Szukam dla siebie wyrozumiałego skrzydła na sam początek. Latać będę
głównie z napędem, ale jak się jakieś góry trafią, to chętnie i
swobodnie.
Co dla "zielonego" lepiej - Apco thrust, apco Thrust HP, czy Paramania
GoFly?
A może jeszcze coś innego?
Pozdrawiam i dzięki!
Szczerze polecam Apco THRUST HP. Miałem to skrzydło zanim przesiadłem
się na Vistę HP. Jest bardzo stabilne i "pewne" w powietrzu. Nigdy nie
miałem żadnych nieprzyjemnych przygód a co za tym idzie "pełnych
gaci". Jest wykonane (moim zdaniem) z lepszych i trwalszych
materiałów. Jest również szybsze od podobnych w tej klasie. Idealne na
początek i nie tylko. Pzdr.
Apco Force nie jest specjalnie dedykowane dla osób "zaraz po kursie"
więc nie wchodzi chyba w grę. Thrust HP jest również bardzo
bezpiecznym skrzydłem jeśli chodzi o latanie swobodne bo do i takiego
latania zostało stworzone.
No coś takiego! A ja mam samostatka Nucleona i w górach w Czarnogórze
dokładałem na termice i żaglu tzw. klasykom :)
pozdrawiam
Stribo
Witam
Jak wylatałeś więcej niż 20-30 godz to
zdecydowanie Revolution,
ponieważ ma dużą regulację prędkości a to nieraz ratuje życie
przy silnym wietrze.
Natomiast Apco jest dużo wolniejsze
To wszystko zależy jak chcesz latać
Do latania rekreacyjnego proponuję Apco, natomiast jeżeli chcesz się ścigać
i poczuć adrenalinę to zdecydowanie Revolution
Pozdrawiam
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Witam !
Dodam jeszcze że jest jeszcze VISTA HP dobra pod napęd i do swobodnego.
Prędkością nie ustępuje Rewolutionowi, i ma tą przewagę że jest z gelwenoru.
Rewolution to rocznik 2005 a Vista HP 2009.
P
J
TSLCS
> Co dla "zielonego" lepiej - Apco thrust, apco Thrust HP, czy Paramania
> GoFly?
> A może jeszcze coś innego?
Może coś z Windtecha? Nie wiem kto mógłby ci doradzić...
Zbyszek
nie oba ale i paramanie. w sumie 3 wymienione w tym wątku. Więc jeden
wyjazd a oblatasz wszystkie i wybierzesz odpowiednie.
Może też spróbujesz coś innego, żwawszego?
Pozdrawiam
Madman
Bardzo wolne w stosunku do jakich skrzydeł ? Zapewne do
samostatecznych skrzydeł pod napęd, co czyni takie porównanie bez
sensu. Kolega jednak zastanawia się nad skrzydłem również do latania
swobodnego. To skrzydło na prędkości trymowej nie odbiega od innych
skrzydeł do latania swobodnego. Natomiast przy odpuszczonych trymerach
zaczyna osiągać przyzwoite prędkości. Nie jest to nucleon ale i też
nie miał nim być.
Co do tego co napisał Stribo to bez komentarza. Ja jednak radzę Tobie
żebyś nie brał pod uwagę skrzydeł samostatecznych gdy chcesz latać na
jednym skrzydle również swobodnie a już na pewno nie nucleona skoro
piszesz, że szukasz skrzydła na początek. Musisz pamiętać, że jedno
skrzydło do PPG i PG zawsze będzie kompromisem pomiędzy osiągami
głównie dotyczącymi PPG. Czyli po prostu, może mu brakować tak
upragnionej przez większość PPGowców prędkości w połączeniu z niby
bezpieczeństwem, którą dają skrzydła samostateczne :)
Jarek
pozdrówko janusz
Użytkownik "diesmal" <ndie...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1b1b918d-944f-4423...@a11g2000vbn.googlegroups.com...
Kolega jednak zastanawiał się nad skrzydłem przede wszystkim do PPG a
tymczasem okazjonalnie w górach to Nucleonem bardzo skutecznie mozna
polatać.
My mamy kolege na Apco Thrust i niestety on rezygnuje z wielu
wycieczek i latania w niektorych warunkach bo z Nucleonami, Actionami,
Revolutionami i Syntezami nie ma najmniejszych szans.
Z tym "na początek" to powiedział bym raczej, że na początek wystarczy
latać w przyzwoitych warunkach pogodowych a wtedy jest to aż nadto
bezpieczne skrzydło.
