I tak o wiele sensowniej i taniej
> byłoby wyprodukować jedną lampkę z diodą białą i czerwoną i pojedynczym
> systemem włącznika i zasilania niż 2 osobne lampki.
khem.. khem.. że się wtrącę:
1. analogia: "światło zespolone" w jachcie żaglowym o długości do 20m:
światło czerwone lewej burty, zielone prawej burty i białe rufowe, mogą być
zespolone w jednej lampie w pobliżu topu masztu, o ile jacht idzie pod samymi
żaglami i nie ma ponad 20 m LOA.
(to reguła nr 25B "matki wszystkich praw", międzynarodowego prawa drogi na morzu.
mój komentarz: prawo to powstawało gdy wymierało oświetlenie naftowe, a
żarówki wolframowe były szczytem postępu. Oszczędzający prąd jacht, miast mieć
trzy żarówki po 25 W, mógł mieć jedną z trójkolorowym kloszem. Oszukujący
żeglarze podmieniali legalną 25W na nielegalną 10W. Dziś są już topówki
diodowe (0,1W), ale nie są aż tak szalenie popularne, nie tylko ze względu na
obkurwieńczo wysoką cenę, ale i przez ich dużą masę (a na topie nikt nie chce
wozić balastu), bo tak dużą ilość diodek, jakie potrzeba dać, by spełnić
wymogi prawne mocy światła i pokrycia przestrzeni, wymaga sporego metalowego
radiatora)
2. z gratów po św.pam. Junaku taty mam ci ja w garażu lampkę, która ma jedną
żaróweczkę, a klosz jest biały z jednej, a czerwony z drugiej strony. To chiba
była zewnętrzna lampa obrysowa bocznego kosza. Jeden drut łączył ją z
instalacją na moto-cyku
3. Gdzieś widziałem kask rowerowy, w którym jednym cyknięciem włączało się
czerwone diodki z tyłu i białe z przodu. Nielegalne w PL: nie ta wysokość;
chyba że jedziemy na poziomce.
4. Jeden włącznik do dowolnej ilości lamp w przyczepce da się chyba zrobić.
Gorzej, że jeśli przyczepki do Polski mają być inne od przyczepek rowerowych
używanych w innych krajach, np wyróżniać się dziwacznie większą liczba
światełek. Nawet chińscy więźniowie będą chcieli za nie więcej kasy. Albo -
nie będzie w sprzedaży legalnych przyczepek (czyli sytuacja będzie jak teraz?)
:-)