Przez ponad godzine ostrokolowej jazdy; od 23:30 do ~0:40 trasa Kopernika -
Wawel - Salwator - Kopiec Kosciuszki, Sikornik, z powrotem bulwarami i
kluczac przez Kazimierz nie spotkalem nikogo na dwoch kolkach, a tu nagle
tuz przed domem na Kopernika wyminalem dziadka na skladaku i jakas kobiete
na mieszczuchu, jednak nie bylem jedynym ufoludkiem tej nocy :).
Szczesliwego Nowego Roku!
Sz.*
Szkoda że nie pojechałeś dalej... ;) Spotkałbyś naszą wesołą kompaniję
na kopcu Piłsudskiego :-P
--
______________________________________________________
-=[ ChieftainY2k ]=--=[ Y2k bug freelance seekers ]=-