Natomiast na tym "niby bezpieczeństwie" to sie jeszcze jakoś nie
zawiodłem. Nawet wtedy, gdy leciałem w totalnej turbulencji ( wóz
drabiniasty na wyboistej drodze polnej). 15 km/h na wstecznym, 50 m
nad terenem. Po 10 minutach wylądowałem w tym szkwale bezpiecznie,
stojąc na speedzie, bez żadnych podwinięć, klap itd.
pozdrawiam
Stribo
Użytkownik "stribo" <vi...@latawce.com.pl> napisał w wiadomości
news:ceb2888e-129a-4c27...@c13g2000vbr.googlegroups.com...
pozdrówko janusz
Dla zielonego? Może Nemo? Jak masz mniej kasy to Vox? Fajny też jest
Nemesis. Te skrzydła tanio kupisz i za rok sprzedasz w podobnej cenie
jak kupiłeś, ale kupuj tylko z ważnym przeglądem - nawet gdy musisz
dopłacić. Wlatasz się, podszkolisz, zrobisz z 40 godzin i zmienisz. Na
tych skrzydłach nie będziesz się wybierał w gorsze warunki a są to
sprawdzone konstrukcje.
Samostatek na początek? hmm... może i koledzy mają rację. Możesz
wybrać lepsze i szybsze skrzydło ale latać w dobrych warunkach.
Problem w tym, że pilot pilotowi nierówny po kursie i jeśli sobie nie
będziesz radził przy starcie, to się zrazisz.
pozdrawiam
> Dla zielonego? Może Nemo? Jak masz mniej kasy to Vox?
Dajcie spokój. Nie po to instruktor się użera z oporną materią, żeby
mu potem ktoś klienta podbierał. Zresztą z tego co widać klient ma
wyraźnie zaznaczone granice swobody wyboru :)
Zbyszek
> Dla zielonego? Może Nemo? Jak masz mniej kasy to Vox?
Dajcie spokój. Nie po to instruktor użera się z oporną materią, żeby
mu potem klienta ktoś sprzed nosa zwinął. Zresztą jak widać klient ma
wyraźnie zaznaczone granice swobody wyboru i może uszanujemy ten wybór
bez względu na to czyj on jest :) To chyba się nazywa molarność.
Zbyszek
> Dajcie spokój. Nie po to instruktor użera się z oporną materią, żeby
> mu potem klienta ktoś sprzed nosa zwinął. Zresztą jak widać klient ma
> wyraźnie zaznaczone granice swobody wyboru i może uszanujemy ten wybór
> bez względu na to czyj on jest :) To chyba się nazywa molarność.
taaa, kupiłem kiedyś u instruktora "skrzydło dla początkującego" i po
miesiącu zacząłem marzyć o czymś do latania. cały czas jestem na
początku ale już nigdy nie kupię skrzydła dla początkującego bo te są
niebezpieczne! :)
m-c
> taaa, kupiłem kiedyś u instruktora "skrzydło dla początkującego" i po
> miesiącu zacząłem marzyć o czymś do latania.
Dobra dobra :) A ile razy wszedłeś cało z opresji tylko dzięki temu,
że skrzydło było rekreacyjne? Bo z tego co pamiętam, to warunki sobie
dobierałeś od razu jak dla Nucleona :). Jakieś burze i silne wiatry
pamiętam. I jakoś zawsze udawało się ujść cało. A że dużo latasz i
szybko się rozwijałeś wtedy jako pilot, to i decyzja o następnym
skrzydle przyszła dość szybko. I na szczęście wybrałeś coś, co nadal
mieści się w kryteriach skrzydła rekreacyjnego. Gorzej, gdy taki
szybko rozwijający się pilot wybiera sobie skrzydło sportowe, lub nie
daj boże wyczynowe. Taki wybór zawsze się mści.
