Łukasz Chyla, Michał Bujnowski
> LIST OTWARTY
> Dnia 22.04.2003 w całej Polsce panowała lotna pogoda, co zaowocowało
> nowymi przelotami na stronach OLC. Niestety następnego dnia doszło do
> sytuacji, która wymaga bezzwłocznego komentarza, gdyż w przeciwnym razie
> może dojść do zatarcia się idei OnLine Contest.
> OLC jest współzawodnictwem, którego głównym celem jest umożliwienie
> pilotom pokonywania jak największych dystansów na paralotni i zachęcenie ich
> do latania przelotowego.
[...]
> W związku z tym, apelujemy o inne traktowanie przepisu 4.6 regulaminu
> OLC, gdyż polskie prawo lotnicze nie uwzględnia możliwości, jakie daje nam
> paralotnia na przelocie. W przeciwnym razie rywalizacja w Online Contest nie
> ma sensu, np: osoba która przeleciała mniej kilometrów oprotestuje innego
> pilota, który poleciał dalej i doszło by w końcu do absurdalnej sytuacji,
> gdzie każdy mógłby oprotestować każdego w wyniku czego całe współzawodnictwo
> nie miało by racji bytu. Trzeba pamiętać o tym, że po drugiej stronie
> granicy czy w strefie zakazanej również jest powietrze, a nie hel. Dopóki
> nie ma sytuacji, w której pilot oszukuje np. jadąc z gps-em samochodem, bądź
> lecąc samolotem, nie stwarzajmy sobie niepotrzebnych barier w lataniu
> przelotowym.
> Każdy z pilotów w powietrzu podejmuje decyzje na własne ryzyko, za co w
> rezultacie ponosi konsekwencje. OLC ma na celu umożliwienie zgłoszenia
> pilotowi jak najdłuższego lotu, a nie ograniczania go.
> Decyzje pozostawmy samym pilotom !
>
> Łukasz Chyla, Michał Bujnowski
Popieram i przylaczam sie do tego prostestu. Skoro piloci w Alpach moga
zglaszac loty, ktore sa wykonywane z przekroczeniem granic panstw, to
dlaczego my mamy sie ograniczac?
Ostatecznie to sam pilot ktory zglasza taki lot ryzykuje ew. rozmowy ze
straza graniczna ;-)
pozdrawiam,
--
Darek Kolecki
>LIST OTWARTY
>na którą w OLC nie ma miejsca. Nie ma miejsca, gdyż wszystkie dotychczasowe
>loty na terenie Polski, były wykonane z łamaniem obecnie obowiązujących
>przepisów PL-2 lub nowszych. Na swych skrzydłach piloci nie umieszczali
>znaków rozpoznawczych, nie zgłaszali trasy lotu, latali w zakazanych
>strefach. Niestety piloci chcący latać na przeloty byli zmuszeni do
>naruszania niektórych przepisów, co wynikało z własności lotnych paralotni.
Uff. A juz myslalem, ze tylko ja jestem "inny". Mimo, ze staram sie
kontrolowac instynkt stadny, to jednak byla ulga.
Moim zdaniem list Michala utrafil w sedno - od sprawdzania zgodnosci z
przepisami sa odpowiednie sluzby, nie wyreczajmy ich represjonujac sie
sami. Niech spia sobie dalej smacznie i daja nam latac.
Jakis Niemiec otworzyl mi w Bassano oczy na sytuacje prawna w tym
pieknym kraju. Otoz ladowac mozna z grubsza wszedzie, ale startowac
nie. Maja tam stosunkowo malo legalnych startowisk (wyrobienie
pozwolenia wymaga pozwolenia wlasciciela terenu, DHV i organu ochrony
srodowiska), wiec ludzie startuja dosc czesto z nielegalnych. Ciekaw
jestem, czy OLC sprawdza, czy start odbyl sie z legalnego startowiska.
Zakladam, ze nie. A u nas, no coz - widac co u nas...
Dodam, ze wszystkie swoje przeloty z Bassano wykonalem rowniez
niezgodnie z naszym pieknym prawem, bowiem majac L-ke nie mialem
pewnie prawa nawet wyciagac skrzydla w tak termiczne dni...
Moze ktos mi je skasuje - prosze bardzo - usmieje sie do lez...
Pozdrawiam serdecznie,
MichalG
>. Nie ma miejsca, gdyż wszystkie dotychczasowe
>loty na terenie Polski, były wykonane z łamaniem obecnie obowiązujących
>przepisów PL-2 lub nowszych.
Poproszę o dowody a może tylko tak ci się wydaje?
> Na swych skrzydłach piloci nie umieszczali
>znaków rozpoznawczych
Póki co niema takiego obowiązku.
>, nie zgłaszali trasy lotu,
No i na tym polega OLC, chodziło ci chyba o zgodę na korzystanie z
przestrzeni powietrznej.
> latali w zakazanych
>strefach.
To znaczy gdzie? Podejrzewam że nie wiesz o czym piszesz. Ponieważ
stref zakazanych (EPP) nie ma zbyt wiele w tym kraju.
> Niestety piloci chcący latać na przeloty byli zmuszeni do
>naruszania niektórych przepisów, co wynikało z własności lotnych paralotni.
Ciekawe jakie to własności paralotni zmuszają do łamania prawa. A
szczególnie nielegalnego przekroczenia granicy.
> Zgłaszanie więc lotów do Online Contest ma tylko i wyłącznie charakter
>poglądowy - dobrej zabawy i rywalizacji we własnym gronie.
Oprogramowanie serwera moim zdaniem nie pozwala na rywalizację we
własnym gronie, idea rywalizacji jest międzynarodowa. (Patrz pierwsze
zdanie regulaminu)
Moim zdaniem jest to bardzo prestiżowa zabawa o niezwykle
interesującej idei, aż nieprawdopodobne, że wymyślono to w kraju
Goethego.
Może ta impreza skasować znaczenie PWC, gdy firmy zorientują się jakie
możliwości reklamowe ma ta rywalizacja.
>W związku z tym
>nie można traktować wybiórczo niektórych lotów i usuwać je, gdyż nie były
>spełnione wszystkie przesłanki prawne, by można je było uznać za legalne.
>Poza tym piloci z pozostałych krajów europejskich nie robią sobie nawzajem
>takich problemów - latają i nie czepiają się takich rzeczy.
Niektórzy robią nawet tracka z samochodu aby nie latać w strefach
zakazanych ani żadnych innych :\
> W związku z tym, apelujemy o inne traktowanie przepisu 4.6 regulaminu
>OLC, gdyż polskie prawo lotnicze nie uwzględnia możliwości, jakie daje nam
>paralotnia na przelocie.
Coś zciemniasz. W czym cie ogranicza? A może Ty nie masz "B"?
>W przeciwnym razie rywalizacja w Online Contest nie
>ma sensu, np: osoba która przeleciała mniej kilometrów oprotestuje innego
>pilota, który poleciał dalej i doszło by w końcu do absurdalnej sytuacji,
>gdzie każdy mógłby oprotestować każdego w wyniku czego całe współzawodnictwo
>nie miało by racji bytu.
Dla niektórych jest to sens życia, nazywa się to pieniactwo. Ale to
jeszcze nie powód aby łamać prawo. Poza tym protesty są płatne 50
euro, bedzie kasa na nagrody ;)
> Trzeba pamiętać o tym, że po drugiej stronie
>granicy czy w strefie zakazanej również jest powietrze, a nie hel.
No widzisz i tego też nie wiesz, tam też jest hel.
I prawo lotnicze też. Czyli delikwent złamał prawa dwóch krajów.
> Dopóki
>nie ma sytuacji, w której pilot oszukuje np. jadąc z gps-em samochodem, bądź
>lecąc samolotem, nie stwarzajmy sobie niepotrzebnych barier w lataniu
>przelotowym.
I trzymajmy się międzynarodowego regulaminu bez specjalnego
uwypuklania tzw. specyfiki kraju.
> Każdy z pilotów w powietrzu podejmuje decyzje na własne ryzyko, za co w
>rezultacie ponosi konsekwencje.
To prawda, łamiesz prawo i nici z przelotu.
> OLC ma na celu umożliwienie zgłoszenia
>pilotowi jak najdłuższego lotu,
Wykonanego zgodnie z prawem oraz regulaminem .
> a nie ograniczania go.
>Decyzje pozostawmy samym pilotom !
A regulamin sędziom i ORGANIZATOROM. Bo propagowanie działań
zabronionych może mieć dla nich poważne konsekwencje.
Poczytaj w XC jak były wykonywane rekordowe loty w Teksasie, nie mając
zgody na wejście w strefę lotniska w Laredo piloci dzielnie je omijali
a było im ze względu na wiatr nie po drodze.
I nikt nie łączył funkcjonowania prawa z własnościami lotnymi
paralotni.
Bardzo podobała mi się szybka reakcja sędziego narodowego.
Pozdrawiam
Władek
PL-2 nigdy nie dotyczyły glajtów i nie dotyczą. To samo odnosi sie do
lotów Małysza, tylko że tamci sportowcy jak usłyszą, iż łamią PL-2
wybuchna gromkim śmiechem, a wśród paralotniarzy plotka o szmato-statku
nabrała charakteru objawienia proroka.
> Zgłaszanie więc lotów do Online Contest ma tylko i wyłącznie charakter
> poglądowy - dobrej zabawy i rywalizacji we własnym gronie. W związku z tym
> nie można traktować wybiórczo niektórych lotów i usuwać je, gdyż nie były
> spełnione wszystkie przesłanki prawne, by można je było uznać za legalne.
> Poza tym piloci z pozostałych krajów europejskich nie robią sobie nawzajem
> takich problemów - latają i nie czepiają się takich rzeczy.
> W związku z tym, apelujemy o inne traktowanie przepisu 4.6 regulaminu
> OLC, gdyż polskie prawo lotnicze nie uwzględnia możliwości, jakie daje nam
> paralotnia na przelocie.
Polskie prawo lotnicze nie obejmowało i nie obejmuje jak narazie Małysza
i glajta. Osoby powołujące się na rzekome łamanie przepisów lotniczych
przez bezsilnikowe paralotnie, to zwyczajne oszołomy, przekraczające
swoje kompetencje w sprawach decydowania o przestępstwie.
W przeciwnym razie rywalizacja w Online Contest nie
> ma sensu, np: osoba która przeleciała mniej kilometrów oprotestuje innego
> pilota, który poleciał dalej i doszło by w końcu do absurdalnej sytuacji,
> gdzie każdy mógłby oprotestować każdego w wyniku czego całe współzawodnictwo
> nie miało by racji bytu. Trzeba pamiętać o tym, że po drugiej stronie
> granicy czy w strefie zakazanej również jest powietrze, a nie hel. Dopóki
> nie ma sytuacji, w której pilot oszukuje np. jadąc z gps-em samochodem, bądź
> lecąc samolotem, nie stwarzajmy sobie niepotrzebnych barier w lataniu
> przelotowym.
Bariery są wyłącznie mentalno psychologiczne, a nie prawne. Świadczą o
niskiej kulturze obywatelskiej i braku zrozumienia praworządności.
