Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Zmiany przepisów - obowiązkowe wyposażenie roweru - update

29 views
Skip to first unread message

Marcin Hyła

unread,
Feb 25, 2012, 3:08:20 PM2/25/12
to
witam,

w styczniu zaczęły się konsultacje projektu noweli rozporządzenia w
sprawie obowiązkowego wyposażenia pojazdów. Było na preclu - m.in.
wygladało, że BOB Yak i Extrawheel staną się w PL nielegalne.

Z sejmowej wypowiedzi min. Jarmuziewicza wynika, że ministerstwo jednak
z większości propozycji się wycofało i uwzględniło uwagi Miast dla rowerów:

http://www.miastadlarowerow.pl/index_wiadomosci.php?dzial=2&kat=8&art=90

- jedyne, co pozostaje teraz niejasne, to czy przyczepka będzie musiała
mieć oświetlenie przednie, tzn. czy trzeba będzie świecić sobie w tyłek
(bo żadnego innego uzasadnienia ten pomysł nie ma).

marcin ha
--
Miasta dla rowerów http://www.miastadlarowerow.pl

tadek

unread,
Feb 25, 2012, 3:21:10 PM2/25/12
to
On 25 Lut, 21:08, Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi>
wrote:
znaczy się trzeba będzie sobie dupsko myć?

Marcin Hyła

unread,
Feb 25, 2012, 3:50:10 PM2/25/12
to
On 2012-02-25 21:21, tadek wrote:

> znaczy się trzeba będzie sobie dupsko myć?

CHGW. Jeśli przyczepka będzie musiała mieć oświetlenie _przednie_
(białe) a nie tylko tylne, jak proponowali w pierwotym projekcie, to
może lepiej tak?
:-)

Wojciech 'Wheart' Penar

unread,
Feb 25, 2012, 5:13:48 PM2/25/12
to
W dniu 25.02.2012 21:08, Marcin Hyła pisze:
> - jedyne, co pozostaje teraz niejasne, to czy przyczepka będzie musiała
> mieć oświetlenie przednie, tzn. czy trzeba będzie świecić sobie w tyłek
> (bo żadnego innego uzasadnienia ten pomysł nie ma).
>

IMHO idea jest słuszna, tak, jak przyczepy samochodowe mają światła
pozycyjne i obrysowe. Tylko wykonanie do d*y - wymóg powinien dotyczyć
przyczep szerszych niż kierownica ciągnącego roweru (np. typowa
"dwudziecięca" ma około 90cm szerokości, "solówki" często mieszczą się
w obrysie) i wyraźnie powinien być zaznaczony charakter światła.
Ewentualnie wymóg posiadania elementów odblaskowych, ale z doświadczeń
jazdy rano do pracy i wieczorem do domu (z pozycji kierowcy) w sezonie
jesienno - zimowym uważam kamizelki odblaskowe i inne bierne
"oświetlenie" rowerzystów za g*o warte, za to policja poza staniem
w krzakach powinna zabrać się za batmanów (tych w kamizelkach
w szczególności, bo sprawiają wrażenie, że są przekonani o swojej
doskonałej widoczności). Wcześniej było to zjawisko niespotykane.

Wojtek

Marcin Hyła

unread,
Feb 25, 2012, 5:44:49 PM2/25/12
to
On 2012-02-25 23:13, Wojciech 'Wheart' Penar wrote:

> IMHO idea jest słuszna, tak, jak przyczepy samochodowe mają światła
> pozycyjne i obrysowe. Tylko wykonanie do d*y - wymóg powinien dotyczyć
> przyczep szerszych niż kierownica ciągnącego roweru (np. typowa
> "dwudziecięca" ma około 90cm szerokości,

Poniżej 90 cm, jakiś nietypowy pojazd 91-92 cm kiedyś znalazłem ale nie
z polskiego rynku. IMHO to nie ma sensu, poza ODBLASKAMI z przodu - jak
się wczytasz w nasze (MDR) propozycje, to własnie przyczepka dwukołowa,
szerzsza niż rower powinna mieć z przodu odblaski (i wszystkie nowe
sprzedawane na rynku mają odblaski). Natomiast tu chodzi o ekstra
pozycyjne. Bez sensu IMHO zupełnie, zwłaszcza że projekt dotyczy zdaje
się wszystkich przyczepek jak leci, także jednokołowych (choć tekstu nie
znam, może to poprawili - ale właśnie tego dotyczą wątpliwości).

