Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Inny scenariusz, ale to juz jest dlugie bardzo

49 views
Skip to first unread message

Crazy Yogurt

unread,
Feb 15, 2002, 3:51:56 PM2/15/02
to
MAJSTERSZTYX

napisał Yogurt (Crazy)
kopyrajty zaszczerzone

Scena I

Fade in
Przy komputerze Timex 2048 z monitorem monochromatycznym Neptun 156
siedzi Trinitron w lateksowym ubraniu. Otwierają się drzwi i wpada
milicjant.
MILICJANT: Mam cię.
TRINITRON: A gówno.
Trinitron podskakuje do góry i kopie milicjanta prosto pierś.
MILICJANT: Ha. Ha. Ha. Mam kamizelkę kuloodporną.
TRINITRON: Ale ja już nie chodzę o kulach, ty debilu.
MILICJANT: Aha. (umiera)
Trinitron ucieka na podwórko, podbiega do budki telefonicznej i podnosi
słuchawkę. Ulicą zbliża się walec drogowy.
GŁOS W SŁUCHAWCE: Abonent czasowo niedostępny.
TRINITRON: O kurwa.
Walec rozjeżdża budkę telefoniczną.
TRINITRON: (wychyla się ze słuchawki telefonu) A kuku!
Walec cofa i rozjeżdża jeszcze raz budkę wraz z telefonem.
TRINITRON: (wychyla się ze słuchawki telefonu) Pudło!
Na telefon spada olbrzymie pudło.
TRINITRON: Ała.
Fade out

Scena II

Fade in
Na kanapie leży Neon, najebany w trzy dupy. Dzwoni telefon.
NEON: (podnosi słuchawkę) Halo?
GŁOS W SŁUCHAWCE: Majstersztyx cię ma.
NEON: To jakiś żart?
GŁOS W SŁUCHAWCE: Podążaj za białymi myszkami.
NEON: Co?
GŁOS W SŁUCHAWCE: Puk puk.
NEON: Proszę.
Telefon otwiera się i wychodzą z niego białe myszki, które,
marszerując jedna za drugą, wychodzą przez drzwi. Neon wstaje
i, zataczając się, idzie za nimi.
Fade out

Scena III

Fade in
Neon wchodzi do baru i natyka się na Trinitron.
NEON: Muszę się napić.
TRINITRON: On istnieje.
NEON: Kto?
TRINITRON: Nie wiem. Jebło mnie takie wielkie pudło.
NEON: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
Fade out

Scena IV

Fade in
Neon siedzi w pracy i, bezmyślnie gapiąc się w okno, naciska klawisz
"escape". Nagle przez okno wlatuje cegła i trafia Neona w głowę.
NEON: Ała. (mdleje)
Cegła dzwoni.
NEON: (odbiera cegłę) No kurwa przecież zemdlałem!!!
GŁOS Z CEGŁY: Chodu!!!
Przez drzwi wpada banda gestapowców. Zaczynają kopać Neona gdzie
popadnie. Po chwili wychodzą, zostawiając Neona leżącego na podłodze.
NEON: Ała. (znowu mdleje)
Fade out

Scena V

Fade in
Neon budzi się na wyrku, koło niego siedzi Trinitron.
TRINITRON: Musimy iść.
NEON: Gdzie?
TRINITRON: Nie wiem. Jebło mnie takie wielkie pudło.
NEON: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
Wychodzą. Na schodach natykają się na rabbiego Mosze Usza.
MOSZE USZ: To ja.
NEON: A ktoś ty?
MOSZE USZ: Co wolisz, piwo czy jabola?
NEON: Aeeeee nie wiem.
MOSZE USZ: Pamiętaj, że jak wybierzesz to już nie możesz się
cofnąć.
NEON: Poproszę piwo. Nie, jabola. Nie, piwo! A może jabola?
MOSZE USZ: Kurwa, zdecydujże się wreszcie.
NEON: Jabola.
MOSZE USZ: (pociąga z butelki i daje ją Neonowi) Proszę.
NEON: (pociąga łyka) To nie jabol!
MOSZE USZ: Pewnie, że nie. Pijmy szybciej bo się ściemnia.
Neon pociąga zdrowego łyka i po chwili pada na ziemię tłukąc
lustro wiszące na ścianie.
MOSZE USZ: Mięczak.
Fade out