> Każdy z pilotów w powietrzu podejmuje decyzje na własne ryzyko, za co w
> rezultacie ponosi konsekwencje. OLC ma na celu umożliwienie zgłoszenia
> pilotowi jak najdłuższego lotu, a nie ograniczania go.
> Decyzje pozostawmy samym pilotom !
Ograniczanie, aby nie naruszać porządku prawnego - jest całkowicie
zasadne!!!
O tym jednak czy ktoś popełnił przestępstwo czy nie, decyduje
*niezawisły Sąd*, a nie opinia indolenta prawnego i oszołoma lotniczego.
Dopóki więc niema wyroku, czy choćby powództwa ULC, dopóty niema
podstawy nie zakwalifikowania kogoś do OLC, gdyż jest to wtedy
zwyczajnym pomówieniem - kolokwialnie mówiąc chamstwem.
> Łukasz Chyla, Michał Bujnowski
Drodzy Koledzy.
Wasz żal do regulaminów jest nieuzasadniony. Powinniście mieć pretensje
do osób, które stawiają się w roli Sędziów RP, tudzież organów nadzoru
lotniczego, do czego nie mają żadnych kwalifikacji i delegacji.
Ubolewałbym, gdyby tak piękna idea rozbijała się o widzimisie nadgorliwców.
Mam nadzieję, że takowi się nie pojawią.
--
/\
/``\lex
Nie wydaje mi się. Jeżeli dokładnie zebrac wszystkie prawa do kupy, to nikt
nie wypełnił obowiązków na nim spoczywajacych od conajmniej początku roku.
Dlatego dotychczas sport paralotniowy w tym kraju tak się rozwijał 10.000
elkowiczów i 5 zawodników w obcisłych gaciach.
> Póki co niema takiego obowiązku.
przeczytaj nowe prawo lotnicze: JEST
> No i na tym polega OLC, chodziło ci chyba o zgodę na korzystanie z
> przestrzeni powietrznej.
tak, oto chodziło. Trzeba mieć pozwolenie oraz stałą łączność z kontrolerem
jeżeli będzie się latać w strafach kontrolowanych. Robiac przelot np. 100 km
trudno tego nie uczynić.
> To znaczy gdzie? Podejrzewam że nie wiesz o czym piszesz. Ponieważ
> stref zakazanych (EPP) nie ma zbyt wiele w tym kraju.
Wiem, taką strefą jest np. Babia Góra. Paralotniarze mają tam całkowity
zakas latania. Podczas gdy jak wyjdziesz na nia od strony południowej to
możesz latać do woli. Dla mnie to przykład absurdu: made in POLAND.
> Ciekawe jakie to własności paralotni zmuszają do łamania prawa. A
> szczególnie nielegalnego przekroczenia granicy.
Trudno wykonać przelot pod wiatr z max postepową 20 km/h.
>
> Coś zciemniasz. W czym cie ogranicza? A może Ty nie masz "B"?
mam, na dodatek Ty byłes moim egzaminatorem.
>> Dla niektórych jest to sens życia, nazywa się to pieniactwo. Ale to
> jeszcze nie powód aby łamać prawo. Poza tym protesty są płatne 50
> euro, bedzie kasa na nagrody ;)
według mnie właśnie z Twoim mailem ono się rozpoczyna
> No widzisz i tego też nie wiesz, tam też jest hel.
chodziło mi o 100% zawartość powietrza, że ono tam nie składa się tylko z
helu ...
> I prawo lotnicze też. Czyli delikwent złamał prawa dwóch krajów.
ale u nas tych przepisów jest 100 razy więcej niż w innych krajach, a
MichalG dał przykład że i tam muszą je łamać.
> I trzymajmy się międzynarodowego regulaminu bez specjalnego
> uwypuklania tzw. specyfiki kraju.
chodzi mi o interpretację jednego punktu regulaminu stosownie do naszych
warunków
> To prawda, łamiesz prawo i nici z przelotu.
więc jestem wstanie zaprotestowac 95 % przelotów wykonanych w tym, kraju,
przepraszam mailem napisać 99%
> Wykonanego zgodnie z prawem oraz regulaminem .
Wiem dlaczego juz tak bronisz tych regulaminów ... Moze powiesz ile ostatnio
i jakich wykonałeś przelotów, a ile razy egzaminowałeś na róznych sesjach AP
?
> A regulamin sędziom i ORGANIZATOROM. Bo propagowanie działań
> zabronionych może mieć dla nich poważne konsekwencje.
... samo latanie może mieć poważne konsekwencje ...
> Poczytaj w XC jak były wykonywane rekordowe loty w Teksasie, nie mając
> zgody na wejście w strefę lotniska w Laredo piloci dzielnie je omijali
> a było im ze względu na wiatr nie po drodze.
> I nikt nie łączył funkcjonowania prawa z własnościami lotnymi
> paralotni.
Co innego przelatywac przez granicę Polsko - CZeską - Słowacką, a co innego
wlatywac w strefe lotów samolotów odrzutowych. Jeśli tego nie rozumiesz,
przepraszam, że wogóle odpowiadałem na Twój post.
> Bardzo podobała mi się szybka reakcja sędziego narodowego.
>
Władku polataj trochę, wnieś coś wartościowego ,a później zabieraj tak
autorytalny głos w takiej dyskusji. Wiem że w świecie paralotniowym jesteś
od zarania dziejów i masz pewno z 10 orderów dla zasłużonych alpinistów, ale
daj jeszcze innym skorzystać z uroków życia i latania. Twój głos przypominał
mi posty Aleksa, niby ma rację, ale to wściekanie się w szklance wody.
pozdrawiam
Michał Bujnowski
>
>Uff. A juz myslalem, ze tylko ja jestem "inny". Mimo, ze staram sie
>kontrolowac instynkt stadny, to jednak byla ulga.
>
>
>
Zauważyłem że instyktem stadnym w naszym społeczeństwie jest brak
szacunku dla prawa.
Pozdrawiam
Władek
Albo w ogóle się nie przejmujemy przepisami i ignorujemy punkt
regulaminu OLC o zgodności z przepisami, albo ich przestrzegamy, i
wtedy w ogóle nie ma ŻADNYCH przelotów do OLC, bo komu by się chciało
spełniać wszystkie wymogi.
Nad czym się tu zastanawiac? O co się kłócić?
(>@ paradajz
: Dodam, ze wszystkie swoje przeloty z Bassano
wykonalem rowniez
: niezgodnie z naszym pieknym prawem, bowiem majac L-ke nie mialem
: pewnie prawa nawet wyciagac skrzydla w tak termiczne dni...
: MichalG
Stary to ty z "L" postawiłeś skrzydło nad głową i latałeś?????
Ja bym poprosił NADZÓR ,żeby ci zabrali skrzydło i wlepili KARĘ.
Przecież ty z "L" nie jesteś pilotem !!!
Jak mogłeś latać. Co na to KPAP?????
********Guma********
Proponuję przedyskutować ten poważny temat z jaro na spotkaniu
członków sekcji AW.
Można by też zaprosić przedstawiciela GILC, ULC, AP, straży granicznej
, ambasady Czeskiej republiki , i samego
Prezesa .
********Guma********
Dwaj panowie optymiści !
Polska dlatego "to jest dziwna kraj" bo takim osobnikom jak jaro wcale
nie zależy ,żeby pilot zrobił jak najdłuższy przelot tylko żeby mu się
to nie udało ( pilotowi oczywiście)
Tak były tworzone wewnętrzne przepisy AP, tak powstał pomysł NADZORU,
tak w końcu działa KPAP.
Nie jest celem to żeby było lepiej tylko to ,żeby mieć kontrolę .
Po co facet ma przelecieć 200km ?
Może się okazać ,że nie jest z układu ( np. Lucjan albo Olejnik) i
trzeba będzie podzielić się kasą. Myślę o tych 33 tyś na zawody.
Jeżeli dobry pilot przeleci przez granicę , strefy zakazane , i inne
wojskowe "pierdoły " i wykona rekordowy przelot to znaczy tylko tyle
, że wykonał rekordowy przelot.
Pozdrawiam!
********Guma********
>
>Dodam, ze wszystkie swoje przeloty z Bassano wykonalem rowniez
>niezgodnie z naszym pieknym prawem, bowiem majac L-ke nie mialem
>pewnie prawa nawet wyciagac skrzydla w tak termiczne dni...
>
>
>
Przypominam że polskiego prawa we Włoszech się nie stosuje tylko
włoskie.
Masz mieć karta wyszkolenia i IPPI i ew. opłacony miejscowy haracz.
Ciekawe tylko czy gdybyś uległ wypadkowi ubezpieczyciel czegoś by nie
kombinował.
Pozdrawiam
Władek
... i to powiedział ten, który je łamie za każdym razem startujac w
Tatrach...
Kali ukraść krowę - dobrze, Kaliemu ukraść krowę - źle
pozdrawiam
Michał Bujnowski
Prosze, nie wypowiadaj się na temat latania swobodnego, Pozostań przy
silnikach, bo wpadasz jak urwany z choinki, a tu kwiecień...
(>@ paradajz
Witaj Jerzy,
W Twoim liście datowanym 25 kwietnia 2003 (00:44:20) można przeczytać:
JG> Dwaj panowie optymiści !
JG> Polska dlatego "to jest dziwna kraj" bo takim osobnikom jak jaro wcale
JG> nie zależy ,żeby pilot zrobił jak najdłuższy przelot tylko żeby mu się
JG> to nie udało ( pilotowi oczywiście)
JG> Tak były tworzone wewnętrzne przepisy AP, tak powstał pomysł NADZORU,
JG> tak w końcu działa KPAP.
JG> Nie jest celem to żeby było lepiej tylko to ,żeby mieć kontrolę .
JG> Po co facet ma przelecieć 200km ?
JG> Może się okazać ,że nie jest z układu ( np. Lucjan albo Olejnik) i
JG> trzeba będzie podzielić się kasą. Myślę o tych 33 tyś na zawody.
JG> Jeżeli dobry pilot przeleci przez granicę , strefy zakazane , i inne
JG> wojskowe "pierdoły " i wykona rekordowy przelot to znaczy tylko tyle
JG> , że wykonał rekordowy przelot.
JG> Pozdrawiam!
JG> ********Guma********
Nie wiem jak Władek, ale ja zawsze latałem legalnie w Tatrach i nie
łamałem przepisów parkowych. Obecnie też nie latam tam spadolotnią tylko
paralotnią i nie startuje z rezerwatów ścisłych tylko ze szlaków.
Wykazuje również własną inicjatywe ochrony przyrody, omijając rejon
Kominiarskiego Wierchu wiosną i latem, by nie niepokoić gniazdujacych
tam orłów. (nie mówcie o nich parkowcom, bo jeszcze je wypchają na
ozdobę leśniczówki)
Raz jedynie otarłem się o przestępstwo, gdy napadł mnie filanc z
oznakami silnego głodu alkoholowego, rządając chyba parę Waryńskich, czy
też jakiejś śmiesznej sumy. Ponieważ za mną leciała płowowłosa istota -
niechcąc jej psuć dnia, zapłaciłem czerwońcem z podobizną rewolucjonisty
na odczepnego. Pokwitowania nie otrzymałem. Powinnem więc donieść na
TPNowskiego przestępce, ale chyba nie był w pełni poczytalny. Pewnie
już zapił się na śmierć w międzyczasie.
