Oto 24.03.2011 dotychczasowy właściciel Emitela – Grupa Telekomunikacja
Polska - podpisała przedwstępną umowę sprzedaży udziałów spółki TP EmiTel.
Kupującym jest jeden z czołowych funduszy private equity w Europie – Montagu
Private Equity. Wartość transakcji wyniosła 1,7 mld zł. Transakcja wymaga
jeszcze tylko zgody Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Michał Chałaczkiewicz, Partner Montagu odpowiedzialny za inwestycje funduszu
w Europie Środkowowschodniej, reprezentujący nowego udziałowca stwierdził
wyraźnie, że m.in.:
„ planujemy rozwijać usługi dla nadawców i operatorów telekomunikacyjnych w
Polsce”.
Wiedząc, że agresywne fundusze inwestycyjne do charytatywnych nie należą,
możemy się spodziewać nieciekawej przyszłości – kasa Misiu, kasa.
Zapewne nie jest to sprawa najbliższych dni, ale trzeba się będzie
przygotować na zmieniającą się sytuację. Zorganizowanie dodatkowych funduszy,
albo zmianę lokalizacji przemienników. Nie wiadomo jakie pieniądze mogą
wchodzić w grę, ale znając zasobność krótkofalowców pewnie to drugie
rozwiązanie będzie wchodziło w grę.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Skype nie potrzebuje przemiennikow i dziala.
Jedyna wada tego programu jest to, ze nie wspolpracuje z kluczem
sztorcowym, prawda?
Skypa można dostosować do klucza, wystarczy generator mcz.
Problem jest w subtelnej różnicy w odczuciach oraz w mobilności sprzętu. Nie
czujesz?
Dzieci przecież też można mieć z przyjemnością nawet w warunkach natury
mając przenośny sprzęt przy sobie lub w laboratorium z probówki na dodatek z
obcym nasieniem. Kochać będziesz je równie mocno ale gdzie przyjemność
chwili.
t
> Skype nie potrzebuje przemiennikow i dziala.
Hmmmm, coś dla wielbicieli wiszenia na kablu
I opłaty za łącze (serwer).
> trzeba się będzie
> przygotować na zmieniającą się sytuację. Zorganizowanie dodatkowych funduszy,
> albo zmianę lokalizacji przemienników. Nie wiadomo jakie pieniądze mogą
> wchodzić w grę, ale znając zasobność krótkofalowców pewnie to drugie
> rozwiązanie będzie wchodziło w grę.
Coraz trudniej i o drugie rozwiązanie!
SR3TK dotychczas korzystał z BEZPŁATNEJ gościny na wieży obserwacyjnej
Nadleśnictwa Podanin. Trwało to wiele lat.
Zmienił się nadleśniczy i zażądał kasy...
Na razie finansujemy to w trójkę my, założyciele przemiennika
(50 zł na miesiąc!), ale sytuacja nie jest przyjemna...
73 de sp3eld
--
"na kursie i na ścieżce!"
> trzeba się będzie
> przygotować na zmieniającą się sytuację. Zorganizowanie dodatkowych funduszy,
> albo zmianę lokalizacji przemienników. Nie wiadomo jakie pieniądze mogą
> wchodzić w grę, ale znając zasobność krótkofalowców pewnie to drugie
> rozwiązanie będzie wchodziło w grę.
Coraz trudniej i o drugie rozwiązanie!
SR3TK dotychczas korzystał z BEZPŁATNEJ gościny na wieży obserwacyjnej
Nadleśnictwa Podanin. Trwało to wiele lat. Nawet świadczyliśmy obsłudze
wieży (latem, gdy są pożary) małą usługę dostępu do "naszego" prądu
(na wieży nie ma sieci, mamy fotowoltaikę).
> Na razie finansujemy to w trójkę my, założyciele przemiennika
>(50 zł na miesiąc!), ale sytuacja nie jest przyjemna...
I do tego mimo doskonałej lokalizacji nie jest specjalnie wykorzystywany.
