Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Apel do PSP w sprawie lotów bezzałogowych statków powietrznych

822 views
Skip to first unread message

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 3:25:44 AM11/5/15
to
W ostatnich dniach dość mocno rozgorzała dyskusja w sprawie bezzałogowców.
To co rzuciło się w oczy, to pewna sprzeczność interesów paralotniarzy i
operatorów RC (sam jestem jednym i drugim).

Nieuchronnie nasila się ruch bezzałogowców zarówno amatorskich jak i
profesjonalnych. Od zabawy przez filmowanie, fotografowanie, patrolowanie,
inspekcje. Już wyłączony z lotów paralotni został pas przygraniczny ściany
wschodniej i część południowej. Ruch ten będzie się zwiększał, bo dojdzie
patrolowanie lasów, dróg, inspekcje linii energetycznych i niechybnie
jeszcze w wielu innych dziedzinach znaczenie bezzałogowców będzie rosło,
wiec działać należy jak najszybciej, zanim będzie za późno.

Same bezzałogowce, to już nie tylko małe Phantomy, czy nawet ogromne
wielowirnikowce, ale również kilkumetrowe laminatowe konstrukcje o
imponujących wręcz rozmiarach i osiągach stworzone do wielogodzinnych lotów
autonomicznych. W niedługim czasie może okazać się, że wyłączone zostaną
kolejne strefy. Poza strefami ruch również będzie stawał się nieuchronnie
coraz większy.

Kolejnym problemem jest sama świadomość zagrożenia bezpieczeństwa życia lub
zdrowia pilota paralotni zarówno po stronie operatorów jak i samych pilotów.
Pojawiają się opinie, że bezzałogowiec nie musi być widoczny, bo ma
bezwzgledny obowiazek ustapić pierwszeństwa każdemu statkowi załogowemu.
Paralotniarz pisze również, że cyt.:
"Jestem przekonany, że drony popełniają mniej błędów niż piloci paralotni.
Poza tym oprócz ŚK piloci drona posiadają także badania lekarskie. Jestem
pilotem motoparalotni i także drona. Jedyny niebezpieczny manewr to awaryjny
powrót do miejsca startu po GPS.".
O ile taki wpis można tłumaczyć niewielkim, doświadczeniem paralotniowym i
jeszcze mniejszym jako operator, to świadczy to o tym, że świadomość
zagrożeń dla paralotni wynikłe z lotów bezałogowców jest niewielka nawet dla
UAVO z ŚK mających kontakt ze sportem paralotniowym, a co dopiero dla
przeciętnego użytkownika "drona", który paralotnie widział lub nie. Sam
doświadczyłem tego, jak przeszkolony operator z ŚK, chciał wysłać do mnie w
powietrze copter dla kilku fajnych ujęć, po tym jak zobaczył, że przelatuje
w pobliżu. Część operatorów, mimo posiadanych uprawnień, nie jest świadoma
zagrożeń dla paralotniarzy wynikłych z lotów bezzałogowców w ich bliskim
sąsiedztwie.

W ostatnich wątkach można się dowiedzieć, że PSP brało udział w
konsultacjach rozporządzeń dotyczących "dronów" reprezentując m.in. interesy
ich operatorów
(https://groups.google.com/forum/#!topic/pl.rec.paralotnie/jXhhBXYUN2M). Czy
liberalizacja przepisów w sprawie bezzałogowców nie jest sprzeczna z
interesami grupy którą ma reprezentować Polskie Stowarzyszenie Paralotniowe?


Apel do PSP:

Zgodnie ze statusem Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego, wnoszę o
reprezentowanie grupy przez jaką zostało powołane i jej interesów, w
związku z wyraźnym problemem jaki nieuchronnie paralotniarze napotkają w
najbliższym czasie, wynikającym ze zwiększeniem ruchu bezzałogowych statków
powietrznych, ZARÓWNO W SPRAWIE OGRANICZEŃ LOTÓW PARALOTNI JAK I SAMEGO
BEZPIECZEŃSTWA ICH WYKONYWANIA.

W poprzednich wątkach związanych z bezzałogowcami pojawiła się propozycja
"pracy u podstaw". Jednym z ważnych działań, dla grupy reprezentowanej przez
PSP, jest dbanie o jej bezpieczeństwo. Działaniem takim może być m.in.
kontakt z ośrodkami szkoleń UAVO oraz egzaminatorami w sprawie możliwych
zagrożeń dla bardzo podatnego na te zagrożenia paralotniarstwa. W naszym
interesie jest, by operatorzy UAVO zostali poinformowani oraz przeszkoleni w
zakresie bezpieczeństwa tak dużej grupy użytkowników przestrzeni powietrznej
jaką są paralotniarze, mieli świadomość delikatności konstrukcji paralotni i
możliwości zagrożenia życia lub zdrowia jej pilota w razie kontaktu z
bezzałogowym statkiem powietrznym.


Konrad Jarząbek

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 5, 2015, 4:51:14 AM11/5/15
to
Konrad. Byłbyś bardzo dobra osobą która w ramach PSP mogła by to zrobić.

Zbyszek Gotkiewicz

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 5:06:11 AM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 09:25, Conrado pisze:
>
>
> Pojawiają się opinie, że bezzałogowiec nie musi być widoczny,
> bo ma bezwzgledny obowiazek ustapić pierwszeństwa każdemu statkowi
> załogowemu.

Sprawa dotyczyła braku obowiązku posiadania świateł antykolizyjnych i
jako taka nie jest opinią tylko faktem wynikajacym z przepisów. Fakt, że
bezzałogowiec w strefie G ma bezwzgledny obowiazek ustapienia
pierwszeństwa też nie jest opinią, ale wynika również z obowiązujacych
zapisów prawa lotniczego.
Tyle tytułem sprostowania.

Pozdrawiam
Tomek

Pawel Poznan

unread,
Nov 5, 2015, 5:13:45 AM11/5/15
to
Jak pisze Gotek, weźmy się i zróbcie :-)
Masz pozwolenie a nawet nakaz:-)

Pozdrawiam
PawelPoznan

Tomek

unread,
Nov 5, 2015, 5:22:01 AM11/5/15
to
Przepisy, ŚK, szkolenia itp!! Najgorsze to jest to, że rodzice kupują drony (może nie aż tak zaawansowane) swoim dzieciom na gwiazdkę, urodzinki czy komunie i wszelkie przepisy i zagrożenia mają w głębokim poważaniu!
Z resztą pewnego dnia zadzwonił mi znajomy modelarz, który z radością poinformował mnie, że jego kolega leci do nas dużym oktokopterm zrobić nam fotki... ponad 5km odległości. Tak, że część ludzi którzy mają te świadectwa i badania lekarskie na drony przepisy mają głęboko w d*pie.
Pozdrawiam

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 5:38:06 AM11/5/15
to
> Tyle tytułem sprostowania.

Napisałeś:"Bezzałogowiec ma bezwzgledny obowiazek ustapić pierwszeństwa
każdemu statkowi załogowemu, bez wyjatku. Dlatego stroboskop jest mu
zbędny."

Opisałeś swoją interpretację przepisu i opinię dlaczego jest mu zbędny
stroboskop zapewnianiający lepszą widoczność. Jeśli teraz stwierdzasz
jedynie zaistniały fakt wynikający z przepisów, to zmienia postać rzeczy.

Kwestią pozostaje to, na ile bezzałogowiec jest w stanie bezbłędnie ustąpić
pierwszeństwa, skoro na przykładzie ostatniego śmiertelnego zderzenia dwóch
paralotniarzy, nawet obecność na pokładzie i tak duży obiekt jak paralotnia
kolegi nie uchroniły przed tragiczną w skutkach kolizją. Skoro należy
stosować zasadę ograniczonego zaufania wobec obiektów RC i autonomicznych,
należy mieć szansę ich dostrzeżenia.

Co do mojego działania w tym zakresie :). Społecznik ze mnie marny i nie mam
doświadczenia w tym względzie. Pokornie zdaje sobie sprawę, że reprezentując
ogół mógłbym zrobić przypadkiem więcej złego niż dobrego i nie czuję się
powołany do prezentacji przez ogół oraz nie jestem w zarządzie PSP (przecież
nie każdy członek PSP może tego chcieć). Czytamy, że PSP już brało udział w
konsultacjach rozporządzeń dotyczących "dronów" i w tym właśnie zakresie
nadal można działać biorąc pod uwagę istniejące dyskusje o bezzałogowcach (i
chyba moja osoba w tym względzie nie jest czynnikiem decydującym).