--
/\
/``\lex
Bo tam nie ma zasady ruchu prawostronnego . Na skrzyżowaniu pierszenstwo ma
ten kto przyjedzie pierwszy.
W powietrzu tak samo , a ja mam w głowie TZWL i mógł bym się pogubić.
Wiesz! taka Polska zaściankowość, genetycznie zakodowane przywiązanie do
pierdół połaczone ze świadomością swojej wyższości. @@@ guma
@@@
Nie można mieć szacunku do czegoś co jest kretyńskie.
To nie instynkt stadny tylko rozsądek. @@@ guma @@@
> Pozdrawiam
> Władek
Zapisujac sie do tych zawodów zaakceptowales regulamin w nich obowiazujacy,
a co za tem idzie musisz go przestrzegac. Jezeli chodzi o lot Łukasza
Świadomie polecial on z wiatrem do czech. A tym samym złamał prawo. A co za
tem idzie nie zastosował się do przepisów tych ze zawodów. Jezeli przed
startem do konkurencji uzyskał by zgodę na przekroczenie granicy nie
stanowilo by to podstawy do odrzucenia jego lotu i lot musiał by byc uznany.
Granice nie stanowia sztywnego muru. Łukasz ma prawo zlozyc oficjalny
protest zgodnie z regulaminem OLC. Natomiast List otwarty nie wnosi nic a
tylko i wylacznie potwierdza brak respektu pilotow dla regulaminu. forma
publikacji tego listu nic nie zmieni gdyz ani ja , ani nikt z tej listy nie
stworzyl tego regulaminu. Jest to regulamin opracowany przez DHV. Czyli
inaczej mowiac sa to ich zawody i oni decyduja co wolno a co nie. My zas
mozemy zaakceptowac cos lub nie. Uwazam osobiscie ze glosy popierajace
latanie bez poszanowania prawa sa zle. Kolega aleks i tak powie ze nie ma
prawa lotniczego. Ale dla DHV nasze przepissy Tymczasowe i karty wyszkolenia
sa dokumentami wiazacymi i puki co pozwalaja nam brac udzial w tych
zawodach. A Z tym iz przekroczenie granicy bez odprawy paszportowej jest
wykroczeniem to nawet Alex chyba nie bedzie polemizowal.
Kolego michele a twoj glos co do opuszczenia ktoregos z punktow regulaminu
troszke mnie rozbawil. Bo wedle tej definicji Tobi powinien kategorycznie
zazadac uznania mu przelotu 100,5 km i zaliczenia 150Pkt i peszek podobnie.
Lecz jak bys popatrzyl to oni otrzymali tylko 100pkt bo nie posiadali GPS
zapisujacych traka w 3D.
A kolejna wypowiedz ze to uzednicy powinni sie tym zajac i oni powinni
decydowac a nie sedzia zawodów jest wrecz idiotyzmem. Bo wyobras sobie ze
Jurek wzioł by skopiował traka i plik *.OLC z tego przelotu i jako pozadny
obywatel wyslal go do najblizszej placówki strazy granicznej z doniesieniem
o nielegalnym przekroczeniu granicy. Zapewniam cie ze sprawa trafila by do
sadu i zakonczyla by sie przynajmniej grzywna dla lukasza. Czy o to ci
chodzi??
Kiedys kolega Andrzej z Krakowa jasno wytlumaczyl sens opisywania swoich
wyczynow przez granice.
ale sie rozpisalem.
mali
W 100% zgadzam się z MALIM!!!
> Kolega aleks i tak powie ze nie ma
> prawa lotniczego.
Jest mali. Jest!!! - Tylko nie dla szmacianych bąków i skoczków
narciarskich.;-)
Dla bezsilnikowych paralotniarzy prawem jest RozdziałXXI Kodeksu
Karnego, a nie PL-2.
> Ale dla DHV nasze przepissy Tymczasowe i karty wyszkolenia
> sa dokumentami wiazacymi i puki co pozwalaja nam brac udzial w tych
> zawodach.
Podszywanie się pod Prawo jest przestępstwem - patrz: art.227KK.
Jeśli DHV została okłamana, że są to przepisy, a nie wewnętrzne
regululaminy stowarzyszenia AP, wasz udział tam jest niezgodny z
regulaminem.
> A Z tym iz przekroczenie granicy bez odprawy paszportowej jest
> wykroczeniem to nawet Alex chyba nie bedzie polemizowal.
Owszem, ale o tym nie MALI orzekają.
> A kolejna wypowiedz ze to uzednicy powinni sie tym zajac i oni powinni
> decydowac a nie sedzia zawodów jest wrecz idiotyzmem. Bo wyobras sobie ze
> Jurek wzioł by skopiował traka i plik *.OLC z tego przelotu i jako pozadny
> obywatel wyslal go do najblizszej placówki strazy granicznej z doniesieniem
> o nielegalnym przekroczeniu granicy. Zapewniam cie ze sprawa trafila by do
> sadu i zakonczyla by sie przynajmniej grzywna dla lukasza. Czy o to ci
> chodzi??
To wybór Łukasza. Natomiast odmawiając uwzględnienia przelotu pod
pozororwm przestępstwa, sędzia zawodow ma prawny obowiązek zawiadomić
organy o popełnieniu wykroczenia pod rygorem Art.240§1.KK
Namawiasz więc do nieprzestrzegania prawa i zamykania oczu na zbrodnie?
A ponieważ piszesz:
"
> Uwazam osobiscie ze glosy popierajace
> latanie bez poszanowania prawa sa zle.
"
zpytam:
Taki mali, a już hipokryta?
;-)
--
/\
/``\lex
>
>... i to powiedział ten, który je łamie za każdym razem startujac w
>Tatrach...
Buhahaha - to bylo BAAAARDZO celne...
Ale moze kolega Vermessy skladal w ten sposob zaowalowana
samokrytyke? Kolektyw na pewno by docenil...
;->
MichalG
>Przypominam że polskiego prawa we Włoszech się nie stosuje tylko
>włoskie.
To chyba nie jest do konca tak - prawo Polskie obowiazuje Cie wszedzie
i polska prokuratura moze Cie scigac za popelnienie przestepstwa za
granica. Tyle, ze tu chodzi o wewnetrzne przepisy AP...
>Masz mieć karta wyszkolenia i IPPI i ew. opłacony miejscowy haracz.
>Ciekawe tylko czy gdybyś uległ wypadkowi ubezpieczyciel czegoś by nie
>kombinował.
No wlasnie - a to jest ciekawy problem - moze paradajz by sie wykazal
jako znawca prawa (tym razem chodzi o zasieg jurysdykcji).
Mamy L-kowicza z Polski, ktory ma wykupiona flajkarte, ma wymagane
ubezpieczenie OC oraz KL. Leci sobie w Bassano na przelot
przekraczajac przepisy aeroklubowe zgodnie z ktorymi mial wydana karte
wyszkolenia.
Czy ta sytuacja jest zgodna z prawem, czy nie? A jezeli nie, to z
prawem Wloskim, czy Polskim?
Czy sytauacja zmienia sie, jezeli wziac pod uwage, ze delikwent robi
Aogr?
WIelbiciele prawa - do roboty - wykazcie sie.
Pozdrawiam,
MichalG
>> Poproszę o dowody a może tylko tak ci się wydaje?
>
>Nie wydaje mi się. Jeżeli dokładnie zebrac wszystkie prawa do kupy, to nikt
>nie wypełnił obowiązków na nim spoczywajacych od conajmniej początku roku.
>Dlatego dotychczas sport paralotniowy w tym kraju tak się rozwijał 10.000
>elkowiczów i 5 zawodników w obcisłych gaciach.
>
>> Póki co niema takiego obowiązku.
>
>przeczytaj nowe prawo lotnicze: JEST
Na razie nikt nie stworzył rejestru statków powietrznych o nazwie
paralotnie.
Po drugie czekamy na odpowiedż władz aby mogło być po staremu.
>
>> No i na tym polega OLC, chodziło ci chyba o zgodę na korzystanie z
>> przestrzeni powietrznej.
>
>tak, oto chodziło. Trzeba mieć pozwolenie oraz stałą łączność z kontrolerem
>jeżeli będzie się latać w strafach kontrolowanych. Robiac przelot np. 100 km
>trudno tego nie uczynić.
Podejrzewam że mapy lotniczej nie widziałeś? To zamów u Ryśka Żygadły.
I planuj piękne przeloty.
>
>> To znaczy gdzie? Podejrzewam że nie wiesz o czym piszesz. Ponieważ
>> stref zakazanych (EPP) nie ma zbyt wiele w tym kraju.
>
>Wiem, taką strefą jest np. Babia Góra.
Nie wiesz. To jest strefa ograniczona (EPR)
> Paralotniarze mają tam całkowity
>zakas latania.
Bo dyrektor pewnie nie wie że się przepisy zmieniły.
>
>> Ciekawe jakie to własności paralotni zmuszają do łamania prawa. A
>> szczególnie nielegalnego przekroczenia granicy.
>
>Trudno wykonać przelot pod wiatr z max postepową 20 km/h.
Ale pewnie można tego dnia było wykonać przelot z centralnej Polski na
południe.
>
>
>
>>> Dla niektórych jest to sens życia, nazywa się to pieniactwo. Ale to
>> jeszcze nie powód aby łamać prawo. Poza tym protesty są płatne 50
>> euro, bedzie kasa na nagrody ;)
>
>według mnie właśnie z Twoim mailem ono się rozpoczyna
Masz chłopie tupet!
>
>> I prawo lotnicze też. Czyli delikwent złamał prawa dwóch krajów.
>
>ale u nas tych przepisów jest 100 razy więcej niż w innych krajach
A skąd to wiesz? Latałem ostatnio w USA i tam jest dość dużo
przepisów, a nawet przymus bycia członkiem krajowego związku
lotniowego.
Widzisz jaka u nas jest wolność?
>MichalG dał przykład że i tam muszą je łamać.
Ja latając w Niemczech startowałem z legalnych startowisk a co do
info. o tym kraju zwykle zdaję się na Toniego (chociaż czasem bredzi,
jak w tym wątku o tlenie)
>
>> Wykonanego zgodnie z prawem oraz regulaminem .
>
>Wiem dlaczego juz tak bronisz tych regulaminów ... Moze powiesz ile ostatnio
>i jakich wykonałeś przelotów, a ile razy egzaminowałeś na róznych sesjach AP
>?
>
Bardzo Cię przepraszam, że nie jestem takim dobrym i zasłużonym dla
glajciarstwa pilotem jak Kolega.
>>
>
>Władku polataj trochę, wnieś coś wartościowego ,a później zabieraj tak
>autorytalny głos w takiej dyskusji.
Bardzo Cię przepraszam, że nie jestem takim dobrym i zasłużonym dla
glajciarstwa pilotem jak Kolega.
>
>daj jeszcze innym skorzystać z uroków życia i latania.
A w czym ci moja wypowiedź przeszkadza?
Mam swoje zdanie na ten temat i tyle, a sędzia zrobił to co należało.
Uważam że wszelkie krętactwa przy regulaminie mogą rozłożyć tę piękną
ideę (OLC).