(konflikt z Wielką Sową + crosband)
Może zrobić z niego normalny na 70-tkę, to i zalazło by się nieco wiecej
sponsorów. Szkoda tracić takiego miejsca.
> (konflikt z Wielką Sową + crosband)
To zasługa "naszego" wspaniałego koordynatora sp6lb...
Jak by co: my byliśmy pierwsi!
jeden baran powie beeeeeeee a wy zaraz za nim jak barany....Przeciez
watek byl o czym innym. Po co psuc dyskusje!!!
--
ThinkXtra
> Jak by co: my byliśmy pierwsi!
Fakt.
To może jednak warto zrobić z niego zwykły przemiennik na 70 cm?
On jest słyszalny od Poznania aż po Szczecinek.
Naprawdę chodzi rewelacynie. Szkoda by się marnował.
Daje to nowe możliwości.
Twór zwany krótkofalowcem przemiennikowym uzbrojony w ręczniaczka
wymianiający raporciki na przemienniku albo zniknie wraz z nimi albo zacznie
się rozwijać budując anteny umożliwiające komfort łączności na poprzednim
poziomie. Tak czy inaczej na dobre wyjdzie, wpływając na rozwój
krótkofalarstwa w pomrocznej.
Michał
Biorąc pod uwagę możliwości i cenę budowy dobrych systemów antenowych,
wnioskuję, że jednak będzie się to skłaniało do upadku... Na pewno
przesuniemy się wyżej na liście DXCC wanted :)
> Daje to nowe możliwości.
> Twór zwany krótkofalowcem przemiennikowym uzbrojony w ręczniaczka
>wymianiający raporciki na przemienniku albo zniknie wraz z nimi albo zacznie
> się rozwijać budując anteny ....
Tak, tak, tylko obawiam sie, że po ostatnich negocjacjach pomiędzy tworem
zwanym "wybitny krótkofalowiec z wiodącej organizacji" a Ministerstwem
Środowiska będzie to rozwój wsobny.
> Skypa można dostosować do klucza, wystarczy generator mcz.
> Problem jest w subtelnej różnicy w odczuciach oraz w mobilności sprzętu. Nie
> czujesz?
Z odczuciami to się zgodzę w 100%. Możesz mi jednak wytłumaczyć gdzie ta
różnica w mobilności sprzętu? Rozumiem, gdy używa się Skype'a na
komputerze - nawet netbook wymaga kawałka blatu, żeby dało się wygodnie
rozmawiać. Na szczęście jest mnóstwo innych rozwiązań. Skype działał już
lata temu na PDA z Windowsem Mobile. Dzisiaj są wersje na smartfony, np.
z Androidem albo Symbianem. Można też dostać gotowe, dedykowane pod
Skype'a telefony WiFi albo (domowe, bezprzewodowe) DECT.
Najfajniej moim zdaniem wygląda tutaj Nokia N900. Konto Skype'a
definiujesz sobie w ustawieniach systemowych i od tego czasu używasz go
DOKŁADNIE tak samo jak z funkcjonalności GSM. Kontakty masz w książce
telefonicznej, dzwonić możesz z tego samego dialpada, rozmowy przychodzą
dokładnie tak samo, podobnie jak wiadomości tekstowe, które odbierasz
tak samo jak SMSy.
To samo dotyczy telefonii SIP, GoogleTalk-a itp.
Moim zdaniem stosowanie porównań nie ma tutaj sensu. Skype to taki
telefon - umożliwia szybki i łatwy kontakt ze znajomymi. Krótkofalarstwo
to hobby i sport. Oferuje coś, czego Skype Ci nie da - możliwość
rozwijania swojej wiedzy technicznej oraz nawiązania nowych znajomości z
ludźmi z całego świata. Bo dzwonienie do nieznajomych na Skype jest
jednak trochę dziwne... ;)
Oczywiście o łączności w sytuacjach kryzysowych nie muszę wspominać.
>
> Moim zdaniem stosowanie porównań nie ma tutaj sensu.
Ano nie ma sensu.
