Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Rower całoroczny (zima, wiosna, lato, jesień) do miasta

263 views
Skip to first unread message

Gaspar

unread,
Jun 21, 2018, 9:20:54 AM6/21/18
to
Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu. Nie będę mu poświęcał dużo uwagi
(dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
przyjemny w miejskich podróżach. Dodam, że trasa to w połowie asfalt, w
połowie kostka (czasem tylko frezowana), ze cztery niewyrównane
krawężniki, spora górka. W suche dni chciałbym mieć średnią 25km/h, w
mokre jadę wolno - nie potrzebuję błotników. Światła mam na baterie, nie
chcę żadnych prądnic.

Wstępnie znalazłem:

Unibike Freeway
12kg 4500zł
http://unibike.pl/freeway.html
Fajny rower, pasek zamiast łańcucha, Alfine8. Jeździłem na podobnym, ale
w zimie (na mrozie) występował problem z przerzutkami. Bardzo łatwy do
czyszczenia - lekki prysznic (Karcher OC3) i już czysty.

Canyon Roadlite AL SL 7.0
8,9kg 5500zł
http://www.canyon.com/pl/fitness/roadlite/roadlite-al-sl-7-0.html
Shimano 105, sztywne osie. Lekki i przyjemny. Nie mam pojęcia jak
działałby w zimie. Dodatkowa zaleta, że komponenty mógłbym mu zmieniać z
mojego głównego roweru, czyli w głównym miałbym zawsze nowe, a te
zjechane zjeżdżałbym do końca w tym.

Merida Speeder 300
9,9kg 3500zł
http://www.rowerymerida.pl/produkt1518/speeder-300-rower-merida.html
Sram Apex - zawsze jedna przerzutka mniej.

Fajny jest też Kross Inzai. 2600zł niby niewiele, ale chyba wolałbym
dopłacić do Unibike'a (z 2017r jest już poniżej 4000zł, niestety biały).
Z drugiej strony znowu dopłata i jest już porządny Canyon. No i gdzieś
po drodze jest ta całkiem ładna Merida...

--
Gaspar


ToMasz

unread,
Jun 21, 2018, 12:19:02 PM6/21/18
to
W dniu 21.06.2018 o 15:20, Gaspar pisze:
>     Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu.
jeśli moje opinie są odbierane jako nieuprzejme, napisz, zamilknę
(...)żaden z tych rowerów, poza paskiem o nieznajej trwałości, niema
niczego co podnosiłoby trwałość wraz z ceną. W sensie możesz kupić rower
za 1200zł ważący 11kg i będzie tak samo trwały. na cieńkich oponkach nie
przydadzą Ci się hamulce tarczowe, a będą drogie w serwisie. żadna
piasta wielobiegowa nie jest warta swojej ceny w porównaniu do ceny i
trwałości zwykłych przerzutek. Gdzie PAnie 11 rzędów? Tanie w eksploatacji?
Reasumując. Super rowery. Ale jedno że absolutnie nie warte swojej ceny,
dwa - niema w nich nic (pasek?) co by sugerowało tanią eksploatacje. Ja
bym wybrał możliwie lekki rower, na kasecie z możliwie najtańszym
napędem i osprzętem shimano. wpisz w olxsa albo allegro specialized
syrrius i ewentualnie do jego ceny dodaj nowe zębatki i łańcuch
ToMasz

Jacek Maciejewski

unread,
Jun 21, 2018, 1:57:14 PM6/21/18
to
Dnia Thu, 21 Jun 2018 15:20:52 +0200, Gaspar napisał(a):

> 12kg 4500zł

Trek na maszynowych łożyskach w piastach i korbie i vbrejkach kosztuje
1500 i waży 15 kg. Jak chcesz za każde kilo mniej płacić po tysiacu,
twoja wola i twój portfel... :)
--
Jacek
I hate haters.

zbro...@gmail.com

unread,
Jun 21, 2018, 4:25:26 PM6/21/18
to

> Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu. Nie będę mu poświęcał dużo uwagi
> (dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
> przyjemny w miejskich podróżach. Dodam, że trasa to w połowie asfalt, w
> połowie kostka (czasem tylko frezowana), ze cztery niewyrównane
> krawężniki, spora górka. W suche dni chciałbym mieć średnią 25km/h, w
> mokre jadę wolno - nie potrzebuję błotników. Światła mam na baterie, nie
> chcę żadnych prądnic.

https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-crossowe/rowery-fitness/fx/fx-3/p/17482/?colorCode=black

Zobacz ten, jezdze podobnym na ciut wiekszym dystansie 2x12km
11kg, v-braki i wygodniejsza pozycja do miasta - siodlo na jednym poziomie z kierownicą, latwiej rozgladac sie na boki.

Na taki spsob jazdy jak opisales dobry jest rower do ok 12 kg lub lzejszy, bez tarczowek. W zasadzie wystarczaja 3-4 biegi. Jesli pasuja ci wieksze rozmiary ramy to mozesz obstalowac sobie cienkie etui na maly laptop i notes podwieszane za rame i mieszczaca sie w trojkacie rur ramy. Ja mam rozmar M i niestety laptop sie tak nie miesci...
Na zime dodatkowe kolo przednie z szersza opona i bardziej agresywnym bieznikiem i ewentualnie z kolcami.

zbro...@gmail.com

unread,
Jun 21, 2018, 5:01:10 PM6/21/18
to
> 11kg, v-braki i wygodniejsza pozycja do miasta - siodlo na jednym poziomie z kierownicą, latwiej rozgladac sie na boki.

Bardzo przydaje sie widelec z karbonu, nie ma go w tanszych rowerach, a amortyzator powoduje ze rower robi sie za ciezki. Na ciezkim nie ma frajdy z jazdy

ń

unread,
Jun 21, 2018, 11:59:05 PM6/21/18
to
Najlepszym bezawaryjnym rowerem całorocznym są dwa rowery.
Np. na suche (golas) i na mokre (deszcz, ścieg, błotniki, kolce).
Ewentualnie dwa zestawy kól (nie wiem jak szybko zmienia się koła przy przerzutkach w piaście).

> 5500zł

Przy takim budzecie nie lepszy Opel Corsa? Lub moped?
W pewnym momencie takie dojazdy stają się monotonne, mnie się coraz częściej już nie chce setny raz jechać w to samo miejsce tą samą trasą

ń

unread,
Jun 22, 2018, 12:01:11 AM6/22/18
to
Od ilu kilogramów roweru nie ma frajdy z jazdy?


-----

solar

unread,
Jun 22, 2018, 1:32:03 AM6/22/18
to
W dniu 21.06.2018 o 22:25, zbro...@gmail.com pisze:
Na zimę właśnie tarczówki, bo vbrake mogą być zawodne. Przednia
przerzutka całkowicie zbędna - dodatkowe miejsce do dbania. Założyć
korbę 1-rzędową, jakiś blat NW (chińskie 42T to 50 zł). Ciut szersze
obręcze i na lato opony slicki czy semisliki, na zimę można założyć
jakieś agresywniejsze czy nawet kolce (choć ostatnio dni na kolce zimą
jest 3 na krzyż).
Choć unibike albo taki Marin Firefax SC 4 Belt podobają mi się, i jakbym
nie poskładał niedawno swojego Frankesteina z resztek fula, to takiego
bym kupił.


--
Solar www.solar.blurp.org
"Ateista to człowiek niezależny umysłowo, który myśli sam za siebie."
Richard Dawkins

qrt

unread,
Jun 22, 2018, 1:55:17 AM6/22/18
to
Gaspar <ga...@gmail.com> Wrote in message:
> Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu. Nie będę mu poświęcał dużo uwagi


Bardzo fajne rowery ale całoroczna eksploracja bardzo dobija
rower. Dodatkowo jak zauważyłeś nie będziesz konserwacji
poświęcał dużo czasu. I jest to fakt. Nie chcę się.

Powiem tak szkoda trochę tych sprzetow. Nie nadają się. Pierwsza
sprawa:

- korby. Przy jeździe w syfie i "ograniczonym serwisie" one nie
dadzą rady. Kup coś na kwadrat. Bezproblemowa eksploracja w
trudnych warunkach i korby ze zintegrowanym supportem raczej się
wykluczają. Ich trzeba mimo wszytko doglądać.

- dwa - naped. Jazda w syfie bez serwisu to szybkie upośledzenie
precyzji. Raczej bym postawił na prosty naped z ograniczoną
liczbą biegów.

- trzy - mróz i zaciski hydrauliczne nie lubią sie. Jak trzymasz
rower na dworzu ma to spore znaczenie. Może się okazać że
będziesz zmieniac zaciski co roku bo hydraulika będzie ciec. Jak
będziesz w trzymał w pomieszczeniu to ok. Pamiętaj tylko ze
zimie rower jest okropnie zastfiony. Mechaniczne tarczówki będą
ok.

Tyle w zasadzie. Wybrałbym coś mniej wyrafinowanego. Na prostszym
napędzie z mechanicznymi tarczami i korba na kwadrat. Jak zależy
ci na wadze to się nie obawiaj. Cigale można kupić lekkie korby
na kwadrat np. Lstronglight.

--

Szuwarek

unread,
Jun 22, 2018, 2:56:32 AM6/22/18
to
ń pisze:
A jazda samochodem nie jest monotonna?
Dla mnie, na teraz, rozwiązaniem problemu monotonii jest dbanie o
odpowiednią kadencję i walka o średnią.
Zawsze można jeździć inną, nieco okrężną trasą.
Pozdrawiam

ToMasz

unread,
Jun 22, 2018, 3:02:40 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 06:01, ń pisze:
> Od ilu kilogramów roweru nie ma frajdy z jazdy?
>
>
> -----
>> Na ciezkim nie ma frajdy z jazdy


od tego momentu, w którym zdajesz sobie sprawę, że jeśli komuś przed
Tobą wypadnie bidon (albo telefon komórkowy) na rowerze który ma 11kg
jesteś w stanie go "przeskoczyć" a na fulu już nie. nawet nie chodzi o
samą wagę, tylko o to że raz masz ciężko a dwa musisz docisnąć amor,
zaczekać aż odbije, potem poderwać. dużo czasu mija.
Dla mnie, na zwartym podłożu - tyko lekki sztywniak. do zjazdu po
wertepach - tylko amor, albo nawet amory. Tak wiec zależy gdzie
jeździsz - frajdę daje co innego

ToMasz

ToMasz

unread,
Jun 22, 2018, 3:06:17 AM6/22/18
to

> Na zimę właśnie tarczówki, bo vbrake mogą być zawodne.

tak się mówi jak się tego nie używa :)
jasne ze w błocie, marasie tarczówki górą. ale co będzie po 2
tygodniach? 3 miesiącach? Nowe vbraki, całe z ramionami to 25zł. nowe
klocki do tarczówki (bo ziarenko piachu zniszczyło) to 25zł. a tarcza?
A teraz spróbuj sobie wyobrazić o ile vki będą gorsze od tarczówek przy
cieńkich oponach?

