A tak serio to ludzie troche nie lubia jak im warczymy na glowa i
czasem reaguja roznie ale zeby odrazu tak z grubej rury.
Teraz musimy poczytac jakies forum mysliwskie by wiedziec jak wysoko
latac.
ps. a swoją drogą to ty masz dobry wzrok żeby rozpoznać długolufowa
broń wymierzoną w Ciebie z odległości ... ile to metrów stanowi
minimalny pułap?
Jesli z blizej to zlamales przepisy, Moze pan co do ciebie strzelal troche
przesadzil, ale ja go rozumiem.
W
Użytkownik "kruak" <kr...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:6e177d6c-cb78-4e41...@e5g2000yqn.googlegroups.com...
> Witam wszystkich , wczoraj o godz 20:10 zosta=B3em ostrzelany z
> przedmiotu przypominajacego bro=F1 dlugolufowa !!! Ca=B3e zajscie mia=B3o
> miejsce w okolicach Kroczewa pod Nowym Dworem Mazowieckim z teren=F3w
> ogr=F3dk=F3w dzialkowych. Pierwsza moja reakcja by=B3 palnik i odej=B6cie z
> miejsca ale zachowalem zimna krew i uda=B3o si=EA wyj=B1=E6 tel z kieszeni
=
> i
> zrobi=E6 dokumentacj=EA ,zdj=EAcia miejsca i pozycja GPS .Na dana chwile
> sprawa trafi=B3a na policj=EA i jest to umyslne nara=BFenie =BFycia ,a co
z=
> a
Witam. Czy posiadasz jakieś uszkodzenia sprzetu, przestrzały ??? Mógłbyś
całe zdarzenie bardziej opisać.
Pozdrawiam i nie życze na przyszłośc takich spotkań.
> tym idzie jest to paragraf =B6cigania z urz=EAdu. Ca=B3a sprawa
> najprawdopodobniej odbije si=EA o TVN ,wiec je=B6li kto=B6 jeszcze mia=B3
> takie sekundy grozy to prosz=EA dopisa=E6. Wiecej szczeg=F3=B3=F3w dopisze
> p=F3zniej poniewa=BF dzi=B6 jestem na etapie zatrzymania sprawcy i
> postawienia mu zarzut=F3w przez policj=EA. Pozdrawiam wszystkich.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Użytkownik "kruak" <kr...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:6e177d6c-cb78-4e41...@e5g2000yqn.googlegroups.com...
Niejednokrotnie jest tak, ze lecac nad lasami slyszy sie wystrzaly z
broni palnej, w takich chwilach zawsze nachodza mnie niepokojace
mysli :)
Pozdr.
Rozumiesz świra, który wyciąga broń i strzela do kogoś kto mu
hałasuje ??? !!!
To może wyjaśnij, co tu jest do rozumienia. Bo ja rozumiem, że jak
paralotniarz złamał przepisy to można mu zrobić zdjęcie i zgłosić na
policję np. a nie powodować zagrożenie jego zdrowia lub życia (nawet,
jeżeli strzelał z wiatrówki).
Nie chodzi o lamanie prawa, chodzi o to ze czesc PPGantow rozum zostawia na
ziemi. Mysla ze jak załozyli na uszy Peltory i im nie chalasuje to wszyscy
inni tez to zrobia.
Tak sie sklada ze przedwczoraj wracalem z Bydgoszczy do Warszawy i sam bylem
swiadkiem jak jeden "artysta" latal nad zabudowaniami. I to nie nad polami
tylko centralnie nad domami. I nie jestem pewien czy to nie byl nawet ten
"cel"
W
Użytkownik "zul" <zuch...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:adf570ff-3dc1-4f0c...@i28g2000yqa.googlegroups.com...
Lot z ppg w niu 31.12.2009 zapamietalem tak: lece sobie spokojnie
nikomu nie wadzac. Przelatuje nad jakas wioska jest godz ok 13-13:30
przepisowa wysokosc. Nagle obok mnie widze rozblysk rakiety/petardy.
