Miło byłoby, gdyby:
3) Był zasilany z 12V (możliwość podłączenia do akumulatora samochodowego)
4) W założeniach dawał możliwość dobudowania nadajnika małej mocy
(choćby tylko CW) i układu pokazującego aktualną częstotliwość.
5) Był sprawdzony - tzn. ktoś z was przynajmniej znał kogoś, kto zna
kogoś, kogo znajomy go odpalił. ;)
Słowem: jest jakaś alternatywa dla Taurusa? :)
Odbiornik działający na tej samej zasadzie wraz z opisem , płytkami,
plikami dźwiękowymi masz tu:
http://www.qrz.lt/ly1gp/SDR/index.html
Robiłem ten układ i działa poprawnie, dodatkowo potrzebny jest jakiś
generator, ktoś na Allegro sprzedaje taki odbiornik kompletny.
Jeżeli nie masz doświadczenia to może warto zacząć od układów do
samodzielnego złożenia, tu pewnie koledzy podpowiedzą co warto składać.
Tak czy inaczej do odbioru i nadawania potrzebna Ci będzie jakaś
antena, to podstawa sukcesu.
Pozdrawiam,
sp6dxh
> Odbiornik działający na tej samej zasadzie wraz z opisem , płytkami,
> plikami dźwiękowymi masz tu:
> http://www.qrz.lt/ly1gp/SDR/index.html
Może spróbuję, ale właściwie zapomniałem dodać, iż preferowałbym
odbiornik będący autonomicznym urządzeniem, nie wymagającym komputera do
działania. Choćby miał być prostym, topornym urządzeniem.
Da się w ogóle? ;)
> Jeżeli nie masz doświadczenia to może warto zacząć od układów do
> samodzielnego złożenia, tu pewnie koledzy podpowiedzą co warto składać.
W gruncie rzeczy wszystko jedno - nie mam awersji do kitów. Ogólnie z
moim doświadczeniem jest tak, że dawno temu (jako dzieciak/nastolatek)
bawiłem się już trochę z radioamatorstwem (ale nie krótkofalarstwem) i
kilka prostych, topornych odbiorników złożyłem. W każdym razie chyba
jeszcze nie zapomniałem jak trzymać lutownicę, chociaż miałem małą
przerwę w aktywnej działalności. ;)
Jeśli już mowa o kitach, to moglibyście coś polecić? ;)
> Tak czy inaczej do odbioru i nadawania potrzebna Ci będzie jakaś
> antena, to podstawa sukcesu.
Wiem, wiem, doskonale zdaje sobie z tego sprawę. A do pierwszych
eksperymentów z prostym odbiornikiem coś takiego jak longwire nie wystarczy?
http://www.sp-qrp.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=149
oczywiście odbiornik z Taurusa jest lepszy.
MAc
mrn
> http://www.sp-qrp.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=33
>
> http://www.sp-qrp.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=149
Bardzo dziękuje, właśnie o coś takiego mi chodziło. ;)
> oczywiście odbiornik z Taurusa jest lepszy.
Zdaje sobie z tego sprawę.
BTW kolejne pytanie - czy ktoś z was natknął się na podobną konstrukcję
na VLF? Zrobiłem antenę aktywną na potrzeby nasłuchu SAQ w wigilię (choć
i tak nie wypaliło z powodu jakichś problemów z wejściem mikrofonowym w
laptopie...) ale osobny (w miarę prosty) odbiornik bardziej do mnie
przemawia. ;)
Zastosowania:
1) Nasłuch SAQ te dwa razy do roku. :)
2) Radio naturalne
Hej!
> Odbiornik działający na tej samej zasadzie wraz z opisem , płytkami,
> plikami dźwiękowymi masz tu:
> http://www.qrz.lt/ly1gp/SDR/index.html
> Robiłem ten układ i działa poprawnie, dodatkowo potrzebny jest jakiś
> generator, ktoś na Allegro sprzedaje taki odbiornik kompletny.
SDR jest fajnym rozwiązaniem, ale należy pamiętać, że potrzebny jest do
tego komputer z odpowiednią kartą dźwiękową. Niestety z tym ostatnim
bywają kłopoty, zwłaszcza jeżeli PC to laptop.
