> Ja się nie obawiam, ja to sprawdziłam i mam takie wnioski - jak się wiatr nasila np. na klifie, czy też chce się uciec spod chmury lub lecieć pod wiatr chcąc np. wrócić na lądowisko gdzie się zrobił wiatr dolinowy to speed nie pomoże przy obciążeniu 2,8.
Dudek dla Nemo podaje trymową 37km/h, dla wszystkich rozmiarów jest to tyle samo. Kłamie?
>
>
> to wymień proszę chociaż jednego glajta, którego pilot ze startowa koło 70 kg da radę obciążyć ok 4kg/m2, znajdując się przy tym się w certyfikowanym zakresie (klasy B lub C)
Ale po co chcesz obciążać glajta poza certyfikowany zakres? Właśnie dlatego walczę tu ze Zbyszkiem żeby nie dochodziło do takiej patologi, że to piloci weekendowi wiedzą lepiej niż producent i pilot testowy jak obciążać skrzydło
Pies pogrzebany jest tu, że nie można się ściśle trzymać tylko parametru jakim jest obciążenie powierzchni. Przy mniejszych skrzydłach dla małych pilotów jest ono zwykle mniejsze a przy tandemach o wiele większe czasem nawet blisko 6kg/m2 i nadal taki tandem jest potulny jak baranek. Ktoś tu już wspomniał o magicznej liczbie, która się do tego przyczynia. Uriuk wielokrotnie powtarza, że "małe jest wredne" i ma na 100% rację. My piloci nikczemnych rozmiarów musimy się niestety z tym pogodzić, że przy silnym wietrze na starcie miota nami po krzakach.
>
> Kalkulator mam po to, żeby sprawdzić, jaki glajt da mi możliwie największe obciążenie powierzchni, bo jest to w moim odczuciu parametr najbardziej decydujący o jakości mojego latania, a nie po to by udowodnić, że jestem od kogoś mądrzejsza. A to czy wychodzę poza certyfikowany zakres to już mój problem i odpowiedzialność.
Tu pełna zgoda, na szczęście nikt nie zmusza nas do latania na certyfikowanych glajtach i oby tak pozostało.
>
> Pozdrawiam, Monika
Pozdrawiam
Piotr