W dniu sobota, 14 marca 2015 09:18:56 UTC+1 użytkownik
cm...@wp.pl napisał:
> W dniu sobota, 14 marca 2015 08:30:06 UTC+1 użytkownik
bartoszs...@gmail.com napisał:
> > Mam Rotora trzeci sezon,latam mało ale nie mam dla niego litości.Jedyny problem jaki miałem to szarpaczka ale po wymianie nic się nie dzieje.Żeby dłużej pożyła warto ostrożnie go zalewać żeby nie szarpać po 30 razy.Mój potrafi zapalić od jednego strzału.Wad jako takich nie ma poza tym,że jest słabszy od dużych silników ale za to jest śmiesznie tani w naprawie.Wał ,cylinder,tłok i uszczelki kosztują total mniej niż cylinder do innego silnika.I jeszcze jedno warto zabezpieczyć klamkę szarpaczki magnesem neodymowym przymocowanym do ramy.Jak trzaśnie sprężyna nie uszkodzimy śmigła.
>
> Intryguje mnie jedna rzecz.
> Im mniej ktoś lata rotorem/kundlem/ventorem tym bardziej podkreśla cenę części na korzyść innych marek.
> Wytłumaczcie mi ten fenomem :)?
> Pytam się, po co sobie tym w ogóle zawracacie głowę ?
>
> Jeśli latasz 30-40 godzin rocznie, to konkretny remont w postaci cylindra, tłoka, czy nawet wału "droższej konkurencji" wypada gdzieś po 6-7 latach użytkowania.
> W tym okresie, albo ci się zdąży już znudzić dany napęd i zmienisz na inną nowość, albo pojawią się zamienniki lub po prostu cena części spadnie.
> Ewentualnie rozkładając nie na godziny ale na lata użytkowania, wyjdzie i tak "tanio".
>
> Wysokości i zadowolenia, niezależnie od marki producenta silnika którym na plecach się lata !
Tak, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że można zepsuć lub może się zepsuć silnik po roku po dwóch latach a nie po siedmiu. Dla mnie prostota jest ważna i to że jeśli coś się zepsuje, lub zużyje, to bez problemu zamówię części i ją sam wymienię. I nie, nie tanio bo 500 czy 800 złotych za tłok to nie jest tanio. To jest drogo, sam zniszczyłem kiedyś tłok w innym napędzie, a kolega zniszczył drugi. Ceny tłoków do napędów, łożysk, kół pasowych są duże, mówię to z perspektywy zwykłego, raczej biednego klienta. Reasumując, na remont powstały z mojej winyczy w wyniku jakiegoś pecha, nie chcę wydawać majątku i myślę że mam rację.