Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

aprs poprzez cb radio

88 views
Skip to first unread message

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
Apr 21, 2010, 8:23:15 PM4/21/10
to
pare dni temu pomyslnie przeprowadzilem eksperymentalne transmisje APRS na
pasmie CB.

w mojej okolicy pasmo CB jest kompletnie puste, poza kanalem 19.
do eksperymentow wybralem kanal 14, tak zeby byl blisko ew. transmisji typu
samochodziki/zabawki i innych smieci.

wyniki sa b. zadowalajace, chociaz zasieg z reczniaka raczej nie ;)
bardzo ucieszylo mnie ze znalazlem software modem AFSK dla pic16f628,
ktory 'wypluwa' zdekodowane ramki aprs w formacie waypointow dla garminow -
daje to spore szanse na implementacje systemu w warunkach mobilnych, bez
jakichs wiekszych mocy obliczeniowych :)

docelowo 'marzylo' mi sie aby freetrak nadawal krotki pakiet 'lokalizacyjny'
po puszczeniu PTT, co spelnialoby funkcje 'bardziej przydatnego' roger beepa
, i ten cel zostal osiagniety (trzeba bylo lekko poprawic kod, tak zeby
wykrywal stan ptt) .

ramki mic-e nie trwaja duzo dluzej niz melodyjne roger-beepy , a sygnal
'pilota' ramki aprs daje nawet dosc 'powtarzalne' brzmienie.
rowniez z tego co wyczytalem w kodzie softmodemu , AFSK wykrywa glownie
przelom czestotliwosci 1700hz, czyli sama czestotliwosc 0 i 1 nie jest
krytyczna sprawa - daje to szanse na rozbudowe programu o dalsze
'umelodyjnienie' tonu pilota w celu identyfikowania rozmowcy :)

nie wiem jak to sie ma ad. kodu soundmodemow itd, tzn. jaka jest tolerancja
czestotliwosci 0 i 1 ...

nastepnym etapem bedzie wiec chyba port freetraka na jakis 8 pinowy
mikrokontroler z wbudowanym rezonatorem, w celu upchniecia go do
'samochodowej' gruszki cb :)

--

Łukasz Jarosław

unread,
Apr 22, 2010, 2:23:54 AM4/22/10
to
Dnia Thu, 22 Apr 2010 02:23:15 +0200, Piotr "Curious" Slawinski napisaďż˝(a):

> nastepnym etapem bedzie wiec chyba port freetraka na jakis 8 pinowy
> mikrokontroler z wbudowanym rezonatorem, w celu upchniecia go do
> 'samochodowej' gruszki cb :)

Zanim Ci� zjedz� za gadanie o CB na tej grupie, tylko moje ma�e
przemy�lenie, �e mo�e wzorem wi�kszo�ci sieci dyspozytorskich ramki lecia�y
przed foni�, zaraz po naci�ni�ciu PTT?
--
www.baseciq.org
"Rozmowa z Kolejami Mazowieckimi tym si� r�ni od rozmowy z
terrorystami, �e z terrorystami mo�na negocjowa�".

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
Apr 22, 2010, 2:57:17 PM4/22/10
to
Łukasz Jarosław Mozer wrote:

> Dnia Thu, 22 Apr 2010 02:23:15 +0200, Piotr "Curious" Slawinski

> napisał(a):


>
>> nastepnym etapem bedzie wiec chyba port freetraka na jakis 8 pinowy
>> mikrokontroler z wbudowanym rezonatorem, w celu upchniecia go do
>> 'samochodowej' gruszki cb :)
>

> Zanim Cię zjedzą za gadanie o CB na tej grupie, tylko moje małe
> przemyślenie, że może wzorem większości sieci dyspozytorskich ramki
> leciały przed fonią, zaraz po naciśnięciu PTT?

raczej wolalbym trzymac sie 'udawania roger beep' , ramka tuz przed fonia
wycinalaby 0.5 sek...
mysle juz kazdy zreszta zmodyfikuje sobie kod tak jak mu to pasuje do
indywidualnych zastosowan... np. do taksowki aprs przed fonia dawaloby
'centrali' szybkie info 'kto nadaje', a dla kogos kto tylko bierze cb jako
dodatkowy balast w gory bardziej przyda sie funkcja nadawania w kolko ramki
na kanale 9 na wypadek jakichs klopotow, ew. w celu oznaczenia gdzie
pozostawilo sie rannego czy jakis sprzet, etc.

ad. cb na tej grupie - generalnie 'zglaszam' ze aprs przez cb dziala , bez
zadnych przerobek sprzetu itd.

--

Atlantis

unread,
Apr 22, 2010, 3:24:06 PM4/22/10
to
W dniu 2010-04-22 20:57, Piotr "Curious" Slawinski pisze:

> ad. cb na tej grupie - generalnie 'zglaszam' ze aprs przez cb dziala , bez
> zadnych przerobek sprzetu itd.

Ja jestem za dość szerokim rozumieniem terminu "radio amatorskie",
obejmującym szerszy zakres zainteresowań niż samo krótkofalarstwo. AFAIK
z podobną opinią wystąpiła polska delegacja na Międzynarodowym Kongresie
Radioamatorów odbywającym się w Paryżu w 1925 roku.
Projekt jest interesujący i moim zdaniem mieści się w definicji
"radioamatorstwa". A o dawnych animozjach co do CB-Radia można już chyba
zapomnieć?

sq6ade

unread,
Apr 22, 2010, 3:54:40 PM4/22/10
to
On 22 Kwi, 20:57, "Piotr \"Curious\" Slawinski"

<curi...@bwv190.internetdsl.tpnet.lp> wrote:
> ad. cb na tej grupie - generalnie 'zglaszam' ze aprs przez cb dziala , bez
> zadnych przerobek sprzetu itd.

Nie robi łaski że działa.Sprzęt CB używa tych samych praw fizyki co
inne klamoty
do nadawania i odbierania.
Pozostaje tylko kwesta zastrzeżeń użytkowania systemu.

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
Apr 22, 2010, 7:16:30 PM4/22/10
to
Atlantis wrote:

milo ze sie zgadzamy. raportuje tez bo wczesniej byla dyskusja ze przez cb
to moze nie za bardzo, i w sumie po googlaniu wynikalo ze na 27mhz to tak
'na styk' wychodzi dla 1200/2200 hz , i byc moze wypadaloby uzyc nizszych.
bede z tym jeszcze eksperymentowac jak rozwiaze problem samego zasiegu -
prawdopodobnie dopiero na jesieni.
jest jeszcze problem modulacji AM i odfiltrowywania/eliminacji szumow,
myslalem ze problem ten zostal rozwiazany przy okazji soundmodemow , ale
zdaje sie sa one bardzo prymitywne, wiec nie ma przetestowanego kodu ktory
mozna by przeniesc na procesory dsp.. ale to raczej temat na osobny projekt,
i na razie nie na moja glowe.

w samym cb widze potencjal 37 wolnych kanalow. to daje mozliwosc 37 'sieci'
aprs, chocby 9 alarmowa, 19 drogowa, 28 'cywilna' 14-15 - automatyczna
(roboty, modele latajace, etc) itd.

ciekawa opcja jest tez mozliwosc komunikacji tekstowej, z tym ze nie
znalazlem poki co sensownej platformy 'sprzetowo-programowej' do tego ktora
jednoczesnie moznaby uznac za 'przenosna'. przyznam szczerze ze wole
komunikacje tekstowa, i 'adaptacja' tego standardu dla cb, a zwlaszcza
mozliwosc zaadresowania wiadomosci do konkretnego odbiorcy jest dla mnie
bardzo atrakcyjna.

ad jeszcze trackerow na cb to prosi sie jeszcze
konstrukcja jakiegos prostego TX'a 'minimum czesci', ale to niestety nie na
moje warunki pomiarowe. pewnie cos ze starych konstrukcji qrp by sie
swietnie nadalo, niestety tym sie nie bede poki co zajmowac z braku zaplecza
pomiarowego.

--

Andrzej

unread,
Apr 23, 2010, 1:13:08 AM4/23/10
to
On 23 Kwi, 01:16, "Piotr \"Curious\" Slawinski"
<curi...@bwv190.internetdsl.tpnet.lp> wrote:

>
> milo ze sie zgadzamy. raportuje tez bo wczesniej byla dyskusja ze przez cb
> to moze nie za bardzo, i w sumie po googlaniu wynikalo ze na 27mhz to tak
> 'na styk' wychodzi dla 1200/2200 hz , i byc moze wypadaloby uzyc nizszych.
> bede z tym jeszcze eksperymentowac jak rozwiaze problem samego zasiegu -
> prawdopodobnie dopiero na jesieni.
> jest jeszcze problem modulacji AM i odfiltrowywania/eliminacji szumow,
> myslalem ze problem ten zostal rozwiazany przy okazji soundmodemow , ale
> zdaje sie sa one bardzo prymitywne, wiec nie ma przetestowanego kodu ktory
> mozna by przeniesc na procesory dsp.. ale to raczej temat na osobny projekt,
> i na razie nie na moja glowe.

W pewnym okresie w Warszawie całkiem dobrze chodziła sieć PR na CB.
Były bbs'y a nawet węzeł z dostępem do netu. I to w czasach gdy hamska
sieć PR w Warszawie przeżywała agonię. Tyle że pracowała nie w AM
tylko w FM.

>
> w samym cb widze potencjal 37 wolnych kanalow. to daje mozliwosc 37 'sieci'
> aprs, chocby 9 alarmowa, 19 drogowa, 28 'cywilna' 14-15 - automatyczna
> (roboty, modele latajace, etc) itd.
>

Trochę się rozpędziłeś. Bardzo ale to bardzo nie chciałbym jadąc
samochodem słuchać ramek na 19-ce. Ten kanał ma inne przeznaczenie.
Przypuszczam że większość użytkowników CB ma głęboko coś takiego jak
APRS i podzieli moją niechęć.
Co do modeli i robotów to pasmo CB jest najgłupszym wyborem jaki można
zrobić.


> ciekawa opcja jest tez mozliwosc komunikacji tekstowej, z tym ze nie
> znalazlem poki co sensownej platformy 'sprzetowo-programowej' do tego ktora
> jednoczesnie moznaby uznac za 'przenosna'. przyznam szczerze ze wole
> komunikacje tekstowa, i 'adaptacja' tego standardu dla cb, a zwlaszcza
> mozliwosc zaadresowania wiadomosci do konkretnego odbiorcy jest dla mnie
> bardzo atrakcyjna.

Chyba FOApack ma takie możliwości. Przynajmniej odbioru.

>
> ad jeszcze trackerow na cb to prosi sie jeszcze
> konstrukcja jakiegos prostego TX'a 'minimum czesci', ale to niestety nie na
> moje warunki pomiarowe. pewnie cos ze starych konstrukcji qrp by sie
> swietnie nadalo, niestety tym sie nie bede poki co zajmowac z braku zaplecza
> pomiarowego.

Zapominasz o aspekcie prawnym. W momencie gdy wyjdziesz z tym sprzętem
z domu mogą się zacząć schody przy spotkaniu z pierwszym policjantem.
Generalnie zastosowanie PR w pasmie 27MHz nie mieści się w definicji
CB. Wspomniana wcześniej sieć PR w Warszawie działła tylko dzięki
życzliwemu "nie wnikaniu' pewnych służb. Ale wiem, że koledzy poza
Warszawą miewali kłopoty.

Pozdrawim
Andrzej SQ5GVY

Atlantis

unread,
Apr 23, 2010, 6:38:47 AM4/23/10
to
W dniu 2010-04-23 07:13, Andrzej pisze:

> Trochę się rozpędziłeś. Bardzo ale to bardzo nie chciałbym jadąc
> samochodem słuchać ramek na 19-ce. Ten kanał ma inne przeznaczenie.
> Przypuszczam że większość użytkowników CB ma głęboko coś takiego jak
> APRS i podzieli moją niechęć.

Hmm... Przedmówca wspominał, że ramki mają być nadawane jako roger beep.
Przecież różne radia i tak używają do tego rozmaitych dźwięków. Gdyby
ramki szły non-stop zakłócając łączność - wtedy zgoda. Jednak pisk po
zakończeniu nadawania nie powinien nikomu przeszkadzać.


> Zapominasz o aspekcie prawnym. W momencie gdy wyjdziesz z tym sprzętem
> z domu mogą się zacząć schody przy spotkaniu z pierwszym policjantem.
> Generalnie zastosowanie PR w pasmie 27MHz nie mieści się w definicji
> CB. Wspomniana wcześniej sieć PR w Warszawie działła tylko dzięki
> życzliwemu "nie wnikaniu' pewnych służb. Ale wiem, że koledzy poza
> Warszawą miewali kłopoty.

No dobrze, ale jestem ciekaw czy dałoby się to zmienić. Przecież radio
jest dla ludzi, regulacje prawne mają zapewnić porządek i powinny być
dostosowane do bieżącej sytuacji. A obecnie sytuacja wygląda tak, że na
kanałach CB (za wyjątkiem #19) panuje kompletna cisza. Od dawna nie
słyszałem niczego na #28, a gdy sam próbuję wywoływać - nikt się nie odzywa.
Kolega wyszedł z bardzo dobrym, konkretnym pomysłem na wykorzystanie
leżących odłogiem kanałów. Uważam, że przynajmniej na jednym lub dwóch
spośród nich powinno się dopuścić używanie APRS i ewentualnie PR.
Dzisiaj w dobie tanich i ogólnodostępnych (a jednocześnie mocnych)
mikrosterowników otwierałoby to niemałe możliwości.

Andrzej

unread,
Apr 23, 2010, 9:10:53 AM4/23/10
to
On 23 Kwi, 12:38, Atlantis <marekw1986NOS...@wp.pl> wrote:

> Hmm... Przedmówca wspominał, że ramki mają być nadawane jako roger beep.
> Przecież różne radia i tak używają do tego rozmaitych dźwięków. Gdyby
> ramki szły non-stop zakłócając łączność - wtedy zgoda. Jednak pisk po
> zakończeniu nadawania nie powinien nikomu przeszkadzać.

Słuchasz 19tki? W zasadzie nie spotyka się tam takich wynalazków jak
roger beep. A ci co próbują takie ekscesy sa dość szybko wychowywani.
W sumie calkiem słusznie bo nie ma żadnego uzasadnienia na stosowanie
takich pomocy a jest to dodatkowy zakłócacz na dość obleganym kanale.
Poza tym wyobraź sobie jak to będzie wyglądało w mieście gdie często
naraz kilka stacji nadaje równocześnie. Tylko tam jeszcze brakuje
bipów i ramek ax25.


> No dobrze, ale jestem ciekaw czy dałoby się to zmienić. Przecież radio
> jest dla ludzi, regulacje prawne mają zapewnić porządek i powinny być
> dostosowane do bieżącej sytuacji. A obecnie sytuacja wygląda tak, że na
> kanałach CB (za wyjątkiem #19) panuje kompletna cisza. Od dawna nie
> słyszałem niczego na #28, a gdy sam próbuję wywoływać - nikt się nie odzywa.
> Kolega wyszedł z bardzo dobrym, konkretnym pomysłem na wykorzystanie
> leżących odłogiem kanałów. Uważam, że przynajmniej na jednym lub dwóch
> spośród nich powinno się dopuścić używanie APRS i ewentualnie PR.
> Dzisiaj w dobie tanich i ogólnodostępnych (a jednocześnie mocnych)
> mikrosterowników otwierałoby to niemałe możliwości.