ToMasz

ToMasz

unread,
Jun 22, 2018, 3:34:18 AM6/22/18
to
(....)
tam tara tam:
W katergorii stosunek wagi do ceny wygrywa rower za 799zł:

https://ibb.co/iNRuLT
ToMasz

ToMasz

unread,
Jun 22, 2018, 4:30:53 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 09:34, ToMasz pisze:
11.9kg bez błotników

andrzej...@gmail.com

unread,
Jun 22, 2018, 5:11:01 AM6/22/18
to
W dniu piątek, 22 czerwca 2018 09:34:18 UTC+2 użytkownik ToMasz napisał:
> (....)
> tam tara tam:
> W katergorii stosunek wagi do ceny wygrywa rower za 799zł:

A może taki? :) https://photos.app.goo.gl/VwTG3on3Yk5yMoNA7 500 zł. Hamulce bębnowe, niezniszczalne i totalnie bezobsługowe. Rozebrałem jeden taki. Szczęki niewiele zużyte. Starczą na kolejne 20 lat. :) Łańcuch w pełnej osłonie. Nie wiem kiedy był smarowany, ale czyściutki i tłusty. Przerzutka w piaście, 3 biegi Sachsa. Prawie bezobsługowa, bo od czasu do czasu można przesmarować. Bardzo wygodna pozycja, wygodne siodełko, fajny patent z gumami na bagażnik. Lampki diodowe na bateryjki. Obsługa tego roweru sprowadza się do pompowania kół od czasu do czasu. :) I jaki szpan. :)

Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:15:13 AM6/22/18
to
W dniu 21.06.2018 o 18:18, ToMasz pisze:
> jeśli moje opinie są odbierane jako nieuprzejme, napisz, zamilknę

Każda opinia poszerza horyzont.

> niczego co podnosiłoby trwałość wraz z ceną. W sensie możesz kupić rower
> za 1200zł ważący 11kg i będzie tak samo trwały. na cieńkich oponkach nie

A przykład?

> trwałości zwykłych przerzutek. Gdzie PAnie 11 rzędów? Tanie w eksploatacji?

Dobre zazwyczaj nie jest tanie.

> dwa - niema w nich nic (pasek?) co by sugerowało tanią eksploatacje. Ja

Tylko Unibike Freeway ma pasek w napędzie i na oponach. Który masz na myśli?

> napędem i osprzętem shimano. wpisz w olxsa albo allegro specialized
> syrrius i  ewentualnie do jego ceny dodaj nowe zębatki i łańcuch

Widziałem te rowery na stronie producenta, niezła rozpiętość i nawet
hamulce tarczowe mogą mieć.
Ale zaraz, mam wskrzeszać umarłych z Allegro? To nie dla mnie, chcę
kupić i jeździć, a nie zaczynać od klepania.

--
Gaspar



Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:16:24 AM6/22/18
to
W dniu 21.06.2018 o 19:57, Jacek Maciejewski pisze:
> Trek na maszynowych łożyskach w piastach i korbie i vbrejkach kosztuje
> 1500 i waży 15 kg. Jak chcesz za każde kilo mniej płacić po tysiacu,

Frazesy czy będzie przykład?

--
Gaspar

Maciek

unread,
Jun 22, 2018, 5:21:52 AM6/22/18
to
W dniu 2018-06-21 o 15:20, Gaspar pisze:
>     Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu. Nie będę mu poświęcał dużo uwagi
> (dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
> przyjemny w miejskich podróżach. Dodam, że trasa to w połowie asfalt, w
> połowie kostka (czasem tylko frezowana), ze cztery niewyrównane
> krawężniki, spora górka. W suche dni chciałbym mieć średnią 25km/h, w
> mokre jadę wolno - nie potrzebuję błotników. Światła mam na baterie, nie
> chcę żadnych prądnic.


Podejdź do tematu trochę od d..y strony.

Co do bezawaryjności skoro na to mocno stawiasz, szukaj:

- koła - łożyska maszynowe

- opony Schwalbe slick, semi-slick wyższa półka z wkładką SmartGuard. U
mnie zero kapci przez lata.

- tarcze niepotrzebne, z v-kami równie ładnie poszybujesz przez
kierownicę. Poszukaj ile jest wypowiedzi o awaryjności tego prostego a
skutecznego hamulca a ile tarczówek, wyciągnij wnioski sam.

- napęd klasyczna przerzutka - napotykam często na opinie, że Alfine
jest do b.łagodnego traktowania i niestety z wytrzymałością ma problemy.
...a też mi się podoba koncepcyjnie.

- widelec - sztywniak - bardzo dobry wybór

Co do wygody:

- daj sobie chociaż szanse zamontowania w rowerze błotników i bagażnika.
Czyli szukaj takiej ramy, która umożliwi taki montaż.

Latanie z plecakiem jest niewygodne, zwłaszcza w upale.
Jazda bez błotników nawet z małymi prędkościami skutkuje dwoma paskami z
przodu i z tyłu. W sakwie (polecam Crosso Dry) również ładunek masz 100%
suchy niezależnie od opadów.
Taki rower np. na zrobienie zakupów jest też niezły.

Inne :

- ciężar u Ciebie nie będzie miał większego znaczenia, dystans masz
mały. Nie jeździsz na zawody walcząc o sekundy, szkoda pakować grubej
kasy w kilka gramów.
IMHO jeżeli będziesz miał jakąś kondycję, na każdym rowerze z dobrej
jakości komponentów i z agresywniejszą geometrią pociągniesz te 10km po
płaskim z v +30km/h. Nawet jak będzie kilka kg w sakwie i cały rower
będzie ważył np. 20, 25kg. Inwestować najlepiej w siebie.

No i właśnie do takiej dynamicznej jazdy w mieście (średnie 25km/h o ile
uda Ci się uzyskać, na to muszą być odpowiednie warunki drogowe) szukaj
raczej roweru, który po set-upie pod Ciebie linię siodełka będzie miał
nad kierownicą.

Rower pokroju tego co zaproponował ToMasz (Specialized Sirrus), wydaje
się być idealnym.

Wymieniłbym jedynie koła na maszyny i opony na proponowane wcześniej.
Do tego sprawdziłbym czy prosty montaż błotników i bagażnika jest możliwy.

Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:24:24 AM6/22/18
to
W dniu 21.06.2018 o 22:25, zbro...@gmail.com pisze:
> https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-crossowe/rowery-fitness/fx/fx-3/p/17482/?colorCode=black
>
> Zobacz ten, jezdze podobnym na ciut wiekszym dystansie 2x12km
> 11kg, v-braki i wygodniejsza pozycja do miasta - siodlo na jednym poziomie z kierownicą, latwiej rozgladac sie na boki.

Obejrzałem geometrię.
Dla L (20cali): podsiodłowa 50,8cm - efektywna długość górnej rury 56,8cm.
Dla M (17,5cali): podsiodłowa 44,4cm - efektywna długość górnej rury 54,8cm.
Piszesz o wygodnej pozycji, ale czy ten rower nie jest po prostu za
krótki? W sumie Merida Speeder jest jeszcze krótsza... Boję się tego.

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:36:01 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 09:05, ToMasz pisze:
>
>> Na zimę właśnie tarczówki, bo vbrake mogą być zawodne.
>
> tak się mówi jak się tego nie używa :)
> jasne ze w błocie, marasie tarczówki górą. ale co będzie po 2
> tygodniach? 3 miesiącach? Nowe vbraki, całe z ramionami to 25zł. nowe

Ja używałem tych i tych. V-brake'i w zimie co tydzień regulacja, klocki
ścierane jak papierem ściernym. Zależnie czy mokro czy sucho różnie
hamują, jak mokro - mocniej dociskają obręcz, a że mokro na drodze to
bardzo łatwo o poślizg. Zazwyczaj jeden klocek szybciej dochodzi -
żadnej modulacji.
Tarczowe - nie to, że idealne - czasem piszczą. Przewidywalne. Czy -20
stopni C czy +20. Co dwa lata odpowietrzałem i zmieniałem klocki, to
cały serwis. Drożej? Ok, ale warto!

--
Gaspar

m

unread,
Jun 22, 2018, 5:41:59 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 11:15, Gaspar pisze:
Na allegro/olx jest cała masa takich co nie trzeba klepać. A jeżeli
jakieś lekkie klepanie jest potrzebne, to są zawodowi klepacze, którzy w
zrobią to za taką kwotę że rower + klepacz wyjdzie *dużo* niżej niż
podane przez Ciebie przykłady.

Wiesz, każdy lubi co innego. Ja np. celuję w rowery które kiepsko
wyglądają, bo nie lubię mieć komfort psychiczny że mi nie ukradną, a
nawet jak ukradną to i duża strata nie będzie.

p. m.

Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:45:04 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 05:59, ń pisze:>> 5500zł> Przy takim budzecie nie
lepszy Opel Corsa? Lub moped?
Widziałem rowery Porsche, ale Opel?
A tak poważnie to do pracy chodziłem pieszo, jeździłem autobusem,
samochodem i rowerem. Najtaniej to pieszo, drożej autobusem, dobrym
rowerem wychodziło drożej, najdrożej samochodem.
Ale to nie kwestia kosztów, tylko filozofii, zdrowia i przyjemności. To
frajda zdążyć przed ciemną chmurą i pech wrócić mokrym. Przygoda... Ale
chyba nie dogadamy się...

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 22, 2018, 5:51:05 AM6/22/18
to
W dniu 22.06.2018 o 07:55, qrt pisze:
> Bardzo fajne rowery ale całoroczna eksploracja bardzo dobija
> - dwa - naped. Jazda w syfie bez serwisu to szybkie upośledzenie
> precyzji. Raczej bym postawił na prosty naped z ograniczoną

Dlatego pomyślałem o rowerze na pasku i biegami w piaście.

