--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Trim tunnig - wytrymowanie skrzydła zalecane przez producenta po jakimś czasie
użytkowania. Nie pamiętam już po jakim. Na stronie Novej jest opis.
Zalecenie wynika zapewne ze stosowania linek dynema, które mają tendencję do
kurczenia się(a właściwie chyba oplot). Przykurczone tylne rzędy, które są
mało obciążone mogą powodować gorsze wstawanie skrzydła.
pzdr
peter
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Czesc
Nie latalem co prawda na Mentorze ale uzytkowałem jakiś czas inne
skrzydło firmy NOVA, Syntaxa to tez 1-2 ale takie mocno zblizone do 1.
Tez zauwazylem powolne wchodzenie skrzydla nad glowe i z tego co wiem
(przeczytalem gdzies w necie) jest to typowe dla skrzydel NOVA.
Wyslalem skrzydlo do trimingu do AeroSport Beskidy, skrzydlo zostalo
wytrymowane (pozminiano wiazania na niektorych linkach) wg procedury
NTT. Po powrocie nie zauwazylem jakich kolosalnych zmian co do
handlingu skrzydla.
Powolne wchodzenie skrzydla nad glowe bylo bardzo przyjemne przy
alpejce, dawalo pilotowi wiecej czasu na korekcje kierunku jednak dosc
nie fajne przy klasyku, skrzydlo zostawalo z tylu i trudno je bylo
wciagnac nad glowe. Do tego stopnia mi to przeszkadzalo ze nie moglem
z nim za bardzo latac z napedem, nie umialem wystartowac przy zerowym
wietrze. Wymienilem na inne lepiej wstajace klasykiem i nie ma
problemow ze startem z napedem w bezwietrzu.
Pozdrawiam
Krystian
P.S. Zbyszek Gotkiewicz chyba kiedys pisal ze niemieckie skrzydla (w
tym tez austriackie NOVA) sa celowo tak trymowane do startu na
"niemca" - nie moga wyprzedzic pilota.
z buranem tez miałem taki problem ze zabawy na ziemi nie wychodziły. Doszedłem do wniosku ze bez napedu na plecach jestem mocno niedoważony i skrzydło mną miotało po łące :-) Po zalożeniu permanentych klap (przywiązanych sznurkiem) zmiejszyła sie powietrzchnia skrzydła i wtedy mozna sie było bawić - robiło co chciałem.
Oczywiscie w locie była cud malina - zadnych zastrzeżeń.
b.