Zbyszek
> Dobra dobra :) A ile razy wszedłeś cało z opresji tylko dzięki temu,
> że skrzydło było rekreacyjne? Bo z tego co pamiętam, to warunki sobie
> dobierałeś od razu jak dla Nucleona :). Jakieś burze i silne wiatry
> pamiętam.
nie wiem czy dobrze Cię z tą moralnością zrozumiałem? bo nie chciał
bym dostać zaraz po nerach ale skoro sezon się kończy i jest sporo
kursantów to wyścig się zaczął? :) no to pamiętaj pilocie młody, nie
daj się wbić w materac! :)
burze, wiatry? nigdy w życiu! to było skrzydło, na którym lekki
podmuch odczuwałem jak kataklizm!
patrząc z perspektywy to była całkiem fajna jazda i wykształciła
pozytywne reakcje a i tamtych emocji mi czasem w powietrzu brakuje ale
nadal twierdzę, że kupowanie takiego skrzydła, tym bardziej do PPG, to
duuuże nieporozumienie. sądzę, że szkoły mogły by zarobić i na
wypożyczaniu skrzydeł "na początek" tym bardziej, że służą miesiąc/dwa/
trzy i nie łatwo się ich potem pozbyć bez sporej straty. pilot, który
lata na takim skrzydle dłużej niż 30 godzin staje w miejscu w swoim
rozwoju bo ciągle tylko buja nad pogodną łąką i wtedy taki zestaw
zaczyna się robić mniej lub bardziej niebezpieczny w zależności od
temperamentu i pomysłowości osobniczej.
ale można temu zaradzić, np. muflonem :)
mielec
zdolniejszym nucleonem (fusionem?), mniej zdolnym synteza
(revolutionem?)
PS: nie lubie monopolu, wiec zawsze proponuje kilka rozwiazan a nie
jedno naj, bo gozdzikowa tez uzywa nucleona ...
--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)
> nie wiem czy dobrze Cię z tą moralnością zrozumiałem?
Spoko. Pisałem o molarności ;)
> pilot, który
> lata na takim skrzydle dłużej niż 30 godzin staje w miejscu
Dla pilota, który się chce rozwijać te 30 godzin to pół pierwszego
sezonu i trochę wydatków. Dla takiego, który traktuje latanie jak
wyjazd na narty w ferie zimowe to dwa lata latania bez najmniejszego
postępu.
Zbyszek
Pytającego nie znam, sam też nim nie jestem i wypraszam sobie "zaznaczane
granic wyboru", bo tu to już przeginasz pałę.
Walter
> Pytającego nie znam, sam też nim nie jestem i wypraszam sobie "zaznaczane
> granic wyboru", bo tu to już przeginasz pałę.
Skoro nie znasz kupującego, to trzeba bić na alarm, bo sądząc po
ilości postów to mnóstwo ludzi nie wie o istnieniu innych skrzydeł jak
właśnie Apco, Paramania i ewentualnie Windtech. Oczywiście pisze się o
skrzydłach Dudka, ale bardziej w kontekście problemów jakie mają z
nimi piloci niż zachwalania, że są super. Jak widzisz mnie ta sytuacja
bawi i próbuję sobie leciutko z niej drwić. Ty możesz być z siebie
dumny, że zmonopolizowałeś w jakiś sposób świadomość sporej rzeszy
pilotów i te słowa oburzenia, które tu wypowiadasz trącą mi
hipokryzją :) Wynikają one też pewnie ze złego zrozumienia tego
"zaznaczenia granic wyboru". Te granice to nic co jest narzucane z
zewnątrz. Każdy ma w głowie swoje własne granice i w nich się porusza.
I jeśli ktoś poszukuje skrzydeł, które akurat ty sprzedajesz, to z
pewnością nie dlatego, że tak mu kazałeś. To jego wybór i to
ograniczenie sam sobie narzucił. I ja wyraźnie napisałem, że szanuje
ten wybór :) Nawet jednym słowem nie próbowałem go zmienić.
Z drugiej strony nie możesz zaprzeczyć, że każdy sprzedawca ogranicza
swoją ofertę do tego towaru, który może zaoferować. Nie powinieneś
mieć pretensji, że poszukujący skrzydeł otrzymuja informację o tym, że
mogą w swych poszukiwaniach niepotrzebnie sami się ograniczać. Sam z
tego korzystasz, więc nie możesz tego potępiać. Więc skąd to
oburzenie, że pisze się o tym publicznie?