> Ewentualnie wymóg posiadania elementów odblaskowych, ale z doświadczeń
> jazdy rano do pracy i wieczorem do domu (z pozycji kierowcy) w sezonie
> jesienno - zimowym uważam kamizelki odblaskowe i inne bierne
> "oświetlenie" rowerzystów za g*o warte,

Bo odblaskowe działa skutecznie w wąskim kącie, płaszczyzna światła
odblaskowego musi być zwrócone pod kątem zbliżonym do 90 stopni do
źródła światła żeby zabanglać. I własnie odblaski w przyczepce z tego
powodu mają sens - w przypadku pojazdów z naprzeciwka.

W światłach mijania np. bardzo dobrze widać odblaskowe pedały, bo one
spełniają wymóg powyżej opisany i znajdują się właśnie tam, gdzie świecą
reflektory, blisko nawierzchni. Podobnie dobrze widać tylny odblask na
bagażniku, sakwach czy błotniku. Z kamizelką odblaskową jest już duzo
gorzej, często świeci w kosmos (w niebo).

Jacek Maciejewski

unread,
Feb 26, 2012, 3:23:01 AM2/26/12
to
Dnia Sat, 25 Feb 2012 23:44:49 +0100, Marcin Hyła napisał(a):

> W światłach mijania np. bardzo dobrze widać odblaskowe pedały, bo one
> spełniają wymóg powyżej opisany i znajdują się właśnie tam, gdzie świecą
> reflektory, blisko nawierzchni. Podobnie dobrze widać tylny odblask na
> bagażniku, sakwach czy błotniku. Z kamizelką odblaskową jest już duzo
> gorzej, często świeci w kosmos (w niebo).

Marcinie, pieprzysz deko. Odblaski, zarówno pryzmatyczne (plastykowe
światełka odblaskowe) jak i sferyczne (tekstylia kamizelek) to nie lusterka
i tu nie działa zasada że kąt odbicia = kąt padania. Odblaski odbijają
(pominąwszy szczegóły) dokładnie w kierunku skąd światło nadchodzi.
--
Jacek

Robert Ostrowski

unread,
Feb 26, 2012, 1:34:55 PM2/26/12
to
Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):

> . Natomiast tu chodzi o ekstra
> pozycyjne.
> marcin ha
>

Więc zanim wsiądziesz na rower będziesz musiał 4 lampki przyczepki włączyć.
Będzie to nie małe utrudnienie i mało kto będzie o tym pamiętać. Ale jest i na
to sposób. Swego czasu Cataye miało w swojej ofercie lampkę bateryjną zapalaną
automatycznie. Ot po prostu obudowa mieściła w sprytny włacznik ze sprężynki,
wyłącznik czasowy i włącznik zmierzchowy. Taki zestaw sprawiał, że lampka
włącza się automatycznie podczas jazdy kiedy zapada zmrok i działa jeszcze 2
minuty po zatrzymaniu. Jeśli przepisy wejdą w życie to będzie możliwość
niezłego zarobku.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Marcin Hyła

unread,
Feb 26, 2012, 2:40:14 PM2/26/12
to
On 2012-02-26 19:34, Robert Ostrowski wrote:

> Więc zanim wsiądziesz na rower będziesz musiał 4 lampki przyczepki włączyć.

Dwie. Projekt ministerstwa zakładał co najmniej jedną pozycyjną z przodu
i co najmniej jedną z tyłu.

