On Monday, August 25, 2014 10:58:46 AM UTC+2, uriuk wrote:
> W dniu 2014-08-25 10:51, Adam Grzech pisze:
>
> > nie wiem czy dla zwiezienia 10-15kg sprz�tu bo tyle max za�adujesz na siebie do startu op�aca si� taszczy� co najmniej 5kg ekwipunku, u�ytecznego tylko przy dobrej pogodzie.
Ryzyko zawsze jest przy hike&fly, ze trzeba bedzie zejsc pieszo. Zdarzylo sie nie raz i pewnie jeszcze nie raz sie zdarzy.
> Logiczniej byloby zabrac tandem. Wazy 2x wiecej, ale zabierze i 100 kg,
> pod warunkiem, ze przy starcie pomoze sprawna ekipa.
Takie moje spostrzezenia:
1. Do tandemu trzeba miec troche wiecej kwalifikacji (przynajmniej z pasazerem), a jesli worek sprzetu tego nie wymaga w PL, to przynajmniej umiejetnosci -- inny sprzet, troche inny start i ladowanie niz solo.
2. Sprzet tandemowy tez istnieje w wersji light.
3. Osobiscie wydaje mi sie, ze najlepsza opcja to by bylo jakies klasyczne skrzydlo (czyt. paralotnia, a nie jakies mini-wing) w wersji light, nawet troche przewazone ;)
4. Trzeba by przemyslec pakowanie ladunku, zeby w razie spalonego startu (kamole czy inne skaly na "startowisku", etc), czy "trudnego" ladowania nie oberwac tym sprzetem po kregoslupie.
Pozdro