Leszek Mańkowski.
-----------
To musiały być straszne minuty dla niej.
Mnialem w Bieszczadach i taką sytuacje jak po zle zlozonej uprzezy
wysunely mi sie tasmy owijajace deske i wychodzące dalej na siedzisko
- po starcie cala uprzaz wyjechala do gory zawislem na tasmach
idacych do karabinków opierajac sie tricepsem, tasma piersiowa byla
pod gardlem, taśmy udowe nadal byly dlugie ale zapiete. Lot byl
spokojny i trwal zaledwie 0.5 minuty, zmeczyl i wystraszyl bardzo, do
dzisiaj nie lubie Dzwiniacza.
Jakis czas temu byla prezentacja pilota ktory zaczepial nogami o tasmy
robiąc fikołka do tylu i ładował sie w uprzaz - w turbulenty dzien nie
zrobil bym czegos takiego bez szans!, nie wiem, może latwiej
podkurczyc nogi i depnac na podnozek lub belke niz wsadzić się w
uprząż.
Moze i trzeba skrecac i ladowac sie w stok i to biore na poważnie.
.Slawek
['] ['] [']
Ale nie myślmy, że coś takiego nie może się nam zdarzyć. W ciągu 12
lat latania:
Raz wystartowałem bez udówek - na szczęście górka była mała (Lendak) i
miałem zapiętą taśmę bezpieczeństwa. Nie był to przyjemny lot. Powodem
było odpięcie udówek podczas podchodzenia po lądowaniu na zboczu
(słabnący żagiel). Potem walnąłem skrzydło na ziemię i zająłem się
gadką szmatką. Po jakimś czasie przywiało i bez zastanawiania się
wystartowałem. Nauczka: Odpinamy wszystko albo nic - nigdy pod żadnym
pozorem nie odpinamy tylko części taśm uprzęży.
W zeszłym roku miałem przez kilka dni dziwną schizę objawiającą się
tym, że zapinając kokon nie zapinałem w ogóle głównego trójkąta (czyli
udówek połączonych z piersiową). Nie wiem czemu, po prostu jakoś tak
naturalnie mi się zapinało wszystko poza tym. We wszystkich
przypadkach poza jednym sprawa wychodziła w trakcie kontroli
przedstartowej. W jednym przypadku doszło do tego, że podniosłem już
skrzydło nad głowę. Zaczęło mnie unosić i poczułem, że "coś jest nie
tak". Nie wiedziałem co, ale coś było inaczej. Przerwałem start i
odkryłem, że jestem nie zapięty. Zrobiło mi się zimno.
W kokonie jest tego na tyle dużo (pas zapinany wokół brzucha, sam
kokon, kokpit, klamerka piersiowa, że może bym nawet i wystartował
bezpiecznie. A może i nie. Na szczęście nie musiałem tego sprawdzać.
Tak, że opracujmy sobie kontrolę przedstartową i trzymajmy się jej
zawsze. No i nie dajmy się rutynie.
Pozdrowienia,
MiG
kurcze - szkoda dziewczyny....
[i]
--
Szycha
www.szuszkiewicz.com
Użytkownik "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> napisał w wiadomości
news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...
Zawsze, gdy zakładamy kask na głowę, zapinamy go od razu. Zawsze, gdy zakładamy
uprząż zapinamy ją od razu. Zaczynamy od udówek, na małej tasiemce przy
barkowych kończąc.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
[i]
Każdemu trafiają się mniejsze i większe potknięcia. Sam latałem nad
klifem Cabo Girao z zablokowanym jakimś patyczkiem lewym sterem, a
terma chłostała. Śniło mi się kiedyś że wypadam z uprzęży, taki
schizowy sen. Oby rutyna nas nigdy nie zgubiła.
Matthias
Grupa 303
Ruslan
Użytkownik "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> napisał w wiadomości
news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...
Smutek i �al, niechaj lata z anio�ami tam pono� jest lepiej
--
Ya$
Pamietajcie: kokpit zamykamy na koncu, nie na poczatku.
Pozdra S�aw
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Mo�e jaka� szko�a wprowdzi do programu szkoleniowego?
Pozdrawiam
Przemek
Mo�liwe jest jeszcze jedno wyj�cie z takiej sytuacji, warto po�wi�ci� chwil� i
go po�wiczy�. Cho� akurat dziewczyny mog� mie� z tym wi�kszy problem bez
d�u�szego po�wiczenia, ale wi�kszo�� ch�op�w jest w stanie si� tego nauczy� po
kilku pubach.
W takiej sytuacji trzeba z�apa� si� za ta�my powy�ej karabinka, ale jak
najni�ej, tak by nie wyprostowywa� r�k, zaprze� si� na ich i zrobi� przewr�t do
ty�u tak by pi�tami zahaczy� za linki. Jak si� to uda, wtedy ju� bez problemu
jeste�my w stanie wsun�� si� do uprz�y.
Warto to zrobiďż˝ jak najszybciej, tak by nie marnowaďż˝ siďż˝ na wiszenie.
Naprawd� da si� to zrobi�, przynajmniej bez problemu na sucho, �e�my z
ch�opakami ju� to troszk� �wiczyli.
Poza tym istnieje mo�liwo�� podpi�cia ta�my �ycia z boku ud, by� ju� taki wypadek.
Fragles
A jak sie nie uda, to dalej leci juz tylko paralotnia z pusta uprzeza. :-(
Potrzeba wiele cwiczen i PERFRKCYJNE opanowanie tej karkolomnej sztuki na
sucho aby zdecydowac sie to wykonac w sytuacji krytycznej.