Pozdrawiam
Władek
>> Zauważyłem że instyktem stadnym w naszym społeczeństwie jest brak
>> szacunku dla prawa.
>>
>
>... i to powiedział ten, który je łamie za każdym razem startujac w
>Tatrach...
A bardzo przepraszam jaki przepis?
Której ustawy?
I w jakich Tatrach polskich czy słowckich?
>
>Kali ukraść krowę - dobrze, Kaliemu ukraść krowę - źle
>
To i Kolega klasyków czyta?
Pozdrawiam
Władek
To też Twój obowiązek!
--
Pozdrawiam
Jurek
www.paralotnie-sudety.pl
>
> To też Twój obowiązek!
Mój nie. Ja nie mam dowodów, sędzia ma.
A jak niema i odmawia nazywając kolegę przestępcą, to co to za sędzia?
--
/\
/``\lex
Wiec utwierdzam sie w Chipokryzji.
Niezadenocjuję kolegi naszym kochanym wladzom. Bo nie zalezy mi na tym aby
go ukarano za przelot za.........
ale jako ze jestem jego konkurentem w zawodach to bede informowal sedziego
tych zawodów o kazdym naruszeniu regulaminu o ktorym bede wiedział.Czy
popelni to on czy ktos inny. bo skoro gram w cos to gram z zasadami gdy
zasady znikna przestane grac. bo tylko zasady powoduja ze jest o co grac.
pozdrawiam
mali
Użytkownik "AlekS" <aloiz@fraza_antyspamowa.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:3EA95472.4060508@fraza_antyspamowa.gazeta.pl...
Więc odmawiasz zasadom prawnym bycia Twoimi? Nie zadenuncjujesz kolegi,
który cię poszkodował, zajął bezprawnie twoje miejsce? To może chociaż
mu zęby wybij ;-)
> bo skoro gram w cos to gram z zasadami gdy
> zasady znikna przestane grac. bo tylko zasady powoduja ze jest o co grac.
Pięknie powiedziane - jakaż śliczna alegoria do sensu działania w
państwie prawa!
Czego malim życzy
--
/\
/``\lex
> Dwaj panowie optymiści !
> Polska dlatego "to jest dziwna kraj" bo takim osobnikom jak jaro wcale
> nie zależy ,żeby pilot zrobił jak najdłuższy przelot tylko żeby mu się
> to nie udało ( pilotowi oczywiście)
Nie. To nie dlatego "Polska to jest dziwna kraj". Tolska to chora kraj, bo
tacy ludzie, jak Ty mają głeboko (przez 150 lat zaborów i 40 lat komuny)
zakodowane w mentalności, ze państwo jest po to zeby gnebić, a prawo jest po
to zeby je łamać. To Polacy i Rosjanie (czyli osobnicy obciążeni tym co
prof. Tishner nazwał homo sevieticus) charakteryzuja się endemicznym
cwaniactwem wobec prawa i elementarnym - pochwalną zresztą społecznie -
indeferentyzmem wobec własnej państwowości. To tylko u nas mozna dać
bezkarnie w łapę policjantowi, tylko u nas nikogo nie dziwi obywatel, który
sam sobie ustala jakich przepisów nalezy przestrzegać, a jakich nie. To
tylko w Polsce wreszcie, budzi oburzenie człowiek, który dzwoni na policję,
kiedy czuje się w taki, albo inny sposób zagrożony (ze przypomnę poczciwych
plazowczów, których wqwiali koledzy na PPG)
"Polska to jest dziwna kraj" bo tutejszy naród cierpi na chroniczny
niedowład uczciwości elemetarnej. 50 lat minęło od okupacji, a Polacy nadal
kombinują, kradną, oszukują i co najgorsze- wcale sie tego nie wstydzą, już
raczej bywaja dumni. Zapominają tylko, ze teraz już nie oszukują ani Ruska,
czy Prusaka, ani Niemca, ani komuny, tylko samych siebie. Wiele czasu
upłynie zanim to zrozumieją.
Ja, jakoś nie moge się z tym pogodzić i tego zaakceptować. Dla mnie - jesli
prawo jest złe, to nie znaczy, ze nie nalezy go przestrzegać. Jesli nawet
łamię jakieś przepisy, to mam tego swiadomość i nie upieram się, ze ja
jestem niewinny, bo to prawo jest głupie. Jeśli prawo jest głupie - to
nalezy zrobić wszystko, zeby je zminić, ale dopóki jest to dura lex set lex
(czyli myśl d której Polacy pomimo dwóch tysięcy lat z okładem nie są w
stanie zrozumieć). "Ciemy to naród i do bojki sklonny" pisał o Polakach
Fryderyk Niemiecki do Cera Wszechrusi. Kilkaset lat temu tak pisał ,a nad
Wisłą wciąż bez zmian.
Być może dlatego - szanowny Gumo - nijak nam się dogadać.
jaro kosmopolita
AlekS, ależ on już miał szczery zamiar dopełnic obowiązku wynikajacego z KK
Art.240§1! Jest przecież ze wszech miar godnym sedzią naszego
współzawodnictwa. Miał zatem ów zamiar, ale w zwiazku z tym, ze
(złośliwością przedmiotów martwych) plik z zapisem lotu mu się skasował sam
pozbawiony został niezbednego dowodu. Istnieje zatem jakaś plotka, ze jakis
pilot przeleciał poza granice. Ale kto konkretnie, kiedy i za jaka granicę -
tego nie wiadomo. Nie oczekuj zatem, ze człowiek tak powazny, jak Sędzia
zawodów o miedzynarodowym charakterze bedzie składał doniesienie do
prokuratury na podstawie jakiś lichych przesłanek. Mogłoby sie to skończyć
powództwem cywilnym o pomówienie. A takiej historii wszyscy woleliliby
uniknąć.
Jaro advocatus diaboli
to nie rozsadek - to kompletne zsowietyzowanie mentalności
jaro
> Świadomie polecial on z wiatrem do czech. A tym samym złamał prawo. A co
za
> tem idzie nie zastosował się do przepisów tych ze zawodów. Jezeli przed
Jurku !!!
Mali swoim przelotem na Skrzycznym złamał prawo. Latał w strefie
nadgranicznej, a w Polsce nie można i jest to zabronione. Nie miał numeru SP
na glajcie i dopuszczenia spadochronu ratunkowego. Nie otrzymał zgody na
start i lądował blisko granicy naruszajac strefę nadgraniczna poraz drugi.
Nie utrzymywał kontaktu z Kontrolą lotów. Latał powyżej 150m.
Złamałes co najmniej z 5 przepisów prawa, Twojego lotu więc nie można uznać.
pozdrawiam
Michał Bujnowski
pozdrawiam
Michał Bujnowski
pozdrawiam
Michał Bujnowski
> AlekS, ależ on już miał szczery zamiar dopełnic obowiązku wynikajacego z KK
> Art.240§1! Jest przecież ze wszech miar godnym sedzią naszego
> współzawodnictwa. Miał zatem ów zamiar, ale w zwiazku z tym, ze
> (złośliwością przedmiotów martwych) plik z zapisem lotu mu się skasował sam
> pozbawiony został niezbednego dowodu. Istnieje zatem jakaś plotka, ze jakis
> pilot przeleciał poza granice. Ale kto konkretnie, kiedy i za jaka granicę -
> tego nie wiadomo. Nie oczekuj zatem, ze człowiek tak powazny, jak Sędzia
> zawodów o miedzynarodowym charakterze bedzie składał doniesienie do
> prokuratury na podstawie jakiś lichych przesłanek. Mogłoby sie to skończyć
> powództwem cywilnym o pomówienie. A takiej historii wszyscy woleliliby
> uniknąć.
> Jaro advocatus diaboli
Masz rację Jaro, niema dowodów niema sprawy.
Jednak gdyby takowe były, ów Teufelrichter von DHV powinen zapytać
delikwenta:
Wycofujesz się sam kolego, czy z pomocą policji? Bo ja nie mam prawa
orzekać o Twojej winie iurydycznej, a chyba dajesz dowody przestępstwa.
I to jest właściwa droga uniknięcia powództwa cywilnego ;-).
Mądrych sędziów i fair-play życzy
--
/\
/``\lex
> >Przypominam że polskiego prawa we Włoszech się nie stosuje tylko
> >włoskie.
>
> To chyba nie jest do konca tak - prawo Polskie obowiazuje Cie wszedzie
> i polska prokuratura moze Cie scigac za popelnienie przestepstwa za
> granica. Tyle, ze tu chodzi o wewnetrzne przepisy AP...
Chłopie, nie rób jaj. Udajmy, że tego nie napisałeś. Prawo związane jest
terytorialnie z danym krajem. NIE MA na świecie wyjątku od tej zasady.
Statek albo pokład samolotu PLL lecącego nad USA jest terytorium RP. Włochy
to Włochy i już. Włosi mogą decydować czy nasze L albo inne Aogr. im
wystarcza. A my mamy to na ich terytorium przestrzegać.
> WIelbiciele prawa - do roboty - wykazcie sie.
Więc sam widzisz, że wszystko jest proste jak budowa sterówki.
Aha widać, że 90% uczestników polskiej edycji OCL to leszcze i lamy, które
pierwszy raz ocierają się o jakieś poważniejsze zawody.
Ale kiedyś każdy musi sie ośmieszyć publicznie jeden raz.
Już widzę jak niektórzy piszą LIST OTWARTY na Slovenia Open albo RUS-ch bo
mu się jeden punkt regulaminu zawodów nie podoba, Odpowiedź organizatorów
była by jedna - wracaj chłopcze do kraju skoro nie masz zamiaru przestrzegać
naszego regulaminu. I co ? I nic !
I nie ma chłoptasia na zawodach.
Ale przy okazji fajnie uwidoczniła się lista dyskusyjna - kto jaki poziom
reprezentuje (latania też)
PS. Ciekawe Kto Łukasza Chylę podpuścił.
Dowiemy się.
POZDRAWIAM
*******************
Andrzej Walczak - który sobie jaja Wielkanocne zrobił :-)
andwa...@interia.pl
www.cafeinternet.ceti.pl
: Niezadenocjuję kolegi naszym kochanym wladzom. Bo nie
zalezy mi na tym aby
: go ukarano za przelot za.........
Ludzie Jezus-Maryja!!!
Ależ to faszystowskie myślenie - nie doniesie bo mu nie zależy, a jak
mu będzie zależało to doniesie.
A potem:
: ale jako ze jestem jego konkurentem w zawodach to bede informowal
sedziego
: tych zawodów o kazdym naruszeniu regulaminu o ktorym bede
wiedział............. bo tylko zasady powoduja ze jest o co grac.
: mali
Ten facet w imię pieprzonych zasad ustalonych w regulaminach jest w
stanie w walce sportowej donieść na kolegę z którym lata. Uzasadnia to
tym ,że :"tylko zasady powoduja ze jest o co grac."
Włos mi się jeży na głowie kiedy pomyśle z kim mam doczynienia.
********Guma********Zniesmaczony
mój drogi kosmopolito!
Nie idzie nam się dogadać bo interesy mamy rozbieżne.
Wielkim poszanowaniem dla państwowości i prawa charakteryzowały się
Niemcy przed 39r. co doprowadziło do iście kosmopolitycznego
pojmowania wyższości prawa ( regulaminów ) nad rozpasaną słowiańską i
nie tylko anty -państwowością .