Scena VI

Fade in
Neon się budzi.
MOSZE USZ: Zostałeś wyprany. Musisz wypełnić swój los.
NEON: Jaki los? Mam kaca. Dajcie mi coś do picia.
MOSZE USZ: Nic trudnego. Masz zajebać gestapowców, zniszczyć
Majstersztyx i uratować świat. Banał.
NEON: Co to jest Majstersztyx?
MOSZE USZ: Tego nie wiedzą nawet najstarsi Indianie.
NAJSTARSI INDIANIE: Nie wiemy.
NEON: Jakim cudem mam zajebać gestapowców?
MOSZE USZ: Jesteś wyprany. Potwierdzi to nasza lokalna wróżka.
LOKALNA WRÓŻKA: Nie jest, ale kto by mnie, kurwa, słuchał.
MOSZE USZ: Musisz im nakopać do rzyci.
NEON: Jak trzeba to trzeba (wychodzi)
MOSZE USZ: (woła za Neonem)Ej, zaczekaj! Nie wiesz jak walczyć z
gestapowcami!!! Poszedł. Idziemy mu pomóc. Trinitron, gdzie
jesteś?
TRINITRON: Tutaj.
MOSZE USZ: Gdzie? Nie widzę cię.
TRINITRON: Nie wiem. Jebło mnie takie wielkie pudło.
MOSZE USZ: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
Wychodzą.
Fade out

Scena VII

Fade in
Neon, Trinitron i Mosze Usz wchodzą po schodach. Nagle Neon
zauważa chomika.
NEON: Deżawu.
TRINITRON: Co?
NEON: Gdzieś już widziałem tego chomika.
MOSZE USZ: (zaczerwieniony) To mój chomik, ale to nie ja go
okleiłem taśmą klejącą.
TRINITRON: Skąd on się tu wziął? To agent gestapo!!! W nogi!!!
MOSZE USZ: (wyjmuje telefon i wystukuje numer, krzyczy do
słuchawki) Zabierz nas stąd!!!
GŁOS W SŁUCHAWCE: Abonent czasowo niedostępny.
MOSZE USZ: O kurwa.
GESTAPOWCY: (wyskakują z gniazdek elektrycznych) Mamy was.
Gestapowcy rzucają się na Trinitron, Mosze Usz i Neon uciekają.
Fade out

Scena VIII

Fade in
Gestapowcy przesłuchują Trinitron.
GESTAPOWIEC 1: Jak się nazywasz?
TRINITRON: Trinitron.
GESTAPOWIEC 1: Kopnąć cię w dupę?
TRINITRON: Nie.
GESTAPOWIEC 1: (zawiedziony) Dlaczego?
GESTAPOWIEC 2: Kto jest waszym szefem?
TRINITRON: Rabin Mosze Usz.
GESTAPOWIEC 2: Jebnąć ci w ryja?
TRINITRION: Nie.
GESTAPOWIEC 2: (zawiedziony) Czemu nie?
MEGAGESTAPOWIEC: A zamknijcie się obaj i wypad stąd.
Gestapowiec 1 i Trinitron wychodzą.
MEGAGESTAPOWIEC: Znowu mnie ktoś robi w chuja.
Megagestapowiec wybiega za Trinitron i gestapowcem 1, po chwili
wracają wszyscy trzej. Megagestapowiec wali gestapowców w pysk
i wyrzuca ich z pokoju.
MEGAGESTAPOWIEC: To teraz powiesz wszystko.
TRINITRON: Dobra.
MEGAGESTAPOWIEC: No, to mów.
TRINITRON: Wszystko.
MEGAGESTAPOWIEC: A coś więcej?
TRINITRON: Nie wiem. Jebło mnie takie wielkie pudło.
MEGAGESTAPOWIEC: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
Fade out