Gdy wisisz na pachach, to wyciagniecie rak w gore oznacza wysuniecie sie z pod
pach uprzezy. Musialbym to zobaczyc na sucho. W kazdym razie nie wyobrazam
tego sobie.
Pozdra S�aw
Po opowieści "Kapitana" który przeleciał tak wisząc na pachach 20
minut i wylądował. Miał szczęście bo terma nie rzucała. Ćwiczyliśmy
to na sucho. Podciąganie się na taśmach nic nie dało gdyż brzeg
siedziska szedł do góry i nie można było się wsunąć. Może to zależy od
uprzęży. Nogi do góry i zarzucając nogi za taśmy da się. Problemem
jest to że następuje mocne bujnięcie skrzydłem więc lepiej robić to
nad gęstym lasem i jak najszybciej bo z czasem się człowiek męczy. Pod
żadnym pozorem nie podnosić łokci do góry a trzymać przy ciele.
Najwyzej więcej siniaków pod pachami.
TM
http://www.fridistanse.no/articles/the_ultimate_nightmare.htm
pozdrawiam
isiu
http://www.dhv.de/typo/Offene_Beingurte.3794.0.html
Pozdrawiam.
przerażające!
===
Wszystkich użytkownikom uprzęży Advance iMpress (1, 2, 2+)
(i chyba ogólnie uprzęży z kokonem, które mają wbudowany kokpit)
chciałbym zwrócić szczególną uwagę na kontrolę przed startem czy mamy
zapiętę
taśmy udowo-piersiowe.
Już samo zapięcie kokpitu w tego typu uprzężach daje nam ODCZUCIA na
ciele jakby WSZYSTKO
było POZAPINANE i dodatkowo często kokpit ukrywa przed naszym wzrokiem
zapięcia taśm.
Sam miałem w pośpiechu kilka razy taką sytuację, że zapiąłem sam
kokpit.
Dopiero przy kontroli jaką wykonuję ZAWSZE tuż przed momentem startu
kolejno:
poprawnego wpięcie taśm od skrzydła, linek speeda, włąściwie
trzymanych sterówek, zapięcia taśm i kokpitu
oraz sprawdzenia czy urządzenia są włączone, odkrywałem, że
zapomniałem o taśmach udowo-piersiowych
a zapięty kokpit imitował napięcie wszystkiego jak przy poprawnym
wpięciu ...
Grzegorz
['] ['] [']
Mnie tez kiedys udalo sie wykonac probe startu ze Skrzycznego (E) z zapietym
tylko kokpitem bez reszty tasm i na szczescie szybko na to zareagowalem.
Procedura weryfikacji przedstartowej zawiodla bo wlazlem wkurzony "na
chwile" w uprzaz, zeby na siedzaco powalczyc z zamkiem kokpitu, bo nie
chcial sie zapiac. Jak sie zapial, to zapomnialem o reszcie... W czasie
startu gdy glajt wstal deska uprzezy podjechala mi jakos dziwnie pod pachy.
Zorientowalem sie ze cos jest nie tak. Natychmiast swiadomie podnislem rece
do gory puszczajac wszystko i wyslizgnalem sie z uprzezy - glajt polecial
sam a ja zostalem na ziemi. Glajt spadl pare metrow dalej, postukalem sie
mocno w glowe podziwiajac swoja glupote, zapialem sie jak trzeba i
polecialem. Jej sie niestety nie udalo...
Moim zdaniem trzeba:
- sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie,
sprawdzac sie, sprawdzac sie
- jesli jednak weryfikacja przedstartowa zawiedzie, to:
1) jesli zorientujemy sie wczesnie - na ziemi podczas startu (jest to latwe
bo uprzaz nienaturalnie wysoko podchodzi pod pachy, mozna to sobie
przecwiczyc na plaskim) trzeba wszystko puscic i wyslizgnac sie z uprzezy
2) jesli zorientujemy sie pozno - przechlapane - warto miec na ziemi
przecwiczony fikolek do wchodzenia w uprzaz
3) jesli wszystko zawiodlo to nie wiem, moze skret (jesli sie da) w strone
drzew - daje to jakies szanse, bo utrzymanie sie podczas lotu az do
ladowania przez pare minut jest trudne jesli nie niemozliwe
Pozdrawiam i zycze bezpiecznego latania i nie korzystania z ww. metod
rw
To jest �atwe i faktycznie szybko si� mo�na zorietnowa�, �e co� nie tak, ale
chyba tylko w uprz�ach z ��czonymi udowymi+piersiow� (TT). Bo jak masz
niezapi�te udowe a zapi�t� (do tego ciasno) rozdzielon� piersiow�, to i
p�niej si� orientujesz, i trudniejsze (albo np. przez kask/szcz�k� wr�cz
niemo�liwe) jest wysuni�cie do�em. Te� niestety wiem, o czym m�wi� -
zaaferowany startem na Pilsku nie zapi��em T-lock�w i wszystko pojecha�o do
g�ry... Ale ster�wek nie pu�ci�em - glajt si� przeci�gn�� raz-dwa.