Wiadomo Sylwester! A co moze byc lepszego w Sylwestra niz ustrzelic
goscia latajacego nad moja chalupa?
pozdrawiam
Przemo
PS jeszcze jedno zdarzenie: jade autem z zona. Nagle zostalem zmuszony
do gwaltownego hamowania bo pieszy wylazl na pasy majac czerwone
swiatlo. Moje hamowanie spowodowalo ze zona kawa sie oblala i
oczywiscie mnie sie oberwalo bo zahamowalem a przeciez mialem
pierszenstwo, mialem zielone a pieszy czerwone. Pytanie do Malego:
moglem klienta rozjechac czy nie. W koncu sie niedostosowal do
przepisow a nawet ewidentnie je zlamal
W
Uzytkownik "PrzeMo" <bi...@grupa.info.pl> napisal w wiadomosci
news:dd1cfda0-0657-4ab9...@q12g2000yqj.googlegroups.com...
_________________________
Z Twojej relacji wynika, że wykazałeś się rozwagę sporo większą niż
ten co do Ciebie strzelał i kilka osób, co tu głos zabrało rzekomo
rozumiejąc czyjąś głupotę.
Zauważ, też, że nikt Cię na kurs nie wysyłał...
Ja nie wiem czy w takiej sytuacji nie spadł bym kolesiowi na łeb
"awaryjnie" lądując z wirującym śmigłem, będąc w głębokim stresie,
wywołanym przedmiotem przypominającym broń, skierowanym w moim
kierunku ;)
Gratuluję rozwagi i szczęścia, że nic Ci się nie stało, a psychicznie
chorych trzeba przymusowo leczyć albo izolować.
SurmaT
>
> Gratuluję rozwagi i szczęścia, że nic Ci się nie stało, a psychicznie
> chorych trzeba przymusowo leczyć albo izolować.
>
> SurmaT
Pewnie masz racje, tylko dlaczego mam wrazenie ze tych chorych PPG-
antow jest znacznie wiecej niz strzelajacych do nich.
Moze juz pora zrozumiec ze ryk tlumika przelotowego nie wszystkich
podnieca.
Kruak, nie odnosze sie do Ciebie tylko ogolnie.
cygan
No nie no gosciu, we sobie lepiej strzel z wiatrowki w dupe bo juz tak
zabrnales, ze zaczynasz byc rownie denerwujacy jak ppgant dla idioty z
bronia w reku.
> Niejednokrotnie jest tak, ze lecac nad lasami slyszy sie wystrzaly z
> broni palnej, w takich chwilach zawsze nachodza mnie niepokojace
> mysli :)
Lece sobie z lijaka na anteny. Przeskoczylem na Kovk, smignalem na anteny i
nagle slysze... puk, puk-puk-puk, puk, puk-puk-puk-puk....
Zdziwienie, skad ja znam ten dzwiek... i sekunda potem...qwa strzaly.... ale
nie z mysliwskiej broni. Z lekka mi sie skóra na tylku zmarszczyla i
zaczynam sie nerwowo rozgladac po ziemi.... I nadal slysze to
puk-puk-puk.... jestem juz pewien na 100% ze to to...
I przez radio slysze "widzicie te "fale" na dole, to strzelnica wojskowa....
troche mi ulzylo :-)))
pozdrawiam
v.
__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5244 (20100701) __________
Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET NOD32 Antivirus.
Uzytkownik "PrzeMo" <bi...@grupa.info.pl> napisal w wiadomosci grup
dyskusyjnych:dd1cfda0-0657-4ab9...@q12g2000yqj.googlegroups.com...
> Wiadomo Sylwester! A co moze byc lepszego w Sylwestra niz ustrzelic
> goscia latajacego nad moja chalupa?
Hmmm, podobno latajac trzeba myslec. Faktycznie, startujac w sylwestra
trudno przypuszczac ze ludzie beda strzelac z rac... :-)
Gdybym ja startowal w tym czasie to pekajace w powietrzu sztuczne ognie mnie
by nie dziwily bo to taki czas. No ale....
> PS jeszcze jedno zdarzenie: jade autem z zona. Nagle zostalem zmuszony
> do gwaltownego hamowania bo pieszy wylazl na pasy majac czerwone
> swiatlo. Moje hamowanie spowodowalo ze zona kawa sie oblala i
> oczywiscie mnie sie oberwalo bo zahamowalem a przeciez mialem
Trzeba uswiadomic zone ze nie kazdy na tym swiecie dysponuje IQ 170. A ze
zyjemy w spoleczenstwie to trzeba miec pewna tolerancje dla ludzi którzy
szanuja zycie, kazde zycie. Dlatego chwala Tobie ze nie zabiles goscia a
zonie spróbuj wytlumaczyc ze to bylo lepsze rozwiazanie...
