Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak namierzyć "idiotę"

864 views
Skip to first unread message

Robert Tomasik

unread,
Feb 11, 2015, 4:45:16 PM2/11/15
to
Przyzwoitość nakazuje najpierw zapytać mądrzejszych, nim się samemu
zacznie coś wymyślać. Problem do rozwiązania jest następujący.

Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
pelengować namiarem na antenę. Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
promieniu powiedzmy 10 km, zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna. Myślę, ze on
ma jakiś maszt stacjonarny. Facetowi wydaje się, że to śmieszny żart.
Problem dodatkowy w tym, że facet czasem nadaje kilka razy w ciągu
godziny, a czasem "milczy" przez miesiąc.

Rozważam następujące sposoby ustalenia choćby w przybliżeniu miejsca
nadawania:

1) Pomiar różnicy czasu w dojściu sygnału, ale znane mi sposoby nie
pozwalają na synchronizację zegarów komputerów z większą niż 0,007 s
dokładnością, a to daje błąd na poziomie 2000 km, który jest nie do
zaakceptowania.

2) Pomiar siły sygnału jakimś urządzeniem (może nawet tym samym
umieszczonym w różnych miejscach, by uniknąć błędów kalibracji).
Przeglądając Internet znalazłem wzór określający spadek mocy, z którego
wynika, że spadek sygnału określa wzór 8,65 * sqrt(d/f), gdzie:
d - to odległość pomiędzy antenami, wyrażona w kilometrach;
f - to wyrażona w megahercach częstotliwość, na której prowadzona jest
transmisja.
To dla interesujące mnie częstotliwości daje spadek rzędu 30 dB/km. Nie
wiem, z jaką dokładnością da się zmierzyć sygnał i nie wiem, na ile ten
sygnał jest dla danego nadajnika powtarzalny (gdybym chciał go mierzyć w
różnych miejscach tym samym urządzeniem).

To chwilowo wszystko, co wymyśliłem. Czy ma ktoś inny pomysł, albo
próbował rozwiązać podobny problem i udało mu się?

Pit

unread,
Feb 11, 2015, 6:20:22 PM2/11/15
to

Z prostszych rzeczy jakie mi przychodza do glowy to zamiast pomiaru
opoznien (zegary w komputerach daloby sie zsynchronizowac na podstawie
GPS) mozna umiescic dwie anteny w pewnej (malej, jesli to tylko
niemodulowana nosna, to ponizej dlugosci fali) odleglosci od siebie i na
podstawie przesuniecia fazowego oszacowac kierunek. Majac dwie, trzy takie
stacje mozna w miare precyzyjnie oszacowac polozenie - oczywiscie taka
instalacja bedzie znacznie kosztowniejsza niz "lowy na lisa" (tory od
anten poprzez kable, mieszacze, filtry itd. az do na przyklad
dwukanalowego oscyloskopu powinny byc identyczne).

--
Pit


Robert Tomasik

unread,
Feb 11, 2015, 6:35:43 PM2/11/15
to
W dniu 12-02-15 o 00:12, Pit pisze:
>
> Z prostszych rzeczy jakie mi przychodza do glowy to zamiast pomiaru
> opoznien (zegary w komputerach daloby sie zsynchronizowac na podstawie
> GPS) mozna umiescic dwie anteny w pewnej (malej, jesli to tylkoen problem, ze trzebaby było sidzieć i czekać
> niemodulowana nosna, to ponizej dlugosci fali) odleglosci od siebie i na
> podstawie przesuniecia fazowego oszacowac kierunek. Majac dwie, trzy takie
> stacje mozna w miare precyzyjnie oszacowac polozenie - oczywiscie taka
> instalacja bedzie znacznie kosztowniejsza niz "lowy na lisa" (tory od
> anten poprzez kable, mieszacze, filtry itd. az do na przyklad
> dwukanalowego oscyloskopu powinny byc identyczne).

Widzę jeszcze ten problem, że chyba trzeba by było siedzieć i czekać.
Nie wiem, czy da się zautomatyzować. Ale to posunęło mi pomysł z
nagraniem stereo. Ale może ktoś coś jeszcze innego wymyśli.


Magnus Elephantus

unread,
Feb 11, 2015, 7:59:59 PM2/11/15
to

"Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> wrote in message
news:mbglr9...@Robert.Tomasik...
> Przyzwoitosc nakazuje najpierw zapytac madrzejszych, nim sie samemu zacznie
> cos wymyslac. Problem do rozwiazania jest nastepujacy.
>
> Na znanej czestotliwosci od czasu do czasu "madry odmiennie" czlowiek nadaje
> bardzo krótki sygnal. Sygnal trwa 1~2 s, wiec nie da sie tego pelengowac
> namiarem na antene. Sygnal wywoluje dosc powazne skutki w promieniu powiedzmy
> 10 km,
//


A co to za skutki...?


--


ACMM-033

unread,
Feb 11, 2015, 8:02:31 PM2/11/15
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:mbgs94...@Robert.Tomasik...
> Widzę jeszcze ten problem, że chyba trzeba by było siedzieć i czekać. Nie
> wiem, czy da się zautomatyzować. Ale to posunęło mi pomysł z nagraniem
> stereo. Ale może ktoś coś jeszcze innego wymyśli.

Mam jeszcze pomysł pośrodku - w jednym miejscu kilka anten, kierunkowych
rzecz jasna, rozchylonych o ileś-tam stopni, na drugim końcu kabla coś, co
pozwoli zarejestrować poziom sygnału. Z różnic w azymutach choć zgrubnie
oszacować kierunek, na podstawie różnic w zarejestrowanych poziomach
sygnału, na zasadzie, że np. jeśli antena środkowa pokaże najsilniejszy
sygnał, a boczne odpowiednio mniejszy, to najprawdopodobniej środkowa antena
filuje w kierunku naszego "przyjaciela". Przy innym układzie poziomów
sygnału, na podstawie znajomości zmian jego poziomu w zależności od tego,
jak bardzo od źródła odchylona jest antena, przez porównanie
zarejestrowanych poziomów sygnału i odpowiednim przeliczeniu, oszacować,
gdzie między antenami wypada punkt "zero".
Oczywiście, to przynajmniej z 2-3 miejsc tak, aby z oszacowanych/oliczonych
azymutów jak najdokładniej wyznaczyć lokalizację tego kolesia, a mając już
jego namiar zrobić coś, co by należało, ja niczego nie sugeruję... :)

BTW. Skąd wiadomo, że to celowe zakłócanie, a nie np. jakiś wojskowy radar,
lub inny tego typu złom, którego obsługa stroi urządzenie... opiszę, co się
działo w mojej praacy, opowiadał mi kierownik mój bezpośredni... przez 6 lat
pracowałem na radioliniach i dowiedziałem się (lokalizacji już nie pomnę,
chyba na Mławę gdzieś), że było sobie pewne łącze, którego pechem było to,
że leżało niemal dokładnie w osi jakiegoś radaru wojskowego. Radarowcy ci
chętnie korzystali z sygnału naszej radiolinii, do zestrojenia swojego
sprzętu. I gdyby na tym się miało zakończyć, to nie ma sprawy chłopaki. Ale
wojakom zestrojenia odbiornika było mało. Postanawiali zatem, zestroić
również nadajnik radaru. Zapominali, albo "zapominali", odwizować się z osi
naszej radiolinii, jebut z pełną mogą w impulsie (moc łącza radiolinii jest
rzędu 1-2W, tylko wiązka mocno skupiona), podobno jakaś straszliwa, o kilka
rzędów większa, co oczywiście powodowało pad aparatrury odbiorczej łącza.
Nie pamiętam, czy następowało uszkodzenie, czy tylko trzeba było
"zresetować" nasz sprzęt... wiem, że gdyby to było pojedyncze zdarzenie, to
potraktować by to można, jako pomyłkę przy pracy. Ale to podobno notorycznie
się zdarzało. Choć za mojej "kadencji" w firmie chyba już nie... Ale o
głębsze szczegóły nie pytałem.
Myślę, że wojaki nie robili tego celowo, po prostu byli gapy totalne...

Może to taka jest sytuacja?

--
Biorę udział w projekcie SamKnows, jeśli masz szybkie łacze i chcesz
dołączyć, kliknij obok... I participate in the SamKnows project, if you
have a fast link and want to join, click beside... https://www.samknows.eu

Eryk

unread,
Feb 12, 2015, 2:41:03 AM2/12/15
to

> A co to za skutki...?
>
I jaka częstotliwość?

Jacek Maciejewski

unread,
Feb 12, 2015, 3:19:45 AM2/12/15
to
Dnia Wed, 11 Feb 2015 22:41:45 +0100, Robert Tomasik napisał(a):

> . Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
> promieniu powiedzmy 10 km

W promieniu 10 km to powinieneś znać wszystkie anteny KF i wszystkie
maszty UKF :)
--
Jacek
Dziesięć przykazań ma 279 słów.
Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych 300 słów.
Dyrektywa UE w sprawie przewozu cukierków karmelkowych - 25 911 słów.

sp6stz

unread,
Feb 12, 2015, 3:32:40 AM2/12/15
to
W dniu 02/12/15 01:59, Magnus Elephantus pisze:

>> Na znanej czestotliwosci od czasu do czasu "madry odmiennie" czlowiek nadaje
>> bardzo kr�tki sygnal. Sygnal trwa 1~2 s, wiec nie da sie tego pelengowac
>> namiarem na antene. Sygnal wywoluje dosc powazne skutki w promieniu powiedzmy
>> 10 km,
> //
>
>
> A co to za skutki...?

Straszne!

http://www.harmonica.pl/swiadomosc_artykuly38.htm
http://biosorcerer.republika.pl/computer/radiation.html
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wplyw-pola-elektromagnetycznego-zdrowie-czlowieka

Przy tym ostatnim linku miałem ubaw i jednocześnie byłem przerażony
głupotą ludzką.

--
VY 73! SP6STZ

t-1

unread,
Feb 12, 2015, 3:36:12 AM2/12/15
to
W dniu 2015-02-11 o 22:41, Robert Tomasik pisze:
> Przyzwoitość nakazuje najpierw zapytać mądrzejszych, nim się samemu
> zacznie coś wymyślać. Problem do rozwiązania jest następujący.
>
> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
> nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
> pelengować namiarem na antenę.

Jeśli to "znana częstotliwość" CB to wolno mu tak jak i tobie.

> Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
> promieniu powiedzmy 10 km,

Robisz w portki?

> zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
> najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna. Myślę, ze on
> ma jakiś maszt stacjonarny. Facetowi wydaje się, że to śmieszny żart.

Skąd wiesz co mu się wydaje? Znasz go?

> Problem dodatkowy w tym, że facet czasem nadaje kilka razy w ciągu
> godziny, a czasem "milczy" przez miesiąc.
>
Może to np. jakiś pomiar automatyczny lub alarm.

> Rozważam następujące sposoby ustalenia choćby w przybliżeniu miejsca
> nadawania:
>
> 1) Pomiar różnicy czasu w dojściu sygnału, ale znane mi sposoby nie
> pozwalają na synchronizację zegarów komputerów z większą niż 0,007 s
> dokładnością, a to daje błąd na poziomie 2000 km, który jest nie do
> zaakceptowania.
>
> 2) Pomiar siły sygnału jakimś urządzeniem (może nawet tym samym
> umieszczonym w różnych miejscach, by uniknąć błędów kalibracji).
> Przeglądając Internet znalazłem wzór określający spadek mocy, z którego
> wynika, że spadek sygnału określa wzór 8,65 * sqrt(d/f), gdzie:
> d - to odległość pomiędzy antenami, wyrażona w kilometrach;
> f - to wyrażona w megahercach częstotliwość, na której prowadzona jest
> transmisja.
> To dla interesujące mnie częstotliwości daje spadek rzędu 30 dB/km. Nie
> wiem, z jaką dokładnością da się zmierzyć sygnał i nie wiem, na ile ten
> sygnał jest dla danego nadajnika powtarzalny (gdybym chciał go mierzyć w
> różnych miejscach tym samym urządzeniem).
>
> To chwilowo wszystko, co wymyśliłem. Czy ma ktoś inny pomysł, albo
> próbował rozwiązać podobny problem i udało mu się?

Jeśli zamiast fal radiowych wziąć pod uwagę fale akustyczne to jest to
problem namierzenia snajpera. Może spytaj na jakiejś grupie militaria.
Na pewno są jakieś rozwiązania,

sp6stz

unread,
Feb 12, 2015, 3:37:45 AM2/12/15
to
W dniu 02/12/15 09:19, Jacek Maciejewski pisze:
> Dnia Wed, 11 Feb 2015 22:41:45 +0100, Robert Tomasik napisał(a):
>
>> . Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
>> promieniu powiedzmy 10 km
>
> W promieniu 10 km to powinieneś znać wszystkie anteny KF i wszystkie
> maszty UKF :)
>

Bo każdy krótkofalowiec ma ten odchył że gapi się po dachach. To jest
niestety fakt, sam się na tym wielokrotnie przyłapałem ;-)

--
VY 73! SP6STZ

paskuda03

unread,
Feb 12, 2015, 7:51:12 AM2/12/15
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:mbglr9...@Robert.Tomasik...
> Przyzwoitość nakazuje najpierw zapytać mądrzejszych, nim się samemu
> zacznie coś wymyślać. Problem do rozwiązania jest następujący.
>
> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
> nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
> pelengować namiarem na antenę. Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
> promieniu powiedzmy 10 km, zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
> najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna. Myślę, ze on ma
> jakiś maszt stacjonarny. Facetowi wydaje się, że to śmieszny żart. Problem
> dodatkowy w tym, że facet czasem nadaje kilka razy w ciągu godziny, a
> czasem "milczy" przez miesiąc.
>

CIACH

Hm tzw. eter nie jest napewno Twoją własnością .
Jest we władaniu państwa i ono poprzez swoje komórki
zarządza i również monitoruje wykorzystanie min. czy jest
ono zgodne z pozwoleniami.
Poczytaj o systemie monitorowania widma KASMON:
www.knws.uz.zgora.pl/history/pdf/knws_2010_173.pdf
Jak zgłosisz - napewno znajdą.
Jak Ty znajdziesz - co dokładnie zamierzasz zrobić ?
Bo samosądy są prawnie zabronione :-)

--
Paskuda03

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 10:59:51 AM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 09:36, t-1 pisze:
> W dniu 2015-02-11 o 22:41, Robert Tomasik pisze:
>> Przyzwoitość nakazuje najpierw zapytać mądrzejszych, nim się samemu
>> zacznie coś wymyślać. Problem do rozwiązania jest następujący.
>>
>> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
>> nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
>> pelengować namiarem na antenę.
>
> Jeśli to "znana częstotliwość" CB to wolno mu tak jak i tobie.

Nie jest to CB. Przyszedłem tu do fachowców od strony technicznej, a nie
prawnej.Powiedzmy, że od strony prawnej wiem co i jak i nie szukam w tej
materii porady.

>> zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
>> najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna. Myślę, ze on
>> ma jakiś maszt stacjonarny. Facetowi wydaje się, że to śmieszny żart.
> Skąd wiesz co mu się wydaje? Znasz go?

Bowiem mam podstawy sądzić, ze gdyby wiedział, co robi, to by tego nie
robił i poprzestańmy na tej konstatacji, albowiem nie stanowi ona
meritum problemu.
>
>> Problem dodatkowy w tym, że facet czasem nadaje kilka razy w ciągu
>> godziny, a czasem "milczy" przez miesiąc.
> Może to np. jakiś pomiar automatyczny lub alarm.