Conrado

JJR

unread,
Nov 5, 2015, 5:41:45 AM11/5/15
to
Użytkownik "Pawel Poznan" <paws...@gmail.com> napisał

>Jak pisze Gotek, weźmy się i zróbcie :-)

No a przepraszam, czego ty oczekujesz? Że Zbyszek to sam zrobi? Czy aktualny zarząd, który również ma niewielkie pojęcie o temacie?
PSP nie ma pracowników, którym płaci i wymaga. PSP stanowi ramę prawną, w której coś dla siebie możemy zrobić. Jeśli tematem zajmie się ktoś z nim nie związany, kto nie będzie miał spręża żeby zgłębić wszystkie niuanse, potem będziesz marudził że coś zrobiono niestarannie.
Więc owszem, pod każdym względem jest sensowne żeby tematem zajmował się ktoś kto w nim siedzi. PSP w tym chętnie pomoże, ale nie licz że wszystko na świecie załatwi za nas.

--
pozdrawiam,
Jędrzej

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. - Mark Twain

Piotr Blachnik

unread,
Nov 5, 2015, 5:50:10 AM11/5/15
to
W dniu czwartek, 5 listopada 2015 11:41:45 UTC+1 użytkownik JJR napisał:

> PSP nie ma pracowników, którym płaci i wymaga.

Ciekawe ile jeszcze lat i w jaki sposób trzeba będzie powtarzać tak
proste rzeczy, żeby wreszcie do ludzi dotarło...

PBl

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 6:10:55 AM11/5/15
to
> PSP nie ma pracowników, którym płaci i wymaga.

> Ciekawe ile jeszcze lat i w jaki sposób trzeba będzie powtarzać tak
> proste rzeczy, żeby wreszcie do ludzi dotarło...

>PBl

Zaraz zaraz, przecież PSP jest powołane w konkretnym celu i po to powstała
inicjatywa jego utworzenia. Na stronie PSP czytamy: "Dzięki Waszym składkom
jesteśmy w stanie realizować wiele inicjatyw, organizować imprezy sportowe,
wspierać lokalne stowarzyszenia i indywidualnych pilotów. Zobacz, czym
zajmowaliśmy się do tej pory." Do tego jak czytamy:
Majątek Stowarzyszenia stanowią nieruchomości, ruchomości, oraz fundusze
Na fundusze Stowarzyszenia składają się:
a) składki członkowskie,
b) dotacje,
c) wpływy z działalności statutowej,
d) dochody z posiadanych nieruchomości i ruchomości,
e) dochody z ofiarności publicznej.
f) wartości niematerialne i prawne.

Do właściwości Zarządu należy:
1. Realizacja celów Stowarzyszenia.
2. Wykonywanie uchwał Walnego Zebrania Członków.
3. Sporządzanie planów pracy.
4. Uchwalanie budżetu.
5. Przygotowywanie projektów regulaminów działania Stowarzyszenia.
6. Przyjęcie regulaminu działania Zarządu.
7. Uchwalanie preliminarzy, programów i wniosków.
8. Sprawowanie zarządu nad majątkiem Stowarzyszenia.
9. Reprezentowanie Stowarzyszenia na zewnątrz.
10. Powoływanie zespołów doradczych.
11. Podejmowanie uchwał w sprawach członkowskich.
12. Przyznawanie stypendiów, wyróżnień i nagród oraz wymierzanie kar
statutowych i regulaminowych.
13. Wnioskowanie o nadanie i pozbawienie godności członka honorowego.
14. Prowadzenie dokumentacji Stowarzyszenia.
15. Zatrudnianie pracowników.
16. Organizowanie i prowadzenie działalności gospodarczej.
17. Podejmowanie innych uchwał związanych z bieżącą działalnością
Stowarzyszenia.
18. Zwoływanie Walnego Zebrania Członków.
19. Informowanie członków o bieżącej działalności Zarządu.
20. Udzielanie odpowiedzi na zapytania Komisji Rewizyjnej w terminie 14 dni.
21. Rozpatrywanie wniosków zgłaszanych przez Członków Stowarzyszenia.
22. Uchwalanie wysokości składek członkowskich oraz wszystkich innych
świadczeń na rzecz Stowarzyszenia.


No to skoro PSP posiada wpływy ze składek, dochody a do właściwości zarządu
należy:
12. Przyznawanie stypendiów, wyróżnień i nagród oraz wymierzanie kar
statutowych i regulaminowych.
15. Zatrudnianie pracowników.

To jak się ma to do pisania, że "PSP nie ma pracowników, którym płaci i
wymaga. "?

PSP wiele już zdziałało, wiec wiele z nas bez mrugnięcia okiem płaci składki
właśnie po to by ich reprezentowało a nie po to by przy byle okazji słyszeć
"zrób to sam", albo "PSP nie ma pracowników, którym płaci i wymaga."


Panowie, na Boga tu chodzi, by działać w naszym wspólnym interesie a nie
skakać sobie do oczu i zbywać nawzajem.

Conrado

Krzycha

unread,
Nov 5, 2015, 6:23:44 AM11/5/15
to
Dodam także, że konsultacje to żadna magia czy inna wiedza tajemna. I relatywnie łatwo w nich uczestniczyć nawet jako przedstawiciel "Klubu Wojaków Lotnictwa z Ciurlandii Wielkiej", którzy akurat mają coś do powiedzenia, bo sprawa konsultacji dotyczy ich kawałka nieba.
Dzwonisz np. do ASM1 w PAŻP i przedstawiasz problem a potem p. F. Sosin lub jego współpracownik prosi byś przyjechał na spotkanie. Ot i wszystko.

Gdyby to kogoś interesowało, to konsultacje takie to spotkanie ok. 30 osób na sali plenarnej w PAŻP. Są ciastka, kawa a czasami nawet obiad.

Jak to gdzieś wyczytałem:
Pytanie z sali: Czy mógłby ktoś załatwić taką z pozoru drobną sprawę... (opis sprawy).
Odpowiedź prowadzącego obrady: Możesz! :)

Powodzenia.
Krzycha

P.S.
PSP nie jest lekiem na całe zło. I zdaje się, że nawet nie reprezentuje całego środowiska paralotniowego a jedynie swoich członków, którzy płacą składki.

Mateusz SP8EBC

unread,
Nov 5, 2015, 6:28:54 AM11/5/15
to
Szanowny Konradzie,
Wprawdzie w relacjach osobistych wieje pomiędzy nami zdecydowanym
chłodem, to akurat tutaj zgadzam się co najmniej 100%. Moje uwagi
dopisałem pod Twoimi akapitami.

W dniu 05.11.2015 o 09:25, Conrado pisze:
> W ostatnich dniach dość mocno rozgorzała dyskusja w sprawie
> bezzałogowców. To co rzuciło się w oczy, to pewna sprzeczność interesów
> paralotniarzy i operatorów RC (sam jestem jednym i drugim).
>
> Nieuchronnie nasila się ruch bezzałogowców zarówno amatorskich jak i
> profesjonalnych. Od zabawy przez filmowanie, fotografowanie,
> patrolowanie, inspekcje. Już wyłączony z lotów paralotni został pas
> przygraniczny ściany wschodniej i część południowej. Ruch ten będzie się
> zwiększał, bo dojdzie patrolowanie lasów, dróg, inspekcje linii
> energetycznych i niechybnie jeszcze w wielu innych dziedzinach znaczenie
> bezzałogowców będzie rosło, wiec działać należy jak najszybciej, zanim
> będzie za późno.

Wprawdzie pas o którym wspominasz nie jest do końca wyłączony (da się
tam latać jeżeli zadzwoni się na FIS i do Granicznej) ale fakt faktem,
że ostatnio SG zrobiła nam przykrą niespodziankę przedłużając do 2
stycznia 2016 wszystkie strefy EA.

Jest to o tyle zaskakujące, że na spotkaniu koordynacyjnym, które odbyło
się w siedzibie PAŻP jeszcze we wrześniu, temat stref EA był szczegółowo
zgłaszany i omawiany a strefa EA230 była tam wymieniana z imienia i
nazwiska. Do PAŻP zostało też dostarczone pismo od PSP w którym
wymienione były startowiska w Beskidzie Niskim (Mszana i okolice).
Niestety pomimo tego wydarzenia, jak również zrozumienia naszego
problemu i obietnic uwzględnienia w koordynacji stref, stało co się stało.

W tym temacie będę kontaktował się z bezpośrednio z decyzyjnym w temacie
stref pracownikiem PAŻP. Istnieje bardzo duże ryzyko, że MSW chcąc
uniknąć kłopotliwych (z ich punktu widzenia) koordynacji np. TRA będzie
przedłużało wszystkie EA w nieskończoność.