Co do praktyki, że instruktorzy sprzedają swoim uczniom sprzęt na
którym dodatkowo zarabiają uważam (zgodnie z tym co napisałem) za
praktykę którą trzeba uszanować i to z kilku powodów. Pierwszy powód
to taki, że z samego szkolenia nie da się wyżyć i zyski na sprzęcie są
znaczącym dochodem instruktorów. Po drugie instruktor znający ucznia
najlepiej może doradzić mu sprzęt. Co prawda właściwie we wszystkich
przypadkach po szkoleniu piloci mają umiejętności jedynie do latania
na takim sprzęcie na jakim się szkolili, a te praktycznie niczym się
nie różnią bez względu na firmę, ale swoboda wyboru skrzydła po kursie
doprowadza czasem pilotów do bardzo złych decyzji. Dlatego dopóki
instruktorzy nie próbują sprzedawać szmelcu tylko oferują w miarę
dobry sprzęt rekreacyjny, to nie widzę sensu w prześciganie się w
ofertach. Jeśli piloci chcą mieć większą ofertę to może zaproponować
szkołom współpracę handlową. Absolwent kończąc szkolenie otrzymuje
listę skrzydeł oferowanych przez wszystkich instruktorów i wybiera
sobie to, co mu pasuje. Instruktor bierze za sprzet który sam
sprzedaje całą marżę, a jeśli sprzedaje sprzęt innego instruktora to
marża idzie do podziału. Dało by to nową jakość w sytuacji gdzie
wszyscy na tym zyskują.
Zbyszek
Hej,
zadne z wyzej wymienionych przez Ciebie skrzydel wedlug mojej oceny
nie nadaje sie dla poczatkujacego pilota. Obserwowalem reakcje tych
skrzydel na treningu bezpieczenstwa ktore organizujemy.
Sprobuj wybrac konstrukcje uniwersalna ktora bezproblemowo pasuje
rowniez do latania swobodnego. Najlepiej bedzie dla Ciebie jezeli
bedziesz szukal skrzydel w klasie EN-A maksymalnie EN-B nie
samostatecznych...
Z racji tego ze jestem komercyjny bo pracuje w szkole paralotniowej
nie bede Ci proponowal zamiennikow dla podanych przez Ciebie pozycji,
ale jest ich bardzo duzo na rynku. Dla Ciebie wazne jest teraz zebys
kupil sobie skrzydlo ktore wybacza bardzo duzo bledow i bardzo lekko
startuje. Kup cos co bedziesz mogl z powodzeniem sprzedac za 2 lata.
Jak nabierzesz wprawy kupisz sobie jakas kose typu Thrust HP tylko do
latania PPG. Po roku czy dwoch, bedziesz wiedzial czy bedziesz latal
swobodnie czy tylko ppg.
Nie kupuj sprzetu dopoki sie na nim nie przelecisz i sam sie nie
przekonasz czy sterowki leza Ci dobrze w rece. Na wypowiedzi
grupowiczow i ich rady patrz przez palce ;-) posty niepodpisane z
imienia i nazwiska sa czesto typowo komerycjne.
Tyle co moge Ci doradzic.
Pozdrowienia
Jarek Borowiec
Zapomnialem dodac ze nie widzialem jak sie zachowuje ten GoFLY, i
chcialem nadmienic ze moja wypowiedz dotyczy skrzydel Thrust i Thrust
HP ktore wymieniles.
Pozdro
J.
Witam
Tylko jak ten po kursie ma wiedzieć co mu pasuje? wylatał może 5h na
szkolnym i teraz ma wybierać. Na jakiej podstawie ma wybrać innego
producenta, jak nie po lotach na demówkach i w większym stopniu po
dobrych radach kolegów i grupowiczów? No chyba że mu się spodobało to,
na którym latał i je kupi.
w dodatku masz UOKIK który zaraz zwęszy jakąś zmowę cenową,
ograniczanie konkurencyjności czy inne jeszcze dogadywania się
sprzedawców. Dowali karę i się skończy.
> Jak nabierzesz wprawy kupisz sobie jakas kose typu Thrust HP tylko do
> latania PPG.
Kurcze, nie chciałbym denerwować Waltera swoimi opiniami, ale muszę to
napisać. Skrzydło, które ma wydłużenie poniżej 5 nie można nazywać
kosą :). W ten sposób może sie okazać, że kosami w taki stopniu są
zarówno Buran jak i Nemo moto. Jeśli pilot chce zaczynać swoje latanie
napędowe, to naprawdę trudno mu zaproponować coś mniej kosowego.
Zbyszek
Nie wiem czy dobrze zrozumialem Twoja wypowiedz...