Nie.

> Jeśli zamiast fal radiowych wziąć pod uwagę fale akustyczne to jest to
> problem namierzenia snajpera. Może spytaj na jakiejś grupie militaria.
> Na pewno są jakieś rozwiązania,

Namierzać snajpera umiem. Problem mam z nadajnikiem. Ale dzięki za
podpowiedź, jak kiedyś będę polował na snajpera, to nie omieszkam
skorzystać z tej porady :-)

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 10:59:51 AM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 09:37, sp6stz pisze:

>>> . Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
>>> promieniu powiedzmy 10 km
>> W promieniu 10 km to powinieneś znać wszystkie anteny KF i wszystkie
>> maszty UKF :)
> Bo każdy krótkofalowiec ma ten odchył że gapi się po dachach. To jest
> niestety fakt, sam się na tym wielokrotnie przyłapałem ;-)
>

Zacznijmy od tego, żenie jestem krótkofalowcem, a przyszedłem tu po
poradę do fachowców po prostu :-)

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 11:09:57 AM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 13:51, paskuda03 pisze:

> Hm tzw. eter nie jest napewno Twoją własnością .
> Jest we władaniu państwa i ono poprzez swoje komórki
> zarządza i również monitoruje wykorzystanie min. czy jest
> ono zgodne z pozwoleniami.
> Poczytaj o systemie monitorowania widma KASMON:
> www.knws.uz.zgora.pl/history/pdf/knws_2010_173.pdf

O tym nie wiedziałem. Dziwi mnie jedynie to, że około 2 miesięcy temu
rozmawiałem z UKE na ten temat i nikt z nich mi o tym nie powiedział, a
przecież wygląda na to, że powinni wiedzieć. Czy masz informację, czy to
działa?

> Jak zgłosisz - napewno znajdą.
> Jak Ty znajdziesz - co dokładnie zamierzasz zrobić ?
> Bo samosądy są prawnie zabronione :-)

Zapewniam Cię, że od strony prawnej wiem co robię i nie mam zamiaru
żadnych samosądów urządzać. Tu szukam pomocy technicznej.

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 11:12:07 AM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 16:58 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

> W dniu 12-02-15 o 09:36, t-1 pisze:
>> W dniu 2015-02-11 o 22:41, Robert Tomasik pisze:
>>> Przyzwoitość nakazuje najpierw zapytać mądrzejszych, nim się samemu
>>> zacznie coś wymyślać. Problem do rozwiązania jest następujący.
>>>
>>> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
>>> nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
>>> pelengować namiarem na antenę.
>>
>> Jeśli to "znana częstotliwość" CB to wolno mu tak jak i tobie.
>
> Nie jest to CB. Przyszedłem tu do fachowców od strony technicznej, a nie
> prawnej.Powiedzmy, że od strony prawnej wiem co i jak i nie szukam w tej
> materii porady.
>
>>> zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
>>> najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna. Myślę, ze on
>>> ma jakiś maszt stacjonarny. Facetowi wydaje się, że to śmieszny żart.
>> Skąd wiesz co mu się wydaje? Znasz go?
>
> Bowiem mam podstawy sądzić, ze gdyby wiedział, co robi, to by tego nie
> robił i poprzestańmy na tej konstatacji, albowiem nie stanowi ona
> meritum problemu.
>>
>>> Problem dodatkowy w tym, że facet czasem nadaje kilka razy w ciągu
>>> godziny, a czasem "milczy" przez miesiąc.
>> Może to np. jakiś pomiar automatyczny lub alarm.
>
> Nie.

Masz tak ugruntowaną "wiedzę" i przekonanie o intencjach tego "idioty" jak
go nazywasz...
Do tego zaczynasz grupę pouczać i rozstawiać po kątach...
Nawet wiesz _jaką_ zastosował antenę...
Może lepiej będzie odesłać Cię tutaj:

https://treborok.wordpress.com/about/blokowanie-sygnalow-mikrofalowych-w-domu/Krzysztof

Owemu "idiocie" nie zaszkodzisz, co wyraźnie jest twoim nadrzędnym celem -
ale za to nie będzie ci przeszkadzał. Jeśli tylko zdołasz "zablokować" te
sygnały zgodnie z opisem :)

--
Trefniś

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 11:17:11 AM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 17:11 Trefniś <tref...@mailinator.com> pisze:

> W dniu .02.2015 o 16:58 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

(...)
> Masz tak ugruntowaną "wiedzę" i przekonanie o intencjach tego "idioty"
> jak go nazywasz...
> Do tego zaczynasz grupę pouczać i rozstawiać po kątach...
> Nawet wiesz _jaką_ zastosował antenę...
> Może lepiej będzie odesłać Cię tutaj:
>
> https://treborok.wordpress.com/about/blokowanie-sygnalow-mikrofalowych-w-domu/Krzysztof


https://treborok.wordpress.com/about/blokowanie-sygnalow-mikrofalowych-w-domu/

Przepraszam, tu jest działający link.

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 11:35:03 AM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 17:17, Trefniś pisze:
> W dniu .02.2015 o 17:11 Trefniś <tref...@mailinator.com> pisze:
>
>> W dniu .02.2015 o 16:58 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:
>
> (...)
>> Masz tak ugruntowaną "wiedzę" i przekonanie o intencjach tego "idioty"
>> jak go nazywasz...
>> Do tego zaczynasz grupę pouczać i rozstawiać po kątach...

Nikogo nie pouczam i nie rozstawiam. Po prostu przyszedłem po określoną
wiedzę do osób, w odniesieniu do których moim zdaniem mogą taką wiedzę
posiadać i być może zechcą się nią podzielić.

>> Nawet wiesz _jaką_ zastosował antenę...
>> Może lepiej będzie odesłać Cię tutaj:
>> https://treborok.wordpress.com/about/blokowanie-sygnalow-mikrofalowych-w-domu/Krzysztof
> https://treborok.wordpress.com/about/blokowanie-sygnalow-mikrofalowych-w-domu/
> Przepraszam, tu jest działający link.
Dziękuję, ale niestety w opisanym wypadku sposób nie jest możliwy do
zastosowania.

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 11:49:25 AM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 17:32 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

> W dniu 12-02-15 o 17:17, Trefniś pisze:

>> (...)
>>> Masz tak ugruntowaną "wiedzę" i przekonanie o intencjach tego "idioty"
>>> jak go nazywasz...
>>> Do tego zaczynasz grupę pouczać i rozstawiać po kątach...
>
> Nikogo nie pouczam i nie rozstawiam. Po prostu przyszedłem po określoną
> wiedzę do osób, w odniesieniu do których moim zdaniem mogą taką wiedzę
> posiadać i być może zechcą się nią podzielić.

Mam duże wątpliwości, czy warto pomagać komuś, kto objawia cechy
pieniactwa...

Jeśli UKE Ci nie pomogło (lub nie chciało pomóc), to może rzeczywiście nie
warto się w to pakować.
Na _naprawdę_ istotne pytania (np. o częstotliwość) nie odpowidasz.
A bez tego każda próba pomocy jest albo żartem z Ciebie, albo nieiwiedzą.

--
Trefniś

paskuda03

unread,
Feb 12, 2015, 12:12:16 PM2/12/15
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:mbimid...@Robert.Tomasik...
Stary link do przetargu na stronie UKE :
http://www.uke.gov.pl/postepowanie-w-trybie-przetargu-nieograniczonego-na-zakup-oprogramowania-sterujacego-dla-krajowego-automatycznego-systemu-monitoringu-widma-radiowego-sprawa-bak-wzp-221-5308-ogloszenie-o-zamowieniu-siwz-modyfikacja-siwz-z-dnia-30092008-r-i--3740#
Polecam naprawdę ciekawe dokumenty.
Czy działa - to właśnie chyba jest tak nie do końca jasne.
Ale sprzęt i oprogramowanie dawno zakupione.
I takie fajne antenki w kilku miastach Polski
https://www.anonimg.com/img/8e8830f5a422f13f752f604b0c180716.jpg
https://www.anonimg.com/img/14856dab0f51161a3ef9a228c7ad111e.jpg

--
Paskuda03


Luke

unread,
Feb 12, 2015, 12:23:18 PM2/12/15
to
W dniu 2015-02-11 o 22:41, Robert Tomasik pisze:

>
> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
> nadaje bardzo krótki sygnał. Sygnał trwa 1~2 s, więc nie da się tego
> pelengować namiarem na antenę. Sygnał wywołuje dość poważne skutki w
> promieniu powiedzmy 10 km, zatem mam podstawy sądzić, że to będzie
> najprawdopodobniej jakaś duża antena - pewnie stacjonarna.

Wszystko, czego się domyślam, lokalizuję w UKF FM powyżej 146 MHz.

Albo należałoby dedukować na podstawie siły sygnału w promieniu zasięgu
(zmiany wynikające z ukształtowania terenu) albo zdać się na UKE i jego
techniczne możliwości.

L

Jacek Maciejewski

unread,
Feb 12, 2015, 1:03:02 PM2/12/15
to
Dnia Thu, 12 Feb 2015 17:49:18 +0100, Trefniś napisał(a):

> Na _naprawdę_ istotne pytania (np. o częstotliwość) nie odpowidasz.
> A bez tego każda próba pomocy jest albo żartem z Ciebie, albo nieiwiedzą.

Dokładnie. Problem jest trudny, rozwiązania przybliżone i kosztowne.
Byłyby lepsze propozycje jakbyś nie był taki lakoniczny.

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 1:54:49 PM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 19:03 Jacek Maciejewski <jac...@go2.pl> pisze:

> Dnia Thu, 12 Feb 2015 17:49:18 +0100, Trefniś napisał(a):
>
>> Na _naprawdę_ istotne pytania (np. o częstotliwość) nie odpowidasz.
>> A bez tego każda próba pomocy jest albo żartem z Ciebie, albo
>> nieiwiedzą.
>
> Dokładnie. Problem jest trudny, rozwiązania przybliżone i kosztowne.
> Byłyby lepsze propozycje jakbyś nie był taki lakoniczny.

Szczerze mówiąc, nie widzę możliwości namierzenia tego kogoś inaczej, niż
przez cudowny przypadek.
Jeśli ktoś pobiegał sobie z odbiornikiem ARS (amatorska radiolokacja
sportowa) po lesie wie dokładnie, że sygnał 1..2 sekundy, do tego bywa raz
na kilka miesięcy - to jest sprawa niemierzalna de facto.

I teraz jeszcze pół biedy, jeśli długości fal są rzędu dziesiątek metrów
(KF). Nadawanie przez kilka minut (!) - można próbować namierzyć kierunek,
a i tak później to raczej szukanie anteny.
Nadawanie ciągłe - to dopiero można namierzyć.
Jakoś np. Niemcy mieli dość mocno rozbudowany system radiogoniometrii, a i
tak miesiącami nie mogli namierzyć nadajników polskiego podziemia. Polecam
lekturę "Żołnierze łączności walczącej Warszawy" Kazimierza Malinowskiego.

Albo dlaczego autor pytania zakłada "dużą", do tego "stacjonarną" antenę?

Jeśli zaś to jest UKF albo jeszcze wyższe częstotliwości - nawet
pelengacja za wiele nie pomoże (przy tak krótkim i rzadkim nadawaniu).

Skąd dziwna wiara w jakieś wzory do liczenia siły sygnału?
To można rozpatrywać _tylko_ w ramach dobrego żartu.
Wzory oczywiście obowiązują, ale dla sytuacji laboratoryjnie "czystych".


Poza tym chciałbym wiedzieć, w jakiej formie występują te zakłócenia?
Nośna niemodulowana?
Jakiś sygnał modulowany? Jak ten sygnał zakłócający wygląda spektralnie?
Czy pytający zdołał już nagrać to zakłócenie? Jeśli nie - to na pewno go
nie pomierzy z wielu lokalizacji.
A posłuchanie tego mogłoby wielu z nas sporo powiedzieć.

Poza tym nie wiem, na jakiej podstawie twoierdzenie, że to jedna "osoba"?
Skąd założenie, że "efekty" są odczuwalne w promieniu 10km?
Może te zakłócenia przy dobrych warunkach propagacyjnych (dla _tego_
pasma) są słyszalne (dlatego bywa, że nie występują przez kilka miesięcy).
A normalnie tego nie słyszy - bo nadajnik "na antypodach".
:)

Póki nie znamy częstotliwości - równie dobrze mogę powiedzieć: "Panie, toż
to nadajnik w Berdyczowie", ale też "to na pewno chińskie badania warstw
sporadycznych" :)

--
Trefniś
Message has been deleted

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 2:36:39 PM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 20:31 <gi...@wp.pl> pisze:

> Możesz np dać ogłoszenie do gazety " szukam głupszego --- -.. ... .. .
> -... . .. Rozumiem że ktoś zakłóca "Twoją" zarezerwowaną częstotliwość
> ? Jeśli tak to zgłoś to odpowiednim służbom i tyle. Nie bardzo rozumuem
> gdzie leży problem . Przejdź dwa kroki obok i tyle. Czy to mój problem ?
> Mam przydzielone pasma i nie wnikam że u mnie w radiu na 92,9 jest RMF
> FM . PIES JAK SIĘ NUDZI TO SOBIE LIŻE. Chyba za batdzo sobie wziąłeś do
> serca rady starszych kolegów " zanim zaczniesz nadawać to "słuchaj
> ,słuchaj, słuchaj.

Dziwi mnie, że odpowiadasz pod moim postem.
To przecież właśnie ja uważam, że to rodzaj pieniactwa.
Nie ja mam ten problem - a wręcz staram się zwrócić uwagę zadającemu
pytanie, że ma nikłe szanse na rozwiązanie problemu.
Zwłaszcza, że próbuje "utajnić" wszelkie dane.
Krótkofalowcy mają często problem z sąsiadami - jak ktoś widzi antenę, to
nawet mleko mu od niej kwaśnieje.
I to prawdopodobnie jest właśnie taki przypadek.

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 2:50:42 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 18:23, Luke pisze:
UKE poległo. Teren górzysty i chcę choć oszacować w którym lesie tego
szukać.

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 2:51:17 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 19:54, Trefniś pisze:

> Szczerze mówiąc, nie widzę możliwości namierzenia tego kogoś inaczej,
> niż przez cudowny przypadek.
> Jeśli ktoś pobiegał sobie z odbiornikiem ARS (amatorska radiolokacja
> sportowa) po lesie wie dokładnie, że sygnał 1..2 sekundy, do tego bywa
> raz na kilka miesięcy - to jest sprawa niemierzalna de facto.

Jakby to było prostsze, to bym nie pytał, tylko to zrobił.

> Albo dlaczego autor pytania zakłada "dużą", do tego "stacjonarną" antenę?

To założenie wynika z faktu, że sygnał w obszarze górskim jest odbierany
na dość rozległym obszarze. Chodzi o częstotliwości 140~160 MHz. Mniej
więcej mam doświadczenie w propagacji takiego sygnału. Rozległość tego
obszaru sugeruje stacjonarkę na solidnym maszcie na którymś z pagórków.
>
> Jeśli zaś to jest UKF albo jeszcze wyższe częstotliwości - nawet
> pelengacja za wiele nie pomoże (przy tak krótkim i rzadkim nadawaniu).