"3. Jeżeli do pojazdu zaprzęgowego, roweru, wózka rowerowego,
motoroweru, przyczepiony jest inny pojazd, maszyna lub urządzenie,
powinien on być wyposażony co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy
czerwonej [...]" -
http://bip.transport.gov.pl/pl/bip/projekty_aktow_prawnych/projekty_rozporzadzen/rozp_transport_drogowy/proj_rozp_wt/px_proj_rozp_wt_15_12_11.pdf


(UWAGA dla niekumatych - w linku powyżej jest projekt, który JUŻ SIĘ
MOCNO ZMIENIŁ, patrz początek wątku).

Robert Ostrowski

unread,
Feb 26, 2012, 3:19:23 PM2/26/12
to
Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):

> On 2012-02-26 19:34, Robert Ostrowski wrote:
>
> > Więc zanim wsiądziesz na rower będziesz musiał 4 lampki przyczepki włączyć.
>
> Dwie. Projekt ministerstwa zakładał co najmniej jedną pozycyjną z przodu
> i co najmniej jedną z tyłu.
>
> "3. Jeżeli do pojazdu zaprzęgowego, roweru, wózka rowerowego,
> motoroweru, przyczepiony jest inny pojazd, maszyna lub urządzenie,
> powinien on być wyposażony co najmniej w jedno światło pozycyjne barwy
> czerwonej [...]" -

>
> marcin ha

ok. Ale jako rodzic ciągnący przyczepkę 2 os, z której strony lampkę byś
umieścił... lewej czy prawej. Osobiście ja bym umieścił lampki z obydwu stron
zarówno przednie białe jak i czerwone tylne. I tak o wiele sensowniej i taniej
byłoby wyprodukować jedną lampkę z diodą białą i czerwoną i pojedynczym
systemem włącznika i zasilania niż 2 osobne lampki. Owe lampki i tak by robiły
niczym samochodowe obrysówki.

http://allegro.pl/lampa-obrysowa-krancowa-narozna-produkt-polski-i2156257254.html

Marcin Hyła

unread,
Feb 26, 2012, 3:50:19 PM2/26/12
to
On 2012-02-26 21:19, Robert Ostrowski wrote:

> ok. Ale jako rodzic ciągnący przyczepkę 2 os, z której strony lampkę byś
> umieścił... lewej czy prawej. Osobiście ja bym umieścił lampki z obydwu stron
> zarówno przednie białe jak i czerwone tylne. I tak o wiele sensowniej i taniej
> byłoby wyprodukować jedną lampkę z diodą białą i czerwoną i pojedynczym
> systemem włącznika i zasilania niż 2 osobne lampki. Owe lampki i tak by robiły
> niczym samochodowe obrysówki.
>
> http://allegro.pl/lampa-obrysowa-krancowa-narozna-produkt-polski-i2156257254.html

Ale to jest dyskusja mocno hipotetyczna. Jak teraz umieszczasz lampki i
jakie? Po _lewej_ zgodnie z obowiązującym przepisem par. 56 pkt. 3 :-)

Samochód z przeciwka i tak zobaczy odblaski, które są fabrycznie
mocowane na przyczepkach, rower się minie z przyczepką bo przekrój
poprzeczny to odwrócona piramida - kierujacy nim nie będzie chciał się
zaczepić kierownicami z rowerzystą ciągnącym przyczepkę nawet jak tej
przyczepki nie zobaczy.

Owszem, moze być tak, że będzie rosło prawdopodobieństwo mijania się
dwóch rowerzystów ciągnących dwukołowe przyczepki, wcale tego nie
wykluczam, ale do tego czasu alegrowe lampki diodowe osiągną moc którą
trzeba będzie regulować rozporządzeniem, żeby nie oślepiały ;-)

A potencjalna durnota przepisu (którego ostatecznej wersji nie znamy)
polega na ewentualnej konieczności przyczepiania przedniej lampki do BOB
Yaka, do Webera jednokołowego, do trailgatora do uczenia dzieci jazdy
rowerem (!) czy do ekstrawheela.