Ale jesli twoja zona uwaza ze powinienes przejechac goscia to
wspólczuje.....
pozdrawiam
v
ps. bez urazy do twojej zony
Osmiele sie postawic teze ze nie rozumiesz. Z dotychczasowych postów wynika
w sposób jednoznaczny ze nikt nie pochwala i nie akceptuje wyciagania broni
i strzelania do niewinnych ludzi.
Rozbieznosci jakie sie w tym watku pojawily nie dotycza zasadnosci czy prawa
goscia do strzelania do PPG ale faktu ze czasami piloci PPG "przeginaja
pale" latajac nisko nad zabudowaniami i wnerwiajac ludzi dla których warkot
motorka niekoniecznie musi byc tym czego pragna.
Jedni reaguja wygrazajac piescia, drudzy dzwonia na policje inni w koncu
lapia niestety za bron, jak napisalem w poprzednim poscie nie kazdy ma IQ
170.
Zatem posty które w twoim odczuciu "bronia strzelajacego" sa przez Ciebie
niewlasciwie odbierane. Dotycza jedynie wystepujacego czasami problemu
"upierdliwosci PPG'a" a nie prawa do strzelania do niego.
Latasz nad jakas wioska w której mieszkancy radosnie do Ciebie machaja.
Schodzisz coraz nizej, aplauz widzów wzrasta. Pech chce ze obok w domu matka
dopiero co uspila 5-cio miesieczne dziecko. No ale nad dachami "dogina"
miscz przestworzy, master los-owerów no i dziecko placze.... maja rodzice
prawo sie wqwic ?
pozdrawiam
v.
ps. Zeby nie bylo to duzo, bardzo duzo latalem PPG, znam klimaty.....
hejka, byłem świadkiem podobnego zdarzania, tylko niestety chłopak
który kierował wjechał w przechodnia. Na dodatek ten przechodzący
przez jezdnie był pijany. Zmarł na jezdni po 40min reanimacji (nie
polecam nikomu takich przygód). Kierowca nie popełnił żadnego
wykroczenia, jednak do dzisiaj toczy się w jego sprawie postępowanie.
To że jechał przepisowo a pijany wyskoczył mu na jezdnie nie zwalnia
go z tych 20-30% winy. Postępowanie ma na celu wyjaśnienie czy
kierowca był w stanie go zauważyć i zapobiec tragedii. Nie wiem jak
skoczy się to postępowanie ale jak dotąd same nie przyjemności.
.. Chciałem tylko uzmysłowić że nie wystarczy jechać przepisowo. Sam
byłem w szoku jak się dowiedziałem ze ten niewinny kierowca wcale nie
musi być niewinny..
To że ktoś przechodzi na czerwonym świetle nie oznacza że można go
zabić..
Pozdra
Darek
musisz kolego troche poczytac przepisy. minimalna wysokosc nad terenem niech ci
bedzie "nie zabudownym" to 150m, potem zalezy juz od wielkosci osady i od rodzju
statku pow.
Ty chyba Wojciechu oszala�e�...!!! Ja w takim razie ju� par� lat temu powinienem
powystrzela� wszystkich dooko�a s�siad�w za to, �e w lecie ka�dej prawie soboty
wyci�gaj� kosiarki spalinowe i od rana do wieczora daj� po gazie.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Warszawa: FL70
Miasto pow 100tys mieszkancow: 1500m AGL
misato pow 50tys mieszkancow: 1000m AGL
miasto pow 25tys mieszkncow: 500m AGL
miasto ponizej 25tys mieszknacow: 300 m nad przeszkodami w promieniu
600 m
pozostale: 150m AGL
niniejsze minima dotycza statkow powietrznych o napedzie tlokowym.
ps. przestrzegajac tych wysokosci napenwo nie ma co si eobawiac ze wiatrowka
przebije zbiornik paliwa.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
> Ty chyba Wojciechu oszala e ...!!! Ja w takim razie ju par lat temu powinienem
> powystrzela wszystkich dooko a s siad w za to, e w lecie ka dej prawie soboty
> wyci gaj kosiarki spalinowe i od rana do wieczora daj po gazie.