> Skype to taki
> telefon - umożliwia szybki i łatwy kontakt ze znajomymi. Krótkofalarstwo
> to hobby i sport. Oferuje coś, czego Skype Ci nie da - możliwość
> rozwijania swojej wiedzy technicznej oraz nawiązania nowych znajomości z
> ludźmi z całego świata. Bo dzwonienie do nieznajomych na Skype jest
> jednak trochę dziwne... ;)
Co do nawiązywania znajomości to akurat generalnie w internecie też się
da. Jednak jak by nie patrzeć to krótkofalarstwo ma tę przewagę że tu
masz niezależność od infrastruktury, wystarczy licencja, sprzęt i źródło
energii elektrycznej (niekoniecznie z sieci).
73! Zbyszek SP6STZ
Jeszcze jeden zwolennik jedynie słusznej drogi. Jakoś mnie się nie marzy
powrót do sytuacji jaka była ponad 20 lat temu, oczywiście jestem za tym
aby się rozwijać budując systemy antenowe itd. Jednak jakoś nie lubię
czegoś takiego że wszyscy muszą obierać jedynie słuszną drogę. Rozwój
krótkofalarstwa to zarówno i przemienniki jak i nowe rodzaje emisji,
budowa systemów antenowych... przykładów można mnożyć. Że ktoś
ograniczył się do tzw ręczniaka to jego sprawa, może nie ma kasy a
jednak lubi tę zabawę, pół biedy jak robi łączności przez przemienniki a
nie beka czy bawi się ptt, po to są budowane żeby ktoś je sensownie używał.
Co do obecnej sytuacji, myślę że tu trzeba będzie się próbować dogadywać
albo szukać nowych lokalizacji, ewentualnie (może to już na granicy
fantastyki) budujmy maszty które można by wynajmować jednocześnie
montując na nich własny sprzęt, byłaby kasa na utrzymanie ;-)
73! Zbyszek SP6STZ
tey, za pięć dych na miesiac to ja Tobie zrobię przemiennik jaki zechcesz :)
--
VSS
> tey, za pięć dych na miesiac to ja Tobie zrobię przemiennik jaki
> zechcesz :)
W tej samej lokalizacji, na Gontyńcu?
Ejże, Arturze, takich możliwości chyba nie masz...
A cenę niestety podyktował sobie nadleśniczy. I co robić?
Można olać i zrobić QRT, ale szkoda...
> Co do nawiązywania znajomości to akurat generalnie w internecie też się
> da.
Nie da się. Były podejmowane pewne próby, np. serwis chatroulette.
Wchodziłeś na stronę, włączałeś mikrofon i kamerkę, a system losował
rozmówcę, który mógł być kimkolwiek z którejkolwiek części świata.
Pomysł świetny. Ale co z tego, skoro teraz nazwę tej strony wymienia się
z uśmiechem ironicznego politowania - bo już po pierwszych paru
losowaniach można trafić na pierwszego ekshibicjonistę...
Internet zwyczajnie jest zbyt prosty w obsłudze i zbyt egalitarny.
> Jednak jak by nie patrzeć to krótkofalarstwo ma tę przewagę że tu
> masz niezależność od infrastruktury, wystarczy licencja, sprzęt i źródło
> energii elektrycznej (niekoniecznie z sieci).
Oczywiście, ale to nie jest żadna "alternatywa" wobec Skype'a i
Internetu. To trochę tak, jakby mówić, że krótkofalarstwo jest
alternatywą wobec telefonu - tego zwykłego, np. w TP SA. ;)
No to właśnie tak jest-nareszcie możemy postawić sobie
wszystkie przemienniki w SP na jednym kanale i UKE nawet
nie mrugnie.
Cóż za piękna złota wolność krótkofalarska.
Możesz sobie Krzyś zmieniać jak chcesz.
Andrzej,sp9eno
Masz rację.Idąc dalej-może trzeba zrewidować wszystko co mamy,
zebrac siły i środki do wspólnego wora i postawić 5 porządnych
przemienników zamiast 50, z których większość nie wiadomo czy
pracuje, kiedy pracuje lub czy będzie kiedyś pracować.