Olivander

unread,
Feb 26, 2012, 5:10:31 PM2/26/12
to
I tak o wiele sensowniej i taniej
> byłoby wyprodukować jedną lampkę z diodą białą i czerwoną i pojedynczym
> systemem włącznika i zasilania niż 2 osobne lampki.
khem.. khem.. że się wtrącę:

1. analogia: "światło zespolone" w jachcie żaglowym o długości do 20m:
światło czerwone lewej burty, zielone prawej burty i białe rufowe, mogą być
zespolone w jednej lampie w pobliżu topu masztu, o ile jacht idzie pod samymi
żaglami i nie ma ponad 20 m LOA.
(to reguła nr 25B "matki wszystkich praw", międzynarodowego prawa drogi na morzu.
mój komentarz: prawo to powstawało gdy wymierało oświetlenie naftowe, a
żarówki wolframowe były szczytem postępu. Oszczędzający prąd jacht, miast mieć
trzy żarówki po 25 W, mógł mieć jedną z trójkolorowym kloszem. Oszukujący
żeglarze podmieniali legalną 25W na nielegalną 10W. Dziś są już topówki
diodowe (0,1W), ale nie są aż tak szalenie popularne, nie tylko ze względu na
obkurwieńczo wysoką cenę, ale i przez ich dużą masę (a na topie nikt nie chce
wozić balastu), bo tak dużą ilość diodek, jakie potrzeba dać, by spełnić
wymogi prawne mocy światła i pokrycia przestrzeni, wymaga sporego metalowego
radiatora)

2. z gratów po św.pam. Junaku taty mam ci ja w garażu lampkę, która ma jedną
żaróweczkę, a klosz jest biały z jednej, a czerwony z drugiej strony. To chiba
była zewnętrzna lampa obrysowa bocznego kosza. Jeden drut łączył ją z
instalacją na moto-cyku

3. Gdzieś widziałem kask rowerowy, w którym jednym cyknięciem włączało się
czerwone diodki z tyłu i białe z przodu. Nielegalne w PL: nie ta wysokość;
chyba że jedziemy na poziomce.

4. Jeden włącznik do dowolnej ilości lamp w przyczepce da się chyba zrobić.
Gorzej, że jeśli przyczepki do Polski mają być inne od przyczepek rowerowych
używanych w innych krajach, np wyróżniać się dziwacznie większą liczba
światełek. Nawet chińscy więźniowie będą chcieli za nie więcej kasy. Albo -
nie będzie w sprzedaży legalnych przyczepek (czyli sytuacja będzie jak teraz?)

:-)

Marcin Hyła

unread,
Feb 26, 2012, 5:55:08 PM2/26/12
to
On 2012-02-26 23:10, Olivander wrote:

> 4. Jeden włącznik do dowolnej ilości lamp w przyczepce da się chyba zrobić.
> Gorzej, że jeśli przyczepki do Polski mają być inne od przyczepek rowerowych
> używanych w innych krajach, np wyróżniać się dziwacznie większą liczba
> światełek. Nawet chińscy więźniowie będą chcieli za nie więcej kasy. Albo -
> nie będzie w sprzedaży legalnych przyczepek (czyli sytuacja będzie jak teraz?)

Przecież nie ma czegoś takiego jak przyczepka wyposażona w lampki
fabrycznie. Do _każdej_ przyczepki da się jakąś lampkę przyczepić, to
nie jest problem. Jedyny problem jaki widzę z tymi przepisami, to -
powtórzę fefnasty raz - że istnieje obawa, że trzeba będzie mieć światło
_przednie_ przyczepki, które będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę
rowerzysty (bob yak, webery, extrawheel itp.)