>
> --
> Wys ano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl
To nie najlepsze forum na rozwijanie tematu w tym kierunku. Ale
faktycznie powinienes cos z tym zrobic. :))
Moze nie od razu wiatrowka, ale jakis ruch zwalczania hałasu, promocja
kosiarek elektrycznych, nie zastanawiałem sie nad tym gdyz u mnie
cisza jest i chcialbym aby tak pozostało :))
cygan
> Polecam wszystkim zapoznac sie z wysokosciami minimalnymi"
>
> Warszawa: FL70
> Miasto pow 100tys mieszkancow: 1500m AGL
> misato pow 50tys mieszkancow: 1000m AGL
> miasto pow 25tys mieszkncow: 500m AGL
> miasto ponizej 25tys mieszknacow: 300 m nad przeszkodami w promieniu
> 600 m
> pozostale: 150m AGL
>
> niniejsze minima dotycza statkow powietrznych o napedzie tlokowym.
>
Jeszcze dodać należy z rozporządzenia wyłączającego:
"a) nad zwartą zabudową miast, osiedli i siedzib ludzkich lub nad zgromadzeniem
osób na otwartym powietrzu na wysokości względnej mniejszej niż:
- dla paralotni, paralotni z napędem i motoparalotni - 150 m (500 ft),
- dla paraplanu - 300 m (1.000 ft),
nad najwyższą przeszkodą znajdującą się w promieniu 300 m od danego statku
powietrznego, z tym że nad obszarami miast o liczbie mieszkańców od 25.000 -
zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 9
października 2003 r. w sprawie zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż
3 miesiące (Dz. U. Nr 183, poz. 1793),
b) krążąc lub przelatując wielokrotnie na wysokości mniejszej niż 150 m nad
pojedynczymi siedzibami ludzkimi, w przypadku lotów z włączoną jednostką
napędową,
c) gdzie indziej, niż to określono w lit. a i b, na wysokości względnej
mniejszej niż 50 m (150 ft) nad lądem lub wodą w odległości mniejszej niż 300 m
od zabudowań. "
i będzie komplet.
Pozdrawiam, Tomek
Z wyjątkiem startów i lądowań.
Teaz chyba komplet
Czy w przepisach jest określona długość podejścia do lądowania? Jeśli
nie ma, to zawsze można się wytłumaczyć, że się schodziło do lądowania.
A że akurat przez np. 5 km to już inny temat.
pzdr
Kuba
Użytkownik "cyganPPG" <czwo...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:88be7cfa-8321-4ea3...@c33g2000yqm.googlegroups.com...
I co tu chodzi? Wje�d�amy na czerwonym na skrzy�owanie - bo " nie mo�na by�o
bezpiecznie wyhamowa�", potr�cimy kogo� autem - bo "ol�ni�o nas s�o�ce",p�dzimy
120 w terenie zabudowanym - "bo nie ma autostrady", obiecali�my co� przed
wyborami - bo " realia polityczne by�y wtedy zupe�nie inne" itd,itp. By� kiedy�
post " dlaczego w Polsce nie mo�e by� normalnie" . Chyba wida�; jak co� nie jest
ogrodzone drutem kolczastym, albo pod pr�dem i nikt nie strzela - to Polak
wlezie, nie zwa�aj�c na innych, bo wie, �e ci "inni" zrobi� tak samo. gdy oni
b�d� g�r�.
Pozdr.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Pozdrawiam,
Wuj
Co do minimalnej wysokości. Jeśli latamy PPG w Łomiankach (Łomna/Pieńków) i
wysokość maksymalna dla nas w tym miejscu to 150m nad poziom gruntu to
minimalna też 150m ?? Czyli co? lot poziomy non stop na granicach wysokości??
Zaznaczam, że tam wszędzie zabudowania ... !!
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
W
Uzytkownik "voice" <vo...@poczta.onet.pl> napisal w wiadomosci
news:i0j0hl$7ub$1...@news.onet.pl...
> Ty chyba Wojciechu oszalałeś...!!!
Bo krytykuję?
> Ja w takim razie już parę lat temu powinienem
> powystrzelać wszystkich dookoła sąsiadów za to, że w lecie każdej prawie
> soboty
> wyciągają kosiarki spalinowe i od rana do wieczora dają po gazie.
Po a) ja nie namawiam do strzelania, po b) możesz podejśc i powiedzieć twoim
sąsiadom że ci to przeszkadza.
A jesli w kolo ciebie od rana do wieczora kosza, to może czas zejśc z tej
łaki i pójsć do domu :-)
W
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ja znam łatwiejszą wersję.