Osobiście polecam na początek jakąś homodynę - np. MRN'a ;-)
Zerknij również na Free_QRP:
http://www.sp-qrp.pl/modules.php?name=Forums
Pozdrawiam,
--
Łukasz, sq2dyl
> W większości przypadków poskładanie kitu (wlutowanie elementów) nie jest
> problemem, schody zaczynają się dopiero przy uruchomianiu, bo wypadałoby
> dysponować chociażby jakimś GDO do zestrojenia obwodów wejściowych,
> oscylatora lokalnego itp.
Hmm... A ile może kosztować zestaw odpowiedniego sprzętu. Jeśli nie jest
to jakiś astronomiczny wydatek (czytaj: dużo większy niż koszt gotowego
radia do nasłuchu o wiele szerszego zakresu) to jeszcze nie tragedia -
przyda się na przyszłość. :)
> Jeśli chodzi o long wire to jest to zupełnie skuteczna antena na
> początek do odbioru.
A jaką długość powinna mieć taka antena?
A jest może jakiś patent na coś bardziej "mobilnego"? Bo np. w terenie
LW sprawdza się raczej średnio. :)
BTW podawałeś linka do WebSDR. Tak mniej więcej na 3586.42 kHz widzę
właśnie jakąś transmisję - na waterfallu wyraźnie widać cyfry. Wiem, że
pytanie może wydawać się głupie, niemniej jestem początkujący. ;) Co to
jest?
Myślę, że na początek próbowałbym pożyczyć z klubu, od kolegi
krótkofalowca..
Fabryczne rzadko spotykane i dość drogie (coś od 150 zł się kiedyś
pojawiały).
Najprościej zrobić samemu, urządzenie jest bardzo proste, później tylko
trzeba wyskalować, więc znowu klub, własny częstotliwościomierz, kolega....
Projektów znajdziesz w sieci bez liku, słowa kluczowe to GDO, TDO, deep
oscillator.
Cena elementów nie powinna być wyższa niż 30zł łącznie z baterią i obudową.
Przykładowy układ: http://obrazki.elektroda.net/7_1210242319.jpg
>
>
>> Jeśli chodzi o long wire to jest to zupełnie skuteczna antena na
>> początek do odbioru.
>
> A jaką długość powinna mieć taka antena?
> A jest może jakiś patent na coś bardziej "mobilnego"? Bo np. w terenie
> LW sprawdza się raczej średnio. :)
Do posłuchania może być jakieś 30-40m, wprawdzie niektórzy nazywają LW 5
m drutu wyrzucone za okno ale to nie to.
Opis anteny wraz z wzorami tez znajdziesz w sieci, ważne żeby była
możliwie w wolnej przestrzeni.
Co do mobilności, nie wiem czy dwa punkty zawieszenia to taki problem,
chyba, że zamierzasz słuchać podczas jazdy.
>
> BTW podawałeś linka do WebSDR. Tak mniej więcej na 3586.42 kHz widzę
> właśnie jakąś transmisję - na waterfallu wyraźnie widać cyfry. Wiem, że
> pytanie może wydawać się głupie, niemniej jestem początkujący. ;) Co to
> jest?
WebSDR przeciążony, nie mogę się teraz dostać na niego tak, że nie wiem
o czym mówisz, ja żadnych cyfr nigdy na waterfallu nie widziałem, może
aplikacja Jawy robi jakieś numery u ciebie?
> Najprościej zrobić samemu, urządzenie jest bardzo proste, później tylko
> trzeba wyskalować, więc znowu klub, własny częstotliwościomierz, kolega....
> Projektów znajdziesz w sieci bez liku, słowa kluczowe to GDO, TDO, deep
> oscillator.
Hmm... Czyli twoim zdaniem w przypadku nawiązania przyjaznych kontaktów
z najbliższym klubem powinienem móc liczyć na pomoc z zestrojeniu
takiego Taurusa, co najmniej przez ułatwienie dostępu do sprzętu? ;)
> Do posłuchania może być jakieś 30-40m, wprawdzie niektórzy nazywają LW 5
> m drutu wyrzucone za okno ale to nie to.