Albo - na co nikt jeszcze nie zwrócił uwagi - prosto w lusterko wsteczne
rowerzysty, jeśli je ma :-)

Fabian

unread,
Feb 27, 2012, 7:34:53 AM2/27/12
to
On 26.02.2012 23:10, Olivander wrote:
> 3. Gdzieś widziałem kask rowerowy, w którym jednym cyknięciem włączało się
> czerwone diodki z tyłu i białe z przodu. Nielegalne w PL: nie ta wysokość;
> chyba że jedziemy na poziomce.

Nie ma różnicy poziomka czy pionka. Wysokość jest określona dla roweru.

Fabian.

Maseł

unread,
Feb 27, 2012, 8:01:43 AM2/27/12
to
W dniu 2012-02-27 13:34, Fabian pisze:
HINT: a gdzie jest "nosnik kasku" podczas jazdy na poziomce? I jak to
sie ma do polozenia tegoz nosnika podcza jazdy na pionku :-)

Pozdro

Maseł

Fabian

unread,
Feb 27, 2012, 11:11:57 AM2/27/12
to
A! Bo chodzi o kask rowerowy. No tak, czytanie ze zrozumieniem. Biję się
w pierś i obiecuję poprawę!

Fabian.

Robert Ostrowski

unread,
Feb 27, 2012, 1:34:44 PM2/27/12
to
Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):

> On 2012-02-26 23:10, Olivander wrote:
>
> > 4. Jeden włącznik do dowolnej ilości lamp w przyczepce da się chyba zrobić.
> > Gorzej, że jeśli przyczepki do Polski mają być inne od przyczepek rowerowych
> > używanych w innych krajach, np wyróżniać się dziwacznie większą liczba
> > światełek. Nawet chińscy więźniowie będą chcieli za nie więcej kasy. Albo -
> > nie będzie w sprzedaży legalnych przyczepek (czyli sytuacja będzie jak teraz?
> )
>
> Przecież nie ma czegoś takiego jak przyczepka wyposażona w lampki
> fabrycznie. Do _każdej_ przyczepki da się jakąś lampkę przyczepić, to
> nie jest problem. Jedyny problem jaki widzę z tymi przepisami, to -
> powtórzę fefnasty raz - że istnieje obawa, że trzeba będzie mieć światło
> _przednie_ przyczepki, które będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę
> rowerzysty (bob yak, webery, extrawheel itp.)


Szczerze mówiąc to byłby całkiem bezpieczne rozwiązanie pod warunkiem, że owa
dupa będzie odblaskowa.

Olivander

unread,
Feb 28, 2012, 4:20:57 AM2/28/12
to
Robert Ostrowski <robertrobe...@gazeta.pl> napisał(a):
> Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):
> > będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę rowerzysty
> Szczerze mówiąc to byłby całkiem bezpieczne rozwiązanie
> pod warunkiem, że owa dupa będzie odblaskowa.
i że rowerzystę nie olśni jego własne światło przyczepki.
Przez lusterko, albo gdy się obejrzy, będąc pochylony.

Pojazd zespolony rower+przyczepka nieczęsto dłuższy niż
samochód saute, więc po co dodatkowe białe światło/a,
prócz przedniego? To rezultat, gdy prawodawców oceniać od
"udoju z hektara": jak czego nie wymyślą, to chorzy.
Będzie kolejne martwe prawo, skoro batmani i tak bezkarni.
o

rmikke

unread,
Feb 28, 2012, 5:25:53 AM2/28/12
to
Dnia Tue, 28 Feb 2012 09:20:57 +0000 (UTC), Olivander naskrobał/a:
>
>Robert Ostrowski <robertrobe...@gazeta.pl> napisał(a):
>> Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):
>> > będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę rowerzysty
>> Szczerze mówiąc to byłby całkiem bezpieczne rozwiązanie
>> pod warunkiem, że owa dupa będzie odblaskowa.
>i że rowerzystę nie olśni jego własne światło przyczepki.
>Przez lusterko, albo gdy się obejrzy, będąc pochylony.
>
>Pojazd zespolony rower+przyczepka nieczęsto dłuższy niż
>samochód saute, więc po co dodatkowe białe światło/a,
>prócz przedniego? To rezultat, gdy prawodawców oceniać od
>"udoju z hektara": jak czego nie wymyślą, to chorzy.
>Będzie kolejne martwe prawo, skoro batmani i tak bezkarni.

