W dniu 2015-03-10 13:45, xcmichal pisze:
> Masz rację, ale jak to wpłynie na posiadane certyfikaty i w rezultacie na ewentualne ubezpieczenie?
>
Jak bedzie za luzny to podloz sobie ten cartyfikat jako wkladke :).
Czyzby certyfikat tworzyl jakies bezpieczenstwo?
Zadaniem kasku jest wyhamowanie glowy na jakims tam dystansie, czyli
zmniejszenia przeciazenie dzialajacego na mozg podczas wypadku.
Czynnikiem hamujacym jest warstwa styropianu. Uzupelnieniem,
rozkladajacym obciazenie na wieksza powierzchnie podczas uderzenia w
MALY kamyk lub np korzen jest skorupa, ale jej glownym zadaniem jest
bycie nosnikiem designu i daje punkty do zajebistosci. Chroni w zasadzie
tylko styropian ;).
Teraz kwestia styropianu. Zdecydowana wiekszosc firm ma jeden-dwa
rozmiary skorupy, a wielkosc reguluje gruboscia styropianu. W ten sposob
te wieksze sa mniej bezpieczne, bo maja ciensza warstwe ;).
Mozesz sobie ciut ugniesc ten styropian (1-2 mm praktycznie nie rzutuja)
albo kupic wiekszy rozmiar, w ktorym bedzie mniej styropianu, ale
wszedzie mniej, a nie tylko tam, gdzie cie gniecie. Za to bedziesz mial
kask w pelni atestowany. Taki atest mozna sobie zalaminowac i umiescic
nad dolna czescia plecow bedzie robil za dodatkowy pancerz ;)
--
uriuk
www.uriuk.com