W dniu 2012-05-06 22:49, anacron pisze:
> takie ciołki z imitacjami anten zaśmiecają 19 ciągłymi pytaniami o
> dróżkę, bo słyszą ich zazwyczaj Ci, którzy jadą w tym samym kierunku, a
> i te ciołki za wiele nie słyszą, jeśli ktoś już im odpowie.
Jak ktoś jest ciołkiem, to przedłużenie anteny nawet do 5m mu nie
pomoże. A jak jest rozumnym użytkownikiem, to i brak radia przeżyje, to
tym bardziej będzie umiał korzystać z krótkiego zasięgu (lepszego niż
nic). A często nie ma innej alternatywy, lub innej nie potrzeba,
Widziałem ciołków, którzy np włączają radio, zadają pytanie "jak droga
do X", ze 3 razy przez 10s, jak już ktoś odpowie - to natychmiast radio
wyłączają. Bo nie chcą słuchać szumów lub innych pytających.
Piszesz jeszcze o "sprzyjających warunkach". Sprzyjającym warunkiem na
#19 jest po prostu cisza w eterze. Ja też jeżdżę z triflexem (oprócz
zakładanej 2m Turbo/Performer 5000 na specjalne okazje), i jakoś nagle w
weekendy zasięg rośnie tak ze 3x - a smetr zamiast pokazywać ciągły
jazgot i szum na 3-5S - oscyluje koło zera. A od poniedziałku syf od
razu większy. Z długą anteną - i tak muszę w tygodniu skręcać rfgain,
tak by mi s-metra nie urywało od ilości równoczesnych transmisji, co
powoduje jazgot, piski i wszystkie inne efekty nakładania się kilku
nadawców w AM. Po prostu przełączam się na triflexa i nasłuch...