Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Francja, startowiska: Saint Andre les Alpes, Moustiers ste marie

143 views
Skip to first unread message

kris

unread,
May 30, 2012, 12:05:14 PM5/30/12
to

siara

unread,
May 31, 2012, 1:31:28 AM5/31/12
to
Linki które podałes odpal w Chrome
Na górze wyskoczy ci taka belka. na niej naciśnij "tłumacz"... a później daj znać czego JESZCZE chciałbys sie dowiedziec

siara

kris

unread,
May 31, 2012, 9:59:07 AM5/31/12
to
o Chrome to wiem, że jest taka możliwość, i czasami korzystam

od pilotów którzy już tam latali
Proszę o dodatkowe informacje nie ujęte na tych stronach,

Krzysiek

Wuj

unread,
May 31, 2012, 11:56:38 AM5/31/12
to

> od pilotów którzy już tam latali
> Proszę o dodatkowe informacje nie ujęte na tych stronach,
>
> Krzysiek

Nie wiem, bo nie napisałeś, jakiej kategorii jesteś pilotem.
Podejrzewam, że początkujący lub mniej doświadczonym. Dlaczego tak
sądzę? Bo pytasz między innymi o mekkę latania przelotowego/
zawodniczego. Mam na myśli St Andre.
W St Andre latać może latać każdy. Problem polega na tym, że trzeba
wiedzieć w jakich godzinach. Początkujący lub kursanci do 11 lub po
18-19. Zaawansowani startują 12-13. Start w godzinach popołudniowych
grozi wypadkiem o ile chmura nie zasłoni okolicy startu. Dotyczy to
pilotów każdej kategorii. Generalnie np. angole określają miejsce:
atomowa termika i świszczące wiatry dolinowe. Termika i wiatry
dolinowe działają nawet o zmierzchu. Sam miałem sposobność się o tym
przekonać. Mam zamiar odwiedzić ten rejon jesienią.
W Moustiers jest niespodzianka. Złota gwiazda powieszona na linie
ponad miasteczkiem, tuż obok wlotu do kanionu Verdon. Pisząc złota mam
na myśli kolor.
Gourdon pomimo tego, że wygląda jak kamieniołom, nie jest tak źle. Nie
znam z autopsji, bo mnie przegonił z tamtąd deszcz. Dużo ludzi tam
lata, więc powinno być ok. Przynajmniej ze startu będziesz widział co
się dzieje. Bo w St Andre na starcie w tygodniu nie ma tłoku. Dopiero
wieczorem pojawia się kilku zainteresowanych.

Pozdrawiam,
Wuj

Wuj

unread,
May 31, 2012, 12:03:33 PM5/31/12
to

kris

unread,
May 31, 2012, 1:34:01 PM5/31/12
to
Wuju,
Dzięki za informację,

Owszem jestem "początkującym" pilotem (z IPP4), poza lataniem w Polsce i Czechach kiedy dopiszą warunki, staram się dodatkowo latać na wyjazdach rodzinnych. Małymi krokami zdobywam doświadczenie w różnych miejscach (Słowenia, Austria). Informacje które mi przekazałeś będą bardzo pomocne, a Twoje fotki dopełniają obraz "całości". Podczas planowanego wyjazdu zamierzam wykonać jakieś XC (jak dla mnie, plan min. 50km)

Krzysiek

Wuj

unread,
Jun 1, 2012, 4:04:56 AM6/1/12
to
Jak będziesz w St Andre to najlepiej skontaktować się z:
http://www.aerogliss.com/#/content/start/
Jak tam byłem urzędowała sympatyczna pani u której można było
zasięgnąć języka. Raz nam nawet użyczyła laptopa z netem. Generalnie
przed lataniem wszyscy się tam zbierają. Jak nie ma transportu na
start to się organizuje sciepkę na taryfę. Wychodzi po 4-5 euro od
głowy. Warto zabrać radio, ponieważ można sobie ustawić częstotliwość
na której nadawane są automatyczne informacje o aktualnym stanie
pogody.
Generalnie powinno się zgłosić zamiar latania w tym miejscu. Nie
chodzi o pobieranie bakszyszu tak jak u nas, ale o bezpieczeństwo.
Co do panujących tam warunków to są inne niż np. Słowenii. Jest tam
sucho i bardzo duże różnice temperatur. W dzień upał, wieczorem 9, nad
ranem 1 w plusie. Temperatury z września.
Wyjazd do Francji zmienił moje podejście do latania. Sprzedałem
skrzydło będące obrzezanym Magusem i kokon. Kupiłem sobie BuzzZ-a i
siedzącą uprząż. Wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata. Przekonałem
się, że lepiej wyciskać ze szkolnego skrzydła prawie wszystko niż z
wyczynówki prawie nic. O dziwo działa to także w naszych warunkach
klimatycznych.