Jezeli sadzisz ze wydluzenie definuje bezpieczenstwo to chyba cofnales
sie w rozwoju przynajmniej o 10 lat ;-)
Thrust HP to skrzydlo klasy EN-C. Oczywiscie certyfikat certyfikatem,
i moze miec wpisane tam duzo A i duzo B. W mojej ocenie jednak to
skrzydlo nie nadaje sie dla poczatkujacego, takie wnioski wyciagnalem
po sposobnie zachowania. Zgodzisz sie chyba ze mna ze sa konstrukcje
ktorym do certyfikatu i literkom bardzo daleko
Jezeli wrocimy do definicji "kosy" to dla mnie kosa bedzie zawsze cos
co jest zle dobrane pod katem umiejetnosci :-)
Pozdrowienia
Jarek
> Tylko jak ten po kursie ma wiedzieć co mu pasuje? wylatał może 5h na
> szkolnym i teraz ma wybierać. Na jakiej podstawie ma wybrać innego
> producenta, jak nie po lotach na demówkach i w większym stopniu po
> dobrych radach kolegów i grupowiczów?
Ja znam praktykę. Ogranicza sie ona do przedstawienia swojej oferty,
zazwyczaj ubogiej. Widząc taką ofertę klient na dzeń dobry czuje
lekkie pieczenie w okolicy odbytu i zaczyna się nerwowo rozglądać za
powodem tego pieczenia. Ponieważ nigdy nie będzie miał możliwości
prawidłowej oceny oferty, to to uczucie pieczenia go nie opuści nawet
jak zmieni sprzedawcę. Proponowane tutaj oferowanie sprzętu innych
sprzedawców jest jedynie garścią wazeliny na tą sytuację. Oczywiście
można do listy wprowadzić takie parametry jak cena, dopasowanie
rozmiarowe, materiały, wykonanie, serwis, łatwość odsprzedaży i utrata
wartości, ale nie sądzę, żeby instruktorzy robili to z własnej woli.
Jeśli jednak zaproponują inne skrzydła to nawet jeśli klient je
wybierze, to coś na tym zarobią, zarobi inny instruktor nawet jeśli
nie kiwnie palcem (najwyżej będzie dobrze reklamował swój sprzęt i ta
reklama przeniknie do potencjalnych klientów) a klient będzie miał od
razu ofertę wszystkich skrzydeł dostosowanych do jego poziomu
dostępnych na rynku i pasujących do umiejętności i talentu. To
ostatnie najlepiej może ocenić szkolący instruktor, bo obcy sprzedawca
od takich ocen zawsze umywa ręce. W tej chwili oferta jest siłą rzeczy
ograniczana, co w większym stopniu naraża na bład kupowania sprzętu
niedostosowanego do predyspozycji.
> w dodatku masz UOKIK który zaraz zwęszy jakąś zmowę cenową,
Oferowanie sprzętu innych sprzedawców nazywasz ograniczeniem
konkurencji? Mam nadzieję, że nie jesteś urzędnikiem :)
Zbyszek
> Jezeli sadzisz ze wydluzenie definuje bezpieczenstwo to chyba cofnales
> sie w rozwoju przynajmniej o 10 lat ;-)
Raczej twoje opinie pochodzą z czasów gdy Omegi miały wydłużenie
5,3 ;)
> Thrust HP to skrzydlo klasy EN-C.
No i zmusiłeś mnie do przejrzenia raportu z testu. C jest tylko jedno
za nurkowanie do 60 stopni w górnej wadze po połówce. Znając problemy
jakie występują przy certyfikowaniu skrzydeł projektowanych do latania
na odpuszczonych trymerach nie dziwią mnie kiepskie wyniki testów
robionych na zaciągniętych trymerach. Potem i tak skrzydło jest
użytkowane w większości czasu w konfiguracji, w jakiej zupełnie nie
było atestowane, czyli te wszystkie atesty skrzydeł napędowych to taki
umowny cyrk robiony tylko po to, żeby klienci mieli spokojniejsze
sumienie przy braku umiejętności. A ten spokój sumienia jest tyle samo
wart, co polisa na życie którą realizuje się po śmierci:)
> W mojej ocenie jednak to
> skrzydlo nie nadaje sie dla poczatkujacego, takie wnioski wyciagnalem
> po sposobnie zachowania. Zgodzisz sie chyba ze mna ze sa konstrukcje
> ktorym do certyfikatu i literkom bardzo daleko
Musiałbym się odnieść do konkretów aby nie być posądzonym o ten,
no .... Judeocośtam. Aron się jeszcze nie wypowiadał.
Zbyszek
Nie nazywam ograniczeniem, ale znam ten urząd. Dogadywanie się na
rynku jest raczej źle widziane. Lepiej, aby taki instruktor miał w
ofercie kilka firm. Wtedy jest to normalna praktyka i szeroki
asortyment. Działkowanie się "Łupem" w takiej sytuacji może uchodzić
za zmowę.