Kiedyś miałem LW o długości przynajmniej 20 m, na strychu na stałe, tuż
pod dachem - nikomu nie przeszkadzał. Używałem go (najpierw) z prostym
detektorem na diodzie germanowej, a potem z rozmaitymi prostymi
radioodbiornikami, które montowałem jako dzieciak. ;) Niestety dzisiaj
już tego nie powtórzę - obecnie dach jest z blachy, więc wszystko by
ekranował. ;)
BTW głupia myśl mi do głowy przyszła: można wykorzystać sznur do
suszenia bielizny? ;)
> Opis anteny wraz z wzorami tez znajdziesz w sieci, ważne żeby była
> możliwie w wolnej przestrzeni.
> Co do mobilności, nie wiem czy dwa punkty zawieszenia to taki problem,
> chyba, że zamierzasz słuchać podczas jazdy.
Nie, nie problem. Wolnej przestrzeni u mnie dostatek, tylko ludność
miejscowa jakoś nieprzyzwyczajona do krótkofalowców. Wolałbym zwyczajnie
uniknąć robienia sensacji. :)
> WebSDR przeciążony, nie mogę się teraz dostać na niego tak, że nie wiem
> o czym mówisz, ja żadnych cyfr nigdy na waterfallu nie widziałem, może
> aplikacja Jawy robi jakieś numery u ciebie?
Też mi się tak wydawało. Wolałem zapytać gdyby np. ta aplikacja w Javie
miała jakąś funkcje rozpoznawania jakiejś konkretnej transmisji z danymi
i wyliczania czegoś na jej podstawie.
BTW różnica w jakości odbieranego dźwięku między WebSDR czy prostą
homodyną (jak ta z wysłanego przez MAc'a w tym temacie linka) a
fabrycznym radiem za < 1k zł? Zdecydowana i uderzająca, czy tylko
zauważalna? :) Zakładamy oczywiście dobre warunki odbioru,
za pomocą nadajników SDR można nadawać obrazki widoczne na waterfall
http://www.sp2swj.sp-qrp.pl/HELL/Obrazki.htm
:-) i nie są to żadne "żarty javy"
/swj
>
> Hmm... Czyli twoim zdaniem w przypadku nawiązania przyjaznych kontaktów
> z najbliższym klubem powinienem móc liczyć na pomoc z zestrojeniu
> takiego Taurusa, co najmniej przez ułatwienie dostępu do sprzętu? ;)
Co Ci mam odpowiedzieć..
Kiedyś z całą pewnością.
Dzisiaj.. Trzeba próbować.
>
>
>> Do posłuchania może być jakieś 30-40m, wprawdzie niektórzy nazywają LW
>> 5 m drutu wyrzucone za okno ale to nie to.
>
> Kiedyś miałem LW o długości przynajmniej 20 m, na strychu na stałe, tuż
> pod dachem - nikomu nie przeszkadzał. Używałem go (najpierw) z prostym
> detektorem na diodzie germanowej, a potem z rozmaitymi prostymi
> radioodbiornikami, które montowałem jako dzieciak. ;) Niestety dzisiaj
> już tego nie powtórzę - obecnie dach jest z blachy, więc wszystko by
> ekranował. ;)
> BTW głupia myśl mi do głowy przyszła: można wykorzystać sznur do
> suszenia bielizny? ;)
Być może kiedyś postawisz na tym dachu jakąś GP, chociażby maskowaną
anteną TV dumnie przykręconą na szczycie;)) ta blacha może być cenna
jako sztuczna ziemia.
Sznur do bielizny jak najbardziej, przez system bloczków do najbliższego
drzewa czy innej podpory i parę razy komplet pościeli na antenie
powinien skutecznie rozwiać podejrzenia do czego konstrukcja ma służyć.
Tylko podczas nadawania z mokrą pościelą trochę się zmienia SWR,
sprawdzone doświadczalnie przez mojego kolegę, hi.