Piotrek
To zdarzenie trafilo mi sie w uprzezy w ktorej tasmy udowe sa niezalezne od
piersiowych, ale piersiowej tez nie mialem zapietej, tylko kokpit (dokladnie
tak, jak to opisywal Grzegorz). Mam kask ze szczeka i on mi nie przeszkodzil
w wyslizgnieciu sie. Nie sadze zeby w jakiejs konfiguracji kask
przeszkodzil, bo szczeka nie zaczepi sie, ale podniesie do gory. Nie wiem
jakby to wszystko wygladalo w przypadku kogos scisnietego jak baleron,
trudno powiedziec, ale rzeczywiscie czym szybciej sie czlowiek zorientuje,
tym szanse sa wieksze.
Z wielu postow tego watku wynika, ze problem niestety istnieje w dosyc duzej
skali. Z tego tez wynika ze trzeba sobie zwiekszyc kontrole przedstartowa i
nie traktowac problemu w stylu "mnie sie to nie trafi".
Pozdrawiam
rw
Paweďż˝.
Dla roztargnionych polecam SIL'e.
http://www.oxygen.top.pl/p/menu.php?id=sklep_prod&idprod=36
Mam uprz�� ZIP(paka z boku).M�j SIL, to ten prezentowany po prawej.
By�o wiele krytyki na forum na temat tego systemu;
bo dla niemy�l�cych, bo i tak nie zwalnia z kontroli..,itp.
bo si� trudno wypi�� w razie wodowania.
Co do wodowania, to niech siďż˝ wypowiedzďż˝ Ci co wodowali
z tym patentem i innymi. Ja wypinam si� z mojej �atwo.
Dla mnie jest ona super prosta w u�yciu i gwarantuj�ca status:
Nie da si� polecie� nie b�d�c ca�kowiecie wpi�tym.
To tak jak z dobrymi fotelikami samochodowymi dla dzieci:
Albo dzieciak jest wpi�ty na 100% albo wcale.
Check list� popieram,ale nie neguj� patent�w,
kt�re racjonalnie chroni� mnie przed pope�nieniem b��d�w.
Paweďż˝
> Z wielu postow tego watku wynika, ze problem niestety istnieje w dosyc duzej
> skali. Z tego tez wynika ze trzeba sobie zwiekszyc kontrole przedstartowa i
> nie traktowac problemu w stylu "mnie sie to nie trafi".
Witaj
Mo�e fajnym zwyczajem, zamiast �yczenia powodzenia, by�oby pokrzykiwa�
na szykuj�cych si� do odpalenia: "zapnij si� ociec!" Pewnie niekt�ry
odpowie: sam si� zapnij, ale okiem rzuci na zapi�cia.
pozdr. Atlantyda
Hej,
W zeszłym sezonie, gdy ścigałem się w "napiętym" stylu w Borsku
zapomniałem się wpiąć w uprząż. Nawet taśmy życia nie zapąłem. Tylko
kokon. Glajt wyjechał spode mnie (bo to hol). Przerwałem star wypiąłem
się z liny i nic się nie stało. Kierownik startu - mnie nie sprawdził,
no bo... Kowalskiego sprawdzać nie trzeba... A jednak...
W zeszłym sezonie też poleciałem z napędem z zakręconym kurkiem
paliwa. A w 2005 roku z zakręconym zbiornikiem na szczelny korek.
Nie ma takiej opcji, że nie uniknie się błędu. Moja rada jest taka.
Jak się zorientujesz że coś nie gra, jeśli się da - natychmiast
przetywasz lot/start/hol. Natychmiast. Potem może być tylko gorzej,
wyżej, dalej...
Jest taki tekst, który wyjątkowo pasuje do takich sytuacji. To wiersz
Szymborskiej. Jako że trafiłem na niego tuż po jednym z głupich
numerów, zapamiętałem na zawsze:
"Wszelki wypadek
Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.
Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.
Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.
Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co było to było gdyby ręka, noga,
O krok, o włos
Od zbiegu okoliczności.
Więc jesteś?
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj
Jak mi prędko bije twoje serce"
Wisława Szymborska
No to tyle,
pozdrowienia,
Kacper
Wi�c w�a�nie, w tej kombinacji stosunkowo �atwo si� wysuniesz. Maj�c odpi�te T-
locki w przypadku ta�m zintegrowanych te� trzeba si� bardzo stara�, �eby si�
nie wypa�� do�em. Natomiast problem dotyczy przede wszystkim sytuacji, kiedy
zapi�ta jest piersiowa (plus ewent. kokpit), a udowe niezapi�te (przy
rodzielonych udowych i piersiowej).
> Mam kask ze szczeka i on mi nie przeszkodzil
> w wyslizgnieciu sie.
Bo piersiow� mia�e� rozpi�t� a kokpit najcz�ciej jest lu�ny i nie stawia
wi�kszego oporu.
Nie sadze zeby w jakiejs konfiguracji kask
> przeszkodzil, bo szczeka nie zaczepi sie, ale podniesie do gory.
To pozapinaj wszystko (najwa�niejsze - piersiow�), podwie� si� w uprz�y na
1,5 m, nast�pnie odepnij udowe i wysu� si� z uprz�y do�em.
Piotrek
P.S.: Wspomn� jeszcze tylko, �e np. w samuraju masz jeszcze jedn� ta�m�
(opr�cz piersiowej) zapinan� "na ciasno" - prze�lizgnij si� przez to wszystko
z kaskiem ze szcz�k�...
Ja osobi�cie pr�bowa�em jak na filmie i uda�o mi si� to trzykrotnie raz za razem.
Moim zdaniem takie �wiczenie powinno si� przeprowadza� na kursie podstawowym.
Fragles
Ps.