> - trzy - mróz i zaciski hydrauliczne nie lubią sie. Jak trzymasz
> rower na dworzu ma to spore znaczenie. Może się okazać że

Z hamulcami hydraulicznymi nigdy nie miałem problemu. Pamiętam nawet, że
po powrocie do domu z mrozu (8h na dworze), gdy rama przy dotyku
sprawiała ból to hamulce działały.

> ci na wadze to się nie obawiaj. Cigale można kupić lekkie korby
> na kwadrat np. Lstronglight.

Z drugiej strony specjalnie szukać takiej korby, gdy na wyciągnięcie
ręki są "normalne"?

--
Gaspar

qrt

unread,
Jun 22, 2018, 5:52:48 AM6/22/18
to
w zimie tarcze sa nieporównywalnie lepsze pod wzgledem działania to fakt.
Poza zwykłym upośledzeniem hamowania bo mokro zdaża się też np. lód na
obręczach a jest to wyjątkowo nieprzyjemna sytuacja.
Obręcze też sie scierają - mi np po ponad roku ekspolatacji w syfie sie po
prostu przetarły. Wiec tarcze.

Ale:

Klocki hamulcowe w zimie też sie bardzo szybko kończą. Warto wiec wybrać
modele co mają tanie klocki np te od shimano 525.

Hydraulika nie jest odporna na długotrwałą ekspozycję na mróz - trzecia
sprawa
Wiec dwie opcje:
mechanika - ale w zimie pancerze i linki się szybko syfią i niszczą -
wszysto co ma linkę mocno sie zużywa i słabo działa. Trzeba wymieniać po
zimie ale np. nieściśliwe pancerze (compressionless) przeznaczone do
mechanicznych tarcz to tanie nie są.

może jednak tania hydraulika - z załozeniem czestej wymiany zacisków.
Najtańsze zaciki shimano to 50 zeta wiec akceptowalnie. Na plus ze są
sprzedawane razem z klockami. można je łączyć z lepszymi klamkami i wtedy
bedzie lepiej.
Zalewać LHM co by nie płacić za olej shimano.


Genaralnie ciężka sprawa.

qrt

unread,
Jun 22, 2018, 5:58:38 AM6/22/18
to
Dnia Fri, 22 Jun 2018 11:51:02 +0200, Gaspar napisał(a):

> W dniu 22.06.2018 o 07:55, qrt pisze:
>> Bardzo fajne rowery ale całoroczna eksploracja bardzo dobija
>> - dwa - naped. Jazda w syfie bez serwisu to szybkie upośledzenie
>> precyzji. Raczej bym postawił na prosty naped z ograniczoną
>
> Dlatego pomyślałem o rowerze na pasku i biegami w piaście.
>
>> - trzy - mróz i zaciski hydrauliczne nie lubią sie. Jak trzymasz
>> rower na dworzu ma to spore znaczenie. Może się okazać że
>
> Z hamulcami hydraulicznymi nigdy nie miałem problemu. Pamiętam nawet, że
> po powrocie do domu z mrozu (8h na dworze), gdy rama przy dotyku
> sprawiała ból to hamulce działały.

za jednym razem jest ok. Ale dzień w dzień przez miesiąc to juz różnie być
może…
Ja przy całorocznej eksploatacji i postoju roweru przy pracy na dworze co
roku wymieniałem jeden lub dwa zaciski.
No ale ja jestem fanem hydrauliki :)

ń

unread,
Jun 22, 2018, 6:23:17 AM6/22/18
to
Do tego rower z V-kami o niebo łatwiej wstawiać w stojaki rowerowe.


-----

ń

unread,
Jun 22, 2018, 6:25:40 AM6/22/18
to
Kilka lat jeździłem całą zimę z v-kami, zero problemów, może poza wjechaniem w głęboki śnieg w parku przy jakiejś specyficznej temperaturze (lód się robił na obręczach).


-----

qrt

unread,
Jun 22, 2018, 7:17:23 AM6/22/18
to
Dnia Fri, 22 Jun 2018 11:51:02 +0200, Gaspar napisał(a):

>
>> ci na wadze to się nie obawiaj. Cigale można kupić lekkie korby
>> na kwadrat np. Lstronglight.
>
> Z drugiej strony specjalnie szukać takiej korby, gdy na wyciągnięcie
> ręki są "normalne"?


dlatego
https://photos.app.goo.gl/61N5geTMPSQV1bQp9

ja pisałem zintegrowane suppoty sa mało odporne na zaniedbania serwisowe a
w zimie i w rowerze przy którym nie chcesz se za wiele bawić to bardzo
prawdopodbne.

qrt

unread,
Jun 22, 2018, 7:49:36 AM6/22/18
to
Dnia Thu, 21 Jun 2018 18:18:58 +0200, ToMasz napisał(a):

> W dniu 21.06.2018 o 15:20, Gaspar pisze:
>>     Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
>> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu.
> jeśli moje opinie są odbierane jako nieuprzejme, napisz, zamilknę
> (...)żaden z tych rowerów, poza paskiem o nieznajej trwałości, niema
> niczego co podnosiłoby trwałość wraz z ceną. W sensie możesz kupić rower
> za 1200zł ważący 11kg i będzie tak samo trwały. na cieńkich oponkach nie
> przydadzą Ci się hamulce tarczowe, a będą drogie w serwisie. żadna
> piasta wielobiegowa nie jest warta swojej ceny w porównaniu do ceny i
> trwałości zwykłych przerzutek. Gdzie PAnie 11 rzędów? Tanie w eksploatacji?
> Reasumując. Super rowery. Ale jedno że absolutnie nie warte swojej ceny,
> dwa - niema w nich nic (pasek?) co by sugerowało tanią eksploatacje. Ja
> bym wybrał możliwie lekki rower, na kasecie z możliwie najtańszym
> napędem i osprzętem shimano. wpisz w olxsa albo allegro specialized
> syrrius i ewentualnie do jego ceny dodaj nowe zębatki i łańcuch
> ToMasz

podchodzisz do sprawy wyboru roweru czysto utylitanie.
IMHO to może byc czasami błąd.
Bo to wcale nie chodzi o to by kupić najtaniej, najlepszy i najlżejszy.
Nie.
Chodzi o to by kupić co sie komu podoba. Pamiętam ze kiedys też do wybory
tak podeszłem. Zastanawiałem sie nad każdym elementem roweru przed
dokonaniem zakupu. Porównywałem wyposażenie seryjne w najdrobniejszych
szczegółach. Łańcuchy, manetki, przednie przerzutki ect.
Kupiłem coś co miał najlepszy stosunek cena/wyposarzenie.

I wiesz co sie okazało ? Ze po dwóch latach naprawdę intensywnej
eksploatacji zostałem z kilkoma dosłownie z kilkoma oryginalnymi czesciami
i ramą która była największym ograniczeniem tego sprzętu. I nie podobała mi
się. I oczywiście ja też w pewnym momencie wymieniłem.

Dlatego myśle ze rower trzeba kupować sercem ze tak powiem. Być swiadomym
ograniczeń czy braków ale nie przejmować sie tym ze jakiś tam inny jest
lżejszy, albo lepiej wyposażony i tańszy.
Tu wcale nie chodzi by kupić najtaniej. Chodzi o to by kupić coś co sie
podoba.

ń

unread,
Jun 22, 2018, 8:00:58 AM6/22/18
to
I nie za dużo serca.
Moje rowery najwięcej dostają w d... nie od jeżdżenia, a od przechowywania: w domu, w miejscach docelowych.
Np. właśnie wczoraj mi jakaś rowerowa babcia stawiając jej rower tam, gdzie ja postawiłem, wywaliła mój rower na beton, lampka odpadła, coś pewnie jeszcze (do wójta nie pójdę) "a bo myślałam że jest przypięty a on się wziął i wywrócił".
O chęci zostawiania na parę godzin w centrum miasta (dworzec, stadion) czy na mrozie/deszczu/śniegu też trzeba pomyśleć.


-----
> rower trzeba kupować sercem

abn140

unread,
Jun 22, 2018, 9:01:20 AM6/22/18
to
> LHM co by nie shimano.
>
>
jasny gwint, ze tez o tym nie pomyslalem...
a kombinowalem kiedy sie wlasnie okazalo ze moje hample to sa wlasciwie
tansze niz olej do nich.
jakies najtansze shimano...
to po kilku probach stanelo na mieszaninie jakiegos oleju silnikowego +
rozpuszczalnik coby wygladalo wodniscie jak oryginal....
no i oczywiscie dziala.
do czasu pewnie...
zezre uszczelki? wymieniac?
na lhm?
i tak mialem zamiar kupic ten litr oryginalu no ale wlasnie...., czy to nie
bedzie zafalszowane czyli kupie gorzej niz by tam wlac cokolwiek do
frytek....
jak wiadomo sa oryginaly i oryginaly w pl, te drugie to calkiem inne
oryginaly sa od tych oryginalnych....


zbro...@gmail.com

unread,
Jun 22, 2018, 12:35:40 PM6/22/18
to

> Obejrzałem geometrię.
> Dla L (20cali): podsiodłowa 50,8cm - efektywna długość górnej rury 56,8cm.
> Dla M (17,5cali): podsiodłowa 44,4cm - efektywna długość górnej rury 54,8cm.
> Piszesz o wygodnej pozycji, ale czy ten rower nie jest po prostu za
> krótki? W sumie Merida Speeder jest jeszcze krótsza... Boję się tego.
> Gaspar

wybrales piekne rowery i trzeba było któryś z nich kupic :)
A tak - zapytałes i kazdy opowiada Ci swoja opowiesc - i teraz masz metlik w glowie :)

Do roweru, auta i kobiety nie podchodzisz "ogladając/mierząc geometrię" tylko "kupujesz" sercem, jak Ci jeden z kolegów tutaj napisal

Podjedz do sklepu, zostaw dowod i pojezdzij 30-40 min i bedziesz wiedzial czy Ci pasuje.
Jak masz budzet rzedu 3-4-5 kPLN to wykorzystaj to aby kupic rower, ktorym bedziesz sie cieszyl i raczej nie sluchaj faceta co ci proponuje brzydala za 799 taniego w utrzymaniu. Brzydka kobiete latwo poderwac i tez jest tania w utrzymaniu, ale co to za fun:( (sorry za takie seksistowskie porownania)

- V-brake vs tarcze - jak lubisz tarcze to je kup, choc ja na miasto wole v-ki
- karbonowy widelec na kostkowe DDR i slabsze asfalty jest super
- rower bez blotnikow na miasto jest dobry gdy jest sucho, ale suchych dni
ostatnio jest bardzo dużo, rowniez w zimie
- dlatego jesli planujesz jezdzic bez blotnikow, to warto kupic drogi
rower z ktorego bedziesz mial przyjemnosc, a nie dwa (letni i zimowy)
- no i waga. Czasem trzeba pojechać wsrod samochodow. Na lekkim rowerze
spokojnie masz przyspieszenie od zera do 30 km/h porownywalne z samochodami.
Daje to wzgledne bezpieczenstwo

Nie sluchaj tu nikogo - kup co ci sie podoba....

