Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak lepiej? Z pozwoleniem czy na pirata?

393 views
Skip to first unread message

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 27, 2012, 3:55:53 PM11/27/12
to
Witam szanowne grono.
Proszę Was jako specjalistów o krótkie odniesienie się do mojego dylematu:
Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF. Praktycznie wszyscy robią to nielegalnie (nie posiadając pozwolenia i używając częstotliwości "zakazanych").
Chciałem się wyłamać i wyrobić sobie pozwolenie. Tylko, że im więcej czytam na ten temat tym więcej widzę nietaktów po naszej stronie. Nawet jak sobie wyrobię te uprawnienia to i tak będę zmuszony łamać zasady bo przecież nie ustawię sobie jako jedyny innej częstotliwości skoro muszę komunikować się z resztą... Przekonanie reszty jest NIEMOŻLIWE na 100%.
Obawiam się, że w razie ewentualnej "wpadki" oberwałbym bardziej po ogonie jako osoba posiadająca jakieś kwalifikacje, świadomie łamiąca prawo niż laik, który powie "przepraszam, nie miałem pojęcia..."
Poza tym ścieżka do zdobycia uprawnień trochę śmierdzi PRLem. Po co przeciętnemu użytkownikowi wiedza o amperach, grubości druta, wzbudnicach czy składowych elementów układów scalonych??? To raczej wiedza dla konstruktorów.
Jak już robić to A czy C?
Dziękuję za odpowiedzi.

sp6stz

unread,
Nov 27, 2012, 4:18:33 PM11/27/12
to
W dniu 11/27/12 21:55, aporocactusf...@gmail.com pisze:
Szukasz guza? Jak ktoś się chce bawić w krótkofalarstwo to nie ma takich
dylematów i idzie na egzamin. Co do kategorii to polecam A, więcej
możliwości chyba że nie czujesz się na siłach to idź na C.
Co do wyłamywania się, przemyśl czy warto trzymać z takimi co z
rozmysłem łamią prawo.
A ta wiedza którą uważasz za niepotrzebną jednak się przydaje.

--
VY 73! Zbyszek SP6STZ

Cezar

unread,
Nov 27, 2012, 4:59:45 PM11/27/12
to

> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF. Praktycznie wszyscy robią to nielegalnie (nie posiadając pozwolenia i używając częstotliwości "zakazanych").

skąd taki wniosek?

c.

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 27, 2012, 5:43:28 PM11/27/12
to
> Jak ktoś się chce bawić w krótkofalarstwo to nie ma takich
> dylematów i idzie na egzamin.

> VY 73! Zbyszek SP6STZ

Problem właśnie polega na tym, że ja nie chcę bawić się w krótkofalarstwo. Szanuję Twoje rady ale zrozum,że ja nie podchodzę do tego z pasją tak jak Ty zapewne. Ja po prostu potrzebuje czasami nadać/odebrać szybki komunikat. Komóra odpada. Samo złożenie egzaminu nie jest mega problemem - wiedza jest do ogarnięcia. Problemem wydają się być dopiero późniejsze poczynania.
Jak byś postrzegał osobnika który ma uprawnienia niby wie co robi a nadaje np. bezprawnie na rządowych częstotliwościach?

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 27, 2012, 5:50:19 PM11/27/12
to
> skąd taki wniosek?

Pisałem o środowisku od mojego hobby nie o krótkofalowcach. 99% nie ma papierów, a z bandplanu wynika, że nawet jakby mieli to i tak nie wolno tam nadawać.

jur

unread,
Nov 28, 2012, 1:34:29 AM11/28/12
to

> Po co przeciętnemu użytkownikowi wiedza o amperach, grubości druta,
> wzbudnicach czy składowych elementów układów scalonych???
> To raczej wiedza dla konstruktorów.

Bo krótkofalowcy to najczęściej konstruktorzy. Piszesz że nie chcesz się
bawić w krótkofalarstwo więc nie znasz tego środowiska i zasad "zabawy". Nie
kwestionuj czegoś o czym nie masz pojęcia. Krótkofalowiec to nie "przeciętny
użytkownik" radia. Przeciętny użytkownik to ochroniarz w hipermarkecie. A wy
kupcie sobie PMR lub wykupcie częstotliwość na VHF w UKE.

Jurek

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 28, 2012, 3:39:32 AM11/28/12
to
W dniu środa, 28 listopada 2012 07:34:29 UTC+1 użytkownik jur napisał:

> Nie kwestionuj czegoś o czym nie masz pojęcia. Krótkofalowiec to nie "przeciętny
>
> użytkownik" radia. Przeciętny użytkownik to ochroniarz w hipermarkecie. A wy
>
> kupcie sobie PMR lub wykupcie częstotliwość na VHF w UKE.
>
>
>
> Jurek

Fajne porównanie. Brzmi trochę szyderczo ale zgodzę się, że bliższa mi jest postawa ochroniarza, który ma to wszystko w poważaniu, chce wcisnąć guzik i coś nadać/usłyszeć. Zastanawia mnie poco scalono to w całość? Bo wychodzi na to, że każdy "ochroniarz" chcąc wcisnąć guzik musi udowodnić, że włada wiedzą konstruktorską. No ale to sprawa 2rzędna. Tak już jest i trudno.
Wracając do tematu to PMR też nie przejdzie. Wszyscy mają profesjonalne przenośne (niektóre nawet mają krok pod PMR ale i tak kijem wisły nie zawrócisz).
Bardzo spodobał mi się pomysł wykupienia częstotliwości na VHF w UKE i uznaję go jako realny. Czy jest ktoś w stanie oszacować jakie by były koszta inicjacyjne a potem stałe? Pi razy oko - nikogo nie będę łapał za słowa.

Dzięki
Paweł

Jacek Maciejewski

unread,
Nov 28, 2012, 4:33:09 AM11/28/12
to
Dnia Tue, 27 Nov 2012 12:55:53 -0800 (PST),
aporocactusf...@gmail.com napisał(a):

> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF.

Cóż to za środowisko i jaki rodzaj hobby? Są pasma na których można nadawać
bez pozwoleń, choćby CB. Dlaczego ich właśnie nie wykorzystywać zamiast
wpieprzania się w niedozwolone, co może zaskutkować grzywną czy odebraniem
sprzętu?
--
Jacek

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 28, 2012, 4:46:14 AM11/28/12
to
W dniu środa, 28 listopada 2012 10:33:09 UTC+1 użytkownik Jacek Maciejewski napisał:

> Cóż to za środowisko i jaki rodzaj hobby? Są pasma na których można nadawać
>
> bez pozwoleń, choćby CB. Dlaczego ich właśnie nie wykorzystywać zamiast
>
> wpieprzania się w niedozwolone, co może zaskutkować grzywną czy odebraniem
>
> sprzętu?
>
> --
>
> Jacek

Hobby jest terenowe, wymagane minimum sprzętu, potrzeba zasięgu na parę, paręnaście, paredziesiąt km. CB też nie przejdzie. PMRy fajnie się sprawdzają ale raczej w zamkniętych gronach - firma, ekipa, etc. Wszyscy wyposażeni są w UHF/VHF i tego nie zmienimy. Raczej szukam konstruktywnych wskazówek jak to zalegalizować. Wykupienie częstotliwości wydaje się być najbardziej realne. Czekam na jakieś info bo nie wiem co z czym jak i za ile?

