Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Tragiczny wypadek paralotniowy w masywie Monte Grappa

149 views
Skip to first unread message

Dudek Piotr

unread,
Apr 26, 2009, 10:35:27 AM4/26/09
to
Dzisiaj, 26 kwietnia w godzinach południowych doszło do tragicznego
wypadku w którym zginęła paralotniarka holenderska. Przyczyną wypadku
było nie zapięcie taśm udowych i taśmy piersiowej uprzęży. Kobieta
wystartowała z Col di Serrai. Naoczny świadek zdarzenia - włoski
instruktor paralotniowy - widział jak próbowała się wsunąć do uprzęży.
Po około 4-5 minutach nie miała już siły i wysunęła się, łapiąc
jeszcze poprzeczkę speeda. Doprowadziło to do czołowego powinięcia
skrzydła w następstwie którego pilotka runęła na teren posesji w
Semonzo. W wyniku obrażeń kobieta zmarła.
Był to kolejny tragiczny wypadek związany z nie zapięciem taśm
udowych. Kilka lat temu niemiecka organizacja nadzoru nad
paralotniarstwem - DHV - wprowadziła wymóg stosowania tzw. taśmy
życia, bez której nie można zapiąć taśmy piersiowej. Nie przewidziano
jednak przypadku kiedy pilot zapina kokpit, a zapomina o całej
reszcie. Tak było w tym przypadku. Kobieta zasugerowała się zapiętym
kokpitem i nie sprawdziła reszty zapięć. Zabrakło przeprowadzenia
kontroli przedstartowej, która dla pilota winna być nawykiem.
Czy można było uniknąć tej tragedii? W/g mnie można było po
stwierdzeniu nie zapięcia taśm natychmiast wykonać skręt do zbocza i
wylądować na drzewach. Niech przypadek ten będzie przestrogą przed
nowym sezonem. Wykonujmy szczegółową kontrolę startową.

Leszek Mańkowski.

Message has been deleted

afroo

unread,
Apr 26, 2009, 1:32:06 PM4/26/09
to
(i)


-----------
To musiały być straszne minuty dla niej.
Mnialem w Bieszczadach i taką sytuacje jak po zle zlozonej uprzezy
wysunely mi sie tasmy owijajace deske i wychodzące dalej na siedzisko
- po starcie cala uprzaz wyjechala do gory zawislem na tasmach
idacych do karabinków opierajac sie tricepsem, tasma piersiowa byla
pod gardlem, taśmy udowe nadal byly dlugie ale zapiete. Lot byl
spokojny i trwal zaledwie 0.5 minuty, zmeczyl i wystraszyl bardzo, do
dzisiaj nie lubie Dzwiniacza.

Jakis czas temu byla prezentacja pilota ktory zaczepial nogami o tasmy
robiąc fikołka do tylu i ładował sie w uprzaz - w turbulenty dzien nie
zrobil bym czegos takiego bez szans!, nie wiem, może latwiej
podkurczyc nogi i depnac na podnozek lub belke niz wsadzić się w
uprząż.
Moze i trzeba skrecac i ladowac sie w stok i to biore na poważnie.


.Slawek

mgrz...@gmail.com

unread,
Apr 26, 2009, 2:07:17 PM4/26/09
to
Straszna sprawa.

['] ['] [']

Ale nie myślmy, że coś takiego nie może się nam zdarzyć. W ciągu 12
lat latania:

Raz wystartowałem bez udówek - na szczęście górka była mała (Lendak) i
miałem zapiętą taśmę bezpieczeństwa. Nie był to przyjemny lot. Powodem
było odpięcie udówek podczas podchodzenia po lądowaniu na zboczu
(słabnący żagiel). Potem walnąłem skrzydło na ziemię i zająłem się
gadką szmatką. Po jakimś czasie przywiało i bez zastanawiania się
wystartowałem. Nauczka: Odpinamy wszystko albo nic - nigdy pod żadnym
pozorem nie odpinamy tylko części taśm uprzęży.

W zeszłym roku miałem przez kilka dni dziwną schizę objawiającą się
tym, że zapinając kokon nie zapinałem w ogóle głównego trójkąta (czyli
udówek połączonych z piersiową). Nie wiem czemu, po prostu jakoś tak
naturalnie mi się zapinało wszystko poza tym. We wszystkich
przypadkach poza jednym sprawa wychodziła w trakcie kontroli
przedstartowej. W jednym przypadku doszło do tego, że podniosłem już
skrzydło nad głowę. Zaczęło mnie unosić i poczułem, że "coś jest nie
tak". Nie wiedziałem co, ale coś było inaczej. Przerwałem start i
odkryłem, że jestem nie zapięty. Zrobiło mi się zimno.
W kokonie jest tego na tyle dużo (pas zapinany wokół brzucha, sam
kokon, kokpit, klamerka piersiowa, że może bym nawet i wystartował
bezpiecznie. A może i nie. Na szczęście nie musiałem tego sprawdzać.

Tak, że opracujmy sobie kontrolę przedstartową i trzymajmy się jej
zawsze. No i nie dajmy się rutynie.

Pozdrowienia,

MiG

Szycha

unread,
Apr 26, 2009, 2:49:28 PM4/26/09
to
naprawde to musiały być przerażające chwile....
przy holowaniui jest jeszcze kierownik startu - który bezwglądnie powinien
sprawdzić zapięcie taśm itp., ale w górach wiadomo, że nikt nas nie
sprawdza....
chyba tylko trening, trening, trening.... jak już mamy nawyk to zapominamy,
że to zrobiliśmy - pewnie niejeden człowiek wracał sprawdzić zamknięte drzwi
od mieszkania nie pamiętając że je zamknął....
poza tym myślę że ważne jest nauczenie się startu w przypadku dużej ilości
startujących osób, bo nie ma nic gorszego niż presja czasu na starcie - w
tamtym roku jakieś 10 minut walczyłem w Bassano nad miastem z zaplątaną
sterówką bo się spieszyłem na matach - skonczylem szczesliwie na ogrodzie
jakiegos Włocha, w tym kumpel nauczył mnie przygotowania się z boku,
sprawdzenia, wpięcia się i wejścia na start z różyczką w ręku, 2 minuty i
jestes w powietrzu, to powoduje ze czlowiek ma mniej stresu i nie popelnia
błędów...
jak ktoś zaczyna niech ćwiczy na ziemi, to potem cholernie procentuje....

kurcze - szkoda dziewczyny....
[i]

--
Szycha
www.szuszkiewicz.com


Użytkownik "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> napisał w wiadomości
news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...

xcwa...@o2.pl

unread,
Apr 26, 2009, 3:14:04 PM4/26/09
to
(')
Żal

Zawsze, gdy zakładamy kask na głowę, zapinamy go od razu. Zawsze, gdy zakładamy
uprząż zapinamy ją od razu. Zaczynamy od udówek, na małej tasiemce przy
barkowych kończąc.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Elektryk

unread,
Apr 26, 2009, 3:24:31 PM4/26/09
to
['] ['] [']
:-(

Matthias

unread,
Apr 26, 2009, 4:54:01 PM4/26/09
to
Jedno przeoczenie i kosztuje życie.

[i]

Każdemu trafiają się mniejsze i większe potknięcia. Sam latałem nad
klifem Cabo Girao z zablokowanym jakimś patyczkiem lewym sterem, a
terma chłostała. Śniło mi się kiedyś że wypadam z uprzęży, taki
schizowy sen. Oby rutyna nas nigdy nie zgubiła.

Matthias
Grupa 303

Ruslan Bushchak

unread,
Apr 26, 2009, 6:30:23 PM4/26/09
to
['] ['] [']

Ruslan


Użytkownik "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> napisał w wiadomości
news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...

adampar...@o2.pl

unread,
Apr 26, 2009, 6:58:57 PM4/26/09
to
Trzeba latać, latać, latać a jak nie ma waruna to zjawiać się na
starcie i trenować wszystkie czynności aż do utrwalenia nawyków., przy
okazji zrobić każdorazowo przegląd sprzętu. To nie wstyd trenować
stawianie i pracę z glajtem, to się w lataniu odwdzięczy.
Pozdrawiam

Mariusz Jaśtak

unread,
Apr 27, 2009, 1:04:48 AM4/27/09
to
[i][i][i]

Smutek i �al, niechaj lata z anio�ami tam pono� jest lepiej

--


Ya$

Slaw

unread,
Apr 27, 2009, 2:40:27 AM4/27/09
to
Wiem cos o tym...
Okazuje sie ze mialem znacznie wiecej szczescia, a moze sily.

Pamietajcie: kokpit zamykamy na koncu, nie na poczatku.

Pozdra S�aw

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

ze...@poczta.onet.pl

unread,
Apr 27, 2009, 2:57:57 AM4/27/09
to
Cze��

Mo�e jaka� szko�a wprowdzi do programu szkoleniowego?

http://www.vimeo.com/1973668

Pozdrawiam

Przemek

Fragles

unread,
Apr 27, 2009, 5:32:12 AM4/27/09
to

[*]


Mo�liwe jest jeszcze jedno wyj�cie z takiej sytuacji, warto po�wi�ci� chwil� i
go po�wiczy�. Cho� akurat dziewczyny mog� mie� z tym wi�kszy problem bez
d�u�szego po�wiczenia, ale wi�kszo�� ch�op�w jest w stanie si� tego nauczy� po
kilku pubach.