Panie władzo stoję sobie na ganku i celuję do słońca. Przeciez nie jest to
zabronione. Strzelam, a cos z tej tarczy slonca spadlo, upss paralotniarz.
Panie wladzo ja go nie widzialem ....
W
PS.
A prawda jest taka ze 90% PPGantów ma w dupie innych. Liczą się tylko oni i
oni zawsze mają rację.
Użytkownik "tomek bumat" <tomekbuma...@onet.eu> napisał w wiadomości
news:47f6.000000...@newsgate.onet.pl...
>> Czy w przepisach jest określona długość podejścia do lądowania? Jeśli
>> nie ma, to zawsze można się wytłumaczyć, że się schodziło do lądowania.
>> A że akurat przez np. 5 km to już inny temat.
>>
>
> I co tu chodzi? Wjeżdżamy na czerwonym na skrzyżowanie - bo " nie można
> było
> bezpiecznie wyhamować", potrącimy kogoś autem - bo "olśniło nas
> słońce",pędzimy
> 120 w terenie zabudowanym - "bo nie ma autostrady", obiecaliśmy coś przed
> wyborami - bo " realia polityczne były wtedy zupełnie inne" itd,itp. Był
> kiedyś
> post " dlaczego w Polsce nie może być normalnie" . Chyba widać; jak coś
> nie jest
> ogrodzone drutem kolczastym, albo pod prądem i nikt nie strzela - to Polak
> wlezie, nie zważając na innych, bo wie, że ci "inni" zrobią tak samo. gdy
> oni
> będą górą.
>
> Pozdr.
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
W
PS. To co napisales swiadczy o tym ze nic nie zrozumiales z tego co
napisalem ja lub inni.
Uwazam ze takie osoby powinny miec zakaz zblizania sie do paralotnii.
Użytkownik "Marek skuterek" <1ma...@autograf.pl> napisał w wiadomości
news:47f6.000000...@newsgate.onet.pl...
> A prawda jest taka ze 90% PPGantów ma w dupie innych. Liczą się tylko oni i
> oni zawsze mają rację.
Bez względu na to jak irytujący sa piloci PPG strzelanie do nas nie ma
najmniejszego usprawiedliwienia. Byc może jest to łatwiejsze, bo
strzela się do paralotni a nie człowieka. To tak jak z obelgami na
grupie. Też dużo latwiej komus nabluzgac przez klawiature bo nie widzi
sie rozmowcy. Piloci z drugiej wojny strzelali do samolotow, nie do
pilotow. W wiekszosci po wyskoczeniu pilota z samolotu juz nie
strzelali do niego gdy lecial na spadpochronie. Co nie znaczy, ze
rozstrzeliwanie pilotow w powietrzu nie bylo dosc powszechna praktyka
stosowana przez obie strony. No, ale w tamtych czasach piloci mieli do
tego prawo. Obecnie prawo jest inne, ale ludzka natura ulega duzo
wolniej zmianom :) I niestety tam, gdzie jest konflikt pomiedzy natura
a kultura zawsze bedzie miejsce na dyskusje. Trzeba kultury, aby
dostrzec ze paralotnia to takze człowiek, bo latanie nie zdolalo sie
jeszcze zamocowac w naszej naturze i nie jest odbierane jako cos
naturalnego :) Trzeba na to bedzie poczekac z milion lat.
Zbyszek
Drodzy piloci i nie tylko piloci !
Po co takie drastyczne środki, od razu walić z dwururki ??
Przecież można bardziej prosto pozbyć się powietrznego natręta, tylko trzeba
mieć troszkę wyobraźni. Wiadomo że latanie kogoś , nie swoje jest upierdliwe .
Latający jak zobaczą że ktoś inny leci a nie on to dopiero go szlag trafia.
Ale można to też kulturalnie ( zależy od inteligencji tego co w powietrzu i
tego co na ziemi) pokazać mu kierunek w którym ma lecieć. Jeżeli pilot
zobaczył i rozpoznał w rękach działkowicza karabinopodobny kształt, to też
zobaczy kierunek w którym mu pokażemy żeby leciał . Albo pomachać czerwoną lub
białą szmatą i też pokazać mu kierunek żeby odleciał .
Ale czy wszyscy będą stosować się do znaków podawanych z ziemi ??
To już inna sprawa, czytająć wątki na grupie widać że niektórzy to średnio lub
mało inteligentni ludzie, którzy myślą że tylko oni mają rację i nikt inny.