No właśnie wiem i myślałem,że jest coś, o czym nie wiem :-)
>
> Skąd dziwna wiara w jakieś wzory do liczenia siły sygnału?
> To można rozpatrywać _tylko_ w ramach dobrego żartu.
> Wzory oczywiście obowiązują, ale dla sytuacji laboratoryjnie "czystych".
>
Na zasadzie różnicy w czasie odbioru sygnału działa GPS i GLOSNAS, a ja
próbowałem to powtórzyć.
>
> Poza tym chciałbym wiedzieć, w jakiej formie występują te zakłócenia?
> Nośna niemodulowana?

Nie mogę napisać o co dokładnie chodzi. Na określonej częstotliwości
zostaje nadany określony sygnał analogowy, który jest odbierany przez
sieć odbiorników powodując zadziałanie automatyczne mechanizmów. Później
trzeba to "ręcznie" odkręcać. Zakładam, że sprawca powziął skądś
informację o tym systemie (nie jest powszednie znana, ale jakieś tam
okruchy są w sieci), zrobił (albo raczej kupił okazyjnie) moduł
podłączany do stacji i nadający ten sygnał i teraz się bawi.

> Jakiś sygnał modulowany? Jak ten sygnał zakłócający wygląda spektralnie?
> Czy pytający zdołał już nagrać to zakłócenie? Jeśli nie - to na pewno go
> nie pomierzy z wielu lokalizacji.
> A posłuchanie tego mogłoby wielu z nas sporo powiedzieć.

Nie sądzę. To mniej więcej taki sygnał, jak tzw. kukułka w starej sieci
TP SA informująca o uszkodzeniu linii.
>
> Poza tym nie wiem, na jakiej podstawie twoierdzenie, że to jedna "osoba"?

Uwierz, że większość normalnych ludzi wiedząc co robią by tego nie
zrobiło i tyle.

> Skąd założenie, że "efekty" są odczuwalne w promieniu 10km?

Bo później trzeba ręcznie objechać teren i paluszkiem powłączać to, co
do, to by facet wyłączył. Wiadomo,co "stoi" :-)

> Może te zakłócenia przy dobrych warunkach propagacyjnych (dla _tego_
> pasma) są słyszalne (dlatego bywa, że nie występują przez kilka
> miesięcy). A normalnie tego nie słyszy - bo nadajnik "na antypodach".
> :)

Nie. To sprawdziłem. Jak idzie "dowcip", to zasięg jest mniej więcej
stały. Mniej więcej, bo część urządzeń jest mobilnych, no i te odbierają
sygnał w miejscu swojego chwilowego pobytu.
>
> Póki nie znamy częstotliwości - równie dobrze mogę powiedzieć: "Panie,
> toż to nadajnik w Berdyczowie", ale też "to na pewno chińskie badania
> warstw sporadycznych" :)
>
Uwierz, ze gdybym mógł mógł, to bym Ci podał dokładna częstotliwość, ale
wówczas większość z Was by się domyśliła, na co postanowiłem
"zapolować", a tego nie chcę.

gi...@wp.pl

unread,
Feb 12, 2015, 2:51:25 PM2/12/15
to
To że napisałem pod Twoim posyem to przypadek . Zauażyłem ten błąd dlatego usunąłem wpis. Teraz już nie będę pisał poníamos bo zacytowałeś mnie. Bez urazy ale w moim wpisie odnoszę się właśnie do autora wątku. Podobnie jak Ty uważam, że pieniactwo ogólne jest jak przysłowiowa gra nie warta świeczki.

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 2:54:24 PM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 20:51 <gi...@wp.pl> pisze:
OK, nie chowam urazy!
73 cuagn!

--
Trefniś

MarcinF

unread,
Feb 12, 2015, 2:56:49 PM2/12/15
to
W dniu 2015-02-11 o 22:41, Robert Tomasik pisze:

> To chwilowo wszystko, co wymyśliłem. Czy ma ktoś inny pomysł, albo
> próbował rozwiązać podobny problem i udało mu się?

Z tego co piszesz to nie masz ani wiedzy ani środków by ten "problem"
rozwiązać. Nie napisałeś o jakie sygnały chodzi, czy wiesz przynajmniej
że chodzi o transmisje, którymi można się bezpiecznie interesować?

gi...@wp.pl

unread,
Feb 12, 2015, 3:13:17 PM2/12/15
to
Trefniś .
Miałem okazję wymienić z Tobą kilka uwag na tema Cw w ostatnim czasie . Pamięć mam dobrą i z mojej strony szacun. Otórz szanowny kolega krzykacz przypomina mi wątek z poczatku roku jak pewien Ham tu pouczająco zawracał się do ... No właśnie do kolegów z Warszawy żeby nie składali sobie życzeń Świątecznych i Noworocznych na pasmach. Łoot tak jak ten tu bez szczegółów co do czestotliwości itd. Dziwne jest to że udaje mu się nas wciągnąć w takie jałowe dyskusje.

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 3:25:52 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 20:56, MarcinF pisze:
A jakimi transmisjami Twoim zdaniem nie można się bezpiecznie interesować?

gi...@wp.pl

unread,
Feb 12, 2015, 3:28:41 PM2/12/15
to
EME bo można na księżyc wylecieć . A strach ma wielkie oczy .

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 3:31:40 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 21:13, gi...@wp.pl pisze:
> Trefniś .
> Miałem okazję wymienić z Tobą kilka uwag na tema Cw w ostatnim czasie . Pamięć mam dobrą i z mojej strony szacun. Otórz szanowny kolega krzykacz przypomina mi wątek z poczatku roku jak pewien Ham tu pouczająco zawracał się do ... No właśnie do kolegów z Warszawy żeby nie składali sobie życzeń Świątecznych i Noworocznych na pasmach. Łoot tak jak ten tu bez szczegółów co do czestotliwości itd. Dziwne jest to że udaje mu się nas wciągnąć w takie jałowe dyskusje.
>
Niue potrafię zrozumieć, czemu ten fragment wątku idzie w jakimś dla
mnie dziwnym kierunku. Po prostu mam swoje powody, by publicznie nie
pisać o co dokładnie chodzi i udzielam informacji w takim zakresie, w
jakim z jednej strony wydaje mi się to uzasadnione racjonalnością
dyskusji, a z drugiej takim, który nie ujawni dokładnie o co chodzi.
Liczę na to,ze ktoś podrzuci pomysł,m na który nie wpadłem i tyle.

Luke

unread,
Feb 12, 2015, 3:40:46 PM2/12/15
to
W dniu 2015-02-12 o 20:50, Robert Tomasik pisze:

> UKE poległo. Teren górzysty i chcę choć oszacować w którym lesie tego
> szukać.

Więc czarno to widzę. Jesli górzysty, to równie dobrze ktoś może
wjeżdżać samochodem na górę, nadawać sygnał i zjeżdżać. Albo wchodzić z
nadajnikiem w plecaku. Wtedy za każdym razem źródło jest gdzie indziej.

L.



gi...@wp.pl

unread,
Feb 12, 2015, 3:44:37 PM2/12/15
to
No a nie pomyślałeś ,że to co słyszysz już bez żadnych złośliwości to QRM / N . Jak byś się podzielił QRG to może ktoś by Ci powiedziałem ,że to falownik w jego owijarce do palet z wodą do Biedronki. Chyba nie oczekujesz, że komuś powiesz ejjjj na 7-mce coś czasem trzeszczy np wczoraj słyszałem - łapmy dziada .

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 3:46:45 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 21:28, gi...@wp.pl pisze:
> EME bo można na księżyc wylecieć . A strach ma wielkie oczy .
>
Przeceniasz moją domyślność. Możesz jaśniej?

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 3:55:58 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 21:44, gi...@wp.pl pisze:
> No a nie pomyślałeś ,że to co słyszysz już bez żadnych złośliwości to QRM / N . Jak byś się podzielił QRG to może ktoś by Ci powiedziałem ,że to falownik w jego owijarce do palet z wodą do Biedronki. Chyba nie oczekujesz, że komuś powiesz ejjjj na 7-mce coś czasem trzeszczy np wczoraj słyszałem - łapmy dziada .
>
Ja nie oczekuję,ze ktoś mi powie,co to jest, bo ja wiem doskonale co to
jest i wiem, że to nie przypadkowe tylko celowe działanie. natomiast w
mojej ocenie osobie "podpowiadającej" nie jest potrzebna wiedza, co to
jest. Po prostu szukam sposobu na "pelengowanie" takiego dziwadła i
tyle. Znane mi sposoby nie zadziałały. Postanowiłem tu zapytać, bo może
komuś przyjdzie do głowy pomysł, na który nie wpadłem i tyle.

Trefniś

unread,
Feb 12, 2015, 4:03:16 PM2/12/15
to
W dniu .02.2015 o 20:47 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

> W dniu 12-02-15 o 19:54, Trefniś pisze:
>
>> Szczerze mówiąc, nie widzę możliwości namierzenia tego kogoś inaczej,
>> niż przez cudowny przypadek.
>> Jeśli ktoś pobiegał sobie z odbiornikiem ARS (amatorska radiolokacja
>> sportowa) po lesie wie dokładnie, że sygnał 1..2 sekundy, do tego bywa
>> raz na kilka miesięcy - to jest sprawa niemierzalna de facto.
>
> Jakby to było prostsze, to bym nie pytał, tylko to zrobił.

To raczej powinieneś pogodzić się z twierdzeniem, że tego nie namierzysz.

>> Albo dlaczego autor pytania zakłada "dużą", do tego "stacjonarną"
>> antenę?
>
> To założenie wynika z faktu, że sygnał w obszarze górskim jest odbierany
> na dość rozległym obszarze. Chodzi o częstotliwości 140~160 MHz. Mniej
> więcej mam doświadczenie w propagacji takiego sygnału. Rozległość tego
> obszaru sugeruje stacjonarkę na solidnym maszcie na którymś z pagórków.

Właśnie dlatego możesz zapomnieć o założeniu "stacjonarna antena na jednym
z pagórków".
W pasmie dwumetrowym może to być na przykład ktokolwiek z radiotelefonem
FM. Wiele z nich może pracować poza pasmami amatorskimi, 160 MHz nie są
problemem. Praca z pagórka to możliwość zasięgu nawet ponad stu kilometrów
i to nie jest żaden wyczyn przy antenie przypiętej do takiego ręczniaka!
Antenie długości nawet kilku centymetrów - przy mocy rzędu pojedynczych
watów!


>>
>> Jeśli zaś to jest UKF albo jeszcze wyższe częstotliwości - nawet
>> pelengacja za wiele nie pomoże (przy tak krótkim i rzadkim nadawaniu).
>
> No właśnie wiem i myślałem,że jest coś, o czym nie wiem :-)
>>
>> Skąd dziwna wiara w jakieś wzory do liczenia siły sygnału?
>> To można rozpatrywać _tylko_ w ramach dobrego żartu.
>> Wzory oczywiście obowiązują, ale dla sytuacji laboratoryjnie "czystych".
>>
> Na zasadzie różnicy w czasie odbioru sygnału działa GPS i GLOSNAS, a ja
> próbowałem to powtórzyć.

Ale w GPS masz widoczność (radiową!) kilku satelitów. Porównujesz ich czas
wzorcowy (!) ze swoim czasem wzorcowym. Ew. błędy są niwelowane, bo cały
system ma właśnie "naprawiać" błędy.
Sygnały wyraźnie odbiegające od pozostałych namiarów mają inną "wagę".
To oczywiście uproszczenie, ale wystarczy do wskazania, że to twoje
rozumowanie jest niewłaściwe.
Bo tu masz _jeden_ sygnał, bez radiowej widoczności anten (i bez sygnału
czasu wzorcowego). Sygnał może dochodzić różnymi dziwnymi drogami (choćby
linia kolejowa może stać się wtórnym promiennikiem sygnału, przy tak
krótkim nadawaniu mógłbyś uznać ten wtórny sygnał za właściwy).
Przy ARS na paśmie dwumetrowym wszyscy to wiedzą i starają się brać pod
uwagę.

I teraz kilkoma odbiornikami (każdy odbiera "jakiś" sygnał, nie wiadomo
skąd!) chcesz pomierzyć zależności czasowe. Nie da to dokładnie żadnej
informacji o odległościach od nadajnika.
Nawet przy założeniu, że równocześnie odbierasz kilkoma odbiornikami
sygnał tej radiostacji w tym samym czasie - na podstawie siły sygnału
(albo owego czasu) nie odpowiesz nawet na pytanie, która ze stacji jest
bliżej nadajnika.

>>
>> Poza tym chciałbym wiedzieć, w jakiej formie występują te zakłócenia?
>> Nośna niemodulowana?
>
> Nie mogę napisać o co dokładnie chodzi. Na określonej częstotliwości
> zostaje nadany określony sygnał analogowy, który jest odbierany przez
> sieć odbiorników powodując zadziałanie automatyczne mechanizmów. Później
> trzeba to "ręcznie" odkręcać. Zakładam, że sprawca powziął skądś
> informację o tym systemie (nie jest powszednie znana, ale jakieś tam
> okruchy są w sieci), zrobił (albo raczej kupił okazyjnie) moduł
> podłączany do stacji i nadający ten sygnał i teraz się bawi.

Czyli powinieneś wiedzieć, że "dowcipnisiów" może być już całe mnóstwo.
Takie informacje są traktowane jako możliwość zabłyśnięcia w środowisku.
Nawet, jeśli jest konkretna osoba, która chce szkodzić - nie wyklucza to
rozsiania informacji wśród całej grupy posiadaczy urządzeń (sam piszesz o
internecie).

Lepiej pomyśl - kto chce szkodzić. Bo raczej go nie namierzysz.
Jeśli UKE nie pomogło, to raczej powinieneś to przyjąć do wiadomości jako
raczej niewykonalne.
Teraz pobaw się w śledczego - kto może chcieć szkodzić. Ale Tych osób może
być już sporo...
Do tego wierz mi - z "ręczniakami" biegających w różne miejsca.

>> Jakiś sygnał modulowany? Jak ten sygnał zakłócający wygląda spektralnie?
>> Czy pytający zdołał już nagrać to zakłócenie? Jeśli nie - to na pewno go
>> nie pomierzy z wielu lokalizacji.
>> A posłuchanie tego mogłoby wielu z nas sporo powiedzieć.
>
> Nie sądzę. To mniej więcej taki sygnał, jak tzw. kukułka w starej sieci
> TP SA informująca o uszkodzeniu linii.

Takiś tajemniczy, że chyba powinieneś to zgłosić CBŚ.
Ale też chyba nic ważnego, skoro UKE cię spuściło...
:)

Jeśli jest to sygnał specjalny, który powoduje efekty - powinieneś szukać
wśród ludzi z wiedzą, jak "to" przełączać. Nadajnika nie namierzysz.
Jeśli to może być sygnał przypadkowy, wiele nie zdziałasz.


>> Poza tym nie wiem, na jakiej podstawie twoierdzenie, że to jedna
>> "osoba"?
>
> Uwierz, że większość normalnych ludzi wiedząc co robią by tego nie
> zrobiło i tyle.

Nie sądzę. Kolejowy radio-stop ktoś włączał i nawet za to odpowiadał.
14-letni Adam z Łodzi spowodował wykolejenie tramwaju za pomocą pilota na
podczerwień, 12 osób rannych...
Wcześniej chwalił się pilotem w Klubie Miłośników Starych Tramwajów...
Niektórzy dowcipkują sobie na pasmach służb!