W takiej sytuacji trzeba z�apa� si� za ta�my powy�ej karabinka, ale jak
najni�ej, tak by nie wyprostowywa� r�k, zaprze� si� na ich i zrobi� przewr�t do
ty�u tak by pi�tami zahaczy� za linki. Jak si� to uda, wtedy ju� bez problemu
jeste�my w stanie wsun�� si� do uprz�y.
Warto to zrobiďż˝ jak najszybciej, tak by nie marnowaďż˝ siďż˝ na wiszenie.

Naprawd� da si� to zrobi�, przynajmniej bez problemu na sucho, �e�my z
ch�opakami ju� to troszk� �wiczyli.

Poza tym istnieje mo�liwo�� podpi�cia ta�my �ycia z boku ud, by� ju� taki wypadek.

Fragles

Slaw

unread,
Apr 27, 2009, 5:41:57 AM4/27/09
to
> Jak siďż˝ to uda, wtedy juďż˝ bez problemu
> jeste�my w stanie wsun�� si� do uprz�y.
>
> Fragles

A jak sie nie uda, to dalej leci juz tylko paralotnia z pusta uprzeza. :-(

Potrzeba wiele cwiczen i PERFRKCYJNE opanowanie tej karkolomnej sztuki na
sucho aby zdecydowac sie to wykonac w sytuacji krytycznej.

Gdy wisisz na pachach, to wyciagniecie rak w gore oznacza wysuniecie sie z pod
pach uprzezy. Musialbym to zobaczyc na sucho. W kazdym razie nie wyobrazam
tego sobie.

Pozdra S�aw

TM

unread,
Apr 27, 2009, 5:55:59 AM4/27/09
to
> W takiej sytuacji trzeba złapać się za taśmy powyżej karabinka, ale jak
> najniżej, tak by nie wyprostowywać rąk, zaprzeć się na ich i zrobić przewrót do
> tyłu tak by piętami zahaczyć za linki. Jak się to uda, wtedy już bez problemu
> jesteśmy w stanie wsunąć się do uprzęży.
> Warto to zrobić jak najszybciej, tak by nie marnować sił na wiszenie.

Po opowieści "Kapitana" który przeleciał tak wisząc na pachach 20
minut i wylądował. Miał szczęście bo terma nie rzucała. Ćwiczyliśmy
to na sucho. Podciąganie się na taśmach nic nie dało gdyż brzeg
siedziska szedł do góry i nie można było się wsunąć. Może to zależy od
uprzęży. Nogi do góry i zarzucając nogi za taśmy da się. Problemem
jest to że następuje mocne bujnięcie skrzydłem więc lepiej robić to
nad gęstym lasem i jak najszybciej bo z czasem się człowiek męczy. Pod
żadnym pozorem nie podnosić łokci do góry a trzymać przy ciele.
Najwyzej więcej siniaków pod pachami.
TM

voice

unread,
Apr 27, 2009, 3:41:53 AM4/27/09
to

U�ytkownik "TM" <tade...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:d74c558e-1b9f-4d6a...@p6g2000pre.googlegroups.com...
> W takiej sytuacji trzeba z�apa� si� za ta�my powy�ej karabinka, ale jak
> najni�ej, tak by nie wyprostowywa� r�k, zaprze� si� na ich i zrobi�
> przewr�t do
> ty�u tak by pi�tami zahaczy� za linki. Jak si� to uda, wtedy ju� bez
> problemu
> jeste�my w stanie wsun�� si� do uprz�y.
> Warto to zrobi� jak najszybciej, tak by nie marnowa� si� na wiszenie.

http://www.fridistanse.no/articles/the_ultimate_nightmare.htm

pozdrawiam
isiu


koczis

unread,
Apr 27, 2009, 6:33:00 AM4/27/09
to
Witam.Miesiac temu startowalem na holu.Mialem za luzno popuszczone tasmy udowe
co po starcie spowodowalo ze uprzaz przesunela mi sie na plecy i nie bylo
zadnej mozliwosci w nia usiasc.Przez caly lot na szczescie krotki mialem tak
silny ucisk na krocze ze omal Nie zemdlalem.Polprzytomny ladowalem jak
najszybciej.Po calym zdarzeniu pozostala mi pamiatka w postaci niezlego krwiaka
wiadomo gdzie.Strachu sie najadlem bo przerazala mnie perspektywa ladowania
podczas bycia nieprzytomnym a w poblizu Byly druty wysokiego rabniecia.
Przestrzegam nie tylko przed kontrola zapiecia tasm ale regulacja.Na szczescie
nie zostalem ani eunuchem ani wenterem.Pozdrawiam

janusz

unread,
Apr 27, 2009, 7:02:41 AM4/27/09
to
Na stronie DHV jest krotki film pokazujacy jak mozna wsunac sie do uprzezy
przy nie zapietych tasmach udowych:

http://www.dhv.de/typo/Offene_Beingurte.3794.0.html

Pozdrawiam.

Grzegorz Olejnik

unread,
Apr 27, 2009, 7:27:18 AM4/27/09
to
(i) (i)

przerażające!

===

Wszystkich użytkownikom uprzęży Advance iMpress (1, 2, 2+)
(i chyba ogólnie uprzęży z kokonem, które mają wbudowany kokpit)
chciałbym zwrócić szczególną uwagę na kontrolę przed startem czy mamy
zapiętę
taśmy udowo-piersiowe.
Już samo zapięcie kokpitu w tego typu uprzężach daje nam ODCZUCIA na
ciele jakby WSZYSTKO
było POZAPINANE i dodatkowo często kokpit ukrywa przed naszym wzrokiem
zapięcia taśm.
Sam miałem w pośpiechu kilka razy taką sytuację, że zapiąłem sam
kokpit.
Dopiero przy kontroli jaką wykonuję ZAWSZE tuż przed momentem startu
kolejno:
poprawnego wpięcie taśm od skrzydła, linek speeda, włąściwie
trzymanych sterówek, zapięcia taśm i kokpitu
oraz sprawdzenia czy urządzenia są włączone, odkrywałem, że
zapomniałem o taśmach udowo-piersiowych
a zapięty kokpit imitował napięcie wszystkiego jak przy poprawnym
wpięciu ...

Grzegorz

Robert Wojcicki

unread,
Apr 27, 2009, 7:57:15 AM4/27/09
to
"Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> wrote in message
news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...
>Przyczyn� wypadku by�o nie zapi�cie ta�m udowych i ta�my piersiowej
>uprz�y.

['] ['] [']

Mnie tez kiedys udalo sie wykonac probe startu ze Skrzycznego (E) z zapietym
tylko kokpitem bez reszty tasm i na szczescie szybko na to zareagowalem.
Procedura weryfikacji przedstartowej zawiodla bo wlazlem wkurzony "na
chwile" w uprzaz, zeby na siedzaco powalczyc z zamkiem kokpitu, bo nie
chcial sie zapiac. Jak sie zapial, to zapomnialem o reszcie... W czasie
startu gdy glajt wstal deska uprzezy podjechala mi jakos dziwnie pod pachy.
Zorientowalem sie ze cos jest nie tak. Natychmiast swiadomie podnislem rece
do gory puszczajac wszystko i wyslizgnalem sie z uprzezy - glajt polecial
sam a ja zostalem na ziemi. Glajt spadl pare metrow dalej, postukalem sie
mocno w glowe podziwiajac swoja glupote, zapialem sie jak trzeba i
polecialem. Jej sie niestety nie udalo...
Moim zdaniem trzeba:
- sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie, sprawdzac sie,
sprawdzac sie, sprawdzac sie
- jesli jednak weryfikacja przedstartowa zawiedzie, to:
1) jesli zorientujemy sie wczesnie - na ziemi podczas startu (jest to latwe
bo uprzaz nienaturalnie wysoko podchodzi pod pachy, mozna to sobie
przecwiczyc na plaskim) trzeba wszystko puscic i wyslizgnac sie z uprzezy
2) jesli zorientujemy sie pozno - przechlapane - warto miec na ziemi
przecwiczony fikolek do wchodzenia w uprzaz
3) jesli wszystko zawiodlo to nie wiem, moze skret (jesli sie da) w strone
drzew - daje to jakies szanse, bo utrzymanie sie podczas lotu az do
ladowania przez pare minut jest trudne jesli nie niemozliwe

Pozdrawiam i zycze bezpiecznego latania i nie korzystania z ww. metod

rw

Piotrek

unread,
Apr 27, 2009, 10:46:59 AM4/27/09
to
> 1) jesli zorientujemy sie wczesnie - na ziemi podczas startu (jest to latwe
> bo uprzaz nienaturalnie wysoko podchodzi pod pachy, mozna to sobie
> przecwiczyc na plaskim) trzeba wszystko puscic i wyslizgnac sie z uprzezy

To jest �atwe i faktycznie szybko si� mo�na zorietnowa�, �e co� nie tak, ale
chyba tylko w uprz�ach z ��czonymi udowymi+piersiow� (TT). Bo jak masz
niezapi�te udowe a zapi�t� (do tego ciasno) rozdzielon� piersiow�, to i
p�niej si� orientujesz, i trudniejsze (albo np. przez kask/szcz�k� wr�cz
niemo�liwe) jest wysuni�cie do�em. Te� niestety wiem, o czym m�wi� -
zaaferowany startem na Pilsku nie zapi��em T-lock�w i wszystko pojecha�o do
g�ry... Ale ster�wek nie pu�ci�em - glajt si� przeci�gn�� raz-dwa.