>
> Same bezzałogowce, to już nie tylko małe Phantomy, czy nawet ogromne
> wielowirnikowce, ale również kilkumetrowe laminatowe konstrukcje o
> imponujących wręcz rozmiarach i osiągach stworzone do wielogodzinnych
> lotów autonomicznych. W niedługim czasie może okazać się, że wyłączone
> zostaną kolejne strefy. Poza strefami ruch również będzie stawał się
> nieuchronnie coraz większy.

W przypadku SG to z uzyskanych kuluarowo informacji jest to duży
motoszybowiec, co oznacza, że jakikolwiek bliski kontakt z
paralotniarzem może zakończyć się mielonką jeszcze przed kontaktem z ziemią.

>
> Kolejnym problemem jest sama świadomość zagrożenia bezpieczeństwa życia
> lub zdrowia pilota paralotni zarówno po stronie operatorów jak i samych
> pilotów. Pojawiają się opinie, że bezzałogowiec nie musi być widoczny,
> bo ma bezwzgledny obowiazek ustapić pierwszeństwa każdemu statkowi
> załogowemu. Paralotniarz pisze również, że cyt.:
> "Jestem przekonany, że drony popełniają mniej błędów niż piloci
> paralotni. Poza tym oprócz ŚK piloci drona posiadają także badania
> lekarskie. Jestem pilotem motoparalotni i także drona. Jedyny
> niebezpieczny manewr to awaryjny powrót do miejsca startu po GPS.".
> O ile taki wpis można tłumaczyć niewielkim, doświadczeniem paralotniowym
> i jeszcze mniejszym jako operator, to świadczy to o tym, że świadomość
> zagrożeń dla paralotni wynikłe z lotów bezałogowców jest niewielka nawet
> dla UAVO z ŚK mających kontakt ze sportem paralotniowym, a co dopiero
> dla przeciętnego użytkownika "drona", który paralotnie widział lub nie.

Glównym i największym zagrożeniem ze strony drona jest jego awaryjność.
Do puki działa on poprawnie faktycznie jedynym zagrożeniem jest jego
operator. Ponieważ jednak dron jest to kupa dość skomplikowanej
elektroniki należy zastosować tu jedną z odmian prawa murphiego, która
mówi, że awaria wystąpi zawsze, wystarczy tylko odpowiednio długo
zaczekać. A wtedy to już lepiej, żeby w promieniu co najmniej 100m nie
było nikogo, zarówno w powietrzu jak i na ziemi.

> Sam doświadczyłem tego, jak przeszkolony operator z ŚK, chciał wysłać do
> mnie w powietrze copter dla kilku fajnych ujęć, po tym jak zobaczył, że
> przelatuje w pobliżu. Część operatorów, mimo posiadanych uprawnień, nie
> jest świadoma zagrożeń dla paralotniarzy wynikłych z lotów bezzałogowców
> w ich bliskim sąsiedztwie.
>
> W ostatnich wątkach można się dowiedzieć, że PSP brało udział w
> konsultacjach rozporządzeń dotyczących "dronów" reprezentując m.in.
> interesy ich operatorów
> (https://groups.google.com/forum/#!topic/pl.rec.paralotnie/jXhhBXYUN2M).
> Czy liberalizacja przepisów w sprawie bezzałogowców nie jest sprzeczna z
> interesami grupy którą ma reprezentować Polskie Stowarzyszenie
> Paralotniowe?
>

Co do konsultacji nie chcę zabierać zdania, tu musi napisać coś Grzesiek
Siwik. Moim prywatnym zdaniem (niekoniecznie zbieżnym z resztą zarządu
PSP) sprawa dronów nie powinna być w jakikolwiek sposób liberalizowana.
Jeżeli do wykonywania lotów w celach innych niż sportowe i rekreacyjne
jest wymagane Świadectwo Kwalifikacji to podobne uprawnienia powinny być
wymagane do wykonywania również lotów rekreacyjnych i sportowych (bo
czym się one w praktyce różnią??). Nie chodzi tutaj o samą znajomość
techniki pilotażu, chodzi tu o znajomość przepisów prawa i świadomości
zagrożenia jakie nosi ze sobą używanie drona. Bez takich wymogów
wyegzekwowanie czegokolwiek od operatora jest w praktyce niemożliwe

Fakt jest to metoda radykalna ale chyba nikt nie będzie wykupował czasu
antenowego na TVP o 19:00 żeby puścić audycję na ten temat...
Wprowadzania ograniczeń sprzętowych jest nieskuteczne, ponieważ
wyposażenie drona w technologię umożliwiająca detekcję np. paralotniarza
jest ekonomicznie niemożliwe.

>
> Apel do PSP:
>
> Zgodnie ze statusem Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego, wnoszę o
> reprezentowanie grupy przez jaką zostało powołane i jej interesów, w
> związku z wyraźnym problemem jaki nieuchronnie paralotniarze napotkają w
> najbliższym czasie, wynikającym ze zwiększeniem ruchu bezzałogowych
> statków powietrznych, ZARÓWNO W SPRAWIE OGRANICZEŃ LOTÓW PARALOTNI JAK I
> SAMEGO BEZPIECZEŃSTWA ICH WYKONYWANIA.
>
> W poprzednich wątkach związanych z bezzałogowcami pojawiła się
> propozycja "pracy u podstaw". Jednym z ważnych działań, dla grupy
> reprezentowanej przez PSP, jest dbanie o jej bezpieczeństwo. Działaniem
> takim może być m.in. kontakt z ośrodkami szkoleń UAVO oraz
> egzaminatorami w sprawie możliwych zagrożeń dla bardzo podatnego na te
> zagrożenia paralotniarstwa. W naszym interesie jest, by operatorzy UAVO
> zostali poinformowani oraz przeszkoleni w zakresie bezpieczeństwa tak
> dużej grupy użytkowników przestrzeni powietrznej jaką są paralotniarze,
> mieli świadomość delikatności konstrukcji paralotni i możliwości
> zagrożenia życia lub zdrowia jej pilota w razie kontaktu z bezzałogowym
> statkiem powietrznym.
>
>
> Konrad Jarząbek

W takim razie można pomyśleć o utworzeniu grupy roboczej PSP do spraw
koordynacji ze środowiskiem UAV. Myślę, że byłbyś bardzo dobrym
kandydatem do niej


Z Wyrazami Szacunku,

Mateusz Lubecki
Polskie Stowarzyszenie Paralotniowe - Biuro Obsługi Informatycznej i
Telekomunikacyjnej

tel: +48 660 43 44 46


Mateusz SP8EBC

unread,
Nov 5, 2015, 6:29:52 AM11/5/15
to
W dniu 05.11.2015 o 12:23, Krzycha pisze:

>
> P.S. PSP nie jest lekiem na całe zło. I zdaje się, że nawet nie
> reprezentuje całego środowiska paralotniowego a jedynie swoich
> członków, którzy płacą składki.
>


Nie jest tak źle ;) Staramy się myśleć o wszystkich :)

ML

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 6:38:31 AM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 11:37, Conrado pisze:

>
> Kwestią pozostaje to, na ile bezzałogowiec jest w stanie bezbłędnie
> ustąpić pierwszeństwa, skoro na przykładzie ostatniego śmiertelnego
> zderzenia dwóch paralotniarzy, nawet obecność na pokładzie i tak duży
> obiekt jak paralotnia kolegi nie uchroniły przed tragiczną w skutkach
> kolizją.

Conrado latasz dronami, wielu z nas i ja również latamy modelami. Każdy
z nas jeżeli jest rozsadny, to aby uniknąc kolizji z innymi uczestnikami
unika ich po prostu i lata od nich z daleka. Ale jeśli chcemy polatac
razem z dronem (czy choćby nawet we dwójkę na przelocie PPG) to godzimy
sie z pewnym ryzykiem i musimy zachować szczególna ostrożność. Jesli to
komus nie odpowiada, to lata sobie z dala, albo komunikuje, że sobie nie
życzy asysty i koniec dyskusji. Ja do dziś wole sam latac modelami,
dawniej też tylko sam latałem na PPG, bo latanie w grupie mi
przeszkadzało. Zaraz jadę sobie polatac na Grabie i bedę latał razem z
dronem ( tzn. trajka i dron) i tak sobie latamy juz jakiś czas w symbiozie.