Moim zdaniem (to osobisty pogl�d), jakby�my nie dali rady fiko�ka (dziewczyny),
a mamy chocia�by jedn� ster�wk� w r�ku, to proponuje negatywk� do gleby, jest
spora szansa prze�ycia. Jest to figura o najmniejszym opadaniu, jak i uderzamy o
ziemi� bardziej w pionie ni� w fulsztalu jak i ty�em. Negatywka nie wymaga
wi�kszej si�y jak i nie ma podczas niej wi�kszych przeci��e� czy dzia�aj�cych
si�. Natomiast uwieszeni na ramionach do�� szybko tracimy si�y jak i oddychanie
jest utrudnione.
wybacz ale tego zw�aszcza nie polecam, bo przy tym manewrze ju� napewno
wylecisz, z tym �e je�li o cokolwiek zaczepisz, czy o linke speeda, kabelkiem od
radia, kaskiem, czy cokolwiek innego, nawet na 1 s czy 2 sekundy cie przytrzyma,
mo�esz mie� ju� tak� wysoko�� �e b�dzie po tobie. W tym sposobie jest za du�o
ryzyka.
W takiej sytuacji polecam natychmiastowa negatywkďż˝, jak nam nie wyjdzie w
pionie, to przynajmniej szybko zawr�cimy w kierunku stoku i walniemy w niego.
Ale jak mamy ju� za wysoko to pr�bujmy fiko�ka jak zaleca dhv. Jak to nie pomo�e
to te� negatywk�, mamy przy upadku przy niej z du�ej wysoko�ci spor� szans�
prze�ycia.
Fragles
Fragles
jakie jest maksymalne opadnie w "negatywce życia" - pytam o maksymalne
bo mamy troche małe możliwości kontroli
siara
Nie Fragles, nie jest po problemie. Ten manewr to ostatecznosc, jak
zawiedzie wszystko inne.
rw
a tak przy okazji: jednym z argument�w przeciw silom by�o to �e jak nie masz
bolca (czy jak to si� tam nazywa) to nie polatasz. W zesz�ym roku w drodze na
startowisko w karkonoszach s�ysza�em tak� rozmow�: ty "czesiek" nie latasz?
dlaczego schodzisz? k...wa po�yczy�em "ziutkowi" karabinki i zapomnia�em
odebra�. dopiero na startowisku mi si� przypomnia�o...
ilu z Was ma zapasowe karabinki w uprz�y i mog�oby po�yczy� je "cze�kowi" �eby
ch�opina sobie polata� ???
Szkoda dziewczyny [']
Maciek (nie sil-owy)
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
i wioo
TM
Popieram Fragles w tym wzgledzie. Co prawda cwiczenie to powoduje
najczesciej siniaki pod pachami ale kazdy powinien sobie to sprobowac zrobic
w swojej uprzezy, rozwniez po to aby poczuc na wlasnej skorze jak ciezko to
zrobic i jak beznadziejnie czuje sie pilot wiszac w ten sposob. I niech
nigdy sie to nie przyda w praktyce ...
[']['][']
zxc
tomek
Nie potrafie sobie wyobrazic co przezywala ta kobieta w powietrzu,
niech odpoczywa w pokoju,
Muzzy
"Robert Wojcicki" <rw...@interia.pl> wrote in message
news:gt45r4$38v$1...@news.interia.pl...
>Dzisiaj, 26 kwietnia w godzinach po�udniowych dosz�o do tragicznego
>wypadku w kt�rym zgin�a paralotniarka holenderska. Przyczyn� wypadku
>by�o nie zapi�cie ta�m udowych i ta�my piersiowej uprz�y.
>Leszek Ma�kowski.
Niestety trzeba wci�� przypomina� o w�a�ciwych odruchach i niestety takie
tragiczne okoliczno�ci wci�� przywo�uj� potrzeb� m�wienia o tym. Na stronie
PSP powiesi�em artyku� napisany pare lat temu na temat check listy
http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=303&Itemid=43&lang=polish
Przywo�ywane w dyskusji metody zapobiegania z�ym nawykom nie zabezpiecz� �le
wyszkolonego pilota i daj� jedynie z�udne poczucie bezpiecze�stwa. Co z
tego, �e pilot ma SILe, je�li zapomni zapi�� kask lub zabra� r�kawiczki czy
�le podepnie speeda. Robienie przewrot�w w uprz�y jest rzeczywi�cie jakim�
wyj�ciem je�li �mier� zagl�da nam w oczy i dobrze o tej metodzie wiedzie�,
ale je�li mia�bym poleca� �wiczenie czegokolwiek, to prawid�owego
przygotowania si� do startu. A tak na marginesie, to je�li b�dziemy mie�
buty z haczykami to zaczepienie nimi o linki glajta podczas zak�adania n�g
na ta�my glajta jedynie zmieni spos�b w jaki b�dziemy spada�.
Przywo�ywanie w dyskusji kierownika startu jako osob�, kt�ra mo�e nas
uratowa� przed zapomnieniem zapi�cia czegokolwiek jest s�uszne jedynie je�li
b�dziemy pami�ta�, �e kierownik startu nie ma takiego obowi�zku, aby
sprawdzaďż˝ nasze przygotowanie i oczekiwanie tego od niego jest
nieporozumieniem.
Musimy pami�ta�, �e te drobne przewinienia jak brak check listy najcz�ciej
ko�czy si� wyrokiem losu uniewinniaj�cym. Niestety czasem jest to wyrok
�mierci.