Twój sposób myślenia wynika z niezrozumienia istoty takich a nie
innych zapisów prawnych.
Prawodawca stwierdził ludziska chcą mieć łatwy dostęp do łączności
radiowej. OK dajemy im CB i PMR ale żeby był porządek w eterze mają
tam pracować określonymi emisjami na nieprzerabianym sprzęcie
fabrycznym z homologacją. Za prawidłową pracę sprzętu odpowiada
producent i potwierdza to w akredytowanym laboratorium przez ową
homologację. jeśli ktoś chce eksperymentować to proszę bardzo niech
się wykaże odpowiedni wiedzą i zda egzamin na operatora w służbie
amatorskiej a wtedy może do woli eksperymentować w ramach pasm
amatorskich.
W mojej opinii jest to układ całkiem logiczny. Inaczej to tak jakbyś
chciał do roweru przyczepić silnik od jakiegoś ścigacza i się dziwił
że się policja na drodze czepia.
Podsumowując podłączenie modemu do cb radia jest naruszeniem warunków
zezwolenia bo radio nie było homologowane do takiej pracy. Nikt nie
pójdzie na to żeby to zaakceptować formalnie prawnie chyba że pojawi
się sprzęt fabryczny do tego dedykowany i homologowany. Pamiętaj
jeszcze że 95%
użytkowników "radyjek" nie ma pojęcia to technicznych aspektach
łączności radiowej. I nikt od nich tego nie ma prawa wymagać bo to dla
nich stworzono CB radio w obecnej formie prawnej.

pozdrawiam
Andrzej SQ5GVY

Atlantis

unread,
Apr 23, 2010, 10:25:47 AM4/23/10
to
W dniu 2010-04-23 15:10, Andrzej pisze:

> Słuchasz 19tki? W zasadzie nie spotyka się tam takich wynalazków jak
> roger beep. A ci co próbują takie ekscesy sa dość szybko
> wychowywani.

No dobrze, tutaj się jeszcze zgodzę. Czasem jadąc w dłuższą trasę mam
włączony kanał #19, jakkolwiek słuchanie niektórych jego użytkowników do
przyjemności nie należy. Niemniej jest też wielu "normalnych" ludzi,
dzięki którym można się dowiedzieć np. gdzie jest remont, gdzie wypadek,
gdzie korek, gdzie należy uważać na dziury w nawierzchni i tak dalej.
Parę razy miałem wrażenie, że słyszałem roger beep na tym kanale i jakoś
nie było słychać drastycznej reakcji ze strony innych użytkowników.
Chociaż w warunkach miejskich akurat toć takiego by się przydało.

Chodzi też o to, że mi marzy się coś innego. Idealny byłby system, który
przed albo po każdej wypowiedzi użytkownika CB nadawałby ramkę
zawierającą unikalny numer urządzenia i ewentualnie pozycję z GPS. Może
przynajmniej w jakimś stopniu ograniczyłoby to cwaniakowanie wśród
dresiarzy, którzy odkryłi CB i myślą, że to czyni z nich królów szos...
(NIE! Nie twierdzę, że CB używają tylko i wyłącznie dresiarze, więc
jeśli ktoś tak odczytał moją wiadomość, to już teraz wie, że był w błędzie).


> Twój sposób myślenia wynika z niezrozumienia istoty takich a nie
> innych zapisów prawnych.

Prawo jest dla ludzi, nie na odwrót.


> Prawodawca stwierdził ludziska chcą mieć łatwy dostęp do łączności
> radiowej. OK dajemy im CB i PMR ale żeby był porządek w eterze mają
> tam pracować określonymi emisjami na nieprzerabianym sprzęcie
> fabrycznym z homologacją.

Zabrzmiało trochę, jakby to był jakaś łaska ze strony rządzących. ;)
"Prawodawca" nie jest jakimś wszechmocnym podmiotem, stojącym ponad
ludźmi. W demokracji liberalnej jest on reprezentantem narodu, który go
wybiera i daje pracę za publiczne pieniądze. Ma dbać o to, by wspólna
infrastruktura sprawnie funkcjonowała.

Czy można nazwać sprawnym funkcjonowaniem stan, kiedy spośród 40 kanałów
tylko jeden jest używany, a pozostałe mogłyby zostać wykorzystane do
czegoś praktycznego, ale się tego zabrania?


> Za prawidłową pracę sprzętu odpowiada producent i potwierdza to w
> akredytowanym laboratorium przez ową homologację. jeśli ktoś chce
> eksperymentować to proszę bardzo niech się wykaże odpowiedni wiedzą
> i zda egzamin na operatora w służbie amatorskiej a wtedy może do
> woli eksperymentować w ramach pasm amatorskich.

Nie wystarczyłoby zadbać o to, żeby użytkownik nie grzebał wewnątrz
urządzenia, nie przestrajał wchodząc na inne częstotliwości albo nie
podłączał dopałek? Puszczenie którymś kanałem "pisków modemowych" chyba
aż strasznie niebezpieczne nie jest. Zwłaszcza, że i tak fragment pasma
CB jest zarezerwowany na śmierci w rodzaju zdalnie sterowanych zabawek.


> W mojej opinii jest to układ całkiem logiczny. Inaczej to tak jakbyś
> chciał do roweru przyczepić silnik od jakiegoś ścigacza i się dziwił
> że się policja na drodze czepia.

IMO zupełnie inna skala potencjalnych zagrożeń. Przyczepiając do do
rowerowej ramy silnik od ścigacza sprowadzasz poważne niebezpieczeństwo
utraty zdrowia i życia na siebie i innych użytkowników drogi. Jakie
niebezpieczeństwo związane jest z odpaleniem APRS albo PR na jednym z (i
tak pustych) kanałów CB?


> Pamiętaj jeszcze że 95% użytkowników "radyjek" nie ma pojęcia to
> technicznych aspektach łączności radiowej. I nikt od nich tego nie ma
> prawa wymagać bo to dla nich stworzono CB radio w obecnej formie
> prawnej.

No dobrze. Zgadzam się z Tobą co do jednego. Bardzo dobrze, że istnieje
obecny system pozwoleń z jednego powodu - radioamatorstwo to nie tylko
nawiązywanie łączności, ale również majsterkowanie. Wielu amatorów
buduje swoje własne transceivery i nie można pozwolić na to, żeby zabrał
się za to kompletny ignorant. Taki, co kupi sobie kit Antka w AVR, ale
pomylą mu się częstotliwości podczas strojenia VFO i będzie siał
zakłóceniami poza pasmem.

Jednak czy aż tak straszne byłoby pozwolenie użytkownikom CB na
podłączenie modemu w miejsce mikrofonu? Myślę, że wśród tych 5% mających
większe pojęcie o łączności radiowej znalazłaby się grupa ludzi, którzy
nie interesują się radiem na tyle, by zdawać egzamin krótkofalarski, za
to elektronika interesuje ich w wystarczającym stopniu, by na jednym z
kanałów CB zrobić coś pożytecznego.

Ale nikt mnie słuchać libertarianina, który od dawna powtarza jeszcze
bardziej "rewolucyjne" i "radykalne" poglądy, m.in takie, iż powinno się
wykroić choćby maleńki kawałek pasma 88-108MHz z przeznaczeniem na LPFM. ;)

Łukasz Bąk

unread,
Apr 24, 2010, 1:54:32 AM4/24/10
to
Atlantis pisze:

> W dniu 2010-04-23 15:10, Andrzej pisze:

[ciach]

> Prawo jest dla ludzi, nie na odwrót.

[ciach]

Weź proszę jakiś prysznic, przejdź się na spacer, napij się kawy
lub lepiej czegoś chłodnego zanim wyruszysz na barykady rewolucji.

Systemy "walutowe" się pomieszały. Pasma CB mają inne przeznaczenie
niż eksperymenty i po prostu przyjmij to do wiadomości. Mądre to
i fajne co piszesz ale po co się upierasz że ma to działać na tym
paśmie to już przerasta moją wyobraźnię. Chcesz eksperymentować -
zdobądź sobie do tego uprawnienie w służbie radioamatorskiej
i używaj ile się da w miejscach które są do tego przeznaczone i
nie wszczynaj dyskusji których sam nie możesz ogarnąć.

To właśnie ludzie stworzyli takie prawo i taki przydział
częstotliwości i uszanuj ich decyzje. Na pewno nie są to
decyzje błędne. Nie będę Ciebie jakoś do tego przekonywał
bo widzę, że nawet argumentacja typowo techniczna do Ciebie
po prostu nie przemawia.

Odpowiedz sobie na pytanie: czy jak widzisz łąkę, taką koło
lasu to posadzisz tam marchewkę niezależnie od rodzaju gleby,
własności, przeznaczenia itd. bo przecież masz prawo sadzić
marchewkę gdzie Ci się podoba w imię liberalnej demokracji?
Ogarniasz wyobraźnią, że z tej marchewki nikt ani nie skorzysta
ani się nie ucieszy bo plon będzie żaden?

Posłuchaj więc "rolników" jaki gdzie należy "według prawa"
tą marchew sadzić i sam się przekonasz, że to prawo które
tak Tobie przeszkadza jest po Twojej stronie i nawet pomaga.

Idąc Twoim tokiem myślenia to w drodze z pracy dzisiaj rano
powinienem przejechać na przejściach dla pieszych z tuzin osób
bo mi cholerne czerwone światło ogranicza szybką jazdę.

Przepraszam za OT ale szlag mnie trafia czytając takie
wolnościowe odezwy które tylko umacniają konserwatywny
zamordyzm przy swoich racjach i prowokują do wzrostu
penalizacji zachowań nienormatywnych.

Jeżeli, Marku nadal masz problemy ze zrozumieniem o co
z tym prawem chodzi pisz na priv i uszanujmy czytelników
grupy na której takie tematy nie powinny mieć miejsca
z przyzwoitości a nie z powodu zakazów...

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Atlantis

unread,
Apr 24, 2010, 2:33:53 AM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 07:54, Łukasz Bąk pisze:

> Systemy "walutowe" się pomieszały. Pasma CB mają inne przeznaczenie
> niż eksperymenty i po prostu przyjmij to do wiadomości. Mądre to
> i fajne co piszesz ale po co się upierasz że ma to działać na tym
> paśmie to już przerasta moją wyobraźnię.

> (...)


> Przepraszam za OT ale szlag mnie trafia czytając takie
> wolnościowe odezwy które tylko umacniają konserwatywny
> zamordyzm

Heh... Myślę, że trochę przeinterpretowałeś moją wypowiedź. Nie była to
żadna "odezwa rewolucyjna" albo gadka w stylu dzieciaków od "fuck the
system". Zdaje sobie sprawę z tego, że regulacje prawne są nam
potrzebne. Ich przestrzeganie zapewnia nam spokój i porządek w
społeczeństwie. Muszą to być jednak MĄDRE regulacje, które mają jakiś
cel. Ja dość często odnoszę wrażenie, że w naszym państwie bardzo często
zbyt dużą wagę przykłada się do litery prawa, zapominając o jego duchu.
Ktoś kiedyś ustalił zasadę, która wówczas miała sens. W dzisiejszych
czasach zasada już dawno się zdezaktualizowała, ale i tak dalej traktuje
się ją jako święte boskie prawo. Tak jest napisane i tak ma być na wieki
wieków!

Nie jestem jakimś nawiedzonym anarchistą, nie zachęcałem nikogo do
dowolnego korzystania z pasma CB celem zrobienia władzom na złość.
Jednak litości, pasmo jest kompletnie puste! Zwykle sytuacja wygląda
tak, że gdy przełączam kanały słyszę ciągle coś na jednym (#19) a na
pozostałych panuje grobowa cisza. Wniosek? Marnują się. Przecież
bandplan na paśmie CB nie został wypisany przed wiekami na kamiennych
tablicach. Ktoś podjął taką decyzję w czasach, gdy było pełno
użytkowników, może więc mógłby podjąć inną, gdy jest ich o wiele mniej?
Na pewno nie dałoby się dogadać z władzami odnośnie wygospodarowania
jednego kanału na łączność cyfrową?

Bo i tak moim zdaniem za jakiś czas sytuacja się zmieni. W jakim
kierunku? Zapewne ktoś stwierdzi, że użytkownikom CB wystarczy #19 i
pasmo zostanie okrojone celem "racjonalizacji"...

Atlantis

unread,
Apr 24, 2010, 2:57:27 AM4/24/10
to
I jeszcze jedna uwaga:
Jak wygląda to, o czym wspominałeś w kontekście kanału 14 ("śmietnik")?
Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby każda zdalnie sterowana zabawka albo
dziecinne walkie-talkie pracujące na tym właśnie kanale miało homologację.

Mariusz

unread,
Apr 24, 2010, 6:58:08 AM4/24/10
to
Piotr "Curious" Slawinski wrote:

> pare dni temu pomyslnie przeprowadzilem eksperymentalne transmisje APRS na
> pasmie CB.

Realizuj temat i niczym nie martw się. Jak rozpowszechni się APRS na CB, to
i TIRy będą tym zainteresowane i ich bazy, i żony kierowców ... :)


--
73

Mariusz

unread,
Apr 24, 2010, 7:10:59 AM4/24/10
to
Atlantis wrote:


> dziecinne walkie-talkie pracujące na tym właśnie kanale miało homologację.


Ja myślę, że z tym nie powinno być problemu, bo radia CB przeważnie miewają
homologację, a APRS jest tylko poszerzeniem możliwości korzystania z nich.

Myślę, że władze wystarczy poprosić o zaakceptowanie tego APRSu i będzie po
wszystkim. Nie sądzę by robili pod górkę. W rzeczywistości APRS może na
trwałe wryć się z kulturę radia, no jest to jakaś forma utrwalenia tak
bardzo zapomnianego Packet Radio. Skoro cudne PZK zniszczyło Packet Radio,
to może użytkownicy CB zreanimują temat ...

--
73

Łukasz Bąk

unread,
Apr 24, 2010, 8:09:06 AM4/24/10
to
Mariusz pisze:

W dobie funkcjonowania tandemu GPS/GSM to chyba dość regresywny pomysł.
Jednak nie mniej powodzenia życzę.

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Łukasz Bąk

unread,
Apr 24, 2010, 8:55:26 AM4/24/10
to
Atlantis pisze:

> Bo i tak moim zdaniem za jakiďż˝ czas sytuacja siďż˝ zmieni. W jakim
> kierunku? Zapewne kto� stwierdzi, �e u�ytkownikom CB wystarczy #19 i


> pasmo zostanie okrojone celem "racjonalizacji"...

Widzisz, ja przeinterpretowa�em Twoj� wypowied� a Ty nie zrozumia�e�
mojej. Wiesz o tym, �e takich martwych cz�stotliwo�ci jest w eterze du�o
wi�cej? CB radio zamilk�o, bezprzewodowa telefonia ukrad�a u�ytkownik�w
i potrzeby czas�w s� inne. Prawo jednak widzi te zmiany - nie ma
zezwoleďż˝ na CB jak kiedyďż˝ a na egzaminach radioamatorskich nie trzeba
"tita�" aby mie� dost�p do wszystkich pasm. Dla mnie jako zwyczajowego
u�ytkownika eteru to s� spore zmiany w kierunku zmniejszenia nacisk�w
prawnych. Pojawiajďż˝ siďż˝ za to inne, durniejsze - muszďż˝ siďż˝ rozliczyďż˝
z "ekologami" z promieniowania moich anten, ze sp�dzielni� kt�ra
wymy�li�a �e wynajmie mi 10 cm2 dachu na bloku na maszt za op�at�
miesi�czn� a gospodarka przestrzenna miasta kt�rej dziury w ulicy
nie przeszkadzajďż˝ yage mi wyrzucďż˝ bo "szpeci krajobraz".

Trzeba by uruchomi� APRS na CB, pokaza�, �e jest potrzeba to zmieni�
w prawie i dopu�ci� do u�ytku. Skoro to ma zadzia�a� to nawet w
drodze inicjatywy ustawodawczej (z podpisami nie b�dzie k�opotu
bo przecie� kierowc�w s� miliony...). B�dzie takie zainteresowanie
aby zmienia� prawo? Niestety prawo w demokracji stanowi wi�kszo��...


