Krystek napisaďż˝(a):

> W dniu 2014-07-29 19:10, Czes�aw Wi�niak pisze:
>>> Kupi�em sobie fajny �a�cuszek KMC X8 i po 2 miesi�cach mam zamiar go
>>> wymy� i wyk�pa� w jakim� smarowidle...
>>
>> Subiektywnie na lato po wielu probach z roznymi markowymi i nie jedyny,
>> ktory sie dla mnie nadawal to byl ten z czerwona naklejka finish line
>> teflon, ale od jakiegos czasu dodali w nazwie plus efektem czego
>> rozwodnili niezly smar jakims rozpuszczalnikiem :)
>> Wiadomo wiecej wyplywa, szybciej sie zuzywa - sprzedaz rosnie :)
>> Od tego czasu przestalem sie bawic kapanie po kropelce w ogniwo tylko
>> kupilem to samo, czyli nie poprawiony plusem smar teflonowy w sprayu.
>> Po aplikacji oczywiscie szmata w reke.
>>
>> http://image.ceneo.pl/data/products/14647058/i-soudal-ptfe-spray-400ml-tef-lonowy-smarujacy-tar-tf-00-400.jpg
>>
>> I w przeciwienstwie do roznych innych, gdy pryskamy rzeczywiscie
>> wydobywa sie bialy smar a nie sam rozpuszczalnik :)
>
> A kt�ry� z tych?
> Czy ka�dy z nich si� nada?
>
> K.

pewnikiem tak - �a�cuch rowerowy to nie jet �aden hi-tech pracuj�cy w
ekstremalnych warunkach.

R�nica jest taka i� kolega Czes�aw pisa� o "suchym" smarze kt�rego
zaletďż˝ jest to ze nie poprzykleja sie do niego syf, a wada z kolei to ze
pod wp�ywem wody b�yskawicznie znika. I zasadniczo nie jest szczeg�lnie
trwa�y - cho� tutaj chyba te� sporo zale�y od sposobu aplikowania.

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 2:56:48 AM7/30/14
to
Dnia Tue, 29 Jul 2014 20:42:06 +0200, Piotr Kosewski napisaďż˝(a):

>
> Oleje i smary s� ostatni� rzeczn�, na kt�rej warto oszcz�dza�. Lepiej
> kupi� o 10 z� ta�szy �a�cuch ni� o 10 z� ta�szy olej. Lepiej kupi� o
> klas� ni�sze piasty ni� smarowa� je byle czym lub wcale. Takie s�
> okrutne prawa mechaniki.

wydaje mi sie ze grubo przesadzasz - w tym sensie ze taki �T43 jest bardzo
tani a przy okazji doskonale sie nadaje do smarowania. Chyba cie�ko kupi�
co� od niego ta�szego a dziesi�ciokrotnie dro�sze �rodki jak np motorex
bike grease w niczym sie sa lepsze.

No chyba ze piszac "smarowa� je byle czym" masz na my�li smalec albo
margaryne :)

Greg

unread,
Jul 30, 2014, 3:01:15 AM7/30/14
to
> PS brunox, expand - blood - dostaniesz za 12-15zł. nie warto sie "babrać"
> innymi środkami. choć lepiej pędzel i olej z kosiarki niż nic

ja też używam teraz Brunox'a. Zastanawia mnie tylko jak czytam niektóre fora
jak to możliwe że niektórzy śmigają na jednym smarowaniu po 200-300 km.
A może smigają aż łańcuch ćwierka ? mam wrażenie że po brunoksie smarować
trzeba
po max 130 - 150 km.

666

unread,
Jul 30, 2014, 3:19:42 AM7/30/14
to
Jak smarem �T43 nasmarowa� �a�cuch?
Je�li ju� idziemy w kierunku ekstremum, to lepszy by�by smar grafitowy.
Za��my, �e �a�cuch mamy nierozpinany (taki jest standard dla 99% rowerzyst�w).


-----

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 3:23:11 AM7/30/14
to
> R�nica jest taka i� kolega Czes�aw pisa� o "suchym" smarze kt�rego
> zaletďż˝ jest to ze nie poprzykleja sie do niego syf, a wada z kolei to ze
> pod wp�ywem wody b�yskawicznie znika. I zasadniczo nie jest szczeg�lnie
> trwa�y - cho� tutaj chyba te� sporo zale�y od sposobu aplikowania.

I kazdemu polecam, nawet kosztem czestszego smarowania.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 3:38:35 AM7/30/14
to
> Jak smarem �T43 nasmarowa� �a�cuch?
> Je�li ju� idziemy w kierunku ekstremum, to lepszy by�by smar grafitowy.
> Za��my, �e �a�cuch mamy nierozpinany (taki jest standard dla 99%
> rowerzyst�w).

Chwilowo byla mowa o piastach.
Kiedys dostalem troche takiego smaru:
http://www.nulon.com.au/files/images/specialty/L80-C-large.jpg
Nieprawdopodobnie sie ciagnie, prawie jak butapren .
W porownaniu do �T43 znacznie wolniej sie rozwadnia, ale biorac pod uwage,
ze i tak 1 a czasem 2/rok zagladam do piast na luznych kulkach to nie ma
znaczenia czy posmarujemy tym czy innym :)

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 3:43:32 AM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 09:19:42 +0200, 666 napisaďż˝(a):

> Jak smarem �T43 nasmarowa� �a�cuch?

Smar rozpu�ci� a potem w p�ynnym smarze wymoczy� �a�cuch.
Nast�pnie wyja� wytrze� i osuszy� z zewn�trz.
Mi sie tam nigdy nie chcia�o ale u�ytkownicy rower�w w dawnych czasach tak
w�a�nie robili.

> Je�li ju� idziemy w kierunku ekstremum, to lepszy by�by smar grafitowy.

firmowo kiedy� nowe �a�cuchy shimano by�y nasmarowane takim zielonkawym
smarem sta�ym - wygada�o to w�asnie jak motorex.
Przebiegi jakie na tym smarze uda�o sie uzyska� w moim wypadku wynosi�y
nawet do 500km (�rednio 300) co jest ze tak powiem wynikiem naprawde bardzo
dobrym.

> Za��my, �e �a�cuch mamy nierozpinany (taki jest standard dla 99% rowerzyst�w).

pewnie gdyby rozgrzany p�ynny smar aplikowa� na �a�cuch to by sie da�o :)




qrt

unread,
Jul 30, 2014, 3:45:02 AM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 09:38:35 +0200, Czes�aw Wi�niak napisa�(a):

>> Jak smarem �T43 nasmarowa� �a�cuch?
>> Je�li ju� idziemy w kierunku ekstremum, to lepszy by�by smar grafitowy.
>> Za��my, �e �a�cuch mamy nierozpinany (taki jest standard dla 99%
>> rowerzyst�w).


> ze i tak 1 a czasem 2/rok zagladam do piast na luznych kulkach to nie ma
> znaczenia czy posmarujemy tym czy innym :)

no wiec w�asnie te� tak mysle.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 4:05:19 AM7/30/14
to
> IMHO rohloff jest najlepszy - ale jego najleszo�� polega na tym i� bardzo
> cie�ko sie wymywa i d�ugo si� �a�cucha trzyma.

Rohloff lapie sporo syfu, troche mniej niz zielony FL ale lapie.

PeJot

unread,
Jul 30, 2014, 4:27:17 AM7/30/14
to
W dniu 2014-07-30 09:19, 666 pisze:
> Jak smarem �T43 nasmarowa� �a�cuch?
> Je�li ju� idziemy w kierunku ekstremum, to lepszy by�by smar grafitowy.
> Za��my, �e �a�cuch mamy nierozpinany (taki jest standard dla 99%
> rowerzyst�w).

Bez przesady z tymi 99%. Og�lnie mo�liwo�ci s� dwie.

1. Rozpu�ci� smar sta�y w jakim� wysoce lotnym rozpuszczalniku - typowa
metoda we wszelkich smarach w sprayu. Banalnie proste w dozowaniu, nawet
przedozowa� si� nie da - nadmiar skapuje :). Rzadki p�ynny smar nie�le
penetruje wszelkie szczeliny, ale wymaga czasu na odparowanie
rozpuszczalnika.

2. K�piel �a�cucha w smarze podgrzanym powy�ej temperatury kroplenia.
Za komuny, DIY mikstura na bazie smaru sta�ego, grafitu, parafiny i �oju
zwierz�cego uchodzi�a za jedyny dost�pny trwa�y �rodek. Dozowanie
wyj�tkowo niewdzi�czne, czasem wr�cz niebezpieczne - gor�cy smar nie�le
siďż˝ pali.

--
P.Jankisz

PeJot

unread,
Jul 30, 2014, 4:30:36 AM7/30/14
to
W dniu 2014-07-29 20:54, PeJot pisze:

>> Czy olej syntetyczny silnikowy siďż˝ do tego nadaje :P?
>
> W ostateczno�ci. Trzeba uwa�a� �eby nie przedozowa�, bo nadmiar
> wyl�duje na felgach z nieciekawym skutkiem.

Niepodwa�alna zaleta: gdy do domu daleko, a �a�cuch piszczy, na ka�dej
stacji benzynowej mo�na znale�� butelk� z resztk� oleju na dnie.