>
>> Skąd założenie, że "efekty" są odczuwalne w promieniu 10km?
>
> Bo później trzeba ręcznie objechać teren i paluszkiem powłączać to, co
> do, to by facet wyłączył. Wiadomo,co "stoi" :-)

To nadal nie implikuje takiego jednoznacznie określonego zasięgu.
Ale podajesz dość dużo informacji, żeby jednak próbować szukać w sieci, o
jaki system chodzi.
Wiadomo coraz więcej, możesz dorobić się kolejnych żartownisiów...
:)

>> Może te zakłócenia przy dobrych warunkach propagacyjnych (dla _tego_
>> pasma) są słyszalne (dlatego bywa, że nie występują przez kilka
>> miesięcy). A normalnie tego nie słyszy - bo nadajnik "na antypodach".
>> :)
>
> Nie. To sprawdziłem. Jak idzie "dowcip", to zasięg jest mniej więcej
> stały. Mniej więcej, bo część urządzeń jest mobilnych, no i te odbierają
> sygnał w miejscu swojego chwilowego pobytu.

:)
To rzeczywiście może sugerować pracę z jednej lokalizacji, ale o antenie
nie można nic powiedzieć.
Może być malutka i z ręczniaka. Kilka watów powinno starczyć.

>>
>> Póki nie znamy częstotliwości - równie dobrze mogę powiedzieć: "Panie,
>> toż to nadajnik w Berdyczowie", ale też "to na pewno chińskie badania
>> warstw sporadycznych" :)
>>
> Uwierz, ze gdybym mógł mógł, to bym Ci podał dokładna częstotliwość, ale
> wówczas większość z Was by się domyśliła, na co postanowiłem
> "zapolować", a tego nie chcę.

Ok, ale to trzeba było od razu podać fakty. Nawet to, że musisz utajnić ów
system.
Bo rzeczywiście zaczynałem widzieć pieniacza :)

Może jednak coś pomogłem?
Czyli doradzam śledztwo, kto to może być. Nadajnik namierzyć będzie trudno
(a wręcz niemożliwe)!

--
Trefniś

MarcinF

unread,
Feb 12, 2015, 4:23:44 PM2/12/15
to
W dniu 2015-02-12 o 21:25, Robert Tomasik pisze:

>> Z tego co piszesz to nie masz ani wiedzy ani środków by ten "problem"
>> rozwiązać. Nie napisałeś o jakie sygnały chodzi, czy wiesz przynajmniej
>> że chodzi o transmisje, którymi można się bezpiecznie interesować?
>
> A jakimi transmisjami Twoim zdaniem nie można się bezpiecznie interesować?

Skoro odpowiadasz pytaniem to napisz wszystko co wiesz o tej transmisji,
może wtedy ktoś podrzuci jakieś wskazówki, inaczej nie liczyłbym na
jakikolwiek postęp i pożytek z tego wątku.

sp6stz

unread,
Feb 12, 2015, 4:31:05 PM2/12/15
to
W dniu 02/12/15 20:47, Robert Tomasik pisze:

>> Póki nie znamy częstotliwości - równie dobrze mogę powiedzieć: "Panie,
>> toż to nadajnik w Berdyczowie", ale też "to na pewno chińskie badania
>> warstw sporadycznych" :)
>>
> Uwierz, ze gdybym mógł mógł, to bym Ci podał dokładna częstotliwość, ale
> wówczas większość z Was by się domyśliła, na co postanowiłem
> "zapolować", a tego nie chcę.

Chodzi ci system awaryjnego zdalnego wyłączania lub hamowania jak np.
radiostop. Mam jedną dobrą radę, zmieńcie kod a najlepiej przejdźcie na
jakiś system cyfrowy i dowcipniś leży. Niestety systemy analogowe są pod
tym względem bardzo "dziurawe". Kiedyś zabezpieczałem imprezę masową,
szef firmy poskąpił kasę na środki łączności i zakupił PMR. Radia miały
przycisk alarm, umówiliśmy się że w sytuacji skrajnej gdy nie dało by
się użyć normalnie radia, miał być naciśnięty ten przycisk. Wtedy
chłopaki z patrolu mieli lecieć pod scenę. Efekt był taki że jakiś
smarkacz się zorientował na jakiej częstotliwości nadajemy i jakiego
kodu CTCSS używamy, przypuszczam że miał niezłą zabawę naciskając guzik
alarm. Po kilku takich alarmach odpuściliśmy sobie używanie tego
przycisku. Dlatego przekonaj swojego przełożonego żeby nie skąpił kasy i
dał na lepszy system. Jak widzisz domyśliłem się z kontekstu twojego
postu. Nawet domyślam się co do częstotliwości, niestety cię zmartwię
ale w necie jest pełno informacji gdzie kto i jak nadaje. Więc jeszcze
raz powtarzam, zmieniajcie przynajmniej kod co jakiś czas.

--
VY 73! SP6STZ

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 4:46:12 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 22:03, Trefniś pisze:

>>> Szczerze mówiąc, nie widzę możliwości namierzenia tego kogoś inaczej,
>>> niż przez cudowny przypadek.
>>> Jeśli ktoś pobiegał sobie z odbiornikiem ARS (amatorska radiolokacja
>>> sportowa) po lesie wie dokładnie, że sygnał 1..2 sekundy, do tego bywa
>>> raz na kilka miesięcy - to jest sprawa niemierzalna de facto.
>> Jakby to było prostsze, to bym nie pytał, tylko to zrobił.
> To raczej powinieneś pogodzić się z twierdzeniem, że tego nie namierzysz.

Dopuszczam taką myśl. Liczyłem na to, że może jest coś, o czym nie wiem
po prostu.
>
>>> Albo dlaczego autor pytania zakłada "dużą", do tego "stacjonarną"
>>> antenę?
>> To założenie wynika z faktu, że sygnał w obszarze górskim jest
>> odbierany na dość rozległym obszarze. Chodzi o częstotliwości 140~160
>> MHz. Mniej więcej mam doświadczenie w propagacji takiego sygnału.
>> Rozległość tego obszaru sugeruje stacjonarkę na solidnym maszcie na
>> którymś z pagórków.
>
> Właśnie dlatego możesz zapomnieć o założeniu "stacjonarna antena na
> jednym z pagórków".

Mogę się mylić. Nie mam patentu na nieomylność.

> W pasmie dwumetrowym może to być na przykład ktokolwiek z radiotelefonem
> FM. Wiele z nich może pracować poza pasmami amatorskimi, 160 MHz nie są
> problemem. Praca z pagórka to możliwość zasięgu nawet ponad stu
> kilometrów i to nie jest żaden wyczyn przy antenie przypiętej do takiego
> ręczniaka!
> Antenie długości nawet kilku centymetrów - przy mocy rzędu pojedynczych
> watów!

Nie. Jestem użytkownikiem tego typu urządzeń, ręcznych, mobilnych i
stacjonarnych. Wiem jak mniej więcej się sygnał propaguje. Ten obejmuje
sygnałem dwie odległe od siebie o 10 km dość głębokie doliny równoległe
do siebie. Na tej podstawie mniej więcej już oszacowałem obszar, ale jest
duży.

>> Na zasadzie różnicy w czasie odbioru sygnału działa GPS i GLOSNAS, a
>> ja próbowałem to powtórzyć.
>
> Ale w GPS masz widoczność (radiową!) kilku satelitów. Porównujesz ich
> czas wzorcowy (!) ze swoim czasem wzorcowym. Ew. błędy są niwelowane, bo
> cały system ma właśnie "naprawiać" błędy.
> Sygnały wyraźnie odbiegające od pozostałych namiarów mają inną "wagę".
> To oczywiście uproszczenie, ale wystarczy do wskazania, że to twoje
> rozumowanie jest niewłaściwe.

Nie upieram się, że jest właściwe. Spodobał mi się pomysł z tymi dwoma
pobliskimi antenami, tylko zastanawiam się jak to zrobić środkami
podręcznymi.

> Bo tu masz _jeden_ sygnał, bez radiowej widoczności anten (i bez sygnału
> czasu wzorcowego). Sygnał może dochodzić różnymi dziwnymi drogami
> (choćby linia kolejowa może stać się wtórnym promiennikiem sygnału, przy
> tak krótkim nadawaniu mógłbyś uznać ten wtórny sygnał za właściwy).
> Przy ARS na paśmie dwumetrowym wszyscy to wiedzą i starają się brać pod
> uwagę.
>
> I teraz kilkoma odbiornikami (każdy odbiera "jakiś" sygnał, nie wiadomo
> skąd!) chcesz pomierzyć zależności czasowe. Nie da to dokładnie żadnej
> informacji o odległościach od nadajnika.
> Nawet przy założeniu, że równocześnie odbierasz kilkoma odbiornikami
> sygnał tej radiostacji w tym samym czasie - na podstawie siły sygnału
> (albo owego czasu) nie odpowiesz nawet na pytanie, która ze stacji jest
> bliżej nadajnika.

Gdybym potrafił to zarejestrować z próbkowaniem rzędu nanosekund, to
dałoby się. Ale nie mam takiej technicznej możliwości.

Natomiast na tym obszarze działa część normalnych nadajników o znanym
położeniu i one mogłyby posłużyć do kalibracji systemu.
>
>>>
>>> Poza tym chciałbym wiedzieć, w jakiej formie występują te zakłócenia?
>>> Nośna niemodulowana?
>>
>> Nie mogę napisać o co dokładnie chodzi. Na określonej częstotliwości
>> zostaje nadany określony sygnał analogowy, który jest odbierany przez
>> sieć odbiorników powodując zadziałanie automatyczne mechanizmów.
>> Później trzeba to "ręcznie" odkręcać. Zakładam, że sprawca powziął
>> skądś informację o tym systemie (nie jest powszednie znana, ale jakieś
>> tam okruchy są w sieci), zrobił (albo raczej kupił okazyjnie) moduł
>> podłączany do stacji i nadający ten sygnał i teraz się bawi.
>
> Czyli powinieneś wiedzieć, że "dowcipnisiów" może być już całe mnóstwo.
> Takie informacje są traktowane jako możliwość zabłyśnięcia w środowisku.
> Nawet, jeśli jest konkretna osoba, która chce szkodzić - nie wyklucza to
> rozsiania informacji wśród całej grupy posiadaczy urządzeń (sam piszesz
> o internecie).

Wiesz, tylko sądzę, że nawet w tym środowisku niewiele osób by to
świadomie robiło. Przez wiele lat nie było problemu.Problem jest od
grudnia.
>
> Lepiej pomyśl - kto chce szkodzić. Bo raczej go nie namierzysz.

Tak też kombinuję.

> Jeśli UKE nie pomogło, to raczej powinieneś to przyjąć do wiadomości
> jako raczej niewykonalne.

Nie. Już raz kilka lat temu też nie pomogło, a mnie się udało. Tak więc
"nadzieja umiera ostatnia".

> Teraz pobaw się w śledczego - kto może chcieć szkodzić. Ale Tych osób
> może być już sporo...
> Do tego wierz mi - z "ręczniakami" biegających w różne miejsca.

To ich nie namierzę.
>
>>> Jakiś sygnał modulowany? Jak ten sygnał zakłócający wygląda spektralnie?
>>> Czy pytający zdołał już nagrać to zakłócenie? Jeśli nie - to na pewno go
>>> nie pomierzy z wielu lokalizacji.
>>> A posłuchanie tego mogłoby wielu z nas sporo powiedzieć.
>>
>> Nie sądzę. To mniej więcej taki sygnał, jak tzw. kukułka w starej
>> sieci TP SA informująca o uszkodzeniu linii.
>
> Takiś tajemniczy, że chyba powinieneś to zgłosić CBŚ.
> Ale też chyba nic ważnego, skoro UKE cię spuściło...
> :)

Nie spuściło, tylko nie mają pomysłu :-) Założyłem, ze może tu ktoś
wpadnie na coś, o czym profesjonaliści nie pomyśleli. Kilka lat temu też
tak było.
>
> Jeśli jest to sygnał specjalny, który powoduje efekty - powinieneś
> szukać wśród ludzi z wiedzą, jak "to" przełączać. Nadajnika nie namierzysz.
> Jeśli to może być sygnał przypadkowy, wiele nie zdziałasz.

W tym kierunku też działam.
>
>
>>> Poza tym nie wiem, na jakiej podstawie twoierdzenie, że to jedna
>>> "osoba"?
>> Uwierz, że większość normalnych ludzi wiedząc co robią by tego nie
>> zrobiło i tyle.
> Nie sądzę. Kolejowy radio-stop ktoś włączał i nawet za to odpowiadał.
> 14-letni Adam z Łodzi spowodował wykolejenie tramwaju za pomocą pilota
> na podczerwień, 12 osób rannych...
> Wcześniej chwalił się pilotem w Klubie Miłośników Starych Tramwajów...
> Niektórzy dowcipkują sobie na pasmach służb!

Wiem, ale zauważ, że ów przykładowy "Adam" był jeden. mimo to, że się
pochwalił, to przecież całą młodzież szkolna nie rzuciła się do
przestawiania zwrotnic.
>
>
>>
>>> Skąd założenie, że "efekty" są odczuwalne w promieniu 10km?
>>
>> Bo później trzeba ręcznie objechać teren i paluszkiem powłączać to, co
>> do, to by facet wyłączył. Wiadomo,co "stoi" :-)
>
> To nadal nie implikuje takiego jednoznacznie określonego zasięgu.
> Ale podajesz dość dużo informacji, żeby jednak próbować szukać w sieci,
> o jaki system chodzi.
> Wiadomo coraz więcej, możesz dorobić się kolejnych żartownisiów...
> :)

Tego bym właśnie chciał uniknąć :-) i stąd moja "tajemniczość". Sadzę,
że profesjonaliści i tak się domyślają o co chodzi i nikt nie wpadnie na
pomysł pochwalenia się. Amatorzy mi nie pomogą.

>
> Ok, ale to trzeba było od razu podać fakty. Nawet to, że musisz utajnić
> ów system.
> Bo rzeczywiście zaczynałem widzieć pieniacza :)

Pytałem o rzecz techniczną. Nie wydał mi się to istotne.
>
> Może jednak coś pomogłem?
> Czyli doradzam śledztwo, kto to może być. Nadajnik namierzyć będzie
> trudno (a wręcz niemożliwe)!

Jak już pisałem. Liczyłem się z tym. Miałem nadzieję, że jest coś, o
czym nie wiem.
>

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 4:51:31 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 22:31, sp6stz pisze:
Niestety nie mam wpływu na system. Zresztą jego zmiana byłby baaaardzo
kosztowna. Po prostu trzeba znaleźć "napastnika".

sp6stz

unread,
Feb 12, 2015, 5:36:42 PM2/12/15
to
W dniu 02/12/15 22:48, Robert Tomasik pisze:

>> ale w necie jest pełno informacji gdzie kto i jak nadaje. Więc jeszcze
>> raz powtarzam, zmieniajcie przynajmniej kod co jakiś czas.
>>
> Niestety nie mam wpływu na system. Zresztą jego zmiana byłby baaaardzo
> kosztowna. Po prostu trzeba znaleźć "napastnika".

Ujmę to tak, może być kosztowna zmiana ale skutki "zabaw" tego
dowcipnisia któregoś dnia mogą być bardziej kosztowne. To że ktoś sobie
pojeździ i pobluzga że musi wszystko załączyć to pikuś, gorzej jak
dojdzie przez gnojka do jakiegoś poważnego wypadku, pewnych rzeczy nie
da się przeliczyć na pieniądze. Przez kilka lat zajmowałem się
zabezpieczaniem różnych imprez, obiektów, osób. W tamtym roku
zrezygnowałem bo już miałem dosyć. Ludzie chcą jak najtaniej korzystać z
usług, urządzeń związanych z ich bezpieczeństwem, niestety nie biorą pod
uwagę że jest pewna granica gdzie można przyoszczędzić. Na jednym z
osiedli tak przyoszczędzili, efekt był taki że ktoś podprowadził lampy
oświetlające teren. Był monitoring na którym akurat nie było nic widać,
ochroniarze bardziej nadający się do jakiegoś domu opieki niż do pracy w
ochronie. Więc czasem warto skalkulować czy opłaci się "oszczędność".