Tu akurat sie nie zgodze. Co z tego, ze calosc jest krotsza od samochodu, jak po
ciemku kierowca zobaczy przejezdzajace mu przed nosem czerwone swiatelko, ruszy
zaraz za nim i pierdyknie Ci w przyczepke...


--
rmikke Reklama | http://wyszukiwarkarowerowa.blogspot.com/
| http://jolanta.korwin-mikke.pl/

Nadal szukam lepszego webreadera niz Newsguy. Najlepiej z poprawnymi pliterkami.

rmikke

unread,
Feb 28, 2012, 5:58:05 AM2/28/12
to
Dnia 28 Feb 2012 02:25:53 -0800, rmikke naskrobał/a:
>
>Dnia Tue, 28 Feb 2012 09:20:57 +0000 (UTC), Olivander naskrobał/a:
>>
>>Robert Ostrowski <robertrobe...@gazeta.pl> napisał(a):
>>> Marcin Hyła <ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):
>>> > będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę rowerzysty
>>> Szczerze mówiąc to byłby całkiem bezpieczne rozwiązanie
>>> pod warunkiem, że owa dupa będzie odblaskowa.
>>i że rowerzystę nie olśni jego własne światło przyczepki.
>>Przez lusterko, albo gdy się obejrzy, będąc pochylony.
>>
>>Pojazd zespolony rower+przyczepka nieczęsto dłuższy niż
>>samochód saute, więc po co dodatkowe białe światło/a,
>>prócz przedniego? To rezultat, gdy prawodawców oceniać od
>>"udoju z hektara": jak czego nie wymyślą, to chorzy.
>>Będzie kolejne martwe prawo, skoro batmani i tak bezkarni.
>
>Tu akurat sie nie zgodze. Co z tego, ze calosc jest krotsza od samochodu, jak po
>ciemku kierowca zobaczy przejezdzajace mu przed nosem czerwone swiatelko, ruszy
>zaraz za nim i pierdyknie Ci w przyczepke...

A pahdon, nie doczytalem, ze Ty o bialym. W takim razie argument o lacznej
dlugosci jest zupelnie z d... chcialem powiedziec, ze jakos do mnie nie trafia.

Liwiusz

unread,
Mar 14, 2012, 6:07:21 AM3/14/12
to
W dniu 2012-02-28 11:25, rmikke pisze:
> Dnia Tue, 28 Feb 2012 09:20:57 +0000 (UTC), Olivander naskrobał/a:
>>
>> Robert Ostrowski<robertrobe...@gazeta.pl> napisał(a):
>>> Marcin Hyła<ci...@rowery.org.pl.niespammuj.pi> napisał(a):
>>>> będzie świeciło tylko i wyłącznie w dupę rowerzysty
>>> Szczerze mówiąc to byłby całkiem bezpieczne rozwiązanie
>>> pod warunkiem, że owa dupa będzie odblaskowa.
>> i że rowerzystę nie olśni jego własne światło przyczepki.
>> Przez lusterko, albo gdy się obejrzy, będąc pochylony.
>>
>> Pojazd zespolony rower+przyczepka nieczęsto dłuższy niż
>> samochód saute, więc po co dodatkowe białe światło/a,
>> prócz przedniego? To rezultat, gdy prawodawców oceniać od
>> "udoju z hektara": jak czego nie wymyślą, to chorzy.
>> Będzie kolejne martwe prawo, skoro batmani i tak bezkarni.
>
> Tu akurat sie nie zgodze. Co z tego, ze calosc jest krotsza od samochodu, jak po
> ciemku kierowca zobaczy przejezdzajace mu przed nosem czerwone swiatelko, ruszy
> zaraz za nim i pierdyknie Ci w przyczepke...