Skoro należy stosować zasadę ograniczonego zaufania wobec
> obiektów RC i autonomicznych, należy mieć szansę ich dostrzeżenia.
>

Postulowanie nakazu stroboskopów do dronów, to troche jak prawny nakaz
odkażania maczet i scyzorykow dla chłopaków z miasta, którzy akurat
wybierają się odwiedzić grupę kibiców z sasiedniej dzielnicy.
Po prostu ktos sobie i tak poleci zrobić zdjecia glajciarzom 5 km dalej,
bo przecież bedzie miał stroboskop. Przepisy dla dronów i modeli, to
delikatna sprawa gdyż i tak nie bardzo nadaja się do sankcjonowania dla
niepokornych, a utrudnią znacznie życie tym którzy starają się latać
zgodnie z nimi. Zwykle są po prostu martwe, a obecnie i tak
restrykcyjne, jak chociażby całkowity zakaz uzywania modeli latajacych w
CTR-ze. To jest trudny temat, bo zaawansowane drony, mogace nam zagrażać
już schodzą w ceny poniżej 1000 zł i żaden zakaz ich nie powstrzyma.
Przekonanie, że zaostrzanie przepisów, świadectwa, badania etc. w tej
materii coś pomogą to tylko urzednicze myślenie oraz zwyczajna iluzja
poprawy bezpieczeństwa, zwłaszcza w dobie ludzi nagminnie latajacych bez
uprawnien, na róznych statkach powietrznych, czy kierowców na bani oraz
nierzadko bez uprawnień.

Tomek

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 6:55:51 AM11/5/15
to
> Zwykle są po prostu martwe, a obecnie i tak restrykcyjne, jak chociażby
> całkowity zakaz uzywania modeli latajacych w CTR-ze.

KOORDYNACJA LOTÓW BEZZAŁOGOWYCH STATKÓW POWIETRZNYCH I MODELI LATAJĄCYCH
(RPA) O MASIE NIE WIĘKSZEJ NIŻ 25KG I WYKONYWANYCH WYŁĄCZNIE W ZASIĘGU
WZROKU OPERATORA
http://www.pansa.pl/index.php?menu_lewe=ops&lang=_pl&opis=OPS/ops_info

ZASADY WYKONYWANIA LOTÓW RPA W STREFACH WSKAZANYCH NA MAPIE
- W strefach kontrolowanych lotnisk (CTR) wykonywanie lotów RPA możliwe jest
po uprzednim zgłoszeniu i uzyskaniu warunków lotu i zgody od PAŻP.

To tak dla wyjaśnienia w CTR można również wydzielić strefę do lotów
bezzałogowych.
Conrado

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 6:56:28 AM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 12:29, Mateusz SP8EBC pisze:

> W przypadku SG to z uzyskanych kuluarowo informacji jest to duży
> motoszybowiec, co oznacza, że jakikolwiek bliski kontakt z
> paralotniarzem może zakończyć się mielonką jeszcze przed kontaktem z ziemią.
>
>>

Nie aż znowu takie kuluarowe informacje;
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14584


> Co do konsultacji nie chcę zabierać zdania, tu musi napisać coś Grzesiek
> Siwik. Moim prywatnym zdaniem (niekoniecznie zbieżnym z resztą zarządu
> PSP) sprawa dronów nie powinna być w jakikolwiek sposób liberalizowana.
> Jeżeli do wykonywania lotów w celach innych niż sportowe i rekreacyjne
> jest wymagane Świadectwo Kwalifikacji to podobne uprawnienia powinny być
> wymagane do wykonywania również lotów rekreacyjnych i sportowych (bo
> czym się one w praktyce różnią??).

Mateusz, nie idz ta droga:)
Po pierwsze nie wiemy i nikt jeszcze nie ustalił na świecie co to jest
dron. Pozostańmy więc przy obecnej definicji UAV. Nie skazuj Mateusz
milionów dzieci wchodzacych w swiat modelarstwa na szkolenie w
wojskowych i postwojskowych ośrodkach szkolenia operatorów UAV. Na razie
nigdzie na swiecie nie postuluje się wymagań państwowych swiadectw
kwalifikacji dla zabawek dla dzieci i chyba nikomu nie przyjdzie to do
głowy. Nie bądźmy wciąż awangardą swiata w dziedzinie legislacji
regulatorów w prawie lotniczym, bo nigdy nie wychodziło to nam
uzytkownikom przestrzeni na dobre, gdy nasi urzednicy usiłowali
przegonić swiat i walczyc z włanymi problemami w postaci własnych baboli
prawnych.

pozdrawiam
Tomek

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 7:02:09 AM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 12:55, Conrado pisze:
Conrado i myslisz, że jak chce sobie jutro po robocie polatać depronowym
akrobatem 3d na smietniku, to bedę 30 dni wcześniej rezerwował strefę
lotów do 20 m AGL w PAŻP albo składał plan lotu i utrzymywał łączność z
wieżą na Balicach ? :)))

Tomek

Mateusz SP8EBC

unread,
Nov 5, 2015, 7:08:38 AM11/5/15
to
W dniu 05.11.2015 o 12:56, Tomasz Poznański pisze:
> W dniu 2015-11-05 o 12:29, Mateusz SP8EBC pisze:
>
>> W przypadku SG to z uzyskanych kuluarowo informacji jest to duży
>> motoszybowiec, co oznacza, że jakikolwiek bliski kontakt z
>> paralotniarzem może zakończyć się mielonką jeszcze przed kontaktem
>> z ziemią.
>>
>>>
>
> Nie aż znowu takie kuluarowe informacje;
> http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=14584
>

A być może :) Ja się dowiedziałem o tym nieco bardziej kuluarowo :) Inna
rzecz, że to nie jest UAV tylko zwykły załogowy samolot
(motoszybowiec??) także obecność stref EA jest tym bardziej
niezrozumiała. Skoro tam siedzi człowiek, to po co wyłączać cały długi
pas. Przecież on widzi co się dzieje dookoła.

>
>> Co do konsultacji nie chcę zabierać zdania, tu musi napisać coś
>> Grzesiek Siwik. Moim prywatnym zdaniem (niekoniecznie zbieżnym z
>> resztą zarządu PSP) sprawa dronów nie powinna być w jakikolwiek
>> sposób liberalizowana. Jeżeli do wykonywania lotów w celach innych
>> niż sportowe i rekreacyjne jest wymagane Świadectwo Kwalifikacji to
>> podobne uprawnienia powinny być wymagane do wykonywania również
>> lotów rekreacyjnych i sportowych (bo czym się one w praktyce
>> różnią??).
>
> Mateusz, nie idz ta droga:) Po pierwsze nie wiemy i nikt jeszcze nie
> ustalił na świecie co to jest dron. Pozostańmy więc przy obecnej
> definicji UAV. Nie skazuj Mateusz milionów dzieci wchodzacych w swiat
> modelarstwa na szkolenie w wojskowych i postwojskowych ośrodkach
> szkolenia operatorów UAV. Na razie nigdzie na swiecie nie postuluje
> się wymagań państwowych swiadectw kwalifikacji dla zabawek dla dzieci
> i chyba nikomu nie przyjdzie to do głowy. Nie bądźmy wciąż awangardą
> swiata w dziedzinie legislacji regulatorów w prawie lotniczym, bo
> nigdy nie wychodziło to nam uzytkownikom przestrzeni na dobre, gdy
> nasi urzednicy usiłowali przegonić swiat i walczyc z włanymi
> problemami w postaci własnych baboli prawnych.
>
> pozdrawiam Tomek

Zawsze byłem zwolennikiem radykalnych rozwiązań :) Wiem, że ciężko tutaj
coś rozgraniczyć. Można by zrobić podział na wielowirnikowce i płatowce
ale generalnie ciężko rozgraniczyć zabawkę dla dzieci od sprzętu, który
może odesłać paralotniarza na tamten świat. A zdaję sobie sprawę, że z
poziomem edukacji (jakiejkolwiek, nie tylko lotniczej bo takiej nie ma w
cale) i wyobraźni ludzie po prostu nie wiedzą co tak naprawdę robią.
Pozostawienie tego samemu sobie i brnięcie w tą stronę może doprowadzić
tylko do tragedii. Można wprowadzać ograniczenia na moc silników,
prędkość, zasięg lotu od operatora, co nie zmienia faktu, że jak trafi
się idiota za aparaturą to i tak nabroi. Nie mówię już tutaj o
samodzielnych konstrukcjach, a zabranianie konstruowania własnych dronów
jest zbrodnią na technicznej edukacji społeczeństwa ;)

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 7:19:43 AM11/5/15
to
> Conrado i myslisz, że jak chce sobie jutro po robocie polatać depronowym
> akrobatem 3d na smietniku, to bedę 30 dni wcześniej rezerwował strefę
> lotów do 20 m AGL w PAŻP albo składał plan lotu i utrzymywał łączność z
> wieżą na Balicach ? :)))

Możliwe, że Twój problem nie dotyczy 99% członków PSP i pewnie mało ich
obchodzi czy sobie polatasz akrobatem 3d, bo są członkami Polskiego
Stowarzyszenia Paralotniowego a nie Modelarskiego :) Powinieneś zadbać o
swój interes właśnie w takim miejscu jak np. Stowarzyszenie Modelarskie a
nie PSP czy lista paralotniowa :).

