>> Swoją drogą ciekawe ile mocy pakują w anteny...
Oni zawsze lubują się w mocy, nawet kosztem jakości modulacji. Może dlatego
wolą FM, że to trudno zepsuć.
W Rosji i to nawet za czasów ZSRR kwitło piractwo radiowe. Mniej
radiofoniczne a badziej radiokomunikacyjne.
Budują, często bardzo złe technicznie nadajniki. Rozmawiają w AM i czasem
SSB na falach krótkich gdzie sie da.
Gdy CB do nich dotrało jako legalna łącznośc i dotrały urządzenia to i tam
przenieśli zamiłowanie do sporych mocy (dopałki !).
FM jest dobry bo można go nieliniowo wzmacniać a wzmacniacze mocy mają dużą
sprawność.
Pamiętam w latach 90 (początek) że wogóle nie było ich słychać.
A było to maksimum 22 cyklu słonecznego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Aktywno%C5%9B%C4%87_s%C5%82oneczna
Co 11 lat następuje maksimum kolejnych cykli aktywności słonecznej.
W czasie maksimów bardzo rośnie propagacja STAŁA w paśmie CB.
Bo o każdej porze latem (głównie czerwiec) obserwujemy tak zwaną warstwę E
sporadyczną jonosfery, gdy na CB słychać całą Europę.
Polski rekord to łącznośc w 1990 roku gościa z ręczniakiem Tukan (150 mW
mocy czyli 0,15W) i anteną teleskopową, trzymanym w ręku, z bardzo sławną
wówczas stacją 14AT605 czyli polaka Heńka mieszkającego w północnej Francji
i dysponującego antenami kierunkowymi na Polskę.
W czasie Es z włąsnej konstruckji 3W nadajnika byłem słyszalny w Rzymie.
Es jest fajne bo sięga także UKFu (często radiofonicznego 87,5-108 MHz).
Są dni (czasem trwa to kilka godzin), że można odbierać zwykłym tradiem,
stacje z wielu krajów (zdarza się, że przykrywają np lokalny nadajnik
polski).
Gdy na zachodnie używano analogową TV w pasmie VHF-I to i telewizję można w
czasie Es odebrać.
Ja kilka lat temu odbierałem TVE (Hiszpania) na kanale E4.
Mój rekord to RTE1 (Irlandia) w Tarczynie pod Warszawą na kawałku drutu na
ich kanale B.
Czesto miałem Norwegię na E2 i to w latach 80.
Szczytowo MUF (maximum useful frequency) dochodzi nawet do 300 MHz, stąd i
krókofalowcy na 144 MHz robią dalekie kraje.
Kilka lat temu gość w Norfolk odebrał TVP1 z Łodzi-Zygier na naszym kanale 7
(u nas obecnie najniższy używany).
nadajnik 80 kW ERP.
A kanał 7 to nośna wizji 183,25 Mhz a fonii 189,75 MHz !
W czasie maksimum cyklu słonecznego tworzy się warstwa F2 zdolna stabilnie
przenościć jeszcze dalej niż coroczny Es zakres CB (nie może co prawda
przenieść wyższych pasm ale CB potrafi umozliwić łącznośc nawet z Australią
czy USA).
Maksimum obecnie rosnącego cyklu nastąpi w grudniu 2012.
Es powoduje, że co lato odbieram na kanale 28 polskie samochody jeżdżące za
granicą.
Bardzo rzadko na CB zdarza się short-skip i wówczas da się pogadać na
odległosci np 600km.
Ja w Szczecinie słyszałem samochody jeżdżące po Katowicach a kiedyś miałem
łącznośc Warszawa-Krynica Górska.
Normalnie na CB to są "za bliskie" odległości i reszta kraju lezy w tzw
martwej strefie.
Fala przyziemna już nie dochodzi a odbita od jonisfery jeszcze nie dochodzi.
W czasie poprzedniego cyklu odbierałem z Rosji nawet takie wynalazki jak
"papugi" (nagrywa co mówisz i odtwarza) - umożliwiało to łączność via
odległą papugę innym częsciom Rosji normalnie bez szans na łączność.
Była i bramka teelfoniczna (simpleksowa) pracująca w DTMF.
Ale ze względu na to, że u nich nie wybiera się prefiksu miedzynarodowego 00
to nie udało nam się z kumplem zadzwonić do siebie (ale jakieś ich lokalne
numery łączyliśmy).
> Heh, przedwczoraj w belgijskim radio (zwyklym, nie cb) cos o tym nawet
> mowili. Nie znam zbytnio ich jezyka ale wywnioskowalem, ze wlasnie o CB
> i ruskich zakłoceniach ze słuchaczami rozmawiali.
>
> Faktycznie, w ostatnim kolku to do niemiec po francję ruski non stop.
> Dopiero na wyspach troche spokoju.
Bedzie coraz gorzej.
CB jest czystym pasmem ale w minimach cyklów słonecznych.
Wtedy można sobie znaleźć czysty kanałek dla łącznosci np dom-działka i
nikogo poza rodziną mozna całymi dniami nie usłyszeć.
Mówię o obecnych czasach, gdy CB to głównie kanał 19 dla samochodów a nie
jak to było za mojej młodości, gdy wszystkie kanały były zajete przez
LOKALNYCH rozmówców.
W czasie maksimum, będziemy mieli raczej pasmo DXowe i łatwiej będzie
pogadać z naszymi kierowcami za granicą na 28 niż z samochodem 1 km od nas
na 19.
Zresztą, fala odbita nie wymaga dużej wysokosci zamontowania anten.
Spróbujcie na jesieni 2012 powołać na 28 polskich kierowców za granicą.
Dogadacie się z 4W i także z samochodu bez problemu (o ile nie używacie
anteny typu "ogryzek" mającą kilkanaście cm i sprawność sztucznego
obciążenia, niedopasowanego i tak).
Długie anteny, nawet na magnesie powinny wystarczyć.
vari