Tylko to też utopia.
Andrzej,sp9eno
Zgadzam się w 100% z tym ale tylko jeśli pianobijcy przemiennikowi
wyemigrują na Haj - Fi esesbe na kaefie :) :)
> No to właśnie tak jest-nareszcie możemy postawić sobie
> wszystkie przemienniki w SP na jednym kanale i UKE nawet
> nie mrugnie.
> Cóż za piękna złota wolność krótkofalarska.
> Możesz sobie Krzyś zmieniać jak chcesz.
Siejesz Andrzeju demagogię. Nasz przemiennik powstawał wiele lat
temu, gdy sp6lb miał pełnię władzy co do przyznawania kanałów dla
poszczególnych przemienników.
I jako pierwsi złożyliśmy wniosek na przemiennik (pierwszy w SP)
crossbandowy. Pewnie z rok po nas koledzy z sp6 postanowili
zbudować na Sowie przemiennik. I wybrali "naszą" QRG na 2 metrach.
Do dzisiaj nie potrafię zrozumieć, dlaczego sp6lb dał im też swoją
zgodę na używanie tej samej częstotliwości. Pewnie to byli koledzy
z tego samego okręgu... Nie reagował na nasze interwencje.
Zatem: czy jest koordynator, czy go (jak teraz) nie ma, burdel był
i jest wspaniały... Starczą lekko podwyższone warunki na paśmie
i już nasza nośna otwiera Sowę, bo chłopcom z sp6 nawet nie chciało
się zabezpieczyć wejścia tonem 1750 Hz, że o CTCSS nie wspomnę
(nasz przemiennik wymaga CTCSS).
Nie Krzysztof, nie sieję demagogii.
Tylko staram się uczciwie i po chrześcijański oceniać.
Zdzisław SP6LB nie jest moim wujkiem ani darczyńcą
i nic takiego nie zaszło miedzy nami, co skłaniało by
mnie do odwdzięczania się MU poprzez obronę Jego dobrego imienia.
1.Miałem z koordynatorem do czynienia przy okazji załatwiania dwóch
przemienników i patrząc na to z perspektywy czasu to nie ukrywam, ze
pracy koordynatorowi nie ułatwiałem.
2.Trzeba mieć świadomość, że koordynator NIGDY NIE MIAŁ
ŻADNEJ WŁADZY,mógł tylko wymuszać konkretne kanały lub
opóźniać wydanie decyzji
3.Nikt nigdy w SP nie podjął trudu przeprowadzenia analizy
ile jest potrzebnych przemienników do pełnego pokrycia
kraju i w jakich miejscach powinny one stanąć.
Nie należało to też do obowiązków koordynatora.
4.Chyba masz świadomość że "Wasza" QRG nie może być tylko Wasza a
koordynator nie ma wpływu na wybuchy propagacji.
5.Bardzo nieuczciwe jest sugerowanie innego traktowania
innych "bo z tego samego okręgu"
Wpływ koordynatora na operatorów przemienników jest dokładnie taki sam
jak na fazy księżyca.
I kto jak kto , ale Ty powinieneś to wiedzieć.
Reasumując: czy będzie koordynator jeden,dwóch,czy pieciu
to nigdy porządku u nas nie będzie.Mamy taką naturę, że zrobimy wszystko
aby było inaczej niż jakiś tam
zasmarkany koordynator ma czelność od nas wymagać.
Tak mówi nam nasza polska, mołojecka fantazja.
Dopóki UKE nie złapie nas za mordę i rzuci na ścianę,
to będziemy korzystać bez umiaru z naszej wolności
szlacheckiej, nazywanej dla niepoznaki demokracją.
Choć to z demokracją ma tyle wspólnego co ja z przemiennikiem na Sowie.
A UKE zmądrzało i nie złapie.
Więc uprzejmie proszę Ciebie Krzysztof i innych
przemiennikowców w pozytywnym rozumieniu tego słowa ,
abyście wreszcie raz na zawsze odkleili się od
Zdzisława SP6LB.