Jacek Maciejewski

unread,
Jun 22, 2018, 12:56:05 PM6/22/18
to
Mój własny składak, rama i widelec alu i koła na maszynowych z Alegro,
suport Novatec ze sklepu, osprzęt z odzysku. Opony Shwalbe Marathon żeby
mieć spokój z przebiciami. Koszt całkowity 1200 plus robota.
--
Jacek
I hate haters.

Jacek Maciejewski

unread,
Jun 22, 2018, 12:59:39 PM6/22/18
to
Dnia Fri, 22 Jun 2018 11:16:22 +0200, Gaspar napisał(a):

Mój własny składak, rama i widelec alu i koła na maszynowych z Alegro,
suport Novatec ze sklepu, osprzęt z odzysku. Opony Shwalbe Marathon żeby
mieć spokój z przebiciami. Koszt całkowity 1200 plus robota.
O składaniu poczytasz na hobo.xlx.pl

kloi

unread,
Jun 22, 2018, 1:41:05 PM6/22/18
to
Podłączam się pod wątek, rower musi być na wbudowanej przerzutce typu
nexus lub podobnej (sram imotion) po prostu to jest rewelacyjne w
mieście jak automat w samochodzie, jeździłem na takim nexusie 3 który
sam zamontowałem przez sezon


Teraz szukam roweru do miasta ~~1000-3000zł z biegami w piaście cross
bez błotników osprzętu

Maciek

unread,
Jun 22, 2018, 5:36:30 PM6/22/18
to
> A może taki? :) https://photos.app.goo.gl/VwTG3on3Yk5yMoNA7 500 zł. Hamulce bębnowe, niezniszczalne i totalnie bezobsługowe. Rozebrałem jeden taki. Szczęki niewiele zużyte. Starczą na kolejne 20 lat. :) Łańcuch w pełnej osłonie. Nie wiem kiedy był smarowany, ale czyściutki i tłusty. Przerzutka w piaście, 3 biegi Sachsa. Prawie bezobsługowa, bo od czasu do czasu można przesmarować. Bardzo wygodna pozycja, wygodne siodełko, fajny patent z gumami na bagażnik. Lampki diodowe na bateryjki. Obsługa tego roweru sprowadza się do pompowania kół od czasu do czasu. :) I jaki szpan. :)
>

Jest piękny :) Dobry sprzęt do dostojnego przemieszczania się w centrum
Krakowa :). Wątpię aby rama jeszcze spłatała Ci nawet najmniejszego psikusa.
No ale wiesz... do dopierniczania na średnie 25km/h to niebardzo.
Mimo wszystko fajna sztuka :)

Maciek

unread,
Jun 22, 2018, 6:02:13 PM6/22/18
to
> od tego momentu, w którym zdajesz sobie sprawę, że jeśli komuś przed
> Tobą wypadnie bidon (albo telefon komórkowy) na rowerze który ma 11kg
> jesteś w stanie go "przeskoczyć" a na fulu już nie. nawet nie chodzi o
> samą wagę, tylko o to że raz masz ciężko a dwa musisz docisnąć amor,
> zaczekać aż odbije, potem poderwać. dużo czasu mija.
> Dla mnie, na zwartym podłożu - tyko lekki sztywniak. do zjazdu po
> wertepach  - tylko amor, albo nawet amory. Tak wiec zależy gdzie
> jeździsz - frajdę daje co innego

ToMasz bez jajek, to jakiś cyrk chyba.

Przejechałem tysiące km po mieście do roboty i poza nim. Bidon nigdy
mnie przez całą karierę jazdy na rowerze nie zaskoczył.
Równie dobrze można radzić aby jeździć w pełnym kasku bo można połknąć
szerszenia.

Najdziwniejszą sytuację i bardzo niebezpieczną dla mnie i dla
kierowniczki, miałem gdy panna zgubiła klapka na dwupasmówce w centrum
miasta. Zaparkowała rower centralnie na pasie i wracała się po niego.
W tym momencie lookałem do tyłu aby ją wyprzedzić, ona hampel na maksa.
Nie miałem nawet odruchu aby coś przeskakiwać i by mi to nawet do głowy
nie przyszło.

Mocne wrażenia raczej dostarczają sporadycznie kierowcy samochodów i piesi.
To jakiś wyskoczy z nienacka, albo jakiś dzieciak, a to samochód właduje
się na pas z pobocza bo parkował, to otworzy drzwi, to z poprzcznej
wyjedzie jak gdyby nigdy nic, albo wyprzedzi, zajedzie drogę i chce
skręcać itd. Z czasem człowiek już ma niezłą wyobraźnię czego może się
spodziewać i z automatu wie co moze być i jak reagować. No ale to OT.

Maciek

unread,
Jun 22, 2018, 6:24:18 PM6/22/18
to
> Obejrzałem geometrię.
> Dla L (20cali): podsiodłowa 50,8cm - efektywna długość górnej rury 56,8cm.
> Dla M (17,5cali): podsiodłowa 44,4cm - efektywna długość górnej rury
> 54,8cm.

Jeżeli coś Ci to pomoże. Jestem raczej standardowy i proporcjonalny.
W szosie mam 57cm efektywną długość górnej rury na 182cm wzrostu,
siodełko prawie na maksa do przodu i jest dobrze.
Parametry na granicy ale trafiłem idelanie. Jest bardzo wygodnie.
Przy czym to jest śliski temat.

> Piszesz o wygodnej pozycji, ale czy ten rower nie jest po prostu za
> krótki? W sumie Merida Speeder jest jeszcze krótsza... Boję się tego.
>

Z dwojga złego jeżeli się nie ma pojęcia o własnych preferencjach lepiej
wybrać krótszą rurę poziomą niż przestrzelić z wymiarem roweru.

solar

unread,
Jun 23, 2018, 8:27:34 AM6/23/18
to
W dniu 22.06.2018 o 09:05, ToMasz pisze:
>
>> Na zimę właśnie tarczówki, bo vbrake mogą być zawodne.
>
> tak się mówi jak się tego nie używa :)
> jasne ze w błocie, marasie tarczówki górą. ale co będzie po 2
> tygodniach? 3 miesiącach? Nowe vbraki, całe z ramionami to 25zł. nowe
> klocki do tarczówki (bo ziarenko piachu zniszczyło) to 25zł. a tarcza?

Nie wiem, jakich hamulców używałeś żeby ziarnko piasku miało coś
zniszczyć i to po 2 tygodniach czy 3 miesiącach. Chyba plastikowych.
Klocki metaliczne w górach, w rowerze enduro, błocie, piasku, wodzie i
zdecydowanie mocniejszym hamowaniu wystarczają na 1-1,5 roku. W mieście
na początku dłużej się będą docierać, ale wystarczą pewnie na 3 lata.
Tarcza chyba przeżyje rower, bo w endurówce wystarcza na lat 5.

--
Solar www.solar.blurp.org
"Ateista to człowiek niezależny umysłowo, który myśli sam za siebie."
Richard Dawkins

ToMasz

unread,
Jun 23, 2018, 9:00:41 AM6/23/18
to
W dniu 22.06.2018 o 11:44, Gaspar pisze:
Problem polega na tym, że taki rower powinien kosztować 1500zł a
kosztuje 5000, bo niema konkurencji. Dlatego większość z nas, tymi lubi
innymi słowami przekonuje Cię do samodzielnego poskładania takiego
roweru. Jeśli portfel masz gruby - każdy z rowerów które sam wskazałeś -
nada się do jazdy do pracy. im lżejszy tym bardziej. Ale jeśli
rzeczywiście zależy Ci na niskich kosztach eksploatacji, to sam poszukaj
jak najlżejszego roweru na zwykłych przerzutkach shimano na 8 biegach.
Jeśli jesteś ze śląska - ja pomogę, jeśli nie - allegro lub olx
tu masz wspomnianego speca: (ale inne firmy też istnieją!)
http://allegro.pl/specialized-sirrus-comp-gravel-carbon-i7385175389.html#thumb/1
tego typu rowery (alu bez "carbonu") możesz kupić juz za mniej niż
1000zł. Jeśli zdecydujesz się na wersję za tysiaka, to idź do
najbliższego serwisu, pogadaj z nimi że chcesz nowy napęd, nowe koła na
piastach z łożyskami maszynowymi, ale rower idzie pocztą do nich i oni
to składają. bez mrugnięcia okiem się zgodzą, jeśli kupisz części za
1000zł. i za 2 tyś masz rower w zasadzie na gwarancji lokalnego serwisu,
nie musisz kiwnąć palcem, masz gotowca do jazdy.
TAk czy owak, cokolwiek kupisz, ważne jest żeby się Tobie podobało.
JEdnak żaden rower, czy za 1 tyś, czy za 10tyś, bez serwisu jeździł nie
będzie. Więc jak już zobaczysz ten rower, to pokazuj palcem jak ostatni
idiota na jego podzespoły i pytaj czy w sklepie mają dzisiaj na półce
"takie coś" i ile kosztuje. jeśli mają w sklepie wszystko, albo
większość, a jeszcze względnie tanio - super. jeśli nie.... sam pomyśl
co zrobisz jak Ci taka część "padnie". a padnie napewno, to tylko
kwestia czasu. za 10 lat zostanie Ci stara rama widelec manteki i moze
większość części kół. Koszty utrzymania taniego roweru to kilka groszy
za każdy kilometr. Więc tak czy siak, za parę lat (jazdy) chcąc nie
chąc, zrobisz to co sugeruję z tanim "specem".
Daj znać co kupiłeś i jak się sprawuje
ToMasz

PS lekkie rowery na 100% robi jeszcze merida i cube, ale nie pamiętam
nazw modeli

Gaspar

unread,
Jun 24, 2018, 1:14:38 PM6/24/18
to
W dniu 22.06.2018 o 18:35, zbro...@gmail.com pisze:

> wybrales piekne rowery i trzeba było któryś z nich kupic :)
> A tak - zapytałes i kazdy opowiada Ci swoja opowiesc - i teraz masz metlik w glowie :)
>
> Jak masz budzet rzedu 3-4-5 kPLN to wykorzystaj to aby kupic rower, ktorym bedziesz sie cieszyl i raczej nie sluchaj faceta co ci proponuje brzydala za 799 taniego w utrzymaniu. Brzydka kobiete latwo

Coś w tym jest. Chcę sobie sprawić przyjemność, a niektórzy zamiast tego
proponują samobiczowanie ;-)

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 24, 2018, 1:32:28 PM6/24/18
to
W dniu 23.06.2018 o 15:00, ToMasz pisze:
> nada się do jazdy do pracy. im lżejszy tym bardziej. Ale jeśli
> rzeczywiście zależy Ci na niskich kosztach eksploatacji, to sam poszukaj

Straszny z ciebie dusigrosz. Niby fajnie, że oszczędzasz moje pieniądze,
ale sam dopisałeś kryterium ceny i ciągle błądzisz na złomowisku ;-)

> tego typu rowery (alu bez "carbonu") możesz kupić juz za mniej niż
> 1000zł. Jeśli zdecydujesz się na wersję za tysiaka, to idź do
> najbliższego serwisu, pogadaj z nimi że chcesz nowy napęd, nowe koła na
> piastach z łożyskami maszynowymi, ale rower idzie pocztą do nich i oni
> to składają. bez mrugnięcia okiem się zgodzą, jeśli kupisz części za
> 1000zł. i za 2 tyś masz rower w zasadzie na gwarancji lokalnego serwisu,
> nie musisz kiwnąć palcem, masz gotowca do jazdy
> kwestia czasu. za 10 lat zostanie Ci stara rama widelec manteki i moze

Za 10 lat będę zastanawiał się nad kolejnym rowerem, a tego którego
kupuję na dniach, wtedy już starego trupa, być może nawet ty będziesz
reanimował, gorąco komuś go polecając ;-)

> Daj znać co kupiłeś i jak się sprawuje

Pasek albo 105 (w promocji nawet Ultegra), na pewno hamulce hydrauliczne
tarczowe. Gdybym miał możliwość sprawdzenia w zimie to nie byłoby
dylematu. Nowy, za 4-6 tyś.

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 24, 2018, 1:34:05 PM6/24/18
to
W dniu 22.06.2018 o 19:41, kloi pisze:
> Teraz szukam roweru do miasta ~~1000-3000zł z biegami w piaście cross
> bez błotników osprzętu

Kross Inzai.

--
Gaspar

Ignac

unread,
Jun 24, 2018, 2:25:43 PM6/24/18
to
W dniu niedziela, 24 czerwca 2018 19:32:28 UTC+2 użytkownik Gaspar napisał:


> Straszny z ciebie dusigrosz. Niby fajnie, że oszczędzasz moje pieniądze,
> ale sam dopisałeś kryterium ceny i ciągle błądzisz na złomowisku ;-)

Oj, przyjrzy Ci się pan premier Morawiecki i uszczelni Ci VAT.
Nie chcę nawet pomyśleć, co zrobi Twoja żona i jej dostojna mama.
Masz szlaban na 500+ na zawsze!

Maciek

unread,
Jun 24, 2018, 4:47:01 PM6/24/18
to

> Coś w tym jest. Chcę sobie sprawić przyjemność, a niektórzy zamiast tego
> proponują samobiczowanie ;-)
>

Dla ludzi, którzy mają doświadczenie w tym temacie (wieluletnich
dojazdach do roboty) to rower do rąbania kilometrów dzień w dzień, nie
do lansu.
IMHO na chwilę obecną nie masz pojęcia czego chcesz. Kup więc co Ci się
podoba i tyle.

ToMasz dał Ci ciekawą propozycję bazy. Ja dodałem swoje spostrzeżenia.
Obstawiam, że za 2 max 3 lata jak będziesz naprawdę twardy i faktycznie
będziesz jeździł tym rowerem do pracy dzień w dzień to dokręcisz
błotniki i założysz bagażnik z sakwą :)

solar

unread,
Jun 25, 2018, 1:25:09 AM6/25/18
to
W dniu 24.06.2018 o 22:46, Maciek pisze:

> Obstawiam, że za 2 max 3 lata jak będziesz naprawdę twardy i faktycznie
> będziesz jeździł tym rowerem do pracy dzień w dzień to dokręcisz
> błotniki i założysz bagażnik z sakwą :)

To nie jest reguła. :)
Od kilkunastu lat jeżdżę rowerem do pracy, również zimą, i nadal nie
myślę o bagażniku, sakwie, a błotniki są w wersji "górskiej" - małe,
plastikowe i wyjmowane z plecaka jak pada.

Maciek

unread,
Jun 25, 2018, 4:40:19 AM6/25/18
to
> To nie jest reguła. :)
> Od kilkunastu lat jeżdżę rowerem do pracy, również zimą, i nadal nie
> myślę o bagażniku, sakwie, a błotniki są w wersji "górskiej" - małe,
> plastikowe i wyjmowane z plecaka jak pada.
>

Twardziel.
Ja bym już nie myślał nigdy o plecaku a tym bardziej o błotnikach w nim :)

qrt

unread,
Jun 25, 2018, 5:09:22 AM6/25/18
to
to generalnie też zalezy też jaka jest ta droga. Ja swego czasu miałem taką
ze pełne błotniki na niej połamałem dość szybko (kije i patyki w
szprychach) wiec używałem takich MTB. Albo nie używałem wcale bo.

Jacek Maciejewski

unread,
Jun 25, 2018, 5:15:09 AM6/25/18
to
Dnia Mon, 25 Jun 2018 07:25:02 +0200, solar napisał(a):

> a błotniki są w wersji "górskiej" - małe,
> plastikowe i wyjmowane z plecaka jak pada.

To szczyt perwersji wozić błotniki w plecaku zamiast na swoim miejscu :)

Gaspar

unread,
Jun 25, 2018, 1:40:19 PM6/25/18
to
W dniu 24.06.2018 o 22:46, Maciek pisze:

> Dla ludzi, którzy mają doświadczenie w tym temacie (wieluletnich
> dojazdach do roboty) to rower do rąbania kilometrów dzień w dzień, nie
> do lansu.

Aha, ciekawe. Rower, który wygląda lepiej od tego "brzydala", którym się
tak podniecałeś to już lans... Wybacz, ale nie szukam czegoś na dojazdy
do budki z piwem.

> IMHO na chwilę obecną nie masz pojęcia czego chcesz. Kup więc co Ci się
> podoba i tyle.

Raczej masz problem z czytaniem. A w temacie - rower całoroczny.

> ToMasz dał Ci ciekawą propozycję bazy. Ja dodałem swoje spostrzeżenia.

Miał być rower niekłopotliwy, który nie wymaga dużo uwagi, a przy tym
szybko jeździ i nie skrzypi. A propozycja była taka, że mam sprawić
sobie rzęcha i zacząć od serwisu.

> Obstawiam, że za 2 max 3 lata jak będziesz naprawdę twardy i faktycznie
> będziesz jeździł tym rowerem do pracy dzień w dzień to dokręcisz
> błotniki i założysz bagażnik z sakwą :)

Jeżdżę już kilka lat, dzień w dzień. W deszcz i śnieg. W upał i mróz.
Mam spore doświadczenie, ale z chęcią wysłucham innych. Nie jeździłem na
wszystkich rowerach. Ciekawi mnie pasek napędowy, wał Cardana, piasta
Rohloff-a, a nawet 105 w warunkach zimowych. Na pewno nie spojrzę na
V-break-i, bo do tarcz nie mają doskoku. Nie założę błotników, bo nigdy
ich nie potrzebowałem, jak jest mokro to jadę 15km/h i nic na plecach
nie mam. Sakwy? To ma być dojazd do pracy, a nie wyprawa w nieznane.

--
Gaspar

m

unread,
Jun 25, 2018, 2:02:32 PM6/25/18
to
W dniu 25.06.2018 o 19:40, Gaspar pisze:
>> ToMasz dał Ci ciekawą propozycję bazy. Ja dodałem swoje spostrzeżenia.
> Miał być rower niekłopotliwy, który nie wymaga dużo uwagi, a przy tym
> szybko jeździ i nie skrzypi. A propozycja była taka, że mam sprawić
> sobie rzęcha i zacząć od serwisu.

Strasznie się unosisz, co poradzimy że mamy takie zdanie jakie mamy.

Po pierwsze, o tym że ma nie skrzypieć - nic nie pisałeś.

Po drugie, zakup rzęcha i oddanie go od razu do serwisu, odebranie z
serwisu - jest naprawdę niekłopotliwe. Oczywiście lepiej kupić takiego
rzęcha którego NIE trzeba oddawac do serwisu i pogodzić się z tym że
skrzypi.

>
>> Obstawiam, że za 2 max 3 lata jak będziesz naprawdę twardy i faktycznie
>> będziesz jeździł tym rowerem do pracy dzień w dzień to dokręcisz
>> błotniki i założysz bagażnik z sakwą :)
> Jeżdżę już kilka lat, dzień w dzień. W deszcz i śnieg. W upał i mróz.
> Mam spore doświadczenie, ale z chęcią wysłucham innych. Nie jeździłem na
> wszystkich rowerach. Ciekawi mnie pasek napędowy, wał Cardana, piasta
> Rohloff-a, a nawet 105 w warunkach zimowych. Na pewno nie spojrzę na
> V-break-i, bo do tarcz nie mają doskoku. Nie założę błotników, bo nigdy
> ich nie potrzebowałem, jak jest mokro to jadę 15km/h i nic na plecach
> nie mam. Sakwy? To ma być dojazd do pracy, a nie wyprawa w nieznane.

Wiesz, dojazd do pracy kojarzy się z przedkładaniem tego żeby rower był
praktyczny nad to żeby był ładny. Do pracy zazwyczaj bierze się coś ze
sobą (laptopa, notatki, kalendarz, kabelki usb, kanapki, napój, termos,
cholera wie co). Dużo wygodniej i dużo lepiej dla kręgosłupa, jeżeli to
jest w sakwach a nie na plecach. Dlatego też trudne jest do zrozumienia
twoje unoszenie się że ktoś miał czelność zaproponować Ci sakwy.

p. m.