Pami�tam jak PAR mia� ju� serdecznie do�� interwencji siej�cych w eterze
CB radiowc�w i ja dwukrotnie zwiedzi�em sobie bia�ego busa z masztem bo
s�siad moje CB na swojej wzmocnionej do granic mo�liwo�ci suszarce do
prania s�ysza�.Miny ich by�y bezcenne jak na �cianie w domu wisia�y qsl
z div 2 czy 14 zrobione na CW z jakiegoďż˝ Alana 87. Co to jednak znaczy
dzisiaj? �e poprzez zajmowanie si� grzebaniem na �mietniku eterowym
nie mam ani p� dyplomu z pasm na kt�rych by� prawdziwy eterowy
sport a jak jeszcze mieszka�em w SP1 by�em drugim aktywnym u�ytkownikiem
SR1DCZ, w�z�a PR kt�rego funkcjonowanie nie mia�o nawet sensu
z powodu... braku zainteresowania. (O tym w�le to Mariusz mo�e co�
wi�cej powiedzie� i mo�e ju� co� wspomnia�, hi). Ot, czasy si� zmieni�y.

--
�ukasz B�k, SQ6GPX

Łukasz Bąk

unread,
Apr 24, 2010, 9:13:02 AM4/24/10
to
Mariusz pisze:

> Myślę, że władze wystarczy poprosić o zaakceptowanie tego APRSu i będzie po
> wszystkim. Nie sądzę by robili pod górkę. W rzeczywistości APRS może na
> trwałe wryć się z kulturę radia, no jest to jakaś forma utrwalenia tak
> bardzo zapomnianego Packet Radio. Skoro cudne PZK zniszczyło Packet Radio,
> to może użytkownicy CB zreanimują temat ...

"Pewnie byśmy mogli ale prawo unijne i umowy międzynarodowe..." ;)

W sumie w CBstów uwierzył bym z 15 lat temu a dziś to już raczej
dość jednostkowe zainteresowania. Sam zresztą spędziłem przy CB radio
wiele godzin robiąc tam wszystko co było możliwe do zrobienia z radiem
jednak bardzo szybko powychodziły ograniczenia już może nie tyle
prawne co po prostu kulturowe na tym paśmie. Chyba mi tylko
dx na rtty brakuje no i nie nadawałem sstv aczkolwiek kilka
"obrazków" odebrałem, hi.

A niszczenie PR przez PZK - gdyby właśnie młodych entuzjastów
nie tłamsiła banda ot to organizacja była by trochę bardziej otwarta
na jakieś koncepcje ale trzeba też wziąć pod uwagę, że może nie było
tematem zainteresowania, przyszedł internet i widzę, sam po sobie
że częściej netu używam do komunikacji niż radia i nie wiem czy by
mnie małżonka obiad dała jakbym jej pokazał jak czytam pocztę
w zawrotnej prędkości 1200 czy kazał obsłużyć kilka urządzeń
aby zobaczyć gdzie jestem. Zerknij sobie Mariuszu co się dzieje
w obrębie telefonii GSM i jakie urządzenia zaczyna się tam wykorzystywać.
Jestem świadom, że komercyjnie i to jest smutne ale jednak.
Sprawiłem sobie takie reklamowane G1 i w zasadzie przy prostocie
"dla ludu" funkcjonalność tej zabawki jest zaskakująca. Spodobała
mis ie Twoja wypowiedź na temat pewnego "skansenu" (nie chcę
przywoływać tamtego tematu) i czas zwrócić uwagę, że PR to już
też skansen pomimo, że może się to Tobie wydawać nieprawdopodobne.
Za 10 lat, ktoś tutaj napisze o tej zabawce G1, że to skansen
i pewnie się z tym nie zgodzę znając możliwości linuxa ale
obłędem było by wierzyć, że jest inaczej. ;)

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Mariusz

unread,
Apr 24, 2010, 10:17:22 AM4/24/10
to
Łukasz Bąk wrote:

> W dobie funkcjonowania tandemu GPS/GSM to chyba dość regresywny pomysł.
> Jednak nie mniej powodzenia życzę.

Diabli wiedzą, czy regresyjny czy nie. Moda powraca. Kto przyglądał się
życiu typowej kobiety zauważył pewnie, że co kilka lat wyjmuje szmatki z
nabitych szaf i ubiera je, bo znowu są na topie.

Powiem więcej, koncepcja jest na tyle ciekawa, że koledze który opracuje
układ łączący np. nawigację samochodu z CB radiem, mogę zaoferować wsparcie
profesjonalnym opracowaniem płytki do produkcji. Dostanie piki w formacie
gerbera i będzie mógł pytki mnożyć w nieskończoność. Proponuję takie
wykonanie:

http://www.allegro.pl/item1013858111_jtag_usb_debuger_plytka_drukowana.html

Uwaga, to nie reklama. Tyle od siebie mogę zaoferować.

--
73

Atlantis

unread,
Apr 24, 2010, 10:48:07 AM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 15:13, Łukasz Bąk pisze:

> Za 10 lat, ktoś tutaj napisze o tej zabawce G1, że to skansen
> i pewnie się z tym nie zgodzę znając możliwości linuxa ale
> obłędem było by wierzyć, że jest inaczej. ;)

Tego nie da się w ten sposób porównać. Nie wszystkie gałęzie techniki
rozwijają się w tak zawrotnym tempie. Weź na przykład takie radio (w
sensie radiofonii). Ciągle działa wedle tej samej zasady co w latach
dwudziestych (przynajmniej AM). Odbiorniki są mniejsze, lżejsze, nie
grzeją się i pobierają mniej energii, ale sposób przesyłania informacji
ten sam. Radiofonia FM miała zniknąć dawno temu, ustępując miejsca DAB i
jakoś nie możemy się tego doczekać. DVB-T wprowadzają od lat, a jakoś
wprowadzić nie mogą. Wersja analogowa wciąż się trzyma.
Dobry sprzęt audio sprzed kilku dekad generalnie nie stracił swojej
użyteczności (pomijając kwestię cyfrowych nośników rzecz jasna). Sam w
życiu nie zamieniłbym PW 8010 z kolumienkami od Amatora na jakąś
plastikową wieżę z MediaMarkt. ;)

Niesamowicie szybko rozwijają się niektóre dziedziny, związane w
mniejszym lub większym stopniu z komputerami i informatyką. Chociaż w
samym Internecie przecież też są takie miejsca, które przez lata aż tak
bardzo się nie zmieniły. Za przykład może posłużyć Usenet albo e-mail, a
z tego co mi wiadomo wciąż są ludzie, którzy grają w MUDy. ;)
Nikt jednak nie mówi, że słuchając radia albo pisząc maila siedzę w
skansenie. Nikt ma przecież żadnego obowiązku stosowania tylko tych
rozwiązań, które zostały opracowane nie mniej, niż x lat wstecz.

Radio nigdy nie zastąpi Internetu. Chcąc wysłać szybką wiadomość do
znajomego nie będę go wywoływał w eterze - po prostu wyjmę komórkę.
Radioamatorstwo to głównie hobby, jednak hobby pożyteczne. No i jednak
przydaje się świadomość, że ma się urządzenie, które umożliwi kontakt
niezależnie od infrastruktury. Tej zimy przekonałem się, że sytuacje
kryzysowe jednak się zdarzają. Ja osobiście miałem szczęście - w mojej
okolicy zabrakło prądu na kilka dni. Dwadzieścia kilometrów dalej
usuwanie awarii trwało kilka tygodni... Naprawdę nie trzeba dużo, że
zostać bez Internetu i zasięgu w komórce. :) Radio można zasilić z
akumulatora samochodowego, a jedyna infrastruktura jakiej potrzebujesz
znajduje się u Ciebie.

PR też chyba nigdy nie miało konkurować z Internetem i SMSami. Jednak
pomysł organizacji własnej, alternatywnej łączności cyfrowej jest
ciekawy i wart realizacji - choćby w celach czysto dydaktycznych.
Zresztą jestem ciekaw co dzisiaj można by zorganizować za pomocą tanich
i mocnych mikrokontrolerów. Całego BBSa dałoby się pewnie upchnąć w
niewielkiej skrzyneczce razem z radiem i modemem.

A co do G1 to jednak Android średnio do mnie przemawia. Linuks w tym
wydaniu jest zbyt zamknięty. Już lepsze jest to co nokia zrobiła w
swojej dystrybucji Maemo, przeznaczonej na mobilne tableciki
internetowe. Sam korzystam z N800 i sobie chwalę. ;)

Łukasz Bąk

unread,
Apr 24, 2010, 11:15:38 AM4/24/10
to
Atlantis pisze:

> Tego nie da się w ten sposób porównać. Nie wszystkie gałęzie techniki
> rozwijają się w tak zawrotnym tempie.

[ciach]

> A co do G1 to jednak Android średnio do mnie przemawia. Linuks w tym
> wydaniu jest zbyt zamknięty. Już lepsze jest to co nokia zrobiła w
> swojej dystrybucji Maemo, przeznaczonej na mobilne tableciki
> internetowe. Sam korzystam z N800 i sobie chwalę. ;)

Można porównać szczególnie jak mamy tutaj na uwadze jakieś
praktyczne zastosowanie technologii, "dla ludu". Jeżeli będziemy
to rozpatrywać na poziomie hobby to dyskusja nie ma miejsca bo
w zakresie hobby jestem święcie przekonany, że każdy powinien robić
to co go "kręci" i super. Niech tak się dzieje.

Jednak tutaj mam wrażenie (chyba, że coś znów opacznie rozumie)
,że usiłujemy wcisnąć jakąś technologię w miejsce gdzie są już
inne rozwiązania. Może nie są doskonałe, może są zawodne i mało
odporne na zakłócenia. Wprowadzenie cyfrowych technologii w
dyfuzję FM mogło by zmniejszyć ilość odbiorców a musimy pamiętać,
że radiofonia FM ma zadanie przede wszystkim komercyjne i to
reguluje tzw. "postęp".

Powracając do samego CB, bo niektóre porównania (szczególnie
te "marchewkowe" ,hi) jednak nie oddają specyfiki tematu. Kiedyś
był to sposób na tanią łączność na wsiach. Mieszkałem na peryferiach
i wielu ludzi używało tego jak telefonu. Było to równie zawodne
co GSM i wiele osób nie radziło sobie z taką pierdołą jak
blokada szumu w odbiorniku czy z systemem antenowym. Było to
dość skomplikowane dla laika. Nie trzeba było kataklizmu aby
taka łączność została sparaliżowana. Awaria GSM może i leży poza
naszymi możliwościami "naprawy" ale z radiem wcale nie jest
inaczej jak się jakiejś tam wiedzy nie posiada. Sam dwukrotnie
naprawiałem radyjko znajomym "bo łakumulator łod kombajna
podłączylim i się sfajcyło" bo nie było prądu. Dzisiaj mają komórki
(odpłatnie, ale to inny temat, hi) i działa do tego "łodnie śpiwo".
CB wróciło "na swoje miejsce" czyli do samochodów. Co prawda
promuje się wyłącznie postawę "mobilki, gdzie misie na tace
zbierają" ale takie jest tego przeznaczenie już pomijając
jakieś normy prawne.

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Atlantis

unread,
Apr 24, 2010, 11:36:05 AM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 17:15, Łukasz Bąk pisze:

> to rozpatrywać na poziomie hobby to dyskusja nie ma miejsca bo
> w zakresie hobby jestem święcie przekonany, że każdy powinien robić
> to co go "kręci" i super. Niech tak się dzieje.

Oczywiście. Ja nigdzie nie powiedziałem, że te amatorskie rozwiązania
mają w jakiś sposób konkurować z profesjonalnymi. Nie znaczy to jednak,
że są nieprzydatne w praktyce.


> taka łączność została sparaliżowana. Awaria GSM może i leży poza
> naszymi możliwościami "naprawy" ale z radiem wcale nie jest
> inaczej jak się jakiejś tam wiedzy nie posiada. Sam dwukrotnie
> naprawiałem radyjko znajomym "bo łakumulator łod kombajna
> podłączylim i się sfajcyło" bo nie było prądu. Dzisiaj mają komórki

No dobrze, ale nie można zestawiać ze sobą tych dwóch standardów.
Użytkownik, który zdaje sobie sprawę z tego jak działa używane
urządzenie zawsze będzie miał przewagę.
Przykład to komputer. Dzisiaj prawie każdy może go używać. Problem
zaczyna się przy pierwszych objawach awarii. Wówczas delikwent dzwoni do
pierwszej znajomej osoby, która się zna (często jestem to ja ;P) z
gotową diagnozą: "Bo mi się jakiś wirus zainstalował". Diagnoza jest
taka sama. Bez względu na to czy chodzi o padający dysk twardy, procesor
grzejący się z powodu letnich upałów czy napuchnięte kondensatory na
płycie głównej. ;)

W przypadku komórek chodzi właśnie o to, że infrastruktura znajduje się
poza twoim zasięgiem. Gdy padnie BTS, to choćbyś znalazł sposób
zasilania swojego telefonu i tak nic nie zrobisz. Z radiem nie ma
takiego problemu.

PR miało w końcu jeszcze jedną zaletę - anteny nie musiały się widzieć,
jak to ma miejsce w przypadku nowocześniejszych sieci bezprzewodowych.

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 24, 2010, 11:44:19 AM4/24/10
to
Użytkownik Atlantis napisał:

> PR też chyba nigdy nie miało konkurować z Internetem i SMSami.

Bo w czasie, gdy powstawało, SMS-ów pewnie jeszcze nie było a Internet
dopiero raczkował w środowiskach naukowych.

> pomysł organizacji własnej, alternatywnej łączności cyfrowej jest
> ciekawy i wart realizacji - choćby w celach czysto dydaktycznych.

Otóż to - o konstrukcji kontrolera TNC można sporo powiedzieć. Że ma
taki procesor, tyle pamięci, modem na takim a takim scalaku. Każdy (no,
może prawie ;-)) potrafiłby coś podobnego zbudować. A co można
powiedzieć o telefonie GSM? Że ma wyświetlacz o takiej a takiej
rozdzielczości? A o karcie sieciowej? Że zawiera taki czy inny
"czipset", ale żeby je porównać trzeba mieć bardzo głęboką wiedzę na
temat ich budowy.

> Zresztą jestem ciekaw co dzisiaj można by zorganizować za pomocą tanich
> i mocnych mikrokontrolerów. Całego BBSa dałoby się pewnie upchnąć w
> niewielkiej skrzyneczce razem z radiem i modemem.

Biorąc pod uwagę, że są kontrolery TNC z 32-bitowymi prockami (z rodziny
ARM7) z 4MB FLASH-a i 32MB DRAM-u (np. DLC7), pewnie jest to tylko
kwestia odpowiedniego softu.

--
-----------------------------------------------------------------------
* Bartłomiej Zieliński http://www.zmitac.aei.polsl.pl/BZ/ *
* Bartlomiej.Zielinski(at)polsl.pl gg:970831 *
-----------------------------------------------------------------------

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 24, 2010, 11:46:07 AM4/24/10
to
Użytkownik Atlantis napisał:

> PR miało w końcu jeszcze jedną zaletę - anteny nie musiały się widzieć,
> jak to ma miejsce w przypadku nowocześniejszych sieci bezprzewodowych.

Chodzi Ci o możliwość przekazywania informacji dalej przez pozostałe
stacje sieci? (taki jakby pseudo-routing na poziomie warstwy liniowej)

Atlantis

unread,
Apr 24, 2010, 11:55:48 AM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 17:46, Bartłomiej Zieliński pisze:

> Chodzi Ci o możliwość przekazywania informacji dalej przez pozostałe
> stacje sieci? (taki jakby pseudo-routing na poziomie warstwy liniowej)

Nie. Coś bardziej prozaicznego. W przypadku budowy zwykłej sieci WiFi na
bardziej rozległym terenie wystarczą wierzchołki drzew między antenami,
a już można zapomnieć o komunikacji. Mgła albo deszcze nieraz powodowały
zrywanie połączenia.
Stosując PR na UKF nie ma aż takich ograniczeń.