--
VY 73! SP6STZ

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 6:11:56 PM2/12/15
to
W dniu 12-02-15 o 23:36, sp6stz pisze:

> Ujmę to tak, może być kosztowna zmiana ale skutki "zabaw" tego
> dowcipnisia któregoś dnia mogą być bardziej kosztowne.

Stąd właśnie pomysł, by go znaleźć.

MarcinF

unread,
Feb 12, 2015, 6:55:35 PM2/12/15
to
W dniu 2015-02-12 o 20:47, Robert Tomasik pisze:

> Uwierz, ze gdybym mógł mógł, to bym Ci podał dokładna częstotliwość, ale
> wówczas większość z Was by się domyśliła, na co postanowiłem
> "zapolować", a tego nie chcę.

O ile ten system istnieje w rzeczywistości, to pisząc na ogólnodostępną
grupę dyskusyjną naraziłeś go na kolejne ataki. Zastanów się czy nie
lepiej wyłączyć go zanim zacznie być testowany przez szersze grono
entuzjastów bo rzuciłeś im wyzwanie.

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 7:06:46 PM2/12/15
to
W dniu 13-02-15 o 00:55, MarcinF pisze:

> O ile ten system istnieje w rzeczywistości, to pisząc na ogólnodostępną
> grupę dyskusyjną naraziłeś go na kolejne ataki. Zastanów się czy nie
> lepiej wyłączyć go zanim zacznie być testowany przez szersze grono
> entuzjastów bo rzuciłeś im wyzwanie.

Jakoś musiałem zminimalizować zagrożenie :-)

Pit

unread,
Feb 12, 2015, 7:20:26 PM2/12/15
to
On 2015-02-12, Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> wrote:
> W dniu 12-02-15 o 23:36, sp6stz pisze:
>
>> Ujme to tak, moze byc kosztowna zmiana ale skutki "zabaw" tego
>> dowcipnisia ktoregos dnia moga byc bardziej kosztowne.
>
> Stad wlasnie pomysl, by go znalezc.
>

To jest troche jak branie aspiryny zamiast noszenia czapki. Lapiac gamonia
tak na prawde nadal masz dziurawy system i tylko kwestia czasu jest, zanim
pojawi sie kolejny jemu podobny. Bezpieczenstwa nie buduje sie na
zakladaniu niewiedzy (i przesladowaniu tych, co wiedza) ale na takiej
konstrukcji systemu, ze nawet jesli wszyscy wiedza jak dziala, to i tak
nie zaszkodza systemowi. W sumie temu "idiocie" powinienes dziekowac za
to, ze pokazal slabosc Waszego systemu i ze tak na prawde "zmusi" Was do
przejscia na cos lepszego. Ten gamon funduje Wam tylko niepotrzebne
wycieczki ale co jesli pojawi sie ktos, kto na prawde bedzie chcial
narobic balaganu?

--
Pit

Robert Tomasik

unread,
Feb 12, 2015, 7:36:53 PM2/12/15
to
W dniu 13-02-15 o 01:11, Pit pisze:
Nie chcę być nieuprzejmy, tym nie mniej przyszedłem z konkretnym
pytaniem. Nie mam wpływu na ten system i to, jak działa. Chcę znaleźć
nadającego.

SP6STZ

unread,
Feb 13, 2015, 3:18:59 AM2/13/15
to
W dniu piątek, 13 lutego 2015 01:36:53 UTC+1 użytkownik Robert Tomasik napisał:

> Nie chcę być nieuprzejmy, tym nie mniej przyszedłem z konkretnym
> pytaniem. Nie mam wpływu na ten system i to, jak działa. Chcę znaleźć
> nadającego.

No to musisz liczyć na łut szczęścia. Może typek się gdzieś chwali swoją głupotą. Sugerowałbym spacer do prokuratury i przekonania kogo trzeba że koleś sprowadza zagrożenie.

---
VY 73! SP6STZ

Trefniś

unread,
Feb 13, 2015, 8:31:55 AM2/13/15
to
W dniu .02.2015 o 22:44 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

(...)
> Tego bym właśnie chciał uniknąć :-) i stąd moja "tajemniczość". Sadzę,
> że profesjonaliści i tak się domyślają o co chodzi i nikt nie wpadnie na
> pomysł pochwalenia się. Amatorzy mi nie pomogą.

To _co_ robisz tutaj na grupie radio.amatorskie?
Profesjonaliści już raz ci nie pomogli.
Amatorom nie wierzysz mimo, że wykazują ci kardynalne błędy w rozumowaniu!

(...)
> Jak już pisałem. Liczyłem się z tym. Miałem nadzieję, że jest coś, o
> czym nie wiem.

Pisałem ci już - nie wiesz i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że na
podstawie teoretycznych wzorów niczego nie obliczysz (odległości).
Mało tego - nawet nie będziesz mógł być pewien kierunku, z którego nadaje
nadajnik.
Bo fale radiowe w tym paśmie nie rozchodzą się liniowo, podlegają odbiciom.

Gdyby stacja działała przez godzinę, dwie - mógłbyś mieć nadzieję.
Ale nie przy nadawaniu przez sekundę, dwie - bywa, że raz w miesiącu!
Jeszcze raz odsyłam do doświadczeń polskiego podziemia i prób namierzenia
przez niemców.
To nie były częstotliwości UKF, nadawanie przez całe minuty, wiele stacji
goniometrycznych!
Niektóre rdst pracowały z jednej lokalizacji całe kwadranse co jakiś czas.

Dla mnie EOT.

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 11:00:42 AM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 09:18, SP6STZ pisze:
I co to zmieni? :-)

Dzięki za próbę pomocy :-)

Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 11:01:29 AM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 14:31, Trefniś pisze:
> W dniu .02.2015 o 22:44 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:
>
> (...)
>> Tego bym właśnie chciał uniknąć :-) i stąd moja "tajemniczość". Sadzę,
>> że profesjonaliści i tak się domyślają o co chodzi i nikt nie wpadnie
>> na pomysł pochwalenia się. Amatorzy mi nie pomogą.
>
> To _co_ robisz tutaj na grupie radio.amatorskie?
> Profesjonaliści już raz ci nie pomogli.
> Amatorom nie wierzysz mimo, że wykazują ci kardynalne błędy w rozumowaniu!

A kto powiedział, ze nie wierzę?
>
> (...)
>> Jak już pisałem. Liczyłem się z tym. Miałem nadzieję, że jest coś, o
>> czym nie wiem.
>
> Pisałem ci już - nie wiesz i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że na
> podstawie teoretycznych wzorów niczego nie obliczysz (odległości).
> Mało tego - nawet nie będziesz mógł być pewien kierunku, z którego
> nadaje nadajnik.
> Bo fale radiowe w tym paśmie nie rozchodzą się liniowo, podlegają odbiciom.

Przyjął.
>
> Gdyby stacja działała przez godzinę, dwie - mógłbyś mieć nadzieję.
> Ale nie przy nadawaniu przez sekundę, dwie - bywa, że raz w miesiącu!

Myślałem, ze ktoś coś wymyśli.

Trefniś

unread,
Feb 13, 2015, 11:24:16 AM2/13/15
to
W dniu .02.2015 o 16:57 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:

> W dniu 13-02-15 o 14:31, Trefniś pisze:
>> W dniu .02.2015 o 22:44 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:
>>
>> (...)
>>> Tego bym właśnie chciał uniknąć :-) i stąd moja "tajemniczość". Sadzę,
>>> że profesjonaliści i tak się domyślają o co chodzi i nikt nie wpadnie
>>> na pomysł pochwalenia się. Amatorzy mi nie pomogą.
>>
>> To _co_ robisz tutaj na grupie radio.amatorskie?
>> Profesjonaliści już raz ci nie pomogli.
>> Amatorom nie wierzysz mimo, że wykazują ci kardynalne błędy w
>> rozumowaniu!
>
> A kto powiedział, ze nie wierzę?

Piszesz wyraźnie powyżej: "Amatorzy mi nie pomogą"

>>
>> (...)
>>> Jak już pisałem. Liczyłem się z tym. Miałem nadzieję, że jest coś, o
>>> czym nie wiem.
>>
>> Pisałem ci już - nie wiesz i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że na
>> podstawie teoretycznych wzorów niczego nie obliczysz (odległości).
>> Mało tego - nawet nie będziesz mógł być pewien kierunku, z którego
>> nadaje nadajnik.
>> Bo fale radiowe w tym paśmie nie rozchodzą się liniowo, podlegają
>> odbiciom.
>
> Przyjął.

To powinieneś już wiedzieć, że niczego nie wymyślisz.
Dodaj do odbić jeszcze duże tłumienie (np. przez las), nawet nie będziesz
w stanie określić kierunku.
Bo jakaś odbita fala (nie SWR oczywiście) z boku będzie silniejsza od
głównej, stłumionej.


>>
>> Gdyby stacja działała przez godzinę, dwie - mógłbyś mieć nadzieję.
>> Ale nie przy nadawaniu przez sekundę, dwie - bywa, że raz w miesiącu!
>
> Myślałem, ze ktoś coś wymyśli.

Mam świetny pomysł - zawsze ktoś pierwszy musi złamać zasady fizyki.
Próbuj, może nawet dostaniesz Nobla. Właśnie amatorzy krótkofalarstwa
dostawali już Nobla, np. Joe Taylor (fizyka, 1993), William E. Moerner
(chemia, 2014).

Lekko poirytowało mnie też, że piszesz "nie znacie się - ja używam stacji
stacjonarnych, mobilnych i wiem znacznie lepiej, jakie zasięgi są dla
takich stacji na tym paśmie".

Tyle, że to właśnie amatorzy od początku wskazywali służbom profi
poszczególne pasma i możliwość ich wykorzystania w praktyce (czyli właśnie
zasady propagacji).
Moja była stacja klubowa sp6zda pod koniec lat 80 ub. wieku, właśnie w
paśmie dwumetrowym o którym mówimy, przeprowadziła prawdopodobnie pierwszą
łączność międzykontynentalną Europa/Afryka!
Dysponując dziewięcioelementową YAGI i ok. 10 W mocy PEP.

--
Trefniś

Trefniś

unread,
Feb 13, 2015, 11:36:15 AM2/13/15
to
W dniu .02.2015 o 17:24 Trefniś <tref...@mailinator.com> pisze:

(...)
> Moja była stacja klubowa sp6zda pod koniec lat 80 ub. wieku, właśnie w
> paśmie dwumetrowym o którym mówimy, przeprowadziła prawdopodobnie
> pierwszą łączność międzykontynentalną Europa/Afryka!
> Dysponując dziewięcioelementową YAGI i ok. 10 W mocy PEP.

Oczywiście pierwszą w paśmie 144 MHz, direct Z Polski.
Pisało o tym nawet pismo QRZ. To był wielki sukces!

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 3:11:45 PM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 17:24, Trefniś pisze:

>>>> Tego bym właśnie chciał uniknąć :-) i stąd moja "tajemniczość". Sadzę,
>>>> że profesjonaliści i tak się domyślają o co chodzi i nikt nie wpadnie
>>>> na pomysł pochwalenia się. Amatorzy mi nie pomogą.
>>> To _co_ robisz tutaj na grupie radio.amatorskie?
>>> Profesjonaliści już raz ci nie pomogli.
>>> Amatorom nie wierzysz mimo, że wykazują ci kardynalne błędy w
>>> rozumowaniu!
>> A kto powiedział, ze nie wierzę?
> Piszesz wyraźnie powyżej: "Amatorzy mi nie pomogą"

Amatorzy są różni. Pisząc o profesjonalistach miałem po prostu na myśl i
takich zaawansowanych amatorów, którzy wiedzą co robią.

>>> (...)
>>>> Jak już pisałem. Liczyłem się z tym. Miałem nadzieję, że jest coś, o
>>>> czym nie wiem.
>>>
>>> Pisałem ci już - nie wiesz i nie chcesz przyjąć do wiadomości, że na
>>> podstawie teoretycznych wzorów niczego nie obliczysz (odległości).
>>> Mało tego - nawet nie będziesz mógł być pewien kierunku, z którego
>>> nadaje nadajnik.
>>> Bo fale radiowe w tym paśmie nie rozchodzą się liniowo, podlegają
>>> odbiciom.
>> Przyjął.
> To powinieneś już wiedzieć, że niczego nie wymyślisz.

Nadzieja umiera ostatnia. Taką mam zasadę. I tak będę walczył dalej.

> Dodaj do odbić jeszcze duże tłumienie (np. przez las), nawet nie
> będziesz w stanie określić kierunku.
> Bo jakaś odbita fala (nie SWR oczywiście) z boku będzie silniejsza od
> głównej, stłumionej.
>
Osobiście uważam, że nie masz racji. Jeśli moje założenie jest słuszne,
to ta antena będzie na wysokim maszcie. jeśli by nadawała dłużej, to
kilkoma "wcięciami" ją namierzę. Ale na to bym potrzebował dłuższego
czasu i w tym problem.
>
>>> Gdyby stacja działała przez godzinę, dwie - mógłbyś mieć nadzieję.
>>> Ale nie przy nadawaniu przez sekundę, dwie - bywa, że raz w miesiącu!
>> Myślałem, ze ktoś coś wymyśli.
> Mam świetny pomysł - zawsze ktoś pierwszy musi złamać zasady fizyki.
> Próbuj, może nawet dostaniesz Nobla. Właśnie amatorzy krótkofalarstwa
> dostawali już Nobla, np. Joe Taylor (fizyka, 1993), William E. Moerner
> (chemia, 2014).

Jesteś pesymistą.
>
> Lekko poirytowało mnie też, że piszesz "nie znacie się - ja używam
> stacji stacjonarnych, mobilnych i wiem znacznie lepiej, jakie zasięgi są
> dla takich stacji na tym paśmie".

Bo wiem i dlatego uważam, że to będzie stacjonarka na maszcie, albo coś
w tym guście. Może być nadajnik na drzewie, ale nie biegający po lesie
ręczniak.
>
> Tyle, że to właśnie amatorzy od początku wskazywali służbom profi
> poszczególne pasma i możliwość ich wykorzystania w praktyce (czyli
> właśnie zasady propagacji).

Bo nikt nie ma patentu na nieomylność. Tylko idiota uważać się może za
nieomylnego.

> Moja była stacja klubowa sp6zda pod koniec lat 80 ub. wieku, właśnie w
> paśmie dwumetrowym o którym mówimy, przeprowadziła prawdopodobnie
> pierwszą łączność międzykontynentalną Europa/Afryka!
> Dysponując dziewięcioelementową YAGI i ok. 10 W mocy PEP.
>
Gratuluję! :-)

Magnus Elephantus

unread,
Feb 13, 2015, 3:40:12 PM2/13/15
to

"Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> wrote in message
news:mblaf3...@Robert.Tomasik...
A jesli to terrorysta?
Moze dostaniesz kaske na zabezpieczenie systemu?