Także dla swojego dobra, aby się po prostu nie narażać na śmieszność.
Znając Twoje doświadczenie życiowe zapytam: czy uważasz,
ze bez wprowadzenia zamordyzmu z lat 50-tych ubiegłego wieku
jest możliwe wprowadzenie jakiegokolwiek porządku
w przemiennikach ? :).
Bo ja twierdzę że nie.
Nawet jeśli Emitel nas wykasuje.
Andrzej,sp9eno
> 4.Chyba masz świadomość że "Wasza" QRG nie może być tylko Wasza a
> koordynator nie ma wpływu na wybuchy propagacji.
Byłoby jednak miło gdyby ta sama QRG nie była wykorzystywana jednocześnie
w sąsiadujących okręgach. Od czegoś ten koordynator jest, prawda?
--
SP5GOF KO02mf
http://www.chmurka.net/
> Znając Twoje doświadczenie życiowe zapytam: czy uważasz,
> ze bez wprowadzenia zamordyzmu z lat 50-tych ubiegłego wieku
> jest możliwe wprowadzenie jakiegokolwiek porządku
> w przemiennikach ? :).
> Bo ja twierdzę że nie.
Pytasz, to odpowiadam: tak, uważam, że jest to możliwe.
Ale nie w organizacji (PZK), która nie potrafi się odciąć
od swej niezbyt pięknej przeszłości. Jej wiarygodność jest
żadna - co zresztą widać po tłumach członków...
Organizację hobbystyczna tworzą ludzie.
Jest tyle i tylko tyle warta ile członkowie.
Nie są winni cykliści, masoni i inni
Czy to zabetonowane zgredy ?
> Organizację hobbystyczna tworzą ludzie.
> Jest tyle i tylko tyle warta ile członkowie.
Zgoda!
> Nie są winni cykliści, masoni i inni
Tego już nie qmam... Co oni mają do rzeczy?
Cyklistów lubię, masonów zdecydowanie nie, a tych innych?
Kto ich tam wie...
> Czy to zabetonowane zgredy ?
Kto? Możesz wyjaśnić o co ci chodzi, o Anonimie?
Krzysztof, w teorii wszystko jest możliwe-z tym sie zgadzam.
Ale realia są takie jakie są.
PZK jest takie jacy są jej członkowie.A członkami są tubylcy.
czyli jaka jest Polska takie jest PZK.
I przeszłość nie ma tutaj żadnego znaczenia.
A zresztą ta przeszłość miała oprócz niezbyt pięknych także
piękne strony, karty, zachowania.
Bądźmy uczciwi w ocenach przeszłości.
Andrzej,sp9eno
> I przeszłość nie ma tutaj żadnego znaczenia.
> A zresztą ta przeszłość miała oprócz niezbyt pięknych także
> piękne strony, karty, zachowania.
Przeszłość nie ma znaczenia? Może dla Ciebie...
Dla mnie jest bardzo istotne, kto rządzi i kieruje PZK.
Bo jeśli są to ludzie, którzy kiedyś kapowali na swoich
kolegów czy krzywdzili innych krótkofalowców powodując
zabieranie licencji - to dla mnie taka organizacja nie
ma żadnej wiarygodności.
Czy tylko dla mnie? Nie sądzę. Może młodym, którzy rąbali
w tamtych czasach w pieluchy, wisi to, kto kieruje PZK,
bo nawet nie mają rozeznania who is who (albo raczej
who is ch..j). Ale krótkofalowcy w Polsce to raczej
ludzie powyżej średniego wieku i oni pamiętają dobrze
tamte czasy.
> purysta napisał by
poprawnie: "Purysta napisałby"
> " who is ---- ..- .--- "
Krótkofalowcy (czy ty do nich Anonimie należysz?) nie używają
znaków Morse'a narodowych. Nie używam zatem "----", najwyżej
"-.-. ....".