Zbyszek
> Przywo�ywane w dyskusji metody zapobiegania z�ym nawykom nie zabezpiecz�
> �le
> wyszkolonego pilota i daj� jedynie z�udne poczucie bezpiecze�stwa. Co z
> tego, �e pilot ma SILe, je�li zapomni zapi�� kask lub zabra� r�kawiczki
> czy
> �le podepnie speeda.
> Zbyszek
Zapomnie� zapi�c ta�m, a zapomnie� r�kawiczek......,
to chyba nie ten sam kaliber k�opot�w.
Mo�na te� zapomnie� radia, albo butelki mineralnej.
Jak kto� ma total skleroz� to i skrzyd�a mo�e zapomnie�.
Ale to nie b�l, nie poleci.
Paweďż˝
Ceni�cy sobie nowy typ SIL'a
A na klifie?
Pozdrawiam
Rafal "RAV" Miszczak r...@e-rav.pl http://www.e-rav.pl/
Skype: rav_wroc_pl GG: 9783 tel: 0606-198315
konieczność zapinania taśm powinna brać się ze "środka" pilota a nie z
zewnętrznego upomnienia- tablicy która po niedługim czasie, stała by
się jak każda reklama bez użyteczną częścią krajobrazu.
--
wiadro
Wiekszosc ludzi jest wzrokowcami i takie tablice widziane setki razy pozostawia
na pewno jakis slad w umysle.To cos na zasadzie znakow drogowych jak jedziesz
to juz nie analizujesz kazdego znaku tylko mechanicznie wylapujesz te
najwazniejsze ktore Ciebie dotycza np zakazy wszelkiej masci.Takie tablice to
nie duzy koszt a nie jednemu moga przypomniec o podstawowych czynnosciach.
No mo�e i dobry pomys�, allleee taka tablica skutkowa�a by tylko w miejscu
bezpo�redniego startu. Jednak w takich miejscach nie powino by� absolutnie
�adnych przeszk�d, a wiec taka tablica mo�e narobi� wi�cej szk�d ni� porzytku.
Mo�e jaki� napis wy�o�ony z kamyczk�w na ziemi ;)
Fragles
Rzeczywi�cie w przyk�adach kt�re wymieni�e� kary s� mniej dotkliwe i kara
�mierci nie powinna by� wymierzana. Najwy�ej piloci moga by� ukarani
odmro�eniem lub pokaleczeniem w wypadku braku r�kawiczek, odwodnieniem w
przypadku braku wody lub trudno�ciami ze zlokalizowaniem w przypadku braku
radia. W sumie ryzyko niewielkie w por�wnaniu z niezapi�ciem ta�m.
Zbyszek
U�ytkownik "WIADRO" napisa�:
> konieczno�� zapinania ta�m powinna bra� si� ze "�rodka" pilota a nie z
> zewn�trznego upomnienia- tablicy kt�ra po nied�ugim czasie, sta�a by
> si� jak ka�da reklama bez u�yteczn� cz�ci� krajobrazu.
Latajac samolotami strasznie sie na poczatku wkurzalem na check-liste.
Wysawalo mi sie to glupie i infantylne, ale szybko ja docenilem.
Przede wszystkim daje w powietrzu spokoj, bo znikaja natretne mysli typu
"czy cos tam wlaczylem/zapialem/sprawdzilem".
Gdyby ludzie przed kazdym wyjsciem z domu ZAWSZE sprawdzali czy wylaczyli
gaz i zelazko, to o ile spokojniej by im sie wtedy schodzilo po schodach i
ile razy nie musieliby sie wracac ;).
uriuk robiacy chceck-liste przed kazdym lotem
A mo�e wymy�le� jakie� zakl�cie takie abrakadabra �eby po jego wypowiedzeniu
wszystkie ta�my same si� zapina�y przed startem. Naprawd� uwa�acie �e mo�na
odpowiedzialno�ci� za swoje b��dy obci��a� tablice, wariometry, tablice na
starcie, kierownik�w startu. A mo�e niech mamusia zawsze przed startem zadzwoni
i przypomni o niezapi�tych ta�mach i o tym �eby lata� nisko i powoli.
Zbyszek
Tak z dopiskiem, ze PRAWIDLOWE WPIECIE UPRZEZY DO PARALOTNI, PRZYCZYNI SIE DO
SPOLECZNEGO ROZWOJU SOCJALISTYCZNYCH IDEI W NARODZIE POLSKI LUDOWEJ.
Nie wyroslismy jeszcze z hasel na tablicach?
Te czasy juz minely.
Przypomniala mi sie anegdota z fabryki pokomunistycznej przejetej przez
niemieckiego inwestora. W tej to fabryce robotnicy czesto tracili palce w
wyniku manipulowania przy pracujacych obrabiarkach. Niemiec zapytal, czy nie
moznaby uzyc jakichs komunikatow w formie tabliczek przypominajacych o
wylaczeniu maszyny przed zblizeniem rak do mechanizmow. Dostal odpowiedz od
brygadzistow, ze wczesniej byly kraty zabezpieczajace ale robotnicy je
demontowali zeby pogmerac tylko ze zapominali wylaczac maszyne. Wot i polskie
spoleczenstwo.
Moze zakonczmy juz ten watek, bo liczba postow rosnie bezproduktywnie.
Ci co chcieli, sie wyspowiadac ze swoich grzechow - zapomnienia, zrobili to.
Ci co przeczytali beda bardziej uwazni.