--
P.Jankisz

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 5:37:44 AM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 10:05:19 +0200, Czes�aw Wi�niak napisa�(a):

>> IMHO rohloff jest najlepszy - ale jego najleszo�� polega na tym i� bardzo
>> cie�ko sie wymywa i d�ugo si� �a�cucha trzyma.
>
> Rohloff lapie sporo syfu, troche mniej niz zielony FL ale lapie.

nie ma r�y bez kolc�w :)

atm

unread,
Jul 30, 2014, 5:38:38 AM7/30/14
to
On 2014-07-29 18:24, fifak wrote:
W czerwcowym bB byl test 30 preparatow do smarowania lancucha (Finish
Line nie bylo w zestawieniu). Testowali:
-trwalosc powloki
-podatnosc na zabrudzenia
-wyplukiwanie

Wygral UUUWAGA!!! Mind Aerozol.
Polski wynalazek w sprayu, podobno bardzo skuteczny.
http://www.mind.pl/artykul-44,,-.html

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 5:48:42 AM7/30/14
to
> W czerwcowym bB byl test 30 preparatow do smarowania lancucha (Finish Line
> nie bylo w zestawieniu). Testowali:
> -trwalosc powloki
> -podatnosc na zabrudzenia
> -wyplukiwanie

Takie testy to ja traktuje jak testy ADACa odnosnie samochodow i opon
(wiadomo jak to sie skonczylo). Za 50ml 45 zl - cena promocyjna to chyba
jakis dobry zart :)

atm

unread,
Jul 30, 2014, 5:58:40 AM7/30/14
to
Wiesz, jakims uwiarygodnieniem jest porazka WD40 ;]
Z drugiej strony jednak trzeba sie na czyms oprzec. Mozna oczywiscie
zaczac od madrosci grupowej, ale jak widac rozrzut jest duzy.
Moze tez podpowiedziec sprzedawca ze sklepu, bez urazy do obecnych tutaj
sprzedawcow, kompetencja wielu pozostawia sporo do zyczenia.
Pamietam kobitke, ktora z przekonaniem twierdzila, ze na lancuch
wystarczy kilka kropli FL i bedzie nasmarowany...
Cena tego preparatu po zboju, ale moze ma faktycznie niezwykle
wlasciwosci i dodatkowo swieci w nocy i skraca rozciagniety lancuch?

Osobiscie od lat uzywam Finish Line Dry. Wg mnie smarowac trzeba co 100
km. Po tej odleglosci lancuch zaczyna halasowac (jezdze 70% poza asfaltem).

Krystek

unread,
Jul 30, 2014, 6:25:25 AM7/30/14
to
W dniu 2014-07-30 08:42, qrt pisze:
> Dnia Tue, 29 Jul 2014 18:24:30 +0200, fifak napisał(a):
>
>> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
>> jeżeli jest to które smary polecacie?
>>
>> Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?
>>
>> Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go
>> wymyć i wykąpać w jakimś smarowidle...
>
> IMHO rohloff jest najlepszy - ale jego najleszość polega na tym iż bardzo
> cieżko sie wymywa i długo się łańcucha trzyma.
>
> Jesli znajdziesz jakiekolwiek inne tłuste smarowidło które będzie sie
> trzymać na łańcuchu równie długo to bedzie tak samo dobre :)
>
> Tutaj nie ma jakiejś wielkie filozofii. Poprostu musi sie tworzyć film
> olejowy a łańcuch ma nie piszcześć i tyle. To nie jest jakieś wybitnie
> ciężkie środowisko pracy.

Przy okazji rozeznawania się w temacie smarowideł do pracujących
elementów w rowerach znalazłem taką tabelkę -
<http://wrower.pl/sprzet/oleje-i-smary-do-roweru,5462.html>

K.

--
http://www.krystek.art.pl/

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 6:33:23 AM7/30/14
to
> Przy okazji rozeznawania się w temacie smarowideł do pracujących elementów
> w rowerach znalazłem taką tabelkę -
> <http://wrower.pl/sprzet/oleje-i-smary-do-roweru,5462.html>


Jak juz wspomnialem ten czerwony sie zmienil i sie do niczego nie nadaje.
Oprocz zielonego, ktory jest ok na zime reszta to "woda" z beznadziejnymi
aplikatorami bo i tak sie leje :)

666

unread,
Jul 30, 2014, 5:19:06 AM7/30/14
to
A gdyby tak wymy�le� naczynie (najlepiej elektrycznie podgrzewane), do kt�rego wk�adamy doln� "n�k�" tylnej przerzutki, i kr�cimy
korbami, erwentualnie trzymaj�c �a�cuch przez jak�� szmat�?
A� korci spr�bowa�.
Od razu do g�owy mi przychodzi elektryczny podgrzewacz do butelek ;-)
Tak czy inaczej od ch... roboty przy zwyk�ym smarowaniu zwyk�ego �a�cucha.
XXI wiek do jasnej ciasnej...


-----

Ignac

unread,
Jul 30, 2014, 6:53:13 AM7/30/14
to
W dniu środa, 30 lipca 2014 09:38:35 UTC+2 użytkownik Czesław Wiśniak napisał:

> Chwilowo byla mowa o piastach.
>
> Kiedys dostalem troche takiego smaru:
>
> http://www.nulon.com.au/files/images/specialty/L80-C-large.jpg
>
> Nieprawdopodobnie sie ciagnie, prawie jak butapren .
>
> W porownaniu do �T43 znacznie wolniej sie rozwadnia, ale biorac pod uwage,
>
> ze i tak 1 a czasem 2/rok zagladam do piast na luznych kulkach to nie ma
>
> znaczenia czy posmarujemy tym czy innym :)

Akurat powyższy specyfik to mercedes wśród smarów,gdyż posiada właściwość:
EXTREME PRESSURE-to jest takie "triko" co uniemożliwia tarcie metal o metal
przy bardzo dynamicznie zmieniających się obciążenich.
Więc jeżeli smar,to z tym dodatkiem!Przeciętne piasty i stery mam posmarowane
i bez zaglądania osiągają legendarne przebiegi.Polemizowałbym,że nie istotne
jest czym smarujemy.

Krystek

unread,
Jul 30, 2014, 6:55:45 AM7/30/14
to
W dniu 2014-07-30 12:33, Czesław Wiśniak pisze:
No tak, ale w tej tabeli są również produkty innych firm, nie tylko
seria Finish Line. A ten niebieski FL też tragiczny?

K.

--
http://www.krystek.art.pl/

atm

unread,
Jul 30, 2014, 7:02:22 AM7/30/14
to
Etam, kwestia techniki ;]
FL Dry, kropelka na kazde polaczenie - kapna moze ze dwie krople, czasem
nic. Calosc razem z wytarciem zajmuje ze 2-3 min.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 7:12:53 AM7/30/14
to
> No tak, ale w tej tabeli są również produkty innych firm, nie tylko seria
> Finish Line. A ten niebieski FL też tragiczny?

Akurat tego nie kupowalem, ale cala reszte tej firmy tak.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 7:17:10 AM7/30/14
to
> Etam, kwestia techniki ;]
> FL Dry, kropelka na kazde polaczenie - kapna moze ze dwie krople, czasem
> nic. Calosc razem z wytarciem zajmuje ze 2-3 min.

Ja nie potrafie. One oprocz zielonego sa tak rozwodnione, ze zawsze gdy
przewracam tym lejkiem na dol to sie najpierw wylewa strumien, nawet gdy
odetkam palcem :)

fifak

unread,
Jul 30, 2014, 10:43:03 AM7/30/14
to
W dniu 2014-07-29 20:42, Piotr Kosewski pisze:
> On 2014-07-29 18:24, fifak wrote:
>> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
>> jeżeli jest to które smary polecacie?
>>
>> Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?
>
> Nie. Już chyba lepiej spożywczym...
>

dzięki za odpowiedź, tak się zastanawiam bo na olej mogę wydać i 100zł

tylko do silnika gdzie mam łańcuch rozrządu (nie pasek) leje syntetyczny
i to przecież mu nie szkodzi :)

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 30, 2014, 11:09:12 AM7/30/14
to
Użytkownik "atm" <_@vp.pl> napisał w wiadomości
news:53d8bd22$0$2369$6578...@news.neostrada.pl...
Cene ma ewidentnie po zajęciu pierwszego miejsca w teście w gazecie branżowej :)

--
pozdrawiam kamil
http://Endurorider.pl
26/07/2014 Radykalny uszczelniacz dętkowy OKO X-treme.

666

unread,
Jul 30, 2014, 11:19:25 AM7/30/14
to
Swoją drogą jestem ciekaw, czy ktoś próbował do smarowania łańcucha używać płynów (nazywanych czasem olejami) typu Hipol III /
Dextron jak do automatycznych skrzyń biegów.
A smarować łańcucha syntetycznym olejem silnikowym nie bałbym się, co najwyżej zastanawiał nad gęstością, i pewnie wybrałbym
najrzadszy czyli jakiś 0W/30 (zimowy).