MAc

unread,
Apr 24, 2010, 7:09:55 PM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 13:10, Mariusz pisze:

> Myślę, że władze wystarczy poprosić o zaakceptowanie tego APRSu i będzie po
> wszystkim. Nie sądzę by robili pod górkę. W rzeczywistości APRS może na
> trwałe wryć się z kulturę radia, no jest to jakaś forma utrwalenia tak
> bardzo zapomnianego Packet Radio. Skoro cudne PZK zniszczyło Packet Radio,
> to może użytkownicy CB zreanimują temat ...

Możesz rozwinąć temat? - to ciekawe jak pzk zniszczyło packet radio?

MAc
mrn

MAc

unread,
Apr 24, 2010, 7:19:51 PM4/24/10
to
W dniu 2010-04-24 15:13, Łukasz Bąk pisze:

> "Pewnie byśmy mogli ale prawo unijne i umowy międzynarodowe..." ;)
>
............


> A niszczenie PR przez PZK - gdyby właśnie młodych entuzjastów
> nie tłamsiła banda ot to organizacja

(mode prowokacja on)
Łukasz, wiesz co piszesz?
(off)

A na poważnie - możesz sobie na CB nadawać co chcesz, łącznie z tajnymi
przekazami zgrzewarek przemysłowych. To pasmo jest niestrzeżone i jeżeli
trzymasz się częstotliwości i modulacji, to możesz nadawać co chcesz. Na
więcej nie ma co liczyć, niestety tendencja jest do ograniczania a nie
rozszerzania...

Do Ciebie podobne pytanie jak do Marcina - jak się niszczy packet radio?

MAc
mrn

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 25, 2010, 12:52:37 AM4/25/10
to
Użytkownik Atlantis napisał:

> W przypadku budowy zwykłej sieci WiFi na bardziej rozległym terenie
> wystarczą wierzchołki drzew między antenami, a już można zapomnieć o
> komunikacji. Mgła albo deszcze nieraz powodowały zrywanie
> połączenia. Stosując PR na UKF nie ma aż takich ograniczeń.

A to chyba kwestia mocy nadajnika i częstotliwości nośnej (większa
częstotliwość to większe tłumienie w przestrzeni).

Łukasz Bąk

unread,
Apr 25, 2010, 1:18:57 AM4/25/10
to
MAc pisze:

> W dniu 2010-04-24 15:13, Łukasz Bąk pisze:
>
>> "Pewnie byśmy mogli ale prawo unijne i umowy międzynarodowe..." ;)
>>
> ............
>> A niszczenie PR przez PZK - gdyby właśnie młodych entuzjastów
>> nie tłamsiła banda ot to organizacja
>
> (mode prowokacja on)
> Łukasz, wiesz co piszesz?

Może powtórzyłem hasło za Mariuszem i w przypadku PR może nie
do końca tak jest ale fakt niestety jest taki, że PZK jest dość
skostaniałą (? nie wiem jak to trafnie nazwać jednym wyrazem a nie
chce popadać w eseje, hi) organizacją i wielu znajomych, równych
mi wiekiem czy młodszych nie patrzy na PZK przychylnym okiem.
Zarzut w moją stronę może być prosty (może stąd ta prowokacja)
ale wojny o stołki, rzucanie sobie na wzajem do oczu, "walne
zgromadzenia" i wręczane sobie na wzajem dyplomy stają się dla
młodych ludzi reliktem dawnych lat i potwierdzają bareizm czasów
minionych. Dla wielu PZK to jedynie biuro QSL i po rozdzieleniu
tych funkcji wielu radioamatorów opuściło by organizację nie
znajdując dla siebie nic. Zresztą po dzisiejszy dzień nie ma
mnie na liście ZG pomimo opłaconych składek i mam wrażenie, że
jak nie było w boxie przekazu pieniężnego i dwudziestu maszynodruków
to obsługa choćby rachunkowości jest pewnie wielkim wyzwaniem.

Jak po takich obserwacjach mam się nie przychylić do głosu
osoby bardziej doświadczonej w kwestiach PR i organizacji sieci PR?
Mam uwierzyć, że PZK pozasloganowo dziarsko wspiera rozwój tych
emisji?

> (off)
>
> A na poważnie - możesz sobie na CB nadawać co chcesz, łącznie z tajnymi
> przekazami zgrzewarek przemysłowych. To pasmo jest niestrzeżone i jeżeli
> trzymasz się częstotliwości i modulacji, to możesz nadawać co chcesz. Na
> więcej nie ma co liczyć, niestety tendencja jest do ograniczania a nie
> rozszerzania...

Bo zgrzewarek normy nie obowiązują czy jak? Co mówi prawo odnośnie
nadawania-co-się-chce? Wiemy czy nam się tylko wydaje?

Jakbyśmy sobie nie interpretowali i nie naciągali tematu "pod siebie"
realia są takie, że to taki eterowy śmietniczek i takim pozostanie.
Jak ktoś ma ochotę i interesuje się "radiem" nie poświęca CB więcej
uwagi. Ja poświęciłem i dzisiaj tego żałuję bo to było nic innego
jak strata czasu i energii. Jedyne co po tym pozostało to kilku
znajomych z którymi można było "porzuć szmaty" wieczorami. Dzisiaj
są to krótkofalowcy ale wiem tylko o jednym który coś robi a reszta
"entuzjastów"? Mają jedynie radochę z posiadania niepowtarzalnego
loginu na n-k w postaci znaku a na CB robili cuda...

Zostawić to CB kierowcom nawet w postaci trzech kanałów i po problemie.
Im więcej nie trzeba.

> Do Ciebie podobne pytanie jak do Marcina - jak się niszczy packet radio?

Brak wsparcia rozbudowy sieci Packet Radio bo emisja ma swój sens
tylko i wyłącznie w przypadku zorganizowanego systemu. Jeżeli wsparcie
nie jest udzielanie a sieć skazana na pojedyncze przypadki utrzymywania
przy "życiu" przez lokalnych entuzjastów i brakuje koordynacji działania
- PR zanika. Czy można stwierdzić, że jest w taki sposób niszczone?
Jeżeli niszczenie kojarzy się tylko z działaniem celowym to faktycznie
niszczone nie jest ale niszczyć można też przypadkiem. Choćby przez
inne priorytety.

>
> MAc
> mrn
>

Jedna uwaga - życzył bym sobie na temat PZK rozmawiać nie tyle z
członkiem tej organizacji to co najwyżej nie z anonimem.

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Łukasz Bąk

unread,
Apr 25, 2010, 1:51:34 AM4/25/10
to
Atlantis pisze:

> W dniu 2010-04-24 17:15, Łukasz Bąk pisze:

> No dobrze, ale nie można zestawiać ze sobą tych dwóch standardów.

> W przypadku komórek chodzi właśnie o to, że infrastruktura znajduje się


> poza twoim zasięgiem. Gdy padnie BTS, to choćbyś znalazł sposób
> zasilania swojego telefonu i tak nic nie zrobisz. Z radiem nie ma
> takiego problemu.

No to można zestawić te standardy czy nie można bo się zgubiłem, hi.

Dzisiaj przytrafiła mi się sytuacja, że padła telefonia ery. Ponoć
na większym ternie ale tego jeszcze nie sprawdziłem. Pech chce, że
mój telefon służbowy jak i wszystkie telefony w firmie są w tej sieci.
Firma jest duża. Parę godzin pobiegałem sobie z jęzorem na wierzchu
bo nie byłem w stanie koordynować sprawnie prac mając uziemiony telefon.
W obrębie zakładu jeszcze nie było tak tragicznie, bo wykorzystujemy
radia do normalnego funkcjonowania służby utrzymania ruchu ale
koordynacja firm podwykonawczych czy kontakt na szczeblu zarządzania
po prostu został mocno utrudniony. No i mam dwa standardy - i radio,
i GSM i... i tak musiałem się napocić. Fajnie się mówi, że radio
będzie działać ale przecież nie zmuszę podwykonawcy do posiadania
radia na danej częstotliwości. No i klops.

Czym więc CB-entuzjasta mógłby tutaj się wykazać? Skutecznym
rozwiązaniem technicznym w zakresie _powszechnie_ używanych systemów
łączności aby zwiększyć ich niezawodność. Myślę, że rozwiązania
mogły by przynieść nawet spore pieniądze dla konstruktora bo
sieć na pewno notuje straty nawet przy jednym BTS który przestał działać
a wczorajsza awaria ponoć była trochę szersza. Do tego klient również
jest tym mocno zainteresowany bo jak mi zarząd wpadnie na pomysł
"posiadania backupowego, drugiego telefonu w innej sieci" to się z tego
nie ucieszę a firma będzie to musiała utrzymać.

To przykład może i komercyjny, może nie-amatorski ale mi osobiście
dał w kość.


> PR miało w końcu jeszcze jedną zaletę - anteny nie musiały się widzieć,
> jak to ma miejsce w przypadku nowocześniejszych sieci bezprzewodowych.

Inne częstotliwości, inna propagacja, inna przepustowość, inna szerokość
kanału, inne...

No i PR można też uruchomić na 1.2GHz, 2.3GHz, 3.4GHz, 5.6GHz i tak do
248GHz i pod względem radiowym są to "nowocześniejsze sieci
bezprzewodowe".

Łukasz Bąk

unread,
Apr 25, 2010, 2:05:10 AM4/25/10
to
Bartłomiej Zieliński pisze:

> (większa częstotliwość to większe tłumienie w przestrzeni).

A to prawda, w telegfraficznym skrócie. ;)

Trzeba mieć jedno na uwadze aby w obłęd nie popaść:
Packet radio to "rodzaj emisji", typ przesyłanej informacji a UKF
to przecież częstotliwość. To jakby dwa różne systemy walutowe, hi.

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Łukasz Bąk

unread,
Apr 25, 2010, 3:40:29 AM4/25/10
to
Łukasz Bąk pisze:

>> MAc
>> mrn

> najwyżej nie z anonimem.

Zupełnym przypadkiem kwestia anonimowości się rozwiązała, hi.
Przynajmniej dla mnie. Aczkolwiek to "ukrywanie" się jest dla mnie
niezrozumiałe. Ale tak łatwiej "prowokować".

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX


Atlantis

unread,
Apr 25, 2010, 5:26:17 AM4/25/10
to
W dniu 2010-04-25 06:52, Bart�omiej Zieli�ski pisze:

> A to chyba kwestia mocy nadajnika i cz�stotliwo�ci no�nej (wi�ksza
> cz�stotliwo�� to wi�ksze t�umienie w przestrzeni).

Tak, ale komercyjnie dost�pne sieci WiFi pracuj� na 2,4 GHz ze
stosunkowo niewielkďż˝ mocďż˝. Tam warunki propagacyjne sďż˝ takie, jakie sďż˝.
Nawet w otwartym terenie sprawdza siďż˝ to raczej kiepsko. Widzďż˝ to po
swoich znajomych.
Tu gdzie mieszkam TP S.A. d�ugo zwleka�a z modernizacj� infrastruktury.
Efekt by� taki, �e gdy kto� chcia� korzysta� z Internetu by� skazany na
modem. W pewnym momencie (tak ko�o 2004 roku) pojawi� si� operator sieci
radiowej. Ludzie natychmiast si� rzucili. Niestety ja nie mog�em, gdy�
mam pecha mieszka� za pasmem pag�rk�w zas�aniaj�cych anten� AccesPointa.
Pod koniec 2005 roku TP zdecydowa�a si� wreszcie na udost�pnienie
Neostrady a operator "radi�wki" momentalnie straci� spor� cz��
klient�w. Mieli serdecznie do�� zasi�gu znikaj�cego podczas deszczu,
�niegu czy mg�y. :)

M�wi� tylko, �e PR korzystaj�cy raczej z ni�szych pasm ma pewne zalety w
por�wnaniu z nowoczesnymi rozwi�zaniami, pomimo niewielkiej szybko�ci
transmisji danych.

Atlantis

unread,
Apr 25, 2010, 5:37:29 AM4/25/10
to
W dniu 2010-04-25 07:51, Łukasz Bąk pisze:

> po prostu został mocno utrudniony. No i mam dwa standardy - i radio,
> i GSM i... i tak musiałem się napocić. Fajnie się mówi, że radio
> będzie działać ale przecież nie zmuszę podwykonawcy do posiadania
> radia na danej częstotliwości. No i klops.

Mówimy o trochę innej sytuacji. Trudno używać radia do prowadzenia
działalności komercyjnej. Kwestia obowiązujących zasad i
niezaszyfrowanego przekazu.

Jednak pomyśl o takiej sytuacji, jaka miała miejsce niedaleko mojej
okolicy tej zimy. Duże opady śniegu, wiatr, zniszczone linie wysokiego
napięcia. Linie telefoniczne też wtedy nieco oberwały (gdzieniegdzie
zniszczenia na liniach są widoczne do dzisiaj). Problemy z zasięgiem
komórki zaczynały się po jakimś czasie, gdy padało zasilanie awaryjne w
BTSie.

U mnie sytuacja akurat nie była krytyczna, gdyż nie było prądu, z
komórką były problemy ale telefon stacjonarny działał. Łatwo jednak
wyobrazić sobie sytuację, kiedy pech będzie większy. Jakieś radio jednak
warto mieć w takiej sytuacji - na wszelki wypadek, albo zwyczajnie dla
zabicia nudy, gdy nie działa żadna inna forma komunikacji ze światem.
A przecie mówimy tutaj tylko o bardziej obfitych opadach śniegu.

Służby chyba zdają sobie z tego sprawę, bo jakoś nie zrezygnowały z
radia, chociaż równocześnie chętnie korzystają z komórek.

Mariusz

unread,
Apr 25, 2010, 7:28:36 AM4/25/10
to
MAc wrote:

> Do Ciebie podobne pytanie jak do Marcina - jak siďż˝ niszczy packet radio?

1. Sprzeciw na ��czenie w�z��w przy pomocy internetu AXIP, IPIP.
2. W ostatnich latach dychania PR propagowanie idei, �e PR to do DX-clustra
tylko i wy��cznie, co powodowa�o scysje z userami pozosta�ych us�ug i
zniech�cenie.
3. Ca�kowity brak zrozumienia idei i przeznaczenia sieci AmprNet i protoko�u
TCPIP.
4. Faworyzowanie wybranych user�w na w�z�ach.
5. Brak popracia dla rozwoju wi�kszych szybko�ci, mo�liwo�ci poszerzenia
pasma kana�u transmisyjnego.
6. S�u�alczy stosunek do �wczesnych w�adz, zamiast potrzebnej wsp�pracy z
w�adzami.
7. Utrudnienia podczas opiniowania wniosk�w dla nowych w�z��w, opiniowa�
wspania�y cz�onek PZK, bo jak inaczej.
8. "Cenzurowanie" przesy�anych tre�ci przez sysop�w - choroba sysopia, brak
reakcji ze strony PZK.
9. Bierno�� w dziedzinie umo�liwienia dost�pu do inet przez tunel IPIP PR.

Tak z biegu chyba wszystko b�dzie. Jak g��biej przemy�l�, to dopisz�.
Przypominam, �e Niemcy miei/maj� pi�knie rozbudowan� sie� PR. S�owe�cy ju�
10 lat temu osi�gali transfery do 1 Mbps. Fakt, �e im teren pomaga, bo
g�rzysty kraj, ale mogli to zrobi�. A w naszej Polsce by�o jak by�o, ka�dy
ostatecznie wie, i nie ma co oszukiwaďż˝ siďż˝.