Ignac

unread,
Jun 25, 2018, 3:22:04 PM6/25/18
to
W dniu poniedziałek, 25 czerwca 2018 19:40:19 UTC+2 użytkownik Gaspar napisał:

> Miał być rower niekłopotliwy, który nie wymaga dużo uwagi, a przy tym
> szybko jeździ i nie skrzypi. A propozycja była taka, że mam sprawić
> sobie rzęcha i zacząć od serwisu.

To proszę bardzo, taki przykładowo Lewandowski, to on nawet swojego roweru
nie ma, bo go nie stać, tylko jeździ na pożyczonym. Po tym co się stało,
to nikt, ale to nikt, już mu więcej nie pożyczy.
Zresztą, akurat ten rower był adekwatny do jego stylu gry, czyli,
rower za grosicki, a nie za grubą kasiorę:
goo.gl/jTu48p

Maciek

unread,
Jun 25, 2018, 3:48:48 PM6/25/18
to
> Aha, ciekawe. Rower, który wygląda lepiej od tego "brzydala", którym się
> tak podniecałeś to już lans... Wybacz, ale nie szukam czegoś na dojazdy
> do budki z piwem.
>

Nie polecałem Ci roweru Andrzeja, moja wypowiedź przecież nie była
skierowana nawet do Ciebie.
Moja sprawa, że stare porządne rowery podobają mi się i fajnie wpisują
się w starówkę Krakowa.

> Raczej masz problem z czytaniem. A w temacie - rower całoroczny.

:)

>
>> ToMasz dał Ci ciekawą propozycję bazy. Ja dodałem swoje spostrzeżenia.
>
> Miał być rower niekłopotliwy, który nie wymaga dużo uwagi, a przy tym
> szybko jeździ i nie skrzypi. A propozycja była taka, że mam sprawić
> sobie rzęcha i zacząć od serwisu.
>

Zobacz pierwszą moją wypowiedź. Pisałem o rowerze pokroju tego co
proponuje ToMasz. Chcesz? Możesz dostać taki nowy. Czy ja Ci coś
narzucam np. kup tą używkę?
Napisałem Ci co zmienić w tego typu rowerze aby ograniczyć serwis i
ślęczenie nad nim. Poprawić bezawaryność.


>> Obstawiam, że za 2 max 3 lata jak będziesz naprawdę twardy i
>> faktycznie będziesz jeździł tym rowerem do pracy dzień w dzień to
>> dokręcisz błotniki i założysz bagażnik z sakwą :)
>
> Jeżdżę już kilka lat, dzień w dzień. W deszcz i śnieg. W upał i mróz.
> Mam spore doświadczenie, ale z chęcią wysłucham innych.
> Nie jeździłem na
> wszystkich rowerach. Ciekawi mnie pasek napędowy, wał Cardana, piasta
> Rohloff-a, a nawet 105 w warunkach zimowych. Na pewno nie spojrzę na
> V-break-i, bo do tarcz nie mają doskoku. Nie założę błotników, bo nigdy
> ich nie potrzebowałem, jak jest mokro to jadę 15km/h i nic na plecach
> nie mam. Sakwy? To ma być dojazd do pracy, a nie wyprawa w nieznane.
>


Niby chcesz wysłuchiwać ale jak się coś nie zgadza z Twoim poglądem to
już źle.
Jaka znowu wyprawa w nieznane?:)
Sakwa, sztuk jeden, zamiast plecaka, nie wyprawa, wygoda.
Sam piszesz, że chcesz aby było przyjemnie w podróżach miejskich. Chyba,
że nie chcesz bo już nie wiem :)

Maciek

unread,
Jun 25, 2018, 3:53:09 PM6/25/18
to
> To proszę bardzo, taki przykładowo Lewandowski, to on nawet swojego roweru
> nie ma, bo go nie stać, tylko jeździ na pożyczonym. Po tym co się stało,
> to nikt, ale to nikt, już mu więcej nie pożyczy.
> Zresztą, akurat ten rower był adekwatny do jego stylu gry, czyli,
> rower za grosicki, a nie za grubą kasiorę:
> goo.gl/jTu48p
>

LOL :D

andrzej...@gmail.com

unread,
Jun 25, 2018, 4:40:11 PM6/25/18
to
Widzę bogatą dyskusję w temacie rowerów miejskich. Rower w jeździe miejskiej używam od zawsze, czyli od jakiś... niech policzę... 40-42 lat. Początkowo były to moje rowery "wyczynowe", czyli kolarki (Favorit, Jaguar). Po dwóch kradzieżach przesiadłem się na składaki słusznie uważając, że tego się nie kradnie. Ale też ukradli niejakiego Karata, choć, co warto zauważyć, nie był niczym przypięty. :) Potem już była epoka kolejnych składaków, bo rower miał być tani, niewrażliwy na kradzież, łatwy do manewrowania. Ostatni, całkiem niezły z 3-biegowym Nexusem wydawał się idealny aż do... przełamania na pół.

I w tych waszych dyskusjach nie rozumiem jednego. Jakoś nikt nie przejmuje się możliwością utraty roweru z powodu kradzieży. Nie wiem jak inni rowerzyści miejscy, ale ja traktuję rower jako środek transportu, którym poruszam się wszędzie, w jeździe do pracy, do sklepu, na zakupy, na spotkanie piwne z kolegami, itp. Świątek, piątek, lato, zima, przez cały rok. Rower zabezpieczam prostymi środkami i nie zamierzam tracić na to zbyt wiele czasu. W teraźniejszym Batavusie na ogół zapinam tylko podkowę na tylnym kole. 1 sekundowy gest. Dlatego nie widzę sensu kupowania roweru powyżej 1000 zł. Nawet nie chodzi o ew. jego stratę, ale potem trzeba będzie powtórzyć bolesną procedurę wyboru i kupowania. Z tego powodu zawsze wybierałem do jazdy miejskiej rowery proste i tanie. Jadę trochę wolniej niż na szybszych rowerach, ale różnica jest niewielka. W mieście z powodu świateł i innych ludzkich przeszkód i tak nie da się jechać średnio szybko.

ToMasz

unread,
Jun 25, 2018, 5:10:35 PM6/25/18
to
W dniu 25.06.2018 o 22:40, andrzej...@gmail.com pisze:
> Jakoś nikt nie przejmuje się możliwością utraty roweru z powodu kradzieży.

taki świat. napisałem z 2tyś znaków jak go widzę, ale boję się żeby
nikogo moją odpowiedzią nie urazić. więc ją skasowałem. bo to nie chodzi
o rowery, tylko o cały świat żyjący cudzymi marzeniami.

ToMasz

m

unread,
Jun 25, 2018, 6:06:31 PM6/25/18
to
W dniu 25.06.2018 o 22:40, andrzej...@gmail.com pisze:
> I w tych waszych dyskusjach nie rozumiem jednego. Jakoś nikt nie
> przejmuje się możliwością utraty roweru z powodu kradzieży.

O przepraszam, że dokonam autocytatu: "każdy lubi co innego. Ja np.
celuję w rowery które kiepsko wyglądają, bo nie lubię mieć komfort
psychiczny że mi nie ukradną, a nawet jak ukradną to i duża strata nie
będzie.". Zbędne "nie" jest oczywistym błedem pisarskim.

p. m.

Rowerex

unread,
Jun 26, 2018, 1:51:00 AM6/26/18
to
W dniu czwartek, 21 czerwca 2018 15:20:54 UTC+2 użytkownik Gaspar napisał:

> Potrzebuję rower na dojazdy do pracy 2*10km. Musi być bezawaryjny,
> niekłopotliwy i łatwy w utrzymaniu. Nie będę mu poświęcał dużo uwagi
> (dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
> przyjemny w miejskich podróżach.

Fajne wymagania...

> Dodam, że trasa to w połowie asfalt, w
> połowie kostka (czasem tylko frezowana), ze cztery niewyrównane
> krawężniki, spora górka. W suche dni chciałbym mieć średnią 25km/h.

Wystarczy, że samorząd zechce coś wyremontować i trasa się zupełnie zmieni

> w mokre jadę wolno mokre jadę wolno - nie potrzebuję błotników.

Taaaa, a w ulewach prowadzisz rower lub czekasz aż przestanie ;-)
Tym wymaganiem zaprzeczasz łatwości utrzymania, niekłopotliwości i całoroczności

> Światła mam na baterie, nie chcę żadnych prądnic.

Kolejne zaprzeczenie niekłopotliwości.

A tak ode mnie:
- żadnych tarczówek, pogniesz tarcze na jakimś gównianym stojaku pod sklepem
- żadnych kaset, tylko biegi w piaście; alternatywnie ostre koło i żadnych
przerzutek, manetek i zmian biegów (podniesiesz poziom kultowości ;-)
- dynamo w piaście
- pełna osłona łańcucha
- rama poobijana, pordzewiała, wyglądająca jak złom, pod szerokie opony, tak by
móc na zimę założyć coś z kolcami.
- bagażnik z koszykiem z tyłu
- jakieś "zintegrowane" zamknięcie na kluczyk plus zapinana linka (podwójne
zabezpieczenie)
- opony szersze niż otwory w kratkach ściekowych i szczelinach między kostką

Brutalne warunki miejskie, a tym bardziej warunki całoroczne, to nie miejsce
dla ściganckiego roweru do zastosowań sportowych.

Pozdr-
-Rowerex

abn140

unread,
Jun 26, 2018, 3:15:54 AM6/26/18
to
trek 920
ale cena jest taka ze nie wiadomo czy nie lepiej skopiowac rame i zamowic na
dobrych stalowych rurkach.


>
> --
> Gaspar


Gaspar

unread,
Jun 26, 2018, 9:39:53 AM6/26/18
to
W dniu 26.06.2018 o 07:50, Rowerex pisze:

>> (dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
>> przyjemny w miejskich podróżach.
>
> Fajne wymagania...

A jakie są twoje?

> Wystarczy, że samorząd zechce coś wyremontować i trasa się zupełnie zmieni

Już po remoncie, jest jak jest.

>> w mokre jadę wolno mokre jadę wolno - nie potrzebuję błotników.
>
> Taaaa, a w ulewach prowadzisz rower lub czekasz aż przestanie ;-)

2x powtórzyłeś i mimo to nie zrozumiałeś - jadę wolno. Dodam więcej -
siodełko mam z otworem. Przy max 15km/h nie ma kłopotu.