> BTW różnica w jakości odbieranego dźwięku między WebSDR czy prostą
> homodyną (jak ta z wysłanego przez MAc'a w tym temacie linka) a
> fabrycznym radiem za < 1k zł? Zdecydowana i uderzająca, czy tylko
> zauważalna? :) Zakładamy oczywiście dobre warunki odbioru,
Zakładając to samo miejsce odsłuchu i antenę niestety różnica
zdecydowana, co nie znaczy, że na homodynie niczego nie słychać, na
początek wystarczy w zupełności.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, hi.
Co do obrazków na WebSDR to sp3swj pokazał ciekawe zrzuty ekranowe.
Człowiek całe życie się uczy...
Pozdrawiam,
sp6dxh
> Być może kiedyś postawisz na tym dachu jakąś GP, chociażby maskowaną
> anteną TV dumnie przykręconą na szczycie;)) ta blacha może być cenna
> jako sztuczna ziemia.
Hmm... Być może - ja nie odrzucam myśli o zakupie sprzętu za 2k. Tylko
zanim wyłożę pieniądze na coś takiego najpierw chciałbym spróbować na
czymś tanim, co można łatwo zamontować, rozmontować, przenieść itp.
Przed rozpoczęciem montażu porządnej instalacji będę musiał jeszcze
przede wszystkim pomyśleć nad porządną instalacją odgromnikową.
> Sznur do bielizny jak najbardziej, przez system bloczków do najbliższego
> drzewa czy innej podpory i parę razy komplet pościeli na antenie
> powinien skutecznie rozwiać podejrzenia do czego konstrukcja ma służyć.
Maskowanie akurat nie jest mi potrzebne - mieszkam w domu
jednorodzinnym, zabudowa raczej luźna, nie trzeba prosić sąsiadów o
pozwolenie na cokolwiek. Pytanie o sznur do bielizny padło z innego
względu - on zwyczajnie już jest. Kilkadziesiąt metrów izolowanego drutu
z miedzi rozwieszonego na metalowych ramionach przy barierce balkonu.
Właściwie to kilka takich drutów biegnących równolegle do siebie.
> Tylko podczas nadawania z mokrą pościelą trochę się zmienia SWR,
> sprawdzone doświadczalnie przez mojego kolegę, hi.
Ale żadnego ryzyka dla radia to chyba nie stwarza? Zresztą nie będę go
używał przy tym cały czas - na razie chodzi o pierwsze testy przy użyciu
tego, co jest pod ręką.
BTW chyba zamawiam płytki do Taurusa. ;) Zacznę od odbiornika, odwiedzę
giełdę, zacznę kompletować elementy, powoli to lutować i rozglądać się
za sprzętem niezbędnym do zestrojenia. Zresztą pewnie i tak zajmie mi to
trochę czasu - będę miał jeszcze parę innych rzeczy na głowie w
najbliższym czasie. ;)
> Zakładając to samo miejsce odsłuchu i antenę niestety różnica
> zdecydowana, co nie znaczy, że na homodynie niczego nie słychać, na
> początek wystarczy w zupełności.
> Apetyt rośnie w miarę jedzenia, hi.
Hmm... Na tej mp3 z próbką nagrania z tej prostej homodyny wcale nie
jest tak źle. Przy WebSDR mam za to czasem problemy ze zrozumieniem mowy.
> Co do obrazków na WebSDR to sp3swj pokazał ciekawe zrzuty ekranowe.
> Człowiek całe życie się uczy...
Hmm... Możesz napisać coś więcej? :)
> Maskowanie akurat nie jest mi potrzebne - mieszkam w domu
> jednorodzinnym, zabudowa raczej luźna, nie trzeba prosić sąsiadów o
> pozwolenie na cokolwiek. Pytanie o sznur do bielizny padło z innego
> względu - on zwyczajnie już jest. Kilkadziesiąt metrów izolowanego drutu
> z miedzi rozwieszonego na metalowych ramionach przy barierce balkonu.
> Właściwie to kilka takich drutów biegnących równolegle do siebie.
Co do maskowania- niestety antena, nawet tylko do odsłuchu, powoduje
alergiczne reakcje u sąsiadów i jest powodem wszelkich nieszczęść.
Może więc nie warto zbytnio się afiszować swoimi zainteresowaniami.