--
73

Mariusz

unread,
Apr 25, 2010, 7:50:55 AM4/25/10
to
Powiem wi�cej, PZK psu�o i dalej psuje. Robili�my prezentacj� dla uczni�w ze
szko�y podstawowej (wcze�niej dzi�kowa�em za pomoc kolegom). Moim zdaniem
wysz�o - bo ten artyku� pisa�y dzieciaki i my�l�, �e w 100% dotar�o to co
chcia�em im przekaza�. Chodzi�o o popularyzacj� radia. Po wszystkim Pan
prezes PZK zacz�� rozdawa� zgromadzonym uczniom i nauczycielowi ulotki gdzie
namawia� by rodzice dawali 1% na PZK. Poczu�em si� bardzo nie dobrze,
w�wczas. Bo ca�a sytuacja wygl�da�a analogicznie do tacy w ko�ciele po
kazaniu, za kt�re trzeba zap�aci�. Widzia�em r�wnie� dziwny wyraz na
twarzach dzieci. Jestem bardzo zdegustowany tym incydentem.Ja rzeczywi�cie
chcia�em zrobi� co� dla radia jako jego pasjonat, ale nie mia�em ochoty
przyk�ada� si� do �ebraczej polityki PZK.
--
73

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 25, 2010, 11:25:45 AM4/25/10
to
Użytkownik Łukasz Bąk napisał:

>> (większa częstotliwość to większe tłumienie w przestrzeni).
> A to prawda, w telegfraficznym skrócie. ;)

W każdym razie w książkach można znaleźć informację, że powyżej 100 MHz
jest wzrost tłumienia proporcjonalny do częstotliwości, przy czym w
zależności od autora wzoru częstotliwość podnosi się do 1. lub 2.
potęgi. Ale AFAIR dotyczy to komunikacji w bezpośredniej widoczności
anten. Pewnie w innych przypadkach jest podobnie, ale nie tak prosto.

> Packet radio to "rodzaj emisji", typ przesyłanej informacji a UKF
> to przecież częstotliwość. To jakby dwa różne systemy walutowe, hi.

Siłą PR jest to, że wymieniając tylko nadajniki można przenieść
komunikację w teoretycznie dowolny zakres częstotliwości, z dowolną
mocą. W przypadku 802.11, Bluetooth itp. można co najwyżej zmienić antenę.

MAc

unread,
Apr 25, 2010, 5:28:58 PM4/25/10
to
Przede wszystkim przepraszam za pomylenie imion.
A teraz konkretnie - zarzutów jest sporo, z tym, że większość z nich
dotyczy "nie popierania" jakichś idei rozwoju PR.
Można mieć na ten sam temat różne punkty widzenia. Części z zarzutów po
prostu nie rozumiem - bo nie siedzę tak głęboko w tematyce PR.


No to po kolei:

> 1. Sprzeciw na łączenie węzłów przy pomocy internetu AXIP, IPIP.
W jaki sposób formułowany? Jeżeli prawo dopuszcza takie rozwiązanie, to
PZK nie ma nic do tego w jaki sposób węzły się łączą. Jeżeli jakiś sysop
nie chce, to nie robi tego, jeżeli chce, to robi. PZK nie ma przecież
mocy wydawania zakazów niezależnym sysopom.

> 2. W ostatnich latach dychania PR propagowanie idei, że PR to do DX-clustra
> tylko i wyłącznie, co powodowało scysje z userami pozostałych usług i
> zniechęcenie.
Nie przypominam sobie takich sytuacji, ale znowu mamy podobną sytuację -
jeżeli węzeł nie jest zależny od PZK, to co PZK ma do tego, co ktoś robi
ze swoim węzłem?

> 3. Całkowity brak zrozumienia idei i przeznaczenia sieci AmprNet i protokołu
> TCPIP.
Przez kogo wyrażony i w jaki sposob? Jak to wpływa na niszczenie PR?

> 4. Faworyzowanie wybranych userów na węzłach.
Nie rozumiem...

> 5. Brak popracia dla rozwoju większych szybkości, możliwości poszerzenia
> pasma kanału transmisyjnego.


Większość z Twoich zarzutów jest typu - nie robicie dla "mnie" (to
oczywiście nie personalnie do ciebie) nic, więc niszczycie PR. A jeżeli
taki stan PR jaki jest wynika np z możliwości? Zarówno ludzkich jak i
technicznych?
Ja oczywiście rozumiem pewnego rodzaju rozżalenie, ale istotą każdej
organizacji jest wspieranie działań tej organizacji a nie działań
zewnętrznych. Oczywiście proszę potraktuj to zdanie jako teoretyczny
truizm, ale jak wytłumaczyć własnym członkom, którzy płacą składki, że
wydaje się pieniądze na jakieś pozaorganizacyjne działania?

Tylko czy to można nazwać niszczeniem? Zauważ jak mało (generalnie -
zarówno w PZK jak i poza nim) jest nowych sensownych inicjatyw. Jak
często okazuje się, że ogromna część z nich to słomiany ogień albo
działania oparte na jednym człowieku, którego jak zabraknie, to powstaje
luka trudna do wypełnienia - takim przypadkiem jest sr9ddf. A nie był to
węzeł "PZK" - natomiast są szanse (marne, ale są), że również dzięki PZK
może zostanie reaktywowany.
Wracając do "zapału" - zauważ fluktuację w APRSie - Niezależnie od
członkostwa ludzie rzucają się na coś, po czym im nagle mija...
No i tu pojawia się rola koordynatora - ale nie jako ekonoma, tylko
kogoś, kto ma służyć rozwojowi i jednocześnie natychmiast łatać dziuty
które powstają. Ale do tego potrzebny jest ktoś, kto nie dość, że siedzi
w temacie, to jeszcze ma czas.
Pozostaje pytanie - czy to powinien być koordynator PZK? Nie wiem. Nie
wiem nawet jaka jest rzeczywista statystyka węzłów PZK i "nie PZK". Może
istnieje jakaś silna grupa niezwiązana z PZK, która jest w stanie to
wszystko koordynować?


Na marginesie - choroba sysopia nie dotyczy członków PZK, to ciężkie
zaburzenie dopadające ludzi niezależnie od przynależności. :-)

Dla mnie stan obecny pozwala na stwierdzenie, że jest stagnacja, powolny
rozkład wynikający z ogólnego braku zainteresowania PR i z problemów
ludzi, którzy się tym tematem zajmowali. Tak samo w PZK jak i poza nim.
Ale w żaden sposób ta sytuacja nie upoważnia do stwoerdzenia, że PZK
niszczy PR

MAc
mrn

PS, ten drugi post pozostawiam bez komentarza. Chyba tylko przy piwie
moglibysmy o tym pogadać. :-)


MAc

unread,
Apr 25, 2010, 5:34:21 PM4/25/10
to

>> MAc
>> mrn
> Jedna uwaga - życzył bym sobie na temat PZK rozmawiać nie tyle z
> członkiem tej organizacji to co najwyżej nie z anonimem.

Od lat się na tej grupie tak podpisuję :-) pewnie jest jeszcze jakiś
jeden SQ :-) ale nie Maciek.
Zresztą jak piszę na grupy z drugiego komputera, to mam (o ile pamiętam)
pełny znak.
Dla formalności zatem SP9MRN, Maciek, OT50 Gliwice :-)

MAc
mrn

Araneus Diadematus

unread,
Apr 25, 2010, 5:36:13 PM4/25/10
to

Użytkownik "Mariusz" <sq1...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:hr1915$5po$1...@news.onet.pl...
> MAc wrote:
>
>> Do Ciebie podobne pytanie jak do Marcina - jak się niszczy packet
>> radio?

Spróbuję do kilku rzeczy odnieść się, niestety, dość subiektywnie, ale
spróbuję...

> 4. Faworyzowanie wybranych userów na węzłach.

Za moich czasów to niejako faworyzowało się samo. Kto miał szybszy
komputer, to zaciągał na żyletę i hulaj dusza, wielogodzinne transfery
plików. OK, ale inni też chcieli... Raz mi się zdarzyło, że przy
podniesionych warunkach połączyłęm się (obustronnie) z Olkuszem, 265 km,
w trakcie jak jeden kolega sie przypiął, jak zaczął zasysać... Nie wiem,
czy celowo nie chciał przerwać nam łączności. Tak to +- wyglądało.

> 6. Służalczy stosunek do ówczesnych władz, zamiast potrzebnej
> współpracy z
> władzami.

W Warszawie w ogóle było pomieszanie... Może wiecie, może nie wiecie,
ale zbierana była składka, niby niewielka, 3 złote, chyba miesięcznie.
(za które to składki podobno coś kupiono). Wszystko było by w
porządku... tylko, że składka ta nosiła znamiona opłaty (kto nie
wpłacił, miał do BBS-a dostęp ograniczony), a najgorsze było to, że była
to opłata za coś, co... nie działało... Z rzadka jakims zrywem poczta
się przepompowywała, jednak więcej nie działało, niż działało.
Rozmawiałem ze znajomym operatorem jednego z warszawskich systemów,
powiedział, że ze zbieranych składek nie zobaczył ani grosza.
Później miałem ok. półtoraroczną przerwę, jak wróciłem, to koledzy ze
znajomego klubu coś próbowali prząść i cienkawo, ale jakoś im to szło,
poczta od biedy kapała i kontakt ze światem był. Chyba chcieli mnie
"pobić", jak coś wspomniałem o zbieraniu składek za dostęp... W
niedługim czasie zyskałem możliwość transferów przez Internet, to
poumawiałem z kilkoma operatorami forward wiadomości z/do świata, nawet
na urlop wyjeżdżałem na krócej, niż 7 dni (taka była rotacja poczty,
gdybym się spóźnił, mogła by przepaść), zwykle jednak wymieniałem
codziennie, czasem co 2 dni. Na własny koszt, samodzielnie, od nikogo
pomocy (nie prosiłem, póki mogłem, starałem się, skutecznie, dawać sobie
radę całkiem sam), jedynie co, to pierwszy program BBS-a dostałem od
kolegów z klubu, który zastałem na paśmie po powrocie na radio i
kupieniu sobie pierwszego peceta w '97. Później używałem już programu
ściągniętego ze strony www.f6fbb.org (strona do dziś działa, przed
chwilą sprawdziłem). Pojawiały się z Polski głosy zawiści, które można
streścić jak: "jak to może być, my tu pieniądze dostajemy, my zbiorowo
to utrzymujemy, etc". skutecznie gasiło takie głosy stwierdzenie
mniej-więcej "co, zazdrościsz, że ktoś całkowicie własnymi siłami, sam
jeden, za własne pieniądze, czas i sprzęt, zorganizował działającego
BBS-a? Ty masz wsparcie z zewnątrz, ja wszystko, od A do Z robię sam".
Pojawił się też głos, że jak śmiem pod własnym znakiem to robić, to
chciałem już odpowiedzieć, aby pyskujący się z łaski swej przyczepił do
SP6KBL.POL.EU, ale się powstrzymałem chyba. Tak, robiłem to sam. Nawet
udało mi się napisać skrypt, rozdzielający pocztę na dwa BBSy, mające
jeden znak, tylko drobną różnicę w hierarchii - "WA.POL.EU" vs
"#WA.POL.EU". Komuś, kto kazałby mi zbierać składki za dostęp, i/lub
ograniczać go tym, którze nie wpłacili, kazałbym spierdalać na drzewo.
Mimo, że koszty ponosiłem dość znaczne. Niestety, po 3 latach sytuacja
pogorszyła się na tyle, że forward musiałem powierzyć komuś innemu, ale
dopóki mogłem, prządłem. NIKT z władz mnie nie spytał "stary, pewnoe
koszty ponosisz, pomóc ci jakoś?"

> 8. "Cenzurowanie" przesyłanych treści przez sysopów - choroba

> sysopia, brak
> reakcji ze strony PZK.

Wysłałem kiedyś prywatną pocztę, do kolego na BBS w Częstochowie. W
wiadomości użylem, przyznaję, dość mocnego słowa "po łacinie". Jednego
słowa. Operator z Częstochowy... litościwie pominę, jak zareagował. Nie
powinien tego nawet dotknąć...

> Tak z biegu chyba wszystko będzie. Jak głębiej przemyślę, to dopiszę.
> Przypominam, że Niemcy miei/mają pięknie rozbudowaną sieć PR. Słoweńcy
> już
> 10 lat temu osiągali transfery do 1 Mbps. Fakt, że im teren pomaga, bo
> górzysty kraj, ale mogli to zrobić. A w naszej Polsce było jak było,
> każdy
> ostatecznie wie, i nie ma co oszukiwać się.

Z tym, co w Warszawie było... ja w czasach składkowych dawałem znać, że
chętnie wesprę forward poczty, że odciążę istniejące punkty, że nie
chodzi mi o konkurencję, tylko o współpracę, uzupełnienie, olano.
Gdyby sieć w Warszawie po prostu działała, to płaciłbym nawet dwakroć
tyle, ile "żądano", ku chwale ojczyzny... Ale skoro nie działało i nie
było czuć chęci, aby działało (hmm... czasem po nocach jakoś zbzykiwałem
się z dalszymi BBS-ami, bywa, że bezpośrednio, albo przez kogoś, kto
miał dobry zasięg... i sobie buszowałem, jakoś nie wymagano ode mnie
pieniędzy), to nie widziałem sensu, by płacić cokolwiek.
Rozumiecie, czemu się tak wzbraniam przed przynależnością do PZK i
płaceniu składek związkowych? No, może jak będzie dożo QSL do pchnięcia,
to sobie przekalkuluję układ. Na razie, to ja oglądam każdą złotówkę,
zanim ją wpakuję w takie układy...

--
((*))
((+))

Mariusz

unread,
Apr 25, 2010, 6:27:22 PM4/25/10
to
MAc wrote:

> PS, ten drugi post pozostawiam bez komentarza. Chyba tylko przy piwie
> moglibysmy o tym pogadać. :-)

Nie chcę roztrząsać tematu PR i analizować win, choć głęboko byłem
zaangażowany jako sysop SR2BBY przez lata i miałem pomysły jak utrzymać
zainteresowanie siecią amatorską w dobie internetu, którego oczywiście nie
uważam za coś złego. Ale mogło istnieć i jedno i drugie. Biadolenie, że
enkapsulacja IPIP ramek internetowych w ramki 44.xx.xx.xx wydaje się czymś
śmiesznym, gdzie Wi-Fi pracuje w paśmie / około pasma amatorskiego i
wszystko jest OK. Rzeczywiście żal mi trochę, miałem złudzenie, że PR
zostanie i że będzie chlubą radioamatorów.

Co do tego drugiego - nie kwestionuję PZK we wszystkich płaszczyznach, mam
kolegów należących do PZK i czasami coś robi się nawet wspólnie. Ale ten
motyw z drugiego postu naprawdę mnie zniechęcił. Rzeczywiście przy piwie
można by o tym pogadać.
--
73

Łukasz Bąk

unread,
Apr 26, 2010, 1:13:56 AM4/26/10
to
MAc pisze:

> Dla formalno�ci zatem SP9MRN, Maciek, OT50 Gliwice :-)

Mi�o pozna�. ;) Jak wspomnia�em wy�ej przypadkowo natkn��em si�
"na Ciebie" przy temacie regulacji prawnych do stawiania i eksploatacji
anten, co by nie by�o, �e zacz��em "w�szy�".

Odno�nie dzia�a� PZK i Twoich odpowiedzi na konkretniejsze zarzuty
ze strony Mariusza to mam taka refleksj�, �e Zwi�zek wygl�da� by i
dzia�a� zupe�nie inaczej gdyby cieszy� si� obecno�ci� wszystkich
radioamator�w (lub chocia� 90%) z SP. Mo�na to nazwa� pobo�n� mrzonk�
ale jestem przekonany, �e m�wi�o by si� wtedy "o nas" a nie "o was".
Niestety jest jak jest i zmieni� tego nie spos�b. Dla formalno�ci dodam
�e dopisa�em si� do listy SOT 13.