-----
> tylko do silnika gdzie mam łańcuch rozrządu leje syntetyczny i to przecież mu nie szkodzi

PeJot

unread,
Jul 30, 2014, 1:12:08 PM7/30/14
to
W dniu 2014-07-30 11:19, 666 pisze:

> Tak czy inaczej od ch... roboty przy zwyk�ym smarowaniu zwyk�ego �a�cucha.
> XXI wiek do jasnej ciasnej...

Ojtam, ojtam. Kupujesz smar w sprayu, psikasz, czekasz i gotowe. A jak
chcesz mie� XXI wiek, wymy�l �a�cuch ze zintegrowanym zapasem oleju. S�
np. tworzywa sztuczne zawieraj�ce kapsu�ki, kt�re uwalniaj� olej w miar�
potrzeby.

--
P. Jankisz
O rowerach: http://coogee.republika.pl/pj/pj.html
"Dop�ki nie skorzysta�em z Internetu, nie wiedzia�em, �e na �wiecie jest
tylu idiot�w" Stanis�aw Lem

---
Ta wiadomo�� e-mail jest wolna od wirus�w i z�o�liwego oprogramowania, poniewa� ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com

Piotr Kosewski

unread,
Jul 30, 2014, 1:49:21 PM7/30/14
to
On 2014-07-30 08:56, qrt wrote:
> wydaje mi sie ze grubo przesadzasz - w tym sensie ze taki ŁT43 jest bardzo
> tani a przy okazji doskonale sie nadaje do smarowania. Chyba cieżko kupić
> coś od niego tańszego a dziesięciokrotnie droższe środki jak np motorex
> bike grease w niczym sie sa lepsze.

No może dla Ciebie nie są, ale dla kogoś innego mogą być. Produkt
premium nie jest przeznaczny dla każdego. Jest dla tych, którzy poczują
i docenią różnicę.
Do roweru używam właśnie ŁT43. Na smarach się nie bardzo znam, a na
motorach wcale. Mam jednak wrażenie, że obciążenia w są trochę inne...

Równie dobrze możemy powiedzieć, że 95% ludzi nie odczuje różnicy między
rowerem za 2 i za 20 tys. zł. Czy to jest powód, żeby podważać sens
istnienia tych drugich?
Może 5% ludzi zauważy różnicę między słuchawkami za 100 i za 1000 zł.
Może 5% potrafi odróżnić jedzenie z produktów świeżych i mrożonych.

Przykłady można mnożyć długo...

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Piotr Kosewski

unread,
Jul 30, 2014, 2:01:49 PM7/30/14
to
On 2014-07-30 10:27, PeJot wrote:
> Bez przesady z tymi 99%. Ogólnie możliwości są dwie.
>
> 1. Rozpuścić smar stały w jakimś wysoce lotnym rozpuszczalniku - typowa
> metoda we wszelkich smarach w sprayu. Banalnie proste w dozowaniu, nawet
> przedozować się nie da - nadmiar skapuje :). Rzadki płynny smar nieźle
> penetruje wszelkie szczeliny, ale wymaga czasu na odparowanie
> rozpuszczalnika.
>
> 2. Kąpiel łańcucha w smarze podgrzanym powyżej temperatury kroplenia.
> Za komuny, DIY mikstura na bazie smaru stałego, grafitu, parafiny i łoju
> zwierzęcego uchodziła za jedyny dostępny trwały środek. Dozowanie
> wyjątkowo niewdzięczne, czasem wręcz niebezpieczne - gorący smar nieźle
> się pali.

Mówimy o podstawowym serwisie roweru. Mnóstwo osób robi to latem na
balkonie, a zimą (lub jeśli nie mają balkonu) w łazience.

Ktoś pyta o alternatywę dla wygodnego dozownika Finish Line. Ktoś inny
mu odpowiada, że można rozpuścić stały smar w rozpuszczalniku i kąpać
w tym łańcuch...

Pomijam zupełnie kwestię jakości smarów. Wolałbym za 120ml FL zapłacić
100 zł niż implementować metodę (1) w mieszkaniu.
Metoda (2) to już właściwie kryminał. Zaproponuj coś takiego
ubezpieczycielowi mieszkania przy okazji następnej kalkulacji składki...

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Piotr Kosewski

unread,
Jul 30, 2014, 2:06:30 PM7/30/14
to
On 2014-07-30 19:12, PeJot wrote:
> Ojtam, ojtam. Kupujesz smar w sprayu, psikasz, czekasz i gotowe. A jak
> chcesz mieć XXI wiek, wymyśl łańcuch ze zintegrowanym zapasem oleju. Są
> np. tworzywa sztuczne zawierające kapsułki, które uwalniają olej w miarę
> potrzeby.

W wielu maszynach są układy smarujące łańcuch w czasie pracy. Coś
takiego w rowerze byłoby wielkości lampki rowerowej.

Pewnie w końcu doczekamy się sensownego wyboru rowerów z zabudowanym
(uszczelnionym) napędem. Zintegrowane rozwiązanie "smarujące"
byłoby wręcz wskazane. Łatwo sobie to wyobrazić, gorzej z samą
realizacją takich napędów...

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

JDX

unread,
Jul 30, 2014, 2:30:50 PM7/30/14
to
On 2014-07-30 11:58, atm wrote:
[...]
> Osobiscie od lat uzywam Finish Line Dry. Wg mnie smarowac trzeba co 100
> km. Po tej odleglosci lancuch zaczyna halasowac (jezdze 70% poza asfaltem).
Ja z kolei od lat używam FL Ceramic Wax Lube. Wg. mnie trzeba smarować
co 100-200km w zależności od tego gdzie się jeździ. Jak po żwirówkach to
co 100, jak po mieście to co 200. W każdym razie ten smar jak i zwykłe
tanie "mokre" oleje do łańcuchów rowerowych są g..no warte w zimie przy
mrozach poniżej 10 st C - osadzają się w postaci takich "fartuchów" na
zębatkach. Pomijając już fakt, że przy takim mrozie FL Ceramic Wax
raczej nie da się nawet zaaplikować i trzeba to robić w jakimś w miarę
ciepłym pomieszczeniu. :-D

Ignac

unread,
Jul 30, 2014, 3:01:17 PM7/30/14
to
W dniu środa, 30 lipca 2014 19:49:21 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:

> Do roweru używam właśnie ŁT43.

To może alternatywny smar,którego ja używam i nie kosztuje majątek:
http://www.sklep4x4.pl/sklep/produkt/125/20159.html

PeJot

unread,
Jul 30, 2014, 3:23:56 PM7/30/14
to
W dniu 2014-07-30 20:06, Piotr Kosewski pisze:

> W wielu maszynach s� uk�ady smaruj�ce �a�cuch w czasie pracy. Co�
> takiego w rowerze by�oby wielko�ci lampki rowerowej.


Przypomina mi si� patent stosowany czasem na wyj�tkowo suchych i
piaszczystych maratonach MTB. Strzykawka z olejem, zamocowana na powy�ej
przedniej przerzutki. W razie potrzeby wystarczy�o wcisn�� t�oczek, by
olej polecia� na �a�cuch.

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 3:46:50 PM7/30/14
to
> A smarować łańcucha syntetycznym olejem silnikowym nie bałbym się, co
> najwyżej zastanawiał nad gęstością, i pewnie wybrałbym najrzadszy czyli
> jakiś 0W/30 (zimowy).

Pewnie nie wiele sie rozni od zielonego FL :)

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 30, 2014, 3:48:25 PM7/30/14
to
>> Wygral UUUWAGA!!! Mind Aerozol.
>> Polski wynalazek w sprayu, podobno bardzo skuteczny.
>> http://www.mind.pl/artykul-44,,-.html
>
> Cene ma ewidentnie po zajęciu pierwszego miejsca w teście w gazecie
> branżowej :)

To promocja :)

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 30, 2014, 4:01:52 PM7/30/14
to

U�ytkownik "PeJot" <PeJot_sl...@nigdzie.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:lrbgoe$ac4$1...@node2.news.atman.pl...
>W dniu 2014-07-30 20:06, Piotr Kosewski pisze:
>
>> W wielu maszynach s� uk�ady smaruj�ce �a�cuch w czasie pracy. Co�
>> takiego w rowerze by�oby wielko�ci lampki rowerowej.
>
>
> Przypomina mi si� patent stosowany czasem na wyj�tkowo suchych i piaszczystych
> maratonach MTB. Strzykawka z olejem, zamocowana na powy�ej przedniej
> przerzutki. W razie potrzeby wystarczy�o wcisn�� t�oczek, by olej polecia� na
> �a�cuch.

Rohloff mia� to w ofercie, ale ewidentnie za bardzo przed�u�a�o �ycie �a�cucha
bo szybko sie z tego wycofali :/

--
pozdrawiam kamil
http://Endurorider.pl
26/07/2014 Radykalny uszczelniacz d�tkowy OKO X-treme.

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 30, 2014, 4:05:40 PM7/30/14
to
Użytkownik "Piotr Kosewski" <piotr.k...@mail.nowhere> napisał w wiadomości
news:53d92ff3$0$2152$6578...@news.neostrada.pl...
.
> Do roweru używam właśnie ŁT43. Na smarach się nie bardzo znam, a na
> motorach wcale. Mam jednak wrażenie, że obciążenia w są trochę inne...