Te posiadane przez Ciebie linki do bielizny awaryjnie pewnie mogą
spełniać rolę anteny, podobnie jak metalowy karnisz, rama od łóżka i
parę innych tego typu rzeczy, nie mniej jednak warto odsunąć trochę te
konstrukcje od domowej sieci oświetleniowej, komputerów i TV. Tu warto
sprawę przemyśleć i zainwestować trochę wysiłku w poprawną instalację
antenową, prowizorka się zemści potężnymi zakłóceniami od wszystkiego co
połączone z prądem i skutecznie zniechęci do słuchania.
>
> BTW chyba zamawiam płytki do Taurusa. ;) Zacznę od odbiornika, odwiedzę
> giełdę, zacznę kompletować elementy, powoli to lutować i rozglądać się
> za sprzętem niezbędnym do zestrojenia. Zresztą pewnie i tak zajmie mi to
> trochę czasu - będę miał jeszcze parę innych rzeczy na głowie w
> najbliższym czasie. ;)
Może jednak zacznij od homodynki, nabierzesz trochę doświadczenia,
zestroisz i uruchomisz łatwiej.
To doświadczenie będzie Ci potrzebne do uruchomienia bardziej
zaawansowanych konstrukcji, poza tym będziesz miał do czego porównać
lepszy odbiornik.
>
>> Co do obrazków na WebSDR to sp3swj pokazał ciekawe zrzuty ekranowe.
>> Człowiek całe życie się uczy...
>
> Hmm... Możesz napisać coś więcej? :)
Popatrz na zrzuty ekranowe do których podał linki.
> Co do maskowania- niestety antena, nawet tylko do odsłuchu, powoduje
> alergiczne reakcje u sąsiadów i jest powodem wszelkich nieszczęść.
> Może więc nie warto zbytnio się afiszować swoimi zainteresowaniami.
Raczej nie moi sąsiedzi - to naprawdę nie jest taka sytuacja jak w
blokach, gdzie wszyscy wchodzą sobie na głowę. Czytałem kiedyś wypowiedź
człowieka, któremu sąsiadki emerytki nie utrudniały zamontowanie anteny
TV satelitarnej, bo... będzie na nie promieniowała. Tego typu sytuacje
raczej mi nie grożą - okoliczni mieszkańcy przyzwyczaili się do kilku
wielkich masztów z BTSami GSM, w latach dziewięćdziesiątych (najlepsze
czasy CB używanego do czegoś więcej niż tylko ostrzegania się przed
policją) co kilka domów w stał słup z anteną, ewentualnie takowa była
przyczepiona do komina.
Zakłócenia... Hmm... Na początek mam zamiar zacząć od QRP, może dopiero
po jakimś czasie kupię droższą, silniejszą radiostację. Poza tym też
przecież nie będę wisiał na mikrofonie 24/7. Do tego więcej zakłóceń w
sprzęcie RTV produkują spawarki posiadane przez dwóch lub trzech
sąsiadów, przy czym jeden z nich używa swojej dość często. ;)
> konstrukcje od domowej sieci oświetleniowej, komputerów i TV. Tu warto
> sprawę przemyśleć i zainwestować trochę wysiłku w poprawną instalację
> antenową, prowizorka się zemści potężnymi zakłóceniami od wszystkiego co
Aż takich prowizorek nie mam zamiaru stosować. O ten "sznur" do suszenia
bielizny pytałem, bo stanowi on de facto gotowy LW o wiele lepszy niż 5
metrów kabla wyrzuconego za okno. ;)
> Może jednak zacznij od homodynki, nabierzesz trochę doświadczenia,
> zestroisz i uruchomisz łatwiej.
To znaczy płytki i tak zamówię - i tak nie zmontuję ich natychmiast.
Będę musiał najpierw wybrać się na giełdę, zacząć kompletować części,
zapewne i tak wszystkiego za pierwszym razem nie znajdę. Zwyczajnie gdy
będę gotowy będzie już czekało wszystko co potrzebne. ;)
A homodynkę można zmontować bardzo szybko, z tego co widzę ta płytka
nawet nie jest specjalnie skomplikowana, można ją przenieść na laminat
metodą markera do CD. ;)
>> Hmm... Możesz napisać coś więcej? :)
>
> Popatrz na zrzuty ekranowe do których podał linki.