Pozdra S�aw
To moze, idac za ciosem, kazdy we wlasnym interesie niech wydrukuje
sobie kartke z czeklista, ktora mozna zafoliowac i przypiac obok
waria... moze jako klapke na wariometrze ktora sciagamy przed lotem (co
by nie zapomniec)
?
--
Piotr
U�ytkownik "Pet" napisa�:
> To moze, idac za ciosem, kazdy we wlasnym interesie niech wydrukuje
> sobie kartke z czeklista, ktora mozna zafoliowac i przypiac obok
> waria... moze jako klapke na wariometrze ktora sciagamy przed lotem (co
> by nie zapomniec)
Moja checklista:
1 wlaczyc GPSa
2 wlaczyc Vario
3 sprawdzic zapiecie tasm
4 sprawdzic zapiecie speeda
5 sprawdzic droznosc sterowek (lubia sie okrecic wokol bloczka)
6 sprawdzic polozenie trymerow (jesli sa)
7 sprawdzic klar w linkach
8 sprawdzic zabezpieczenie komorki (znaczy zamek w kieszonce na rekawie)
9 sprawdzic zapiecie kasku
10 kontrola lacznosci
i potem jazda, jazda, jazda ;)
--
uriuk
Dzieki uriuku za konkret.
Moze by zatem rozpropagowac "drukowana" czekliste, podobnie jak na
stronie PSP (i na paragieldzie w wersji drukowanej) jest SOS-card.
?
Moze przy okazji jakichs reklamowek itp.
Moze (dopiero) na kolejnej paragieldzie? ;)
Nie trakujcie w/w jako podstawy - podstawe, jak napisal Z.G. trza miec w
"bance" od momentu zakonczenia kursu...
--
Piotr
>Moze zakonczmy juz ten watek, bo liczba postow rosnie bezproduktywnie.
Patrzcie go, sam się pośmiał, a innym to już nie wolno? :)
W kontraście do socjalistycznej tablicy zaproponuję podejście wolnorynkowe:
The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?
(Główny problem Ameryki to głupota. Nie twierdzę że powinna być za nią kara śmierci, ale właściwie dlaczego po prostu nie pozdejmować wszystkich tabliczek z ostrzeżeniami i pozwolić żeby problem sam się rozwiązął?)
--
pzdr,
Jędrzej
Na początku był chaos. Od tamtej pory entropia rośnie.
Poniewa� jeste�my narodem ludzi wierz�cych i ta swoj� wiar� przedk�adaj�cych
ponad prac� i �wiczenia to proponuj� aby:
Po podpi�ciiu si� do skrzyd�a przykl�kamy na prawe kolano, sk�adamy d�onie i
recytujemy: Panie Bo�e spraw, abym mia� wszystkie ta�my pozapinane i abym
nie zapomnia� niczego o czym powinienem pami�ta� i abym wiedzia� wszystko co
powinienem wiedzie�. I aby podczas startu Twoja niezawodna r�ka prowadzi�a
mnie w powietrze mimo mojego grzechu zanichania wszystkich �wicze�
startowania.
Powinno wystarczy� dla startu. Oczywi�cie tu� po starcie modlimy si� dalej:
Panie Bo�e spraw, aby ci wszyscy lataj�cy w pobli�u rozst�powali si�
przedemnďż˝ niczym fale morza Czerwonego przed Narodem Wybranym.
To tak na szybko, bo litania jest d�uga i ka�dy mo�e dopisa� co� od siebie.
Zbyszek
__A_dlaczego_negujesz_ten_pomys�__. Jest mo�e tutaj lekko niedopracowany
jeszcze, ale nie jest z�y. Koledzy pr�buj� co� zaproponowa� (mniej lub
bardziej m�drego) co uchroni nas przed pope�nieniem b��du kole�anki - a
Ty pr�bujesz powiedzie�, �e stosujemy spychologi� stosowan�, bo chcemy
aby sprz�t/procedury zwolni�y nas z cz�ci odpowiedzialno�ci za w�asne i
cudze dupsko. Lataj�c nie pozb�dziemy si� ryzyka, ale rozs�dnie jest si�
zastanowiďż˝ nad jego minimalizacjďż˝.
Im bli�ej lotu, im dalej od ziemi tym mniej czasu na zastanawianie si�,
my�lenie. Przyk�ad: nie my�lisz co zrobi� gdy pojawi si� klapa; to co
robisz jak si� ona pojawi to po prostu prawid�owo reagujesz (albo nie
doprowadzasz do niej). To, �e masz prawid�owe odruchy to wynik
wiedzy+do�wiadczenia. Wiedz� naby�e� __na_ziemi__.
Teraz, siedz�c przed kompem, mamy czas na my�lenie, zastanawianie si�.
Pytanie jest proste: "co zrobi�, aby nie dosz�o, albo rzadziej
dochodzi�o do wypadku wypadni�cia pilota z uprz�y". My�l�, �e
odpowiednio zmy�lny gad�et mo�e takie ryzyko minimalizowa�. Gdyby na
rynku si� pojawi�, to pewnie bym si� powa�nie zastanowi� czy go nie kupi�.
To co chcia�bym tutaj powiedzie�, to to, �eby grubo
(dzie�/tydzie�/miesi�c/w zimie przed wiosn�) przed lotem dobrze si�
zastanowi�, przemy�le� mo�liwie wiele aspekt�w naszego najbli�szego lotu
(buty do latania w plecaku, baterie w GPS/Vario, przegl�d paczki,
ustawienie uprz�y, __checklista__ itd.). Tu� przed startem powinni�my
dzia�a� ju� __niemal__ mechanicznie. Na my�lenie jest bardzo ma�o czasu.