Świateł swoich ten kierowca nie ma? Opiera się tylko na tym, co mu
świeci pod nosem?

Jak zobaczy czerwone światełko na sztycy i ruszy i trafi w tylne koło,
to co?

Durne argumenty.

--
Liwiusz

rmikke

unread,
Mar 14, 2012, 6:50:13 AM3/14/12
to
Dnia Wed, 14 Mar 2012 11:07:21 +0100, Liwiusz naskrobał/a:
Ma, albo nie ma. Jak nie ma, to oczywiscie on bedzie odpowiedzialny, ale to
Twoja przyczepka bedzie rozjechana.

Co wiecej, moze Ty jezdzisz tylko w pieknym sloneczku, wzglednie pod
rozgwiezdzonym niebem, ale juz na przyklad mi zdarza sie jechac we mgle lub w
deszczu i wtedy roznica miedzy wlasnym swiatlem przyczepki, a liczeniem na
swiatla samochodu, ktory ma mnie rozjechac ub nie, jest kolosalna.

>Jak zobaczy czerwone światełko na sztycy i ruszy i trafi w tylne koło,
>to co?

Ten metr za swiatelkiem, to kierowca jest przyzwyczajony. Do przyczepki nie jest
i nie bedzie.

>Durne argumenty.

Khem, khem...

Liwiusz

unread,
Mar 14, 2012, 9:51:16 AM3/14/12
to
W dniu 2012-03-14 11:50, rmikke pisze:


>>> Tu akurat sie nie zgodze. Co z tego, ze calosc jest krotsza od samochodu, jak po
>>> ciemku kierowca zobaczy przejezdzajace mu przed nosem czerwone swiatelko, ruszy
>>> zaraz za nim i pierdyknie Ci w przyczepke...
>>
>> Świateł swoich ten kierowca nie ma? Opiera się tylko na tym, co mu
>> świeci pod nosem?
>
> Ma, albo nie ma. Jak nie ma, to oczywiscie on bedzie odpowiedzialny, ale to
> Twoja przyczepka bedzie rozjechana.

Nie sztuka wymyślać teoretyczne niebezpieczeństwa. Ale jak to sobie w
praktyce wyobrażasz? Mijasz stojącego kierowcę, kierowca patrzy na
czerwone światło na sztycy, rusza i trafia w przyczepkę? Pomijając już
taki fakt (jedzie bez świateł?) to co on może zrobić? Być może ledwie
musnąć.

Chyba że masz na myśli "myśliwego", który tylko celuje jak tu z
prędkością 50km/h ominąć jadącego poprzecznego rowerzystę 20cm od jego
tylnego koła.

Nie doprowadzajmy spraw do absurdu, bo zaraz się okaże, że i na głowie
mamy mieć światło, aby z kabiny TIRa było dobre widać.



> Co wiecej, moze Ty jezdzisz tylko w pieknym sloneczku, wzglednie pod
> rozgwiezdzonym niebem, ale juz na przyklad mi zdarza sie jechac we mgle lub w
> deszczu i wtedy roznica miedzy wlasnym swiatlem przyczepki, a liczeniem na
> swiatla samochodu, ktory ma mnie rozjechac ub nie, jest kolosalna.

Bardzo często jeżdżę na całonocne wypady po mieście i poza, i opieranie
się wyłącznie na światełkach to nieporozumienie. Ważne są również liczne
elementy odblaskowe, które zwykle są lepiej widoczne w nocy (oczywiście
w światłach pojazdu). Liczenie tylko na lampkę to typowe "pierdolenie o
szopenie". Przyczepka sama w sobie jest zbudowana z elementów
odblaskowych, o jaskrawych kolorach, jest doskonale widoczna i w dzień,
i w nocy.