Pozdrawiam.

elmer radi radisson

unread,
Nov 28, 2012, 4:49:22 AM11/28/12
to
On 2012-11-27 23:43, aporocactusf...@gmail.com wrote:

> Problem właśnie polega na tym, że ja nie chcę bawić się w krótkofalarstwo. Szanuję Twoje rady ale zrozum,że ja nie podchodzę do tego z pasją tak jak Ty zapewne. Ja po prostu potrzebuje czasami nadać/odebrać szybki komunikat. Komóra odpada. Samo złożenie egzaminu nie jest mega problemem - wiedza jest do ogarnięcia. Problemem wydają się być dopiero późniejsze poczynania.
> Jak byś postrzegał osobnika który ma uprawnienia niby wie co robi a nadaje np. bezprawnie na rządowych częstotliwościach?

Mnie zastanawia w tym wszystkim, czy idac takim tokiem rozumowania
"uprawiajacy swoje hobby" rownie smiale i bezceremonialnie potrafia
wpakowac sie podczas przelotu w przestrzen kontrolowana. Ot tak,
zeby sobie cos skrocic i uproscic. A jak zostana za to pociagnieci
to tez sie tlumacza ze nie wiedzieli ze nie mozna?

To chyba sa dorosli ludzie i duze zabawki, wiec i powinna byc
odpowiednia odpowiedzialnosc i samoswiadomosc.



--

memento lorem ipsum

SQ9JGS

unread,
Nov 28, 2012, 4:57:50 AM11/28/12
to

Użytkownik <aporocactusf...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:75cfb4de-dfb9-4bae...@googlegroups.com...

Problem właśnie polega na tym, że ja nie chcę bawić się w krótkofalarstwo.
Szanuję Twoje rady ale zrozum,że ja nie podchodzę do tego z pasją tak jak Ty
zapewne. Ja po prostu potrzebuje czasami nadać/odebrać szybki komunikat.


Wykup sobie w UKE częstotliwość i po kłopocie. Wszystkie informacje masz na
stronie www.uke.gov.pl


aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 28, 2012, 5:10:28 AM11/28/12
to
W dniu środa, 28 listopada 2012 10:49:22 UTC+1 użytkownik elmer radi radisson napisał:

> Mnie zastanawia w tym wszystkim, czy idac takim tokiem rozumowania
>
> "uprawiajacy swoje hobby" rownie smiale i bezceremonialnie potrafia
>
> wpakowac sie podczas przelotu w przestrzen kontrolowana. Ot tak,
>
> zeby sobie cos skrocic i uproscic. A jak zostana za to pociagnieci
>
> to tez sie tlumacza ze nie wiedzieli ze nie mozna?
>
>
>
> To chyba sa dorosli ludzie i duze zabawki, wiec i powinna byc
>
> odpowiednia odpowiedzialnosc i samoswiadomosc.

Twój post nic nie wnosi do dyskusji. Nie prosiłem, żeby ktoś tu wygrażał srogo paluchem. Mam inicjatywę i chciałbym ten temat jakoś uporządkować. Zwróciłem się do profesjonalistów w oczekiwaniu na konkretne wskazówki. Jeżeli masz chęć podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem to zachęcam do kontynuowania dyskusji.

elmer radi radisson

unread,
Nov 28, 2012, 5:55:07 AM11/28/12
to
On 2012-11-28 11:10, aporocactusf...@gmail.com wrote:

> Twój post nic nie wnosi do dyskusji. Nie prosiłem, żeby ktoś tu wygrażał srogo paluchem. Mam inicjatywę i chciałbym ten temat jakoś uporządkować. Zwróciłem się do profesjonalistów w oczekiwaniu na konkretne wskazówki. Jeżeli masz chęć podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem to zachęcam do kontynuowania dyskusji.

Sam zadales pytanie ".. czy na pirata?" Nikt nie da napewno
rozgrzeszenia albo podpowiedzi odnosnie alibi. Jaka jest wlasciwa
sciezka powinienes wiedziec - albo sie dziala zgodnie z prawem
i uzywa sie publicznie dostepnych czestotliwosci takich jak PMR,
badz wyrabia uprawnienia i korzysta z pasm licencjonowanych, albo
piraci. W razie wpadki raczej zadne tlumaczenie nie bedzie srodkiem
lagodzacym. Tym bardziej ze skoro to komunikacja w grupie, to
powinna sie znalezc conajmniej jedna osoba ktora zdazy sie zorientowac
ze robi cos nielegalnego i ostrzec o tym innych. W domysle, powodujac
zaniechanie.

Sam zapewne wiesz w tej sytuacji, ze wyrobienie uprawnien pod tym
wzgledem nic nie da, skoro inni beda wciaz piracic. Wiec pytanie po
co Ci te uprawnienia, szczegolnie jesli nie masz pociagu do samego
hobby radioamatorskiego. Natomiast niewatpliwie sluszna sytuacja
byloby to, gdybys mogl wowczas ukierunkowac dzialania srodowiska
w kierunku zalatwienia sobie czestotliwosci. Kuriozalnym jest zeby na
stronie stowarzyszenia paralotniarzy w sekcji 'lacznosc' widnialo
zalecenie do posiadania radia 2m/70cm, bez slowa o przepisach,
czyli bez ich poszanowania.




--

memento lorem ipsum

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 28, 2012, 6:28:11 AM11/28/12
to
No i powoli do czegoś dochodzimy. Jak PMR ki nie, CB nie i piracenie też mi się nie podoba to może wypali pomysł z wykupem częstotliwości. Jakiś wpływ mogę wywrzeć na środowisko ale głową muru nie rozbiję. Na pewno będzie łatwiej cokolwiek ruszyć jak będzie widoczna alternatywa. Póki co informacje od UKE są suche i trochę zawiłe. Może wypowie się ktoś kto przerabiał niedawno bliźniaczy temat? Ciekaw jestem jak to wygląda w praktyce? Podobno czeka się ok. 0,5 roku i koszta roczne ok 2000zł. Jak wie ktoś więcej to zapraszam do złożenia wypowiedzi.

PS: Jak masz jakieś uwagi do jakiś stowarzyszeń to kieruj je proszę do nich. Ja nie reprezentuje nikogo poza sobą.

elmer radi radisson

unread,
Nov 28, 2012, 6:38:36 AM11/28/12
to
On 2012-11-28 12:28, aporocactusf...@gmail.com wrote:

> PS: Jak masz jakieś uwagi do jakiś stowarzyszeń to kieruj je proszę do nich. Ja nie reprezentuje nikogo poza sobą.

Napisales o srodowisku, mysle ze jakas zauwazalna czesc jego nawet jesli
nie przynalezy, to ma jakis towarzysko-branzowy zwiazek ze
stowarzyszeniem. Poza tym grupa majaca taka forme zawsze moze latwiej
dojsc do celu. Ergo - tego typu organizacja jest organem ktory
powinien byc w stanie najskuteczniej wplynac na wyprostowanie sytuacji
z lacznoscia radiowa. Nawet jesli nie masz z takim stowarzyszeniem
nic wspolnego, ale masz ochote i swiadomosc, by cos zmienic, to
byc moze warto byloby wejsc we wspolprace chocby tylko pod tym wzgledem.
Jesli nie Ty, to niech to zrobi ktos inny. Inaczej nic sie nie zmieni
i podobne watki beda pojawiac sie co jakis czas, a chyba nie o to chodzi.



