Nie ma żadnej różnicy w bezpieczeństwie pomiędzy rekreacyjną a
kokonem jest to też siedząca uprząż plusem jest kokon w którym jest
ciepło i fajnie wygląda .Pare osób pewnie zaraz napisze że skręca w
taśmach po klapie ale to bzdura miałem sytuacje niebezpieczne i jest
to najlepsza uprząż na rynku KOKON.Latający w kokonie AVA SAMURAJ .
marcin
Temat rzeka. Uwazam, ze dla poczatkujacego przelotowca rekreacyjna uprzaz
z podnozkiem jest w 100% wystarczajaca. Latajac sporadycznie trasy w
wiekszosci wypadkow bedziesz ladowal przygodnie a nie w miejscu
zaplanowanym. Uprzeze zabudowane sa wyczuwalnie ciezsze od klasycznych.
Waga sprzetu w czasie improwizowanego powrotu odgrywa waznia role (bo
powroty to 3/4 latania ;-)
Poczatkujacy pilot ma do ogarniecia podczas startu duzo czynnikow.
Pakowanie sie do kokona odciaga uwage od waznych spraw po starcie. Daj
sobie troche czasu w lekkiej klasycznej uprzezy a nie bedziesz mial
wrazenia zmarnowanego czasu to gwarantuje!
Kiedys zawansowanego pilota mozna bylo poznac wlasnie po odpowiedniej
klasy sprzecie. Obecnie uprzezy z kokonem narobilo sie tyle, ze nie
wiadomo kto pilot a kto p..... *)
Pozdrawiam,
Viking
*) Na szczescie pozostala klasyczna metoda rozpoznawiania pilotow po
dlugosci przelotow ;-P
co racja to racja :) W całej rozciągłości ...
Pozdrawiam /
Tomek
To prawda waga się zwiększa kokon jest cięższy i trudno na początku
się nauczyć wchodzić do niego po starcie ,sam mam czasami problem a
latam w kokonie 4lata ,ale jeśli chodzi o komfort w locie to jest
super.Ale podobno są już lekkie kokony ale nie pamiętam jakiej firmy.
wyobraz siebie frowajcego z kokonem i bedziesz mial odpowiedz.
pozdrowienia,
kacper
On 1 Sie, 16:18, Jacek <jacek27121...@gmail.com> wrote:
Pozdrawiam
Piotr-vajper co to latał na DHV 1/2 w kokonie i fajnie sie latało.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
1. Nie znam przypadku powrotu z kokonu do otwartej uprzęży.
2. Cieplutko w krótkich spodniach.
3. Cięższy.
4. Większy moment bezwładności.
5. W-V X-Rated 4 i Advance Impress Plus mają certyfikowane protektory 17cm.
Pozdrowienia,
MiG
--
Do sprzedania:
- uprząż AvaSport Samurai L
- kask Rive Helmets ze szczęką srebrny M-ka - nagroda na PPO200
A wsiadanie do "normalnej" uprzęży to co? Samo się robi? Jeśli masz podnóżek
też jest jakieś zaburzenie - wiem po sobie. A ilu misió widziałem, którzy
usiłowali się wsadzić do bezkokonowej uprzęży "obiema ręcami" tuż po
starcie. Sterówki dydnały luzem, a delikwenci raczej nie obserwowali co się
dzieje ze skrzydłem. Przesiadłem się w kokon i nie wydaje mi się, żebym
zaburzał się bardziej - ot, kwestia przyzwyczajenia. Słyszałem, że do
niektórych kokonów źle się wsiada, ale akurat z Demonem nie mam
najmniejszego problemu.
> Wieksza bezwładnośc, a tym samym podatnośc na skrecenie w taśmach.
> Są jakies plusy do bezpieczeństwa? Bo nie znam?
Plus zasadniczy - trudniej się przeziębić/odwodnić (niepotrzebne skreślić)
;) Gdybym był uriukiem zaraz dowiódłbym niezbicie wyższości zdrowotnej
kokona nad uprzężą bez. Ale na szczęście nie jestem i nie mam parcia na
udowadnianie.
Co do meritum - każdy ma swoje powody - jedni chcą się lepiej ścigać, Viking
chce się wyróżniać, a ja na przykład chcę chodzić po startowisku w krótkich
gaciach, nie kisić się w kombinezonie i do tego jeszcze nie zmarznąć w
powietrzu. Ale ze starą uprzężą się nie rozstałem, bo pewnie jakiś krawężnik
jeszcze w życiu odwiedzę.
--
Pozdrv!
Andrzej
http://glajty.w.interia.pl
http://ump.waw.pl
Wielkie dzięki za dorady , ja mam uprząż charly lajt , świetna uprząż
ale też ciężka do wsiadania po starcie ponieważ zamiast protektora
jest poduszka powietrzna któta napełnia się po starcie lecz podczas
samego startu nie ma ona jeszcze należnego kształtu , tak więc o
wsiadanie w kokonie się nie boję . bardziej obawiałem się bezwładności
podczas skręcenia w taśmach ze względu na niżej podczepione
karabinki . Jeszcze jedna prośba , a jaki ten kokon sobie kupić ???
Jest jeden przypadek. Znam go bardzo dobrze, poniewaz to ja.
Potwierdzam zalety i wady kokona.
Na zmiane uprzerzy mialy wplyw nastepujace zdarzenia:
Latanie w S.Andre-czyli obserwacja na czym lataja tubylcy i moje
zmagania z wlasnym sprzetem w tamtejszych warunkach.