A już myśląc o interesie modelarzy, to może właśnie podział na
mikromodelarstwo i coś bardziej mające wpływ na otoczenie? - nie wiem, nie
działam jakoś bardzo czynnie jako modelarz i nie jest tutaj to moim
priorytetem. Tutaj myślę i dyskutuje o bezpieczeństwie w paralotniarstwie.
Nie jestem za uciskiem modelarzy przecież, ale oni dbają o swoje gdzie
indziej (lub powinni).

Conrado


0lea...@gmail.com

unread,
Nov 5, 2015, 12:43:14 PM11/5/15
to
W dniu czwartek, 5 listopada 2015 12:38:31 UTC+1 użytkownik Tomasz Poznański napisał:
>
> Postulowanie nakazu stroboskopów do dronów, to troche jak prawny nakaz
> odkażania maczet i scyzorykow dla chłopaków z miasta, którzy akurat
> wybierają się odwiedzić grupę kibiców z sasiedniej dzielnicy.
> Po prostu ktos sobie i tak poleci zrobić zdjecia glajciarzom 5 km dalej,
> bo przecież bedzie miał stroboskop. Przepisy dla dronów i modeli, to
> delikatna sprawa gdyż i tak nie bardzo nadaja się do sankcjonowania dla
> niepokornych, a utrudnią znacznie życie tym którzy starają się latać
> zgodnie z nimi. Zwykle są po prostu martwe, a obecnie i tak
> restrykcyjne, jak chociażby całkowity zakaz uzywania modeli latajacych w
> CTR-ze. To jest trudny temat, bo zaawansowane drony, mogace nam zagrażać
> już schodzą w ceny poniżej 1000 zł i żaden zakaz ich nie powstrzyma.
> Przekonanie, że zaostrzanie przepisów, świadectwa, badania etc. w tej
> materii coś pomogą to tylko urzednicze myślenie oraz zwyczajna iluzja
> poprawy bezpieczeństwa, zwłaszcza w dobie ludzi nagminnie latajacych bez
> uprawnien, na róznych statkach powietrznych, czy kierowców na bani oraz
> nierzadko bez uprawnień.
>
> Tomek

Tu się z Toba całkowicie nie zgodzę. To raczej jak twierdzenie, że wymóg na pieszych i rowerzystach noszenia odblasków skłoni ich do wbiegania w nocy na jezdnię.

Chodzi o to żeby drony były widoczne, co nic nie zmienia w kwestii unikania przez nich kolizji. Daje natomiast dodatkową możliwość uniknięcia kolizji z nimi. Ponieważ też uważam , że biurokratyczne ograniczenia przy pomocy licencji na model zdalnie sterowany mają małe szanse realizacji, to wymóg posiadania światła błyskowego jest całkiem realny do realizacji.
Po prostu każdy dron latający poza zasięgiem wzroku lub autonomicznie (czyli w zasadzie każdy z np. funkcją automatycznego powrotu) sprzedawany w PL ma go mieć. Koniec, kropka.

A co do pracy społecznej - domyślam się, ze Conrado oczekuje, że sformułowany przez niego list otrzyma wsparcie i ważność urzędową poprzez przybicie pieczątki przez PSP i przedstawienie jako zdania środowiska :)

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 1:45:32 PM11/5/15
to
> domyślam się, ze Conrado oczekuje [...]

Daleki jestem od oczekiwań. Chciałem zaznaczyć problem, który już się pojawił a jego skala może nas przerosnąć. Zdanie środowiska reprezentuje m.in. PSP, ja tylko i wyłącznie swoje własne. Zaproponowałem kontakt z ośrodkami szkoleń UAVO oraz egzaminatorami. Zadania dbania o interesy członków i ich bezpieczeństwo PSP ma wpisane w status, wiec tu mój głos może być jedynie informacyjny o zaistniałym lub możliwym do zaistnienia problemie. Sam Gotek jest perfekcjonistą w dbaniu i bezpieczeństwo i zapobieganiu sytuacjom niebezpiecznym, wiec na pewno poważnie bierze do siebie takie sygnały i zaistniałe dyskusje na liście.

Conrado

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 5, 2015, 2:13:37 PM11/5/15
to
Conrado. Problem w tym że jeśli osoby zainteresowane nie zaproponują jakiś rozwiązań, to tym bardziej nie zrobią tego ludzie mający swoje własne pomysły na realizację przy pomocy stowarzyszenia. Jeśli ktoś poświęca czas i energię na robienie imprez sportowych lub ubezpieczenia to trudno wymagać że temat dronów potraktuje z równym zaangażowaniem. Jeśli wogóle go zauważy.

Zbyszek Gotkiewicz

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 3:52:52 PM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 13:08, Mateusz SP8EBC pisze:

> A być może :) Ja się dowiedziałem o tym nieco bardziej kuluarowo :) Inna
> rzecz, że to nie jest UAV tylko zwykły załogowy samolot
> (motoszybowiec??) także obecność stref EA jest tym bardziej
> niezrozumiała. Skoro tam siedzi człowiek, to po co wyłączać cały długi
> pas. Przecież on widzi co się dzieje dookoła.

Też się właśnie zastanawiam, chociaż lotnictwo polskie nie takie rzeczy
już widziało. Licho go wie, może sobie Francuzi jakiś tani poligon
zrobili w warunkach rzeczywistych, ponieważ szybowiec ma wersję bezzałogową
http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=7003 i na razie go testowali
nad morzem.
Straż graniczna pisze, że "Stemme na razie pilotować będą ludzie.
Istnieje jednak w przyszłości możliwość ich przekształcenia w statki
bezzałogowe."

Tomek


Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 4:13:42 PM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 18:43, 0lea...@gmail.com pisze:

> Tu się z Toba całkowicie nie zgodzę. To raczej jak twierdzenie, że wymóg na pieszych i rowerzystach noszenia odblasków skłoni ich do wbiegania w nocy na jezdnię.
>
> Chodzi o to żeby drony były widoczne, co nic nie zmienia w kwestii unikania przez nich kolizji. Daje natomiast dodatkową możliwość uniknięcia kolizji z nimi. Ponieważ też uważam , że biurokratyczne ograniczenia przy pomocy licencji na model zdalnie sterowany mają małe szanse realizacji, to wymóg posiadania światła błyskowego jest całkiem realny do realizacji.

A ja się tu z Tobą nie zgodzę, bo wymóg swiateł antykolizyjnych dla
dronów to mniej wiecej jak wymóg noszenia odblasków w dzień lub jazdy w
dzien na swiatłach. W razie kursu kolizyjnego w słoneczny dzień i tak go
nie zobaczysz. W nocy drony nam natomiast nie przeszkadzają.
Jest poważny aspekt, podstawowy, dla którego drony nie moga mieć swiateł
stroboskopowych, na który zwócił mi dziś uwagę droniarz.
Takie swiatła olsniewajace cyklicznie patrzącego weń operatora poważnie
ograniczałyby mozliwośc pilotowania w zasięgu wzroku i w prostej
konsekwencji powodowałyby znaczne ryzyko utraty kontroli.


> Po prostu każdy dron latający poza zasięgiem wzroku lub autonomicznie (czyli w zasadzie każdy z np. funkcją automatycznego powrotu) sprzedawany w PL ma go mieć. Koniec, kropka.

W Polsce zaden dron nie ma prawa latać poza zasięgiem wzroku i/lub
autonomicznie w strefie G.
Równie dobrze można wprowadzać obowiązek posiadania sygnalizatora
dźwiekowego i prezerwatywy dla gwałcicieli. Prawo nie może sankcjonować
przestępczych zachowań, więc taki obowiązek jest niedorzeczny.


Pozdrawiam
Tomek

Pawel Poznan

unread,
Nov 5, 2015, 4:18:27 PM11/5/15
to
W dniu 05.11.2015 o 22:13, Tomasz Poznański pisze:

>
> W Polsce zaden dron nie ma prawa latać poza zasięgiem wzroku i/lub
> autonomicznie w strefie G.
>
> Pozdrawiam
> Tomek

A kto ci to powiedział?