--

memento lorem ipsum

Krzysiek

unread,
Nov 28, 2012, 6:44:49 AM11/28/12
to
W dniu 2012-11-28 10:46, aporocactusf...@gmail.com pisze:
k
>
> Hobby jest terenowe, wymagane minimum sprzętu, potrzeba zasięgu na parę, paręnaście, paredziesiąt km. CB też nie przejdzie. PMRy fajnie się sprawdzają ale raczej w zamkniętych gronach - firma, ekipa, etc. Wszyscy wyposażeni są w UHF/VHF i tego nie zmienimy. Raczej szukam konstruktywnych wskazówek jak to zalegalizować. Wykupienie częstotliwości wydaje się być najbardziej realne. Czekam na jakieś info bo nie wiem co z czym jak i za ile?
>

>
http://www.navcomm.eu/product_info.php?cPath=31_57&products_id=151

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 28, 2012, 6:59:17 AM11/28/12
to
> http://www.navcomm.eu/product_info.php?cPath=31_57&products_id=151

Dzięki. Ale ten temat też był badany i nie załatwia sprawy :(

Krzysiek

unread,
Nov 28, 2012, 7:11:36 AM11/28/12
to
W dniu 2012-11-28 12:59, aporocactusf...@gmail.com pisze:
>> http://www.navcomm.eu/product_info.php?cPath=31_57&products_id=151
>
> Dzięki. Ale ten temat też był badany i nie załatwia sprawy :(
>
A dlaczego?

Adam Wysocki

unread,
Nov 28, 2012, 7:36:24 AM11/28/12
to
aporocactusf...@gmail.com wrote:

> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do
> komunikacji radia UHF i/lub VHF.

Po co ta osłonka tajemnicy? I tak wszyscy wiedzą, że chodzi o paralotnie.

> Chciałem się wyłamać i wyrobić sobie pozwolenie.

Nie wyrabiaj.

1. I tak mając pozwolenie nie wolno Ci rozmawiać z UNLIS-ami (czyli tymi
bez pozwolenia)

2. Pozwolenie jest na określone zakresy częstotliwości. Z tego co wiem
paralotniarze nadają poza pasmem amatorskim (146?)

3. Jeżeli chcesz nadawać krótkie komunikaty do kolegów, a nie prowadzić
krótkofalarskie łączności z powietrza, to taka licencja na nic Ci się
nie przyda

> Obawiam się, że w razie ewentualnej "wpadki" oberwałbym bardziej po
> ogonie jako osoba posiadająca jakieś kwalifikacje, świadomie łamiąca
> prawo niż laik, który powie "przepraszam, nie miałem pojęcia..."

Z tego co wiem jest różnica między nadawaniem bez pozwolenia, a nadawaniem
niezgodnie z warunkami pozwolenia. Ale jaka to różnica (prawnie), nie wiem,
może ktoś inny napisze.

Zobacz tutaj, może trochę się rozjaśni (nie czytałem):

http://www.ies.krakow.pl/wydawnictwo/prokuratura/pdf/2008/07-08/7czyzak.pdf

> Poza tym ścieżka do zdobycia uprawnień trochę śmierdzi PRLem.

Jest po prostu dla innych ludzi.

> Po co przeciętnemu użytkownikowi wiedza o amperach, grubości druta,
> wzbudnicach czy składowych elementów układów scalonych???

Ciesz się, że Morse'a nie trzeba dzisiaj zdawać :)

--
SP5GOF KO02KF
http://www.chmurka.net/

elmer radi radisson

unread,
Nov 28, 2012, 7:46:32 AM11/28/12
to
On 2012-11-28 13:11, Krzysiek wrote:

> A dlaczego?

To pozwolenie dla Navcomma dotyczy lacznosci ruchomej naziemnej
i wylacza lacznosc lotnicza. Nawet UKE wyraznie to podkreslilo
w swojej dodatkowo wydanej opinii.




--

memento lorem ipsum

Krzysiek

unread,
Nov 28, 2012, 7:58:56 AM11/28/12
to
W dniu 2012-11-28 13:46, elmer radi radisson pisze:
> On 2012-11-28 13:11, Krzysiek wrote:
>
>> A dlaczego?
>
> To pozwolenie dla Navcomma dotyczy lacznosci ruchomej naziemnej
> i wylacza lacznosc lotnicza. Nawet UKE wyraznie to podkreslilo
> w swojej dodatkowo wydanej opinii.


Wiem o tym, bo był wątek na PKI, ale pytający nigdzie chyba nie
napisał, ze chodzi o paralotnie.

elmer radi radisson

unread,
Nov 28, 2012, 8:22:01 AM11/28/12
to
On 2012-11-28 13:58, Krzysiek wrote:

> Wiem o tym, bo był wątek na PKI, ale pytający nigdzie chyba nie
> napisał, ze chodzi o paralotnie.

A o co niby moze chodzic? ;). Przeciez nie o paintball, bo
tam nikt nie wlazi gdzies ponad 146Mhz, o co jest w praktyce
najwiekszy dym. Poza tym indagowany nie zaprzeczyl.



--

memento lorem ipsum

Krzysiek

unread,
Nov 28, 2012, 8:34:04 AM11/28/12
to
W dniu 2012-11-28 14:22, elmer radi radisson pisze:
Nie wiem, może watacha motokrosowców rozjeżdżająca kolejny las...
No, ale to nie do mnie pytanie ;-)

Wojciech Penar

unread,
Nov 28, 2012, 8:49:25 AM11/28/12
to
W dniu 28.11.2012 09:39, aporocactusf...@gmail.com pisze:
> Fajne porównanie. Brzmi trochę szyderczo ale zgodzę się, że bliższa mi jest postawa ochroniarza, który ma to wszystko w poważaniu, chce wcisnąć guzik i coś nadać/usłyszeć. Zastanawia mnie poco scalono to w całość? Bo wychodzi na to, że każdy "ochroniarz" chcąc wcisnąć guzik musi udowodnić, że włada wiedzą konstruktorską. No ale to sprawa 2rzędna. Tak już jest i trudno.

No to może i ja się uskutecznię.

Ostatnio znajomemu (by było zabawniej - z licencją) robiłem antenę
do latania, co mnie zaintrygowało, że mam stroić na "wierzch" pasma
lub ciut wyżej...

Jeśli przyjrzysz się bandplanowi, są częstotliwości "otwarte" (PMR,
CB), częstotliwości służb (policja, straż pożarna itp), są
częstotliwości dla służby radiokomunikacyjnej amatorskiej (czyli
krótkofalowców), są częstotliwości dostępne komercyjnie.

W założeniach częstotliwości przeznaczone dla krótkofalowców
przeznaczone są do eksperymentów z radiem, a co za tym idzie -
niekoniecznie do regularnej komunikacji i liczyć się trzeba
z zakłóceniami. Owszem, na 2m przeważa "żucie szmat", ale istnieje też
niepisana zasada, że jak żucie szmaty przeszkadza (np. pracuje stacja
z drugiego końca województwa/kraju przy podwyższonych warunkach i inni
chcą z nią zrobić łączności) - to się z paplaniną przenosimy lub dajemy
sobie chwilę przerwy.

Jeśli przyjrzysz się zagadnieniom dla służby radiokomunikacyjnej
lotniczej (gdzie Wam najprawdopodobniej bliżej), nie będzie już
konieczności wykuwania materii technicznej. Pytanie jak wygląda sprawa
znaków wywoławczych, te OIDP są przypisane do "statków powietrznych",
pytanie czy wasze skrzydła mogą mieć swoje znaki lub czy Wy jako ich
piloci mielibyście taką możliwość - OIDP balony, choć "szmaciane",
znaki posiadają.

Jeśli chodzi o wyjścia z sytuacji macie ich kilka:
- dalej piracić, wychodząc z założenia że chyba jeszcze nikogo za to nie
złapano
- piracić w paśmie PMR (odkręcana antena, 5W i niesie zdecydowanie
dalej...) - przynajmniej nie wjedziecie żadnej służbie w paradę,
gorzej, że będąc wysoko, macie spore "pole rażenia".
- zrobić gremialnie licencje "C" (bo materiał prostszy), i przenieść się
z konwersacjami w pasmo krótkofolarskie (nieelegancko, ale ma pozory
legalizmu)
- skrzyknąć się grupą (w końcu paralotniarzy jest coraz więcej, macie
kluby i stowarzyszenia) i zrobić zrzutkę na częstotliwość lub lepiej zakres
- skrzyknąć się większą (bo międzynarodową) grupą i wystąpić
o uwzględnienie w bandplanach Waszych potrzeb i wydzielenie zakresów
częstotliwości w których możecie działać. Proces długotrwały, ale OIDP
ten sam problem jest i u nas i za granicą. Tylko się zebrać
i zorganizować. OIDP ITU jest tu odpowiednią instytucją, ale być może
można dział@ąć w tym temacie za pośrednictwem UKE i jego odpowiedników
w innych krajach.