Następnym razem spróbuj tego
http://endurorider.pl/2014/03/smar-kleen-flo-white-grease-graisse-blanche/

--
pozdrawiam kamil
http://Endurorider.pl
26/07/2014 Radykalny uszczelniacz dętkowy OKO X-treme.

Michał Baszyński

unread,
Jul 30, 2014, 5:50:54 PM7/30/14
to
W dniu 2014-07-29 18:24, fifak pisze:
> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?
> jeżeli jest to które smary polecacie?
>
> Czy olej syntetyczny silnikowy się do tego nadaje :P?
>
> Kupiłem sobie fajny łańcuszek KMC X8 i po 2 miesiącach mam zamiar go
> wymyć i wykąpać w jakimś smarowidle...

ja bym radził poszukać coś od Wurtha, przydadzą się w domu/garażu nie
tylko do roweru, np. HHS Lube lub Dry Lube - przeznaczone do smarowania
m.in. łańcuchów napędowych w przemyśle. Dodatkowo wygodne w stosowaniu
(spray).

--
Pozdr.
Michał

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 11:47:54 PM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 19:49:21 +0200, Piotr Kosewski napisaďż˝(a):

> On 2014-07-30 08:56, qrt wrote:
>> wydaje mi sie ze grubo przesadzasz - w tym sensie ze taki �T43 jest bardzo
>> tani a przy okazji doskonale sie nadaje do smarowania. Chyba cie�ko kupi�
>> co� od niego ta�szego a dziesi�ciokrotnie dro�sze �rodki jak np motorex
>> bike grease w niczym sie sa lepsze.
>
> No mo�e dla Ciebie nie s�, ale dla kogo� innego mog� by�. Produkt
> premium nie jest przeznaczny dla ka�dego. Jest dla tych, kt�rzy poczuj�
> i doceni� r�nic�.
> Do roweru u�ywam w�a�nie �T43. Na smarach si� nie bardzo znam, a na
> motorach wcale. Mam jednak wra�enie, �e obci��enia w s� troch� inne...
>
> R�wnie dobrze mo�emy powiedzie�, �e 95% ludzi nie odczuje r�nicy mi�dzy
> rowerem za 2 i za 20 tys. z�. Czy to jest pow�d, �eby podwa�a� sens
> istnienia tych drugich?
> Mo�e 5% ludzi zauwa�y r�nic� mi�dzy s�uchawkami za 100 i za 1000 z�.
> Mo�e 5% potrafi odr�ni� jedzenie z produkt�w �wie�ych i mro�onych.
>
> Przyk�ady mo�na mno�y� d�ugo...

mam inna opiniďż˝.
Premium to nie jest produkt w kt�rym r�nice poczuje (i doceni) 5% ludzi.
Premium to jest produkt kt�ry na dzie� dobry sie r�ni od "zwyk�ego"
produktu, produkt kt�ry z daleka wyglada jak milion dolar�w. Produkt na
kt�ry wystarczy spojrze� i ju� wiesz ze to nie jest tania rzecz.
A i tak sie okazuje ze jest 5 czy 10 razy dro�sza ni� ci sie wydawa�o.

Piwo lech premium nie jest premium tylko dlatego �e sie nazywa premium i
kosztuje 50 groszy wiecej ni� zwyk�y Lech.

Premium to nie jest smar za 30 z�otych, czy s�uchawki za 1000. Roweru za
20k teďż˝ bym raczej nie nazwaďż˝ premium.
No chyba ze to rebrandowany retro batavus z akcesoriami brooksa i naklejkďż˝
coco chanel :)

qrt

unread,
Jul 30, 2014, 11:53:37 PM7/30/14
to
Dnia Wed, 30 Jul 2014 22:01:52 +0200, kamil/Endurorider.pl napisaďż˝(a):

> U�ytkownik "PeJot" <PeJot_sl...@nigdzie.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:lrbgoe$ac4$1...@node2.news.atman.pl...
>>W dniu 2014-07-30 20:06, Piotr Kosewski pisze:
>>
>>> W wielu maszynach s� uk�ady smaruj�ce �a�cuch w czasie pracy. Co�
>>> takiego w rowerze by�oby wielko�ci lampki rowerowej.
>>
>>
>> Przypomina mi si� patent stosowany czasem na wyj�tkowo suchych i piaszczystych
>> maratonach MTB. Strzykawka z olejem, zamocowana na powy�ej przedniej
>> przerzutki. W razie potrzeby wystarczy�o wcisn�� t�oczek, by olej polecia� na
>> �a�cuch.
>
> Rohloff mia� to w ofercie, ale ewidentnie za bardzo przed�u�a�o �ycie �a�cucha
> bo szybko sie z tego wycofali :/

no pcz pan.
Trzeba by tw� opini� skonfrontowa� z tymi kt�rzy twierdz� i� smarowanie
nieumytego �a�cucha to zbrodnia na jago trwa�o�ci.
Ze niby tam niby jakie� pasty �cierne czy co� :>

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 31, 2014, 12:32:12 AM7/31/14
to
U�ytkownik "qrt" <m...@il.jakis> napisa� w wiadomo�ci
news:1gunwquwpjoxc$.1bx9qsa6ngytu$.dlg@40tude.net...
maratonach MTB. Strzykawka z olejem, zamocowana na powy�ej przedniej
>>> przerzutki. W razie potrzeby wystarczy�o wcisn�� t�oczek, by olej polecia�
>>> na
>>> �a�cuch.
>>
>> Rohloff mia� to w ofercie, ale ewidentnie za bardzo przed�u�a�o �ycie
>> �a�cucha
>> bo szybko sie z tego wycofali :/
>
> no pcz pan.
> Trzeba by tw� opini� skonfrontowa� z tymi kt�rzy twierdz� i� smarowanie
> nieumytego �a�cucha to zbrodnia na jago trwa�o�ci.
> Ze niby tam niby jakie� pasty �cierne czy co� :>

To urz�dzenie mia�o na celu zapewni� dodatkowe smarowanie �a�cucha od pocz�tku
jego pracy a nie dopiero wtedy kiedy byďż˝ brudny. Poza tym jak ktoďż˝ postrzega
�a�cuch w ten spos�b i obawia si� o pasty �cierne to ewidentnie powinien omija�
MTB bo mu pikawa wysi�dzie od samego paczenia na t� zbrodnie ;)

mbut

unread,
Jul 31, 2014, 12:44:13 AM7/31/14
to
W dniu 14-07-30 23:50, Michał Baszyński pisze:
Ja od lat używam rohloff, to super olej

PeJot

unread,
Jul 31, 2014, 12:49:29 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-31 06:32, kamil/Endurorider.pl pisze:

> To urz�dzenie mia�o na celu zapewni� dodatkowe smarowanie �a�cucha od
> pocz�tku jego pracy a nie dopiero wtedy kiedy by� brudny.

Nie, to urz�dzenie mia�o na celu dozowanie oleju po przejechaniu cz�ci
maratonu, gdy �a�cuch w naturalny spos�b zaczyna� ju� �piewa�.

--
P.Jankisz

PeJot

unread,
Jul 31, 2014, 12:51:03 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 20:01, Piotr Kosewski pisze:

> Metoda (2) to już właściwie kryminał. Zaproponuj coś takiego
> ubezpieczycielowi mieszkania przy okazji następnej kalkulacji składki...

Podaję ze względów historycznych. Kiedyś nie było innych trwałych
smarowideł. Poza tym kto przy zdrowych zmysłach robiłby to w mieszkaniu
? Ja robiłem to na wolnym powietrzu.

--
P.Jankisz

PeJot

unread,
Jul 31, 2014, 1:19:28 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 17:19, 666 pisze:
>
> A smarować łańcucha syntetycznym olejem silnikowym nie bałbym się, co
> najwyżej zastanawiał nad gęstością, i pewnie wybrałbym najrzadszy czyli
> jakiś 0W/30 (zimowy).

Błąd, MZ. Im rzadszy olej tym łatwiej jest wyrzucany z koronek kasety
siłą odśrodkową.


--
P.Jankisz

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 3:13:56 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 10:27, PeJot pisze:
> [...] Za komuny, DIY mikstura na bazie smaru sta�ego, grafitu, parafiny i �oju
> zwierz�cego uchodzi�a za jedyny dost�pny trwa�y �rodek. Dozowanie
> wyj�tkowo niewdzi�czne,

Przesada. W koncu dojdziesz do wniosku, ze jazda na rowerze jest
niewdzieczna albo jeszcze gorzej - zycie... ;-)

> czasem wr�cz niebezpieczne - gor�cy smar nie�le si� pali.
>
A kto rozpuszcza smar na ogniu? Od tego jest laznia wodna.

--
PoZdR
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"As a rule," said Holmes, "the more bizarre a thing is
the less mysterious it proves to be"
Sir Artur Conan Doyle, The Red-Headed League
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 3:15:35 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 11:19, 666 pisze:
> [...]
> XXI wiek do jasnej ciasnej...

Przejdz na pasek zebaty.