Wielki twórca państwowości polskiej ( razem z jej lex-em) Władysław
Gomułka powiedział : " ..... - To ni pies ni wydra coś na kształt
świdra....." znasz kontekst?
Gloryfikując w swoim przemówieniu DURA LEX mówiąc że to jest set lex.
Jak to się ma do naszej sprawy ?
Ano tak ,że najpierw trzeba pomyśleć czy prawo jakie nas obowiązuje
nie jest przypadkiem wymysłem kretyna zabezpieczającego własne
interesy ,a potem je stosować.
Np. przez ostatnie pięć lat obowiązywał pkt. 48 PL dotyczący zakazu
fotografowania z pokładu SP. Wymyślono go w 62r, czyli wtedy kiedy
amerykańskie satelity potrafiły zrobić fotkę samochodu na Kubie. W
2000r za ten proceder groziła kara za szpiegostwo .
Ale niektórzy mieli to w dupie bo dur lex było kretyńskie.
Myślenie , takie wolne nie skrępowanie zasadami myślenie , bez
dogmatów i ideologii. Zwykłe myślenie - logiczne i przyjazne - może to
jest ci potrzebne.
********Guma********
: to nie rozsadek - to kompletne zsowietyzowanie
mentalności
: jaro
Zsowietyzowaniem mentalności jest bezkrytyczne przyjmowanie do
wiadomości decyzji np. min. Kołodki albo zgoda na dura lex zapisane w
nowym PL.
Sowieckie myślenie to akceptacja wszelkiego prawa narzucanego bez
konsultacji z zainteresowanymi.
A bolszewizm opierał się na zakazie rozsądnego i logicznego myślenia.
Sowieci opierali swoją władzę na uległych poddanych .
Rozumiem jaro ,że jako kosmopolita i pilot paralotniowy
nie ulegasz ideologicznemu ogłupieniu.
********Guma********
>Niezadenocjuję kolegi naszym kochanym wladzom. Bo nie zalezy mi na tym aby
>go ukarano za przelot za.........
I widzisz mali - w tym momencie dokonales oceny przepisow o
nieprzekraczaniu granic i doszedles do wniosku, ze nie doniesiesz, bo
donos jest gorsza rzecza niz zlamanie przez delikwenta ww paragrafu.
Tym samym stanales po stronie relatywistow i pryszczatych wielbicieli
okladek Sartre'a...
Gratulacje - pociagnijmy te dyskusje jeszcze troche a dojdziemy do
Latajacego Cyrku wiadomego pytona, ktory polykal bedzie wlasny zad...
MichalG
Jestes prawnikiem? Ja sam nie wiem, nie chce sie upierac, jak prawnik
potwierdzi to uwierze.
Problem jest prosty:
Istnieje kraj X, gdzie kradziez nie jest przestepstwem. Jaro -
postrach babcinych torebek jedzie tam i popelnia masowo te zbrodnie.
Czy moze wrocic do Polski i spac spokojnie?
>Aha widać, że 90% uczestników polskiej edycji OCL to leszcze i lamy, które
Meeeeee.
>Już widzę jak niektórzy piszą LIST OTWARTY na Slovenia Open albo RUS-ch bo
>mu się jeden punkt regulaminu zawodów nie podoba, Odpowiedź organizatorów
>była by jedna - wracaj chłopcze do kraju skoro nie masz zamiaru przestrzegać
>naszego regulaminu.
I tu pieknie wychodzi roznica w sposobie myslenia. Ja zakladam, ze
"List Otwarty" byl pewnym manifestem sposobu myslenia i podejscia do
problemu. A moj interlokutor od razu wyciaga proceduralne wnioski...
>I co ? I nic !
>I nie ma chłoptasia na zawodach.
Absolutna racja, ale patrz wyzej. Sedzia nigdy nie zmienia decyzji -
kwestia autorytetu i rownosci wobec zasad np podczas sezonu ;-).
Ale jezeli tezy zawarte w takim liscie/protescie sa sensowne to zdaza
sie, ze np od nastepnego sezonu sposob sedziowania sie zmienia. I taki
jest sens podobnych deklaracji. Li tylko opiniotworczy.
>PS. Ciekawe Kto Łukasza Chylę podpuścił.
To mi przypomina jak polska mainstreamowa krytyka literacka zawsze
opluwajac fantastyke w pewnym momencie nie mogla juz dalej ignorowac
Lema. Naiwny powiedzialby, ze szanowni panowie krytycy przyznali sie
do bledu - skadze. Po prostu od pewnego momentu Lem juz nie pisal sf.
Co prawda za mlodu cos tam popelnil, ale my juz sie dowiemy kto go
podpuscil.
>Dowiemy się.
Nie watpie...
>
>
>POZDRAWIAM
>*******************
>Andrzej Walczak - który sobie jaja Wielkanocne zrobił :-)
Serio, czy dla jaj?
MichalG
OdpowiedĽ organizatorów
: była by jedna - wracaj chłopcze do kraju skoro nie masz zamiaru
przestrzegać
: naszego regulaminu. I co ? I nic !
: I nie ma chłoptasia na zawodach.
: *******************
: Andrzej Walczak - który sobie jaja Wielkanocne zrobił :-)
Mam nadzieję ,że te jaja to na kolorowo a nie cz- białe.
A na marginesie , to wspaniałe że są piloci mający w dupie latanie
zgodnie z regulaminem. I dzięki Bogu nic sobie nie robią z pierdoł
zawodniczych.
Latają bo lubią !!!!
********Guma********
Jesli chcemy żyć w państwie prawa i zgodnie z tym prawem latac przez
granicę, to walczmy o to na drodze prawa - podobnie, jak walczyli o to
organizatorzy zawodów szybowcowych na Żarze. Ich konkurencje zostały
rozłożone ponad granicami, ale to zostało ustalone za wczasu i odbyło się
lega artis. Klopoty na granicy nie wynikały - jak chciałby Michał- z
niechęci wopistów wobez szybownikow - ale (co wiem od uczestnika tych
zawodów) - glownie z nieprzystosowania przejścia granicznego do odprawiania
w srodku nocy kilkunastu szybowców (słuzby graniczne wpadły w popłoch, bo
kompletnie nie wiedziały, co w takiej sytuacji robić i jakich dokumentów
wymagać).
A teraz Twój - Gumo- ulubiony przyklad. Jestem zdecydowanym zwolennikiem
legalizacji marihuany. Uważam, że prohibicja na sprzedaz marihuany i
haszyszu jest równie szkodliwa społecznie, jak prohibicja na alkohol w USA w
latach 30tych. Prowadzi do rozwoju zorganizowanej przestępczości i odbiera
państwu mozliwośc kontroli tego rynku (przez co generuje patologie). O
pozbawianiu skarb państwa niebagatelnego dochodu z akcyzy nie wspomnę. Mimo,
ze jestem zwolennikiem legalizacji nie twierdzę, ze każdy kto pali i hoduje
trawę jest niewinny. Bo wiem, ze jest. Moim zdaniem jedyna drogą jest
dążenie do zmiany istniejącego prawa, a nie jego ignorowanie i zachęcanie do
ignorancji. Bo takie dzialania prowadzą do powszechnego zaniku szacunku dla
prawa wogóle. A to mnie niepokoi.
jaro
Bo widzisz gumo zeby uprawiac jakis sport trzeba miec do tego talent i
zamilowanie. Wiec ja jestem sportowcem przestrzegam zasad i che zeby inni
ich przetsrzegali ty zas jestes turysta i cale szczescie bo nie musze sie z
toba scigac i klucic. a wturystyce paralotniowej to pewnie jestes gwiazda n
tego formatu.
mali
A w zaufaniu powiem ci ze nie szykanowałem łukasza a jedynie wskazałęm
naruszenie zasad.
pozdro
mali
Użytkownik "Michał Bujnowski" <mich...@box43.pl> napisał w wiadomości
news:001201c30b5c$a9fe06c0$69bc573e@c1o5y5...
mali
Użytkownik "Michał Bujnowski" <mich...@box43.pl> napisał w wiadomości
news:00a801c30b58$7b104fc0$03bd573e@c1o5y5...
JK> To też Twój obowi±zek!
To nie jest niczyj obowiązek, Art 240§1.KK mówi o nakazie ujawniania
organom scigania wyłącznie karalnych przygotowań, usiłowań lub przestępstw:
Ludobójstwa (118)
Obalenia przemocą ustroju (127) lub organów kontytucyjnych (128)
Szpiegostwa (130)
Zamachu na Prezydenta RP (134)
Zamachu na jednostkę sił zbrojnych (140)
Zabójstwa (148)
Podpalenia, wysadzenia, eksplozji zagrażającej życiu wielu osób (163)
Porwania staku lub samolotu (166)
Brania i przetrzymywania zakładników (252)
Poza tym nielegalne przekroczenie granicy nie jest wykroczeniem, tylko
PRZESTĘPSTWEM. Do stwierdzenia powyższego nie jest potrzebna żadna
wiedza prawnicza, którą usiłuja nieudolnie symulować niektórzy (nie
JK), tylko umiejetnosc czytania ze zrozumieniem (którą takze usiłuja
symulować niektórzy, z jeszcze gorszym jak widac skutkiem).
Specjalnie dla nich: Czytanie ze zrozumieniem polega przede wszystkim
na przeczytaniu zdania (w tym przypadku artykułu KK) do końca.
(>@ paradajz
Ja nie jestem znawcą prawa, posiadłem tylko umiejetnosc czytania ze
zrozumieniem i stosuję ja m.in. do Kodeksu Karnego! Aha, potrafię też
wpisać słowo "Kodeks Karny" w wyszukiwarce i kliknąć w takie
niebieskie, podkreślone... Dla tych, co nie potrafią, link jest tu:
http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Kkarny/spis_tresci.html
(kliknac w niebieskie podkreślone trzeba jednak umieć, umiejetność ta
przyda się zresztą później, wiec warto ją posiąść)
Warun jak ta lala... szlag mnie trafia. Polatali?
(>@ paradajz
to po co jest instytucja ekstradycji ?
> Aha widać, że 90% uczestników polskiej edycji OCL to leszcze i lamy, które
> pierwszy raz ocierają się o jakieś poważniejsze zawody.
meeeee,
meeeee,
meeeee,
M> Istnieje kraj X, gdzie kradziez nie jest przestepstwem. Jaro -
M> postrach babcinych torebek jedzie tam i popelnia masowo te zbrodnie.
M> Czy moze wrocic do Polski i spac spokojnie?
http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/Kkarny/kk1.html#r13
(>@ p.
> mali
Ja cię najbardziej lubię jak się rozpisujez
Bat ((>>Y<<))
Jak zrobisz jakies bee w polsce i dasz noge do iraku , a tam na podstawie
listu gonczego miedzynarodowego zostaniesz zatrzymany przez policje w iraku,
to nikt cie tam nie bedzie sadzi za to co zrobiles w polsce. Bo nic im nie
zrobiles. za to polska poprosi o ekstradycje cie do kraju w celu osadzenia
za to co popelniles w polsce. Po to jest ekstradycja.