Pozdrawiam,
Wojtek, SQ6OWH

PS: najpierw poszło do kolegi na skrzynkę - z jakiegoś powodu
Thunderbird domyślnie odpowiada nadawcy

PMR

unread,
Nov 28, 2012, 9:21:04 AM11/28/12
to
W sumie byłoby lepiej jak TY i kompani pojawicie się przed komisją i zdacie
najprostszy egzamin czyli C.
Później możecie opanować kilka kanałów na 50 MHz, 70 MHz, 144 MHz, 430 MHz
lub 1230 MHz i bawić się do bólu.
Tych kanałów jest tyle, że na 100% wystarczy dla wszystkich nawet jakby
mieli nadawać monologi każdy na oddzielnym kanale.
Jeśli nie posiadacie sprzętu na pasma dla radioamatorów i żal wam wyrzucić
posiadane ... zwyczajnie poszukajcie serwisu, który wam to przestroji.
I będzie finał problemu.

W sumie czytam ten wątek i zastanawiam się czy jest sens kombinować. Nadając
dzie popadnie, oszukujemy sami siebie.
Bo na 100% założę się, że nie znasz prawdziwego użytkownika tego segmentu
częstotliwości a przypadkiem można zrobić komuś kłopot.
Np. zakłócić lotnictwo.

Pasma amatorskie są tak zrobione, że harmoniczne wypadają również w pasmach
amatorskich, więc nawet jak zastosujesz homemade i tam coś jest nie halo -
pasożytnicze produkty będą wypadały również w pasmach i będziesz
przeszkadzał kolegom. Wreszcie ktoś ci o tym powie, że słychać ciebie na
kilki innych pasmach.


Moja rada:
stadnie zjawić się na egzaminie, zdać egzamin, radia przestroić na pasmo
amatorskie i bawić się do bólu - nikt nie będzie miał pretensji.
73


Luke

unread,
Nov 28, 2012, 10:43:26 AM11/28/12
to
Dnia 2012-11-27 21:55, Użytkownik aporocactusf...@gmail.com
napisał:
> [...]

Zrobienie licencji jest dziś znacznie prostsze niż było kiedyś. Nie
nazywajmy tego PRL-em. Naprawdę, wystarczy odrobina chęci i problem leży
tylko w tym, że nawet tej odrobiny chęci wielu zainteresowanych nie ma.
Materiał do egzaminu opanujecie wspólnie w miesiąc i jeszcze się wielu
ciekawych rzeczy nauczycie.

Moim zdaniem w problemie są brakujące dane - na jaki zakres są używane
aktualnie radia (tzn. czy można je przestroić na dowolne amatorskie
pasmo). Jeśli można je przestroić na 2m albo 70cm, zróbcie wszyscy
licencje, przestrójcie i dawajcie czadu ile wlezie. Jeśli ktoś robi
filozoficzne dylematy, czy krótkofalowcowi "przystoi" używanie pasm
amatorskich do tych celów, to trąci trochę przesadą. Zarówno na 2m jak i
na 70 cm jest tyle wolnych kanałów (przy obecnej ciszy) że nie
powinniście nigdy nikomu w niczym przeszkadzać. Radia amatorskiego można
używać w dowolnym celu poza proagandami, reklamami, polityką komercją,
agitacją religijną i tak dalej. Łączność podczas latania się nie jest
zakazana i koniec kropka. Wręcz się trzeba cieszyć, że ktoś będzie na
tych pasmach rozmawiał, bo dziś w mojej okolicy na UKF nie ma zupełnie
kogo zawołać.

A z innej beczki - dlaczego paralotniarz nie może zrobić świadectwa
radiooperatora w służbie lotniczej? Z tego co wiem to przy uprawnieniach
na szybowce i PPL się zdaje egzamin na pewnym etapie, po czym można
używać pasma lotniczego. Nie ma jakiegoś kanału w tym paśmie do takiej
bezpośredniej komunikacji? Oczywiście to by wymagało wymiany sprzętu i
sporych inwestycji, bo radiotelefony lotnicze są chyba drogawe.

L.

Paweł

unread,
Nov 28, 2012, 12:53:32 PM11/28/12
to
W dniu wtorek, 27 listopada 2012 21:55:53 UTC+1 użytkownik aporocactusf...@gmail.com napisał:
> Witam szanowne grono.
>
> Proszę Was jako specjalistów o krótkie odniesienie się do mojego dylematu:
>
> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF. Praktycznie wszyscy robią to nielegalnie (nie posiadając pozwolenia i używając częstotliwości "zakazanych").
>
> Chciałem się wyłamać i wyrobić sobie pozwolenie. Tylko, że im więcej czytam na ten temat tym więcej widzę nietaktów po naszej stronie. Nawet jak sobie wyrobię te uprawnienia to i tak będę zmuszony łamać zasady bo przecież nie ustawię sobie jako jedyny innej częstotliwości skoro muszę komunikować się z resztą... Przekonanie reszty jest NIEMOŻLIWE na 100%.
>
> Obawiam się, że w razie ewentualnej "wpadki" oberwałbym bardziej po ogonie jako osoba posiadająca jakieś kwalifikacje, świadomie łamiąca prawo niż laik, który powie "przepraszam, nie miałem pojęcia..."
>
> Poza tym ścieżka do zdobycia uprawnień trochę śmierdzi PRLem. Po co przeciętnemu użytkownikowi wiedza o amperach, grubości druta, wzbudnicach czy składowych elementów układów scalonych??? To raczej wiedza dla konstruktorów.
>
> Jak już robić to A czy C?
>
> Dziękuję za odpowiedzi.
Kup radio tej firmy a za 20zł otrzymasz pozwolenie na 2 kanały UHF i VHF
http://www.navcomm.eu/product_info.php?products_id=151&osCsid=bcae7ae4

sp6stz

unread,
Nov 28, 2012, 2:56:00 PM11/28/12
to
W dniu 11/28/12 15:21, PMR pisze:

> Pasma amatorskie są tak zrobione, że harmoniczne wypadają również w
> pasmach amatorskich,

Obecnie nie wszystkie pasma amatorskie są harmonicznymi innych pasm.

> więc nawet jak zastosujesz homemade i tam coś jest
> nie halo - pasożytnicze produkty będą wypadały również w pasmach i
> będziesz przeszkadzał kolegom. Wreszcie ktoś ci o tym powie, że słychać
> ciebie na kilki innych pasmach.
>

Niestety miałem taką sytuację że mnie było słychać poza pasmem
amatorskim, na szczęście w tych służbach co miały mnie wątpliwą
przyjemność słuchać pracowali krótkofalowcy, byli na tyle lojalni że
szybko mnie powiadomili o problemie. Obyło się bez tego całego cyrku
prawnego, gdzie mógłbym się pożegnać z licencją.

--
VY 73! Zbyszek SP6STZ

Luke

unread,
Nov 28, 2012, 3:03:10 PM11/28/12
to
Dnia 2012-11-28 18:53, Użytkownik Paweł napisał:

> Kup radio tej firmy a za 20zł otrzymasz pozwolenie na 2 kanały UHF i VHF

Z tego nie można korzystać w powietrzu (łączność naziemna wyłącznie).