Ale gdzie? W tym temacie? Bo ja nie widzę żadnej wiadomości od niego...
Tylko my rozmawiamy na ten temat...
http://www.sp2swj.sp-qrp.pl/HELL/Obrazki.htm
:-) i nie są to żadne "żarty javy"
mam tego więcej - jest 'monaliza' taka szersza - wymaga lepszego
nadajnika
a nawet specjalnie dla mnie znajomy z Bułgarii nadawał napis
MAX ... w nawiązniu do analizatora MAX6 :-)
dźwięki odbierane sa trochę kosmiczne i przypominaja modulację HELL
( podobna zasada)
i niestety na zwykłym radiu z "waskim" filtrem 5kHz nie słyszymy
całej szerokości obrazka
/swj
Nie mów, ze się nie dostroisz...
> sprawdzone doświadczalnie przez mojego kolegę, hi.
Co podawał przy łącznościach gdy przyszło do opisu wyposażenia? :))
--
Są prawdy, które mędrzec wszystkim ludziom mówi,
Są prawdy, które szepce swemu narodowi,
Są prawdy, które zwierza przyjaciołom domu,
Są prawdy, których powiedzieć nie może nikomu."
(C) Adam Mickiewicz - "Stopnie prawd".
Nie myślałem o zakłóceniach generowanych przez Ciebie, tylko o tych,
które usłyszysz niezależnie od klasy odbiornika;)
Ty ze swojej strony masz zrobić wszystko co możliwe, żeby utrzymać
zakłócenia generowane przez Twój nadajnik na możliwie niskim poziomie.
Przy dzisiejszej tandecie w postaci wszelakich odbiorników radiowych i
tv, głośników do komputerów a nawet pralek (autentyczne, hi) itd to
niebanalne zagadnienie.
> Aż takich prowizorek nie mam zamiaru stosować. O ten "sznur" do suszenia
> bielizny pytałem, bo stanowi on de facto gotowy LW o wiele lepszy niż 5
> metrów kabla wyrzuconego za okno. ;)
>
W latach 50 i 60 modne były różne wynalazki w postaci anteny
"tekturowej" (na arkusz tektury nawinięte parenaście metrów drutu
zakończonych banankiem do radia), świetlnych (nie będę tłumaczył bo
jeszcze ktoś spróbuje i zmniejszy się nam gwałtownie liczba obywateli w
kraju), i wierz mi, nie były to skuteczne anteny, a poziom zakłóceń był
o niebo mniejszy niż dzisiaj.
Taki prawdziwy LW to jednak skuteczniejsza antena od suszarki na balkonie.
>
>> Może jednak zacznij od homodynki, nabierzesz trochę doświadczenia,
>> zestroisz i uruchomisz łatwiej.
>
> To znaczy płytki i tak zamówię - i tak nie zmontuję ich natychmiast.
> Będę musiał najpierw wybrać się na giełdę, zacząć kompletować części,
> zapewne i tak wszystkiego za pierwszym razem nie znajdę. Zwyczajnie gdy
> będę gotowy będzie już czekało wszystko co potrzebne. ;)
> A homodynkę można zmontować bardzo szybko, z tego co widzę ta płytka
> nawet nie jest specjalnie skomplikowana, można ją przenieść na laminat
> metodą markera do CD. ;)
>
>
>>> Hmm... Możesz napisać coś więcej? :)
>>
>> Popatrz na zrzuty ekranowe do których podał linki.
>
> Ale gdzie? W tym temacie? Bo ja nie widzę żadnej wiadomości od niego...
> Tylko my rozmawiamy na ten temat...
Nie tylko, widocznie coś filtruje posty z niektórych serwerów:
tu masz jego post:
>> BTW podawałeś linka do WebSDR. Tak mniej więcej na 3586.42 kHz widzę
>> > > właśnie jakąś transmisję - na waterfallu wyraźnie widać cyfry.