Ja tam poci�gn� prowokacj� dalej i dodam, �e bardziej sk��conego
�rodowiska jak my radioamatorzy w polszy �wiat nie widzia�. �rodowiska
kt�re cechuje si� tyloma elementami wsp�lnymi jakim jest hobby (o
ham spiritusach nie wspomn�, bo g�upio, hi). Mia�em kiedy� na "lokalu"
SR1DCZ kt�ry Mariusz dobrze zna. Mia� by� link do SR2BBY. Chcia�em
si� do tego przy�o�y� ale kto� si� poczu� zazdrosny o to chyba, �e
m�odziak chce co� zrobi� i zosta�em zbyty. Nieco p�niej by�o ju�
po temacie bo wyemigrowa�em do SP6.
Co ma do tego PZK? Jak ju� um�wicie si� na t� rozmow� przy piwie to
dajcie znaďż˝, przyjadďż˝ z "flaszkďż˝". :-)

MAc

unread,
Apr 26, 2010, 1:43:50 AM4/26/10
to
W dniu 2010-04-26 00:27, Mariusz pisze:

Rzeczywiście żal mi trochę, miałem złudzenie, że PR
> zostanie i że będzie chlubą radioamatorów.

Fajnie by było, bo niezależnie od mojego własnego stopnia
zainteresowania PR jest to kolejny rodzaj działalności amatorskiej. Im
jest ich więcej tym większe szanse na zainteresowanie kolejnych ludzi.


Nie chciałbym, żebyś pomyślał, że jestem jakimś nawiedzonym obrońcą
wszelkich działań PZK (chociaż jestem tzw funkcjonariuszem :-) )
Wiele rzeczy taktuję mocno krytycznie i mam świadomość konieczności
zmian. Rozumiem też, że do zmian konieczna jest siła, która jest w
stanie je przeprowadzić, bo inaczej będą to tylko mrzonki i gadanie
pojedynczego nawiedzonego - co w warunkach demokracji jest tylko p....
Z drugiej strony PZK jest jedyną realną siłą i największą organizacją,
więc tracenie tego potencjału (pomimo różnych opinii) byłoby nie tylko
brakiem rozwagi, ale i zwykła głupotą.
Stąd też moje (czasem prowokacyjne) pytania, które z jednej strony
pozwalają na zastanowienie się (konkretne) nad problemami i zarzutami -
a z drugiej - w całkiem realny sposób pozwalają mi się dowiedzieć o co
kolegom z pasm konkretnie chodzi i co ich boli.

73
MAc
mrn

MAc

unread,
Apr 26, 2010, 2:07:55 AM4/26/10
to
W dniu 2010-04-26 07:13, Łukasz Bąk pisze:
> MAc pisze:
>
>> Dla formalności zatem SP9MRN, Maciek, OT50 Gliwice :-)
>
> Miło poznać. ;) Jak wspomniałem wyżej przypadkowo natknąłem się

> "na Ciebie" przy temacie regulacji prawnych do stawiania i eksploatacji
> anten, co by nie było, że zacząłem "węszyć".
>
> Odnośnie działań PZK i Twoich odpowiedzi na konkretniejsze zarzuty
> ze strony Mariusza to mam taka refleksję, że Związek wyglądał by i
> działał zupełnie inaczej gdyby cieszył się obecnością wszystkich
> radioamatorów (lub chociaż 90%) z SP. Można to nazwać pobożną mrzonką
> ale jestem przekonany, że mówiło by się wtedy "o nas" a nie "o was".
> Niestety jest jak jest i zmienić tego nie sposób. Dla formalności dodam
> że dopisałem się do listy SOT 13.

W trakcie działań tzw. komisji pozjazdowych i po badaniach
statystycznych doszliśmy do wniosku, że przeciętne "uzwiązkowienie" w
innych krajach wynosi około 50% nadawców. u nas bylo wtedy koło 25%,
reraz jest koło 30. Doszliśmy do wniosku, że można w przeciągu kilku lat
sensownymi działaniami dojść do tej międzynarodowej średniej. Na więcej
nie bardzo jest co liczyć. Tzw oferta dla członków w innych krajach jest
też mocno ograniczona, to wynika wprost z ograniczeń finansowych. np
kiedyś z zachwytem patrzyłem na ARRL, do momentu kiedy uświadomiłem
sobie, że nie zapewniają tego, co u nas pochłania masę pieniędzy -
krajowego obrotu QSL a za międzynarodowy de facto trzeba dopłacać.
U nas pojawiają się też rzeczy sensowne - chociażby ubezpieczenie o
które było wiele walk wewnętrznych - a jednak za niewielkie pieniądze ma
się podstawową ochronę no i OC, które bywa przydatne w walce o anteny.
Z drugiej strony pojawi się masa zarzutów,że jak ktoś zrobił coś dla
"związku" i jego członków - vide sprawy antenowe i dzialania IEQ - to
powinno to być dla wszystkich... Może i powinno, tylko jak to pogodzić z
wydatkami.
Jak w OT 50 zrobiliśmy zamieszanie z licencjami (zmiana przepisów) to w
PZK na początku odsądzano nas od czci i wiary :-) - w efekcie
doprowadziliśmy do zmiany stanowiska PZK i do rozwiązań znacznie
korzystniejszych dla novice. Więc też nie jest tak, że tylko dla
siebie... My w końcu już mamy licencje :-) od dawna.

Zauważam natomiast, że coraz więcej ludzi zapisuje się do PZK nie tylko
z powodu QSLek, ale jednak pojawia się potrzeba wspólnego działania i
wzajemnego wsparcia. No brutalnie mówiąc instynkt stadny. Myślę, że to
dobrze, byle tylko nie było tak jak piszesz - kłótnie i uwalanie
inicjatyw. Przecież czasem wystarczy psychiczne wsparcie i uczciwe
zainteresowanie, żeby w czymś pomóc. Bywa, pomoc jest ważniejsza niż
lutownica :-)

To co piszesz o zazdrości to oczywiście prawda. Pewnie po części również
wynikająca z charakteru ludzi, którzy się krótkofalarstwem zajmują -
częściej siedzą SAMI przy radiu, niż spotykają się w realu - taka
odmiana radio-nerdów :-) To potem utrudnia nie tylko współdziałanie, ale
i normalną rozmowę w realu.
No ale w SOT-cie jest trochę sensownych ludzi, myślę, że jeszcze
namieszacie :-)

73
MAc
mrn

Mariusz

unread,
Apr 26, 2010, 2:35:49 AM4/26/10
to
MAc wrote:


> Stąd też moje (czasem prowokacyjne) pytania, które z jednej strony
> pozwalają na zastanowienie się (konkretne) nad problemami i zarzutami -
> a z drugiej - w całkiem realny sposób pozwalają mi się dowiedzieć o co
> kolegom z pasm konkretnie chodzi i co ich boli.

Cieszy mnie to, że po wielu latach prób zrozumienia tego co dzieje się w
krajowym krótkofalarstwie - zaczynam intuicyjnie przeczuwać, że rozumiem
sytuację. Jednak ciągle mamy do czynienia ze spuścizną po PRL gdzie zabawa w
krótkofalarstwo pozwalała czuć się kimś lepszym.

1. Ograniczony dostęp do środków łączności, które dopiero rozwijały się;
2. Preferencyjne traktowanie radioamatorów jako zaplecze dla służb.

Można było chodzić z podniesioną głową nawet bez uznania społecznego.
Uznanie władz nie oznaczało uznania społecznego Obecnie sytuacja
radioamatorów zmieniła się. Nikt ich nie szanuje, nie pożąda, bo to tylko
kłopot: anteny, kłótnie o zakłócenia, nadmiar czasu poświęcony na radio
degraduje stosunki rodzinne (tu też dużo się zmieniło - rodzinom nie
wystarcza już świadomość posiadania ojca, trzeba być czynnym ojcem). Obecnie
widzę szansę istnienia krótkofalarstwa, ale z zmienionej formule
mentalnościowej. Gdzie radioamator nie chodzi z głową podniesioną a wnosi do
ogółu dużo dobrego i za to jest ceniony, zamiast jak dziś pogardliwie
oceniany jako czubek, zarozumialec, odmieniec.Trzeba będzie zrezygnować z
promocji person, związku na rzecz promocji zabawy w radio.

Jednakże zmiana mentalności będzie następowała powoli, trzeba odczekać 10-15
lat. Wówczas nie trzeba będzie łaszczyć się o ten 1%. Kto doceni celowość
wsparcia takich działań poprze, ale musi być przydatność społeczna i
zrozumienie celowości działań. Jak dotychczas cofamy się, króluje jak za
króla Ćwieczka telegrafia, wszelkie emisje inne niż fonia i CW zostały
zwyczajnie odrzucone przez "środowiska opiniotwórcze". Tak więc mamy
skansenowate emisje używane przez skansenowanych użytkowników, którzy
przyjęli przepisy prawa jak beton dożywotni na wieki wieków i nie pójdą
nawet krok w przód i nie zaproponują władzom zmian (to też domena zachowań
rodem z socjalizmu). A władze choć może i chciałyby żeby lepiej żyło się nic
nie zrobią, bo nawet nie mają szans dowiedzieć się w jakim kierunku
kształtować regulacje by iść w przód ...

To tyle, chyba wyczerpałem temat ...
--
73

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 26, 2010, 3:07:10 AM4/26/10
to
Użytkownik Atlantis napisał:
> Tak, ale komercyjnie dostępne sieci WiFi pracują na 2,4 GHz ze
> stosunkowo niewielką mocą. Tam warunki propagacyjne są takie, jakie są.
> Nawet w otwartym terenie sprawdza się to raczej kiepsko. Widzę to po
> swoich znajomych.

Z drugiej strony, można czasem natknąć się na rewelacje w postaci
zasięgu WiFi rzędu 100 km. Niestety nie znam szczegółów, ale pewnie
anteny były dość spore :-)

> Mówię tylko, że PR korzystający raczej z niższych pasm ma pewne zalety w
> porównaniu z nowoczesnymi rozwiązaniami, pomimo niewielkiej szybkości
> transmisji danych.

Ja bym nawet powiedział, że ma mnóstwo zalet - poza właśnie szybkością.
Z drugiej strony, w wielu zastosowaniach te prędkości są w zupełności
wystarczające. No i możliwość podłączenia dowolnie prostego urządzenia o
niewielkiej mocy obliczeniowej - tego w WiFi raczej nie ma.

MAc

unread,
Apr 26, 2010, 8:06:55 AM4/26/10
to
W dniu 2010-04-26 08:35, Mariusz pisze:

Jak dotychczas cofamy się, króluje jak za
> króla Ćwieczka telegrafia, wszelkie emisje inne niż fonia i CW zostały
> zwyczajnie odrzucone przez "środowiska opiniotwórcze".

Tu nie jest tak tragicznie. Pojawia się zaskakująco dużo zwolenników
PsK31, RTTY też cały czas funkcjonuje. Natomiast trzeba zauważyć, że
globalnie na świecie tych stacji wcale nie jest tak wiele. Ale jak się
da coś na PSK zrobić, to zwykle jest robione. Mamy teraz w SP9PDF
zgrabną grupę studentów (bo klub co by nie rzec - akademicki) i z dużą
radością patrzę jak oprócz SSB rzucają się na APRS, PSK, HELLa. Szukają
tego co im się spodoba - a nam pozostaje z życzliwością na to patrzyć.
73
MAc
mrn

PS a z CW to się w ogóle ciekawie dzieje, bo sporo kolegów, z których są
tacy telegrafiści jak ja - czyli kieeeepscy - zaczyna się CW bawić.
A morse runner jet traktowany prawie jak gra :-)

sq6ade

unread,
Apr 26, 2010, 3:12:21 PM4/26/10
to

> Można było chodzić z podniesioną głową nawet bez uznania społecznego.
> Uznanie władz nie oznaczało uznania społecznego Obecnie sytuacja
> radioamatorów zmieniła się. Nikt ich nie szanuje, nie pożąda, bo to tylko
> kłopot: anteny, kłótnie o zakłócenia, nadmiar czasu poświęcony na radio
> degraduje stosunki rodzinne (tu też dużo się zmieniło - rodzinom nie
> wystarcza już świadomość posiadania ojca, trzeba być czynnym ojcem).

Hola hola..
Jak nie szanuje?
Ordery , dyplomy , peany , obecność naczelnego przedstawiciela
najświętszej instancji - toż to nie pies z kulawą nogą :

http://www.swiatradio.com.pl/virtual/download/0410-kp.pdf

Piotrek

unread,
Apr 26, 2010, 4:27:07 PM4/26/10
to
On 25 Kwi, 13:50, Mariusz <sq1...@vp.pl> wrote:
> Po wszystkim Pan
> prezes PZK zacz rozdawa zgromadzonym uczniom i nauczycielowi ulotki gdzie
> namawia by rodzice dawali 1% na PZK. Poczu em si bardzo nie dobrze,
> w wczas.

Trzeba bylo powiedziec "my tego Pana nie znamy, on nie jest od nas" :)

A powaznie, czemu nie zalozycie wlasnego stowazyszenia?

Piotrek

unread,
Apr 26, 2010, 4:48:30 PM4/26/10
to
On 26 Kwi, 08:35, Mariusz <sq1...@vp.pl> wrote:
...

> Tak więc mamy
> skansenowate emisje używane przez skansenowanych użytkowników, którzy
> przyjęli przepisy prawa jak beton dożywotni na wieki wieków i nie pójdą
> nawet krok w przód i nie zaproponują władzom zmian (to też domena zachowań
> rodem z socjalizmu). A władze choć może i chciałyby żeby lepiej żyło się nic
> nie zrobią, bo nawet nie mają szans dowiedzieć się w jakim kierunku
> kształtować regulacje by iść w przód ...
>

Dlatego zamiast ogladac sie na wladze, lepiej samemu sie bawic dla
wlasnej przyjemnosci. A dzialacze niech sie zjezdzaja, im walniej tym
lepiej, w koncu robia to za pieniadze swoich czlonkow, a nie za nasze.
Wiodaca organizacja to jedno wielkie muzeum wszystkiego, od
zarzadzania do techniki. Zostawmy je jak jest, jak sie zacznie cos
zmieniac to sie rozsypie.

Tam nie swiezej krwi tylko archeologow potrzeba. Takich co z
najwyzszym namaszczeniem i ostroznoscia beda odkopywac ten cudowny
twor i konserwowac go, aby jeszcze dlugo przyozdabial nasze
srodowisko. Nigdzie juz nie ma tak zabytkowych organizacji, zostawmy
ta jedna niech jak najdluzej bawi nastepne pokolenia.

Mariusz

unread,
Apr 27, 2010, 5:27:03 AM4/27/10
to
Piotrek wrote:

Stoważyszenie ? Co miałoby ono robić ?

--
73

Piotrek

unread,
Apr 27, 2010, 6:40:07 AM4/27/10
to
On 27 Kwi, 11:27, Mariusz <sq1...@vp.pl> wrote:

> Stoważyszenie ? Co miałoby ono robić ?
>

Stowarzyszac osoby interesujace sie lacznoscia radiowa. Wspolpracowac
z lokalnymi instytucjami. Ogranizowac mlodziezy biwaki. Dbac o
informatyzacje regionu.
Mozna robic praktycznie wszystko co podchodzi pod dzialalnosc
spolecznie uzyteczna.

Łukasz Bąk

unread,
Apr 27, 2010, 7:20:49 AM4/27/10
to
MAc pisze:

> To co piszesz o zazdrości to oczywiście prawda. Pewnie po części również
> wynikająca z charakteru ludzi, którzy się krótkofalarstwem zajmują -
> częściej siedzą SAMI przy radiu, niż spotykają się w realu - taka
> odmiana radio-nerdów :-) To potem utrudnia nie tylko współdziałanie, ale
> i normalną rozmowę w realu.