L


NiusOnly

unread,
Nov 28, 2012, 6:14:34 PM11/28/12
to
W dniu 2012-11-27 21:55, aporocactusf...@gmail.com pisze:
> Witam szanowne grono.
> Proszę Was jako specjalistów o krótkie odniesienie się do mojego dylematu:
> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF. Praktycznie wszyscy robią to nielegalnie (nie posiadając pozwolenia i używając częstotliwości "zakazanych").
> Chciałem się wyłamać i wyrobić sobie pozwolenie. Tylko, że im więcej czytam na ten temat tym więcej widzę nietaktów po naszej stronie. Nawet jak sobie wyrobię te uprawnienia to i tak będę zmuszony łamać zasady bo przecież nie ustawię sobie jako jedyny innej częstotliwości skoro muszę komunikować się z resztą... Przekonanie reszty jest NIEMOŻLIWE na 100%.
> Obawiam się, że w razie ewentualnej "wpadki" oberwałbym bardziej po ogonie jako osoba posiadająca jakieś kwalifikacje, świadomie łamiąca prawo niż laik, który powie "przepraszam, nie miałem pojęcia..."
> Poza tym ścieżka do zdobycia uprawnień trochę śmierdzi PRLem. Po co przeciętnemu użytkownikowi wiedza o amperach, grubości druta, wzbudnicach czy składowych elementów układów scalonych??? To raczej wiedza dla konstruktorów.
> Jak już robić to A czy C?

Ja się w pełni zgadzam że licencja śmierdzi PRLem. Dzisiaj mało kto robi
radia samodzielnie. Czasy się zmieniły i za grosze można kupić gotowe,
często dobrej jakości i tanie urządzenia. Według mnie powinna być jakaś
możliwość legalnej pracy na pasmach amatorskich bez szerokiej wiedzy o
elektronice. Wystarczyłaby wiedza na temat zjawisk fizycznych i jakieś
podstawy radiowego bhp.
Nie rozumiem krótkofalarzy którzy uparcie wierzą że zdanie posiadanie
licencji wiąże się dzisiaj z jakąś wiedzą i bezpieczeństwem. Prawda jest
taka że dzisiejszy egzamin zda nawet każdy 7-latek który bez wiedzy po
prostu nauczy się pytań.
Zdałem egzamin po 3 wieczorach czytana pytań, nigdy nie byłem w żadnym
klubie, nie znam żadnego krótkofalarza, nie mam nawet CB i nigdy nie
nadałem nic w eter. O dziwo zdałem jako jeden z lepszych mimo że uważam
że reszta realną wiedzą przewyższała mnie pod każdym względem.
Pytanie dlaczego w ogóle zdawałem egzamin? Wcześniej kupiłem tani
odbiornik chiński (tucsen) i bez problemu słyszałem stacje z Kanady czy
USA. Spodobało mi się to, poczytałem dlaczego tak się dzieje i w
przyszłości mam zamiar spróbować nadawać ale nie wiem jeszcze kiedy a
ponieważ pracuje, mam też inne hobby/obowiązki i nie chce mi się użerać
ze wspólnotą (montaż anteny). Nie lubię łamać prawa i miałem akurat
wspomniane 3 wolne wieczory więc nauczyłem się i zdałem egzamin. Czy to
coś zmienia? Według mnie nie bo oprócz papierka niczym nie różnię się od
pirata.

Wracając do twojego pytania to uważam że jednak warto być fair wobec
prawa a do Twoich celów są specjalne pozwolenia i pasma do celów
lotniczych. Przy licencji PPL obowiązkowo zdaje się egzamin związany z
pozwoleniem na nadawanie na tych częstoliwościach. Egzamin nie jest
trudny i każdy go zda czego ja jestem najlepszym przykładem.

M.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 29, 2012, 1:58:46 PM11/29/12
to
Użytkownik elmer radi radisson napisał:
Z drugiej strony - podziękujmy kochanej administracji radiowej za to że
paralotniarz nie może legalnie zarejestrować radia w paśmie lotniczym...
Zdałby egzamin, tak jak szybownicy zdają, kupił wcale nie tak drogiego
ręczniaka - i spokojnie, legalnie na 123.45 gadał o pewnej części ciała
niejakiej Maryny a jakby potrzebował - to i do ATC się zgłosił.

A teraz - kombinują jak koń pod górę głupie pytania w niewłaściwych
miejscach zadając.

--
Darek
sp5iqu

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 29, 2012, 2:02:01 PM11/29/12
to
Użytkownik aporocactusf...@gmail.com napisał:
> No i powoli do czegoś dochodzimy. Jak PMR ki nie, CB nie i piracenie też mi się nie podoba to może wypali pomysł z wykupem częstotliwości. Jakiś wpływ mogę wywrzeć na środowisko ale głową muru nie rozbiję. Na pewno będzie łatwiej cokolwiek ruszyć jak będzie widoczna alternatywa. Póki co informacje od UKE są suche i trochę zawiłe. Może wypowie się ktoś kto przerabiał niedawno bliźniaczy temat? Ciekaw jestem jak to wygląda w praktyce? Podobno czeka się ok. 0,5 roku i koszta roczne ok 2000zł. Jak wie ktoś więcej to zapraszam do złożenia wypowiedzi.
>
> PS: Jak masz jakieś uwagi do jakiś stowarzyszeń to kieruj je proszę do nich. Ja nie reprezentuje nikogo poza sobą.

Ciśnijcie raczej na UKE i władze lotnicze żeby można było ręczniaka
lotniczego na paralotnię zarejestrować - to chyba najwłaściwsza droga?
Możesz słuchać co się w okolicy dzieje, możesz na kanale do luźniejszych
pogaduch gadać z pozostałymi paralotniarzami, możesz, jak cię zacznie
zwiewać gdzie nie trzeba - uprzedzić ATC albo INFO że cię zwiewa i
niech bardziej sterowni uważają...

--
Darek
sp5iqu

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 29, 2012, 2:06:07 PM11/29/12
to
Użytkownik aporocactusf...@gmail.com napisał:
Żadne ręczne radio VHF nie da ci kilkudziesięciu kilometrów zasięgu w
terenie w łączności z drugim ręczniakiem. Nawet PMR da ci kilkadziesiąt
kilometrów zasięgu przy bezpośredniej widoczności anten. Póki stoisz na
ziemi to do drugiego stojącego na ziemi masz maksymalnie 10km zasięgu w
płaskim terenie. Te twoje "kilkadziesiąt kilometrów" to zapewne zasięgi
z powietrza.

--
Darek
sp5iqu

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 30, 2012, 7:54:51 AM11/30/12
to dariusz...@neostrada.pl
Kto powiedział że chodzi mi o paralotnie?!
Może powinienem zacząć posta od słów: My łowcy ufo...

Widzę, że dużo wypowiadających się jest jak naładowana proca wycelowana w jeden cel (aż czuć tą naprężoną gumę:) ). Ja kija w mrowisko nie wsadzałem ale jak dyskusja potoczyła się w tą stronę to niech tak będzie.
Odnośnie przerabiania aparatów to wykluczam taką opcję. Łowcy UFO, "ochroniarze" czy paralotniarze kupując radio mażą o tym, żeby nikt nigdy nie musiał go rozkręcać, nie zgodzą się na grzebanie w sprzęcie i utratę gwarancji. To tak jak z TV- kupujesz, włączasz i używasz bez grzebania w bebechach i bez zapoznawania się z każdym elementem układów scalonych i procesów tam zachodzących. Radio jest trochę innym urządzeniem i jestem jak najbardziej za przeszkoleniem z bandplanu, podstawowych zasad, etyki itp.
A do nadawania z powietrza to chyba żadna częstotliwość z rozpatrywanego zakresu poza lotniczą nie może być wykorzystana. No chyba, że poza granicami PRL. Mam rację?
Z punktu widzenia paralotniarzy wykupienie częstotliwości nie wiele zmieni skoro mogli by nadawać o zagrożeniach dopiero po wylądowaniu. Natomiast modyfikacja prawa lotniczego, oznakowanie i rejestracja wszystkich latawców, zakup droższych radyjek, homologacja, rytuały to chyba zbyt wielkie, kosztowne i niepożądane przez nikogo przedsięwzięcie.
Wydaje mi się, że już prościej było by wygrodzić jakiś mały zakres częstotliwości i nazwać go "róbta co chceta" z którego skorzystać by mogli "ochroniarze", paralotniarze, łowcy ufo, i wszyscy inni pozabranżowcy nie wadząc innym. Co wy na to?