>> Jak zobaczy czerwone światełko na sztycy i ruszy i trafi w tylne koło,
>> to co?
>
> Ten metr za swiatelkiem, to kierowca jest przyzwyczajony. Do przyczepki nie jest
> i nie bedzie.

Błędem jest jednak zakładać, że bez światełka jej nie zauważy. I to
jeszcze przedniego, ciekawe dlaczego - jeśli to ma być recepta na
zderzenie boczne) - nie mówimy o pomarańczowych (?) światłach bocznych.

--
Liwiusz

rmikke

unread,
Mar 14, 2012, 10:49:09 AM3/14/12
to
Dnia Wed, 14 Mar 2012 14:51:16 +0100, Liwiusz naskrobał/a:
>
>W dniu 2012-03-14 11:50, rmikke pisze:
>
>
>>>>Tu akurat sie nie zgodze. Co z tego, ze calosc jest krotsza od samochodu, jak po
>>>>ciemku kierowca zobaczy przejezdzajace mu przed nosem czerwone swiatelko, ruszy
>>>> zaraz za nim i pierdyknie Ci w przyczepke...
>>>
>>> Świateł swoich ten kierowca nie ma? Opiera się tylko na tym, co mu
>>> świeci pod nosem?
>>
>> Ma, albo nie ma. Jak nie ma, to oczywiscie on bedzie odpowiedzialny, ale to
>> Twoja przyczepka bedzie rozjechana.
>
>Nie sztuka wymyślać teoretyczne niebezpieczeństwa. Ale jak to sobie w
>praktyce wyobrażasz? Mijasz stojącego kierowcę, kierowca patrzy na
>czerwone światło na sztycy, rusza i trafia w przyczepkę? Pomijając już
>taki fakt (jedzie bez świateł?) to co on może zrobić? Być może ledwie
>musnąć.
>
>Chyba że masz na myśli "myśliwego", który tylko celuje jak tu z
>prędkością 50km/h ominąć jadącego poprzecznego rowerzystę 20cm od jego
>tylnego koła.

To ja moze wyjasnie (choc widzi mi sie, ze juz pisalem), ze ja caly czas mowie o
odblasku z przodu. Natomiast zdaje sie, ze w pewnym momencie nie zalapalem, ze
mowa jest o bialym swietle i a propos dlugosci zaczalem pisac o czerwonej
lampce, bo niby co ma dlugosc laczna do lampki z przodu przyczepy?

W sumie, jedyny przypadek, gdzie ten odblask z przodu informuje kierowce o czyms
sensownym, jest sytuacja w ktorej kierowca z przeciwka chce skrecic w lewo zaraz
za rowerem. Tym niemniej zgadzam sie jak najbardziej, ze odblaski tu wystarcza.

>Nie doprowadzajmy spraw do absurdu, bo zaraz się okaże, że i na głowie
>mamy mieć światło, aby z kabiny TIRa było dobre widać.

Alez oczywiscie, ze nie doprowadzajmy.

Coaster

unread,
Mar 14, 2012, 11:12:29 AM3/14/12
to
On 3/14/12 3:49 PM, rmikke wrote:
> Dnia Wed, 14 Mar 2012 14:51:16 +0100, Liwiusz naskroba³/a:
>>
>> [...]
>
>> Nie doprowadzajmy spraw do absurdu, bo zaraz siê oka¿e, ¿e i na g³owie
>> mamy mieæ ¶wiat³o, aby z kabiny TIRa by³o dobre widaæ.
>
> Alez oczywiscie, ze nie doprowadzajmy.
>

Tym bardziej, ze wiele spraw sprawia wrazenie 'samodoprowadzajacych
sie'. ;-)

--
PoZdR
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
"Tut! Tut!" cried Sherlock Holmes. "You must act man,
or you are lost. Nothing but energy can save you.
This is no time for despair."
Sir Arthur Conan Doyle, The Five Orange Pips
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
0 new messages