Scena IX

Fade in
Mosze Usz i Neon kłócą się zawzięcie.
NEON: Muszę pomóc Trinitron.
MOSZE USZ: Nie możesz. Zginiesz.
NEON: Nie zginę. Sam powiedziałeś, że jestem wyprany.
MOSZE USZ: No dobra, idź, tylko jeżeli nie wrócisz przed
północą, to...
NEON: To co?
MOSZE USZ: To będę czekał do pierwszej, a tego byśmy nie
chcieli. Jak będziesz wracał to przynieś mi jakiegoś chomika.
I taśmę klejącą.
NEON: Dobra.
Neon wychodzi.
Fade out

Scena X

Fade in
Megagestapowiec nadal przesłuchuje Trinitron gdy nagle przed
oknem pokoju pojawia się lotnia, pod którą wisi Neon. Lotnia
zatrzymuje się dokładnie na wysokości okna i Neon zaczyna
przygotowywać się do strzału.
MEGAGESTAPOWIEC: O kurwa.
Neon zaczyna strzelać. Wokół Trinitron i Megagestapowca z
olbrzymią szybkością latają strzały. Ujęcie na lotnię z dołu:
na kamerę spadają puste kołczany.
TRINITRON: To ja sobie pójdę.
Trinitron wstaje i z rozpędem rzuca się przez okno. Zza okna
słychać głuche uderzenie i jęk. Ujęcie z zewnątrz: Neon stoi
na ziemi, trzymając nad sobą lotnię i z olbrzymią szybkością
szyje z łuku przez okno w parterowym domku. Obok Trinitron z
nieszczęśliwą miną i olbrzymim guzem na głowie niemrawo zbiera
się z ziemi, przytrzymując się latarni.
NEON: Trinitron! Chodu!
Rzucają się do ucieczki. Neon cały czas jest przypięty do lotni.
TRINITRON: Ej, no po co ci to? Wyrzuć to!
NEON: Co?
TRINITRON: Nie wiem. Jebła mnie taka duża latarnia.
NEON: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
NEON: Mosze Usz załatwił transport ze stacji metra.
TRINITRON: W tym mieście nie ma metra.
NEON: O kurwa.
TRINITRON: (wyciąga sobie strzałę z pośladka) Aha, i na drugi
raz to weź ty mnie już lepiej nie ratuj. (wyciąga sobie strzałę
z ramienia)
Cały czas uciekają. Ujęcie z góry: megagestapowiec coraz bardziej
się do nich zbliża.

Kwatera Mosze Usza, wszyscy siedzą przy monitorze.
MOSZE USZ: Dwie stówy, że mu nie zwieją!
NAJSTARSI INDIANIE: Pięćset, że dadzą radę!
LOKALNA WRÓŻKA: Pewnie, że dadzą, ale kto by mnie, kurwa, słuchał.
Fade out