Tomek

unread,
Nov 30, 2012, 8:26:55 AM11/30/12
to
W dniu 2012-11-30 13:54, aporocactusf...@gmail.com pisze:

> Wydaje mi się, że już prościej było by wygrodzić jakiś mały zakres częstotliwości
> i nazwać go "róbta co chceta" z którego skorzystać by mogli "ochroniarze", paralotniarze,
> łowcy ufo, i wszyscy inni pozabranżowcy nie wadząc innym. Co wy na to?

Właśnie wymyśliłeś PMR i CB.

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Nov 30, 2012, 9:07:19 AM11/30/12
to
> W�a�nie wymy�li�e� PMR i CB.

Wspaniale. Gratuluję. Ktoś to pisał już powyżej. Jednak moim zdaniem PMR i CB nie może konkurować z zasięgiem i możliwościami pasma 2m.
Kolega Dariusz K. Ładziak pisze, że max 10km na płaskim. Ja uświadczyłem dużo leprze wyniki na zwykłym navcommie ale może nie było idealnie płasko.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 30, 2012, 2:17:03 PM11/30/12
to
Użytkownik aporocactusf...@gmail.com napisał:
>> W�a�nie wymy�li�e� PMR i CB.
>
> Wspaniale. Gratuluję. Ktoś to pisał już powyżej. Jednak moim zdaniem PMR i CB nie może konkurować z zasięgiem i możliwościami pasma 2m.
> Kolega Dariusz K. Ładziak pisze, że max 10km na płaskim. Ja uświadczyłem dużo leprze wyniki na zwykłym navcommie ale może nie było idealnie płasko.

Może nie było idealnie płasko, może dukty akurat były - wiesz, siedząc w
autobusie PKS gdzieś miedzy Krosnem a Duklą odbierałem z ręczniaka
kolegę z Warszawy pracującego przez przemiennik w Zamościu (czyli
praktycznie odbierałem nadajnik z Zamościa) z siłą i czystością taką z
jaką odbierałem owego kolegę w domu (z dwóch anten stacjonarnych, parę
kilometrów do siebie mamy). Chodząc po lesie w Radości z ręczniaka
pracowałem przez przemiennik na Łysej Górze (Góry Świętokrzyskie, ta
wieża koło klasztoru Świętego Krzyża).
Nie myl incydentalnej łączności wyczynowej (tym się w zasadzie, poza
żuciem szmat, zajmują krótkofalowcy) ze stałą łącznością użytkową.
Zapewniam cię że w terenie płaskim, bez wykorzystania wzniesień 10 km
ręczniak - ręczniak to osiągnięcie.

--
Darek

Anerys

unread,
Nov 30, 2012, 7:09:49 PM11/30/12
to

U�ytkownik ""Dariusz K. �adziak"" <dariusz...@neostrada.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:50b9063b$0$26686$6578...@news.neostrada.pl...
>> Wspaniale. Gratuluj�. Kto� to pisa� ju� powy�ej. Jednak moim zdaniem PMR
>> i CB nie mo�e konkurowa� z zasi�giem i mo�liwo�ciami pasma 2m.
>> Kolega Dariusz K. �adziak pisze, �e max 10km na p�askim. Ja u�wiadczy�em
>> du�o leprze wyniki na zwyk�ym navcommie ale mo�e nie by�o idealnie
>> p�asko.

> Mo�e nie by�o idealnie p�asko, mo�e dukty akurat by�y - wiesz, siedz�c w
> autobusie PKS gdzie� miedzy Krosnem a Dukl� odbiera�em z r�czniaka koleg�
> z Warszawy pracuj�cego przez przemiennik w Zamo�ciu (czyli praktycznie
> odbiera�em nadajnik z Zamo�cia) z si�� i czysto�ci� tak� z jak� odbiera�em
> owego koleg� w domu (z dw�ch anten stacjonarnych, par� kilometr�w do
> siebie mamy). Chodz�c po lesie w Rado�ci z r�czniaka

Niejeden raz zdarzy�o mi si� rozmawia� przez radio, jad�c autobusem, z
nie�yj�cym ju� niestety (za callbookiem) Marianem SP5SMV, na dystansie ok.
48 km. Ze �rodka pokoju w �elbetowym budynku z Nasielskiem, zdaje mi si�,
Wies�aw SP5NOV, dystans podobny. Z bunkr�w MRU z Nowym Tomy�lem, te� ok. 48
km. Niemal pewna by�a ��czno�� do ok. 20-30 km, od �wiebodzina, po
Mi�dzyrzecz, tak�e Zielona G�ra nierzadko, ok. 40 km. B�d�c w Krynicy
Morskiej spokojnie rozmawia�em z Tr�jmiastem, ok. 50-60km, cho� ju� na
przemiennik nie wchodzi�em, a i nie wszystkich w 3-mie�cie �apa�em.

> pracowa�em przez przemiennik na �ysej G�rze (G�ry �wi�tokrzyskie, ta wie�a
> ko�o klasztoru �wi�tego Krzy�a).

B�d�c w rejonach dzisiejszej stacji metra Pole Mokotowskie, PRAWIE
otworzy�em przemiennik SR7V...

> Nie myl incydentalnej ��czno�ci wyczynowej (tym si� w zasadzie, poza
> �uciem szmat, zajmuj� kr�tkofalowcy) ze sta�� ��czno�ci� u�ytkow�.

Ot� w�a�nie, tu piesek le�y...

> Zapewniam ci� �e w terenie p�askim, bez wykorzystania wzniesie� 10 km
> r�czniak - r�czniak to osi�gni�cie.

Moje najdalsze r�ka-r�ka, to z Trasy �azienkowskiej przy Kanale Goc�awskim,
do �r�dmie�cia (okolice kina Relax), przez drzewa na dzia�kach, zabudow� po
drodze, jak si� p�niej okaza�o, bardzo ma�� moc�, rz�du 50 mW, bo mia�em
ko�c�w� zjaran�... W terenie MRU te� ok. 5km, powy�ej by� k�opot. Zreszt�,
musia�bym mapy przewertowa�, ile dok�adniej by�o... Na dole max zasi�g, to
ok. 100 metr�w, niezale�nie, czy po prostej, czy z bocznych korytarzy na
zakr�cie. Po przekroczeniu zasi�gu sygna� zanika� tak gwa�townie, �e mo�na
by�o mie� wra�enie nag�ego wy�aczenia nadajnika. Pr�dzej �wiat�em sz�o...
(niebawem zadam tu pewne z tym zwi�zane pytanie). Las mia� znaczenie dla
dystansu, w lesie hmm... ok. 1.5-3 km... ale mog� dobrze nie pami�ta�, dawno
to by�o... W g�rach nie sprawdza�em zbyt dok�adnie.