> nim się komuś dowali trzeba samemu spojrzeć w lustro
Czy oprócz umiejętności czytania posiadłeś też umiejętność rozumienia?
Czy ja komuś (konkretnemu) dowaliłem?
forma osobowa - moja wina lub jak wolisz mea culpa ;)
>> " who is ---- ..- .--- "
>
> Krótkofalowcy (czy ty do nich Anonimie należysz?) nie używają
> znaków Morse'a narodowych. Nie używam zatem "----", najwyżej
> "-.-. ....".
ufam, że jako krótkofalowiec znasz więc literę ta ta ta ta - czasem może Ci
korespondent tak zastukać ;)
>
>
> Czy oprócz umiejętności czytania posiadłeś też umiejętność rozumienia?
tia - za komuny kształcili dobrze ;)
> Czy ja komuś (konkretnemu) dowaliłem?
nie jednemu na tej grupie.... nie jednemu . W ich imieniu przypomniałem Ci,
że człowiek bywa omylny - KAŻDY ;)
> ufam, że jako krótkofalowiec znasz więc literę ta ta ta ta - czasem może Ci
> korespondent tak zastukać ;)
W alfabecie polskim nie istnieje litera CH, więc coś takiego jest błędem.
VY 73! Zbyszek SP6STZ
moze warto by takie who is who stworzyc? mlodsi wiekiem pewnie tez by
chetnie przeczytali.
VY 73
Jacek / SQ5BPF
Jej wiarygodność jest
> żadna - co zresztą widać po tłumach członków...
Tu się zgodzić nie mogę... - głównie dlatego, że nie chcę :-)
Wiarygodność jest taka jaka jest, natomiast liczba członków stale rośnie
- i to dosyć szybko.
2007 - 3208
2008 - 3502
2009 - 3970
2010 - 4045
2011 - 4368
(miesiące przypadkowe)
Przyjmując zatem Twój sposób rozumowania można by wyciągnąć wniosek,
że wiarygodność rośnie ponieważ liczba członków rośnie... :-)
Nie jestem do końca przekonany, czy o to Ci chodziło...
MAc
mrn
Nie ma Krzysztof w tym znaczeniu,że choć pamiętam, to
nie rozpamiętywuję.
Równie dobrze można powiedzieć, że skoro w tym kraju
kiedyś tyle ludzi kapowało a część z nich rządzi,to
w tym kraju żyć się nie da i trzeba wyjechać.
A ja pomimo tego chcę mieszkać w tym kraju
i należeć do tej organizacji.Choć jestem świadom jej przeszłości.
I przychodzi mi to bardzo łatwo, bo pracuję i działam
wśród ludzi młodych, którzy w większości myślą o dniu
dzisiejszym i o jutrze.90% z nich kazdy przejaw
kombatanctwa odbiera co najmniej jako dziwactwo.
A ponieważ nasze pokolenie trochę z tym obnoszeniem
się z kombatanctwem przesadziło, to nic dziwnego, że teraz
młodzi maja odruch wymiotny.
A organizacja nie musi być wiarygodna-wystarczy że jest skuteczna
w działaniu na rzecz swoich członków!
Andrzej,sp9eno
Za PRL donosicieli było wielu.
Teraz jest ich znacznie więcej. Obywatele dbają o dobro wspolne.
Postawa kapusia nie jest aż tak bardzo napietnowana
Polak patriota to stworzenie występujące rzadko, zwykle na emigracji.
Polak to brzmi dumnie?
Mieszkańcy kraju przywiślańskiego są wredni?
Za mało zginęło w ostatnich 240 latach?
Równie dobrze można powiedzieć, że skoro w tym kraju
kiedyś tyle ludzi kapowało a część z nich rządzi,to
w tym kraju żyć się nie da i trzeba wyjechać.
A ja pomimo tego chcę mieszkać w tym kraju
i należeć do tej organizacji.Choć jestem świadom jej przeszłości.
I przychodzi mi to bardzo łatwo, bo pracuję i działam
wśród ludzi młodych, którzy w większości myślą o dniu
dzisiejszym i o jutrze.90% z nich kazdy przejaw
kombatanctwa odbiera co najmniej jako dziwactwo.