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 3:16:51 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 11:37, qrt pisze:
> Dnia Wed, 30 Jul 2014 10:05:19 +0200, Czes�aw Wi�niak napisa�(a):
>
>>> IMHO rohloff jest najlepszy - ale jego najleszo�� polega na tym i� bardzo
>>> cie�ko sie wymywa i d�ugo si� �a�cucha trzyma.
>>
>> Rohloff lapie sporo syfu, troche mniej niz zielony FL ale lapie.
>
> nie ma r�y bez kolc�w :)
>

Raczej jak kolega PJ sugeruje - "czasem nie ma smaru bez ognia"... ;-))

PeJot

unread,
Jul 31, 2014, 3:36:22 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-31 09:13, coaster pisze:
> W koncu dojdziesz do wniosku, ze jazda na rowerze jest
> niewdzieczna

A do tego wniosku doszed��m ju� dawno temu :>

>> czasem wr�cz niebezpieczne - gor�cy smar nie�le si� pali.
>>
> A kto rozpuszcza smar na ogniu? Od tego jest laznia wodna.

Ty tak serio ? Temperatura kroplenia �T4 > 200 stopni.

--
P.Jankisz

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 3:52:16 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 20:01, Piotr Kosewski pisze:
Wybacz ale popadas w paranoje. Prawidlowe podgrzanie smaru na lazni
wodnej niczym nie grozi. W ten sposob rownie dobrze moglbys unac za
"kryminal" uzywanie otwartego plomienia w mieszkaniu (kuchenka gazowa)
czy smazenia produktow na patelni na tluszczu/oleju, ktory tez moze sie
zapalic.

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 4:02:02 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 20:06, Piotr Kosewski pisze:
Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km. A w kolarce uzywam
WD-40 i starcza na 600-800 km.

> pozdrawiam,
> Piotr Kosewski

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 31, 2014, 5:06:33 AM7/31/14
to
> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" - roweru
> z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km.

Hehe, coż za rozrzut. Mimo wszystko chyba za długo trzymałeś palec na
klawiaturze :)

> A w kolarce uzywam WD-40 i starcza na 600-800 km.

I wymieniasz łańcuch....można i tak


coaster

unread,
Jul 31, 2014, 5:10:19 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 21:23, PeJot pisze:
> W dniu 2014-07-30 20:06, Piotr Kosewski pisze:
>
>> W wielu maszynach s� uk�ady smaruj�ce �a�cuch w czasie pracy. Co�
>> takiego w rowerze by�oby wielko�ci lampki rowerowej.
>
>
> Przypomina mi si� patent stosowany czasem na wyj�tkowo suchych i
> piaszczystych maratonach MTB. Strzykawka z olejem, zamocowana na powy�ej
> przedniej przerzutki. W razie potrzeby wystarczy�o wcisn�� t�oczek, by
> olej polecia� na �a�cuch.
>

http://tinyurl.com/bicycle-chain-oiler
http://img850.imageshack.us/img850/4906/dscn9664t.jpg
http://img515.imageshack.us/img515/4472/dscn9672.jpg
;-)

666

unread,
Jul 31, 2014, 5:11:53 AM7/31/14
to
Tak.
Ale po pierwsze du�o si� spray'u marnuje.
Po drugie tam gdzie trzymam spray brudz� pod�og�.
Jasne, mo�na gazety itp.
Jak to w XXI wieku.

Najlepiej mi si� ostatnio rower smaruje gor�cym woskiem z Karchera na samoobs�ugowej myjni, 1 z�/50 sek, i to dzia�a ;-)


-----

Krzysztof C

unread,
Jul 31, 2014, 6:00:27 AM7/31/14
to
W dniu czwartek, 31 lipca 2014 11:06:33 UTC+2 użytkownik Czesław Wiśniak napisał:
> I wymieniasz łańcuch....można i tak
Dopiero ten watek zwrócił moją uwagę że jest konieczność smarowania łańcucha.
Ma rower 29" rockrider bik(czy jakoś tak on się nazywa) z decathlona.
Mam go już prawie dwa lata- tygodniowo robię ok 100km, zimą nie jeździłem.
O smarowaniu łańcucha jakoś nie pamiętałem dopiero ten watek zwrócił moja uwagę na tą czynność.
Rower póki co jeździ, problemów nie generuje;)

abn...@googlemail.com

unread,
Jul 31, 2014, 6:28:21 AM7/31/14
to
> i olej z kosiarki niż nic

a na 'stale' nie da sie tego lancucha zakonserwowac?
taka szalona mysl mi chodzi po glowie:
lekki napalm - styro+aceton - i zamoczyc czysty lub nowy lancuch w tym.
wyjac. aceton odparuje...., warstwa na 'wszystkim' zostanie...
glupie?

masti

unread,
Jul 31, 2014, 6:45:19 AM7/31/14
to
Dnia pięknego Thu, 31 Jul 2014 03:28:21 -0700 osobnik zwany abn140
napisał:
i będziesz smarował styropianem?



--
mst <at> gazeta <.> pl
"-Mam lęk gruntu! -Chyba wysokości?
-Wiem co mówię. To grunt zabija!" T.Pratchett

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 31, 2014, 7:02:00 AM7/31/14
to
>Dopiero ten watek zwr�ci� moj� uwag� �e jest konieczno�� smarowania
>�a�cucha.
>Ma rower 29" rockrider bik(czy jakoďż˝ tak on siďż˝ nazywa) z decathlona.
>Mam go ju� prawie dwa lata- tygodniowo robi� ok 100km, zim� nie je�dzi�em.
>O smarowaniu �a�cucha jako� nie pami�ta�em dopiero ten watek zwr�ci� moja
>uwag� na t� czynno��.
>Rower p�ki co je�dzi, problem�w nie generuje;)

Nie musi, wszystko sie ulozylo i wymienisz od razu caly naped, bo na sam
lancuch juz dawno za pozno :) Oczywiscie duzo zalezy od stylu jazdy i
warunkow.
Sam tak robilem i nie wymienialem lancucha gdy mialem juz mocno podjechana
kasete, pilowac pilnikiem przeciez nie bede.
Tylko dlaczego ciagle musze slyszec te skrzypiace i piszczace lancuchy gdy
wyjezdzam z miasta ?:)

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 7:19:22 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-30 21:46, Czesław Wiśniak pisze:
Silnikowy krzywdy lancuchowi nie zrobi. Alternatywa jest przekladniowy
ATF. Np. Mobil ATF 220. Ma kolor czerwony* i charakterystycznie hmm...
pachnie. ;-)

*Patrz opinie Sheldona Browna w kwestii koloru czerwonego ;-)

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 7:31:18 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-31 09:36, PeJot pisze:
Ze Cie zacytuje: "[...] Za komuny, DIY mikstura na bazie
_smaru_sta�ego_, grafitu, parafiny i �oju [...].

Stara kolarska receptura, ktora stosowalem, to gotowy smar staly juz z
dodatkiem grafitu (pewnie byl to zwykly towot), ktory mieszalem na lazni
wodnej z parafina (bez loju). IMHO receptura jest przedwojenna - nie
sadze, zeby wtedy uzywano do lancucha LT-4.

coaster

unread,
Jul 31, 2014, 7:36:57 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-31 11:06, Czesław Wiśniak pisze:
>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
>> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km.
>
> Hehe, coż za rozrzut. Mimo wszystko chyba za długo trzymałeś palec na
> klawiaturze :)

Po prostu na poczatku robilem co pol roku a potem raz w roku :-)

>
>> A w kolarce uzywam WD-40 i starcza na 600-800 km.
>
> I wymieniasz łańcuch....można i tak

Uzywana kolarka z wielotrybem nie do zajechania z lat 90-tych.
Przejechalem na "zastanym" lancuchu + WD-40 przeszlo 7000 km. Wciaz nie
ma problemu ;-)

PeJot

unread,
Jul 31, 2014, 8:12:56 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-31 13:31, coaster pisze:

> Ze Cie zacytuje: "[...] Za komuny, DIY mikstura na bazie
> _smaru_sta�ego_, grafitu, parafiny i �oju [...].
>
> Stara kolarska receptura, ktora stosowalem, to gotowy smar staly juz z
> dodatkiem grafitu (pewnie byl to zwykly towot), ktory mieszalem na lazni
> wodnej z parafina (bez loju). IMHO receptura jest przedwojenna - nie
> sadze, zeby wtedy uzywano do lancucha LT-4.

Stare smary sta�e mia�y temperatur� kroplenia zapewne < 100 stopni,
przez co mo�na by�o je topi� na �a�ni wodnej. Dzi� takie smary nie
nadawa�y by si� do wielu zastosowa�.

--
P.Jankisz

fifak

unread,
Jul 31, 2014, 8:57:02 AM7/31/14
to
W dniu 2014-07-29 18:24, fifak pisze:
> Czy jest sens kupować jakieś specjalne smary rowerowe do łańcucha?


kupiłem jakiś brunox w butelce, ma konsystencje wody i przypomina WD40 :(

nic lepszego w sklepie nie mieli

rmikke

unread,
Jul 31, 2014, 9:31:59 AM7/31/14
to
W dniu czwartek, 31 lipca 2014 11:11:53 UTC+2 użytkownik 666 napisał:

> Najlepiej mi si� ostatnio rower smaruje gor�cym woskiem z Karchera
> na samoobs�ugowej myjni, 1 z�/50 sek, i to dzia�a ;-)

I jak często to robisz (w kilometrach)?