Teraz latający sprzęt może sobie kupić każdy i latać do woli. Nie ma żadnej
kontroli uprawnień, bądź ubezpieczeń , dopóki nie stanie się wypadek. Jak sie
Policja za to weźmie w sposób bardziej drastyczny to dopiero się pseudopiloci
zdziwią .
Pytania zadawane są nieraz takie idiotyczne i takie bezsensowne że szkoda na
nie odpowiadać. Czy to wina wykształcenia , czy pochodzenia ??
Czy to brak jakiejkolwiek wyobrażni , czy związane jest to z pradawnym
mitem : "latam , jestem lepszy od innych ja jestem elitą " .
Humorystyczne odpowiedzi spotykają się od razu z atakiem .
I to by było na tyle !
Pozdrawiam
Józek
TSLCS
> A prawda jest taka ze 90% PPGantów ma w dupie innych. Liczą się tylko oni
> i
> oni zawsze mają rację.
======================
Trzeba kultury, aby
dostrzec ze paralotnia to takze człowiek, bo....
Trzeba na to bedzie poczekac z milion lat.
Zbyszek
======================
Zbyszku, a żeby dostrzec, że ten działkowicz czy plażowicz opragnący ciszy i
spokoju dla odpoczynku to także człowiek, to nie trzeba kulrury?
I ile tej kultury do tego trzeba?
I ile lat trzeba będzie na to poczekać?
Mój kolega twierdzi, że większość jest tolerancyjna.....względem siebie
samych.
Pozdrowienia
ZToniS
P.S. Naturalnie absolutnie nie poieram strzelania jako działań odwetowych.
Ale natrętnie brzęczącym nad głową, czy na wodzie, czy na trawie silnikom
spalinowym mówię zdecydowanie NIE!
NiIemniej jednak uważam że Piloci PPG powinni zdac sobie sprawe ze nie sa
pepkiem swiata, a wzodem na dupie.
A wzody można tolerować lub zwalczac. Wszystko zależy jak bardzo są
dokuczliwe.
W
PS. można zwalczać delikatnie lub radykalnie :-)
Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości
news:7f084b6b-0778-4663...@e5g2000yqn.googlegroups.com...
Użytkownik "Wojciech Maliszewski" <cor...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości grup dyskusyjnych:i0k8s1$of2$1...@news.onet.pl...
> NiIemniej jednak uważam że Piloci PPG powinni zdac sobie sprawe ze nie sa
> pepkiem swiata, a wzodem na dupie.
No w tym wypadku to sie mali z Tobą nie zgodzę. Chyba że napisałeś to po to
by podtrzymać dyskusję :-))))
pozdrawiam
v.
__________ Informacja programu ESET NOD32 Antivirus, wersja bazy sygnatur wirusow 5245 (20100702) __________
A żeby tego "stada" tam nie było - nie byłoby problemu - czyżby lekarstwem
byłaby likwidacja emerytów - najlepiej za młodu...
A tak przy okazji, czy swoich rodziców ( pech chciał, że zwykle są starsi od
swoich dzieci i szybciej niż dzieci przechodzą na emeryturę) też kolega nazwie
"stadem"?
Pozdr
__________________________________
No to jeszcze raz się odezwę i raczej w "kwestii formalnej" -
pomijając powyżej opisany incydent.
Prawda jest taka, że latamy i to nasza pasja, hobby itp. Często zdarza
się, że z różnych powodów i w różny sposób, jest to uciążliwe dla
innych. Często nawet nasze matki, żony i kochanki mówią nam o tym więc
co się dziwić "obcym" ;) .
Niestety, są wśród nas piloci, którzy nawet będąc w gronie innych
pilotów rozkoszują się lataniem w "odmienny" sposób.
Sam nie znoszę, kiedy as przestworzy upodoba sobie startowisko i
zaparkowane na nim samochody, jako tor przeszkód i poligon
doświadczalny, a innych zmusza do podziwiania jego głupoty, bo często
nie ma to wiele wspólnego z umiejętnościami. Włos dęba staje, jak
patrzę na brak wyobraźni jakim popisują się NIEKTÓRZY koledzy piloci.
Staram się zawsze dać wyraz swojego niezadowolenia w prosty i czytelny
sposób, ale jeszcze nigdy nie sięgałem po toporek, który mam w
bagażniku ;)
Skoro sam czegoś nie lubię, lub wiem, o tym, ze coś co robię może nie
być mile widziane przez innych staram się nie tego nie robić - proste.