--


Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 3:46:52 PM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 21:40, Magnus Elephantus pisze:

>>>> Nie chcę być nieuprzejmy, tym nie mniej przyszedłem z konkretnym
>>>> pytaniem. Nie mam wpływu na ten system i to, jak działa. Chcę znaleźć
>>>> nadającego.
>>> No to musisz liczyć na łut szczęścia. Może typek się gdzieś chwali swoją
>>> głupotą. Sugerowałbym spacer do prokuratury i przekonania kogo trzeba że
>>> koleś sprowadza zagrożenie.
>> I co to zmieni? :-)
> A jeśli to terrorysta?
> Moze dostaniesz kaske na zabezpieczenie systemu?

Ja nie mam wpływu na jego zabezpieczenie.

Magnus Elephantus

unread,
Feb 13, 2015, 4:12:25 PM2/13/15
to

"Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> wrote in message
news:mblr75...@Robert.Tomasik...
Jest ktos, kto ma?

--


Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 4:32:10 PM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 22:12, Magnus Elephantus pisze:
Może. Nie wiem.

Nie chcę być nieuprzejmy w stosunku do osób, które proszę o pomoc, ale
przyszedłem z konkretnym problemem do rozwiązania. Nie mam zamiaru ani
możliwości zmiany tego systemu. Nie mam ochoty na dyskusje o podstawach
prawnych tych działań, etyce. Uparty jestem.

sp6stz

unread,
Feb 13, 2015, 5:11:29 PM2/13/15
to
W dniu 02/13/15 22:27, Robert Tomasik pisze:

>> Jest ktos, kto ma?
>>
> Może. Nie wiem.
>
> Nie chcę być nieuprzejmy w stosunku do osób, które proszę o pomoc, ale
> przyszedłem z konkretnym problemem do rozwiązania. Nie mam zamiaru ani
> możliwości zmiany tego systemu. Nie mam ochoty na dyskusje o podstawach
> prawnych tych działań, etyce. Uparty jestem.
>

Ale do jasnej .... jesteś w stanie przekazać przełożonym swoje uwagi na
ten temat, chyba że pracujesz w firmie o systemie feudalnym, to w takim
razie współczuję. Tak jak już inni pisali, sygnał jest za krótki i zbyt
sporadyczny żeby go zlokalizować. Co do zameldowania do prokuratury, to
działa, często jest tak że w końcu ktoś rusza d... zza biurka. Wbrew
pozorom nasze organa ścigania potrafią być skuteczne, tylko ktoś ich
musi "szturchnąć". Przypuszczam że koleś się chwali w swoim
towarzystwie, jego kumple mogą mieć dłuuuuugie języki... niestety na
takie coś bym liczył. A co do tego waszego systemu zdalnego wyłączania,
to się chyba domyślam i współczuję zarządu który kasę oszczędza ale nie
tam gdzie trzeba.

--
VY 73! SP6STZ

Trefniś

unread,
Feb 13, 2015, 5:37:29 PM2/13/15
to
W dniu .02.2015 o 23:11 sp6stz <sp6...@walicspamera.pl> pisze:

> W dniu 02/13/15 22:27, Robert Tomasik pisze:
>
>>> Jest ktos, kto ma?
>>>
>> Może. Nie wiem.
>>
>> Nie chcę być nieuprzejmy w stosunku do osób, które proszę o pomoc, ale
>> przyszedłem z konkretnym problemem do rozwiązania. Nie mam zamiaru ani
>> możliwości zmiany tego systemu. Nie mam ochoty na dyskusje o podstawach
>> prawnych tych działań, etyce. Uparty jestem.
>>
>
> Ale do jasnej .... jesteś w stanie przekazać przełożonym swoje uwagi na
> ten temat, chyba że pracujesz w firmie o systemie feudalnym, to w takim
> razie współczuję.

Chyba trzeba dać spokój.

Zauważ - zdradził przed chwilą, że jego działania mogą być wątpliwe
etycznie!
Że mogą być bezprawne!
To nie on ma problem - to ktoś może mieć problemy przez niego.
Zauważ też - uparcie twierdzi, że to _musi_ być maszt i stacjonarna antena.
On wie, czego szuka - ale na szczęście nie wie, jak tego szukać.
Nie wspomagać potencjalnego pirata, albo niszczyciela anten!

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 6:02:31 PM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 23:11, sp6stz pisze:
Obawiam się, że w sposób nieuzasadniony wywnioskowałeś, ze ja jestem
pracownikiem tej firmy. Jest to błędny wniosek.

Robert Tomasik

unread,
Feb 13, 2015, 6:03:19 PM2/13/15
to
W dniu 13-02-15 o 23:37, Trefniś pisze:
"Boże chroń królową!" :-)

Po prostu nie chcę na ten temat tu dyskutować, bo to nie jest tematyka
tej grupy. Zapewniam Cię, ze moje działania są etyczne i zgodne z prawem
- wiem co robię. Po prostu nie chcę na ten temat dyskutować, bo to bez
sensu.

Pit

unread,
Feb 13, 2015, 9:50:34 PM2/13/15
to
On 2015-02-13, Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> wrote:
> Obawiam sie, ze w sposob nieuzasadniony wywnioskowales, ze ja jestem
> pracownikiem tej firmy. Jest to bledny wniosek.

Skoro ani nie jestes pracownikiem tej firmy, ani nie masz jakiegokolwiek
wplywu na dzialanie systemu i nic Cie z tym nie laczy za wyjatkiem checi
znalezienia metody namierzania radiowego takiego pirata (inne metody
"olewasz") i
ciagle negujesz wiedze innych Kolegow o propagacji, tylko jestes pewien,
ze to antena stacjonarna nadajaca caly czas z tego samego miejsca, to
rownie dobrze mozna pomyslec, ze jestes gosciem, ktory ma antene
stacjonarna i kombinuje jak zrobic "dowcip" aby go nie namierzono (i
dlatego szuka informacji o metodach namierzania :D).
Albo odwracajac kota ogonem w inny sposob: nie pomyslales, ze ten watek
bedzie "po wieki" informacja dla dowcipnisiow z informacja jak mozna ich
namierzyc (a tym samym co maja zrobic aby uniknac namierzenia)?

A tak na serio, to wszystko sie da, kwestia kosztow, po prostu obstawiasz
rejon odbiornikami zsynchronizowanymi czasowo za pomoca GPS i rejestrujesz
dokladnie czasy przyjscia impulsow, tak jak to robia goscie z projektu
http://www.blitzortung.org ale takich odbiornikow trzeba by postawic nie
2-3 ale w terenie gorskim znacznie wiecej (pewnie kilkanascie sztuk by sie
przydalo, aby pokryc podejrzewany przez Ciebie obszar). Gdy juz gosc
"nacisnie PTT", to potem czeka Cie troche liczenia (dobre jest to, ze
sygnal bezposredni ZAWSZE bedzie pierwszy, a reszta, nawet jesli
silniejsza, to beda tylko odbicia, ale moga byc odbiorniki, ktore
zarejestruja tylko sygnaly odbite albo efekt dyfrakcji na szczytach). Jest
do zrobienia, ale przedsiewziecie spore (i kosztowne).

--
Pit

Pit

unread,
Feb 13, 2015, 9:50:34 PM2/13/15
to

Pit

unread,
Feb 13, 2015, 10:10:33 PM2/13/15
to

sp6stz

unread,
Feb 14, 2015, 5:58:09 AM2/14/15
to
W dniu 02/13/15 23:58, Robert Tomasik pisze:

>>
> Obawiam się, że w sposób nieuzasadniony wywnioskowałeś, ze ja jestem
> pracownikiem tej firmy. Jest to błędny wniosek.

Z kontekstu to wynikało. Znaczy się wykonujesz usługi dla tej firmy? To
tym lepiej, wystaw im wysoki rachunek to zmienią system albo poszukają
innego jelenia. Chyba że stanąłeś do przetargu i zaniżyłeś cenę, sorry
ale takich nie żałuję bo psują rynek. Ja widzę jedyne rozwiązanie zmiana
kodów, systemu i to możesz poradzić tej firmie. Jak już tu kolega
napisał, to co chcesz zrobić to branie aspiryny zamiast noszenia czapki.
Owszem wyleczysz ale i tak szybko znowu się przeziębisz. Generalnie jak
bym był ministrem czy jakimś tam decydentem, to bym zabronił używania
systemów analogowych wszędzie tam gdzie chodzi jakieś zdalne załączanie,
wyłączanie alarmowe.

--
VY 73! SP6STZ

Robert Tomasik

unread,
Feb 14, 2015, 12:52:07 PM2/14/15
to
W dniu 14-02-15 o 11:58, sp6stz pisze:
> W dniu 02/13/15 23:58, Robert Tomasik pisze:
>
>>>
>> Obawiam się, że w sposób nieuzasadniony wywnioskowałeś, ze ja jestem
>> pracownikiem tej firmy. Jest to błędny wniosek.
>
> Z kontekstu to wynikało.

Nie wynika. Pytam o możliwość namierzenia. Czysto techniczne pytanie. W
całym pozostałym spektrum po prostu uważam, ze dyskusja nie ma sensu, o
ile nie przybliży nas to do założonego celu.

Robert Tomasik

unread,
Feb 14, 2015, 12:52:49 PM2/14/15
to
W dniu 14-02-15 o 03:19, Pit pisze:

> A tak na serio, to wszystko sie da, kwestia kosztow, po prostu obstawiasz
> rejon odbiornikami zsynchronizowanymi czasowo za pomoca GPS i rejestrujesz
> dokladnie czasy przyjscia impulsow, tak jak to robia goscie z projektu
> http://www.blitzortung.org ale takich odbiornikow trzeba by postawic nie
> 2-3 ale w terenie gorskim znacznie wiecej (pewnie kilkanascie sztuk by sie
> przydalo, aby pokryc podejrzewany przez Ciebie obszar). Gdy juz gosc
> "nacisnie PTT", to potem czeka Cie troche liczenia (dobre jest to, ze
> sygnal bezposredni ZAWSZE bedzie pierwszy, a reszta, nawet jesli
> silniejsza, to beda tylko odbicia, ale moga byc odbiorniki, ktore
> zarejestruja tylko sygnaly odbite albo efekt dyfrakcji na szczytach). Jest
> do zrobienia, ale przedsiewziecie spore (i kosztowne).
>
To jest to, o czym na początku napisałem. Rzecz w możliwości dokładności
pomiaru. Potrzebna bardzo duża, bo inaczej masz błędy rzędu kilometrów.

Pit

unread,
Feb 14, 2015, 1:30:36 PM2/14/15
to
On 2015-02-14, Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> wrote:
> W dniu 14-02-15 o 03:19, Pit pisze:
>
>> A tak na serio, to wszystko sie da, kwestia kosztow, po prostu obstawiasz
>> rejon odbiornikami zsynchronizowanymi czasowo za pomoca GPS i rejestrujesz
>> dokladnie czasy przyjscia impulsow, tak jak to robia goscie z projektu
>> http://www.blitzortung.org ale takich odbiornikow trzeba by postawic nie
>> 2-3 ale w terenie gorskim znacznie wiecej (pewnie kilkanascie sztuk by sie
>> przydalo, aby pokryc podejrzewany przez Ciebie obszar). Gdy juz gosc
>> "nacisnie PTT", to potem czeka Cie troche liczenia (dobre jest to, ze
>> sygnal bezposredni ZAWSZE bedzie pierwszy, a reszta, nawet jesli
>> silniejsza, to beda tylko odbicia, ale moga byc odbiorniki, ktore
>> zarejestruja tylko sygnaly odbite albo efekt dyfrakcji na szczytach). Jest
>> do zrobienia, ale przedsiewziecie spore (i kosztowne).
>>
> To jest to, o czym na poczatku napisalem. Rzecz w mozliwosci dokladnosci
> pomiaru. Potrzebna bardzo duza, bo inaczej masz bledy rzedu kilometrow.

Bez przesady, blad pomiaru rzedu jednej mikrosekundy to tylko 300 metrow,
a synchronizacje do 1 mikrosekundy da sie zrobic przy pomocy GPS-ow. Skoro
antena jest na pewno stacjonarna, to dokladnosc rzedu 200-300 metrow
wystarczy do identyfikacji delikwenta. Dokladnosc synchronizacji rzedu 1
mikrosekundy osiagneli goscie z blitzortung.org na sprzecie o koszcie
rzedu 200euro/odbiornik i to na duzych odleglosciach, gdzie rozne
odbiorniki odbieraja czas z roznych satelitow a satelity te maja celowo
"rozsynchronizowane" zegary aby uniemozliwic wykorzystywanie GPS w celach
militarnych, u Ciebie wszystkie odbiorniki moga sie synchronizowac z tego
samego satelity GPS (bo to sprawa "lokalna") lub nawet z jakiegos Twojego
wzorca czasu i smiem twierdzic, ze da sie uzyskac synchronizacje jakies 10
razy dokladniejsza niz w tym ich systemie burzowym. Konceptualnie to jest
proste, ale koszty znacznie wieksze niz "amatorskie lowy na lisa" no i
wiecej tam bedzie matematyki i programowania mikrokontrolerow niz roboty
dla typowego "radiowca" (sam odbiornik radiowy, to zadna filozofia).

--
Pit

sp6stz

unread,
Feb 14, 2015, 1:46:08 PM2/14/15
to
W dniu 02/14/15 18:50, Robert Tomasik pisze:
Dostałeś odpowiedź co zrobić, ty upierasz się dalej przy aspirynie.
EOT

--
VY 73! SP6STZ

Robert Tomasik

unread,
Feb 14, 2015, 2:42:38 PM2/14/15
to
W dniu 14-02-15 o 19:46, sp6stz pisze:
Przy niczym się nie upieram absolutnie.

Grzegorz Tomczyk

unread,
Feb 15, 2015, 5:38:53 PM2/15/15
to
Dnia Wed, 11 Feb 2015 22:41:45 +0100, Robert Tomasik napisał(a):


> Na znanej częstotliwości od czasu do czasu "mądry odmiennie" człowiek
> nadaje bardzo krótki sygnał.

Podejrzewam, że problem się rozwiąże dopiero, jak wprowadzą GSM-R.

--
Grzegorz Tomczyk

Robert Tomasik

unread,
Feb 15, 2015, 6:59:40 PM2/15/15
to
W dniu 15-02-15 o 23:38, Grzegorz Tomczyk pisze:
:-) Może da się szybciej :-)

ACMM-033

unread,
Feb 16, 2015, 7:36:21 AM2/16/15
to

Użytkownik "Luke" <lu...@luke.net> napisał w wiadomości
news:54dd0fb5$0$2193$6578...@news.neostrada.pl...
>W dniu 2015-02-12 o 20:50, Robert Tomasik pisze:
>
>> UKE poległo. Teren górzysty i chcę choć oszacować w którym lesie tego
>> szukać.
>
> Więc czarno to widzę. Jesli górzysty, to równie dobrze ktoś może
> wjeżdżać samochodem na górę, nadawać sygnał i zjeżdżać. Albo wchodzić z
> nadajnikiem w plecaku. Wtedy za każdym razem źródło jest gdzie indziej.

Próbowałbym wszakże wyłowić z tego jakąś prawidłowość. Mój pomysł z
wyznaczaniem azymutu na podstawie różnic w sile sygnału na każdej z anten
(każda na inny azymut), jak też ewentualnie z różnymi polaryzacjami, wymaga
w zasadzie tylko zarejestrowania poziomów i przeliczenia, czy obrócić zestaw
i znów pelengować, czy już da się przeliczyć docelowo i precyzować, określi
też, czy obiekt się porusza, czy nadaje z tego samego miejsca. Może w
sygnale (częstotliwość, zakłócenia, harmoniczne, itd) są jakieś cechy
charakterystyczne dla danego egzemplarza radia, można by ewentualnie
porównać z oficjalnymi emisjami (w sensie legalnego nadawania), czy jakiś
SP/SQxyyy nie jest unlisem w pozostałych godzinach. Kogoś nie ma na paśmie,
gdy idzie zakłócenie, przecież się nie rozdwoi? Niejeden na niuansach
poległ.