--
Pod �adnym pozorem nie zezwalam na wysy�anie mi jakichkolwiek reklam,
og�osze�, mailing�w, itd., ani nawet zapyta� o mo�liwo�� ich wysy�ki.
Nie przyjmuj� �ADNYCH t�umacze�, �e m�j adres e-mail jest og�lnodost�pny
i nie zosta� ukryty. Wszelkie pr�by takich wysy�ek potraktuj� jako stalking.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Nov 30, 2012, 9:00:04 PM11/30/12
to
Użytkownik Anerys napisał:
> Otóż właśnie, tu piesek leży...

No właśnie - czy się udało czy mamy pewność...

--
Darek
sp5iqu


Marcin Stolarski

unread,
Dec 2, 2012, 7:02:38 AM12/2/12
to
A ja trochę przezornie powiem że najgorsze dla was jest to że niewiele się robi z tym że piratujecie. Najbardziej przerąbane to mają aktywni radioamatorzy i paralotniarze. W zasadzie są poniekąd skazani na wybór tylko jednego hobby. Z jednej strony nie są wstanie namówić reszty aby gadali legalnie a z drugiej jak sami się odezwą to koledzy po fachu donoszą nagranie do UKE (z pasma i poza) i można bezbłędnie złapać delikwenta za łeb. Jak by UKE regularnie zaczęło przychodzić na lotniska i łapać za rękę wszystkich co piracą sprawa szybko by się rozwiązała. Konfiskata sprzętu i nieprzyjemności w sądzie na początku rozwaliło by parę pięknych lotnych dni bo wszystkich (co chcieli by mieć łączność w powietrzu) nielegalnych by uziemiła to reszta miała by do wyboru albo zdają egzamin albo nie latają bo obsługa wyciągarek itp szybko by egzaminy pozdawała i przeniosła się w legalny segment. Wystarczyło by polowanie przez jeden sezon, fama poszła by w sieć i wszyscy by się ustawili w kolejce na egzamin. A jak już większość była by legalna to kolejni też by musieli iść tą ścieżką aby dołączyć do grupy. A tak jest samowola i tracą wszyscy.

Marcin
SQ5FNQ

aporocactusf...@gmail.com

unread,
Dec 3, 2012, 6:48:53 AM12/3/12
to
Czytam, czytam i czegoś tu nie rozumiem albo coś źle interpretuję. Bo jeżeli chodzi o paralotniarzy, lotniarzy etc. to wydaje mi się, że nawet posiadając uprawnienia nie wolno im nadawać z powietrza. Więc jak to jest?
Nie pytam czy krótkofalowcy tolerują to czy nie tylko jak stanowi prawo.

Tomek

unread,
Dec 3, 2012, 7:22:00 AM12/3/12
to
W dniu 2012-12-03 12:48, aporocactusf...@gmail.com pisze:
> Czytam, czytam i czegoś tu nie rozumiem albo coś źle interpretuję. Bo jeżeli chodzi o paralotniarzy,
> lotniarzy etc. to wydaje mi się, że nawet posiadając uprawnienia nie wolno im nadawać z powietrza. Więc jak to jest?
> Nie pytam czy krótkofalowcy tolerują to czy nie tylko jak stanowi prawo.

W słynnym zarządzeniu ówczesnego PAR numer DSR-ZRA-5250-43/99 jest
zalecenie (nie obowiązek!) łamania znaku /am w przypadku pracy ze
statku powietrznego.

sp6stz

unread,
Dec 3, 2012, 5:15:18 PM12/3/12
to
W dniu 12/03/12 12:48, aporocactusf...@gmail.com pisze:
>
> Czytam, czytam i czegoś tu nie rozumiem albo coś źle interpretuję. Bo jeżeli chodzi o paralotniarzy, lotniarzy etc. to wydaje mi się, że nawet posiadając uprawnienia nie wolno im nadawać z powietrza. Więc jak to jest?
> Nie pytam czy krótkofalowcy tolerują to czy nie tylko jak stanowi prawo.
>

Posiadacz pozwolenia w służbie radiokomunikacyjnej amatorskiej może
nadawać ze statku powietrznego, pływającego... za zgodą np. armatora,
kapitana... Mówiąc krótko jak masz jakieś swoje latadło to możesz
nadawać bez pytania kogokolwiek o zgodę, w przeciwnym wypadku o taką
zgodę musisz prosić i nie zawsze ją dostaniesz.

Baranosiu

unread,
Dec 4, 2012, 4:53:38 PM12/4/12
to
Dnia 02.12.2012 Marcin Stolarski <msto...@gmail.com> napisał/a:
[...]
> Wystarczyło by polowanie przez jeden sezon, fama poszła by w
> sieć i wszyscy by się ustawili w kolejce na egzamin. A jak już
> większość była by legalna to kolejni też by musieli iść tą ścieżką aby
> dołączyć do grupy. A tak jest samowola i tracą wszyscy.

Nie trzeba chodzenia na egzamin :D Można wykorzystać PMR (446 lub 145
MHz) lub CB - do kontaktów z wyciagarką, lotniarz-lotniarz czy
lotniarz-ziemia spokojnie wystarczy. To piracenie przez paralotniarzy
to jest bardziej "w imię zasad" niż z faktycznej potrzeby. Jaka jest
różnica zasięgu między PMR-ami na 446MHz/0.5W a chińskimi Baofengami o
mocy 2W? Ja z Baofenga UV-3R (fabryczna antena) ustawionego na 0.2W
mocy w paśmie 70cm otwieram przemiennik Bydgoski SR2BY (a mieszkam w
Toruniu w bloku na 4 piętrze) - odległość około 40km. Nikt mi nie
wkręci, że do komunikacji na potrzeby paralotniarzy potrzebne są duże
moce i PMR czy CB się nie nadaje :D Używają, bo ich nikt nie ściga a
sprzęt jest tani :D

Tomek

unread,
Dec 5, 2012, 1:40:32 AM12/5/12
to
W dniu 2012-12-04 22:53, Baranosiu pisze:
> Nie trzeba chodzenia na egzamin :D Można wykorzystać PMR (446 lub 145
> MHz) lub CB - do kontaktów z wyciagarką, lotniarz-lotniarz czy
> lotniarz-ziemia spokojnie wystarczy. To piracenie przez paralotniarzy
> to jest bardziej "w imię zasad" niż z faktycznej potrzeby. Jaka jest
> różnica zasięgu między PMR-ami na 446MHz/0.5W a chińskimi Baofengami o
> mocy 2W? Ja z Baofenga UV-3R (fabryczna antena) ustawionego na 0.2W
> mocy w paśmie 70cm otwieram przemiennik Bydgoski SR2BY (a mieszkam w
> Toruniu w bloku na 4 piętrze) - odległość około 40km. Nikt mi nie
> wkręci, że do komunikacji na potrzeby paralotniarzy potrzebne są duże
> moce i PMR czy CB się nie nadaje :D Używają, bo ich nikt nie ściga a
> sprzęt jest tani :D

To trochę nie tak. W powietrzu dopóki się leci i jest fajnie, albo do
wyciągarki to wystarczy. Problem jest jak się już nie leci, bo się
leży ze złamanym czymś tam albo wisi na drzewie i dynda, a spadło się
za jakąś górką. Wtedy faktycznie może się przydać 2m i parę dB więcej.
Otwieranie przemiennika o niczym nie świadczy - one stoją zazwyczaj
wysoko i mają porządne odbiorniki i anteny, tu chodzi o łączność z
ręki do ręki, gdzie ręka może być na poziomie gruntu.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 5, 2012, 2:12:28 PM12/5/12
to
Użytkownik Tomek napisał:
> W dniu 2012-12-04 22:53, Baranosiu pisze:
>> Nie trzeba chodzenia na egzamin :D Można wykorzystać PMR (446 lub 145
>> MHz) lub CB - do kontaktów z wyciagarką, lotniarz-lotniarz czy
>> lotniarz-ziemia spokojnie wystarczy. To piracenie przez paralotniarzy
>> to jest bardziej "w imię zasad" niż z faktycznej potrzeby. Jaka jest
>> różnica zasięgu między PMR-ami na 446MHz/0.5W a chińskimi Baofengami o
>> mocy 2W? Ja z Baofenga UV-3R (fabryczna antena) ustawionego na 0.2W
>> mocy w paśmie 70cm otwieram przemiennik Bydgoski SR2BY (a mieszkam w
>> Toruniu w bloku na 4 piętrze) - odległość około 40km. Nikt mi nie
>> wkręci, że do komunikacji na potrzeby paralotniarzy potrzebne są duże
>> moce i PMR czy CB się nie nadaje :D Używają, bo ich nikt nie ściga a
>> sprzęt jest tani :D
>
> To trochę nie tak. W powietrzu dopóki się leci i jest fajnie, albo do
> wyciągarki to wystarczy. Problem jest jak się już nie leci, bo się leży
> ze złamanym czymś tam albo wisi na drzewie i dynda, a spadło się za
> jakąś górką. Wtedy faktycznie może się przydać 2m i parę dB więcej.