Ważne jest to, czy jestem świadomy i mam wystarczająco dużo wyobraźni
oraz czy robię wszystko aby minimalizować ilość takich "incydentów".
Przecież nie trudno sobie wyobrazić, ze pasące się na łące stado koni
wystraszy się niemiłosiernie, kiedy zbyt blisko lub nisko przelecę, a
ich właściciel z tego powodu nie przyjdzie do mnie z flaszką w
podzięce.
Podobnie z zabudowaniami, nad którymi przelatuję o 6-tej rano w
lipcowy poranek, gdzie najczęściej trwa wyrywanie ostatnich minut
błogiego snu - każdy "statystyczny Polak" będzie wkur....y jeśli to
właśnie aria z mojego SOLO wyrwie go z letargu - nawet jeśli jego
Nokia miała wyć za 5 sekund ;).
Będąc uciążliwym dla innych przysparzamy wrogów sami sobie. Dla dobra
własnego i ogółu, należałoby dbać o dobre imię Paralotniarzy a tym
samym Paralotniarstwa, skoro aspirujemy do miana Elity (?). Chyba, że
wolimy, żeby przylgnęła do nas etykieta przyklejona do "motocyklistów"
czy "kierowców BMW".
Żeby tak się stało, należałoby podjąć działania we własnych szeregach
i nie bać się opitolić kolegi pilota, czy dać mu do zrozumienia, że
nie jest taki kozak za jakiego się ma. Krótko mówiąc "leczyć" lub
"izolować" wariatów w naszym środowisku ;)
Niestety, wiem, że mimo dobrych chęci często nie da się uniknąć
latania nisko, nad domami, wystraszenia zwierzyny i innych negatywnych
skutków latania z napędem. Np. CTR Okęcie ma strefy dla paralotniarzy
z limitami do wysokosci ~50,~100,~130, a strefy są w terenie z
zabudowaniami. Nie da się tam przelecieć z zachowaniem separacji 300m
w poziomie do najbliższych zabudowań...
Myślę, że poza przepisami, powinniśmy się kierować zdrowym rozsądkiem
i dobrem ogółu a nie tylko własnym w danej chwili. Konsumując
przestworza nie możemy zawłaszczać sobie wszelkich praw jakby poza
nami w danej chwili nic innego się nie liczyło.
Wbrew pozorom, nawet wybranie innej drogi powrotnej na startowisko/
lądowisko, niż ta którą przylecieliśmy, minimalizuje ilość
potencjalnie niezadowolonych "wielbicieli".
Jeśli ktoś ma kłopoty z wyobrażeniem sobie co może zrobić, żeby nie
być uciążliwym, to niech sobie wyobraża, że na każdej łące, polu,
chacie stoi KOZAK z wiatrówką gotową do strzału, czyhając na nasz
"błąd taktyczny".
Pozdrawiam i życzę chwili refleksji, a potem już samych bezstresowych
lotów w przestrzeni wolnej od śrutu ;)
SurmaT
Ale sprawa oprócz przepisów sprowadza się do tego aby latać tak, jak byśmy
chcieli żeby nad nami latano. bardzo łatwo życ w symbiozie i widzieć raczej
machające rece niz pięści gdy zachowuje sie minimum zasad.
Unikajmy więc:
- rozkładania glajta na startowisku PPG zanim przygotujemy napęd i ubiór- inni
nie moga wystartować,
- latania nad startowiskiem i przelotów "o włos" nad kimkolwiek , nawet
zachwyconymi panienkami z wielokrotnymi nawrotami.
-Ćwiczenia "tuch &go" czyli symulowanie lądowań z dotknieciem ziemi nad
startowiskiem gdy inni sie przygotowują,
- latania nisko (minimum 100m)nad wędkarzami, modelarzami, stadninami,
zwierzetami hodowlanymi, zwierzyna dziką, turystami i wczasowiczami podczas
wypoczynku
- pozostawiania sprzętu na środku startowiska po lądowaniu,
- przeprowadzania energicznego wznoszenia blisko jakichkolwiek ludzi. Czym innym
jest przelot slizgowy nawet poniżej 150m (z zamknietym gazem) jesli musimy
"skrócić" sobie w poprzek wioski, a czym innym przejście na pełne wznoszenie aby
"zdążyć" na 150m prze wioską.