> Tym wymaganiem zaprzeczasz łatwości utrzymania, niekłopotliwości i całoroczności

?

>
>> Światła mam na baterie, nie chcę żadnych prądnic.
>
> Kolejne zaprzeczenie niekłopotliwości.

Gdzie ten kłopot? Ta prądnica to kłopot.

> - żadnych tarczówek, pogniesz tarcze na jakimś gównianym stojaku pod sklepem

Trasa praca - dom. Jeśli już zboczę to wybieram stojaki, gdzie można
wsadzić koło bez problemu.

> - żadnych kaset, tylko biegi w piaście; alternatywnie ostre koło i żadnych

Jeżdżę na Alfine8. Na mrozie biegi działają w jedną stronę - manetką
można tylko naciągnąć linkę, po zluzowaniu sprężyna nie ciągnie. Im
Alfine starsza tym większy problem.

> przerzutek, manetek i zmian biegów (podniesiesz poziom kultowości ;-)

Nie da rady. Górka, albo zima... Odpada.

> - dynamo w piaście

Po co mi opory? Wybór lampek na baterie (akumulatory) jest naprawdę spory.

> - pełna osłona łańcucha

Oj, to musi hałasować. I jak czyścić ten łańcuch?

> - rama poobijana, pordzewiała, wyglądająca jak złom, pod szerokie opony, tak by

Oj, oj, oj...

> móc na zimę założyć coś z kolcami.

Jeżdżę z kolcami 700*35C.

> - bagażnik z koszykiem z tyłu

Mam mały plecak.

> - jakieś "zintegrowane" zamknięcie na kluczyk plus zapinana linka (podwójne
> zabezpieczenie)

Łańcuch. Łatwiej przeciąć stojak.

> - opony szersze niż otwory w kratkach ściekowych i szczelinach między kostką

Omijam.

>
> Brutalne warunki miejskie, a tym bardziej warunki całoroczne, to nie miejsce
> dla ściganckiego roweru do zastosowań sportowych.

10km i nie jest to centrum Londynu. Są odcinki, że można przycisnąć.

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 26, 2018, 10:00:48 AM6/26/18
to
W dniu 22.06.2018 o 11:21, Maciek pisze:

> - opony Schwalbe slick, semi-slick wyższa półka z wkładką SmartGuard. U
> mnie zero kapci przez lata.

Schwalbe Marathon Plus. Po kilku latach pękła dętka. Dojechałem na
kapciu, bez szwanku dla obręczy.

> - tarcze niepotrzebne, z v-kami równie ładnie poszybujesz przez

Tylko tarcze. Chcę hamować, a nie lecieć.

> kierownicę. Poszukaj ile jest wypowiedzi o awaryjności tego prostego a
> skutecznego hamulca a ile tarczówek, wyciągnij wnioski sam.

Mam osobiste wnioski. Nigdy więcej V-break-ów.

> - napęd klasyczna przerzutka - napotykam często na opinie, że Alfine
> jest do b.łagodnego traktowania i niestety z wytrzymałością ma problemy.

Moja Alfine 8 twardo traktowana, biegi zmieniane pod obciążeniem i
żadnego serwisu przejechała 20000km. Ale na mrozie nie zmienia już
biegów. Chyba czas na nową.

> - daj sobie chociaż szanse zamontowania w rowerze błotników i bagażnika.
> Czyli szukaj takiej ramy, która umożliwi taki montaż.

Wszystkie rowery, które oglądałem pod miejskim kątem mają jakieś
mocowanie. Jedynie może być kłopot ze znalezieniem tych konkretnych
błotników.

> Latanie z plecakiem jest niewygodne, zwłaszcza w upale.

Tak kiedyś myślałem, teraz wolę plecak.

> Jazda bez błotników nawet z małymi prędkościami skutkuje dwoma paskami z
> przodu i z tyłu. W sakwie (polecam Crosso Dry) również ładunek masz 100%

Nie, nie mam tych pasków. Chyba, że przykręcę mocniej myśląc, że i tak
wszystko do prania. Ale wtedy to już wszystko - zaczynając od butów. Ale
i wtedy plecak chroni plecy ;-)

> IMHO jeżeli będziesz miał jakąś kondycję, na każdym rowerze z dobrej
> jakości komponentów i z agresywniejszą geometrią pociągniesz te 10km po
> płaskim z v +30km/h. Nawet jak będzie kilka kg w sakwie i cały rower
> będzie ważył np. 20, 25kg. Inwestować najlepiej w siebie.

Nie widzę tego. 30km/h powiadasz? 20kg? No może masz niezłą nogę, ale
przynajmniej w drodze do pracy muszę jechać tak, żeby nie spocić się za
bardzo.

> Rower pokroju tego co zaproponował ToMasz (Specialized Sirrus), wydaje
> się być idealnym.

Obejrzałem. Nawet podobny wpadł mi w oko:
https://www.youtube.com/watch?v=qnwFgSpyvOU

--
Gaspar

Gaspar

unread,
Jun 26, 2018, 10:07:27 AM6/26/18
to
W dniu 25.06.2018 o 22:40, andrzej...@gmail.com pisze:
> Widzę bogatą dyskusję w temacie rowerów miejskich. Rower w jeździe miejskiej używam od zawsze, czyli >od jakiś... niech policzę... 40-42 lat. Początkowo były to moje rowery "wyczynowe", czyli kolarki >(Favorit, Jaguar). Po dwóch kradzieżach przesiadłem się na składaki słusznie uważając, że tego się nie

A widzisz, też mam chęć przycisnąć.

> I w tych waszych dyskusjach nie rozumiem jednego. Jakoś nikt nie przejmuje się możliwością utraty >roweru z powodu kradzieży. Nie wiem jak inni rowerzyści miejscy, ale ja traktuję rower jako środek


No niestety, świat nie jest idealny. Łańcuch, Hexlox, ubezpieczenie...
Przecież nie będę bał się cienia...

>szybszych rowerach, ale różnica jest niewielka. W mieście z powodu świateł i innych ludzkich przeszkód >i tak nie da się jechać średnio szybko.

Przesada. Jeżdżę po Gdańsku i można jechać szybko, co nie znaczy, że
zawsze i wszędzie.

--
Gaspar

Rowerex

unread,
Jun 26, 2018, 10:57:21 AM6/26/18
to
W dniu wtorek, 26 czerwca 2018 15:39:53 UTC+2 użytkownik Gaspar napisał:
> W dniu 26.06.2018 o 07:50, Rowerex pisze:
>
> >> (dla frajdy mam inny rower). Chciałbym, żeby mimo to był szybki i
> >> przyjemny w miejskich podróżach.
> >
> > Fajne wymagania...
>
> A jakie są twoje?

Rower "do miasta"? Ma jechać i świecić w nocy - nie ważne, że skrzypi, piszczy,
koła mają luzy, błotniki brzęczą, jest ciężki, rama wygląda jak wyciągnięta z
dnia złomowiska, żadnego smarowania łańcucha i czyszczenia napędu, żadnego
doglądania hamulców czy czegokolwiek przez kilka lat z rzędu. Mogą nawet nie
działać niektóre biegi. Ma mieć bagażnik do którego wejdzie zgrzewka z
sześcioma butelkami 1,5L i niską ramę żeby sobie jaj nie poobijać w kryzysowej
sytuacji i skórzane siodełko, żeby tyłek się nie pocił i nie mieć mokrej plamy
na spodniach gdy pojadę nim do kościoła.

> Już po remoncie, jest jak jest.
> (...)
> 2x powtórzyłeś i mimo to nie zrozumiałeś - jadę wolno. Dodam więcej -
> siodełko mam z otworem. Przy max 15km/h nie ma kłopotu.
> (...)
> Gdzie ten kłopot? Ta prądnica to kłopot.
> (...)
> Trasa praca - dom. Jeśli już zboczę to wybieram stojaki, gdzie można
> wsadzić koło bez problemu.
> (...)
> Jeżdżę na Alfine8. Na mrozie biegi działają w jedną stronę - manetką
> można tylko naciągnąć linkę, po zluzowaniu sprężyna nie ciągnie. Im
> Alfine starsza tym większy problem.
> (...)
> Nie da rady. Górka, albo zima... Odpada.
> (...)
> Po co mi opory? Wybór lampek na baterie (akumulatory) jest naprawdę spory.
> (...)
> Oj, to musi hałasować. I jak czyścić ten łańcuch?
> (...)
> Jeżdżę z kolcami 700*35C.
> (...)
> Mam mały plecak.
> (...)
> Łańcuch. Łatwiej przeciąć stojak.
> (...)
> Omijam.
> (...)> 10km i nie jest to centrum Londynu. Są odcinki, że można przycisnąć.

Wiele wyjaśniłeś - wcale nie szukasz roweru bezobsługowego, tym bardziej "do
miasta", oraz nie całorocznego - dobra, całoroczny jednak, ale po jednym roku
bardzo gruntowny serwis lub remont...

Lubisz przy rowerze grzebać, czyścić napęd, wymieniać baterie w lampkach,
zmieniać opony - wcale tego nie chcesz unikać.

Powinieneś zmienić temat wątku na: "szybki, lekki, sportowy rower na dojazdy do
pracy przez miasto", bo inaczej zaczną Ci ludzie podpowiadać typowe mieszczuchy
z ramami w kształcie pelikana i tym co na początku proponowałem.

Pozdr-
-Rowerex

andrzej...@gmail.com

unread,
Jun 26, 2018, 4:54:56 PM6/26/18
to
W dniu wtorek, 26 czerwca 2018 16:57:21 UTC+2 użytkownik Rowerex napisał:

> Rower "do miasta"? Ma jechać i świecić w nocy - nie ważne, że skrzypi, piszczy,
> koła mają luzy, błotniki brzęczą, jest ciężki, rama wygląda jak wyciągnięta z
> dnia złomowiska, żadnego smarowania łańcucha i czyszczenia napędu, żadnego
> doglądania hamulców czy czegokolwiek przez kilka lat z rzędu. Mogą nawet nie
> działać niektóre biegi. Ma mieć bagażnik do którego wejdzie zgrzewka z
> sześcioma butelkami 1,5L i niską ramę żeby sobie jaj nie poobijać w kryzysowej
> sytuacji i skórzane siodełko, żeby tyłek się nie pocił i nie mieć mokrej plamy
> na spodniach gdy pojadę nim do kościoła.