Wiem, że
>> > > pytanie może wydawać się głupie, niemniej jestem początkujący.
;) Co to
>> > > jest?
> >
> > WebSDR przeciążony, nie mogę się teraz dostać na niego tak, że nie wiem
> > o czym mówisz, ja żadnych cyfr nigdy na waterfallu nie widziałem, może
> > aplikacja Jawy robi jakieś numery u ciebie?
za pomocą nadajników SDR można nadawać obrazki widoczne na waterfall
http://www.sp2swj.sp-qrp.pl/HELL/Obrazki.htm
:-) i nie są to żadne "żarty javy"
/swj
HI :)
Czyli i tak na dobre wyszło :)
> Taki prawdziwy LW to jednak skuteczniejsza antena od suszarki na balkonie.
Hmm... Tylko pozostaje jeszcze jedno zagadnienie: zamocowanie takiego
LW. Można go podpinać za każdym razem, ale co to za zabawa... Można też
zamontować go gdzieś na stałe, tylko tutaj pojawiają się problemy: 1)
Znalezienie odpowiedniej przestrzeni, aby to nikomu nie przeszkadzało 2)
Niech to jakoś estetycznie wygląda i nie rzuca się w oczy 3) Hmm... Czy
taki kawał rozwieszonego przewodu nie stwarza dodatkowego zagrożenia
podczas sezonu burzowego? ;)
Nie twierdzę że LW to najlepsza antena, to Ty pisałeś, że taką anteną
dysponujesz.
Według mnie bardzo dobrą anteną odbiorczą jest T2FD, wymaga mniej
miejsca na powieszenie ale jest ciut bardziej skomplikowana.
Poczytaj opisy, rozrysuj plan posiadłości, przemyśl sprawę...
Możesz zastanowić się na Magnetic Loop, małogabarytowa, dość skuteczna,
do QRP tania.
Temat rzeka.
> Nie twierdzę że LW to najlepsza antena, to Ty pisałeś, że taką anteną
> dysponujesz.
Tak, ale jak zaznaczyłem w postaci sznura do bielizny. ;P
> Możesz zastanowić się na Magnetic Loop, małogabarytowa, dość skuteczna,
> do QRP tania.
Hmm... Nadaje się tylko do nasłuchu, czy też (w perspektywie) do nadawania?
> wrocman pisze:
>
> > W większości przypadków poskładanie kitu (wlutowanie elementów) nie jest
> > problemem, schody zaczynają się dopiero przy uruchomianiu, bo wypadałoby
> > dysponować chociażby jakimś GDO do zestrojenia obwodów wejściowych,
> > oscylatora lokalnego itp.
Również jestem poczatkujacy, szukalem dlugo w internecie kitu i w koncu
zdecydowalem sie na transceiver CW Small Wonder Labs SW+. Zdecydowalem sie na
40m nie na 80, z forow ta czestotliwosc wydala mi sie bardziej praktyczna. Za
60 USD dostalem woreczek z czesciami i plytke, przerazilem sie, ze to ponad
moje sily, ale okazalo sie ze wskazowki sa precyzyjne i wszystko mozna zrobic
samemu. Na razie slucham na nim, nie nadaje. Uruchomienie jest mozliwe z
drugim odbiornikiem i na sluch, ruszyl praktycznie po zmontowaniu. Alternatywa
jest czekanie na nowy kit SP5DDJ, nastepce Aquariusa.
>
> > Jeśli chodzi o long wire to jest to zupełnie skuteczna antena na
> > początek do odbioru.
>
> A jaką długość powinna mieć taka antena?
> A jest może jakiś patent na coś bardziej "mobilnego"? Bo np. w terenie
> LW sprawdza się raczej średnio. :)
LongWire w terenie sprawdza sie dobrze, przyda sie skrzynka antenowa np taka
jak na stronie SP5DDJ albo kit ATL SP5JNW, albo dipol polfalowy, albo inverted
V polfalowe, ze skrzynka. W domu moge sluchac na kawalku drutu ok 5m
rozrzuconym po mieszkaniu (za kanapa i szafa), stroje skrzynka i bardzo duzo
slychac.