A polskie prawo obowiazuje tylko w polsce ale obowiazuje wszystkich tak
polakow niemcow jak i eskimosów podwarunkiem ze znajduja sie na terytorium
polski.
mysle ze zrozumiales.
mali
Użytkownik "Generał KOrba" <genk...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:001301c30bdc$c9f393c0$5ceb573e@c1o5y5...
>
>> .....................
>> ale sie rozpisalem.
>
>> mali
>
>
> Ja cię najbardziej lubię jak się rozpisujez
Po pierwsze - regulamin OLC mowi, ze trzeba przestrzegac prawa lokalnego
Po drugie - ze kazdy startujajcy ma miec uprawnienia wydane przez NAC, czyli
National Air Club (w Polsce AP), a wiec co najmniej LICENCJA B
A wiec - trzeba miec licencje B, po drugie przestrzegac kazdego prawa - a
wiec rowniec lotniczego - a prawo lotnicze mowi, ze na razie nie ma
rozporzadzenia, ktore pozwala latac na pralotniach.
Wiec albo sie w ogole wycofamy z OLC, albo sobie ustalimy wewntrznie zasady
Czekam na propozycje...
--
Darek Kolecki
: Bo widzisz gumo zeby uprawiac jakis sport trzeba
miec do tego talent i
: zamilowanie. Wiec ja jestem sportowcem przestrzegam zasad i che zeby
inni
: ich przetsrzegali ty zas jestes turysta i cale szczescie bo nie
musze sie z
: toba scigac i klucic.
: mali
Widzisz mali - ja bardzo szanuję sportowców za ich upór
,zaangażowanie, wysiłek , talent i poświęcenie ale jeżeli pilot taki
jak ty przeleci bez zgody przez CTR albo granicę państwową , robiąc
przy tym rekord kraju to ja uznam ten rekord bo nie wyobrażam sobie
,żeby z powodów proceduralnych ( w naszej prawnej rzeczywistości)
odrzucić taki wyczyn.
********Guma********
j> stawai w niezwykle kłopotliwej
j> sytuacji sedziego, który - jak słusznie zauważył AlekS - ma nałożony
j> ustawowo obowiazek złożenia do prokuratury doniesienia o przestępstwie.
jaro, zlituj się, jaki obowiązek? Gdzie ta ustawa?
chyba, że coś wiesz, a ja nie wiem. Podziel się! Albo nie pisz takich
rzeczy, bo wyjdzie na to, że jak ktoś rzuci papierek na ulicę to
musisz biec na policję... :))
(>@ paradajz
m> Bo widzisz gumo zeby uprawiac jakis sport trzeba miec do tego talent i
m> zamilowanie. Wiec ja jestem sportowcem przestrzegam zasad i che zeby inni
m> ich przetsrzegali ty zas jestes turysta i cale szczescie bo nie musze sie z
m> toba scigac i klucic. a wturystyce paralotniowej to pewnie jestes gwiazda n
m> tego formatu.
m> mali
Żeby być turystą paralotniowym, mali, trzeba latać. Guma to jest taki
gość paradujący codziennie po Krupówkach z nartami na ramieniu i
wygłaszający głośno wykręty, czemu dziś nie jest na stoku.
Nazywając go turystą budzisz oburzenie Turystów - daj spokój
(>@ paradajz
JG> (...) ale jeżeli pilot taki
JG> jak ty przeleci bez zgody przez CTR albo granicę państwową , robiąc
JG> przy tym rekord kraju to ja uznam ten rekord bo nie wyobrażam sobie
JG> ,żeby z powodów proceduralnych ( w naszej prawnej rzeczywistości)
JG> odrzucić taki wyczyn.
Nooo, ulżyło mi! Teraz jest już dobrze. Nie martwcie się ściganty,
GUMA WAM UZNA WASZE REKORDY! Co tam FAI, co tam AP - Jerzy Gumowski
wam je uzna! Piękne. Gdzieś Ty Guma był, jak rekord polski Gruzielowi
dranie odrzucili, bo mu się bateryjki wyczerpały, film w aparacie
prześwietlił i całkiem przypadkiem u rodziny w ogródku wylądował?
Przecież byś mu uznał, prawda? A tak - nie uznali...
Ale Ty mali, to sobie przegwizdałeś. Guma Ci nie uzna! Koniec Twojej
kariery! Żebyś nawet 747 ze ścieżki podejścia przepłoszył. Nie,
kochany, nie ma szans. Zacznij w bierki grać. Mnie tez nie uzna, nie
mam co próbować.
Jezu, no nie mogę, gdzie takich sieją ?
(>@ paradajz
No widzisz jaro !
pomyśl teraz tak:
Jestem zdecydowanym zwolennikiem liberalizacji prawa lotniczego,
uważam ,że obecne prawo jest nie życiowe, sprzyja , korupcji, hamuje
rozwój lotnictwa, ogranicza sportowców jest restrykcyjne i
niedostosowane do innych uregulowań prawnych.
Uważam ,że środowisko pilotów powinno to prawo ignorować , publicznie
ośmieszać a w końcu działać wspólnie na rzecz zmiany bzdurnych
przepisów.
Uważam ,że piloci powinni być zaniepokojeni ograniczeniami jakie
narzuca im prawo a nie orędownikami szacunku dla bzdur.
Niepokoi mnie to , że w grupie pilotów paralotniowych są tacy którzy w
imię dziwnych ideałów są w stanie zaakceptować bzdurę.
********Guma********
********Guma********
mali
Użytkownik "Jerzy Gumowski" <ju...@gumowscy.com> napisał w wiadomości
news:009901c30c3e$fe553ad0$dc41f1d5@vvooki...
Wiesz, najważniejsze jest to żeby właśnie mieć swoją satysfakcję i latać, a
nie spędzać sporo czasu na załatwianie tych formalności, formalności,
formalności .... formalności. Teraz prostym sposobem, czy lot był uczciwy,
czy nie, jest wydruk track loga z gps-a zapisujacego trasę w trójwymiarze.
Dla mnie osobiście ważniejsze jest żeby Guma uznał mój lot, a nie jakiś
stary zasłużony działacz.
pozdrawiam
Generał KOrba
> No dobrze ale jezeli leci dwóch pilotów i jeden poleci tak jak mowisz
przez
> cTR i przez granice a drugi poleci do okola to ktory zrobi dobrze???
>
> mali
Ten który poleci dalej i wyżej!
@@@ guma @@@
Oj, Guma, Guma...
(>@ paradajz
Witaj Jerzy,
W Twoim liście datowanym 27 kwietnia 2003 (00:45:31) można przeczytać:
JG> Zacznij w bierki grać. Mnie tez nie uzna, nie
JG> : mam co próbować.
: (>>@ paradajz
JG> Tobie nie uznam bo masz małe szanse na jakikolwiek przelot. Wiem ,że
JG> kiedyś latałeś ale teraz to już chyba tylko wirtualnie.
JG> A właściwie co się z tobą stało ,że tak marnie ci idzie z tym
JG> lataniem?
JG> ********Guma********
m> A polskie prawo obowiazuje tylko w polsce ale obowiazuje wszystkich tak
m> polakow niemcow jak i eskimosów podwarunkiem ze znajduja sie na terytorium
m> polski.
No, niestety mali, to co napisałeś, to typowy gumizm. To znaczy
bzdura.
Kodeks Karny,
Rozdział XIII:
Odpowiedzialność za przestępstwa popełnione za granicą
Art. 109. Ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego,
który popełnił przestępstwo za granicą.
...i pięć następnych paragrafów, z których jasno wynika, że obowiązuje
wszędzie, nawet w stosunku do cudzoziemca za granicą! Inaczej nie
mógłbyś np. ścigać szpiegów.
(>@ paradajz
Ale w takim razie nie baw się w tracklogi, tylko postaw Gumie piwo i
opowiedz, gdzie zaleciałeś. Gruzielowi uznał na tej podstawie, to
Tobie nie uzna? Poza tym propozycja, żeby Guma uznał, a stary działacz
nie, oznaczała by dla Gumy schizofrenię, a to zdecydowanie zbyt
wysokie wymaganie.
(>@ paradajz
W Twoim liście datowanym 27 kwietnia 2003 (08:15:03) można przeczytać:
>> Nooo, ulżyło mi! Teraz jest już dobrze. Nie martwcie się ściganty,
>> GUMA WAM UZNA WASZE REKORDY! Co tam FAI, co tam AP - Jerzy Gumowski
GK> Wiesz, najważniejsze jest to żeby właśnie mieć swoją satysfakcję i latać, a
GK> nie spędzać sporo czasu na załatwianie tych formalności, formalności,
GK> formalności .... formalności. Teraz prostym sposobem, czy lot był uczciwy,
GK> czy nie, jest wydruk track loga z gps-a zapisujacego trasę w trójwymiarze.
GK> Dla mnie osobiście ważniejsze jest żeby Guma uznał mój lot, a nie jakiś
GK> stary zasłużony działacz.
GK> pozdrawiam
GK> Generał KOrba
Przepraszam!!!
Nie wiedzialem!
Trzymam kciuki zebys szybko zrobil jakis przelocik.
Zalatwie ci pozwolenie na trase Okecie-Babice.
Powodzenia!
********Guma********
: Ale jak zaczne latać i zgłoszę przelot Okęcie - Balice - Okęcie,
: to mi uznasz? Wiesz, ja jestem z poza układu, i latam dla
przyjemności.
: A ci obrzydliwi masoni z KPAP wraz ze spiskowcami z Competition
Panel
: uwzieli się na biednego Gumę. No, to jak, uznasz mi? Aha, fajne
fotki
: robisz, no uznaj mi, nie badź taki...
:
: Oj, Guma, Guma...
:
: (>@ paradajz
:
:
: Witaj Jerzy,
:
: W Twoim liście datowanym 27 kwietnia 2003 (00:45:31) można
:
Spokojnie, sie nie gniewam (i nie gniewałem),
już jest lepiej - dzięki! I trzymam za słowo...
(Sam nie wierze, że to Guma z paradajzem piszą! :)
(>@ paradajz
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
: pozdrawiam wszystkich i rzycze choc w polowie tak
dlugich przelotow w naszych
: gorach
: Marek
Czy ktoś może przypomnieć całą sprawę? Zginęła gdzieś pomiędzy różnymi
wątkami.
Łukasza też pozdrawiam ! pamiętam jak latał parę lat temu na klifie w
Chłapowie na strasznym materacu.
********Guma********
Sa jeszcze ustawy miedzynarodowe ale nie chcialo mi sie dodatkowo utrudniac.
wiec kolega sie nie czepia.
mali
Użytkownik "paradajz" <para...@ecru.pl> napisał w wiadomości
news:1711255955.2...@ecru.pl...
Napisałeś, że:
> polskie prawo obowiazuje tylko w polsce ale obowiazuje wszystkich tak
> polakow niemcow jak i eskimosów podwarunkiem ze znajduja sie na
> terytorium polski.
A to podwójna nie prawda, bo:
1) Polskie prawo obowiązuje TAKŻE POZA granicami Polski.
2) Polskie prawo obowiazuje ZA GRANICĄ Polaków, a także Niemców i Eksimosów, jeśli łamia
specyficzne jego przepisy.