Dupniecie soba w Rzyce dwa sezony temu-bola mnie jeszcze plecy podczas
dzwigania sprzetu
Przekora-teraz byle kto lata w kokonie.
Wuj
> Co do meritum - każdy ma swoje powody - jedni chcą się lepiej ścigać, Viking
> chce się wyróżniać, a ja na przykład chcę chodzić po startowisku w krótkich
Jeszcze bardziej niz teraz to juz sie "wyroznic" z Toba nie moge ;-) Kiedy
kupowalem Impresa to mi Dealer zadeklamowal cala litanie pilotow, ktorzy
"sa juz na nami" ;-) Ja bylem w PL piecdziesiatyktorys ;-) A 50ktorys bo:
- zawsze kupuje sprzet juz przetestowany, najchetniej druga wersje danego
modelu,
- o "Imprezie" zaczalem myslec kiedy zapragnalem latac jeszcze szybciej
niz latalem w Fascie (akturat tutaj znaczacego postepu bardzo nie
zaobserwowalem),
- kiedy kilkugodzinne przeloty dzien po dniu zaczely mnie wyczerpywac
fizycznie,
- cos tam jeszcze...ale nie powiem ;-)
Uprzaz z kokonem ma jeszcze jedna powazna wada: kiedy na starcie wdepniesz
w gowno ono jest z Toba w srodku przytulnego kokona przez wszystkie minuty
lotu :-)))))
Pozdrawiam,
Viking
PS. W dlugich gaciach latam zawsze bo czasem laduje w porzywach... takiego
mam w zyciu pecha ;-)))
Kilka uwag:
- bezwladnosc pilota nie zalezy od wysoko lub nisko polozonych karabinkow
tylko od jego pozycji w uprzezy, nogi wyprostowane w kokonie (podobnie jak
oparte o podnozek) powoduja instynktowne 'zapieranie sie' pilotow w
przypadku atrakcji -> trzeba wyrobic sobie nawyk opuszcznia nóg w takich
sytuacjach.
- kokon powoduje, ze 3mamy nogi razem a przed nogami mamy jakis rodzaj
amortyzatora (zwykle gabka). W przypadku nieuniknionego twardego ladowania
nie nalezy wyciagac nóg z kokona (wieksza szansa na wyjscie bez obrazen),
ladowanie bez 'wysunietego podwozia' w normalnych warunkach niczym nie
grozi.
- rzeczy upuszczone do kokona w trakcie lotu tam pozostaja (np. akumulatory
z GPS-a, ktore nam 'padly' w czasie lotu i wymienilismy je na zapasowe
baterie, butelka z piciem, czekolada, itp), pozostaja tez smieci ktore
'zgarnelismy' w czasie startu ...
- istnieje kilka uprzezy w wersji ze schowanym nogami i bez, roznica w wadze
nie jest powalająca.
Wybierz takia uprzaz, ktora najbardziej Ci sie podoba.
;-)))
zxc
"Jacek" <jacek2...@gmail.com> wrote in message
news:d884fdad-70d0-4b7d...@m36g2000hse.googlegroups.com...
...
Ja bym ta regule zastosowal tylko dla ladowania na paczce. Ladowanie z
nogami w kokonie przy normalnym powieszeniu wymusza pozycje siedzaca co
rowna sie zlamaniem kregoslupa.
Pozdrawiam
krzysin
Pozdro
Wojtek
Użytkownik "krzysin" <krzysin_...@gmail.USUNTO.com> napisał w
wiadomości news:slrnga5vmf.cg7....@cyklon.chemia.pk.edu.pl...
Tu nie chodzi o uderzenie nogami tylko o wyprostowana pozycje. Kregoslup
nie lubi byc przeginany w zadna strone i najlepiej jak w momencie
uderzenia jest wyprostowany a wtedy sam zadziala jak sprerzyna (na ile
może) nie bez powodu ma ksztalt litery S. A pozatym nogi zapracuja a nie
przywalisz zgiety w pol twarza w glebe.
Dla mnie fakty sa inne, nie wyjmujac nog z kokonu (myslac ze pomoze)
zlamalem kegoslup, i jestem pewny ze gdybym wyjal to te kilka krokow plus
wywrotka zalatwily by sprawe. Ja w swoim kokonie nie portafie sie
wyprostowac majac w srodku nogi.
Za to w tym roku ladujac na paczce wiem ze zrobilem blad wyjmujac nogi bo
lepiej by je bylo wtedy miec razem.
Nawet lądując w drzewach nie na paczce mysle ze lepiej miec nogi na
zewnarz. A na paczce w srodku.
pozdrawiam
Krzysin
Wojtek
Użytkownik "krzysin" <krzysin_...@gmail.USUNTO.com> napisał w
wiadomości news:slrnga67et.cg7....@cyklon.chemia.pk.edu.pl...
A ja mysle ze sprawa jest na tyle wazna ze warto ja kontynuowac na
grupie.
krzysin
Lądowanie na drzewie jest osobną sytuacją. Niewatpliwie zależy nam wtedy na
tym aby złapać się czegoś i nie dolecieć do gleby lub przynajmniej zwolnic
trochę ... ale przypieprzenie 1 nogą o grubszy konar też może byc
'niefajne'.
pozdrawiam
zxc
"krzysin" <krzysin_...@gmail.USUNTO.com> wrote in message
news:slrnga67et.cg7....@cyklon.chemia.pk.edu.pl...