--
Biorę udział w projekcie SamKnows, jeśli masz szybkie łacze i chcesz
dołączyć, kliknij obok... I participate in the SamKnows project, if you
have a fast link and want to join, click beside... https://www.samknows.eu

ACMM-033

unread,
Feb 16, 2015, 8:33:01 AM2/16/15
to

Użytkownik "Trefniś" <tref...@mailinator.com> napisał w wiadomości
news:op.xtz8e...@tncap.home...
Tak z ciekawości - jaką emisją?
I nie aurora?

SP6STZ

unread,
Feb 16, 2015, 8:46:47 AM2/16/15
to
W dniu poniedziałek, 16 lutego 2015 14:33:01 UTC+1 użytkownik ACMM-033 napisał:
> Użytkownik "Trefniś" <tref...@mailinator.com> napisał w wiadomości
> news:op.xtz8e...@tncap.home...
> W dniu .02.2015 o 17:24 Trefniś <tref...@mailinator.com> pisze:
>
> (...)
> >> Moja była stacja klubowa sp6zda pod koniec lat 80 ub. wieku, właśnie w
> >> paśmie dwumetrowym o którym mówimy, przeprowadziła prawdopodobnie
> >> pierwszą łączność międzykontynentalną Europa/Afryka!
> >> Dysponując dziewięcioelementową YAGI i ok. 10 W mocy PEP.
>
> > Oczywiście pierwszą w paśmie 144 MHz, direct Z Polski.
> > Pisało o tym nawet pismo QRZ. To był wielki sukces!
>
> Tak z ciekawości - jaką emisją?
> I nie aurora?

Sporadyczna warstwa E. Co do emisji to Trefniś powinien wiedzieć więcej, stawiam na CW.

---
VY 73! SP6STZ

Trefniś

unread,
Feb 16, 2015, 2:39:51 PM2/16/15
to
W dniu .02.2015 o 14:46 SP6STZ <zec...@vp.pl> pisze:
Oczywiście cw, czyli A1.
Co ciekawe, antena 9 el Yagi na maszcie poniżej wysokości drzew. Zatem
dość silne tłumienie.
Osobiście obracałem anteną w czasie tej łączności, mam swój udział.

To była jakaś wysepka na Morzu Śródziemnym, ale przynależąca już do Afryki.

--
Trefniś

sp6stz

unread,
Feb 16, 2015, 4:46:57 PM2/16/15
to
W dniu 02/16/15 20:39, Trefniś pisze:
nie aurora?
>>
>> Sporadyczna warstwa E. Co do emisji to Trefniś powinien wiedzieć
>> więcej, stawiam na CW.
>
> Oczywiście cw, czyli A1.
> Co ciekawe, antena 9 el Yagi na maszcie poniżej wysokości drzew. Zatem
> dość silne tłumienie.
> Osobiście obracałem anteną w czasie tej łączności, mam swój udział.
>
A kto kręcił gałką i naciskał klucz?

> To była jakaś wysepka na Morzu Śródziemnym, ale przynależąca już do Afryki.
>

I tak sukces, jak na warunki antenowe.
--
VY 73! SP6STZ

Wojciech Penar

unread,
Feb 17, 2015, 4:29:31 AM2/17/15
to
Tak zbierając okruchy po kawałku, chciało by się poszukać mapki
udostępnianej przez pewnego operatora i poszukać, gdzie po dwóch
stronach górki znane nam systemy wyłączania awaryjnego pracują na
tej samej częstotliwości.

Bardziej do rzeczy - kilka słów o propagacji w okolicy 2m:
Na płaskim jak patelnia pasie terenu między Wzgórzami Trzebnickimi
a Wrocławiem mam swoją "stację radioamatorską". Rzut oka w log, mam
tam łączności ręczniak - ręczniak z rejonem Gór Sowich i czy Karkonoszy.
Mocą 5W. Ktoś nadawał ze zwykłej antenki "gumowej", ja miałem niecałe
50cm miedzianego drutu wetkniętego we podstawę magnetyczną od CB
postawioną na dachu, na ukos, bo i dach skośny, od anteny do radyjka
jakieś 10m kabla RG58. Idąc dalej - znajomemu paralotniarzowi-
krótkofalowcowi do radyjka dorobiłem antenę z kabla koncentrycznego
("ćwiartka" na bazie obranego z ekranu RG58), tak, by dało się ją wszyć
w jego ekwipunek. Latając nad Lesznem z 3W ręczniaka rozmawiał z
towarzystwem latającym z podobnymi urządzeniami w rejonie Śnieżki...

W interesującym Cię przedziale częstotliwości znajdują się m. in
częstotliwości wykorzystywane przez przewoźników kolejowych.
Na co dzień, bez kombinowania słyszałem od Oleśnicy po Żmigród.
Lepiej nastawnie, gorzej z pojazdami. Na stacyjnej antenie nawet
gorzej, bo kiepsko umieszczona.

Używając pełnej mocy użytkowanego TRXa (wersja przewoźna z możliwością
zasilania z wbudowanych akumulatorów) prowadziłem łączności w fonii m.
in. z Gliwicami. Rzut oka na mapę, gdzie Wrocław, gdzie Gliwice i możesz
mieć pojęcie, ile można zrobić mając fabryczne "radyjko" dysponujące 50W
mocy i 0,5m miedzianego drutu przy podwyższonej propagacji (standardowo
sięgam do Biskupiej Kopy).

Pomysły mam dwa, oba dające się pogodzić z hobby krótkofalarskim.
1. Mierzenie czasu pojawienia się sygnału - na wstępie potrzebny jest
dobry wzorzec - standardowo są dostępne moduły GPS z wyjściami 1pps,
ale gdzieś w pracy naukowej spotkałem się z wzorcami 10MHz - to by
mogło być już przydatne, kwestia kosztu...
2. Pomiar siły odebranego sygnału - konieczne skalibrowane odbiorniki,
pomiar wrażliwy będzie na charakterystykę kierunkową anteny
"nadawcy" - wystarczy duży metalowy obiekt w pobliżu nadajnika (lub
odbiornika) by ją zniekształcić.
Wyniki pomiarów z rozrzuconych po okolicy stacji pomiarowych jakoś
trzeba zebrać - bez licencji GSM, z licencją - telemetria na APRS :)
Jeśli podejrzenia do umiejscowienia nadajnika są słuszne - stacje
pomiarowe należało by umieszczać na okolicznych szczytach.

Pozdrawiam,
Wojtek, SQ6OWH

PS: Jeżeli słusznie się domyślamy systemu pracującego na
częstotliwościach kolejowych, może warto by było "zamachowca"
sprowokować organizując jakąś szumną imprezę? Przejazd Pendolino do
Nowego Sącza i dalej "kiej druta starczy"? ;)

Trefniś

unread,
Feb 17, 2015, 4:52:47 AM2/17/15
to
W dniu .02.2015 o 22:46 sp6stz <sp6...@walicspamera.pl> pisze:

> W dniu 02/16/15 20:39, Trefniś pisze:
> nie aurora?
>>>
>>> Sporadyczna warstwa E. Co do emisji to Trefniś powinien wiedzieć
>>> więcej, stawiam na CW.
>>
>> Oczywiście cw, czyli A1.
>> Co ciekawe, antena 9 el Yagi na maszcie poniżej wysokości drzew. Zatem
>> dość silne tłumienie.
>> Osobiście obracałem anteną w czasie tej łączności, mam swój udział.
>>
> A kto kręcił gałką i naciskał klucz?

Znany naonczas w Polsce ukf-owiec, ale znaku nie podam.

>
>> To była jakaś wysepka na Morzu Śródziemnym, ale przynależąca już do
>> Afryki.
>>
>
> I tak sukces, jak na warunki antenowe.

To był sukces nawet gdyby warunki antenowe były dużo lepsze.
A to był obóz harcerski :)

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 17, 2015, 10:27:39 AM2/17/15
to
W dniu 17-02-15 o 10:29, Wojciech Penar pisze:

> Pomysły mam dwa, oba dające się pogodzić z hobby krótkofalarskim.
> 1. Mierzenie czasu pojawienia się sygnału - na wstępie potrzebny jest
> dobry wzorzec - standardowo są dostępne moduły GPS z wyjściami 1pps,
> ale gdzieś w pracy naukowej spotkałem się z wzorcami 10MHz - to by
> mogło być już przydatne, kwestia kosztu...

Myślałem o tym właśnie, ale widzę problem z pomiarem dokładnego czasu,
co ma kluczowe znaczenie.

> 2. Pomiar siły odebranego sygnału - konieczne skalibrowane odbiorniki,
> pomiar wrażliwy będzie na charakterystykę kierunkową anteny
> "nadawcy" - wystarczy duży metalowy obiekt w pobliżu nadajnika (lub
> odbiornika) by ją zniekształcić.

No i dodatkowo ukształtowanie terenu, lasy itp.

Osobiście najbardziej mi się spodobał ten pomysł z dwoma antenami
niedaleko siebie umieszczonymi i pomiarem przesunięcia fazowego. To
kwestia dwóch oscyloskopów. W tym kierunku kombinuję.

Trefniś

unread,
Feb 17, 2015, 11:42:38 AM2/17/15
to
W dniu .02.2015 o 10:29 Wojciech Penar <whe...@none.pl> pisze:



(...)
> PS: Jeżeli słusznie się domyślamy systemu pracującego na
> częstotliwościach kolejowych, może warto by było "zamachowca"
> sprowokować organizując jakąś szumną imprezę? Przejazd Pendolino do
> Nowego Sącza i dalej "kiej druta starczy"? ;)

Robert Tomasik pisze, że nie wie, kto (i czy) jest odpowiedzialny za
system.
Nie pracuje w tej "firmie", nie ma wpływu na jakiekolwiek aspekty pracy
owego systemu.
Po prostu jest człowiekiem z zewnątrz ("mam doświadczenie" to
nieświadomość swojej niewiedzy, "muszę jeździć załączać" to raczej
wyobrażenie o pracy owego systemu).

Mamy prawo przypuszczać, że próbuje wybadać:
"czy jeśli zacznę im zakłócać i robić dowcipy, będą w stanie mnie
namierzyć?".

Odpowiedź jest jedna - jeśli będzie rzeczywiście stwarzał zagrożenie lub
paraliżował (łączność kolejowa), to namierzą go bez istotnego problemu.
Ale nie metodami, które tu usiłuje z naszą pomocą (niepotrzebną) zgadywać.
Każdy nadajnik ma swoje indywidualne cechy, taki "odcisk palca" albo DNA.
Wręcz byłby problem ze zbudowaniem dwóch nadajników nadających _idealnie_
tak samo.
Określą profil dowcipnisia - a znajdą go przy pracy zgodnej z prawem.

Jestem pewien, że skoro takie cechy charakterystyczne nadajników były
opracowywane przez wojsko jeszcze w latach siedemdziesiątych ub. wieku, to
teraz takie zbadane "linie papilarne" powinna mieć większość urządzeń
nadawczych. Także tych amatorskich i nie wymagających zezwolenia.

Proponuję SK w tym wątku?

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 17, 2015, 1:13:20 PM2/17/15
to
W dniu 17-02-15 o 17:42, Trefniś pisze:

> Każdy nadajnik ma swoje indywidualne cechy, taki "odcisk palca" albo DNA.
> Wręcz byłby problem ze zbudowaniem dwóch nadajników nadających
> _idealnie_ tak samo.
> Określą profil dowcipnisia - a znajdą go przy pracy zgodnej z prawem.

No to pytanie, czy jest tu na grupie jakiś "zaawansowany amator",który
miałby taką techniczną możliwość zrealizowania tego w rejonie Nowego
Sącza :-)

Trefniś

unread,
Feb 17, 2015, 1:41:12 PM2/17/15
to
W dniu .02.2015 o 19:09 Robert Tomasik <robert....@gazeta.pl> pisze:
Ale tym amator zajmować się nie będzie - to zbadają "odpowiednie służby".
:)
Metody badawcze są ogólnodostępne, zbadać można nawet krótki sygnał.
Oczywiście amator wyważałby otwarte drzwi, ale można nawet teoretycznie
określić zakres parametrów sygnału, które należy zbadać.
Następnie próbować na tej podstawie określać konkretne nadajniki.
Teraz jest _znacznie_ łatwiej, niż w owych latach, o których pisałem.
Można digitalizować sygnał, cechy charakterystyczne określać automatycznie
i składować.
Można automatycznie tworzyć bazę nadajników słyszalnych z danego miejsca.

Oczywiście można sobie wyobrazić obejście takiego systemu identyfikacji.
Ale to raczej nie byłby nadajnik amatorski, albo "do dowcipów".
Wojsko radzi sobie z takimi systemami od dawna. Tylko nie wiem, jak
zaawansowane są w tej chwili systemy łączności WP. Tradycje mieliśmy
niezłe - ale teraz "amerykańskie" zastępuje wszelkie inne.
:)
A my nie mamy dostępu do najbardziej zaawansowanych systemów.

--
Trefniś

Pit

unread,
Feb 17, 2015, 2:50:16 PM2/17/15
to
On 2015-02-17, Trefni? <tref...@mailinator.com> wrote:
> Ale tym amator zajmowal sie nie bedzie - to zbadaja "odpowiednie
> sluzby".
> :)
> (...)
> Teraz jest _znacznie_ latwiej, niz w owych latach, o ktorych pisalem.
> Mozna digitalizowac sygnal, cechy charakterystyczne okreslac
> automatycznie i skladowac.
> Mozna automatycznie tworzyc baze nadajnikow slyszalnych z danego
> miejsca.
> (...)
> Wojsko radzi sobie z takimi systemami od dawna. Tylko nie wiem, jak
> zaawansowane sa w tej chwili systemy lacznosci WP. Tradycje mielismy
> niezze - ale teraz "amerykanskie" zastapuje wszelkie inne.
>:)
> A my nie mamy dostepu do najbardziej zaawansowanych systemow.
>

Nie jest tak zle, nie trzeba wojska, UKE tez ma siec odbiornikow w calym
kraju monitorujacych non stop rozne pasma, na przyklad samej Warszawie
jest takich stacji 5 sztuk, a w miejscowosci Borucza (jakies 30km na
polnocny wschod od Warszawy) jest jedna - czy to wszystkie w "moim"
rejonie i jak jest z gestoscia takich stacji w innych rejonach kraju, to
nie wiem. W kazdym razie tak jak napisales - stosujac konwencjonalne
srodki lacznosci mozna zapomniec o anonimowosci na radiu (tak samo jak w
internecie).

W przypadku tego tytulowego "idioty" moze byc tak, ze innego radia uzywa
na codzien (na przyklad jakies radio stacjonarne) a tego do dowcipow
(jakiegos reczniaka) uzywa sporadycznie. Ja na przyklad reczniaka uzywam
sporadycznie i w zasadzie tylko gdy jade do znajomych (ale to jest jakies
150km od "bazy"). Poza tym dowcipnis moze miec dedykowane urzadzenie TYLKO
do robienia dowcipow (i na przyklad aktywowane zdalnie). Mozliwosci jest
mnostwo, bo namierzenie nadajnika a namierzenie osoby korzystajacej z
nadajnika to dwie rozne sprawy.