Gdy poci�gniesz za A, czasu na my�lenie ju� nie ma wcale, a� do
pierwszych kilku metr�w. Na ten moment fajnie by�oby mie� co�, na czym
mo�na bardziej polega� ni� to, co mamy do tej pory (mamy nie ma�o, ale
za ma�o).
Je�eli dosz�o do jakiego� wypadku zastanowi� si� nad tym co by�o
przyczyn�. Czy w sprz�cie/istniej�cych procedurach nie mo�na czego�
poprawi�, aby do zdarze� dochodzi�o rzadziej. To mo�e by� co�
nowego/nowatorskiego __i_nie_nale�y_si�_tego_ba�__, bo Twoj� negacj�
pomys��w odbieram (mo�e mylnie) jako strach przed nowym.
Wysoko�ci,
Mrek
Bo nie rozwi�zuje problemu. A problemem jest niestosowanie procedury
przedstartowej przez �le wyszkolonych pilot�w. Je�li kto� jest �le
przygotowany, to powinien siďż˝ w tym zakresie podszkoliďż˝, a nie pisaďż˝ sobie
na kartce �e czego� nie umie. Ja napis : "Czy wszystko zapi�te ?" widz�
przed oczami parďż˝ razy podczas przygotowaďż˝ i po starcie teďż˝ mi siďż˝ zapala.
Jest to wynik ci�kiej pracy nad wyeliminowaniem b��d�w kt�re robi�em
podczas przygotowa� przedstartowych. Wypracowa�em sobie procedur�, t�
w�a�nie "Check list�" do w�asnego sprz�tu i w�asnych przyzwyczaje�. Dlatego
te� nie jestem zwolennikiem podawania sztywnych procedur, bo ka�dy ma w�asne
przyzwyczajenia i sprz�t te� troch� si� r�ni. Jak mi si� uda�o par� razy
wystartowa� ze spl�taniem podn�ka i speeda, to wywali�em gumk� ��cz�c� oba
urz�dzenia, zmieni�em regulacj� speeda i dodatkowo przed ka�dym startem
sprawdzam przed zapi�ciem ta�m, czy nie s� spl�tane. Unikanie b��d�w to
ci�ka praca i nie da si� tego za�atwi� og�lnym has�em przypominaj�cym, bo
niezapi�cie ta�m jest tylko jedn� z rzeczy kt�ra �wiadczy o z�ym
wyszkoleniu. I likwidowanie b��d�w za pomoc� �wicze� jest JEDYN� drog� ich
eliminowania z naszego �ycia. Dlatego zamiast napis�w proponuj� stan�� w
salonie, podpi�� ta�my glajta bez wyci�gania go z worka i kilkana�cie razy
ubra� uprz�� z podpi�ciem i za��czeniem wszystkich zabawek. I nast�pnego
dnia powt�rzy� to samo. I trzeciego dnia te� to powt�rzy�. I powinno
wystarczyďż˝.
Zbyszek
P.S. Po przeczytaniu w g�owach wi�kszo�ci pilot�w pojawi�o si� zapewne od
razu mn�stwo argument�w t�umacz�cych dlaczego ONI nie musz� tego robi�, ale
zawsze by�o tak, �e po pierwszym zlocie paralotniarze czuj� si� kr�lami
przestworzy a pokory to uczďż˝ siďż˝ latami.
Gdybym by� Bogiem (wyobra� to sobie) i us�ysza�bym takie m�kolenie, to
natychmiast odwr�ci�bym wiatr o 180 stopni i podkr�ci� do co najmniej 10
m/s, na przedpolu postawi�bym Cb, a dla pewno�ci hukn��bym piorunem w
pobliski krzaczek i odezwa� si� z niego: "Zdejmij szpej sw�j, albowiem
ziemia, na kt�rej stoisz, nie nadaje si� do latania".
Chcialbym rowniez podzielic sie obserwacja zjawiska podpuszczania
"mlodych" na startowisku (przez wujow lub ludzi z kolejki, czesto z
napinka) czy jakiekolwiek ponaglenia (szczegolnie na ciasnych
startowiskach). Bedac kilka razy obiektem w/w po prostu schodzilem ze
startu i wpuszczalem "pieniacza" (a zdarzalo sie, ze pieniacz wtedy
wymiekal twierzdac ze "waruna brak";) ). Gorzej, jesli komu braknie
opanowania...
Apeluje tu o zachowanie spokoju (co napisal wczesniej Zbyszek) i nie
uleganie presji "kolegow" na starcie. Wiem, ze trudno gdy emocje
narosly, ale to opanowanie trzeba cwiczyc. Mys sami decydujemy o
starcie, a nie otoczenie.
to tyle
--
Piotr
Witaj
Eee nie. Lepiej wprowadzi� przepis o obowi�zku poinformowania o starcie
np. kogo� z dzia�u bezpiecze�stwa PSP. On za� poleci sprawdzenie
wszystkiego, zanim wyda zgodďż˝ :)
pozdr. Atlantyda
> Gdybym byďż˝ Bogiem (wyobraďż˝ to sobie)
Witaj
Ja to bym wtedy przesta� zazdro�ci� kolegom sprz�tu, wynik�w, wyjazd�w
itp. A Uriukowi to ju� bym ca�kiem nie zazdro�ci� :)
pozdr. Atlantyda
> Gdybym był Bogiem (wyobraź to sobie) i usłyszałbym takie mękolenie, to
> natychmiast odwróciłbym wiatr o 180 stopni i podkręcił do co najmniej 10
> m/s, na przedpolu postawiłbym Cb, a dla pewności huknąłbym piorunem w
> pobliski krzaczek i odezwał się z niego: "Zdejmij szpej swój, albowiem
> ziemia, na której stoisz, nie nadaje się do latania".
