jestem sobie na nartkach w Szczyrku i Skrzyczne widze z okna.
Przemiennik dziala, bo da sie go zalaczyc - przeprowadzilem od
poniedzialku 1 qso. A tak generalnie to na przemienniku cisza. NIe ma
chetnych do rozmowy (ze mna). Inni milcza. Czyzby to bylo regula w
ciagu tygodnia?
73
to chyba taka og�lnopolska regula
--
VSS
> poniedzialku 1 qso. A tak generalnie to na przemienniku cisza. NIe ma
> chetnych do rozmowy (ze mna). Inni milcza. Czyzby to bylo regula w
> ciagu tygodnia?
Oczywiście. Problemem w krótkofalarstwie nie jest prawo antenowe ani
najnowsze nowelizacje. Problemem jest to, że coraz więcej ludzi woli
"święty spokój" niż jakiekolwiek hobby.
L.
Tak to jest teraz.
Dzieciaki siedzą w necie zamiast na trzepaku lub z gałą na kwadracie,
dorośli w sąsiedztwie udają że się nie znają - zdawkowo odpowiadając
na "dzieńdobry".
:(
Bardziej aktywny jest przemiennik w paśmie 70cm.
Ale i tak, w porównaniu z Finlandią z której wróciłem kilka dni temu, to
u nas aktywność w 9 okręgu jest całkiem spora.
Byłem w Turku, Helsinkach oraz Lahti, nawiązałem kilka łączności, z
jednym człowiekiem spotkaliśmy się osobiściee, bo widząc nas na aprs po
prostu zawołał na lokalnym przemienniku i było okay.
Poza tym jednak raczej cisza, mimo, że przemienniki w OH mają spory
zasięg bo pracują przeważniemocą 50w, a kierunkowe anteny na domach to
zjawisko raczej częste.
Więc takie milczenie, nie jest li tylko domeną krótkofalowców z SP.
Jak chcesz, a jesteś jeszcze w Szczyrku możemy zagadać. .
> Oczywi�cie. Problemem w kr�tkofalarstwie nie jest prawo antenowe ani
> najnowsze nowelizacje. Problemem jest to, �e coraz wi�cej ludzi woli
> "�wi�ty spok�j" ni� jakiekolwiek hobby.
>
> L.
Tak to jest teraz.
Dzieciaki siedz� w necie zamiast na trzepaku lub z ga�� na kwadracie,
doro�li w s�siedztwie udaj� �e si� nie znaj� - zdawkowo odpowiadaj�c
na "dzie�dobry".
:(
=====
Polacy s� bogatsi ni� za czas�w PRL, maja du�o obowi�zk�w, inne rozrywki,
media sďż˝ wszechobecne.
Po co zawraca� s�siadom g�ow� pierdo�ami?
Za PRL mo�na by�o w ka�dej chwili wpa�� do znajomego, krewniaku, pogada� o
niczym.
Na�miewano si�, ze w Niemcach trzeba si� najpierw um�wi�, bo go�cia z ulica
nie przyjmujďż˝ z entuzjazmem.
Tak mamy teraz w Polsce. Mo�e s� regiony (ubo�sze), gdzie wi�zi
mi�dzyludzkie s� nadal silne.