Pozdrawiam
PawelPoznan

Tomasz Poznański

unread,
Nov 5, 2015, 4:29:15 PM11/5/15
to
W dniu 2015-11-05 o 22:18, Pawel Poznan pisze:
Jest napisane w prawie:
http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2013/440/
Załącznik nr 6

Pozdrawiam
Tomek

Conrado

unread,
Nov 5, 2015, 4:39:12 PM11/5/15
to
> W razie kursu kolizyjnego w słoneczny dzień i tak go
> nie zobaczysz. Takie swiatła olsniewajace cyklicznie patrzącego weń operatora poważnie ograniczałyby mozliwośc pilotowania w zasięgu wzroku i w prostej konsekwencji powodowałyby znaczne ryzyko utraty kontroli.

Na kursie kolizyjnym w słoneczny dzień będzie bardziej widoczny ze światłem stroboskopowym niż bez niego, przecież to oczywiste. Mało tego południe słonecznego dnia, to tylko cząstka całego dnia kiedy latają np. napędowcy, którzy latają zarówno rano, popołudniem, przed zachodem jak i w dni pochmurne. Sam latam ze stroboskopem jak wielu już paralotniarzy i mam oczywiste informacje od latających ze mną o lepszej mojej widoczności.

Co do strobo na "dronie". Jego umiejscowienie na górze i środku "drona powoduje, że w pobliżu operatora nie jest dla niego widoczny błysk, gdyż bezzałogowiec znajduje się nad nim a w trakcie oddalania, kiedy błysk zaczyna być widoczny, to nie jest już uciążliwy dla operatora. Do tego oślepienie następuje przy dużej różnicy między światłem stroboskopu a światłem dziennym (w nocy) i w słoneczny dzień nawet z bliska na ziemi nie jest uciążliwe.

Conrado

rozsądek@zdrowy.uee

unread,
Nov 6, 2015, 6:11:36 AM11/6/15
to
Lepiej się zastanowić czy to nie będzie strzał w stopę. Jesteśmy mrówką wobec dorastającego słonia. Paralotniarstwo to niszowy niedzelny sporcik, a bezzałogowce to ogromny biznes i zastosowanie nawet w słuzbie państwowej. Przypomnę że samolotom i śmigłowcom wolno przelatywać tylko powyżej 150 m. Stąd projekt unijny aby bezzałogowce dopuścić w przestrzeni tylko do 150 m bez żadnych licencji. To wystarczająca wysokość do większości zastosowań bezzalogowców. W tym wszystkim na szczęście na razie zapomnieli o paralotniach. Jak będzemy dymić o te kilka zadrapań paralotni to zapewniam wszystkich, że paralotnie wywalą powyżej 150 m nad gruntem, skończy się typowe PPG, a bezsilinkowców pozamykają w rezerwatach jak indian dla ich bezpieczeństwa, by sobie latali na zagielku. Jak chcecie machać szabelką, to w rok, czy dwa nas spacyfikują dla naszego bezpieczenstwa powyżej 150 metrów, na podstawie zgłoszeń poczynionych przez nas samych. Czyli w praktyce zgłosimy donos na samych siebie. A tak po cichutku może przetrwany z 10 lat z obecnym pierwszeństwem prawa drogi i polubowną współpracą z bezzałogowcami.


//- Tlumaczenia http://www.jazztranslation.com

Conrado

unread,
Nov 6, 2015, 7:54:10 AM11/6/15
to
> Lepiej się zastanowić czy to nie będzie strzał w stopę. Jesteśmy mrówką wobec dorastającego słonia. Paralotniarstwo to niszowy niedzelny sporcik

To nie do końca tak. Zauważ, że jesteśmy największą grupą w sporcie lotniczym w Polsce. ULC mocno się musi z nami liczyć, bo ilość osób postulujących w razie potrzeby jest ogromna. Nie tak łatwo nie jest się nie liczyć z taką grupą a czasem pewne rzeczy przechodzą właśnie dlatego, że się nie angażujemy.
Ale to moje prywatne zdanie. Co do wysokości, to legalnie możemy latać min. od 150m AGL i ten przepis już od dawna obowiązuje (Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 kwietnia 2005 r.)

Conrado

Paweł Radziszewski

unread,
Nov 6, 2015, 9:08:25 AM11/6/15
to
W dniu 06.11.2015 o 13:54, Conrado pisze:
> legalnie możemy latać min. od 150m AGL i ten przepis już od dawna
obowiązuje (Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 kwietnia
2005 r.)

???

"3) z wyjątkiem przypadków, gdy jest to konieczne dla startu lub
lądowania:

a) nad zwartą zabudową miast, osiedli i siedzib ludzkich lub nad
zgromadzeniem osób na otwartym powietrzu na wysokości względnej
mniejszej niż:
- dla paralotni, paralotni z napędem i motoparalotni - 150 m (500 ft).
[...]
nad najwyższą przeszkodą znajdująca się w promieniu 300 m od danego
statku powietrznego,

[...]

b) krążąc lub przelatując wielokrotnie na wysokości mniejszej niż 150 m
nad pojedynczymi siedzibami ludzkimi, w przypadku lotów z włączoną
jednostką napędową,

c) gdzie indziej, niż to określono w lit. a i b, na wysokości względnej
mniejszej niż 50 m (150 ft) nad lądem lub wodą w odległości mniejszej
niż 300 m od zabudowań."

--
PMR


--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ne...@netfront.net ---

TS

unread,
Nov 6, 2015, 9:35:56 AM11/6/15
to
Dzięki Paweł...

Jak widać chcemy walczyć o prawa i obowiązki innych nie znając swoich ;p

Pozdrawiam
TS

TS

unread,
Nov 6, 2015, 9:50:17 AM11/6/15
to
Ulc ma w nosie paralotniarzy i male lotnictwo i wcale się z tym nie kryje. ULC interesuje duże lotnictwo i kasa z tym związana.
Przeceniasz znaczenie i rolę stowarzyszeń paralotniowych w tym PSP. Owszem dzięki aktywności tychże, niektóre sprawy udało się zmienić na korzyść paralotniarzy nie mniej jeszcze inne ważne leżą i czekają.
Cale prawo dotyczące paralotni ma wade: funkcjonuje jako "wyjątek" - latamy na zasadzie wyłączeń od ustawy prawo lotnicze. To prawo wymaga rekonstrukcji. Ty chcesz angażować PSP w obszary "nieswoje" gdy nie ma sił i środków na załatwienie własnych interesów.

Pozdrawiam
TS

Conrado

unread,
Nov 6, 2015, 12:15:16 PM11/6/15
to
> c) gdzie indziej, niż to określono w lit. a i b, na wysokości względnej
mniejszej niż 50 m (150 ft) nad lądem lub wodą w odległości mniejszej
niż 300 m od zabudowań."

Dzięki Paweł za zacytowanie rozporządzenia. Zamiast wkleić całość napisałem o minimalnej 150 metrów nad zabudową pomijając wodę i brak zabudowań (150 ft - 50m) mogąc wprowadzić w błąd.

Do TS
Ja nie mam zamiaru ani walczyć, ani o prawa i obowiązki innych.
Co do ULC - warto się dokładniej zapoznać skąd ULC bierze kasę na własną działalność i na jakiej podstawie działa oraz w jaki sposób wpływ na Urząd może mieć większość w podległych mu podmiotach.

Po postach o "dronach" napisałem to co się mnie tyczy i co już jest problemem:
1. Ograniczenia paralotniarzy
Wyłączanie ogromnego obszaru z użytkowania dla paralotniarzy przeznaczając go "bezzałogowcom" (na razie wschodnia i południowo-wschodnia granica, a będzie tego jeszcze więcej. Obecnie niby testy 2 szt. chyba, więc lot jeszcze da się załatwić). Tutaj nie doszło jeszcze do Krakowa i Warszawy, to może tak nie boli ale to kwestia czasu... Na razie tylko służba graniczna...

2. Bezpieczeństwo paralotniarzy
Problem z coraz większą liczbą latających gdzie popadnie "dronów", z którymi w zderzeniu może zginać lub kaleką zostać paralotniarz i których nie jest w stanie sam uniknąć jeśli już wzbije się w powietrze. Po prostu prawdopodobieństwo, że polecisz i dostaniesz tym w twarz jest coraz większe i niestety, to znowu tylko kwestia czasu... Niestety starym polskim zwyczajem, dopiero jak będzie za późno, to będzie szukanie rozwiązań...
Problem ten już od dawno jest zauważalny dla dużego lotnictwa, jednak my udajemy jeszcze, że go nie ma. Dopiero zaczynają wychodzić na jaw pojedyncze incydenty, ale jeszcze chwile temu padały słowa nikt i nigdy.