Oj RaV, po prostu zero wyrafinowania. Starczyłoby pozwolić takiemu
wystartować, po czym podkręcić kominy do ponad 10m/s. Po czym
rozkoszować się mile pieszczącym ucho strumieniem modlitw i błagań o
ratunek.
;-)
MiG
Bardzo dobry pomysł.
Na co patrzymy przed startem?
Na rękaw.
Rękaw zazwyczaj wisi na słupie bądź drzewie i na nim można taką
tablicę umieścić nie tworząc dodatkowej przeszkody a sama tablica z
miękkiej pleksy nie będzie groźna.
Słodki
Ja wpad�em! A co z tymi, kt�rzy ju� wystartowali?
ale mysle ze swietnym rozwiazaniem bylyby tablice informacyjne
> na zasadzie znakow drogowych, ktore by byly umieszczone na startowiskach.
W powietrzu powinny lata� baloniki wype�nione helem z doczepionymi tablicami "na
zasadzie znak�w drogowych" z informacj�:
PILOCIE, LATAJ AKTYWNIE
PILOCIE, UST�PUJ PIERWSZE�STWA
PILOCIE, STRZEďż˝ SIďż˝ ZAWIETRZNEJ
i t.p.
KONIECZNIEw kilku j�zykach.
Jakas
> duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.
A NAD L�DOWISKIEM -L�DUJ POD WIATR, UNIKAJ PRZESZK�D, i t.p.
A opr�cz tych tablic, inne, z tre�ci�: PILOCIE, CZYTAJ PRZESTROGI WYPISANE NA
TABLICACH.
Mo�na doda� kolejne: PILOCIE, CZYTAJ TABLICE PRZYPOMINAJ�CE O CZYTANIU TABLIC
INFORMACYJNYCH "NA ZASADZIE ZNAK�W DROGOWYCH"
> POZDRAWIAM
I ja pozdrawiam, ale nie r�bmy sobie �art�w ze spraw powa�nych.
Krzysiek
wg mnie
nic nie dadzďż˝ tablice,
napisy na gps-ach, variach
je�li kto� lubi/potrzebuje - to niech sobie zrobi taka check-liste jak pisze
uriuk - moze zadzia�a� ( ja sobie takowej nie zrobie - bo bed� musia� pami�ta�
gdzie ja schowa�em itd
ale najwa�niejsze (zreszta juz kto� to napisa�) - to jesli si� da
to pakowaďż˝ siďż˝ i szpeiďż˝ sie obok - nie na startowisku
tam nie dotyka nas jeszcze sztucznie wywo�ane napiecie przez startuj�cych i
oczekuj�cych na start - mozna si� na spokojnie przygotowac, sprawdzi� i
dopiero roz�o�yc na starcie
straszna �mier� (')
kum
Zadna �mier� w lotnictwie nie mo�e p�j�� na marne. A takich �mierci z powodu
niezapi�cia ta�m ju� kilka by�o. St�d trzeba jak najszybciej u�wiadamiac
innym pilotom, �e jedynym sposobem na unikni�cie tego rodzaju �mierci jest
wypracowanie sobie w�a�ciwych odruch�w podczas przygotowa� przedstartowych.
Przebijaj�ca w tym w�tku nadzieja, �e mo�na zrobi� to w inny spos�b jest
szkodliwa i nale�y z ni� walczy� nawet je�li w�tek nie najlepiej nadaje si�
do takich wypowiedzi. Oczywi�cie �al kolejnej ofiary, ale teraz to ju� tylko
chodzi o tych, kt�rzy czytaja ten w�tek i w przysz�o�ci wypadn� z uprz�y.
Mo�e to spotka� kazdego nie wykluczaj�c mnie.
Zbyszek
Pozdrawiam
Jarek (Sixninie)
U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:gtmklo$4jd$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> U�ytkownik "janusz" napisa�
>> Proponuje otwarcie nowego tematu w tej sprawie. Uszanujmy nasza
>> kolezanke,
>> ktorej juz nie ma wsrod nas
>
> Zadna �mier� w lotnictwie nie mo�e p�j�� na marne. A takich �mierci z
> powodu niezapi�cia ta�m ju� kilka by�o. St�d trzeba jak najszybciej
> u�wiadamiac innym pilotom, �e jedynym sposobem na unikni�cie tego rodzaju
> �mierci jest wypracowanie sobie w�a�ciwych odruch�w podczas przygotowa�
> przedstartowych. Przebijaj�ca w tym w�tku nadzieja, �e mo�na zrobi� to w
> inny spos�b jest szkodliwa i nale�y z ni� walczy� nawet je�li w�tek nie
> najlepiej nadaje si� do takich wypowiedzi. Oczywi�cie �al kolejnej ofiary,
> ale teraz to ju� tylko chodzi o tych, kt�rzy czytaja ten w�tek i w
> przysz�o�ci wypadn� z uprz�y. Mo�e to spotka� kazdego nie wykluczaj�c
> mnie.
>
> Zbyszek