Piotrek

Robert Wojcicki

unread,
Apr 27, 2009, 11:54:09 AM4/27/09
to
"Piotrek" <gs-fliege...@o2.pl> wrote in message
news:158a.000000...@newsgate.onet.pl...
> To jest �atwe i faktycznie szybko si� mo�na zorietnowa�, �e co� nie tak,
> ale
> chyba tylko w uprz�ach z ��czonymi udowymi+piersiow� (TT). Bo jak masz
> niezapi�te udowe a zapi�t� (do tego ciasno) rozdzielon� piersiow�, to i
> p�niej si� orientujesz, i trudniejsze (albo np. przez kask/szcz�k� wr�cz
> niemo�liwe) jest wysuni�cie do�em. Te� niestety wiem, o czym m�wi� -

To zdarzenie trafilo mi sie w uprzezy w ktorej tasmy udowe sa niezalezne od
piersiowych, ale piersiowej tez nie mialem zapietej, tylko kokpit (dokladnie
tak, jak to opisywal Grzegorz). Mam kask ze szczeka i on mi nie przeszkodzil
w wyslizgnieciu sie. Nie sadze zeby w jakiejs konfiguracji kask
przeszkodzil, bo szczeka nie zaczepi sie, ale podniesie do gory. Nie wiem
jakby to wszystko wygladalo w przypadku kogos scisnietego jak baleron,
trudno powiedziec, ale rzeczywiscie czym szybciej sie czlowiek zorientuje,
tym szanse sa wieksze.
Z wielu postow tego watku wynika, ze problem niestety istnieje w dosyc duzej
skali. Z tego tez wynika ze trzeba sobie zwiekszyc kontrole przedstartowa i
nie traktowac problemu w stylu "mnie sie to nie trafi".


Pozdrawiam

rw


pavlo

unread,
Apr 27, 2009, 1:14:03 PM4/27/09
to
['] ['] [']

Paweďż˝.

Dla roztargnionych polecam SIL'e.
http://www.oxygen.top.pl/p/menu.php?id=sklep_prod&idprod=36

Mam uprz�� ZIP(paka z boku).M�j SIL, to ten prezentowany po prawej.

By�o wiele krytyki na forum na temat tego systemu;
bo dla niemy�l�cych, bo i tak nie zwalnia z kontroli..,itp.
bo si� trudno wypi�� w razie wodowania.
Co do wodowania, to niech siďż˝ wypowiedzďż˝ Ci co wodowali
z tym patentem i innymi. Ja wypinam si� z mojej �atwo.
Dla mnie jest ona super prosta w u�yciu i gwarantuj�ca status:
Nie da si� polecie� nie b�d�c ca�kowiecie wpi�tym.
To tak jak z dobrymi fotelikami samochodowymi dla dzieci:
Albo dzieciak jest wpi�ty na 100% albo wcale.

Check list� popieram,ale nie neguj� patent�w,
kt�re racjonalnie chroni� mnie przed pope�nieniem b��d�w.

Paweďż˝

Jacek Zdynowski

unread,
Apr 27, 2009, 1:44:06 PM4/27/09
to
Robert Wojcicki pisze:

> Z wielu postow tego watku wynika, ze problem niestety istnieje w dosyc duzej
> skali. Z tego tez wynika ze trzeba sobie zwiekszyc kontrole przedstartowa i
> nie traktowac problemu w stylu "mnie sie to nie trafi".

Witaj
Mo�e fajnym zwyczajem, zamiast �yczenia powodzenia, by�oby pokrzykiwa�
na szykuj�cych si� do odpalenia: "zapnij si� ociec!" Pewnie niekt�ry
odpowie: sam si� zapnij, ale okiem rzuci na zapi�cia.
pozdr. Atlantyda

Kacper Kowalski

unread,
Apr 27, 2009, 2:25:19 PM4/27/09
to
On 27 Kwi, 19:44, Jacek Zdynowski <jacekzdynow...@wp.pl> wrote:
> Robert Wojcicki pisze:
>
> > Z wielu postow tego watku wynika, ze problem niestety istnieje w dosyc duzej
> > skali. Z tego tez wynika ze trzeba sobie zwiekszyc kontrole przedstartowa i
> > nie traktowac problemu w stylu "mnie sie to nie trafi".
>
> Witaj
> Może fajnym zwyczajem, zamiast życzenia powodzenia, byłoby pokrzykiwać
> na szykujących się do odpalenia: "zapnij się ociec!" Pewnie niektóry
> odpowie: sam się zapnij, ale okiem rzuci na zapięcia.
> pozdr. Atlantyda

Hej,

W zeszłym sezonie, gdy ścigałem się w "napiętym" stylu w Borsku
zapomniałem się wpiąć w uprząż. Nawet taśmy życia nie zapąłem. Tylko
kokon. Glajt wyjechał spode mnie (bo to hol). Przerwałem star wypiąłem
się z liny i nic się nie stało. Kierownik startu - mnie nie sprawdził,
no bo... Kowalskiego sprawdzać nie trzeba... A jednak...

W zeszłym sezonie też poleciałem z napędem z zakręconym kurkiem
paliwa. A w 2005 roku z zakręconym zbiornikiem na szczelny korek.

Nie ma takiej opcji, że nie uniknie się błędu. Moja rada jest taka.
Jak się zorientujesz że coś nie gra, jeśli się da - natychmiast
przetywasz lot/start/hol. Natychmiast. Potem może być tylko gorzej,
wyżej, dalej...

Jest taki tekst, który wyjątkowo pasuje do takich sytuacji. To wiersz
Szymborskiej. Jako że trafiłem na niego tuż po jednym z głupich
numerów, zapamiętałem na zawsze:

"Wszelki wypadek

Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.

Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.

Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
Framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.

Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co było to było gdyby ręka, noga,
O krok, o włos
Od zbiegu okoliczności.
Więc jesteś?
Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj
Jak mi prędko bije twoje serce"

Wisława Szymborska

No to tyle,
pozdrowienia,
Kacper

Piotrek

unread,
Apr 27, 2009, 2:37:29 PM4/27/09
to
> To zdarzenie trafilo mi sie w uprzezy w ktorej tasmy udowe sa niezalezne od
> piersiowych, ale piersiowej tez nie mialem zapietej, tylko kokpit

Wi�c w�a�nie, w tej kombinacji stosunkowo �atwo si� wysuniesz. Maj�c odpi�te T-
locki w przypadku ta�m zintegrowanych te� trzeba si� bardzo stara�, �eby si�
nie wypa�� do�em. Natomiast problem dotyczy przede wszystkim sytuacji, kiedy
zapi�ta jest piersiowa (plus ewent. kokpit), a udowe niezapi�te (przy
rodzielonych udowych i piersiowej).

> Mam kask ze szczeka i on mi nie przeszkodzil
> w wyslizgnieciu sie.

Bo piersiow� mia�e� rozpi�t� a kokpit najcz�ciej jest lu�ny i nie stawia
wi�kszego oporu.

Nie sadze zeby w jakiejs konfiguracji kask
> przeszkodzil, bo szczeka nie zaczepi sie, ale podniesie do gory.

To pozapinaj wszystko (najwa�niejsze - piersiow�), podwie� si� w uprz�y na
1,5 m, nast�pnie odepnij udowe i wysu� si� z uprz�y do�em.

Piotrek

P.S.: Wspomn� jeszcze tylko, �e np. w samuraju masz jeszcze jedn� ta�m�
(opr�cz piersiowej) zapinan� "na ciasno" - prze�lizgnij si� przez to wszystko
z kaskiem ze szcz�k�...

Fragles

unread,
Apr 27, 2009, 2:59:32 PM4/27/09
to
Kurna zamiast dywagowac i pierdololi�, nauczcie si� manewru ratuj�cego �ycie i
po problemie. Zleca go dhv.

Ja osobi�cie pr�bowa�em jak na filmie i uda�o mi si� to trzykrotnie raz za razem.

http://www.dhv.de/typo/fileadmin/user_upload/monatsordner/2004-06/Ausbildung/VideosKarl/KarlCheck/checkka.wmv

Moim zdaniem takie �wiczenie powinno si� przeprowadza� na kursie podstawowym.


Fragles

Ps.

Moim zdaniem (to osobisty pogl�d), jakby�my nie dali rady fiko�ka (dziewczyny),
a mamy chocia�by jedn� ster�wk� w r�ku, to proponuje negatywk� do gleby, jest
spora szansa prze�ycia. Jest to figura o najmniejszym opadaniu, jak i uderzamy o
ziemi� bardziej w pionie ni� w fulsztalu jak i ty�em. Negatywka nie wymaga
wi�kszej si�y jak i nie ma podczas niej wi�kszych przeci��e� czy dzia�aj�cych
si�. Natomiast uwieszeni na ramionach do�� szybko tracimy si�y jak i oddychanie
jest utrudnione.

Fragles

unread,
Apr 27, 2009, 3:13:05 PM4/27/09
to
> "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> wrote in message
> news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...
> >Przyczyn� wypadku by�o nie zapi�cie ta�m udowych i ta�my piersiowej
> >uprz�y.

