W dniu 2020-08-02 o 09:10,
wrob...@wp.pl pisze:
Poniewaz punkt przylozenia sily ciagu napedu znajduje sie na pilocie, a
nie powyzej, to zostaje zwiekszony kat natarcia. Inaczej mowiac,
skrzydlo klasyczne z napedem zostaje mocno za pilotem, w porownaniu do
lotu swobodnego a takze samostatka (ktory ma wrodzona niechec do zmieny
kata natarcia). To nie jest dobra konfiguracja. Skrzydlo jest podatne na
przeciagniecia, a takze bardzo powolne. Zeby przywrocic choc czesciowo
normalne polozenie skrzydla, mozna wdusic pol speeda, albo zalozyc tasmy
z trymerami (trymer w skrzydle klasycznym robi taka sama robote jak
wcisniecie speeda, tylko bez mozliwosci szybkiego odpuszczenia). Tak
wiec skrzydlo klasyczne z tasmami moto ma wieksza mozliwosc z normalnym
katem natarcia. Dodtakowym plusem dodatnim jest mozliwosc
niesymetrycznego zaciagniecia, co niweluje efekt odsmiglowy.
Wad w zasadzie nie posiada (oprocz koniecznosci wywalenia paru zlotych),
ale w ciagu dalszym nie czyni z klasycznego skrzydla samostatka.
Przecietny pilot ma dosc latania z napedam na klasycznym skrzydle gdzies
okolo trzydziestej godziny lotu. Czyli po miesiacu ;)
--
u2
Merytoryczne dyskusje paralotniowe przeniosly sie na
www.pgforum.pl