> BTW podawałeś linka do WebSDR. Tak mniej więcej na 3586.42 kHz widzę
> właśnie jakąś transmisję - na waterfallu wyraźnie widać cyfry. Wiem, że
> pytanie może wydawać się głupie, niemniej jestem początkujący. ;) Co to
> jest?
To jest chyba Hellschreiber.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Również jestem poczatkujacy, szukalem dlugo w internecie kitu i w koncu
> zdecydowalem sie na transceiver CW Small Wonder Labs SW+. Zdecydowalem sie na
> 40m nie na 80, z forow ta czestotliwosc wydala mi sie bardziej praktyczna. Za
> 60 USD dostalem woreczek z czesciami i plytke
Hmm... ja dzisiaj zamówiłem płytki do Taurusa. Nie wiem kiedy będę miał
czas się za to zabrać, kupić resztę części, złożyć i uruchomić - sesja
się zbliża, a i licencję przydałoby się w kocu zrobić. ;)
Kto wie czy i tak najpierw jakiejś homodyny nie złożę w ramach
"rozgrzewki". ;)
>> BTW podawałeś linka do WebSDR. Tak mniej więcej na 3586.42 kHz widzę
>> właśnie jakąś transmisję - na waterfallu wyraźnie widać cyfry. Wiem, że
>> pytanie może wydawać się głupie, niemniej jestem początkujący. ;) Co to
>> jest?
> To jest chyba Hellschreiber.
Też mi się tak najpierw skojarzyło, ale czy Hell faktycznie jest
widoczny na watterfallu? Poza tym to były równe, wyraźne cyfry
pojawiający się w regularnych odstępach, nie przypominały mi w niczym
podwójnej taśmy z wiadomości wysyłanych przy pomocy tego systemu. ;)
Hej!
> Alternatywa jest czekanie na nowy kit SP5DDJ, nastepce Aquariusa.
Kolejnym trxem ze stajni DDJ'ta to Libra:
http://www.sp5ddj.pl/Libra.htm
http://www.sp5ddj.pl/Libra%20dziennik.htm
Poza tym polecam działy "Dla początkujących" oraz "Technika" na
www.sp-qrp.pl :-)
Pozdrawiam
--
Łukasz, sq2dyl
Tylko czy nie wywoływałoby jakiegoś zagrożenia np. podczas burzy?
> Nie sądzę, żeby umieszczona pod dachem antena powodowała jakieś wzmożone
> zagrożenie podczas burzy, wystarczy ją odłączyć od odbiornika. Sam
> budynek powinien mieć instalację odgromową.
I właśnie to ostatnie jest problemem. Chyba sam wiesz, jak wygląda
sytuacja na terenach wiejskich. :/
Próbuję już od jakiegoś czasu przekonać rodzinę, że to niezbędny wydatek...
Czy w takim wypadku sama antena może powodować dodatkowe zagrożenie?
Osobiście wątpię, ale nie jestem specem w tej dziedzinie. Myślę, że
należy do tego podchodzić zdroworozsądkowo.
Codziennie słyszy się o wielu wypadkach drogowych, napadach,
trzęsieniach ziemi itd. Czy w związku z powyższym nie wychodzimy z domu?
Pewnie, że nie należy kusić losu i przed burzą uziemić antenę.
Swoją drogą o instalację odgromową zabudowań warto powalczyć.
> Z kondensatorem zmiennym z o pojemności około 800 pF przestraja mi się
> od 2,5 do 9,5 MHz. Antena stoi koło mnie, więc nie ma kłopotu z obsługą.
> Problem w tym, że stroi się bardzo ostro, przestrajając odbiornik cały
> czas trzeba podstrajać antenę.
> W Twoim przypadku musiałbyś rozwiązać problem zdalnego strojenia.
Jednak faktycznie trochę beznadziejna sytuacja... Jak mniemam
najprostsze rozwiązania typu LW lub dipol półfalowy nie wymagają takich
zabiegów? Ewentualnie istnieje jeszcze jakieś inne, proste rozwiązanie,
które nie wymaga wielkiej przestrzeni albo budowania masztu, a jako-tako
sprawdza się w QRP np. z Librą i Taurusem?