>
> ['] ['] [']
>
> Mnie tez kiedys udalo sie wykonac probe startu ze Skrzycznego (E) z zapietym
> tylko kokpitem bez reszty tasm i na szczescie szybko na to zareagowalem.
> Procedura weryfikacji przedstartowej zawiodla bo wlazlem wkurzony "na
> chwile" w uprzaz, zeby na siedzaco powalczyc z zamkiem kokpitu, bo nie
> chcial sie zapiac. Jak sie zapial, to zapomnialem o reszcie... W czasie
> startu gdy glajt wstal deska uprzezy podjechala mi jakos dziwnie pod pachy.
> Zorientowalem sie ze cos jest nie tak. Natychmiast swiadomie podnislem rece
> do gory puszczajac wszystko i wyslizgnalem sie z uprzezy - glajt polecial
> sam a ja zostalem na ziemi.

wybacz ale tego zw�aszcza nie polecam, bo przy tym manewrze ju� napewno
wylecisz, z tym �e je�li o cokolwiek zaczepisz, czy o linke speeda, kabelkiem od
radia, kaskiem, czy cokolwiek innego, nawet na 1 s czy 2 sekundy cie przytrzyma,
mo�esz mie� ju� tak� wysoko�� �e b�dzie po tobie. W tym sposobie jest za du�o
ryzyka.
W takiej sytuacji polecam natychmiastowa negatywkďż˝, jak nam nie wyjdzie w
pionie, to przynajmniej szybko zawr�cimy w kierunku stoku i walniemy w niego.
Ale jak mamy ju� za wysoko to pr�bujmy fiko�ka jak zaleca dhv. Jak to nie pomo�e
to te� negatywk�, mamy przy upadku przy niej z du�ej wysoko�ci spor� szans�
prze�ycia.

Fragles

Siara

unread,
Apr 27, 2009, 3:18:57 PM4/27/09
to
On 27 Kwi, 21:13, "Fragles" <kkuWYTNI...@legal.com.pl> wrote:
> > "Dudek Piotr" <pi...@dudek.com.pl> wrote in message
> >news:5582fbca-8d15-4796...@q33g2000pra.googlegroups.com...
> > >Przyczyną wypadku było nie zapięcie taśm udowych i taśmy piersiowej
> > >uprzęży.
>
> > ['] ['] [']
>
> > Mnie tez kiedys udalo sie wykonac probe startu ze Skrzycznego (E) z zapietym
> > tylko kokpitem bez reszty tasm i na szczescie szybko na to zareagowalem.
> > Procedura weryfikacji przedstartowej zawiodla bo wlazlem wkurzony "na
> > chwile" w uprzaz, zeby na siedzaco powalczyc z zamkiem kokpitu, bo nie
> > chcial sie zapiac. Jak sie zapial, to zapomnialem o reszcie... W czasie
> > startu gdy glajt wstal deska uprzezy podjechala mi jakos dziwnie pod pachy.
> > Zorientowalem sie ze cos jest nie tak. Natychmiast swiadomie podnislem rece
> > do gory puszczajac wszystko i wyslizgnalem sie z uprzezy - glajt polecial
> > sam a ja zostalem na ziemi.
>
> wybacz ale tego zwłaszcza nie polecam, bo przy tym manewrze już napewno
> wylecisz, z tym że jeśli o cokolwiek zaczepisz, czy o linke speeda, kabelkiem od

> radia, kaskiem, czy cokolwiek innego, nawet na 1 s czy 2 sekundy cie przytrzyma,
> możesz mieć już taką wysokość że będzie po tobie. W tym sposobie jest za dużo
> ryzyka.
> W takiej sytuacji polecam natychmiastowa negatywkę, jak nam nie wyjdzie w
> pionie, to przynajmniej szybko zawrócimy w kierunku stoku i walniemy w niego.
> Ale jak mamy już za wysoko to próbujmy fikołka jak zaleca dhv. Jak to nie pomoże
> to też negatywkę, mamy przy upadku przy niej z dużej wysokości sporą szansę
> przeżycia.
>
> Fragles
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

Fragles
jakie jest maksymalne opadnie w "negatywce życia" - pytam o maksymalne
bo mamy troche małe możliwości kontroli

siara

Robert Wojcicki

unread,
Apr 27, 2009, 3:43:38 PM4/27/09
to
"Fragles" <kkuWY...@legal.com.pl> wrote in message
news:158a.000000...@newsgate.onet.pl...
> Kurna zamiast dywagowac i pierdololi�, nauczcie si� manewru ratuj�cego
> �ycie i

> po problemie. Zleca go dhv.

Nie Fragles, nie jest po problemie. Ten manewr to ostatecznosc, jak
zawiedzie wszystko inne.

rw


macio

unread,
Apr 27, 2009, 3:54:20 PM4/27/09
to
jaki� czas temu czyta�em w�tek o sil-ach i wysz�o na to �e to g�wniany patent,
niemieckich debili dla idiot�w, a nagle dowiaduj� si� ze spora grupka lataczy
mia�a r�ne nieprzyjemne zdarzenia kt�rych mogliby unikn�� maj�c w�a�nie taki
g�wniany patent.
hmmm...

a tak przy okazji: jednym z argument�w przeciw silom by�o to �e jak nie masz
bolca (czy jak to si� tam nazywa) to nie polatasz. W zesz�ym roku w drodze na
startowisko w karkonoszach s�ysza�em tak� rozmow�: ty "czesiek" nie latasz?
dlaczego schodzisz? k...wa po�yczy�em "ziutkowi" karabinki i zapomnia�em
odebra�. dopiero na startowisku mi si� przypomnia�o...
ilu z Was ma zapasowe karabinki w uprz�y i mog�oby po�yczy� je "cze�kowi" �eby
ch�opina sobie polata� ???

Szkoda dziewczyny [']
Maciek (nie sil-owy)

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

TM

unread,
Apr 27, 2009, 3:55:43 PM4/27/09
to
A ja propo check listy. Ja zawsze przed startem "krzyżyk" na drogę
również dla niewierzących :
- góra to zapięty kask
- piersi - trochę niżej, jeszcze niiiiiżej (tego trzeba się nauczyć)
to udowe
-lewe ramię to piersiowa,
-prawe ramię włącz radio

i wioo
TM

zxc

unread,
Apr 28, 2009, 4:05:45 AM4/28/09
to
"Fragles" <kkuWY...@legal.com.pl> wrote in message
news:158a.000000...@newsgate.onet.pl...
> Kurna zamiast dywagowac i pierdololi�, nauczcie si� manewru ratuj�cego
> �ycie i

> po problemie. Zleca go dhv.
>
> Ja osobi�cie pr�bowa�em jak na filmie i uda�o mi si� to trzykrotnie raz za
> razem.
>
> http://www.dhv.de/typo/fileadmin/user_upload/monatsordner/2004-06/Ausbildung/VideosKarl/KarlCheck/checkka.wmv
>
> Moim zdaniem takie �wiczenie powinno si� przeprowadza� na kursie
> podstawowym.

Popieram Fragles w tym wzgledzie. Co prawda cwiczenie to powoduje
najczesciej siniaki pod pachami ale kazdy powinien sobie to sprobowac zrobic
w swojej uprzezy, rozwniez po to aby poczuc na wlasnej skorze jak ciezko to
zrobic i jak beznadziejnie czuje sie pilot wiszac w ten sposob. I niech
nigdy sie to nie przyda w praktyce ...

[']['][']
zxc


tomek

unread,
Apr 28, 2009, 4:40:32 AM4/28/09
to
teďż˝ u siebie mam SIL, co prawda starszego typu tzn. oddzielnie zapinam jeszcze
ta�m� piersiow�. Ostatnio wpad�o na mnie drzewo i ziemia odsun�a si� ode mnie o
jakie� 4-5metr�w.Przyznam �e przekln�o mi si� na SIL bo �eby wyj�� z uprz�y
musia�em podci�gn�� si� na ga��zi aby zluzowa� zapi�cie i m�c si� wypi��.
ALE NIGDY MI SIE NIE ZDARZY�O niezapi�� przy starcie bo si� po prostu nie da.
P.S. dla tych kt�rzy oczywi�cie b�d� szuka� dziury w ca�o�ci przyznam �e da si�
polecie� bez zabezpieczenia ale tylko w wersji z pilotem samob�jc� o wysoce
du�ej ch�ci odebrania sobie �wiadomie �ycia.
Mimo �e mam SIL zawsze przed startem sprawdzam ta�my w uprz�y oraz (!) czy mam
prawid�owo podpi�te skrzyd�o ("A" na wierzchu, ster�wki na dole niespl�tane
itd.) Odruch musi by� niezale�nie na i z czym si� lata.
Pozdrawiam i oby coraz mniej takich wypadk�w :(

tomek

Muzzy

unread,
Apr 28, 2009, 5:45:06 AM4/28/09
to
widac zdarza sie prawie kazdemu,
w zeszlym roku wystartowalem w zawodach w Pieve,
byly emocje samych zawodow,
emocje startow z ostra jazda w gore tuz po oderawniu stop,
tez zapialem tylko kokpit, a wlasciwie to zapas, ktory mam z przodu,
kiedy odnioslem skrzydlo poczulem ze uprzaz podjezdza do gory,
jak nigdy,
natychmiast chwycilem linki (wsadzilem palce pomiedzy linki powyzej deltek)
w okolicah tasm Be - w okolicach, bo to byl ulamek sekundy,
chwile potem bylbym juz w powietrzu.