Czytam uwaznie, to wiem :)))
(>@ paradajz
P.S. Przynajmniej Ty zrób wyjatek i napisz coś o lataniu -
grzecznie prrrrrroszeeeee
Witaj mali,
W Twoim liście datowanym 27 kwietnia 2003 (21:59:48) można przeczytać:
m> czytaj uwaznie paradajz
m> Art. 111. § 1. Warunkiem odpowiedzialności za czyn popełniony za granicą
m> jest uznanie takiego czynu za przestępstwo również przez ustawę obowiązującą
m> w miejscu jego popełnienia.
m> Sa jeszcze ustawy miedzynarodowe ale nie chcialo mi sie dodatkowo utrudniac.
m> wiec kolega sie nie czepia.
m> mali
Michale, rozumiem, że jeśli zobaczę Cię naruszającego jakikolwiek przepis i
doniosę na Ciebie w trybie ekstrapilnym, to nie będziesz mi miał tego za złe
? A pozostali grupowicze powinni przyklasnąć mi i pochwalić ?
A swoją drogą to takie typowe dla tego grona: ktoś coś zrobił
konstruktywnego, to trzeba mu dokopać !
______________________
Tomasz Janiszewski
tjanis...@spinet.com.pl
http://tjan.w.interia.pl
> I widzisz mali - w tym momencie dokonales oceny przepisow o
> nieprzekraczaniu granic i doszedles do wniosku, ze nie doniesiesz, bo
> donos jest gorsza rzecza niz zlamanie przez delikwenta ww paragrafu.
>
> Tym samym stanales po stronie relatywistow i pryszczatych wielbicieli
> okladek Sartre'a...
To byl tylko taki niewinny zarcik na okolicznosc jakbys chcial nam uciec
paralotnia w stratosfere... ;-))
Mam nadzieje, ze nie masz go mi zanadto za zle.. ;-)
P.S.
Uwaga do jednego z watkow ponizej.
DHV jest autorem regulaminu OLC w mistrostwach przelotowych Europy i Swiata.
Dla mistrzostw krajowych kazdy z krajow-uczestnikow wprowadza swoje
regulaminowe odstepstwa/uzupelnienia. Zrobili to i Niemcy (tu akurat znowu DHV) i
Austriacy (OeAC) i polscy autorzy regulaminu tez.
W tym miejscu szczere wyrazy uznania redakcji XCPL i Jurkowi Kaminskiemu za
inicjatywe i prace wlozona w przygotowanie i organizacje !!!
--
Parazdrowienia
Z.Toni S.
Powazna korespondencje prywatna prosze kierowac na adres:
z.stan...@fh-mannheim.de
+++ GMX - Mail, Messaging & more http://www.gmx.net +++
Bitte lächeln! Fotogalerie online mit GMX ohne eigene Homepage!
jak już dojdziecie do porozumienia, to napiszcie, co z tego wynikło.
Zatytułujcie post - "podsumowanie dyskusji na temat listu otwartego."
Nie mam czasu, żeby czytać Wasze pyskówki i dogadywania kto jest sovietem,
kto pedałem, turystą, gwałcicielem nieletnich itp, oraz czy łamanie prawa
jest zgodne z prawem czy nie, a jestem ciekaw jaki efekt odniósł list
otwarty Łukasza i Michała.
Pozdrawam serdecznie
i życzę owocnej dyskusji,
Muzzy
> Użytkownik "Jerzy Gumowski", "jaro", "paradajz", "Michał G" i "inni"
napisali wiele słów ...
> DHV jest autorem regulaminu OLC w mistrostwach przelotowych Europy i Swiata.
> Dla mistrzostw krajowych kazdy z krajow-uczestnikow wprowadza swoje
> regulaminowe odstepstwa/uzupelnienia. Zrobili to i Niemcy (tu akurat znowu
> DHV) i
> Austriacy (OeAC) i polscy autorzy regulaminu tez.
Jakie to odstepstwa?
--
Darek Kolecki
a Darek pyta:
>
> Jakie to odstepstwa?
"Odstepstwa polskie" sa Ci zapewne znane i mozna je przeczytac w punkcie 10
regulaminu dostepnego pod: http://www.cross-country.pl/onlinecont_3.htm
Z odstepstwami niemieckimi i austriackimi mozna sie zapoznac szczegolowo pod
adresem: http://www.dhv.de/deutsch/sport_termine/wettbew/olc_annex1_03.pdf
(niestety tylko po germansku) -rowniez pkt. 10.
Z najwazniejszych mozna wymienic:
1. Online Contest jest tylko sposobem klasyfikacji i weryfikacji; zawody
nazywaja sie w Niemczech "Mistrzostwa Niemiec w Przelotach".
2. Rozgrywane sa w dwoch klasach paralotniaowych: otwartej i sportowej (do
dhv 2).
3. Dalsze odstepstwa dotycza oplat startowych (w tym roku w Niemczech nie
ma), wylaniania zwyciezcow (klubow, juniorow, kobiet itd.), dekoracji
zwyciezcow i nagrod.
4. Piloci austriaccy musieli zglosic uczestnictwo i wniesc oplate startowa
(45,- Euro) do 31 marca br.
5. Maja z gory ustalone nagrody pieniezne, a tytul podobnie jak Niemcy:
Narodowy (panstwowy) Mistrz Austrii w Przelotach.
Szczegoly pod ww adresami (w problemach z germanskim chetnie pomoge)...
Od razu milej :))) Mam poczucie, że brakuje nam poczucia humoru. Za bardzo
emocjonalnie podchodzimy do naszych problemów. I to nam przeszkadza, zamiast
pomagać. Ja sobie obiecałem wczoraj, że przy najblizszym spotkaniu postawie
Uriukowi kolosalne piwo. I osobiscie Go przeproszę za kilka postów, napisanych
w małym zacietrzewieniu.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, zarówno Tych, z którymi sie zgadzam jak i
Tych, których poglady sa mi obce.
Wysokich lotów
Pozdrawiam
Wielki Brat
PS. i jeszcze dowcip, który dzisiaj otrzymałem. Mało o lataniu, ale w jakiś
sposób mi sie kojarzy...
Mały chłopczyk wraz z tatusiem znaleźli w lesie małego jeżyka. Leżał pod
kępką trawy i drżał z zimna. Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił
tatusia, żeby zabrali jeżyka do domu. Tata się zgodził, i tak jeżyk
zamieszkal u nich. Chłopczyk bardzo dbał o jezyka, poił go mleczkiem i
dawał mu najlepsze owoce. Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu
chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.
Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeżyki -
zapadł w zimowy sen. A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł
róg i odleciał przez niedomknięte okno.
Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z
lasu jeżyka, tylko jakieś ch*j wie co...
Pierwszym efektem listu jest długa i burzliwa dyskusja na liście.
W wymianie poglądów zarysowały się dwa stanowiska :
1. W lataniu liczy się - latanie dalekie i wysokie, zależne tylko od
pilota, jego woli i umiejętności.
Jeżeli nie zagraża się życiu i zdrowiu innych należy latać, latać,
latać.
2. W lataniu liczą się regulacje regulaminowe , które mogą być ( na
skutek donosu ) powodem dyskwalifikacji pilota.
Drugim efektem dyskusji jest szacunek dla Łukasza i Michała wyrażany
przez sporą grupę listowiczów.
********Guma********
i woggle chyba przestanie mi sie chciec nawet czytac.
no ale ty musisz bo sie z nudow zanudzisz))
pozdro
mali
Użytkownik "paradajz" <para...@ecru.pl> napisał w wiadomości
news:16230304645.2...@ecru.pl...
Dawno nie pilem nic lepszego.
Saczylem ta linijke ladnych kilka minut.
Pozdrowienia
Wiesiek
Dyskusja trwa nadal, inwektywy świszczą nad głowami okopanych
dyskutantów, chociaż bardzo niewielu z nich w ogóle obchodzi idea OLC.
Moze skończyc sie tylko przeniesieniem na inny front (temat kłótni).
Póki co zarysowały sie obozy legalistów i wolnomularzy, z - jak to
zwykle bywa - nie do końca uswiadomionymi zdaniami. Jak już napisałem
wyżej - nie jest to starcie grup interesów, bo niezaleznie od wyniku
wszystko zostanie tak samo. Póki co rozwiązaniem praktycznym zdaje się
być zgłaszanie przelotów do OLC, bo protest i tak kosztuje 50 EUR.
A list otwarty jeszcze raz podzielił osoby na prawdę zainteresowane,
czyli czołówkę - tym razem na tych, którzy łamią prawo trochę mniej i
trochę bardziej. Ci, co trochę mniej chcą oprotestowywać tych, co
trochę bardziej. Ci, co trochę bardziej uważają, że szkoda czasu na
dyskusje tylko trzeba latać. Był nawet jeden słabiutki glosik trzeźwego,
racjonalnego radykała wołający że albo latajmy niezgodnie z przepisami,
albo nie latajmy wcale - w zgodzie z prawem, którego jakoby nie ma,
ale został jak to zwykle zagłuszony przez biesiadę talentów.
Języczkiem u wagi jest oczywiście kwestia ewolucyjnego zaawansowania
dyskutantów, preferencji seksualnych i ortograficznych tudzież nastawienia
wobec różnych środków odurzających i prohibicji.
Żałuj, że nie masz czasu czytać, to powyżej to tylko nieudatne streszczenie.
(>@ paradajz
Witaj Muzzy,
W Twoim liście datowanym 28 kwietnia 2003 (10:52:01) można przeczytać:
M> Mam prośbę,
M> jak już dojdziecie do porozumienia, to napiszcie, co z tego wynikło.
M> Zatytułujcie post - "podsumowanie dyskusji na temat listu otwartego."
M> Nie mam czasu, żeby czytać Wasze pyskówki i dogadywania kto jest sovietem,
M> kto pedałem, turystą, gwałcicielem nieletnich itp, oraz czy łamanie prawa
M> jest zgodne z prawem czy nie, a jestem ciekaw jaki efekt odniósł list
M> otwarty Łukasza i Michała.
M> Pozdrawam serdecznie
M> i życzę owocnej dyskusji,
M> Muzzy
>
>Warun jak ta lala... szlag mnie trafia. Polatali?
Nie bardzo... ;-(
I to JEST powod do samokrytyki! ;-)
>
>(>@ paradajz
MichalG
>dyskutantów, chociaż bardzo niewielu z nich w ogóle obchodzi idea OLC
Mialem wrazenie, ze idea OLC polega na tym, zeby jak najszersza grupa
paralotniarzy mogla konkurowac w przelotach, ale takze chwalic sie
pierwszymi osiagnieciami. Mam wrazenie, ze zapisy o zgodnosci z
lokalnymi przepisami sa dodane raczej w celu zapewnienia sobie przez
organizatora "bezpieczenstwa prawnego", niz w celu skrupulatnego ich
egzekwowania. Takie jest moje wrazenie i nie bede sie przy nim upieral
zbyt fanatycznie.
>Póki co zarysowały sie obozy legalistów i wolnomularzy, z - jak to
Wolnomularzy, czyli Masonów. No wreszcie widac przwdziwe oblicze
kolegi paradajza. Nie bedzie mu zydomasoneria rekordow ustanawiac. Juz
sie znajdzie na nich paragraf.