W takich sytuacjach to się, zgodnie ze stosownymi konwencjami SAR, używa
czegoś takiego jak PLB (czyli tego samego co samolotowy ELT czy morski
EPIRB - te urządzenia różnią się konstrukcją mechaniczną i kodami
rejestracyjnymi jedynie). Każdy paralotniarz ma prawo do fundnięcia
sobie i zarejestrowania PLB.

--
Darek

Piotrne

unread,
Dec 6, 2012, 4:36:37 PM12/6/12
to
W dniu 2012-12-05 20:12, "Dariusz K. Ładziak" pisze:

>> Problem jest jak się już nie leci, bo się leży
>> ze złamanym czymś tam albo wisi na drzewie i dynda, a spadło się za
>> jakąś górką. Wtedy faktycznie może się przydać 2m i parę dB więcej.
>
> W takich sytuacjach to się, zgodnie ze stosownymi konwencjami SAR,
> używa czegoś takiego jak PLB

A właściwie dlaczego nie używa się wtedy telefonu?


P.

Anerys

unread,
Dec 6, 2012, 6:32:14 PM12/6/12
to

Użytkownik "Piotrne" <piot...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:k9r354$sh8$1...@node2.news.atman.pl...
Kosztuje/nie spiracisz/brak zasięgu/CZAS NAWIĄZYWANIA POŁĄCZENIA...

--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
Nie przyjmuję ŻADNYCH tłumaczeń, że mój adres e-mail jest ogólnodostępny
i nie został ukryty. Wszelkie próby takich wysyłek potraktuję jako stalking.

PMR

unread,
Dec 7, 2012, 6:06:40 PM12/7/12
to

Użytkownik "SQ9JGS" <niedl...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:k94n6t$3uc$1...@news.task.gda.pl...
>
> Użytkownik <aporocactusf...@gmail.com> napisał w wiadomości
> news:75cfb4de-dfb9-4bae...@googlegroups.com...
>
> Problem właśnie polega na tym, że ja nie chcę bawić się w krótkofalarstwo.
> Szanuję Twoje rady ale zrozum,że ja nie podchodzę do tego z pasją tak jak
> Ty zapewne. Ja po prostu potrzebuje czasami nadać/odebrać szybki
> komunikat.
>
>
> Wykup sobie w UKE częstotliwość i po kłopocie. Wszystkie informacje masz
> na stronie www.uke.gov.pl
>
Jeśli nie chcesz być krótkofalowcem i chcesz legalnie pracować na pasmach
radia .. idź do UKE.
Dostaniesz blankiet ... wspomożesz biedne państwo trochę i dostaniesz kanał
... i nawet powieszą za jaja ktośów co będą Ci robić problemy ...

Vy 73's !

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Dec 9, 2012, 5:43:13 PM12/9/12
to
Użytkownik Piotrne napisał:
Dziura terenowa zasłonięta okolicznymi wzgórzami/lasem?
Ograniczająca/uniemożliwiająca połączenie do jakiegokolwiek BTS-a? PLB
śle na 121.500 MHz sygnał do wszystkich samolotów jakie są w zasięgu i
na 406 MHz cyfrowo do satelitów - znacznie większa szansa że ktoś
odbierze, dodatkowo wszystkie urządzenia klasy PLB, ELT czy EPIRB
produkowane współcześnie mają moduł GPS i pozycję podają z dokładnością
do metrów, same z siebie, nic w nich konfigurować (i liczyć na dobrą
wolę operatora sieci) nie trzeba. Cały ten system właśnie na takie
okazje został zaprojektowany. Kupić, zarejestrować uzyskując
indywidualny identyfikator (ważne - podać namiary na osoby kontaktowe
które będą w stanie wytłumaczyć gdzie się polazło i co dziwnego się
robi) i cieszyć się z faktu że jednym naciśnięciem guzika stawia się w
stan gotowości stosowne terytorialnie służby ratownicze niezależnie w
którym kawałku globu się człowiek aktualnie znajduje... I że te służby
znają twoją pozycję z dokładnością do zasięgu głosu.

--
Darek

Dev Null

unread,
Apr 4, 2013, 3:57:56 PM4/4/13
to
Hej

W dniu 2012-11-27 21:55, aporocactusf...@gmail.com pisze:
> Witam szanowne grono.
> Proszę Was jako specjalistów o krótkie odniesienie się do mojego dylematu:
> Przy okazji uprawiania swojego hobby całe środowisko używa do komunikacji radia UHF i/lub VHF.
> Praktycznie wszyscy robią to nielegalnie (nie posiadając pozwolenia i używając częstotliwości "zakazanych").
> Chciałem się wyłamać i wyrobić sobie pozwolenie.

Chyba uprawiamy to samo hobby.
Rób pozwolenie, ja zrobiłem i teraz mam dwa hobby ;-) Może wyjdź z tego
założenia i poza lataniem otwórz się też na krótkofalarstwo.


Pozdrawiam

Krzysztof 45

unread,
Apr 4, 2013, 5:34:49 PM4/4/13
to
W dniu 2012-11-28 10:49, elmer radi radisson pisze:

> Mnie zastanawia w tym wszystkim, czy idac takim tokiem rozumowania
> "uprawiajacy swoje hobby" rownie smiale i bezceremonialnie potrafia
> wpakowac sie podczas przelotu w przestrzen kontrolowana. Ot tak,

To jest partyzantka :)
Wrocek i SkyTower. Polatał 60-70 metrów nad glebą a powinien 300, 500m?
no i kilkadziesiąt metrów od wierzy gdzie go nie powinno być i odleciał :)

http://img818.imageshack.us/img818/6407/imgp6633.jpg
http://img856.imageshack.us/img856/9457/imgp6638d.jpg

A do kolegi aporocactusflagilliformis.

W tym kraju jest tak, że jak jakaś "fastryga" funkcjonuje to lepiej jej
nie ruszać. To jak z gównem. Ruszysz i śmierdzi.
To tak jak ze zgłaszaniem instalacji antenowych przez krótkofalowców.
Jedn zgłosił a 20 nie, bo wiedzą jaka to gehenna.

Nie wiem czy dobrze wnioskuję i sie domyślam. Strzelam, że o to hobby
chodzi. Może z tymi kolegami się skontaktować. Widać że jak ktoś chce,
to może :)

http://paralotnisko.pl/ekipa.html
--
Krzysiek
www.zmieleni.pl
Message has been deleted
Message has been deleted
Message has been deleted
Message has been deleted

gi...@wp.pl

unread,
Dec 3, 2014, 12:28:12 PM12/3/14
to
Luke właśnie o to chodzi tym bardziej że wszyscy wejdą w jeden kanał.
0 new messages