Nie potrafie sobie wyobrazic co przezywala ta kobieta w powietrzu,
niech odpoczywa w pokoju,

Muzzy

"Robert Wojcicki" <rw...@interia.pl> wrote in message
news:gt45r4$38v$1...@news.interia.pl...

Egzi

unread,
Apr 28, 2009, 8:52:00 AM4/28/09
to
Naprawde trzeba uwazac, tez mialem taki przypadek, ze nie zapialem
tasm udowych, na szczescie nie wialo i mnie od razu nie zabralo a ja
czujac ze uprzaz jedzie do gory, przeciagnalem skrzydlo sterowkami.
Innym razem zaraz przed ladowaniem rozpiela mi sie jedna strona T-
Lock'a, byl widocznie zle zapiety.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Apr 28, 2009, 10:37:03 AM4/28/09
to

>Dzisiaj, 26 kwietnia w godzinach po�udniowych dosz�o do tragicznego
>wypadku w kt�rym zgin�a paralotniarka holenderska. Przyczyn� wypadku


>by�o nie zapi�cie ta�m udowych i ta�my piersiowej uprz�y.

>Leszek Ma�kowski.

Niestety trzeba wci�� przypomina� o w�a�ciwych odruchach i niestety takie
tragiczne okoliczno�ci wci�� przywo�uj� potrzeb� m�wienia o tym. Na stronie
PSP powiesi�em artyku� napisany pare lat temu na temat check listy
http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=303&Itemid=43&lang=polish

Przywo�ywane w dyskusji metody zapobiegania z�ym nawykom nie zabezpiecz� �le
wyszkolonego pilota i daj� jedynie z�udne poczucie bezpiecze�stwa. Co z
tego, �e pilot ma SILe, je�li zapomni zapi�� kask lub zabra� r�kawiczki czy
�le podepnie speeda. Robienie przewrot�w w uprz�y jest rzeczywi�cie jakim�
wyj�ciem je�li �mier� zagl�da nam w oczy i dobrze o tej metodzie wiedzie�,
ale je�li mia�bym poleca� �wiczenie czegokolwiek, to prawid�owego
przygotowania si� do startu. A tak na marginesie, to je�li b�dziemy mie�
buty z haczykami to zaczepienie nimi o linki glajta podczas zak�adania n�g
na ta�my glajta jedynie zmieni spos�b w jaki b�dziemy spada�.
Przywo�ywanie w dyskusji kierownika startu jako osob�, kt�ra mo�e nas
uratowa� przed zapomnieniem zapi�cia czegokolwiek jest s�uszne jedynie je�li
b�dziemy pami�ta�, �e kierownik startu nie ma takiego obowi�zku, aby
sprawdzaďż˝ nasze przygotowanie i oczekiwanie tego od niego jest
nieporozumieniem.
Musimy pami�ta�, �e te drobne przewinienia jak brak check listy najcz�ciej
ko�czy si� wyrokiem losu uniewinniaj�cym. Niestety czasem jest to wyrok
�mierci.

Zbyszek

pavlo

unread,
Apr 28, 2009, 4:06:48 PM4/28/09
to

U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:gt7541$4pr$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> Przywo�ywane w dyskusji metody zapobiegania z�ym nawykom nie zabezpiecz�
> �le
> wyszkolonego pilota i daj� jedynie z�udne poczucie bezpiecze�stwa. Co z
> tego, �e pilot ma SILe, je�li zapomni zapi�� kask lub zabra� r�kawiczki
> czy
> �le podepnie speeda.

> Zbyszek

Zapomnie� zapi�c ta�m, a zapomnie� r�kawiczek......,
to chyba nie ten sam kaliber k�opot�w.
Mo�na te� zapomnie� radia, albo butelki mineralnej.
Jak kto� ma total skleroz� to i skrzyd�a mo�e zapomnie�.
Ale to nie b�l, nie poleci.

Paweďż˝
Ceni�cy sobie nowy typ SIL'a

Rafal 'RAV' Miszczak

unread,
Apr 28, 2009, 4:29:53 PM4/28/09
to
U�ytkownik pavlo napisa�:

>
> Jak kto� ma total skleroz� to i skrzyd�a mo�e zapomnie�.
> Ale to nie b�l, nie poleci.

A na klifie?

Pozdrawiam

Rafal "RAV" Miszczak r...@e-rav.pl http://www.e-rav.pl/
Skype: rav_wroc_pl GG: 9783 tel: 0606-198315

koczis

unread,
Apr 29, 2009, 1:35:06 AM4/29/09
to
Witam.Nie czytalem wszystkich odpowiedzi wiec nie wiem czy ktos wpadl na
podobny sposob ale mysle ze swietnym rozwiazaniem bylyby tablice informacyjne
na zasadzie znakow drogowych, ktore by byly umieszczone na startowiskach.Jakas
duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.
POZDRAWIAM

WIADRO

unread,
Apr 29, 2009, 3:02:02 AM4/29/09
to
On 29 Kwi, 07:35, "koczis" <bjaro...@wp.pl> wrote:
> Witam.Nie czytalem wszystkich odpowiedzi wiec nie wiem czy ktos wpadl na
> podobny sposob ale mysle ze swietnym rozwiazaniem bylyby tablice informacyjne
> na zasadzie znakow drogowych, ktore by byly umieszczone na startowiskach.Jakas
> duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.
> POZDRAWIAM

konieczność zapinania taśm powinna brać się ze "środka" pilota a nie z
zewnętrznego upomnienia- tablicy która po niedługim czasie, stała by
się jak każda reklama bez użyteczną częścią krajobrazu.

--
wiadro

bjar...@wp.pl

unread,
Apr 29, 2009, 3:26:02 AM4/29/09
to

>
> konieczno�� zapinania ta�m powinna bra� si� ze "�rodka" pilota a nie z
> zewn�trznego upomnienia- tablicy kt�ra po nied�ugim czasie, sta�a by
> si� jak ka�da reklama bez u�yteczn� cz�ci� krajobrazu.
>
> --
> wiadro


Wiekszosc ludzi jest wzrokowcami i takie tablice widziane setki razy pozostawia
na pewno jakis slad w umysle.To cos na zasadzie znakow drogowych jak jedziesz
to juz nie analizujesz kazdego znaku tylko mechanicznie wylapujesz te
najwazniejsze ktore Ciebie dotycza np zakazy wszelkiej masci.Takie tablice to
nie duzy koszt a nie jednemu moga przypomniec o podstawowych czynnosciach.

Fragles

unread,
Apr 29, 2009, 4:25:38 AM4/29/09
to
>
> >
> > konieczno�� zapinania ta�m powinna bra� si� ze "�rodka" pilota a nie z
> > zewn�trznego upomnienia- tablicy kt�ra po nied�ugim czasie, sta�a by
> > si� jak ka�da reklama bez u�yteczn� cz�ci� krajobrazu.
> >

No mo�e i dobry pomys�, allleee taka tablica skutkowa�a by tylko w miejscu
bezpo�redniego startu. Jednak w takich miejscach nie powino by� absolutnie
�adnych przeszk�d, a wiec taka tablica mo�e narobi� wi�cej szk�d ni� porzytku.

Mo�e jaki� napis wy�o�ony z kamyczk�w na ziemi ;)

Fragles

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Apr 29, 2009, 4:21:36 AM4/29/09
to

U�ytkownik "pavlo" napisa�

> Zapomnie� zapi�c ta�m, a zapomnie� r�kawiczek......,
> to chyba nie ten sam kaliber k�opot�w.
> Mo�na te� zapomnie� radia, albo butelki mineralnej.

Rzeczywi�cie w przyk�adach kt�re wymieni�e� kary s� mniej dotkliwe i kara
�mierci nie powinna by� wymierzana. Najwy�ej piloci moga by� ukarani
odmro�eniem lub pokaleczeniem w wypadku braku r�kawiczek, odwodnieniem w
przypadku braku wody lub trudno�ciami ze zlokalizowaniem w przypadku braku
radia. W sumie ryzyko niewielkie w por�wnaniu z niezapi�ciem ta�m.

Zbyszek

uriuk

unread,
Apr 29, 2009, 5:09:56 AM4/29/09
to

U�ytkownik "WIADRO" napisa�:


> konieczno�� zapinania ta�m powinna bra� si� ze "�rodka" pilota a nie z
> zewn�trznego upomnienia- tablicy kt�ra po nied�ugim czasie, sta�a by
> si� jak ka�da reklama bez u�yteczn� cz�ci� krajobrazu.


Latajac samolotami strasznie sie na poczatku wkurzalem na check-liste.
Wysawalo mi sie to glupie i infantylne, ale szybko ja docenilem.
Przede wszystkim daje w powietrzu spokoj, bo znikaja natretne mysli typu
"czy cos tam wlaczylem/zapialem/sprawdzilem".
Gdyby ludzie przed kazdym wyjsciem z domu ZAWSZE sprawdzali czy wylaczyli
gaz i zelazko, to o ile spokojniej by im sie wtedy schodzilo po schodach i
ile razy nie musieliby sie wracac ;).

uriuk robiacy chceck-liste przed kazdym lotem


www.uriuk.com


bjar...@wp.pl

unread,
Apr 29, 2009, 6:09:27 AM4/29/09
to
A moze namowic producentow wariometrow, gpsow itp zeby po wlaczeniu urzadzenia
na ekranie powitalnym pojawil sie napis sprawdz czy sie zapiales.to tez jest
jakies rozwiazanie.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Apr 29, 2009, 6:27:14 AM4/29/09
to
> A moze namowic producentow wariometrow, gpsow itp zeby po wlaczeniu urzadzenia
> na ekranie powitalnym pojawil sie napis sprawdz czy sie zapiales.