I nie jestem urzędnikiem. Nie stać by mnie było na "pisanie" tutaj, o
zakupie sprzętu nie wspominając. No chyba że byłbym skoligacony z samą
górką :))))). Ale też tak nie jest.
Po porostu codzienne boje z urzędami i ustawami w firmie :)
Madman
> Działkowanie się "Łupem" w takiej sytuacji może uchodzić
> za zmowę.
Jakim łupem? To chyba niedobrze jak marża handlowa zaczyna dostawać
pejoratywne znaczenia.
Ponieważ zima nadchodzi wielkimi krokami, to chyba zrobię dwa
zestawienia skrzydeł dla kończących kurs paralotniowy. Jedno
zestawienie będzie dla pilotów kończących edukację zaraz po drugim
etapie, a drugie dla takich, którzy pod opieką instruktora wylatali
conajmniej 30 godzin. Ta pierwsza grupa to będą skrzydła o wydłużeniu
około 5, a druga o wydłużeniu około 5,4. Potrzebne by było także
zestawienie skrzydeł napędowych, ale tu prawie wszystkie konstrukcje
nadają się zaraz po kursie, bo wiadomo jacy piloci na nie wsiadają i
jakie są ich umiejętnosci :) Jak macie jakieś propozycje jak takie
zestawienie powinno wyglądać to czekam na propozycje.
Zbyszek
P.S. pewnie się znajdą też tacy, którym pomysł się nie spodoba. Tych
także proszę o opinie.
Ja również polecam thrusta hp jest to bardzo fajne skrzydełko. Jest
nawet szybsze od Actiona
Polecam Thrusta Hp bardzo fajne skrzydełko.
> Ja również polecam thrusta hp jest to bardzo fajne skrzydełko. Jest
> nawet szybsze od Actiona
A skąd wiesz? Wzruszyłem się jak zobaczyłem, że specjalnie stworzyłeś
sobie nowy profil żeby umieścić tą informację na grupie :)
Zbyszek
Ponieważ mam te dwa skrzydła i kiedyś zrobismy porównanie i okazało
się że thrust hp jest szybszy jakieś 3 km\h od actiona.
> Ponieważ mam te dwa skrzydła i kiedyś zrobismy porównanie i okazało
> się że thrust hp jest szybszy jakieś 3 km\h od actiona.
Widzę, że ci się zabawa spodobała:)
A możesz podać warunki w jakich testowaliście te skrzydła? I napisz
jeszcze o której prędkości piszesz, bo może o minimalnej a czytający
się podniecają że to chodzi o maksymalną. A, i jeszcze napisz o
którego Actiona chodzi.
Zbyszek
> Thrust HP to skrzydlo klasy EN-C. Oczywiscie certyfikat certyfikatem,
> i moze miec wpisane tam duzo A i duzo B. W mojej ocenie jednak to
> skrzydlo nie nadaje sie dla poczatkujacego,
Może obserwowałeś Thrusta HP w rozmiarze M. On nie ma certyfikatu, a
certyfikat mniejszego rozmiaru nic nie powie o zachowaniach większego.
Zbyszek
Skrzydła testowaliśmy w warunkach spokojnych wieczorkiem wiatr ok 2m
\s.
Prędkość testowana to tyko na odpuszczonych trymerach.
Chodzi o starego actiona 27 tego co dudek z paramania produkowali
> Skrzydła testowaliśmy w warunkach spokojnych wieczorkiem wiatr ok 2m
> \s.
> Prędkość testowana to tyko na odpuszczonych trymerach.
> Chodzi o starego actiona 27 tego co dudek z paramania produkowali
No to super. Są jeszcze jakieś cechy w których Thrust HP jest lepszy
pd Actiona?
Zbyszek
Na pewno start jest o wiele prostszy na Thrust hp niż na Actionie
szczególnie gdy nie ma wiatru.
> Na pewno start jest o wiele prostszy na Thrust hp niż na Actionie
> szczególnie gdy nie ma wiatru.
A od Go Fly w czym jest lepszy?
Zbyszek
Moim zdaniem thrust hp jest sporo szybszy i zwiniejszy od go fly.
> Moim zdaniem thrust hp jest sporo szybszy i zwiniejszy od go fly.
I widzisz. Tyle fajnych opinii na temat skrzydeł napędowych i z
pewnoscią cennych dla potencjalnych nabywców będzie musiało wylądować
w koszu jedynie dlatego, że pochodzą z anonimowego źródła. Naprawdę
szkoda.
Zbyszek