W dniu 2014-02-02 16:26, eltomekBW pisze:
>
> Hej,
> Wybieram się z rodzinką na tydzień do Międzygórza i pomyślałem, żeby zabrać glajta,
Cześć, zależy ile km jesteś w stanie podjechać samochodem ale generalnie
szału nie ma, góry są ale wszystko zalesione i nie ma miejsc do startu.
Wspominana Czarna Góra, przynajmniej wjedziesz wyciągiem, na kierunek
północny wschód, przy silnych wiatrach lepiej lądować na przełęczy niż
na dole przy nartostradach, bo może poskładać na śmierć. Na ten sam
kierunek wiatru jest też Huta, tylko że to 20 km drogi (ale za to jest
wjazd na sam start). Na zachodni kierunek w Stroniu Śląskim Łysiec albo
w czechach Sanov, przy słabych wiatrach można walić zloty ze Świniaka
(Svini Hora), czyli z kompleksu narciarskiego Morava. Przy wschodzie
możesz zrobić też zlot ze szczytu Śnieżnika w kierunku Stronia Śląskiego
(deniwelacja start-lądowanie) prawie 800 metrów, jak będzie mocniej
wiało to jest bezproblemowy żagielek i lądowanie na szczycie. Na
południowy kierunek wiatru najbliższa działająca góra to Mieroszów :(
Ewentualnie "pagór rozpaczy" pod Idzikowem, żagiel tam działa pod
warunkiem że wieje idealnie pod stok, lecz prawie zawsze jest wschodnia
odchyłka. Są też inne możliwości, ale czysto hipotetyczne bądź mocno
hardkorowe: południe ze Śnieżnika w kierunku czech, tyle tylko że niżej
jest sam las więc musi wiać na tyle żeby się utrzymać. Albo południowe
zbocze Czarnej Góry, tylko że startowisko jest kompletnie nie
przygotowane, głazy, korzenie a późniejszy dolot do pierwszych łąk może
się nie udać. Ja latam w tych okolicach na lotni z napędem i gdyby nie
napęd to bym zamienił te hobby na szachy.
pozdrawiam
Remigiusz