Ładnie to ująłeś. Choć dodałbym kilka korekt. Bagażnik, taki głęboki, nie jest zły, ale nieźle sprawują się gumy holenderskie (nie wiem jak to się nazywa), takie opasujące płaski bagażnik. No i zamiast zgrzewkę wody wolę wozić zgrzewkę piwa. :) Skórzane siodełko też nie jest złe, ale przekonałem się do plastykowego Sella Royal, które zmoczone deszczem łatwo przetrzeć do sucha czymkolwiek. Wyjątkowo wygodne.

zbro...@gmail.com

unread,
Jun 27, 2018, 5:18:04 AM6/27/18
to
> Bagażnik, taki głęboki, nie jest zły, ale nieźle sprawują się gumy holenderskie (nie wiem jak to się nazywa), takie opasujące płaski bagażnik. No i zamiast zgrzewkę wody wolę wozić zgrzewkę piwa. :)

https://www.google.pl/search?q=expander+do+bagaznika&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjjwNHnvPPbAhWI3KQKHV5hCUUQ_AUICigB&biw=1520&bih=704

Expander. Tez na starosc zapominam slow :)
Ale jak masz dobry ekspander albo dwa, to na takim plaskim bagazniku zamiast piwa przewieziesz ze 3-4 butelki wina, nie beda stukac i nie spadna nawet na krawezniku...
Mowia, ze rower, bieganie, plywanie i czerwone wino podobno poprawiaja krazenie mozgowe :))

Maciek

unread,
Jun 27, 2018, 7:08:28 AM6/27/18
to
> Schwalbe Marathon Plus. Po kilku latach pękła dętka. Dojechałem na
> kapciu, bez szwanku dla obręczy.

No cóż, przypadek.

Z moich doświadczeń.
Durano Plus (26 x 1.35, rower na miasto i wycieczki) zupełnie nic, null,
bezobsługowe przez lata. Ścieralność żadna. Zdarzają się nacięcia i
wbicia szkieł ale ich to nie rusza.
Pancerne jak Rudy 102 z tym, że są to ciężkie kloce ale toczą się
przyzwoicie i mają bardzo dobrą przyczepność suche/mokre.

Powoli mogę powiedzieć, że zaczynam być zadowolony z Marathon Supreme.
U żony w rowerze na razie co prawda kilka tyś. zrobione jednak również
bezkapciowo, grubas 26 x 1.6.
W kolarce mam 700x28c już chyba nieprodukowane w tym rozmiarze?! i są
za...fajne.
Nabieram przekonania, że ochronę przed przebiciem mają zadowalającą.
Bardzo małe opory toczenia i przyczepne na suchym/mokrym do tego jak na
gumy z ochroną dość lekkie. No ale wiadomo, nie tak pancerne jak Durano.

No i wiadomo, że to nie gumy na śnieg.

> Moja Alfine 8 twardo traktowana, biegi zmieniane pod obciążeniem i
> żadnego serwisu przejechała 20000km. Ale na mrozie nie zmienia już
> biegów. Chyba czas na nową.

Wiesz traktowanie, traktowaniu nierówne. Jeden będzie jeździł
praktycznie po płaskim, drugi będzie dojeżdżał spoza miasta przez górki
np 10% i próbował będzie zmieniać biegi na pełnym obciążeniu.

Tutaj nie mam doświadczenia, to co napisałem oparłem na tym co ludzie o
tych piastach piszą. Patrząc pod moim kątem, może być to wiarygodne.
Skoro tyle Ci ta piasta wytrzymuje i faktycznie jesteś zadowolony, może
warto brać ją pod uwagę.

>> Latanie z plecakiem jest niewygodne, zwłaszcza w upale.
>
> Tak kiedyś myślałem, teraz wolę plecak.

Ja mam inną opinię, patrząc z perspektywy lat - straciłem masę czasu z
plecakiem zanim zainteresowałem się sakwą.

No ale ja to miałem tak, że analiza, jak ten rower będzie wyglądał z
bagażnikiem i przypiętą szmatą?! Fuujj niekoszerne. (też mój błąd)

Jak to przełknąłem i spróbowałem dedykowanych rozwiązań to potem już
tylko zadowolenie.

> Nie, nie mam tych pasków. Chyba, że przykręcę mocniej myśląc, że i tak
> wszystko do prania. Ale wtedy to już wszystko - zaczynając od butów. Ale
> i wtedy plecak chroni plecy ;-)

Ja bym niewytrzymał dyscypliny toczenia się. Masz np taką ścieżkę:

https://goo.gl/maps/r3EceJisqws

...aż się korba chce sama kręcić ;-)

Z butami można sobie poradzić w ten sposób, że SPDy i ochraniacze.
Jest zawsze czyściutko. Czy sucho to już zależy od jakości ochraniaczy,
intensywności opadów, długości trasy no i samych butów.


> Nie widzę tego. 30km/h powiadasz? 20kg? No może masz niezłą nogę, ale
> przynajmniej w drodze do pracy muszę jechać tak, żeby nie spocić się za
> bardzo.

O spoceniu nie wspominałeś, o średniej 25 raczej tym bardziej zapomnij.

U mnie największy dystans miałem ok 14km. Jeździłem w ciuchach
rowerowych i woziłem ze sobą ciuchy na przebranie (sakwa), w razie
tragedii miałem też łazienkę, umywalka była więc git.
Czysto, sucho i pewnie. Chyba nie byłem też uciążliwym elementem dla
innych ;-)

30km/h? E tam noga. Po płaskim na krótkim dystansie to nie wyczyn
odpowiednim sprzętem.
Jak się rozbujasz, kadencja i lecisz na podtrzymanie a nie siłowo (na
twardym przełożeniu).
Ciężaru na płaskim praktycznie nie czuć w ogóle. Zrób sobie test,
przypnij hantle (z plecakiem będzie ciężko ;-) ) np 10kg i wio.

Dla mnie nieprzyjemnie jedzie się na rowerach trekkingowych, gdzie masz
teoretycznie wygodniejszą pozycję ale nie do utrzymywania dynamiki jazdy
i są te rowery dla mnie mordęgą jak ma być sprawny przejazd.

Stąd też pisałem o agresywniejszej geometrii, jak chcesz mieć performance.

> Obejrzałem. Nawet podobny wpadł mi w oko:
> https://www.youtube.com/watch?v=qnwFgSpyvOU
>

To już sobie musisz wybrać co Ci tam odpowiada.

Przed zakupem poniuchaj też czy czasem nie ma jakiś kwiatków jak to było
np. u Krossa, chińczyk zrobił złom, ramy się łamały i udawali greka lub
robili łaskę z wymianą.

Ja osobiście mam specyficzne wymagania, które Tobie mogą nie odpowiadać
tzn. CrMo.
W przyszłości w nowym rowerze, jak dobiorę sobie wygodną ramę a mam taką
nadzieję - to jest dla mnie podstawa ponad wszystko inne - chciałbym aby
już została ile się da. Resztę wiadomo, wymienię, wcześniej czy później.
No i wolę proste klasyczne, nie udziwnione konstrukcje.

Przykładowo:
https://tinyurl.com/yafans4p

...no ale panie drogi po co mi te hydrauliki itp. ;-)

lub
http://www.konaworld.pl/menu,495,steel_road


ń

unread,
Jun 27, 2018, 7:25:45 AM6/27/18
to
Ani też na piach, gdzie dosłownie chodzą na boki.
BTW którą w miarę wąską (622x32-35mm) oponę polecicie na okazjonalny piach?


-----
> zaczynam być zadowolony z Marathon Supreme.
> [...]

cytawa

unread,
Jun 28, 2018, 3:49:49 AM6/28/18
to
Rowerex pisze:

> Rower "do miasta"? Ma jechać i świecić w nocy - nie ważne, że skrzypi, piszczy,
> koła mają luzy, błotniki brzęczą, jest ciężki, rama wygląda jak wyciągnięta z
> dnia złomowiska, żadnego smarowania łańcucha i czyszczenia napędu, żadnego
> doglądania hamulców czy czegokolwiek przez kilka lat z rzędu. Mogą nawet nie
> działać niektóre biegi. Ma mieć bagażnik do którego wejdzie zgrzewka z
> sześcioma butelkami 1,5L i niską ramę żeby sobie jaj nie poobijać w kryzysowej
> sytuacji i skórzane siodełko, żeby tyłek się nie pocił i nie mieć mokrej plamy
> na spodniach gdy pojadę nim do kościoła.


To jestem bliski idealu. Nie mam co prawda bagaznika i skorzanego
siodelka. Na pytanie, jak ty mozesz takim rowerem jezdzic, czy nie stac
cie na lepszy odpowiadam, pokaz mi rower, ktory codziennie przez caly
rok, bez wzgledu na pogode, jest sprawny. Nie boje sie go na moment
zostawic pod sklepem nieprzypietym, jest maly, zwrotny i wyglada tak
niepowaznie, ze nigdy zaden policjant nie zwrocil mi uwagi, gdy jechalem
po chodniku (fakt, ze wolno).

Jan Cytawa

Maciek

unread,
Jun 28, 2018, 12:33:35 PM6/28/18
to
Dnia Fri, 22 Jun 2018 09:34:16 +0200, ToMasz napisał(a):

> W katergorii stosunek wagi do ceny wygrywa rower za 799zł:

I nie trzeba na nim wisieć z dupą wyżej kierownicy.


--
//\/\aciek
docktor(a)poczta.onet.pl

andrzej...@gmail.com

unread,
Jun 28, 2018, 2:32:34 PM6/28/18
to
W dniu czwartek, 28 czerwca 2018 09:49:49 UTC+2 użytkownik cytawa napisał:

> Na pytanie, jak ty mozesz takim rowerem jezdzic, czy nie stac
> cie na lepszy odpowiadam, pokaz mi rower, ktory codziennie przez caly
> rok, bez wzgledu na pogode, jest sprawny.

Rozumiem, że Twój składak jest sprawny. Mój też był... do czasu. :) Czasem smarowałem łańcuch (Finish Line zielony), czasem podciągałem przedni vbrejk i w razie konieczności łatałem dętkę i wymieniałem oponę. Nexus 3 po 8 tys. km był jak nowy. Myślę, że ważne by doprowadzić na początku rower do prawie ideału, tzn. dobrze wyregulować piasty by nie było za ciasno, wycentrować koła, itp. A potem już można jeździć latami.
0 new messages