Pozdrawiam,
Wuj

kwscore

unread,
Jun 1, 2012, 5:41:22 AM6/1/12
to
> Wyjazd do Francji zmienił moje podejście do latania. Sprzedałem
> skrzydło będące obrzezanym Magusem i kokon. Kupiłem sobie BuzzZ-a i
> siedzącą uprząż. Wszyscy patrzyli na mnie jak na wariata. Przekonałem
> się, że lepiej wyciskać ze szkolnego skrzydła prawie wszystko niż z
> wyczynówki prawie nic. O dziwo działa to także w naszych warunkach
> klimatycznych.
>
> Pozdrawiam,
> Wuj

Nie kumam jednego,pisałeś już naście razy,latałem na żylecie i kokonie
który ubija,teraz przesiadka na skrzydło szkolne i zwykłą uprząż
czyli wnioskując,nie dawałeś sobie rady na mocniejszym skrzydle ?
wszyscy którzy latają na mocniejszych skrzydłach i siedzą w kokonie
mają przesiąść się na szkolne skrzydła ?

K.


Wuj

unread,
Jun 1, 2012, 12:35:15 PM6/1/12
to
On 1 Cze, 11:41, kwscore <kwas...@hotmail.it> wrote:

> Nie kumam jednego,pisałeś już naście razy,latałem na żylecie i kokonie
> który ubija,teraz przesiadka na skrzydło szkolne i zwykłą uprząż
> czyli wnioskując,nie dawałeś sobie rady na mocniejszym skrzydle ?

To oczywiste. Gdyby było inaczej, to po bym zmieniał sprzęt?

> wszyscy którzy latają na mocniejszych skrzydłach i siedzą w kokonie
> mają przesiąść się na szkolne skrzydła ?
>
> K.

Dobra nie będę już poruszał tego tematu.

Pozdrawiam,
Wuj

kris

unread,
Jun 1, 2012, 1:13:50 PM6/1/12
to
Hej Wuju,
Jeszcze raz dzięki za uzupełnienie informacji :)
Przeglądałem twoje fotki i zauważyłem miejsca w których także byłem Annency, Montmin oraz Twojego BuzzZ. Ja, w tamtym roku po kursach zakupiłem BuzzZ3, nastawiałem się na Rusha, ale ktoś mądrzejszy poradził mi, iż BuzzZ3 będzie dla mnie lepszy (przewidywany nalot roczny do 50h), i miał rację. Po dwóch latach latania samodzielnie w różnych warunkach (także +7m/s, turbulencje, itd) mój wybór okazał się właściwy. Owszem zaraz na forum będzie dyskusja ..., ale ja czerpię przyjemność z latania, a nie modle się o lądowanie. Dodatkowo w praktyce zauważyłem tendencję do zmieniania skrzydeł na klasę niższą.
Krzysiek

Jacek Zdynowski

unread,
Jun 1, 2012, 2:32:00 PM6/1/12
to

Użytkownik "Wuj" <flyz...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:5fb47f9e-0809-4c8c...@n33g2000vbi.googlegroups.com...
Witaj
Jak ktoś tego sam nie odkryje, to obawiam się, że nie da się tego tak
przekazać, żeby nie zostało opacznie zrozumiane :)
pozdr. Atlantyda


ArekG

unread,
Jun 8, 2012, 5:38:45 AM6/8/12
to
W dniu 2012-05-31 19:34, kris pisze:
To ja jeszcze dorzucę od siebie apropos St. Andre. Miejsce pod względem
warunków (byłem we wrześniu) rewelacyjne! Jeśli chodzi o przeloty, to
opis przykładowego przelotu znalazł się w książce
http://www.xcmag.com/2011/11/classic-routes-press/
Bardzo polecam, jest tam opisana praktycznie cała wyprawa kilometr po
kilometrze, także może być bardzo przydatne. Mam ten album w domu, w
razie czego mogę zeskanować ta część o St.Andre (Annecy też tam chyba
jest z tego co pamiętam) i podesłać (daj znać na priv, album jest po
angielsku).
Co do widoczków i startowisk w St. Adndre, to tu jest trochę ujęć z
mojego rekreacyjnego latania nad nimi:
http://www.youtube.com/watch?v=yp04yq-ym7Y&feature=plcp


--
Pozdrawiam
Arek G
0 new messages