Scena XI

Fade in
Trinitron i Neon wbiegają do wieżowca. Megagestapowiec jest tuż
za nimi. Przebiegają pokoje. W końcu w jednym z nich znajdują
telefon. Trinitron łapie słuchawkę i wykręca numer.
GŁOS W SŁUCHAWCE: Abonent czasowo niedostępny.
Do pokoju wpada megagestapowiec.
TRINITRON: O kurwa.
GŁOS W SŁUCHAWCE: Żartowałem. Wskakuj.
Trinitron znika. Neon chce złapać za słuchawkę, ale megagestapowiec
jest szybszy - wyrywa kabel telefonu ze ściany.
GŁOS W SŁUCHAWCE: (z wyrzutem) Ty gnoju.
MEGAGESTAPOWIEC: I co, Neon? Czy czujesz się na tyle silny, żeby
uniknąć kul?
NEON: (wyzywająco) Spróbujmy się.
MEGAGESTAPOWIEC: Sam tego chciałeś.
Megagestapowiec kieruje na Neona megabroń i naciska spust. Neon
zamyka oczy, a kiedy je otwiera znajduje się w jakimś ponurym
budynku. Zbliża się do niego jakaś zakapturzona postać.
ZAKAPTURZONA POSTAĆ: Kolejny, który myślał, że uda mu się uniknąć
kul.
NEON: Kim jesteś?
ZAKAPTURZONA POSTAĆ: To teraz nieistotne. Istotne jest, co dalej.
NEON: A co dalej?
ZAKAPTURZONA POSTAĆ: To już zależy tylko od ciebie.
NEON: Nic z tego nie rozumiem. Gdzie my, w ogóle, kurwa, jesteśmy???
ZAKAPTURZONA POSTAĆ: Chciałeś uniknąć kul. Nikomu nie udaje się
uniknąć kul!!! Ha ha ha!!! (wybucha szatańskim śmiechem)
NEON: Kurwa ja się pytałem gdzie jestem!!!
ZAKAPTURZONA POSTAĆ: To KUL!
Wychodzą z cienia w światło i Neon widzi na ścianie tabliczkę
z napisem "Katolicki Uniwersytet Lubelski".
NEON: Cool.
Kamera oddala się. Przejście na kwaterę Mosze Usza. Mosze Usz,
Trinitron, najstarsi Indianie i lokalna Wróżka siedzą przy
butelce denaturatu.
MOSZE USZ: A już myślałem, że się uda.
TRINITRON: A sztandar ludu jest czerwony.
MOSZE USZ: Jaki, kurwa, sztandar?
TRINITRON: Nie wiem. Jebła mnie taka duża latarnia.
MOSZE USZ: Przykro mi.
TRINITRON: Mnie też.
MOSZE USZ: (ponuro)To koniec.
Fade out

KONIEC!

GŁOS LOKALNEJ WRÓŻKI: Wcale nie koniec, ale kto by mnie, kurwa,
słuchał.


KT

unread,
Feb 15, 2002, 3:57:08 PM2/15/02
to

Użytkownik "Crazy Yogurt" <

> MILICJANT: Ha. Ha. Ha. Mam kamizelkę kuloodporną.
> TRINITRON: Ale ja już nie chodzę o kulach, ty debilu.

Jest to plagiat ze strusia pędziwiatra

KT

unread,
Feb 15, 2002, 3:59:36 PM2/15/02
to

Użytkownik "Crazy Yogurt" <

Poza tym jednym plagiatem jest gites :-))))))))))))))))))))))))))))
dawno się nie usmiełem tak.
Chyba od czasów jak Pietr pisał te swoje nowelki


Wiedzma

unread,
Feb 16, 2002, 5:46:27 AM2/16/02
to
Po prostu piękne !cudne bosz ah ah
Napisałabym coś podobnego ale nie wiem czy lubicie romanse
buahhahahahahahahahah.

_________Wiedźma_________
_____________ah , ah _____________

Arnie-san

unread,
Feb 16, 2002, 6:36:35 AM2/16/02
to
Witam!

Użytkownik "Wiedzma" <guli...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:a4ldce$cf3$1...@news.tpi.pl...


> Po prostu piękne !cudne bosz ah ah
> Napisałabym coś podobnego ale nie wiem czy lubicie romanse
> buahhahahahahahahahah.

Tak, piękne, cudne, wspaniałe! :D
A romanse też mogą być - każdy se musi kiedyś przepłukać oczęta... ;)

Pozdrawiam!

--
<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>
Arnie-san/CrazySOFT MailTo:Arni...@CrazySOFT.prv.pl
Dobry humor to podstawa ^_^ http://www.CrazySOFT.prv.pl
<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>*<>

void

unread,
Feb 18, 2002, 12:41:14 PM2/18/02
to
Wiedzma wrote:

> Po prostu piękne !cudne bosz ah ah
> Napisałabym coś podobnego ale nie wiem czy lubicie romanse
> buahhahahahahahahahah.

Napisz, napisz, my wiele zdzierżymy :-)

--
Pozdrówka,
void

Jaro

unread,
Feb 21, 2002, 2:36:13 PM2/21/02
to
Użytkownik "Crazy Yogurt" <ybor...@poczta.fm>

> MAJSTERSZTYX
(...)

Zajebioza. Sporo zrozumiałem.

--
Jaro
"Wielka różnica między seksem za pieniądze i seksem
za darmo jest taka, że seks za pieniądze kosztuje mniej"
Brendan Francis


0 new messages