A mo�e wymy�le� jakie� zakl�cie takie abrakadabra �eby po jego wypowiedzeniu
wszystkie ta�my same si� zapina�y przed startem. Naprawd� uwa�acie �e mo�na
odpowiedzialno�ci� za swoje b��dy obci��a� tablice, wariometry, tablice na
starcie, kierownik�w startu. A mo�e niech mamusia zawsze przed startem zadzwoni
i przypomni o niezapi�tych ta�mach i o tym �eby lata� nisko i powoli.

Zbyszek

Slaw

unread,
Apr 29, 2009, 6:47:56 AM4/29/09
to
> Witam.Nie czytalem wszystkich odpowiedzi wiec nie wiem czy ktos wpadl na
> podobny sposob ale mysle ze swietnym rozwiazaniem bylyby tablice
informacyjne
> na zasadzie znakow drogowych, ktore by byly umieszczone na
startowiskach.Jakas
> duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.
> POZDRAWIAM
>

Tak z dopiskiem, ze PRAWIDLOWE WPIECIE UPRZEZY DO PARALOTNI, PRZYCZYNI SIE DO
SPOLECZNEGO ROZWOJU SOCJALISTYCZNYCH IDEI W NARODZIE POLSKI LUDOWEJ.

Nie wyroslismy jeszcze z hasel na tablicach?
Te czasy juz minely.

Przypomniala mi sie anegdota z fabryki pokomunistycznej przejetej przez
niemieckiego inwestora. W tej to fabryce robotnicy czesto tracili palce w
wyniku manipulowania przy pracujacych obrabiarkach. Niemiec zapytal, czy nie
moznaby uzyc jakichs komunikatow w formie tabliczek przypominajacych o
wylaczeniu maszyny przed zblizeniem rak do mechanizmow. Dostal odpowiedz od
brygadzistow, ze wczesniej byly kraty zabezpieczajace ale robotnicy je
demontowali zeby pogmerac tylko ze zapominali wylaczac maszyne. Wot i polskie
spoleczenstwo.

Moze zakonczmy juz ten watek, bo liczba postow rosnie bezproduktywnie.
Ci co chcieli, sie wyspowiadac ze swoich grzechow - zapomnienia, zrobili to.
Ci co przeczytali beda bardziej uwazni.

Pozdra S�aw

Pet

unread,
Apr 29, 2009, 6:55:24 AM4/29/09
to
Fragles pisze:

>>> konieczno�� zapinania ta�m powinna bra� si� ze "�rodka" pilota a nie z
>>> zewn�trznego upomnienia- tablicy kt�ra po nied�ugim czasie, sta�a by
>>> si� jak ka�da reklama bez u�yteczn� cz�ci� krajobrazu.
>>>
>
> No mo�e i dobry pomys�, allleee taka tablica skutkowa�a by tylko w miejscu
> bezpo�redniego startu. Jednak w takich miejscach nie powino by� absolutnie
> �adnych przeszk�d, a wiec taka tablica mo�e narobi� wi�cej szk�d ni� porzytku.
>
> Mo�e jaki� napis wy�o�ony z kamyczk�w na ziemi ;)

To moze, idac za ciosem, kazdy we wlasnym interesie niech wydrukuje
sobie kartke z czeklista, ktora mozna zafoliowac i przypiac obok
waria... moze jako klapke na wariometrze ktora sciagamy przed lotem (co
by nie zapomniec)

?
--
Piotr

uriuk

unread,
Apr 29, 2009, 7:05:13 AM4/29/09
to


U�ytkownik "Pet" napisa�:

> To moze, idac za ciosem, kazdy we wlasnym interesie niech wydrukuje
> sobie kartke z czeklista, ktora mozna zafoliowac i przypiac obok
> waria... moze jako klapke na wariometrze ktora sciagamy przed lotem (co
> by nie zapomniec)


Moja checklista:

1 wlaczyc GPSa
2 wlaczyc Vario
3 sprawdzic zapiecie tasm
4 sprawdzic zapiecie speeda
5 sprawdzic droznosc sterowek (lubia sie okrecic wokol bloczka)
6 sprawdzic polozenie trymerow (jesli sa)
7 sprawdzic klar w linkach
8 sprawdzic zabezpieczenie komorki (znaczy zamek w kieszonce na rekawie)
9 sprawdzic zapiecie kasku
10 kontrola lacznosci

i potem jazda, jazda, jazda ;)

--
uriuk

www.uriuk.com


Pet

unread,
Apr 29, 2009, 7:37:56 AM4/29/09
to
uriuk pisze:

> Moja checklista:
>
> 1 wlaczyc GPSa
> 2 wlaczyc Vario
> 3 sprawdzic zapiecie tasm
> 4 sprawdzic zapiecie speeda
> 5 sprawdzic droznosc sterowek (lubia sie okrecic wokol bloczka)
> 6 sprawdzic polozenie trymerow (jesli sa)
> 7 sprawdzic klar w linkach
> 8 sprawdzic zabezpieczenie komorki (znaczy zamek w kieszonce na rekawie)
> 9 sprawdzic zapiecie kasku
> 10 kontrola lacznosci
>
> i potem jazda, jazda, jazda ;)

Dzieki uriuku za konkret.
Moze by zatem rozpropagowac "drukowana" czekliste, podobnie jak na
stronie PSP (i na paragieldzie w wersji drukowanej) jest SOS-card.
?
Moze przy okazji jakichs reklamowek itp.
Moze (dopiero) na kolejnej paragieldzie? ;)

Nie trakujcie w/w jako podstawy - podstawe, jak napisal Z.G. trza miec w
"bance" od momentu zakonczenia kursu...
--
Piotr

JJR

unread,
Apr 29, 2009, 7:39:37 AM4/29/09
to
Użytkownik "Slaw" <slawekW...@rohacka.pl> napisał

>Moze zakonczmy juz ten watek, bo liczba postow rosnie bezproduktywnie.

Patrzcie go, sam się pośmiał, a innym to już nie wolno? :)
W kontraście do socjalistycznej tablicy zaproponuję podejście wolnorynkowe:

The problem with America is stupidity. I'm not saying there should be a capital punishment for stupidity, but why don't we just take the safety labels off of everything and let the problem solve itself?

(Główny problem Ameryki to głupota. Nie twierdzę że powinna być za nią kara śmierci, ale właściwie dlaczego po prostu nie pozdejmować wszystkich tabliczek z ostrzeżeniami i pozwolić żeby problem sam się rozwiązął?)

--
pzdr,
Jędrzej

Na początku był chaos. Od tamtej pory entropia rośnie.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Apr 29, 2009, 7:34:46 AM4/29/09
to

U�ytkownik "koczis" napisa�
> Jakas

> duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.

Poniewa� jeste�my narodem ludzi wierz�cych i ta swoj� wiar� przedk�adaj�cych
ponad prac� i �wiczenia to proponuj� aby:

Po podpi�ciiu si� do skrzyd�a przykl�kamy na prawe kolano, sk�adamy d�onie i
recytujemy: Panie Bo�e spraw, abym mia� wszystkie ta�my pozapinane i abym
nie zapomnia� niczego o czym powinienem pami�ta� i abym wiedzia� wszystko co
powinienem wiedzie�. I aby podczas startu Twoja niezawodna r�ka prowadzi�a
mnie w powietrze mimo mojego grzechu zanichania wszystkich �wicze�
startowania.

Powinno wystarczy� dla startu. Oczywi�cie tu� po starcie modlimy si� dalej:

Panie Bo�e spraw, aby ci wszyscy lataj�cy w pobli�u rozst�powali si�
przedemnďż˝ niczym fale morza Czerwonego przed Narodem Wybranym.

To tak na szybko, bo litania jest d�uga i ka�dy mo�e dopisa� co� od siebie.

Zbyszek

Marek Szarafiński

unread,
Apr 29, 2009, 9:40:03 AM4/29/09
to
Zbigniew Gotkiewicz pisze:
>> A moze namowic producentow wariometrow...
>
> A mo�e wymy�le� jakie� zakl�cie takie abrakadabra...

__A_dlaczego_negujesz_ten_pomys�__. Jest mo�e tutaj lekko niedopracowany
jeszcze, ale nie jest z�y. Koledzy pr�buj� co� zaproponowa� (mniej lub
bardziej m�drego) co uchroni nas przed pope�nieniem b��du kole�anki - a
Ty pr�bujesz powiedzie�, �e stosujemy spychologi� stosowan�, bo chcemy
aby sprz�t/procedury zwolni�y nas z cz�ci odpowiedzialno�ci za w�asne i
cudze dupsko. Lataj�c nie pozb�dziemy si� ryzyka, ale rozs�dnie jest si�
zastanowiďż˝ nad jego minimalizacjďż˝.

Im bli�ej lotu, im dalej od ziemi tym mniej czasu na zastanawianie si�,
my�lenie. Przyk�ad: nie my�lisz co zrobi� gdy pojawi si� klapa; to co
robisz jak si� ona pojawi to po prostu prawid�owo reagujesz (albo nie
doprowadzasz do niej). To, �e masz prawid�owe odruchy to wynik
wiedzy+do�wiadczenia. Wiedz� naby�e� __na_ziemi__.