Poza tym przypomnial mi sie stary polski film z lat 60-tych "Spotkanie ze
szpiegiem" gdzie Beata Tyszkiewicz (grajaca osobe wspolpracujaca z obcym
wywiadem) nagrywala polskich krotkofalowcow, potem dogrywala do tego w
specjalny sposob wiadomosci telegrafia i emitowala to w eter (czesc
wiadomosci szlo z radiostacji krotkofalowca, ktorego uwiodla, ale sprawa
sie rypla gdy zaczela nadawac z domu) i nasz
dzielny "J23" w pierwszej kolejnosci podejrzewal wlascicieli stacji. Fajny
film wart obejrzenia przez kazdego milosnika krotkofalarstwa :D

--
Pit

Trefniś

unread,
Feb 17, 2015, 3:17:05 PM2/17/15
to
W dniu .02.2015 o 20:48 Pit <nos...@sdf.lonestar.org> pisze:
Widziałem ten film - rzeczywiście niezły.
O ile pamiętam (nie mam pewności), nie zawierał jakichś wierutnych bzdur
dot. łączności radiowej.

Starałem się nie podpowiadać sposobu ominięcia tego "odcisku palca", w
każdym razie jest jak piszesz.

Nawet przy założeniu, że danej stacji jeszcze nie "opracowano", spotka ją
to natychmiast, kiedy okaże się to przydatne.

Całkowita anonimowość w sieci/eterze? Przecież wpadają operatorzy exit
node Tor, przewałkiewicze od bitcoinów, użytkownicy darknet...
Nie da się _całkowicie_ utajnić swoich działań, albo przynajmniej nie
zdradzić powiązania jasnej i ciemnej tożsamości. Błędy popełniają wszyscy.

Istnienie systemu o którym piszesz mnie nie dziwi (dziwiłby jego brak) -
wszak łączność wojskowa ciągle jest oparta na kontkretnych nadajnikach. A
terrorytów boi się teraz pół świata, zatem nadajniki "cywilne" też są
zapewne analizowane.

W każdym razie dowcipnisie raczej powinni dojrzeć i nie bawić się eterem :)
A dowcipniś _bardzo_ rzadko nie chwali się swoimi osiągnięciami. Wpadnie
prędzej, czy później.
:)

--
Trefniś

sp6stz

unread,
Feb 17, 2015, 3:35:10 PM2/17/15
to
W dniu 02/17/15 16:25, Robert Tomasik pisze:

> No i dodatkowo ukształtowanie terenu, lasy itp.
>
> Osobiście najbardziej mi się spodobał ten pomysł z dwoma antenami
> niedaleko siebie umieszczonymi i pomiarem przesunięcia fazowego. To
> kwestia dwóch oscyloskopów. W tym kierunku kombinuję.

Wrzuć hasło radionamiernik w google, to jest układ dwóch odbiorników i
czegoś w rodzaju oscyloskopu. No i odpowiedni układ antenowy.

--
VY 73! SP6STZ

sp6stz

unread,
Feb 17, 2015, 3:52:05 PM2/17/15
to
W dniu 02/17/15 10:52, Trefniś pisze:

>>
>>> To była jakaś wysepka na Morzu Śródziemnym, ale przynależąca już do
>>> Afryki.
>>>
>>
>> I tak sukces, jak na warunki antenowe.
>
> To był sukces nawet gdyby warunki antenowe były dużo lepsze.
> A to był obóz harcerski :)
>

Zgadza się, tylko że zrobienie takiej łączności z krzaczorów to jest wyczyn!

--
VY 73! SP6STZ

Trefniś

unread,
Feb 17, 2015, 3:57:37 PM2/17/15
to
W dniu .02.2015 o 21:52 sp6stz <sp6...@walicspamera.pl> pisze:
Dziewczyny do rana piszczały :)


--
Trefniś

Wojciech Penar

unread,
Feb 17, 2015, 4:28:14 PM2/17/15
to
W dniu 17.02.2015 o 17:42, Trefniś pisze:
> Mamy prawo przypuszczać, że próbuje wybadać:
> "czy jeśli zacznę im zakłócać i robić dowcipy, będą w stanie mnie
> namierzyć?".

Owszem - i myślę, że warto przypomnieć, że pan którego bawiło gwizdanie
radiostopem kolejowym dość szybko (miesiąc? dwa?) został odwiedzony
przez smutnych panów i miał sprawę z tytułu sprowadzenia zagrożenia
katastrofą w ruchu lądowym.
Nie wydali go koledzy, został namierzony wspólnymi siłami UKE i bodaj
Policji.

Pozdrawiam,
Wojtek

Pit

unread,
Feb 17, 2015, 6:10:17 PM2/17/15
to
On 2015-02-17, Wojciech Penar <whe...@none.pl> wrote:
> W dniu 17.02.2015 o 17:42, Trefni? pisze:
>> Mamy prawo przypuszcza?, ?e pr?buje wybada?:
>> "czy je?li zaczn? im zak??ca? i robi? dowcipy, b?d? w stanie mnie
>> namierzy??".
>
> Owszem - i mysle, ze warto przypomniec, ze pan ktorego bawilo gwizdanie
> radiostopem kolejowym dosc szybko (miesiac? dwa?) zostal odwiedzony
> przez smutnych panow i mial sprawe z tytulu sprowadzenia zagrozenia
> katastrofa w ruchu ladowym.
> Nie wydali go koledzy, zostal namierzony wspolnymi silami UKE i bodaj
> Policji.

Dokladnie, namierzenie to nie problem, po prostu jesli trzeba, to angazuje
sie coraz bardziej zaawansowane srodki. Obecnie mozna nawet stwierdzic z
calkiem sporej odleglosci na jaka czestotliwosc jest ustawiony odbiornik
(nie trzeba nawet nadawac), miliwaty z heterodyny to dla wspolczesnej
elektroniki calkiem spora moc (w Wielkiej Brytanii nawet byl eksperyment z
wykorzystywaniem tego zjawiska do namierzania osob, ktore nie oplacily
abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale koszty takiego wykrywania okazaly
sie zbyt wysokie w stosunku do kar za nieoplacenie abonamentu i skonczylo
sie na eksperymentach). Do tego dochodza wszelkie technologie zwiazane z
TEMPEST, kazdy "delikwent" ktory ma przy sobie jakiekolwiek dzialajace
urzadzenie elektroniczne moze zostac zidentyfikowany na podstawie "smogu"
jakie te urzadzenia generuja, obecnie mozna na podstawie analizy smogu
podejrzec co ktos ma na ekranie komputera, jakie klawisze wciska na
klawiaturze, a przy bardziej zaawansowanych systemach nawet jakie dane sa
odczytywane badz zapisywane na dysk twarty. Do tego dochodzi kupa
satelitow wojskowych, ktora non stop lata i sledzi kupe sygnalow i
namierza ich lokalizacje (z czesci tych systemow mozna nawet bezplatnie
korzystac w zastosowaniach "cywilnych", na przyklad system PLB do
namierzania beaconow, ktore z jakichs powodow nie moga okreslic swojego
polozenia przy pomocy GPS, po prostu nadaje sie na odpowiedniej
czestotliwosci cyfrowo swoje ID, a system satelitarny sam nas namierza i
wysyla informacje z polozeniem do wczesniej zdefiniowanych odbiorcow - mam
znajomego, ktory z tego korzysta na jachcie jako systemu na sytuacje
"emergency" - z systemu korzysta bezplatnie, bez zadnych abonamentow
itp., poniosl tylko koszt nadajnika, okolo 1500PLN, no i musial go
zarejestrowac w systemie, ale rejestracja juz byla bezplatna).

Wszystko zalezy od tego jak ktos mozno zalezie odpowiednim sluzbom za
skore, jesli przegnie dostatecznie mocno, to mozna drony podniesc w
powietrze (z DWS w Krakowie daleko nie maja) czy nawet AVACS-a (ten
ostatni "oficjalnie" sledzi wszystko w promieniu 200mil, nieoficjalnie, to
nie wiadomo, w kazdym razie spokojnie moze sobie robic rutynowy lot
cwiczebny nad na przyklad Austria a zupelnie przy okazji dowcipnisia
namierzyc :D). Mozliwosci techniczne nie sa tu jakimkolwiek problemem (a
ze cisnienie na walke z terrorystami jest teraz spore, to i sieganie po
takie srodki jest latwiejsze).

--
Pit

Trefniś

unread,
Feb 18, 2015, 4:45:30 AM2/18/15
to
W dniu .02.2015 o 00:02 Pit <nos...@sdf.lonestar.org> pisze:

(...)

Wyciąłem cytat, żeby nie zaśmiecać i nie utrudniać czytania.
Możliwości techniczne są w tej chwili spore.
Jednym z większych problemów jest magazynowanie takiej olbrzymiej ilości
danych. Z tym są problemy - choćby pożary centrum przetwarzania danych NSA
w Utah (my wiemy o eksabajtach danych i 65MW energii).

Proponuję jednak nie "instruować" owych potencjalnych dowcipnisiów.
Nawet odstraszanie nie jest zbyt rozsądne. Niech uczą się na błędach i są
łatwi do namierzenia.
Bo nigdy nie wiadomo, jakie tragedie mogą spowodować.

Powtórnie proponuję SK (silent key) w tym wątku.
Ale z drugiej strony potencjalny dowcipniś, twórca wątku, pozostawił po
sobie tyle śladów, że...
:)

--
Trefniś

ACMM-033

unread,
Feb 18, 2015, 9:06:56 AM2/18/15
to

Uzytkownik "Pit" <nos...@sdf.lonestar.org> napisal w wiadomosci
news:slrn3vfsme7i...@sdf.lonestar.org...
> (nie trzeba nawet nadawac), miliwaty z heterodyny to dla wspolczesnej
> elektroniki calkiem spora moc (w Wielkiej Brytanii nawet byl eksperyment z

Takowoz. Sjakies 20-pare lat temu, mialem problem z radiem, które nagle
mocno podupadlo na zasiegu. Ale, do przemiennika SR5A, na odleglosc 13 km w
linii prostej przez cale zabudowane miasto, moca, jak sie pózniej okazalo, 5
miliwatów, wprawdzie w szumach, ale dolatywalem i gdy mówilem wolno i
wyraznie, to bylem czytelny. Ujarala sie koncówka i na samym driverze
jechalem.
Na Wolumienie w tym stanie bez anteny gadalem przez tenze przemiennik, zatem
ulamkami miliwatów juz sporo mozna.

--
Biore udzial w projekcie SamKnows, jesli masz szybkie lacze i chcesz
dolaczyc, kliknij obok... I participate in the SamKnows project, if you

ACMM-033

unread,
Feb 18, 2015, 9:08:42 AM2/18/15
to

Użytkownik "Trefniś" <tref...@mailinator.com> napisał w wiadomości
news:op.xt7y5...@tncap.home...
>> Zgadza się, tylko że zrobienie takiej łączności z krzaczorów to jest
>> wyczyn!

> Dziewczyny do rana piszczały :)

Yyy... dlaczego transformator buczy? :))

Pit

unread,
Feb 18, 2015, 12:30:20 PM2/18/15
to
On 2015-02-18, Trefni? <tref...@mailinator.com> wrote:
> Proponuje jednak nie "instruowac" owych potencjalnych dowcipnisiow.
> Nawet odstraszanie nie jest zbyt rozsadne. Niech ucza sie na bledach i
> sa latwi do namierzenia.
> Bo nigdy nie wiadomo, jakie tragedie moga spowodowac.

Moim skromnym zdaniem jest wrecz odwrotnie - gdyby dowcipnisie radiowi
wszelakiej masci mieli swiadomosc, ze gdy sie ktos porzadnie za nich
wezmie, to nie maja szans, to 99% "dowcipow" by nie bylo, a przeciez
chodzi o to, aby zapobiegac takim wybrykom, a nie lapac sprawcow po
fakcie. Jako srodowisko krotkofalowcow jestesmy nauczeni (w przewazajacej
ilosci przypadkow, bo sa oczywiscie wyjatki :D) grzecznosci i
wyrozumialosci na pasmach i gdy na przyklad jakis "dzieciak" kupi sobie
chinskiego duobandera i nie majac licencji bada jak dziala przemiennik, to
gdzies tam w srodku szanujemy jego ciekawosc i dusze eksperymentatora, i
dopoki jego "eksperymenty" nie sa uciazliwe, to nie robimy nic (w
ostatecznosci ograniczamy sie do slownego zwrocenia uwagi), ale nasze
pasma uzywane do celow hobbystycznych to co innego niz pasma uzywane przez
inne sluzby, tolerancja na naszych pasmach nie powinna wyrabiac u
dowcipnisiow wrazenia, ze na innych jest tak samo jak u nas.

--
Pit

Trefniś

unread,
Feb 18, 2015, 1:09:30 PM2/18/15
to
W dniu .02.2015 o 18:24 Pit <nos...@sdf.lonestar.org> pisze:

> On 2015-02-18, Trefni? <tref...@mailinator.com> wrote:
>> Proponuje jednak nie "instruowac" owych potencjalnych dowcipnisiow.
>> Nawet odstraszanie nie jest zbyt rozsadne. Niech ucza sie na bledach i
>> sa latwi do namierzenia.
>> Bo nigdy nie wiadomo, jakie tragedie moga spowodowac.
>
> Moim skromnym zdaniem jest wrecz odwrotnie - gdyby dowcipnisie radiowi
> wszelakiej masci mieli swiadomosc, ze gdy sie ktos porzadnie za nich
> wezmie, to nie maja szans, to 99% "dowcipow" by nie bylo, a przeciez
> chodzi o to, aby zapobiegac takim wybrykom, a nie lapac sprawcow po
> fakcie.
(...)

Nie wiadomo, co bardziej korzystne.

Czy dowcipniś, którego namierzą i ukarzą natychmiast, póki jeszcze głupi i
nie ma bardziej wyrafinowanych celów i metod?

Czy poduczony tutaj na grupie, w miarę świadom, coraz mądrzejszy...

Fachura IMHO zaszkodzi bardziej!
Dlatego NIE WARTO tutaj uczyć omijania aspektów technicznych _tylko_ po
to, by błyszczeć (głównie w swoich oczach, bo pewnie wielu z tej grupy wie
więcej).

Krótkofalowiec nie powinien uczyć bezkarnego łamania prawa - a wątek
zmierza w tym kierunku!

--
Trefniś

Pit

unread,
Feb 18, 2015, 2:10:22 PM2/18/15
to
On 2015-02-18, Trefni? <tref...@mailinator.com> wrote:
> Krotkofalowiec nie powinien uczyc bezkarnego lamania prawa - a watek
> zmierza w tym kierunku!

Ok, zrozumialem. SK

--
Pit

Trefniś

unread,
Feb 18, 2015, 2:42:55 PM2/18/15
to
W dniu .02.2015 o 20:00 Pit <nos...@sdf.lonestar.org> pisze:
W klubie - albo na privie (podam mail) możemy pogadać :)

73 cuagn

--
Trefniś

Robert Tomasik

unread,
Feb 18, 2015, 2:51:14 PM2/18/15
to
W dniu 18-02-15 o 20:42, Trefniś pisze:

>>> Krotkofalowiec nie powinien uczyc bezkarnego lamania prawa - a watek
>>> zmierza w tym kierunku!
>> Ok, zrozumialem. SK
> W klubie - albo na privie (podam mail) możemy pogadać :)

To było do mnie w odpowiedzi na moją prośbę o kontakt, czy do kolegi,
pod którego postem dopisałeś to?


It is loading more messages.
0 new messages