A ponieważ nasze pokolenie trochę z tym obnoszeniem
się z kombatanctwem przesadziło, to nic dziwnego, że teraz
młodzi maja odruch wymiotny.
> A organizacja nie musi być wiarygodna-wystarczy że jest skuteczna
> w działaniu na rzecz swoich członków!
Nie zabieram głosu na tematy polityczne na forum krótkofalarskim, ale tym
stwierdzeniem mnie powaliłeś. Kurcze, to więcej mówi o PZK i jego członkach
niż tysiące zdań.
Znam kilka SKUTECZNYCH a mało wiarygodnych organizacji. Ale z nimi nie
chciałbym mieć NIC wspólnego. Widać historia niektórych niczego nie nauczyła.
> Równie dobrze można powiedzieć, że skoro w tym kraju
> kiedyś tyle ludzi kapowało a część z nich rządzi,to
> w tym kraju żyć się nie da i trzeba wyjechać.
> A ja pomimo tego chcę mieszkać w tym kraju
> i należeć do tej organizacji.
Nie wiem jakie masz motywacje by żyć w TYM kraju.
Ja to żyje w Polsce bo to jest MÓJ kraj.
I to by było na tyle
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Wiec żyj sobie spokojnie, mnie to nie przeszkadza.
A mną się nie zajmuj,odważniaku.
eno
> Mieszkańcy kraju przywiślańskiego są wredni?
A tobie co Car się marzy że używasz tej nazwy?
73! SP6STZ
Chciałbym, by Polska miała silnego przywódcę, jak w odległych czasach swojej
świetności. Przywódca ów nie był Polakiem.
a czy admini tych dwoch problematycznych przemiennikow nie moga sie
jakos sami dogadac i wspolnie z rzesza uzytkownikow wybrac inna/inne
czestotliwosci....a koooooooooooooordynatora ew. o tym fakcie
poinformowac?
A wy tu od kapusiow, esbekow, ch.... - zenada
73
--
ThinkXtra
> A wy tu od kapusiow, esbekow, ch.... - zenada
Żenadą jest czytać tekst i go nie rozumieć!
Czy ktokolwiek pisał coś tutaj na temat przeszłości
kolegi SP6LB? Nie zauważyłem.
Krytykowałem natomiast jego działalność, która - moim
zdaniem - nie rozwiązywała rzeczywistych problemów,
związanych z koordynacją sieci przemienników.
Nie sądzę by Emitel z dnia na dzień nam "podziękował" w końcu jakiś
tam papier PZK podpisało z Nimi.
Co do przemienników - powinien ktoś ogarnięty z naszego ukochanego PZK
zadziałać, by przy okazji aktualizacji przepisów KTPC, rozporządzeń do
ustaw, poprawek itd. zawarto przepisy dotyczące stacji bezobsługowych
ich parametrów pracy i sposobu załatwiania formalności, takie przepisy
które UKE mogło by egzekwować po zgłoszeniu nieprawidłowości... Donos
śmieszy mnie to słowo. Słowo z poprzedniej epoki. Rocznik '88 jestem
może dlatego jedno z drugim dla mnie nie jest równoznaczne.
Koordynator rozwiązał by wiele problemów gdyby miał możliwość
egzekwowania przepisów poprzez zgłaszanie niektórych przypadków do
UKE.
Powinno się skończyć z chorą sytuacją rezerwacji kanałów, fikcyjnych
przemienników tylko na pozwoleniu i przede wszystkim skończyć z
blokowaniem kanałów na 2m przez "lokalne prześmiewniki" o zasięgu
15km :)
Dużo miejsca jest na 70cm tam kanałów pod dostatkiem.
vy73!
Andrzej sp3iym
Hmmm... czystym Polakiem chyba nie jestem :-P Silny (fizycznie) jestem
;-) Nadaję się, startuję w najbliższych wyborach, poprzesz?
73! Zbyszek SP6STZ