Teraz, siedz�c przed kompem, mamy czas na my�lenie, zastanawianie si�.
Pytanie jest proste: "co zrobi�, aby nie dosz�o, albo rzadziej
dochodzi�o do wypadku wypadni�cia pilota z uprz�y". My�l�, �e
odpowiednio zmy�lny gad�et mo�e takie ryzyko minimalizowa�. Gdyby na
rynku si� pojawi�, to pewnie bym si� powa�nie zastanowi� czy go nie kupi�.

To co chcia�bym tutaj powiedzie�, to to, �eby grubo
(dzie�/tydzie�/miesi�c/w zimie przed wiosn�) przed lotem dobrze si�
zastanowi�, przemy�le� mo�liwie wiele aspekt�w naszego najbli�szego lotu
(buty do latania w plecaku, baterie w GPS/Vario, przegl�d paczki,
ustawienie uprz�y, __checklista__ itd.). Tu� przed startem powinni�my
dzia�a� ju� __niemal__ mechanicznie. Na my�lenie jest bardzo ma�o czasu.
Gdy poci�gniesz za A, czasu na my�lenie ju� nie ma wcale, a� do
pierwszych kilku metr�w. Na ten moment fajnie by�oby mie� co�, na czym
mo�na bardziej polega� ni� to, co mamy do tej pory (mamy nie ma�o, ale
za ma�o).

Je�eli dosz�o do jakiego� wypadku zastanowi� si� nad tym co by�o
przyczyn�. Czy w sprz�cie/istniej�cych procedurach nie mo�na czego�
poprawi�, aby do zdarze� dochodzi�o rzadziej. To mo�e by� co�
nowego/nowatorskiego __i_nie_nale�y_si�_tego_ba�__, bo Twoj� negacj�
pomys��w odbieram (mo�e mylnie) jako strach przed nowym.

Wysoko�ci,
Mrek

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Apr 29, 2009, 10:50:37 AM4/29/09
to

U�ytkownik "Marek Szarafi�ski" napisa� ...
> __A_dlaczego_negujesz_ten_pomys�__.

Bo nie rozwi�zuje problemu. A problemem jest niestosowanie procedury
przedstartowej przez �le wyszkolonych pilot�w. Je�li kto� jest �le
przygotowany, to powinien siďż˝ w tym zakresie podszkoliďż˝, a nie pisaďż˝ sobie
na kartce �e czego� nie umie. Ja napis : "Czy wszystko zapi�te ?" widz�
przed oczami parďż˝ razy podczas przygotowaďż˝ i po starcie teďż˝ mi siďż˝ zapala.
Jest to wynik ci�kiej pracy nad wyeliminowaniem b��d�w kt�re robi�em
podczas przygotowa� przedstartowych. Wypracowa�em sobie procedur�, t�
w�a�nie "Check list�" do w�asnego sprz�tu i w�asnych przyzwyczaje�. Dlatego
te� nie jestem zwolennikiem podawania sztywnych procedur, bo ka�dy ma w�asne
przyzwyczajenia i sprz�t te� troch� si� r�ni. Jak mi si� uda�o par� razy
wystartowa� ze spl�taniem podn�ka i speeda, to wywali�em gumk� ��cz�c� oba
urz�dzenia, zmieni�em regulacj� speeda i dodatkowo przed ka�dym startem
sprawdzam przed zapi�ciem ta�m, czy nie s� spl�tane. Unikanie b��d�w to
ci�ka praca i nie da si� tego za�atwi� og�lnym has�em przypominaj�cym, bo
niezapi�cie ta�m jest tylko jedn� z rzeczy kt�ra �wiadczy o z�ym
wyszkoleniu. I likwidowanie b��d�w za pomoc� �wicze� jest JEDYN� drog� ich
eliminowania z naszego �ycia. Dlatego zamiast napis�w proponuj� stan�� w
salonie, podpi�� ta�my glajta bez wyci�gania go z worka i kilkana�cie razy
ubra� uprz�� z podpi�ciem i za��czeniem wszystkich zabawek. I nast�pnego
dnia powt�rzy� to samo. I trzeciego dnia te� to powt�rzy�. I powinno
wystarczyďż˝.

Zbyszek

P.S. Po przeczytaniu w g�owach wi�kszo�ci pilot�w pojawi�o si� zapewne od
razu mn�stwo argument�w t�umacz�cych dlaczego ONI nie musz� tego robi�, ale
zawsze by�o tak, �e po pierwszym zlocie paralotniarze czuj� si� kr�lami
przestworzy a pokory to uczďż˝ siďż˝ latami.

Rafal 'RAV' Miszczak

unread,
Apr 29, 2009, 11:35:43 AM4/29/09
to
U�ytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisa�:

>
> Po podpi�ciiu si� do skrzyd�a przykl�kamy na prawe kolano, sk�adamy
> d�onie i recytujemy: Panie Bo�e spraw, abym mia� wszystkie ta�my
> pozapinane i abym nie zapomnia� niczego o czym powinienem pami�ta� i
> abym wiedziaďż˝ wszystko co powinienem wiedzieďż˝.

Gdybym by� Bogiem (wyobra� to sobie) i us�ysza�bym takie m�kolenie, to
natychmiast odwr�ci�bym wiatr o 180 stopni i podkr�ci� do co najmniej 10
m/s, na przedpolu postawi�bym Cb, a dla pewno�ci hukn��bym piorunem w
pobliski krzaczek i odezwa� si� z niego: "Zdejmij szpej sw�j, albowiem
ziemia, na kt�rej stoisz, nie nadaje si� do latania".

Pet

unread,
Apr 29, 2009, 12:49:56 PM4/29/09
to
Wszystko jasne, co napisales.
Moze zatem ta "kartke" potraktowac jako elementarz, z ktorego kazdy w
czasie szkolenia bedzie sie uczyl, pozniej "widzac ja" przed oczami.
Swoj sposob przygotowan do startu - pewnie jak kazdy - wypracowalem sam,
i probuje tu cos uproscic/usprawnic. Pamietam, ze wylistowane przez
instruktora czynnosci tez mi sie plataly na poczatku. Stad propozycja.

Chcialbym rowniez podzielic sie obserwacja zjawiska podpuszczania
"mlodych" na startowisku (przez wujow lub ludzi z kolejki, czesto z
napinka) czy jakiekolwiek ponaglenia (szczegolnie na ciasnych
startowiskach). Bedac kilka razy obiektem w/w po prostu schodzilem ze
startu i wpuszczalem "pieniacza" (a zdarzalo sie, ze pieniacz wtedy
wymiekal twierzdac ze "waruna brak";) ). Gorzej, jesli komu braknie
opanowania...

Apeluje tu o zachowanie spokoju (co napisal wczesniej Zbyszek) i nie
uleganie presji "kolegow" na starcie. Wiem, ze trudno gdy emocje
narosly, ale to opanowanie trzeba cwiczyc. Mys sami decydujemy o
starcie, a nie otoczenie.

to tyle
--
Piotr

koczis

unread,
Apr 29, 2009, 12:58:16 PM4/29/09
to
Nie chodzi mi o to zeby za tlumoka pilota wszystko robily urzadzenia, ale idea
jest taka ze jesli sie da bez dodatkowych w zasadzie kosztow zwiekszyc czyjes
szanse na bezpieczny lot to dlaczego tego nie zastosowac.Umysl jest zawodny
dlatego mysle ze pan rowniez, wszyscy piloci korzystaja z wario, ktore notabene
kazdy wlacza tuz przed startem.Pomysl jest podobny do rozwiazan wprowadzonych w
samochodach a przypominajacy o zapieciu pasow.W niektorych modelach aut z
wyzszej polki to pasy nawet sa podawane kierowcy niemalze do reki i na pewno
nikomu nie chodzilo o to zeby z ludzi robic tepakow.Pozdrawiam i zycze udanych
startow i ladowan.

bjar...@wp.pl

unread,
Apr 29, 2009, 1:20:01 PM4/29/09
to
Jakos wszyscy juz zpomnieli ze zginela kobieta i ze trzeba kombinowac zeby
minimalizowac takie przypadki.A do wszystkich bogow i polbogow, ktorzy to
wchodza na gorke, rokladaja,glajta,patrza w prawo potem w lewo i odlatuja to
mam propozycje ze skoro juz tak maja cala ta wiedze zglebiona i juz wszystko
wiedza i nigdy sie nie myla, to niech zostawia gpsy, wariometry i inne zbedne
gadzety i otworza swoj nafaszerowany wiedza umysl i lataja jak
"jaszczembie".Panowie po co wam zbedny balast skoro i tak wiecie wszystko
najlepiej.howk

Jacek Zdynowski

unread,
Apr 29, 2009, 1:34:43 PM4/29/09
to
Zbigniew Gotkiewicz pisze:

A mo�e niech mamusia zawsze przed startem zadzwoni
> i przypomni o niezapi�tych ta�mach i o tym �eby lata� nisko i powoli.