3. Edukacja (UAVO)
Brak podstawowej wiedzy u osób nawet już posiadających Świadectwo Kwalifikacji UAVO na temat zagrożeń wobec paralotniarzy (nawet u UAVO mających licencje paralotniową). Próby lotów bez uzgodnienia w bliskim ich sąsiedztwie oraz coraz częstsze loty z ograniczoną widzialnością FPV i autonomiczne.

Tyle, aż tyle i nic więcej. W sumie, to niepotrzebnie w ogóle jest się odzywać jak widzę. Lepiej pierdzieć nadal skrycie nad swoją łączką licząc, że jak najdłużej nikt mnie stamtąd nie wygoni i nie przyleci machać foty bezzałogowcem... Uda się czy nie - oddaje w ręce opatrzności...

Conrado

voice

unread,
Nov 6, 2015, 12:27:40 PM11/6/15
to
W dniu 2015-11-05 o 12:10, Conrado pisze:

> 15. Zatrudnianie pracowników.
>
> To jak się ma to do pisania, że "PSP nie ma pracowników, którym płaci i
> wymaga. "?

Conrado, ale tam jest napisane że PSP ma obowiązek zatrudnić kogoś czy
że może ? Bo to dla mnie różnica jest...

A ilu pracowników zatrudniło PSP od których miałoby wymagać, możesz
powiedzieć/napisać ?

pozdrawiam
v.
Message has been deleted

Jarek Jx TryFly

unread,
Nov 6, 2015, 12:34:34 PM11/6/15
to
Mnie najbardziej zaciekawiła kwestia powrotu takiego drona po GPSie do miejsca startu "system awaryjny" rozumiem zew takim momencie dronik leci sobie sam bez niczyjej interwencji ? O zgrozo !

Tomasz Poznański

unread,
Nov 6, 2015, 12:38:26 PM11/6/15
to
W dniu 2015-11-06 o 15:50, TS pisze:
> Ulc ma w nosie paralotniarzy i male lotnictwo i wcale się z tym nie kryje.. ULC interesuje duże lotnictwo i kasa z tym związana.
> Przeceniasz znaczenie i rolę stowarzyszeń paralotniowych w tym PSP. Owszem dzięki aktywności tychże, niektóre sprawy udało się zmienić na korzyść paralotniarzy nie mniej jeszcze inne ważne leżą i czekają.
> Cale prawo dotyczące paralotni ma wade: funkcjonuje jako "wyjątek" - latamy na zasadzie wyłączeń od ustawy prawo lotnicze. To prawo wymaga rekonstrukcji. Ty chcesz angażować PSP w obszary "nieswoje" gdy nie ma sił i środków na załatwienie własnych interesów.
>
> Pozdrawiam
> TS
>

I z tym bym się Tomek całkowicie zgodził.

Pozdrawiam
Tomek

Tomasz Poznański

unread,
Nov 6, 2015, 12:59:09 PM11/6/15
to
W dniu 2015-11-06 o 18:15, Conrado pisze:

> Co do ULC - warto się dokładniej zapoznać skąd ULC bierze kasę na własną działalność i na jakiej podstawie działa oraz w jaki sposób wpływ na Urząd może mieć większość w podległych mu podmiotach.

Wpływ prawie żaden, podobnie jak np. podległe podmioty mają wpływ na
Urząd Skarbowy.

>
> Po postach o "dronach" napisałem to co się mnie tyczy i co już jest problemem:
> 1. Ograniczenia paralotniarzy
> Wyłączanie ogromnego obszaru z użytkowania dla paralotniarzy przeznaczając go "bezzałogowcom" (na razie wschodnia i południowo-wschodnia granica, a będzie tego jeszcze więcej. Obecnie niby testy 2 szt. chyba, więc lot jeszcze da się załatwić). Tutaj nie doszło jeszcze do Krakowa i Warszawy, to może tak nie boli ale to kwestia czasu... Na razie tylko służba graniczna...
>

I to jest realny problem, ale dotyczy całego lotnictwa GA. Jak widać ULC
z tym nam nie pomoże.

> 2. Bezpieczeństwo paralotniarzy
> Problem z coraz większą liczbą latających gdzie popadnie "dronów", z którymi w zderzeniu może zginać lub kaleką zostać paralotniarz i których nie jest w stanie sam uniknąć jeśli już wzbije się w powietrze. Po prostu prawdopodobieństwo, że polecisz i dostaniesz tym w twarz jest coraz większe i niestety, to znowu tylko kwestia czasu... Niestety starym polskim zwyczajem, dopiero jak będzie za późno, to będzie szukanie rozwiązań...
> Problem ten już od dawno jest zauważalny dla dużego lotnictwa, jednak my udajemy jeszcze, że go nie ma. Dopiero zaczynają wychodzić na jaw pojedyncze incydenty, ale jeszcze chwile temu padały słowa nikt i nigdy.

Problem jest, bo modele zderzały się w Polsce nie tylko z
paralotniarzami, ale dochodziło również do kolizji z samolotami. Za
granicą dochodziło nawet do katastrof lotniczych z tego powodu. Ale o
tym czy model zderzy się z tobą, czy nie to decyzję podejmuje w 90
procentach operator a nie pilot. Bezpilotowiec ma zdolność wykonywania
gwałtownych manewrów i żaden stroboskop nie pomoże gdy wkilka sekund
zmienia wysokość czy połozenie o kilkaset metrów.


> 3. Edukacja (UAVO)
> Brak podstawowej wiedzy u osób nawet już posiadających Świadectwo Kwalifikacji UAVO na temat zagrożeń wobec paralotniarzy (nawet u UAVO mających licencje paralotniową). Próby lotów bez uzgodnienia w bliskim ich sąsiedztwie oraz coraz częstsze loty z ograniczoną widzialnością FPV i autonomiczne.
>

Jeżeli macie/masz problem ze sąsiedztwem droniarzy czy modelarzy to
przecież można pogadać, podyskutować, poprosić, uzgodnić. W wiekszości
przypadków w takiej sytuacji ludzie wykazują znamiona racjonalności i
reagują na wyartykułowane prośby. Jezeli zaś zaczyna się od traktowania
ich z góry i rzucania kamieniami, to raczej przynosi to efekt w prost
przeciwny.

Tomek

Conrado

unread,
Nov 6, 2015, 1:00:14 PM11/6/15
to
> A ilu pracowników zatrudniło PSP od których miałoby wymagać, możesz
> powiedzieć/napisać ?

Nie wiem, nie wnikałem, bo mało mnie to obchodzi, ważne że może robić to np. ze składek i nie tylko. To była odpowiedź na próbę czapy w stylu: "co od nich chcesz, oni nic nie mogą, nikogo nie zatrudniają i są tylko od pobierania składek" - no to odpowiedziałem tym co znalazłem na stronie. Sprawozdanie finansowe PSP chyba musi być publiczne, więc zainteresowani mogą poczytać na co wydaje pieniądze, kogo zatrudnia i na co się rozchodzą składki, zarobki, dotacje i dofinansowania - mnie to akurat nie interesuje, bo ja zupełnie nie o tym... Płaciłem składki i zwyczajnie jako członek coś zaproponowałem - widać niepotrzebnie. A jak mam sam wszystko załatwiać to po co odprowadzać składki? Ogólnie wiem sporo o tym jak działają stowarzyszenia, więc może nie wciągaj mnie w ten temat - nie warto.

Conrado

unread,
Nov 6, 2015, 1:08:14 PM11/6/15
to
> Jeżeli macie/masz problem ze sąsiedztwem droniarzy czy modelarzy to
> przecież można pogadać, podyskutować, poprosić, uzgodnić.

Ale problem nie jest z kilkoma z którymi zawsze można wszystko uzgodnić, ale z całą resztą 99% którzy są "no name" i jedyny z nimi kontakt, to kontakt z ich "dronem" na trasie.

Conrado

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 6, 2015, 2:00:28 PM11/6/15
to
Conrado. Problemem w takich działaniach to nie pieniądze ale ludzie którzy chcą coś zrobić dla innych. Ci co są naprawdę dużo już zrobili I pretensje do nich że nie są w stanie podejmować się nowych wyzwań jest trochę nie w porządku. Tak się nic nie zbuduje i nie stworzy.