To też widać właśnie po PZK i jej mocno sformalizowanej organizacji.
Odnoszę wrażenie, że to też jest duża bolączka. Funkcji więcej niż
w naszym parlamencie, tytuły, stanowiska, komisje...
Zresztą, nie będę już tego wałkował bo to już kompletnie te w temacie
a już nawet poza zakres p.r.r.a wyłazi. ;) Może się kiedyś uda
w realu poplotkować. ;)


> No ale w SOT-cie jest trochę sensownych ludzi, myślę, że jeszcze
> namieszacie :-)

Dlatego pomimo pewnego osobistego urazu do PZK do tej grupy
przystąpiłem. Jest w niej wielu ludzi których uważam za moich
osobistych autorytetów szczególnie w zakresie UKF który mnie bardziej
interesuje, do tego zostałem o wiele "cieplej" przyjęty i mam
ochotę coś zrobić w większym gronie. Inicjatywy są a jak będzie...
historia oceni. ;)

Pozdrawiam.

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Łukasz Bąk

unread,
Apr 27, 2010, 7:56:14 AM4/27/10
to
Piotrek pisze:

No ale to jest właśnie... PZK. Inny związek będzie pogrzebem
dla krótkofalarstwa w kraju. W taki sposób wykończono skauting
w Polsce (ZHP/ZHR).

Wiem, że jest marketingowa moda na "tworzenie zdrowej konkurencji"
ale ludzie to nie pomidory aby ich traktować w taki sam sposób.
(Marchewki, pomidory... zaraz wyjdzie na to, że jestem zdrowo stukniętym
weganem :D).

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Piotrek

unread,
Apr 27, 2010, 1:16:49 PM4/27/10
to
On 27 Kwi, 13:56, Łukasz Bąk <nom...@nospam.pl> wrote:

> No ale to jest właśnie... PZK. Inny związek będzie pogrzebem
> dla krótkofalarstwa w kraju.

Pogrzeb juz dawno nastapil. A ludzie dalej bawia sie radiem. Pasm o
dziwo nie zabrali, co najwyzej mamy 2 waznosc na mikrofalach, z
ktorych i tak nie korzystamy.

Atlantis

unread,
Apr 27, 2010, 1:34:07 PM4/27/10
to
W dniu 2010-04-27 19:16, Piotrek pisze:

> Pogrzeb juz dawno nastapil. A ludzie dalej bawia sie radiem. Pasm o
> dziwo nie zabrali, co najwyzej mamy 2 waznosc na mikrofalach, z
> ktorych i tak nie korzystamy.

Bo mikrofale trudno w rozsądny sposób zagospodarować. Przynajmniej tak,
żeby było masowe zainteresowanie. Łączność głosowa/CW? I tak zazwyczaj
trzeba się na takową umawiać przez inne medium. Transmisja danych?
Akurat wątpię, żeby jakiekolwiek rozwiązanie mogło konkurować z WiFi
(pomimo wszystkich jego wad) czy wchodzącym od jakiegoś czasu WiMax.

Generalnie to jedna rzecz byłaby fajna - amatorska radiolinia spinająca
przemienniki. :)

sq6ade

unread,
Apr 27, 2010, 3:22:28 PM4/27/10
to

> Generalnie to jedna rzecz byłaby fajna - amatorska radiolinia spinająca
> przemienniki. :)

Ano. Do tego mikrofalki nadają się znakomicie.
Kiedyś już pytałem - czy jest taki link w SP?

Łukasz Bąk

unread,
Apr 27, 2010, 3:38:31 PM4/27/10
to
sq6ade pisze:

Chyba nie, zresztą nie wiem. Ale tak mi sie pomyślało,
że można by coś takiego zmajstrować. Wielka Sowa, Chełmiec,
Szrenica (może), Ślęża te górki się chyba w miarę "widzą"
odległości nie są duże. Hm...

--
Łukasz Bąk, SQ6GPX

Mariusz

unread,
Apr 27, 2010, 4:50:55 PM4/27/10
to
Piotrek wrote:


> Tam nie swiezej krwi tylko archeologow potrzeba. Takich co z
> najwyzszym namaszczeniem i ostroznoscia beda odkopywac ten cudowny
> twor i konserwowac go, aby jeszcze dlugo przyozdabial nasze
> srodowisko. Nigdzie juz nie ma tak zabytkowych organizacji, zostawmy
> ta jedna niech jak najdluzej bawi nastepne pokolenia.


Chciałbym zostać zrozumiany w sposób właściwy. Nie mam zamiaru komukolwiek
sugerować by użytkował "nowoczesne emisje". Skoro mu tak wygodnie to niech
bawi się i w CW czy tamtamy.

Jedyna rzecz to to, że nie można spokojnie bawić się na boku bo, władze
odbierają PZK jako związek wszystkich krótkofalowców i nie widzę innej
możliwości na wdrożenie czegoś rewolucyjnego, bo ten rzekomy związek nie
zaprezentuje takich innowacji przed władzami.

Niech istnieje sobie to PZK wiele lat i szczęśliwie niech działa, czego
życzę z całego serca. Jedyne trzeba by zmienili nazwę na Przyjacielski
Związek Krótkofalowców i niech wreszcie przestanie ta organizacja być
traktowana jako związek reprezentujący interesy wszystkich krótkofalowców.
Jak 3000 może reprezentować interesy 10000. Niech sobie robią co chcą, ale
żeby była możliwość np. uruchomienia echolinku, poszczenia cyfrówki z dużą
szybkością na 3 kanałach na raz, itd ...

A te zarzuty, które wypisałem to były zaniechania. Gdyby wówczas ktoś
konsekwentnie poszedł za potrzebami, dziś byłoby inaczej.

Zastanawia mnie jeszcze ten jeden %. Wiadomo, każdy daje gdzie chce. Ale
oferta PZK by zachęcić do dania i przekonania ofiarodawcy, że to słuszny
wybór jest minimalna. A na 100% nie zachęca grodzenie wstępu publiczności -
potencjalnym ofiarodawcom do oficjalnej strony związku.

Między domem starców, hospicjum czy innymi podobnymi jest taka różnica, że
możesz tam trafić w pewnych okolicznościach i to za darmo. A DO PZK nawet
jak ofiarujesz ten 1% - nie trafisz, chyba że zapłacisz ponownie tym razem
składkę ...

--
73

Mariusz

unread,
Apr 27, 2010, 4:53:27 PM4/27/10
to
MAc wrote:


> Tu nie jest tak tragicznie. Pojawia się zaskakująco dużo zwolenników
> PsK31, RTTY też cały czas funkcjonuje. Natomiast trzeba zauważyć, że
> globalnie na świecie tych stacji wcale nie jest tak wiele. Ale jak się
> da coś na PSK zrobić, to zwykle jest robione. Mamy teraz w SP9PDF
> zgrabną grupę studentów (bo klub co by nie rzec - akademicki) i z dużą
> radością patrzę jak oprócz SSB rzucają się na APRS, PSK, HELLa. Szukają
> tego co im się spodoba - a nam pozostaje z życzliwością na to patrzyć.
> 73
> MAc
> mrn
>
> PS a z CW to się w ogóle ciekawie dzieje, bo sporo kolegów, z których są
> tacy telegrafiści jak ja - czyli kieeeepscy - zaczyna się CW bawić.
> A morse runner jet traktowany prawie jak gra :-)

I chwała Tobie, że masz czas i chęci, żeby popracować z młodszymi. Jeszcze
super by było jakby można było do plejady wymienionych emisji dopisać nowe,
nawet takie z literką X - niesklasyfikowane - NOWE !!! A nie oklepane od lat
...

--
73

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 28, 2010, 1:49:18 AM4/28/10
to
Użytkownik Mariusz napisał:

> Jak 3000 może reprezentować interesy 10000.

A jeśli 460 może reprezentować trzydzieści kilka milionów? ;-)

Piotrek

unread,
Apr 28, 2010, 4:05:04 AM4/28/10
to
On 27 Kwi, 19:34, Atlantis <marekw1986NOS...@wp.pl> wrote:

> Bo mikrofale trudno w rozsądny sposób zagospodarować. Przynajmniej tak,
> żeby było masowe zainteresowanie. Łączność głosowa/CW? I tak zazwyczaj
> trzeba się na takową umawiać przez inne medium. Transmisja danych?
> Akurat wątpię, żeby jakiekolwiek rozwiązanie mogło konkurować z WiFi
> (pomimo wszystkich jego wad) czy wchodzącym od jakiegoś czasu WiMax.
>

Skoro urzadzenia sa powszechnie dostepne to tym bardziej sie dziwie w
czym problem.
Mozna sobie siec zalozyc. Amatorzy maja chyba do 20W wiec nawet o
jakims wzmacniaczu w.cz. mozna by pomyslec.
Anteny tez mozna kupic.

Jak sie wrzuci takiego linksysa na jakas gore i podlaczy do anteny
sektorowej to mysle ze pokrycie bedzie calkiem calkiem.
Nawet nie trzeba neta doprowadzac, za gatewaya moze robic jeden z
uzytkownikow na dole. Ustawic ssid na SR6 cos tam i jazda.

Jak sie nie bedzie takiej sieci w celach komercyjnych uzywac to moim
zdaniem nie ma problemu. Do sluchania radia internetowego czy
odebrania prywatnej poczty jest jak najbardziej OK.

Gdyby ktos sie obawial ze niekrotkofalowcy beda sie podlaczac i
zapychac siec to od razu mowie ze metod uwiezytelniania (nie mylic z
szyfrowaniem) sa dziesiatki jak nie setki.


> Generalnie to jedna rzecz byłaby fajna - amatorska radiolinia spinająca
> przemienniki. :)

przez siec jak wyzej, czemu nie?

sp9mrn

unread,
Apr 28, 2010, 7:55:08 AM4/28/10
to
W dniu 2010-04-27 22:53, Mariusz pisze:

Jeszcze
> super by było jakby można było do plejady wymienionych emisji dopisać nowe,
> nawet takie z literką X - niesklasyfikowane - NOWE !!! A nie oklepane od lat
> ...

Za cienki jestem, żeby te "nowe" wymyślać i wprowadzać. Ale nie widzę
przeszkód, żeby jak już ktoś to zrobi - stosować i propagować.
Oczywiście pozostają pewne warunki (nie moje i nie PZKowskie) - trzebato
nowe :
1. opracować
2. stworzyć dokumentację (to wbrew pozorom bardzo ważne)
3. sprawdzić miejsca konfliktów (zarówno prawnych jak i ludzkich ) - bo
za "nowe" HiFi SSB to mam chęć zabić
4. Rozpropagować.

Oczywiście kwestia konfliktów prawnych jest dwojaka - można szukać drogi
"podciągnięcia" nowego pod stare - no a czasem trzeba szukać sposobu,
żeby o swoje prawa powalczyć. Byle z głową, bo czasm można więcej szkody
narobić niż pożytku. Cechą urzędnika jest bowiem miłość do spokoju i
stagnacji, która pozwala na mechaniczne wykonywanie przyswojonych
czynności :-)

Atlantis

unread,
Apr 28, 2010, 10:40:31 AM4/28/10
to
W dniu 2010-04-28 10:05, Piotrek pisze:

> Skoro urzadzenia sa powszechnie dostepne to tym bardziej sie dziwie w
> czym problem.

W tym, że te gotowe rozwiązania są często zamknięte i nie obejmują pasm
amatorskich?


> Mozna sobie siec zalozyc. Amatorzy maja chyba do 20W wiec nawet o
> jakims wzmacniaczu w.cz. mozna by pomyslec.

Ma pasmach amatorskich. To, że masz licencję nie znaczy przecież, że
wolno używać WiFi z 20W dopałką. ;)


>> Generalnie to jedna rzecz byłaby fajna - amatorska radiolinia spinająca
>> przemienniki. :)
>
> przez siec jak wyzej, czemu nie?

To znaczy po obydwu stronach anteny WiFi, karty sieciowe i komputery z
odpowiednim oprogramowaniem podpięte do radia? Jak dla mnie za duży
poziom komplikacji. Już prościej byłoby podpiąć przemiennik do echolinka
a antenę WiFi wycelować w dowolny punkt dostępowy do Internetu.

Piotrek

unread,
Apr 28, 2010, 11:32:09 AM4/28/10
to
On 28 Kwi, 16:40, Atlantis <marekw1986NOS...@wp.pl> wrote:

> W tym, że te gotowe rozwiązania są często zamknięte i nie obejmują pasm
> amatorskich?

W przypadku 802.11b kanaly od 1 do 6 obejmuja pasmo 13cm.

Co ma zamknietosc do rzeczy?

> Ma pasmach amatorskich. To, że masz licencję nie znaczy przecież, że
> wolno używać WiFi z 20W dopałką. ;)
>

Jak masz zezwolenie na stacje bezobslugowa to w czym problem? To taki
wezel paket radio tylko inna czestotliwosc i inne protokoly w warstwie
fizycznej. Nawet mozna IPki 44.x.x.x poustawiac,a jak komus sie chce
to moze w DNS-ie przypisac znaki wywolawcze do hostow. Pasmo 13cm jest
czy nie jest pasmem amatorskim?

Zdaje sie ze gdzies w Niemczech cos takiego na jakims WRT54 zrobili.

> To znaczy po obydwu stronach anteny WiFi, karty sieciowe i komputery z
> odpowiednim oprogramowaniem podpięte do radia? Jak dla mnie za duży
> poziom komplikacji. Już prościej byłoby podpiąć przemiennik do echolinka
> a antenę WiFi wycelować w dowolny punkt dostępowy do Internetu.

A co w tym skomplikowanego? Jak ktos umie zlozyc przemiennik to i z
zainstalowaniem softu na kompie sobie poradzi.

sq6ade

unread,
Apr 28, 2010, 3:25:52 PM4/28/10
to

> Chyba nie, zresztą nie wiem. Ale tak mi sie pomyślało,
> że można by coś takiego zmajstrować. Wielka Sowa, Chełmiec,
> Szrenica (może), Ślęża te górki się chyba w miarę "widzą"
> odległości nie są duże. Hm...

Coś w ten deseń mają pomiędzy przemiennikiem w Budapeszcie i
przemiennikiem nad Balatonem na półwyspie Tihany. Świetnie to działa
szczególnie w sezonie turystycznym. Dodatkowo jest połączone z EL.
W Hungary "beton partyjny" wyparował czy co? Niby też demoludy.

sebart

unread,
Apr 28, 2010, 3:34:15 PM4/28/10
to
Witam, watek jest dosc dlugi i nie przeczytalem jescze wszystkich post�w
i moze juz ktoso tym napisal ale mi w tym temacie chodzil po glowie taki
pomysl:

wykorzystujac ramki packet radio (APRS) rozsylalbym przez CB
info o napotkanych 'utrudnieniach' na drodze ;-)
podstawa to przystawka z kilkoma przyciskami okreslajacymi dany rodzaj
zdarzenia
(wypadek, korek, suszarka, itp) kierowca oznaczal by zdarzenie w miejscu
wystapienia
gps wyznaczyl by pozycje. stacje ktore odebraly komunikat mogly by nawet
przez jakis czas robic
za digi czyli dokladnie tak jak APRS. jak by zmajstrowac sprytnego squelcha
to mozna by nawet tych ramek
na glosnik nie puszczac.

lepsze nawigacje maja system przyjmowania komunikat�w (cos jak RDS) gdyby
rozczaic protok�l to mozna by
malutkim senderkiem po UKFie przeslac te 'waypointy' (alerty) odebrane po
APRS ie od koleg�w na swoja
nawigacje. Nie trzeba by wtedy oprogramowywac i budowac odrebnego
wyswietlania.

Co o tym myslicie ?