Witaj
Eee nie. Lepiej wprowadzi� przepis o obowi�zku poinformowania o starcie
np. kogo� z dzia�u bezpiecze�stwa PSP. On za� poleci sprawdzenie
wszystkiego, zanim wyda zgodďż˝ :)
pozdr. Atlantyda

Jacek Zdynowski

unread,
Apr 29, 2009, 1:45:24 PM4/29/09
to
Rafal 'RAV' Miszczak pisze:

> Gdybym byďż˝ Bogiem (wyobraďż˝ to sobie)

Witaj
Ja to bym wtedy przesta� zazdro�ci� kolegom sprz�tu, wynik�w, wyjazd�w
itp. A Uriukowi to ju� bym ca�kiem nie zazdro�ci� :)
pozdr. Atlantyda

mgrz...@gmail.com

unread,
Apr 29, 2009, 12:16:43 PM4/29/09
to
On 29 Kwi, 17:35, Rafal 'RAV' Miszczak <r...@e-rav.pl> wrote:

> Gdybym był Bogiem (wyobraź to sobie) i usłyszałbym takie mękolenie, to
> natychmiast odwróciłbym wiatr o 180 stopni i podkręcił do co najmniej 10
> m/s, na przedpolu postawiłbym Cb, a dla pewności huknąłbym piorunem w
> pobliski krzaczek i odezwał się z niego: "Zdejmij szpej swój, albowiem
> ziemia, na której stoisz, nie nadaje się do latania".

Oj RaV, po prostu zero wyrafinowania. Starczyłoby pozwolić takiemu
wystartować, po czym podkręcić kominy do ponad 10m/s. Po czym
rozkoszować się mile pieszczącym ucho strumieniem modlitw i błagań o
ratunek.

;-)

MiG

Radek

unread,
Apr 29, 2009, 5:07:18 AM4/29/09
to
> Wiekszosc ludzi jest wzrokowcami i takie tablice widziane setki razy pozostawia
> na pewno jakis slad w umysle.To cos na zasadzie znakow drogowych jak jedziesz
> to juz nie analizujesz kazdego znaku tylko mechanicznie wylapujesz te
> najwazniejsze ktore Ciebie dotycza np zakazy wszelkiej masci.Takie tablice to
> nie duzy koszt a nie jednemu moga przypomniec o podstawowych czynnosciach.

Bardzo dobry pomysł.
Na co patrzymy przed startem?
Na rękaw.
Rękaw zazwyczaj wisi na słupie bądź drzewie i na nim można taką
tablicę umieścić nie tworząc dodatkowej przeszkody a sama tablica z
miękkiej pleksy nie będzie groźna.

Słodki


janusz

unread,
Apr 30, 2009, 1:19:52 AM4/30/09
to
Witam.
Ostatnie wypowiedzi nie maja nic wspolnego z tematem watku (zginela kobieta).
Proponuje otwarcie nowego tematu w tej sprawie. Uszanujmy nasza kolezanke,
ktorej juz nie ma wsrod nas
Pozdrawiam. Janusz.

Krzysiek

unread,
Apr 30, 2009, 2:06:32 AM4/30/09
to
> Witam.Nie czytalem wszystkich odpowiedzi wiec nie wiem czy ktos wpadl na
> podobny sposob

Ja wpad�em! A co z tymi, kt�rzy ju� wystartowali?

ale mysle ze swietnym rozwiazaniem bylyby tablice informacyjne
> na zasadzie znakow drogowych, ktore by byly umieszczone na startowiskach.

W powietrzu powinny lata� baloniki wype�nione helem z doczepionymi tablicami "na
zasadzie znak�w drogowych" z informacj�:
PILOCIE, LATAJ AKTYWNIE
PILOCIE, UST�PUJ PIERWSZE�STWA
PILOCIE, STRZEďż˝ SIďż˝ ZAWIETRZNEJ
i t.p.
KONIECZNIEw kilku j�zykach.


Jakas
> duza zolta tablica z informacja PILOCIE DOKONAJ KONTROLI PRZEDSTARTOWEJ.

A NAD L�DOWISKIEM -L�DUJ POD WIATR, UNIKAJ PRZESZK�D, i t.p.
A opr�cz tych tablic, inne, z tre�ci�: PILOCIE, CZYTAJ PRZESTROGI WYPISANE NA
TABLICACH.
Mo�na doda� kolejne: PILOCIE, CZYTAJ TABLICE PRZYPOMINAJ�CE O CZYTANIU TABLIC
INFORMACYJNYCH "NA ZASADZIE ZNAK�W DROGOWYCH"
> POZDRAWIAM
I ja pozdrawiam, ale nie r�bmy sobie �art�w ze spraw powa�nych.

Krzysiek

bjar...@wp.pl

unread,
Apr 30, 2009, 3:15:52 AM4/30/09
to
Witam.Moim zdaniem kazdy sposob dobry jesli ma komus uratowac zycie.Pozdrawiam.

kum

unread,
Apr 30, 2009, 9:09:31 AM4/30/09
to
troche bana��w

wg mnie
nic nie dadzďż˝ tablice,
napisy na gps-ach, variach

je�li kto� lubi/potrzebuje - to niech sobie zrobi taka check-liste jak pisze
uriuk - moze zadzia�a� ( ja sobie takowej nie zrobie - bo bed� musia� pami�ta�
gdzie ja schowa�em itd

ale najwa�niejsze (zreszta juz kto� to napisa�) - to jesli si� da
to pakowaďż˝ siďż˝ i szpeiďż˝ sie obok - nie na startowisku
tam nie dotyka nas jeszcze sztucznie wywo�ane napiecie przez startuj�cych i
oczekuj�cych na start - mozna si� na spokojnie przygotowac, sprawdzi� i
dopiero roz�o�yc na starcie

straszna �mier� (')
kum

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
May 4, 2009, 7:16:13 AM5/4/09
to

U�ytkownik "janusz" napisa�

> Proponuje otwarcie nowego tematu w tej sprawie. Uszanujmy nasza kolezanke,
> ktorej juz nie ma wsrod nas

Zadna �mier� w lotnictwie nie mo�e p�j�� na marne. A takich �mierci z powodu
niezapi�cia ta�m ju� kilka by�o. St�d trzeba jak najszybciej u�wiadamiac
innym pilotom, �e jedynym sposobem na unikni�cie tego rodzaju �mierci jest
wypracowanie sobie w�a�ciwych odruch�w podczas przygotowa� przedstartowych.
Przebijaj�ca w tym w�tku nadzieja, �e mo�na zrobi� to w inny spos�b jest
szkodliwa i nale�y z ni� walczy� nawet je�li w�tek nie najlepiej nadaje si�
do takich wypowiedzi. Oczywi�cie �al kolejnej ofiary, ale teraz to ju� tylko
chodzi o tych, kt�rzy czytaja ten w�tek i w przysz�o�ci wypadn� z uprz�y.
Mo�e to spotka� kazdego nie wykluczaj�c mnie.

Zbyszek

Sixnine

unread,
May 4, 2009, 3:45:05 PM5/4/09
to
Masz racj� Zbychu ale trzeba doda� do tego r�wnie� spostrzegawczo�� i
czujno�� innych koleg�w i kole�anek na startowisku. Sam latam od wielu lat i
wiele razy zdarzy�o mi si� zwr�ci� komu� uwag� �e ma niezapiete ta�my.
Jednak mimo osobistej rozwagi , wewn�trznej checklisty stan��em ostatnio na
startowisku z now� uprz꿱 gotowy do startu w kt�rej zapi��em tylko.......
kokpit !!!????
Do�� d�ugo zastanawia�em si� co mi si� por�ba�o i doszed�em do wniosku �e o
ma�y w�os zgubi�a by mnie rutyna.
Wcze�niej lata�em w uprz�y Charliego gdzie mia�em tylko do zapi�cia dwie
klamry na piersiach, wi�c dwa klickni�cia. Aktualnie mam kokon Advanca gdzie
dosz�y ta�my udowe. Wi�c odruch mia�em w�a�ciwy, ruch na piersiach ( dwa
klikni�cia) i heja.
Moj� rad� jest niezale�nie od stopnia wyszkolenia ( i poganiania przez
innych pilot�w na startowisku) tu� przed startem poci�gni�cie wzrokiem po
swojej checkli�cie. Mnie to uratowa�o.....

Pozdrawiam
Jarek (Sixninie)

U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:gtmklo$4jd$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> U�ytkownik "janusz" napisa�


>> Proponuje otwarcie nowego tematu w tej sprawie. Uszanujmy nasza
>> kolezanke,
>> ktorej juz nie ma wsrod nas
>

> Zadna �mier� w lotnictwie nie mo�e p�j�� na marne. A takich �mierci z
> powodu niezapi�cia ta�m ju� kilka by�o. St�d trzeba jak najszybciej
> u�wiadamiac innym pilotom, �e jedynym sposobem na unikni�cie tego rodzaju
> �mierci jest wypracowanie sobie w�a�ciwych odruch�w podczas przygotowa�
> przedstartowych. Przebijaj�ca w tym w�tku nadzieja, �e mo�na zrobi� to w
> inny spos�b jest szkodliwa i nale�y z ni� walczy� nawet je�li w�tek nie
> najlepiej nadaje si� do takich wypowiedzi. Oczywi�cie �al kolejnej ofiary,
> ale teraz to ju� tylko chodzi o tych, kt�rzy czytaja ten w�tek i w
> przysz�o�ci wypadn� z uprz�y. Mo�e to spotka� kazdego nie wykluczaj�c
> mnie.
>
> Zbyszek


0 new messages