Zbyszek Gotkiewicz

TS

unread,
Nov 6, 2015, 2:36:11 PM11/6/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 20:00:28 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Conrado. Problemem w takich działaniach to nie pieniądze ale ludzie którzy chcą coś zrobić dla innych. Ci co są naprawdę dużo już zrobili I pretensje do nich że nie są w stanie podejmować się nowych wyzwań jest trochę nie w porządku. Tak się nic nie zbuduje i nie stworzy.
>
> Zbyszek Gotkiewicz

_______________________

Zbyszek - mylisz się.
Problemem jest właśnie kasa i wiem co piszę.
Ludzi można opłacać jak masz czym - wtedy też można od nich żądać i wymagać.

pozdr
ts





Conrado

unread,
Nov 6, 2015, 2:40:11 PM11/6/15
to
> Ci co są naprawdę dużo już zrobili I pretensje do nich że nie są w stanie podejmować się nowych wyzwań jest trochę nie w porządku. Tak się nic nie zbuduje i nie stworzy.

A gdzie Ty się Gotek dopatrzyłeś jakiś pretensji? Jak przeczytałem wątek, to raczej zauważyłem pretensje, że ktoś śmie się w ogóle odzywać w jakieś sprawie a śmieć zaproponować coś PSP - no jak można! Daj im żyć chłopie, zamknij się albo sam się weź do roboty! Zauważ że zaapelowałem tylko na co PSP pomogło by zwrócić uwagę. Żygam tym już - szkoda czasy na to tracić. Nie chce się dłużej pławić w tym śmierdzącym sosie, mam dość. Czas dla córki jest ważniejszy niż tłumaczenie wkoło "modelarzom", prostowanie i kalanie się, że się śmiało odezwać jeszcze innym. "Modelarze" uciszyli, a i PSP będzie mieć spokój. Bawcie się dobrze, mnie się już nie chce. Wracam do swojej piaskownicy.

Dla innych członków PSP którym by przyszło do głowy się wychylać - zanim się odezwiecie, pomyślcie, poczytajcie i zastanówcie się czy warto. Ja się nauczyłem, że nie warto. Szkoda czasu - ja go bezpowrotnie zmarnowałem.

Conrado

Piotr Blachnik

unread,
Nov 6, 2015, 2:50:43 PM11/6/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 19:00:14 UTC+1 użytkownik Conrado napisał:
> Ogólnie wiem sporo o tym jak działają stowarzyszenia, więc może nie wciągaj mnie w ten temat - nie warto.

Paralotniowe? Non profit? Z praktyki, czy z Ustawy? Długo siedzisz w środowisku paralotniowym? Pytam, bo mi też wydaje się, że posiadam wiedzę. Jednak wygląda na to że dalece inną...

Pozdrawiam,
PBl

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 6, 2015, 3:02:13 PM11/6/15
to
Conrado. Problem się definiuje a następnie rozwiązuje. Cała reszta to niepotrzebne prezentowanie swoich poglądów oraz emocji. Według mnie obecnie nie ma w PSP nikogo kto mógłby się zająć problemem który przedstawiłeś. Jeśli zależy ci na rozwiązaniu problemu to zacznij od tego. Jeśli Ci nie zależy to nie rozumiem tych emocji z rzyganiem i córką.

Zbyszek Gotkiewicz

TS

unread,
Nov 6, 2015, 3:10:50 PM11/6/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 20:40:11 UTC+1 użytkownik Conrado napisał:

> Dla innych członków PSP którym by przyszło do głowy się wychylać - zanim się odezwiecie, pomyślcie, poczytajcie i zastanówcie się czy warto. Ja się nauczyłem, że nie warto. Szkoda czasu - ja go bezpowrotnie zmarnowałem.
>
> Conrado

________________________

Dobrze że się odzywasz. Tylko jeśli naprawdę chcesz żeby coś się zmieniło to najpierw coś zrób dla sprawy a następnie poproś o wsparcie a nie odwrotnie. Tak to działa. PSP ( i nie tylko), to bardziej "GRUPON" niż instytucja za jaką ją uważasz. Piloci zrzeszają się żeby łatwiej im było załatwiać ich sprawy i mieć reprezentację jeśli zachodzi potrzeba. Traktuj PSP jak logo i pieczątkę do załatwiania spraw gdzie podpis "Kowalskiego" nie wystarcza a Zarząd jako grupę osób, która działa w wybranych obszarach ale nie oczekuj, że tylko czekają na kolejne wyzwania.

p.s.
Jak chciałem legalnie latać w CTR EPWA to korzystałem z tego co już wypracowali inni, potem sam działałem w celu utrzymania tego stanu, a teraz robią to następni koledzy - PSP tylko i aż firmuje te starania. Tak to działa w Warszawie i wszędzie indziej gdzie ludziom na czymś zależy i czegoś bardzo chcą.
Nie licz, że ktoś za ciebie odwali robotę ;P

pozdr
ts

Pawel Poznan

unread,
Nov 6, 2015, 3:47:01 PM11/6/15
to
W dniu 06.11.2015 o 20:40, Conrado pisze:
Niestety tak wygląda praca dla dobra ogółu:-)
Tak jak już pisałem wcześniej, właśnie mogłeś przeczytać: "weźmy się i
zróbcie". :-) (czyt. Ty)
a "my" nadstawimy klatę do orderów i ...:-)))

Pozdrawiam
PawelPoznan


statl...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2015, 9:58:15 PM11/13/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 18:34:34 UTC+1 użytkownik Jarek Jx TryFly napisał:
> Mnie najbardziej zaciekawiła kwestia powrotu takiego drona po GPSie do miejsca startu "system awaryjny" rozumiem zew takim momencie dronik leci sobie sam bez niczyjej interwencji ? O zgrozo !

www.youtube.com/watch?v=sfgF9iZu1II

0lea...@gmail.com

unread,
Nov 14, 2015, 7:51:51 AM11/14/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 18:34:34 UTC+1 użytkownik Jarek Jx TryFly napisał:
> Mnie najbardziej zaciekawiła kwestia powrotu takiego drona po GPSie do miejsca startu "system awaryjny" rozumiem zew takim momencie dronik leci sobie sam bez niczyjej interwencji ? O zgrozo !

To standardowa funkcja na wyposażeniu dronów.
Gdy jest włączona jest prawie poza kontrolą operatora bo włącza się automatycznie gdy spada zasięg lub dron sobie wyliczy, że mu prądu nie starczy do powrotu.
https://youtu.be/1lfSQrdYCoQ?t=50

0lea...@gmail.com

unread,
Nov 14, 2015, 7:52:55 AM11/14/15
to
W dniu piątek, 6 listopada 2015 15:50:17 UTC+1 użytkownik TS napisał:
> Ulc ma w nosie paralotniarzy i male lotnictwo i wcale się z tym nie kryje. ULC interesuje duże lotnictwo i kasa z tym związana.
> Przeceniasz znaczenie i rolę stowarzyszeń paralotniowych w tym PSP. Owszem dzięki aktywności tychże, niektóre sprawy udało się zmienić na korzyść paralotniarzy nie mniej jeszcze inne ważne leżą i czekają.

A ja byłem przekonany, że paralotniarze to najliczniejsza niezawodowa grupa w lotnictwie.

zyr

unread,
Nov 20, 2015, 4:12:21 PM11/20/15
to
Czołem. Sułtan mi wspomniał o tym wątku. Jako INS dronowy o zagrożeniach dla paralotniarzy sporo mówię, ale faktem jest, że nie jest to standard. Interesującym rozwiązaniem są wytyczne Przezesa ULC, które są przez ośrodki szkoleniowe raczej szanowane. Jeśli PSP by chciało, to mógłbym pomóc w kontakcie z komórką ULc odpowiedizalną za drony i może drogą takich właśnie wytycznych włączyć wiecej informacji o paralotniarzach w częśc teoretyczną.
Swoją drogą w konsultacjach społecznych dopiero co była nowa rozpiska stref TRA nad Polską i będzie ich naprawdę sporo od końca kwietnia. Warto też i paralotniarzy uczulić na ich istnienie. No nic, jesli PSP by chciało to chętnie pomogę.
pzdr

Mateusz SP8EBC

unread,
Nov 20, 2015, 4:16:46 PM11/20/15
to
W dniu 20.11.2015 o 22:12, zyr pisze:
A jakie konsultacje społeczne miałeś na myśli? Chodzi Ci m.in o
spotkanie w końca września?

ML

zyr

unread,
Nov 20, 2015, 4:23:50 PM11/20/15
to
nie. Jakies dwa tygodnie temu Pażp opublikował proponowane zmiany EA na TRA.

zyr

unread,
Nov 20, 2015, 4:25:11 PM11/20/15
to
0 new messages