73
Seba.


sebart

unread,
Apr 28, 2010, 3:44:56 PM4/28/10
to

Z drugiej strony, mo�na czasem natkn�� si� na rewelacje w postaci
zasi�gu WiFi rz�du 100 km. Niestety nie znam szczeg��w, ale pewnie
anteny by�y do�� spore :-)

Robili to kiedy� chlopcy z Wiszni 1Mb/s im wyszed� na 2,4 GHz
Snie�ka - Wroc�aw
http://interline.pl/modules/content/print.php?id=6


SQ3NQE op. Jarek

unread,
Apr 28, 2010, 3:53:05 PM4/28/10
to
Witam

Kolega sebart w poście <hra2jk$91h$1...@news.dialog.net.pl>

datowanym 28 kwietnia 2010 (21:34:15) napisał:

> wykorzystujac ramki packet radio (APRS) rozsylalbym przez CB
> info o napotkanych 'utrudnieniach' na drodze ;-)
> podstawa to przystawka z kilkoma przyciskami okreslajacymi dany rodzaj
> zdarzenia
> (wypadek, korek, suszarka, itp) kierowca oznaczal by zdarzenie w miejscu
> wystapienia
> gps wyznaczyl by pozycje.

Coś podobnego już działa :D system nazywa się Yanosik. Tylko dane
"lecą" po GPRS'ie i trzeba płacić abonament. Inna system o podobnych
funkcjach to speed alarm również dane "lecą" ale nie trzeba kupować
urządzenia (wystarczy komórka) i opłatę abonamentową zdaje się, że
można "zniwelować" do zera korzystają intensywnie ze systemu.

--
73 de SQ3NQE op. Jarek (JO82KK)

MAc

unread,
Apr 28, 2010, 3:57:50 PM4/28/10
to
W dniu 2010-04-28 21:25, sq6ade pisze:

> Coś w ten deseń mają pomiędzy przemiennikiem w Budapeszcie i
> przemiennikiem nad Balatonem na półwyspie Tihany. Świetnie to działa
> szczególnie w sezonie turystycznym. Dodatkowo jest połączone z EL.
> W Hungary "beton partyjny" wyparował czy co? Niby też demoludy.

Nie. Ktoś podjął ryzyko postawienia, bo węgrzy też nie mają EL
uporządkowanego.
Problem u nas się zrobił wtedy, gdy ktoś (już nie pamiętam kto) zmusił
swoimi pytaniami UKE do zajęcia oficjalnego stanowiska. A stanowisko
było negatywne. (nie powiem dlaczego ;-))

W krajach ościennych postąpiono mądrzej - EL rozwija się w szarej
strefie a formalności i wyjście z mroku nastąpi wtedy, gdy będzie tak
popularny, że będzie się komu o niego bić z urzędnikami.
I na tym polega różnica - myśmy sami zadbali o to, żeby go nam
zakazano... a oni nie.

MAc
mrn

Łukasz Jarosław

unread,
Apr 28, 2010, 4:32:47 PM4/28/10
to
Dnia Wed, 28 Apr 2010 21:53:05 +0200, SQ3NQE op. Jarek napisaďż˝(a):

> Co� podobnego ju� dzia�a :D system nazywa si� Yanosik. Tylko dane
> "lec�" po GPRS'ie i trzeba p�aci� abonament. Inna system o podobnych
> funkcjach to speed alarm r�wnie� dane "lec�" ale nie trzeba kupowa�
> urz�dzenia (wystarczy kom�rka) i op�at� abonamentow� zdaje si�, �e
> mo�na "zniwelowa�" do zera korzystaj� intensywnie ze systemu.

Jest jeszcze TMC (Traffic Message Channel). Dzia�a to m.in. z TomTomem a
oparte jest o RDS stacji radiowych. Co� s�ysza�em �e RMFka to zamierza
wprowadzi� czy nawet uruchomi�a. W .de to nawet chyba standard jest.
--
www.baseciq.org
"Rozmowa z Kolejami Mazowieckimi tym si� r�ni od rozmowy z
terrorystami, �e z terrorystami mo�na negocjowa�".

sebart

unread,
Apr 28, 2010, 4:36:09 PM4/28/10
to
>Co� podobnego ju� dzia�a :D system nazywa si� Yanosik. Tylko dane
>"lec�" po GPRS'ie i trzeba p�aci� abonament.

Tak, ok
Tylko w naszym kr�tkofalarskim 'wolno�ciowym' duchu byliby�my niezale�ni
od sieci GSM itp itd.

Wyczyta�em Tu na w�tku, �e przesy�anie danych na CB jest nielegalne
mo�e i tak. Ja patrz� na problem tylko technicznie na szcz�cie w tym
my�leniu nikt mnie nie mo�e ograniczy� ;-)

Widzieli�cie przemienniki PMR zbudowane tak legalnie, �e PMR'ka
z na sta�e wbudowan� anten� umieszcana jest w ognisku reflektora
duzej anteny. Ludzi my�l�cych nie powinny ogranicza� przepisy
kt�re zawsze b�d� sp�nione do rzeczywisto�ci.

Kto powiedzia�, �e skoro mamy DSTAR i TETRA to nie mo�e powsta�
cyfrowe radio obywatelskie z SMS'ami itp itd
W USA jest legalne Spread Spectrum (co� jak WiFi w �wiecie �aczno�ci
amatorskich)
tylko ci�g pse�dolosowy jest jawny (by NSA mog�o monitorowa�) ;-)
przyjd� czasy i na to. Kr�tkofalowcy zawsze nale�eli do elity post�pu
POPIERAM wszelkie poszukiwania i pomys�y - �ycie i tak je zweryfikuje.
Tak jak (niestety) sta�o si� to z Packet Radio.
Gdyby sie� PR pozosta�a to mo�e nie zastanawia� by si� kolega (tu na grupie)
ile poci�gnie jego telnetowy klient DX-Clustra z reglamentowanego internetu
via GPRS

pozdrawiam
SP6RYD

SQ3NQE op. Jarek

unread,
Apr 28, 2010, 4:58:49 PM4/28/10
to
Witam Kolegów,

Kolega sebart w poście <hra68b$avp$1...@news.dialog.net.pl>

datowanym 28 kwietnia 2010 (22:36:09) napisał:

>>Coś podobnego już działa :D system nazywa się Yanosik. Tylko dane

>>"lecą" po GPRS'ie i trzeba płacić abonament.

> Tak, ok
> Tylko w naszym krótkofalarskim 'wolnościowym' duchu bylibyśmy niezależni


> od sieci GSM itp itd.

Tu jest jeszcze jeden aspekt, mianowicie popularność i
ogólnodostępnść. Więc w grę wchodziłoby pasmo ogólnodostępne np. CB na
temat, którego w tym wątku zostały poruszone kwestie "możliwości"
zastosowania.

Piotrek

unread,
Apr 28, 2010, 5:18:18 PM4/28/10
to
On 28 Kwi, 22:58, "SQ3NQE op. Jarek"

<pozostaw_tylko_znak_sq3...@qrz.pl> wrote:
> Tu jest jeszcze jeden aspekt, mianowicie popularność i
> ogólnodostępnść. Więc w grę wchodziłoby pasmo ogólnodostępne np. CB na
> temat, którego w tym wątku zostały poruszone kwestie "możliwości"
> zastosowania.
>

A nie lepsze pasmo PMR? anteny krotsze itd. I jest szansa ze jakis
wytworca sprzetu zacznie robic takie pudelka z antenka i gpsem i
przyciskami do "zglaszania" roznych "problemow techniczych" typu
dziury, radary, korki itd :)

Inna sprawa to to ze zeby to dzialo musiala by byc odpowiednia gestosc
uzytkownikow. Bo co z tego ze terminal wysle sygnal jak nikt go nie
odbierze. A jak ktos dojedzie na miejsce to nadawca juz dawno sie
oddali. Wiec na poczatku i tak trzeba by uzywac rownolegle lacznosci
komorkowej.

Piotrek

unread,
Apr 28, 2010, 5:32:23 PM4/28/10
to
On 28 Kwi, 22:36, "sebart" <seb...@agabox.net> wrote:
> Wyczytałem Tu na wątku, że przesyłanie danych na CB jest nielegalne
> może i tak. Ja patrzę na problem tylko technicznie na szczęście w tym
> myśleniu nikt mnie nie może ograniczyć ;-)
>
A myslec mozna a nawet zaleca sie! :) Choc zawsze znajda sie pierniki
ktorym zawsze cos bedzie nie tak.

> Widzieliście przemienniki PMR zbudowane tak legalnie, że PMR'ka
> z na stałe wbudowaną anteną umieszcana jest w ognisku reflektora
> duzej anteny. Ludzi myślących nie powinny ograniczać przepisy
> które zawsze będą spóźnione do rzeczywistości.
>
Bo przepisy sa po to zeby ktos nie podlaczyl sobie np dopalacza 100kW
do CB radia. Chodzi o to zeby ludzie sobie i wzajemnie krzywdy nie
zrobili. Ale kiedy przypisy zaczynaja praktycznie wszystkiego
zabraniac to sa one bez sensu. Bo zabranianie ma sens tylko wtedy gdy
istnieje inne legalne rozwiazanie. Jak sie wszystkiego zabroni, to tak
jakby wszysto bylo dozwolone.

> Kto powiedział, że skoro mamy DSTAR i TETRA to nie może powstać


> cyfrowe radio obywatelskie z SMS'ami itp itd

> W USA jest legalne Spread Spectrum (coś jak WiFi w świecie łaczności
> amatorskich)

A u nas nie? W bandplanie na 2.4Giga cos bylo z SS.

> tylko ciąg psełdolosowy jest jawny (by NSA mogło monitorować) ;-)

E tam przeciez oni i tak moga i bez klucza wszystko odszyfrowac. :)


> przyjdą czasy i na to.  Krótkofalowcy zawsze należeli do elity postępu

Tak, choc niestety nie wszyscy. Teraz jest "elita postepu" i
"elita" (a raczej "jelyta").

Bartłomiej Zieliński

unread,
Apr 29, 2010, 1:55:28 AM4/29/10
to
Użytkownik sebart napisał:
> Robili to kiedyś chlopcy z Wiszni 1Mb/s im wyszedł na 2,4 GHz
> Snieżka - Wrocław
> http://interline.pl/modules/content/print.php?id=6

Przyzwoita odległość, ale - z tego co widzę - moc podniesiona do 500 mW.

Mariusz

unread,
Apr 29, 2010, 3:24:25 PM4/29/10
to
Bart�omiej Zieli�ski wrote:

> A je�li 460 mo�e reprezentowa� trzydzie�ci kilka milion�w? ;-)

:)
--
73

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
May 7, 2010, 7:21:45 AM5/7/10
to
Mariusz wrote:

> �ukasz B�k wrote:
>
>> W dobie funkcjonowania tandemu GPS/GSM to chyba do�� regresywny pomys�.
>> Jednak nie mniej powodzenia �ycz�.
>
> Diabli wiedz�, czy regresyjny czy nie. Moda powraca. Kto przygl�da� si�
> �yciu typowej kobiety zauwa�y� pewnie, �e co kilka lat wyjmuje szmatki z
> nabitych szaf i ubiera je, bo znowu sďż˝ na topie.
>
> Powiem wi�cej, koncepcja jest na tyle ciekawa, �e koledze kt�ry opracuje
> uk�ad ��cz�cy np. nawigacj� samochodu z CB radiem, mog� zaoferowa�
> wsparcie profesjonalnym opracowaniem p�ytki do produkcji. Dostanie piki w
> formacie gerbera i b�dzie m�g� pytki mno�y� w niesko�czono��. Proponuj�
> takie wykonanie:
>
>
http://www.allegro.pl/item1013858111_jtag_usb_debuger_plytka_drukowana.html
>
> Uwaga, to nie reklama. Tyle od siebie mogďż˝ zaoferowaďż˝.

nawigacja w samochodzie potrzebuje tylko prostego 'soundmodemu' ew. modemu
na pic16f628 (zero crossing detector modem) jesli nie ma dosc szybkiego
procesora zeby 'udzwignac' soundmodem.
pozniej wystarczy ze dziala na niej linux i mozna bezproblemowo odpalic np.
xastir. n810 , ew n900 wystarczy. (ilosc ramu jest dosc wazna 256M to
minimum dla xastir)

jest tez prosty modem na 16f628 dekodujacy ramki i emitujacy waypointy dla
garminow...

nie tak dawno pisalem tez do autora tangogps coby zachecic go do
rozbudowania programu o opcje 'zewnetrznego' wprowadzania waypointow. jesli
to sie uda - tangogps jest dosc lekki zeby pojsc na sprzetach z 128M ramu,
wiec dodatkowo obniza to koszty.

nie wiem co z 'wynalazkami' na winCE, moze ktos kto to posiada sie
wypowie...

--

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
May 7, 2010, 7:25:03 AM5/7/10
to
Andrzej wrote:
>> w samym cb widze potencjal 37 wolnych kanalow. to daje mozliwosc 37
>> 'sieci' aprs, chocby 9 alarmowa, 19 drogowa, 28 'cywilna' 14-15 -
>> automatyczna (roboty, modele latajace, etc) itd.
>>
> Troch� si� rozp�dzi�e�. Bardzo ale to bardzo nie chcia�bym jad�c
> samochodem s�ucha� ramek na 19-ce. Ten kana� ma inne przeznaczenie.
> Przypuszczam �e wi�kszo�� u�ytkownik�w CB ma g��boko co� takiego jak
> APRS i podzieli moj� niech��.
> Co do modeli i robot�w to pasmo CB jest najg�upszym wyborem jaki mo�na
> zrobiďż˝.

przypominam ze na 19stce ramki aprs maja leciec tylko w formie 'roger
beepow' . oczywiscie mozna rozpoczac dyskusje n.t. "dlaczego zgodnie z
przepisami jakikolwiek roger beep jest nielegalny" ale mysle ze szkoda
energii na to ;)

--

Piotr "Curious" Slawinski

unread,
May 7, 2010, 7:44:03 AM5/7/10
to
Andrzej wrote:

> On 23 Kwi, 12:38, Atlantis <marekw1986NOS...@wp.pl> wrote:
>
>> Hmm... Przedm�wca wspomina�, �e ramki maj� by� nadawane jako roger beep.
>> Przecie� r�ne radia i tak u�ywaj� do tego rozmaitych d�wi�k�w. Gdyby
>> ramki sz�y non-stop zak��caj�c ��czno�� - wtedy zgoda. Jednak pisk po
>> zako�czeniu nadawania nie powinien nikomu przeszkadza�.
> S�uchasz 19tki? W zasadzie nie spotyka si� tam takich wynalazk�w jak
> roger beep. A ci co pr�buj� takie ekscesy sa do�� szybko wychowywani.
> W sumie calkiem s�usznie bo nie ma �adnego uzasadnienia na stosowanie
> takich pomocy a jest to dodatkowy zak��cacz na do�� obleganym kanale.
> Poza tym wyobra� sobie jak to b�dzie wygl�da�o w mie�cie gdie cz�sto
> naraz kilka stacji nadaje r�wnocze�nie. Tylko tam jeszcze brakuje
> bip�w i ramek ax25.

slucham 19stki i sa ludzie z echem, roger beepami dluzszymi niz moje ramki
ax25 itd. nikt ich nie strofuje.
z drugiej strony popatrz na pozytywy - rozmowcow bedzie szybko widac na
mapie, informacje np. o radarach czy korkach beda 'szly' w doslownie 1sek
(bedzie leciec ramka z odp. opisem i wsio).

mysle tez ze taka 'rozbudowa' systemu cb to dobry 'pretekst' do utworzenia
dodatkowego kanalu drogowego (np. 21)

> Podsumowuj�c pod��czenie modemu do cb radia jest naruszeniem warunk�w
> zezwolenia bo radio nie by�o homologowane do takiej pracy. Nikt nie

gruszki ze wzmacniaczem , echem itd. to tez naruszenie homologacji ;)

btw. tracker aprs jest dosc prostym urzadzeniem - wdrozenie go do produkcji
nie powinno stanowic problemu. jesli boli cie slowo 'podlaczanie' to zapewne
bedziesz jezdzic z trackerem 'cwierkajacym' do gruszki cb przez glosniczek
(bez galwanicznego polaczenia z elektronika cb)
generalnie jesli system okaze sie uzyteczny , to prawno-techniczne aspekty
jego wdrozenia to raczej nie problem.


--

0 new messages