Piotr Kosewski

unread,
Jul 31, 2014, 12:09:56 PM7/31/14
to
On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)

Mówię o rozwiązaniu uszczelnionym.
Łańcuch, przednia zębatka i tylna zębatka odcięte od środowiska. Coś
takiego smarowałoby się raz na kilka lat i byłoby bardzo wygodne.

> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km. A w kolarce uzywam
> WD-40 i starcza na 600-800 km.

Ja smaruje zielonym FL i starcza na 1000km, ale nie jestem bardzo
wybredny. FL nie schnie tylko zbiera syf. Łańcuch myję i smaruję,
gdy syf zaczyna spowalniać jazdę. :)

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

kamil/Endurorider.pl

unread,
Jul 31, 2014, 1:29:23 PM7/31/14
to

U�ytkownik "PeJot" <PeJ...@slepyadres.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:lrchsp$8hu$1...@node2.news.atman.pl...
Nie, tak naprawd� to urz�dzenie mia�o zapewni� mo�liwo�� smarowania �a�cucha
dok�adnie wtedy kiedy rowerzysta sobie tego za�yczy� :)


--

Czesław Wiśniak

unread,
Jul 31, 2014, 3:56:28 PM7/31/14
to
> ja bym radził poszukać coś od Wurtha, przydadzą się w domu/garażu nie
> tylko do roweru, np. HHS Lube lub Dry Lube - przeznaczone do smarowania
> m.in. łańcuchów napędowych w przemyśle. Dodatkowo wygodne w stosowaniu

Ten dry lube drozszy (jak to u wurtha) od soudala i mniej z tego co widze.

atm

unread,
Jul 31, 2014, 4:14:41 PM7/31/14
to
On 2014-07-31 18:09, Piotr Kosewski wrote:
> On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>
> Mówię o rozwiązaniu uszczelnionym.
> Łańcuch, przednia zębatka i tylna zębatka odcięte od środowiska. Coś
> takiego smarowałoby się raz na kilka lat i byłoby bardzo wygodne.

http://antyweb.pl/nuseti-nowatorski-projekt-roweru-prosto-z-polski-na-kickstarterze/
?


>
>> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
>> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km. A w kolarce uzywam
>> WD-40 i starcza na 600-800 km.
>
> Ja smaruje zielonym FL i starcza na 1000km, ale nie jestem bardzo
> wybredny. FL nie schnie tylko zbiera syf. Łańcuch myję i smaruję,
> gdy syf zaczyna spowalniać jazdę. :)


Mam gdzies w domu buteleczke ale wlasnie z powodu lapania wszelkiego
rodzaju brudu przestalem go stosowac Niezaleznie od warunkow polewam FL Dry.

ToMasz

unread,
Jul 31, 2014, 5:35:59 PM7/31/14
to
W dniu 31.07.2014 12:45, masti pisze:
> Dnia pięknego Thu, 31 Jul 2014 03:28:21 -0700 osobnik zwany abn140
> napisał:
>
>>> i olej z kosiarki niż nic
>>
>> a na 'stale' nie da sie tego lancucha zakonserwowac? taka szalona mysl
>> mi chodzi po glowie: lekki napalm - styro+aceton - i zamoczyc czysty lub
>> nowy lancuch w tym. wyjac. aceton odparuje...., warstwa na 'wszystkim'
>> zostanie... glupie?
>
> i będziesz smarował styropianem?
>
>
>
raz w roku grupa odkrywa problem smarowania łańcucha.....
Wszystko zależy od sposobu jazdy, nawierzchni, pogody...
ja szybko kręce, małe obciążenia, tylko miasto, więc smaruję 3 razy w
roku. ale wystarczy jeden wypad nad jezioro, po leśnej scieżce - łańcuch
do serwisu. podobnie zimą. trochę chlapy, łańcuch wyje, robi się rudy.
co do smarów, próbowałem nawet gotować w wosku, parafinie - fajnie,
cicho, nie klei się kurz, ale rozwiązanie nietwałe.
Olałem półśrodki. teraz zdejmuję łańcuch, butelka plastikowa, benzyna i
szejkowanie. potem smar i jazda

ToMasz

qrt

unread,
Aug 1, 2014, 3:00:09 AM8/1/14
to
Dnia Thu, 31 Jul 2014 22:14:41 +0200, atm napisaďż˝(a):

> On 2014-07-31 18:09, Piotr Kosewski wrote:
>> On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
>>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>>
>> M�wi� o rozwi�zaniu uszczelnionym.
>> �a�cuch, przednia z�batka i tylna z�batka odci�te od �rodowiska. Co�
>> takiego smarowa�oby si� raz na kilka lat i by�oby bardzo wygodne.
>
> http://antyweb.pl/nuseti-nowatorski-projekt-roweru-prosto-z-polski-na-kickstarterze/


sam pomys� schowania �a�ucha w ramie wydaje mi sie do�� g�upi. To ju�
lepiej zastosowa� wa� kardana. �ancuch nawet schowany pozostaje �a�uchem :)
sie rozci�ga, tak czy inaczej trzeba go wymiania�. Mo�e sie zerwa�.

Z drugiej strony je�li chce sie �anuch "ukry�" to taki chain glider chyba
jest do�c dobrym rozwi�zaniem? A na pewno ta�szym i prostszym.

Bardziej zastanawia mnie ta skrzynia bieg�w.
To istnieje naprawde czy tylko wirtualnie? Bo tekst jest wy�tkowo
enigmatyczny. Strona "producenta" r�wnie�.

coaster

unread,
Aug 1, 2014, 3:37:32 AM8/1/14
to
W dniu 2014-07-31 14:12, PeJot pisze:
Nie "mialy" a "maja". Smary ORLEN:
GREASEN GRAFIT - (resory, otwarte przekladnie zebate, slimakowe itp.)
zakres pracy do 60 C.
GREASEN STP - (sworznie, przeguby, prowadnice) zakres pracy do 60 C.
Aktualna oferta :-)
Jak dobrze poszukac, to znajdzie sie wiele smarow stalych i polstalych
innych firm, topiacych sie na lazni wodnej.
Nie tylko lozyska sie smaruje - do innych celow nie jest potrzebna
temperatura pracy do 120-140 C. Po co stosowac drozszy produkt, kiedy
parametry pracy w danym srodowisku nie sa wymagane? ;-)

PeJot

unread,
Aug 1, 2014, 3:48:43 AM8/1/14
to
W dniu 2014-08-01 09:37, coaster pisze:

> Nie "mialy" a "maja". Smary ORLEN:
> GREASEN GRAFIT - (resory, otwarte przekladnie zebate, slimakowe itp.)
> zakres pracy do 60 C.

Temperatura kroplenia 85 stopni. Na �a�ni wodnej uda si� stopi�.


--
P.Jankisz

coaster

unread,
Aug 1, 2014, 4:44:56 AM8/1/14
to
W dniu 2014-07-31 18:09, Piotr Kosewski pisze:
> On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>
> Mówię o rozwiązaniu uszczelnionym.
> Łańcuch, przednia zębatka i tylna zębatka odcięte od środowiska.

Jak bardzo odciete? Bo tak naprawde wystarczy, jak sa "dosyc dobrze",
"wystraczajaco" odciete".
A tak w ogole, to wszystkie (no prawie :-) ) okolorowerowe pomysly juz
byly... :-)
Na przelomie XIX i XX stulecia jezdzily rowery ze szczelnie zabudowanym
napedem - wygladajacym podobnie do dzisiejszych sztywnych "calych" oslon
holendrow - z lancuchem pracujacym w kapieli olejowej.

> Coś takiego smarowałoby się raz na kilka lat i byłoby bardzo wygodne.