- Jeśli można, unikajmy przelatywania bezpośrednio nad ogrodzonymi działkami.
Właściciele maja rozbudowane pojęcie terytorium równiez w pionie. Zupełnie
inaczej reagują na przelot nad nieogrodzonym. Czasami to kwestia tylko kilku
metrów w poziomie (za ogrodzeniem) i nie naruszamy "terytorium"
Dopiszcie cos jeszcze jeśli sie Wam nasunie.
pozdrawiam
Jogi
_______________________________________________
Te 300 metrów przy zabudowie "wyspowej", którą można ominąć z którejś
strony, to aż 600 metrów, dla zabudowy przez którą mamy przelecieć "na
skośkę" - to już nie wszędzie jest takie proste...
Oczywiście teoretyzujemy, na potrzeby dyskusji bo nikt z dalmierzem
nie lata ;)
pozdrawiam,
SurmaT
na oporny emerytow/rencistów napalm - bedzie mniej do wykarmienia
przez nas i nasze dzieci ;-)
zartuje :-)
a tak powaznie: jak lece, to przygladam sie terenom zabudowanym (w
sensie dostrzezenia czlowieka) i jak widze, ze macha (machają - ale
nie "grożą") to w bezpiecznej odleglosci machne im kółeczko, pomacham
i odlatuje.
jak widze, ze stoi i nic nie robi, to z daleka mu pomacham, jak
odpowie machaniem, to karne sie kolo niego i polece.
jak nic nie reaguje, to nawet nie podlatuje, po co ryzykowac.
jeszcze nie mialem grozenia, zlej miny itp. czesciej wolali, zeby
lądowac, zapraszali grillem/wodka/piwem. grunt to nie przeginac.
PS: wole łąki niz zabudowe, ale czasem trzeba cos minac, wystrzegam
sie koni/strusi itp. jak za pozno zauwaze, to delikatnie mijam nie
dodajac gazu (zeby nie sploszyc), dopiero pozniej delikatne
wznoszenie.
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
PPG-anci (niektórzy),są niereformowalni,tak jak młodzi kierowcy BMW.
pzdr
witi
Oby tylko myśliwy nie stał się zwierzyną...
> to za chwile zrobi sie Bronx, NY USA .
Rzecz w tym ze tam to dziala ciut inaczej. Poniewaz bron moze miec kazdy,
to wyciagajac na kogos bron trzeba sie liczyc z tym ze on zrobi to samo. Co
wiecej - moze miec lepsza bron, pojemniejszy magazynek, a co wiecej moze
byc lepszy w jej obsludze. Oczywiscie osiagniecie pewnego poziomu kultury
zycia w kraju gdzie kazdy ma bron zostalo okupione latami nauki ktore my
nazywamy "dzikim zachodem" ale w koncu nauczyli sie nie strzelac do siebie
za to ze jeden drugiemu zajechal droge czy tym podobne.
Kyniu
W
Użytkownik "TS" <sur...@gmail.com> napisał w wiadomości
to sie okresl, czy machasz na powitanie, czy komary/dym odganiasz albo
czy grozisz, ze ktos Ci po Twoim niebie lata ;-)
a pomysl, jaka z napedu plecakowego jest swietna dmuchawa do
grilla ;-)
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
Dorzucilbym jeszcze ze powinno sie pozwolic na strzelanie do
weekendowych grillowiczow. Mnie tam dym i zapachy z grilla
przeszkadzaja najbardziej jak glodny jestem, a wiadomo jak czlowiek
glodny to bez zastanowienia by strzelil:)
Trzymałeś się sterówek? Bo jeśli tak, to nie powinien do ciebie
strzelać, przecież miałeś ręce do góry na znak, że się poddajesz-
hihi.Tak na poważnie, to dobrze, że ci się nic nie stało. Ten co
strzelał to idiota, nawet jeśli mu się naraziłeś nie powinien strzelać
tylko w inny sposób wyegzekwować prawo. Ten co tłumaczy snajpera
twierdząc, że mu się naraziłeś, tez ma coś nie tak pod stropem, bo
przeciż strzelać do ludzi nie wolno nigdy, czy są na ziemi, czy w
powietrzu. Pozdrawiam
Wiatrufka, Wojciechu, nie wiatruwka, wiatrufka!
;-))
Pozdrowienia
ZToniS