Sorry paradajz, ales sie juz bardziej podlozyc nie mogl...
>Póki co rozwišzaniem praktycznym zdaje się
>być zgłaszanie przelotów do OLC, bo protest i tak kosztuje 50 EUR.
To z kolei swiete slowa - zreszta poniekad potwierdzajace moja
powyzsza hipoteze.
>Był nawet jeden słabiutki glosik trze wego,
>racjonalnego radykała wołajšcy że albo latajmy niezgodnie z przepisami,
>albo nie latajmy wcale - w zgodzie z prawem, którego jakoby nie ma,
>ale został jak to zwykle zagłuszony przez biesiadę talentów.
Paradajz - czyzby nastapila wolta Twoich pogladow? Bo ja juz sie
pogubilem... Jezeli ten glos byl Twoim zdaniem trzezwy, to ja juz nie
rozumiem...
Pozdrawiam,
MichalG
>Michale, rozumiem, że jeśli zobaczę Cię naruszającego jakikolwiek przepis i
>doniosę na Ciebie w trybie ekstrapilnym, to nie będziesz mi miał tego za złe
>? A pozostali grupowicze powinni przyklasnąć mi i pochwalić ?
Tomku, jakbym Cie nie znal, to bym napisal, ze jedynie nadgorliwosc i
brak poczucia humoru gorsze sa od faszyzmu.
Ale po Tobie sie nie spodziewalem, wiec zaloze, ze to jakas super
skomplikowana prowokacja, ktorej glebi nie ogarnalem...
>A swoją drogą to takie typowe dla tego grona: ktoś coś zrobił
>konstruktywnego, to trzeba mu dokopać !
Eee - a tu si pogubilem - kto w tym watku tu zrobil cokolwiek
konstruktywnego? Odpowiedz serio. Ja sie nie przyznaje.
MichalG
Uzytkownik "ZToniS" <ZTo...@gmx.net> napisal w wiadomosci
news:6077.10...@www7.gmx.net...
> Jestem pilotem szybowcowym z jednego z "górskich" aeroklubów, tak wiec
mamy
> dosc duzo wspólnego. Przygladam sie waszej dyskusji z boku i musze z
zalem
> przyznac ze z wami jest cos nie za bardzo w porzadku. Jak mozna robic
komus
> kwas we wlasnym srodowisku, tylko dla tego ze przelecial kilka kilometrów
> wiecej. Ciekaw jestem czy którykolwiek z was nie zlamal nigdy lub nie
nagial
> zadnaego przepisu. Zawsze myslalem ze istnieje cos takiego ja brac
lotnicza
> a wy robicie taki chlam i to jeszcze na zewnatrz zamiast wyjasnic na
wlasnym
> podwórku. Jakos w lataniu nie jestescie tak mocni jak w slowach.
Obklejacie
> tylko to biedne skrzyczne i malo kto sie odwarzy oderwac a cala reszta
zaraz
> do komputera zeby go oprotestowac. Zawisc to jednak straszna przypadlosc.
>
Niestety masz rację. Ja tego tez nie mogę zrozumieć.
pozdrawiam
Michał Bujnowski
Pozdrawiam
Viking
PS. Wyrazy uznania dla Roberta Wojcika. Wkroczyl na ring OLC w swietnym
stylu!
Paradajz ! to bardzo ciekawy wątek lub wontek(nieprawidłowe wykreśl)
Czy wynika z tego ,że jeżeli Łukasz zgłosi przelot podając miejsce
startu PL i lądowania CZE a jego kolegom zabraknie 50EUR to locik
zostanie uznany, zatwierdzony,podany do publicznej wiadomości?
********Guma********
Mam prośbę - czy możesz mi podać miejsce w necie gdzie znajdę
odpowiednie przepisy regulaminu dotyczące tej sprawy.
Mam też pytanie - czy możesz przekopiować stanowisko sędziego i
upublicznić je na liście?
Tylko nie zakładaj ,że się czepiam.
Pozdr.
********Guma********
: Mam prośbę - czy możesz mi podać miejsce w necie
gdzie znajdę
: odpowiednie przepisy regulaminu dotyczące tej sprawy.
: Mam też pytanie - czy możesz przekopiować stanowisko sędziego i
: upublicznić je na liście?
: Tylko nie zakładaj ,że się czepiam.
: Pozdr.
: ********Guma********
D
********Guma********
o pierwszej prośby już dotarłem do drugiego pytania nie.
Dla starych listowiczów nic nowego. Może jedynie uwypukli zjawisko istnienia
w środowisku paralotniarzy małej grupy krzykaczy, na szczęście to góra 10
osób.
Z tymi pilotami lepiej nie mieć nic wspólnego, gdyż sami stanowią prawo,
które przestrzegają na codzień.
Reasumując:
- mają problemy z podstawowymi pojęciami z zakresu prawa,
- walnie przyczynili się od propozycji zaostrzenia przepisów dot. latania, w
tym i badań lekarskich odnośnie zdrowia fizycznego i psychicznego, bo jak
się czyta takie wypowiedzi to są uzasadnione podejrzenia o poczytalności
niektórych pilotów,
- jak ich spotkasz w powietrzu, to nie wiadomo, czy akurat nie uznają prawa
drogi jako wymysł biurokraty i będą przestrzegać tylko te zasady, które są
im wygodne i pozwolą dalej polecieć,
- jeśli wystartujesz we wspólnych zawodach, to zapewne będą kombinować i
naginać regulamin pod siebie, bo ich jedynym celem jest "byle dalej, bez
względu na metody",
- trudno rozstrzygnąć, jakimi zasadami prawa i współżycia międzyludzkiego
się kierują w swoim życiu, więc nigdy do końca nie wiadomo czego się można
po nich spodziewać,
- osoby te boją się jak ognia sportowej rywalizacji, która może ich
zdyskwalifikować w środowisku,
itd, itd, itd, czyli nic o latania a dużo szumu na liście, który nic nowego
nie wprowadza do tematu.
I jakimś cudem udało im sie podpuścić 3 - 4 latających pilotów, którzy na
ogół nie biora udziału w pyskówkach.
POZDRAWIAM
*******************
Andrzej Walczak - który miał przednią zabawę :-)
andwa...@interia.pl
www.cafeinternet.ceti.pl
- mogą gwizdnąć na startowisku pozostawiony bez nadzory wariometr
> Tomku, jakbym Cie nie znal, to bym napisal, ze jedynie nadgorliwosc i
> brak poczucia humoru gorsze sa od faszyzmu.
Ale mnie znasz. :-)))
> Eee - a tu si pogubilem - kto w tym watku tu zrobil cokolwiek
> konstruktywnego? Odpowiedz serio. Ja sie nie przyznaje.
Ano właśnie nie w wątku, tylko w rzeczywistości. Ja do większości wątków nie
mam zamiaru się odnosić, bo to tylko takie "bleblanie". Natomiast chodziło
mi o to, że dobrze, iż ktoś zorganizował zawody i nie ma co potępiać go w
czambuł za to, że nie chce zmienić zasad ich rozgrywania. Jeśli jakiś pilot
startuje w tych zawodach, to jednocześnie zgadza się przestrzegać
regulaminu - sprawa jasna. Choć z jednej strony rozumiem wkurzenie
niektórych osób kasacją wyników, z drugiej uważam, że można temat było
omówić w jakiś łagodniejszy i rozsądniejszy sposób.
Amen.
> Mam prośbę - czy możesz mi podać miejsce w necie gdzie znajdę
> odpowiednie przepisy regulaminu dotyczące tej sprawy.
> Mam też pytanie - czy możesz przekopiować stanowisko sędziego i
> upublicznić je na liście?
Jurek napisal wlasnie na liscie:
"Wymieniny w linku lot usunem ze wzgldu na naruszenie punktu 4.6
regulaminu OLC."
> Tylko nie zakładaj ,że się czepiam.
Bardzo prosze.
Pozdrawiam
Viking
Ale ja nic takiego, (ani przeciwnego) nie napisałem! Napisałem tylko
koment do dyskusji. Porównaj sobie listy pilotów biorących udział w
OLC i w dyskusji, a moje intencje staną się dla Ciebie jasne...
>>Póki co zarysowały sie obozy legalistów i wolnomularzy, z - jak to
M> Wolnomularzy, czyli Masonów. No wreszcie widac przwdziwe oblicze
M> kolegi paradajza. Nie bedzie mu zydomasoneria rekordow ustanawiac. Juz
M> sie znajdzie na nich paragraf.
M> Sorry paradajz, ales sie juz bardziej podlozyc nie mogl...
Racja - Odwołuję, odwołuję! Prosze zamiast "wolnomularzy" wpisać
"cyklistów", albo lepiej "anarchistów" i wszystko bedzie OK, a do tego
do rymu (no może nie dla tych z pl.rec.rowery)
>>Był nawet jeden słabiutki glosik trzeźwego,
>>racjonalnego radykała wołajšcy że albo latajmy niezgodnie z przepisami,
>>albo nie latajmy wcale - w zgodzie z prawem, którego jakoby nie ma,
>>ale został jak to zwykle zagłuszony przez biesiadę talentów.
M> Paradajz - czyzby nastapila wolta Twoich pogladow? Bo ja juz sie
M> pogubilem... Jezeli ten glos byl Twoim zdaniem trzezwy, to ja juz nie
M> rozumiem...
Ale ja tu nie wyrażam poglądów. Ja relacjonuję Muzzyemu dyskusję. Nie
utożsamiam sie z racjonalnym radykalizmem, żeby nie wiem jak był
trzeźwy. Chyba przeczytałes to bardziej serio, niż ja napisałem.
Mam tylko nadzieję, że Ty jeden....
(>@ p
JG> Póki co rozwiązaniem praktycznym zdaje się
JG> : być zgłaszanie przelotów do OLC, bo protest i tak kosztuje 50 EUR.
: (>>@ paradajz
JG> Paradajz ! to bardzo ciekawy wątek lub wontek(nieprawidłowe wykreśl)
JG> Czy wynika z tego ,że jeżeli Łukasz zgłosi przelot podając miejsce
JG> startu PL i lądowania CZE a jego kolegom zabraknie 50EUR to locik
JG> zostanie uznany, zatwierdzony,podany do publicznej wiadomości?
1. Tak, to ciekawy wątek.
2. Nie, nie wynika.
(>@ paradajz
@@@ guma @@@
Muzzy
Użytkownik "paradajz" <para...@ecru.pl> napisał w wiadomości
news:9037369834.20030428180909@ecru.pl...
Pozdrowienia :)))
Sławomir 'Gmeracz' Gmerek
===========================================
Polska Witryna Modelarska: http://www.modelarstwo.org.pl
===========================================
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.paralotnie
Jurek the Judge zapewne ma glajta za statek powietrzny, więc powinien
wiedzieć, że pilot robił przelot łamiąc prawo tylko do granicy czeskiej,
dalej już leciał legalnie.
Chyba trzeba więc dyskwalifikować glajcenie nad RP, a zaliczać loty
wyłącznie od granicy. Inaczej bullshit a nie OLC i pkt.4.6.
;-)
--
/\
/``\lex
P.S.A może jednak pozostawić orzekanie o przestępstwie Sądom RP, zamiast
robić Trybunał ludowy?