Ale to tez juz bylo - patrz naped na walek. Stosowany od XIX wieku.
Tu jako czesc zamienna w katalogu Rice Lewis & Son, Toronto 1900:
https://archive.org/stream/bicycleaccess00riceuoft#page/30/mode/2up
Masz spokoj na kilkanascie tysiecy km. Do pierwszego przegladu ;-)

A tu a propos WJB - mimosrodowy suport z tego katalogu:
https://archive.org/stream/bicycleaccess00riceuoft#page/8/mode/2up

>
>> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
>> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km. A w kolarce uzywam
>> WD-40 i starcza na 600-800 km.
>
> Ja smaruje zielonym FL i starcza na 1000km, ale nie jestem bardzo
> wybredny. FL nie schnie tylko zbiera syf. Łańcuch myję i smaruję,
> gdy syf zaczyna spowalniać jazdę. :)

Ja utrzymuje lancuch bez "syfu" (w holendrze mam "wystarczajaco" odciety
opd srodowiska) a w innych wycieram lancuchy.

coaster

unread,
Aug 1, 2014, 5:26:01 AM8/1/14
to
W dniu 2014-07-31 22:14, atm pisze:
> On 2014-07-31 18:09, Piotr Kosewski wrote:
>> On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
>>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>>
>> Mówię o rozwiązaniu uszczelnionym.
>> Łańcuch, przednia zębatka i tylna zębatka odcięte od środowiska. Coś
>> takiego smarowałoby się raz na kilka lat i byłoby bardzo wygodne.
>
> http://antyweb.pl/nuseti-nowatorski-projekt-roweru-prosto-z-polski-na-kickstarterze/

Rama wyglada jak rozciagnieta guma do zucia. Tak to jest, kiedy za
projektowanie bierze sie ktos, kto nie ma pojecia o tym czym jest forma
produktu... :-(

> ?
>
>
>>
>>> Lancuch smaruje olejem maszynowym raz, maksymalnie dwa razy w roku.
>>> Absolutnie wystarcza. A wypada raz na 3000/6000 km. A w kolarce uzywam
>>> WD-40 i starcza na 600-800 km.
>>
>> Ja smaruje zielonym FL i starcza na 1000km, ale nie jestem bardzo
>> wybredny. FL nie schnie tylko zbiera syf. Łańcuch myję i smaruję,
>> gdy syf zaczyna spowalniać jazdę. :)
>
>
> Mam gdzies w domu buteleczke ale wlasnie z powodu lapania wszelkiego
> rodzaju brudu przestalem go stosowac Niezaleznie od warunkow polewam FL
> Dry.
>


coaster

unread,
Aug 1, 2014, 5:30:46 AM8/1/14
to
W dniu 2014-07-31 23:35, ToMasz pisze:
> [...]
> raz w roku grupa odkrywa problem smarowania łańcucha.....[...]

1998:
> https://groups.google.com/forum/#!msg/pl.rec.rowery/l_QoKHwZPxQ/qOHT8PRjX1oJ

2007:
http://pl.rec.rowery.narkive.com/RlL9N0OM/smarowanie-a-cucha

;-)

coaster

unread,
Aug 1, 2014, 6:07:44 AM8/1/14
to
W dniu 2014-08-01 09:00, qrt pisze:
> Dnia Thu, 31 Jul 2014 22:14:41 +0200, atm napisaďż˝(a):
>
>> On 2014-07-31 18:09, Piotr Kosewski wrote:
>>> On 2014-07-31 10:02, coaster wrote:
>>>> Ciekawe. Od kilku lat uzywam codziennie "wiejskiego mieszczucha" -
>>>> roweru z zabudowanym napedem a jest on mocno "nienowy". ;-)
>>>
>>> M�wi� o rozwi�zaniu uszczelnionym.
>>> �a�cuch, przednia z�batka i tylna z�batka odci�te od �rodowiska. Co�
>>> takiego smarowa�oby si� raz na kilka lat i by�oby bardzo wygodne.
>>
>> http://antyweb.pl/nuseti-nowatorski-projekt-roweru-prosto-z-polski-na-kickstarterze/
>
>
> sam pomys� schowania �a�ucha w ramie wydaje mi sie do�� g�upi. To ju�
> lepiej zastosowaďż˝ waďż˝ kardana.

Oczywiscie.

> �ancuch nawet schowany pozostaje �a�uchem :)
> sie rozci�ga, tak czy inaczej trzeba go wymiania�. Mo�e sie zerwa�.

Mozna wymienic na nowoczesna technologie - _klejony_ pasek zebaty.
Lancuch to juz tak przestarzala konstrukcja... Z racji weku, pominawszy
praktycznosc i prostote, powinien juz pojsc w odstawke - mammy wszak XIX
wiek a ty jakis stary relikt z przeszlosci... ;-))

>
> Z drugiej strony je�li chce sie �anuch "ukry�" to taki chain glider chyba
> jest do�c dobrym rozwi�zaniem? A na pewno ta�szym i prostszym.

Yep.

>
> Bardziej zastanawia mnie ta skrzynia bieg�w.
> To istnieje naprawde czy tylko wirtualnie? Bo tekst jest wy�tkowo
> enigmatyczny. Strona "producenta" r�wnie�.

A co nie jest dzis wirtualne? ;-)

Piotr Kosewski

unread,
Aug 1, 2014, 1:27:06 PM8/1/14
to
On 2014-08-01 09:00, qrt wrote:
> sam pomysł schowania łańucha w ramie wydaje mi sie dość głupi. To już
> lepiej zastosować wał kardana. Łancuch nawet schowany pozostaje łańuchem :)
> sie rozciąga, tak czy inaczej trzeba go wymianiać. Może sie zerwać.

Łańcuch, jaki znasz z ofert Shimano czy KMC, rzeczywiście się rozciąga.
Problemem jest dostosowanie do przerzutek. Problemem jest uniwersalny
standard napędu rowerowego. Problemem jest także sama idea produktu,
który jest prosty i dość lichy wizualnie, więc trzeba go sprzedawać po
50 zł, żeby znaleźli się klienci.

Ale wyobraź sobie, że idziesz do sklepu, a tam stoi rower z zabudowanym
napędem. Jest o 1000 zł droższy niż tradycyjny odpowiednik. Ale
zębatki i łańcuch są zrobione w taki sposób (i z takich materiałów), że
przez 10 lat będą chodziły jak nowe. Nie ważne co tam jest: świetny
łańcuch, wał czy magia i krasnoludki. Po prostu działa. :)

Dla niektórych to nie będzie kusząca oferta (bo lubią dłubać i
"ulepszać"). Dla innych będzie to rozwiązanie idealne. Ja bym do takiego
mieszczucha chętnie dopłacił.

> Z drugiej strony jeśli chce sie łanuch "ukryć" to taki chain glider chyba
> jest dośc dobrym rozwiązaniem? A na pewno tańszym i prostszym.

Chainglider jest fajny, ale nie izoluje od wilgoci i pyłów.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Ignac

unread,
Aug 1, 2014, 2:21:14 PM8/1/14
to
W dniu piątek, 1 sierpnia 2014 19:27:06 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:

> Ale wyobraź sobie, że idziesz do sklepu, a tam stoi rower..
> Nie ważne co tam jest: świetny
> łańcuch, wał czy magia i krasnoludki. Po prostu działa. :)

Podoba mi się ta fantazja,ale musiałoby marketingu nie być.
Mnie by wystarczyło,aby tylko wszystkie opony nie łapały kapci,
to byłby skok cywilizacyjny.

kamil/Endurorider.pl

unread,
Aug 1, 2014, 2:56:13 PM8/1/14
to
U�ytkownik "Ignac" <smak8...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:a67fc71f-c9aa-46f6...@googlegroups.com...

>Podoba mi si� ta fantazja,ale musia�oby marketingu nie by�.
>Mnie by wystarczy�o,aby tylko wszystkie opony nie �apa�y kapci,
>to by�by skok cywilizacyjny.

Zalej detki uszczelniaczem.

Piotr Kosewski

unread,
Aug 1, 2014, 3:42:44 PM8/1/14
to
On 2014-08-01 20:21, Ignac wrote:
> Podoba mi się ta fantazja,ale musiałoby marketingu nie być.

Wręcz przeciwnie. Marketing jest szansą na powstanie takich rowerów.

Dziś średniej klasy sprzęt kosztuje $1000. Zrobienie roweru, o jakim
piszę, mogłoby wymagać sprzedaży w okolicy $2000. Racjonalnie trudno
Ci będzie przekonać ludzi do takiego zakupu. Ale sprawnym marketingiem
da się to zrobić.
Popatrz ile ludzie wydają na jakieś modne ostre koła.

W takim przypadku zawsze najlepszym przykładem jest iPhone. Apple
pokazało, że da się sprzedać towar za dwukrotność ceny analogicznych
produktów konkurencji.
Ja nigdy fanem Apple nie byłem, ale trudno nie zauważyć, że ich
strategia chwilami solidnie popychała rozwój w branży. I samemu
iPhone'owi też pomogła, bo w ostatnich wersjach jest to już naprawdę
przyzwoity sprzęt.

> Mnie by wystarczyło,aby tylko wszystkie opony nie łapały kapci,
> to byłby skok cywilizacyjny.

Kup takie, które nie łapią. :)
Jeśli zabezpieczenia w topowych Schwalbe Ci nie starczają, to możesz
próbować uszczelniaczy. Ja nigdy wielkim fanem nie byłem, ale trudno
im odmówić skuteczności.

pozdrawiam,
Piotr Kosewski

Gotfryd Smolik news

unread,
Aug 1, 2014, 5:53:39 PM8/1/14
to
On Fri, 1 Aug 2014, qrt wrote:

> sam pomys� schowania �a�ucha w ramie wydaje mi sie do�� g�upi. To ju�
> lepiej zastosowaďż˝ waďż˝ kardana.

Z dok�adno�ci� do sprawno�ci, AFAIK.
Tak, wiem, podobno s� rowerzy�ci kt�rzy nie czuj� r�nicy mi�dzy
oporami np. na asfalcie i kostce, ale ja (chyba :P) do nich nie nale��.
Ile przek�adnia �a�cuchowa ma strat, 2%, 3%?
Podobn� sprawno�� w najlepszym razie uzyska jedna strona wa�u.

> �ancuch nawet schowany pozostaje �a�uchem :)

No i to jest jego g��wna si�a ;)

pzdr, Gotfryd

Ignac

unread,
Aug 2, 2014, 2:59:04 AM8/2/14
to
W dniu piątek, 1 sierpnia 2014 21:42:44 UTC+2 użytkownik Piotr Kosewski napisał:

> Wręcz przeciwnie. Marketing jest szansą na powstanie takich rowerów.
Widzę,że szanowny kolega ma nie tylko problem z wyborem smaru,ale też
z właściwym odczytem konsumenckiej rzeczywistości,więc uzupełnij wiedzę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Planowane_starzenie
> I samemu iPhone'owi też pomogła, bo w ostatnich wersjach jest to już naprawdę
> przyzwoity sprzęt.
Tak,czekam z utęsknieniem na aplikację,która w subtelny sposób mnie
poinformuje,Ignaś zrób kupkę,bo jeszcze dzisiaj nie robiłeś.

Krzysztof C

unread,
Aug 4, 2014, 3:44:23 AM8/4/14
to
W dniu czwartek, 31 lipca 2014 13:02:00 UTC+2 użytkownik Czesław Wiśniak napisał:
> Tylko dlaczego ciagle musze slyszec te skrzypiace i piszczace lancuchy gdy
> wyjezdzam z miasta ?:)
W moim rowerze żadnego skrzypienia nie słyszałem to samo u żony i córki a jeździmy razem regularnie. Ale zaintrygowany wątkiem spryskałem wczoraj łańcuchy w naszych rowerach preparatem WD40 bo akurat to miałem pod ręką.


m

unread,
Aug 4, 2014, 4:09:52 AM8/4/14
to
W dniu 04.08.2014 09:44, Krzysztof C pisze:
> W dniu czwartek, 31 lipca 2014 13:02:00 UTC+2 u�ytkownik Czes�aw Wi�niak napisa�:
>> Tylko dlaczego ciagle musze slyszec te skrzypiace i piszczace lancuchy gdy
>> wyjezdzam z miasta ?:)
> W moim rowerze �adnego skrzypienia nie s�ysza�em to samo u �ony i c�rki a je�dzimy razem regularnie. Ale zaintrygowany w�tkiem spryska�em wczoraj �a�cuchy w naszych rowerach preparatem WD40 bo akurat to mia�em pod r�k�.
>

Przy��cz� si� do blu�nierstw. W swoim rowerze owszem, s�ysza�em
skrzypienie ale dopiero po ponad 10 latach jazdy na rowerze. Nigdy nie
smarowa�em, ale niewykluczone �e ze 2 razy kto� dla mnie przesmarowa�
(jako �e by� na wiosennej regulacji).

My�l� �e jakbym tej zimy nie je�dzi� nim codziennie, nie us�ysza�bym
skrzypienia do dzisiaj.

�eby nie by�o - posmarowa�em. I nie WD40 tylko jakim� zielonym towotem
maszynowym uprzednio przeczy�ciwszy szmatk� z benzyn� ekstrakcyjn�.

p. m.

Czesław Wiśniak

unread,
Aug 4, 2014, 4:20:26 AM8/4/14
to
> Przy��cz� si� do blu�nierstw. W swoim rowerze owszem, s�ysza�em
> skrzypienie ale dopiero po ponad 10 latach jazdy na rowerze. Nigdy nie
> smarowa�em, ale niewykluczone �e ze 2 razy kto� dla mnie przesmarowa�
> (jako �e by� na wiosennej regulacji).
>
> My�l� �e jakbym tej zimy nie je�dzi� nim codziennie, nie us�ysza�bym
> skrzypienia do dzisiaj.
>
> �eby nie by�o - posmarowa�em. I nie WD40 tylko jakim� zielonym towotem
> maszynowym uprzednio przeczy�ciwszy szmatk� z benzyn� ekstrakcyjn�.


Panowie wrzuccie zdjecia kaset po tych 10 latach czy kilku tysiecy
kilometrach bez smarowania lancucha :)

Krzysztof C

unread,
Aug 4, 2014, 6:58:21 AM8/4/14
to
W dniu poniedziałek, 4 sierpnia 2014 10:20:26 UTC+2 użytkownik Czesław Wiśniak napisał:
> Panowie wrzuccie zdjecia kaset po tych 10 latach czy kilku tysięcy
> kilometrach bez smarowania lancucha :)
Sprawdziłem: coś co się nazywa kaseta do mojego roweru w decathlonie kosztuje niewiele ponad 50zł. Jeśli to o to chodzi że się zniszczy bez smarowania to mogę co kilka lat równowartość dwóch flaszek wódki zainwestować. No chyba że smarowana posłuży lat 10;) Tym bardziej że ktoś tu proponował smar w podobnej lub wyższej cenie.
Co do mojej kasety to w wolnej chwili zdjęcie mogę zrobić ale mój rower przez dwa lata był dwa razy w serwisie decathlona- raz kilka miechów po zakupie na bezpłatnym przeglądzie drugi raz ze dwa miech temu gdy mi ośka pękła w tylnym kole i wymieniali. I nie wspominali nic o zużytym łańcuchu czy kasecie.
Być może jednak wtedy łańcuch smarowali tego nie wykluczam.

Czesław Wiśniak

unread,
Aug 4, 2014, 9:16:58 AM8/4/14
to
> Przy��cz� si� do blu�nierstw. W swoim rowerze owszem, s�ysza�em
> skrzypienie ale dopiero po ponad 10 latach jazdy na rowerze. Nigdy nie
> smarowa�em, ale niewykluczone �e ze 2 razy kto� dla mnie przesmarowa�
> (jako �e by� na wiosennej regulacji).
>
> My�l� �e jakbym tej zimy nie je�dzi� nim codziennie, nie us�ysza�bym
> skrzypienia do dzisiaj.
>
> �eby nie by�o - posmarowa�em. I nie WD40 tylko jakim� zielonym towotem
> maszynowym uprzednio przeczy�ciwszy szmatk� z benzyn� ekstrakcyjn�.


Hehe, dawno sie tak nie usmialem. Juz sam nie wiem czy to dowcip czy na
powaznie, zwlaszcza o tym skrzypieniu po codziennej jezdzie zimie ?:)
Sluchaj, nie kazdy wyjezdza na zime do Hiszpanii, a moze po prostu przestan
jezdzic tym rowerem po domu ?:)

Ignac

unread,
Aug 4, 2014, 9:46:12 AM8/4/14
to
W dniu poniedziałek, 4 sierpnia 2014 12:58:21 UTC+2 użytkownik Krzysztof C napisał:

> Sprawdziłem: coś co się nazywa kaseta do mojego roweru w decathlonie kosztuje niewiele ponad 50zł. Jeśli to o to chodzi że się zniszczy bez smarowania to mogę co kilka lat równowartość dwóch flaszek wódki zainwestować. No chyba że smarowana posłuży lat 10;)

Ja bym wolał te dwie/gratisowe flaszki wypić,niż mieć do czynienia z jakąś Kasetą,no chyba,że to jakaś zaje fajna laska jest!

> Co do mojej kasety to w wolnej chwili zdjęcie mogę zrobić ale mój rower przez dwa lata był dwa razy w serwisie decathlona- raz kilka miechów po zakupie na bezpłatnym przeglądzie drugi raz ze dwa miech temu gdy mi ośka pękła w tylnym kole i wymieniali.

Tak się niestety dzieje,jak jeździ się wyłącznie do kościoła i na dodatek
na niepoświęconym rowerze.

>Ale zaintrygowany wątkiem spryskałem wczoraj łańcuchy w naszych rowerach preparatem WD40 bo akurat to miałem pod ręką.

Przecież WD40 to,to samo co WÓDA 40 procentowa,więc po coś kupował preparat

m

unread,
Aug 4, 2014, 9:47:39 AM8/4/14
to
W dniu 04.08.2014 15:16, Czes�aw Wi�niak pisze:
>> Przy��cz� si� do blu�nierstw. W swoim rowerze owszem, s�ysza�em
>> skrzypienie ale dopiero po ponad 10 latach jazdy na rowerze. Nigdy nie
>> smarowa�em, ale niewykluczone �e ze 2 razy kto� dla mnie przesmarowa�
>> (jako �e by� na wiosennej regulacji).
>>
>> My�l� �e jakbym tej zimy nie je�dzi� nim codziennie, nie us�ysza�bym
>> skrzypienia do dzisiaj.
>>
>> �eby nie by�o - posmarowa�em. I nie WD40 tylko jakim� zielonym towotem
>> maszynowym uprzednio przeczy�ciwszy szmatk� z benzyn� ekstrakcyjn�.
>
>
> Hehe, dawno sie tak nie usmialem. Juz sam nie wiem czy to dowcip czy na
> powaznie,

A je�eli na powa�nie to nadal si� �miejesz?

> zwlaszcza o tym skrzypieniu po codziennej jezdzie zimie ?:)
> Sluchaj, nie kazdy wyjezdza na zime do Hiszpanii, a moze po prostu
> przestan jezdzic tym rowerem po domu ?:)

Je�dzi�em po dworze, w PL, ok. 20km/d w dni robocze.
Gwoli �cis�o�ci - skrzypienie pojawi�o si� dopiero jakie� 2 tygodnie
temu, juďż˝ w lecie.

p. m.
It is loading more messages.
0 new messages